-
Artykuły
Czytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać488 -
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać3
Cytaty z tagiem "czarni" [11]
W samym środku oceanu niewyobrażalnej biedy widzę wyspy pełne wszelkich bogactw. Widzę radość, która nie ma prawa tam być, oraz ciepło, któremu udaje się przetrwać wbrew wszelkiej logice. Jeśli wyobrażę sobie odwrotność tej sytuacji, ujrzę pełen nieszczęść ocean bogactwa białych, a na nim maleńkie wyspy radości.
A jak ci czarni w ogóle wyglądają? W końcu jesteś naszym specjalistą w tej kwesti - spytał Artema Paweł. - Są straszni. Niby jak... ludzie, ale przenicowani - spróbował ich opisać chłopak - Całkowite przecieciwieństwo człowieka. Zresztą nazwa mówi sama za siebie: czarni - właśnie tacy są.
Celibat to nie jest czystość, tylko bezżeństwo. Proste?
(...) gdy Erik Midelfort pisze, że w społeczeństwach, które nie akceptowały niezamężnych kobiet, polowania na czarownice odgrywały rolę "terapeutyczną", Mary Daly zadaje dwa pytania. Po pierwsze, czy ośmielilibyśmy się użyć podobnego określenia w odniesieniu do pogromu Żydów czy linczów na Czarnych? A po drugie, dla kogo ta "terapia"?
Nigdy dotąd nie Znalazłem się w sytuacji równie absurdalnej, surrealistycznej i niedorzecznej. A przecież od urodzenia żyłem jako niewolnik. Oto maszerowaliśmy w dwunastu główną ulicą, która oddzielała wolną część miasta od niewolniczej, dziesięciu białych mężczyzn z uczernionymi twarzami, jeden czarny uchodzący za białego i pomalowany na czarno i ja, czarny mężczyzna o jasnobrązowej karnacji pomalowany na czarno w taki sposób, że wyglądał jak biały, który próbuje udawać czarnego.
Czujność, nieufność, które sprawiały, że przyśpieszał kroku, rozwiały się teraz. Ocierał się o innych, nie spiesząc się. Lubił obijać się o nich i czuć ich ciepło, ich łagodność. Czuł się tu dobrze. To właśnie było Malay Camp. Nieliczni biali, jacy tu mieszkali, byli Syryjczykami. Sprzedawali wino czarnym i kolorowym. Nie traktowano ich tu jak białych. A nawet niektóre z ich kobiet spały za pieniądze z czarnymi. Poczciwe dziewczęta.
Romero pochodził z Indii Zachodnich, stąd też pewna niejednorodność rasowa jego baru: przychodzili tam czarni faceci oraz białe dziewczyny. (...) A czarni, którzy tam siedzieli, też nie wyglądali na takich, co to chcieliby tracić czas na głupstwa, to znaczy sprawiali wrażenie gotowych, by cię od razu roznieść na strzępy. Wyglądali na facetów prosto z Harlemu, którzy usłyszeli, że można gdzieś dorwać jakieś białe dupy i dlatego tam byli, ale nie obchodziła ich Village, czytanie książek i tym podobne rzeczy, nie obchodziło ich nic: byli tam dla kawałka cipy, i tylko w tym celu. Było to również jedno z kilku znanych mi miejsc, gdzie publicznie palono trawę. (...) Nigdy nie czułem się tam bezpiecznie, ale, jak wszystkich innych, ciągnęło mnie w to miejsce, bo było tam naprawdę inaczej niż gdziekolwiek indziej.
(...) czarni, brązowi, kolorowi ludzie są tak samo różni, jak biali. Ich doświadczenia są równie rozmaite. (Zoe Kravitz).
Celibat to nie jest czystość, tylko bezżeństwo."
Mariusz, ksiądz wikariusz.
Cały ten kraj tak właśnie jest zrobiony. Niczego tak łatwo się nie zapomina jak czarnuchów. Zawsze tak było. s.53.