-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać186 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Cytaty z tagiem "kreml" [21]
Ta wojna jest przecież także inwazją strachu, bo oprócz realnych działań militarnych i standardowej dezinformacji ruski mir próbuje wolnych ludzi sparaliżować lękiem przed nieznanymi i nieobliczalnymi skutkami oporu przeciw Kremlowi.
- Powiedziałem niedawno pewnej Łotyszce o mojej podróży do Moskwy, że spotkałem się z rosyjskim rządem, żeby podziękować mu za mocną pozycję prorodzinną w ONZ. Wyciągnęła w moją stronę stary kościsty palec i powiedziała: Nie może pan im ufać. Jeśli w czymś panu pomagają, robią to z innych powodów. To są kłamcy.
Kto by jednak słuchał starych kobiet? Więc napływali kolejni wysłannicy amerykańskiej konserwy i zacieśniali coraz bardziej kontakty z Kremlem oraz prawosławnymi ideologami i działaczami. (s.185).
Każdy głupi wie, jak można się łatwo i szybko pozbyć się diabła (...) To proste jak drut. Trzeba go zbombardować w cholerę w jego centrali na Kremlu.
Gdyby deputowani po ogłoszeniu tekstu odmówili podporządkowania się woli prezydenta, natychmiast miano im wyłączyć światło, wodę, ciepło i kanalizację. Słowem, wszystko to, co się daję odłączyć. Na wypadek strajku okupacyjnego, przewidziano wykurzanie wybrańców narodu z pomieszczenia. Na balkonach miały być rozstawione kanistry z chloropikryną, chemiczną substancją o działaniu drażniącym. Środek ten zazwyczaj stosowany jest do sprawdzania masek przeciwgazowych w komorach dymnych.
(...)rosyjski gigant [Rosnieft] to nie taka zwykła stacja benzynowa. Równocześnie pozyskuje ropę i nią handluje oraz dba o polityczne interesy Kremla.
Dziennikarze śledczy, którzy krytycznie odnoszą się do poczynań władzy, są w Rosji bezkarnie zabijani. Przeważająca część mieszkańców kraju nie ma dostępu do opartych na faktach wiadomości w swoim języku, dotyczących korupcji i nadużyć władzy.
I rzeczywiście był tutaj Kreml – tylko na wieżach, zamiast gwiazd czy orłów widniały złociste trójkąty. Słowo daję, ucieszyłby mnie widok arabskich półksiężyców czy żydowskich gwiazd sześcioramiennych – to przynajmniej byłoby zrozumiałe – ale trójkąty? Co to miało być? Masońska piramida odwrócona do góry nogami? Symbol Trójcy Świętej? Już równie dobrze można by uznać, że to wezwanie do tego, żeby pół litra rozpić we trójkę.
Rosja to jest osobny byt, żadne analogie tam nie działają. Podejrzewam, że stąd tak wiele pomyłek w polityce wobec Kremla.
Z każdą śmiercią ciężar spoczywający na służbach państwowych odpowiedzialnych za wyżywienie mieszkańców Leningradu zmniejszał się o dwieście pięćdziesiąt gramów dziennie, co potwierdzało słuszność makabrycznego spostrzeżenia Stalina, że „śmierć rozwiązuje wszystkie problemy: nie ma człowieka, nie ma problemu". Optymizm, jaki towarzyszył grudniowemu spotkaniu radzieckich przywódców na Kremlu, nie zdołał się jednak przerodzić w rzeczywiste wojskowe zwycięstwa. Żołnierze Armii Czerwonej, coraz słabsi, chorzy i z niskimi moralami, nie mieli ani siły, ani amunicji potrzebnej do wyparcia Niemców spod miasta.
Miłość, gdy się jej dobrze przyjrzeć, zawiera w sobie element identyfikacji – niesie ze sobą zazdrość i podejrzliwość. Pomyśl o tym. Wiara jest czymś zupełnie innym. Miłość może wiarę tylko osłabiać. Spójrz na to w skali świata: podejrzewamy własny rząd, który darzymy pewnego rodzaju miłością, o każdy rodzaj kłamstwa i krętactwa, a jednak jako naród łatwo ulegamy wierze w to, co mówi Kreml. Czy to nie zastanawiające? Propaganda wroga zawsze wydaje się prawdziwsza niż nasza własna [26 marca].