-
Artykuły
Czytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313 -
Artykuły
"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Cytaty z tagiem "feniks" [15]
Gdzieś w ciemności rozległ się przedziwny śpiew feniksa - lament pełen bólu i jakiegoś tragicznego piękna. A Harry poczuł tak jak kiedyś, że ten śpiew jest w nim, nie gdzieś na zewnątrz: to jego własny żal, przemieniony magią w pieśń, rozbrzmiewał po błoniach i wpadał przez okna do zamku. (...)
I kiedy tak leżał, uświadomił sobie nagle, że na błoniach jest cicho. Fawkes przestał śpiewać. I pojął, nie wiedząc jak i dlaczego, że feniks odleciał, opuścił Hogwart na zawsze, tak jak Dumbledore opuścił swoją szkołę, opuścił ten świat... opuścił jego.
ROZMOWA Z...
[...]
Nie zamykaj mnie w ramach
Nie buduj pomników
Nie patrz, jak na feniksa, co z popiołów powstaje,
Bo popiół zabija… i nie powstanie…
Bądź jednak obok…
Bądź jednak dłonią, co trzyma balonik na wietrze…
Nie zatrzymuj….
Wygląda na to, że my robimy to samo, raz po raz, z tą różnicą, że mamy coś, czego ten cholerny feniks nigdy nie miał: my wiemy, jakie głupstwo przed chwilą zrobiliśmy".
Każdy dzień jest dobry, żeby spłonąć i, niczym feniks, powstać z popiołów.
Zamiast tego natrafił na barierę. Zamarł i zamrugał nieprzytomnie. To nie miało sensu. Naparł mocniej, jednak tym razem jego starania spenetrowania jej umysłu spełzły na niczym.
Grymas strachu wykrzywiający twarz Rey zastąpiło zdumienie, gdy nagle zorientowała się, że teraz to ona wniknęła w głąb jego jaźni. Oszołomiona czuła niepohamowaną chęć eksplorowania...
Szczęśliwych zakończeń należy szukać w księgarniach, na półkach z powieściami. W rzeczywistości nikt nie gna za ukochaną przez lotnisko, by zatrzymać ją w ostatniej chwili, kiedy już wsiada do samolotu. Najbardziej popularny chłopak w szkole nie zakochuje się w kujonce. Przyjaciele nie uświadamiają sobie łączącego ich potężnego uczucia tak nagle, stojąc na szczycie Empire State Building, w deszczu, podczas noworocznego odliczania. (...) Prawdziwa miłość nie wszystko wybacza. Prawdziwa miłość nie zawsze zwycięża. I co najważniejsze, prawdziwa miłość nie zawsze kończy się szczęśliwie - i nie o to w niej chodzi. Miłość zmienia ludzi. Kształtuje ich. Spala serce na popiół, ale później powstaje ono niczym feniks, silniejsze i wspanialsze niż kiedykolwiek. (...) Prawdziwym wyzwaniem nie jest życie, gdy wszystko idzie po twojej myśli. Wyzwaniem jest poradzić sobie z tym, co mogłoby cię zniszczyć jeśli na to pozwolisz.
To feniks.Taki ptak.Jest czerwono-złoto-fioletowy, w barwach wschodu słońca, i...
-Powstaje z popiołów. Wiem co to jest feniks.
-Tak. Ale z własnych popiołów. Ta część była dla mojej mamy bardzo ważna.
-Z własnych popiołów?
-Kiedy czuje, że jego życie dobiega końca buduje sobie gniazdo wysoko na drzewie,z dala od wszystkiego. (...) No więc feniks wkłada do gniazda swoje ulubione rzeczy... zdaje się, że w tej historii jest mirra i cynamon. Wtedy gniazdo się zapala i stare ciało ptaka płonie. A z popiołów dawnego ptaka powstaje nowy. Moja mama uwielbiała tę historię. Mówiła, że to znaczy, że choćby nie wiadomo jak trudna była sytuacja, zawsze możemy się odrodzić.
Wiele razy mogła się już złamać, ale za każdym razem podnosiła się jak
Feniks z popiołów.
Poziomu popularności firmy FENIKS na rynku gazowym nie był świadomy nawet sam Andriej, póki nie doszło do zabawnego przypadku. Podczas jednej z wizyt białoruski partner Nikita poprosił Rosjanina o spotkanie, by zapoznać go z firmą gazową, potencjalnym odbiorcą. Według relacji Nikity, ów Polak już od dawna bombardował go pytaniami o możliwość zakupu większych ilości propanu-butanu na przejściu w Brześciu. Prostolinijny Nikita postanowił zrobić dobry uczynek i zapoznać go z Andriejem (…). Spotkali się w restauracyjce. Rosjanin już siedział przy stoliku, gdy przyszedł Nikita z Polakiem.
— Michał, poznaj Andrieja — zaczął Nikita — prezesa firmy FENIKS, u niego możesz gaz kupować…
Andriej zauważył na twarzy potencjalnego kupującego rozczarowanie, kiedy ten powiedział:
— Ależ Nikita, kto nie zna firmy FENIKS…
Andriej domyślił się, że mężczyzna, męcząc Nikitę zapytaniami o gaz, liczył na to, że SAM zostanie takim niezależnym importerem jak FENIKS, a tu naiwny Nikita próbuje zapoznać go ze znanym w całej Polsce konkurentem.
(…) Kozak, który odbierał Andrieja z lotniska wprowadził gości do domu. W jednym z największych pokoi, do którego zaprosili polskiego gościa, siedział najwidoczniej sam ataman – sądząc po wyglądzie i poważaniu, jakim darzyło go otoczenie. On także był w kozackim mundurze, na ramionach miał srebrne pagony przypominające te odpowiadające stopniowi pułkownika. Cała sytuacja bardziej niż rozmowę biznesową przypominała nieoczekiwany kostiumowy spektakl. (…) Ataman wydawał dyspozycje podchodzącym do niego krępym mężczyznom w kozackich mundurach, oni zaś niezwłocznie oddalali się, by je wykonać. W końcu przyszedł czas na rozmowę z Andriejem. Ataman wypowiedział kilka ogólnych fraz, które miały znaczyć, że „gaz jest” i „nam obiecano”. Gość z Polski poczuł się zawiedziony: „Czy przypadkiem nie na darmo odbyłem tak długą drogę z Warszawy do Moskwy i z Moskwy do Orenburga?”. W dalszej części krótkiej rozmowy wyjaśniło się jednak, że dostawcą gazu będzie komercyjna struktura należąca do władz administracji obwodu i do nich właśnie wszyscy mieli się udać. Andriej nabrał otuchy i odzyskał nadzieję.
We czwórkę wsiedli do tej samej łady samary (…) i cała dostojna delegacja udała się do centrum.