Najnowsze artykuły
ArtykułyCzytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać322
ArtykułyWeź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Eino Leino

Pisze książki: poezja
Eino Leino autor książki Podaj mi obie dłonie. Antologia poezji fińskiej w kategorii poezja.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autora.
5,8/10średnia ocena książek autora
35 przeczytało książki autora
46 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Książka Pieśni księcia Jana i Katarzyny Jagiellonki
Eino Leino
6,0 z 1 ocen
7 czytelników 0 opinii
1981
Najnowsze opinie o książkach autora
Kantyczki Eino Leino 
4,8

Gdybym miał się doszukiwać początków tej poezji, to musiałbym się cofnąć do źródeł czasu, do chwili kiedy rozbłysł pierwszy płomień a iskra mocy poruszyła maszynerię wszechświata. Ten pomysł przyszedł mi do głowy, kiedy czytając o cyklicznym przybywaniu Słońca i o jego rozstawaniu z Ziemią, zwróciłem uwagę na ogromną wagę przemijania w wierszach Eino Leino. Zapewne to nie przypadek, kiedy poeta kraju Północy w tak dużym stopniu nawiązuje do praw przyrody i wynikającego z nich surowego życia. Dlatego też panuje tu zawsze niezwykły głód, pragnienie odkrywania skarbów południa i jedyny w swoim rodzaju moment pożegnania Słońca. To migotliwy ognik lepszego życia, chybotliwy i zdany na łaskę karelskiej zimy. Dlatego nie dziwię się, że mamił nie tylko oczy wędrowców ale też marzących o zmianach poetów.
Rytm nadaje tu przedziwny zew, pożegnalne wołanie jezior i lasów z jednoczesnym umiłowaniem bezkresu. A jednak wydawać by się mogło, że nic się tutaj nie kończy, że to tylko nasz ustawiony na odmierzanie doczesności wewnętrzny zegar, tyka niemiłosiernie długo. Bo rzeczywiście w kantyczkach porywy nieskończoności są jak potężne prawa czasu ale przekazane za pomocą subtelnych znaków. Wystarczy za daleko zawędrować wrzosowiskami lub za długo cieszyć się rudziejącym babim latem. W pogoni za wieczornym letnim wiatrem bardzo łatwo jest zatracić poczucie czasu i wpaść w zdradliwe wykroty, gdzie toń bezdenna pochłania bohaterów poezji Eino Leino. To czas odkrywania istnienia nagle utraconego piękna i przypomnienia sobie o prześladowanej niewinności.
Twórczość fińskiego poety to baśń o bohaterach, którzy mieczem ognistym walczą z nieczystymi mocami. Czai się tu często jakiś bies lub licho na pustkowiu. Jest też wiele pokory wobec śmierci i wiary w siłę człowieka, który korzystając z hojności przyrody zdaje sobie sprawę ze związanego z nią szczęścia i nieszczęścia. Wiele tchnących karelskimi motywami kantyczek ma wyraziste i skrajne wątki. Stanowi to o poczuciu wewnętrznego teatru wyobraźni Eino Leino, często brzmi jak skarga albo zawziętość przemieszana z wytrwałością. W ten sposób następuje autoafirmacja narodowego charakteru Finów, wyrażona uporem, prosta i zwięzła, lubująca się właśnie w takiej poezji.
Żywy zawsze się będzie troszczyć o jutro. Dlatego nawet jeżeli głos tej poezji dobiega z czeluści pod skałą, to płacz nad ludzką niedolą nie musi trwać wiecznie. Mróz w sercach zelżeje, gwiazdy i księżyc będą tego świadkami. Nic, co przepadło w leśnych gęstwinach, nie zagubi się na zawsze. Z poezji Eino Leino emanuje jakieś ciepło i jest go wystarczająco wiele, aby ogrzać karelskie i lapońskie ostępy. W końcu przecież ulatuje jedynie nietrwałe, bo to co prawdziwe, pozostanie w pamięci ludów Północy. O takiej właśnie legendzie wspomina fiński poeta, dla pamięci harmonii dnia z nocą i poszukiwanego kwiatu moczarów. A nad wszystkim czuwa duch wolności, którego można odnaleźć w szumie odwiecznej puszczy.
Kantyczki Eino Leino 
4,8

Tomik jest zbiorem inspirowanej folklorem ludowym poezji fińskiego poety Eino Leino. „Święte wiersze nieszczęsnego Eino” powstały jako efekt podróży autora po rodzimy kraju, podczas których słuchał pieśni oraz bajd tak licznych w dawnych czasach wiejskich pieśniarzy i opowiadaczy. W „Kantyczkach” mieszają się chrześcijańskie motywy z pogańską przeszłością, do których autor dodaje nie tylko poetycki kunszt, ale także swoje własne inspiracje i motywy. W jego poezji łączą się zatem ludowe podania z ówczesnymi europejskimi wpływami literackimi oraz ideologicznymi. Całość staje się zapisem pewnej pięknej epoki.
Każda kantyczka jest niczym podróż w nieznane. Ten potencjał zaskakiwania czytelnika to wielka moc wierszy poety. Bogactwo i wyszukane formy opisu fińskiej flory oraz fauny, tajemniczy nastrój nordyckich sag i mitów oraz urzekająca oryginalność motywów – to w mojej ocenie najważniejsze cechy poezji Eino Leino. Choć nie wszystkie wiersze są w równym stopniu wciągające, to całkiem spora ich liczba szczerze przypadła mi do gustu (jak choćby „Odmieniec”, „Panna ze świru”, „Kouta” czy „Sercumiła”). „Kantyczki” okazały się ciekawym doświadczeniem poznawczym, wartym poświęconego czasu.






























