Smutek to nie kaprys, to właściwa reakcja na stratę. Nie można pozbyć się go na siłę. Jeśli pozwolisz sobie go odczuwać, z czasem zniknie, ale jeśli go zlekceważysz albo będziesz udawać, że go nie ma, stanie się jeszcze dotkliwszy".
Miłość, na którą trzeba zasłużyć, przestaje być miłością. Staje się zapłatą.
Pewnie się zastanawiacie, dlaczego pozwalam Wam, nieznanym mi osobom, przeczytać fragmenty mojego dziennika. Niewykluczone, że to syndrom "pasażera autobusu", który objawia się tym, iż z niewiadomych przyczyn opowiadamy zupełnie obcym ludziom najbardziej intymne szczegóły swojego życia. Myślę jednak, że wyjaśnienie jest prostsze. Nasze pragnienie bycia zrozumianym jest silniejsze od lęku przed odkryciem się".
(...) nie jesteśmy w stanie otrzymać tego, czego nie jesteśmy gotowi przyjąć (...).
Nie ma rzeczy, której los nie znosiłby bardziej niż ludzkiego zadowolenia.
Nie szata zdobi człowieka, ale niewłaściwe ubranie go niszczy.
Nie, nie stawiaj mnie na piedestale. Ja się trzymam blisko ziemi, krócej się spada.
Złota zasada to miecz obosieczny. Gdyby niektórzy z nas traktowali innych tak, jak traktują siebie, trafiliby do więzienia.
- Małżeństwo nie jest złe - powiedziała - Nikt go teraz nie chce zawierać. Po co kupować krowę, kiedy mleko jest za darmo?
Sprawienie, że szef wypada korzystnie, gwarantuje jego pracownikowi stałe zatrudnienie.
- Myślę, że Michał Anioł miał rację: Bóg nie stworzył nas po to, żeby nas opuścić. Żaden twórca nie tworzy dzieła, nie zostawiając w nim cząstki siebie. To niemożliwe.
- Jak ludzie mogą patrzeć na to wszystko i wątpić w istnienie Boga? - spytała. - Myślę, że Bóg jest malarzem. Świat to jego płótno. Nasi najwspanialsi, nasi da Vinci i nasi Michałowie Aniołowie, tylko kopiowali to, co On wcześniej stworzył.
Gdy miłość odchodzi, pogoń za nią jest daremna. (...) Miłość umie o siebie zadbać.
Za sprawą łaski lub przeoczenia Bóg zostawił dla nas na ziemi zakątki raju.
I właśnie o tym ludzie chcą czytać. Aby książka odniosła sukces, musi być jak sprzedaż garażowa uczuć. Przyciąga wtedy tłumy ludzi. Czytanie o tym, jak paskudnie potoczyło się życie komuś innemu, sprawia, że swoje własne oceniasz jako lepsze. Jak myślisz, dlaczego ludzie plotkują? Właśnie tym są autorzy romansów, plotkarzami publikującymi plotki z sąsiedztwa.
Mówią, że miłość jest ślepa. Ale to nieprawda. Zauroczenie jest ślepe. Głód uczuć jest ślepy. Miłość widzi niedoskonałości - a także dużo więcej.
Nawet najprostsze i najbardziej zwyczajne czynności nabierają niezwykłej wartości, gdy mamy świadomość, że już się nie powtórzą.
Myśli pan, że stała się panu krzywda a nie że coś dobrego. Bo wie pan, jest to co się zdarzyło i to co sobie mówimy, że się zdarzyło. A to zwykle są dwie różne rzeczy. Chodzi o nasze myślenie.
Zdecydowanie za długo kupowałem drogie ubrania w nadzei, że zakryją moją marną duszę.
- Przykro mi, miłość to demolka.
- To po co piszemy romanse? - Zachlipałam.
- Bo ktoś musi to sprzątać.
Nienawiść, pretensje i złość to pasożyty, które żywią się sercem do czasu, aż nie pozostanie nic, czym mogłaby się pożywić miłość.
Nie byłby to pierwszy przypadek, kiedy ktoś musi najpierw przejść przez piekło, żeby trafić do nieba.
List do Hebrajczyków 13,2: "... niektórzy nie wiedząc o tym aniołów gościli".
Nienawidziłam swojej bezradności. Nienawidziłam pragnienia, aby mój ból ukoił mężczyzna, który go zadał.
To się skończy, wiem. Wszystkie sensacje mają krótki żywot. Skandal jest jak fala, która z hukiem rozbija się o brzeg, a potem cicho zamienia się w pianę.
Ale kiedy to dotyczy ciebie osobiście, wydaje ci się, że na świecie nie ma innych sensacji. Jakbyś stała na scenie w świetle reflektorów, pod ostrzałem spojrzeń siedzących na galerii widzów rozbawionych twoim dramatem.
Wiesz, co mówią o prawdzie, Jacobie? - Co takiego?
- że wyzwala.
Ludzki umysł zdolny jest do rzeczy niezwykłych, jeśli powoduje nim chęć przetrwania.
Problem polega na tym, że my, mieszkańcy Zachodu, jesteśmy unoszeni przez prąd życia niczym przez prąd rzeki i tak bardzo zabiegamy o to, by utrzymać głowę nad wodą, że nie zadajemy sobie pytania, dokąd porywa nas nurt.
- Jaką mam pewność, że nie jesteś seryjnym mordercą? Roześmiał się.
- Żadnej. Mogłabyś zapytać moją byłą, ale dotąd nie odnaleziono jej ciała.
- Słucham!?
Jakie piękne życie wykuł dla siebie mój brat, z najtwardszych z kamieni.