Namysł Nietzschego nie zatrzymuje się jednak na poziomie aksjologicznym.
Lektura Historii materializmu Friedricha Alberta Langego i oryginalnych prac Boškovića nakłania Nietzschego do sformułowania nowej doktryny o materii – rozumianej już nie jako zbiór cząstek elementarnych, które oddziałują między sobą mechanicznie, a jako chaotyczna gra elementarnych sił. Nietzsche szuka także biologicznych podstaw dla doktryny woli mocy w pracach niemieckich, anty-darwinowskich biologów ewolucyjnych. Ontologia woli mocy nigdy nie została wyłożona systematycznie, jednak jej zarys można odtworzyć z notatek, kontrowersyjnie wydanych później jako praca Wolamocy. Próba przemiany wszystkich wartości. Tu wola mocy rozumiana jest jako mechanizm, który wprowadza organizację w chaotyczny świat pojedynczych sił i odpowiada za wyłonienie się świata wielości przedmiotów i zdarzeń. Namysł nad hipotezą wiecznego powrotu, świata bez początku, końca i celu dopełnia obrazu metafizyki Nietzschego. Moje odczytanie można zaklasyfikować jako spojrzenie z perspektywy realizmu spekulatywnego, choć dla mnie jest to raczej źródło inspiracji dla podjęcia wątków ontologicznych niż ścisłe zastosowanie pojęć, wypracowanych przez Quentina Meillassoux czy Grahama Harmana. Wydaje mi się jednak, że to ciekawe spojrzenia na filozofię Nietzschego. W popularnej recepcji uchodzi on za krytyka kultury i moralności chrześcijańskiej, zaintrygowanego grą znaczeń słów i literackimi eksperymentami. Te wątki bez wątpienia są obecne u Nietzschego, jest też jednak ślad pracy nad bardziej systematycznym projektem filozoficznym, nad czymś w rodzaju filozofii przyrody lub metafizyki.
Kup Koncepcja woli Arthura Schopenhauera i pojęcie woli Friedricha Nietzschego. Koncepcja wiecznego powrotu w filozofii Friedricha Nietzschego. w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Popularne tagi cytatów
Inne cytaty z tagiem miłość
Podobno Ronald Reagan napisał kiedyś dziesięciostronicowy list miłosny do swojej żony Nancy, podczas gdy ona siedziała w drugim kącie pokoju. Dlaczego po prostu jej tego wszystkiego nie powiedział?- zastanawiałem się. Ale wtedy uświadomiłem sobie, że napisać coś, a powiedzieć, to nie to samo - i że historie miłosne wyrastają z ludzkich odmienności.
- W jaki sposób na niego patrzę? - zapytała.
- Jakby był z marcepana, a ty chciałabyś odgryźć kawałek.
Are people so unhappy when they love?
Yes, Christine, when they love and are not sure of being loved.
Inne cytaty z tagiem ludzie
Nic tak nie cieszy ludzi, jak oglądanie czyjegoś upadku. Zwłaszcza jeśli ten ktoś ma to, czego nie mają inni.
Człowiek guzdrze się, odkłada na potem, a przy tym przecież wie od dawna, że to się zbliża, że od zawsze zbliżało się coś nieuniknionego, niemożliwego do odłożenia, coś, na co musi być przygotowany w każdej chwili.
Ludzie czasem nas zaskakują.
Inne cytaty z tagiem pieniądze
Ja na przykład, jeżeli mi zginie zegarek, mogę obiecać świętemu Antoniemu dwadzieścia złotych za odnalezienie zguby, a dać tylko pięć. Święty Antoni już się oswoił z naszymi matactwami i patrzy na to przez palce.
Oszczędzamy, pracujemy, bierzemy kredyty, ale tak na prawdę nie żyjemy. Życie dla pieniądza, to wcale nie życie.
- Zachcianka tak niewinna...Mógłby pan zdobyć się na jakiś inny nałóg, bardziej grzeszny, nie sądzi pan?
- Zapewne. Sam to sobie mówiłem. Ale pensja, jaką pobierałem za moją służbę, wystarczała mi co najwyżej do pielęgnowania cnót. Grzechy należały zawsze do innych, do tych, co potrafią się urządzić, słowem do sprytnych, łaskawa pani...
s.89.