Polska Ilustratorka. Rysuje od bardzo dawna, a pierwszą wystawę jej prac zorganizował tata… dla mamy. I choć wernisaż był wielkim wydarzeniem w rodzinie, to już murale młodej artystki wywołały w najbliższych krewnych mieszane uczucia. Obecnie ilustratorka nie musi jednak malować po ścianach: jest dumną właścicielką ogromnego stołu do pracy, na którym można do woli mazać, bazgrać, chlapać, wydzierać i doklejać. Czasem na tym stole rezyduje jej wąsata muza – czarna kotka zwana pieszczotliwie Panią Prezes. Poza malowaniem Marta Kurczewska ogromnie lubi gotować (a zwłaszcza przyprawiać),jeździć na nartach, taplać się w morzu, najlepiej w Wielkich Falach, i w ogóle leniwie spędzać czas. A jeśli nie odpoczywa, to znaczy, że ciężko pracuje…
Właścicielka stołu do malowania z widokiem. Widok, a właściwie okno często bywa zachlapane farbą ale to tylko dodaje mu uroku. Bardzo lubi gadatliwe zwierzęta, uroczych wikingów i zielone curry.
7,7/10średnia ocena książek autora
2 215 przeczytało książki autora
1 323 chce przeczytać książki autora
3fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Wtorek to dzień pełen niebezpieczeństw. We wtorki Pani kucharka gotuje zupę jarzynową. Dusia jarzynówkę uwielbia, ale Tomek i Joasia niekoni...
Wtorek to dzień pełen niebezpieczeństw. We wtorki Pani kucharka gotuje zupę jarzynową. Dusia jarzynówkę uwielbia, ale Tomek i Joasia niekoniecznie, bo w środku pływają brukselka i groszek.
Bardzo wartościowa treść i dla dzieci i dla dorosłych. NIE KARMIĆ TROLLA - to powinna być życiowa sentencja absolutnie dla wszystkich.
Bardzo klimatyczne rysunki.
Tylko jak dla mnie tytuł średnio dopasowany, do fabuły. Bo owszem, wszelkie niepochlebne działania Trolla, niestety głównie odbiły się na Dziku Dzikusie, ale jednak jak dla mnie to nie on był gwiazdą tej książki.
Polecam absolutnie każdemu.
Znacie to uczucie, kiedy coś czego baliście się, okazało się wspaniałe? To kwintesencja powiedzenia "Strach ma wielkie oczy". Często obawa przed nieznanym blokuje nasze działania i tylko dzięki nieprzewidzianym okolicznościom możemy się przekonać, że nasz strach był irracjonalny.
🌳🌲🌳Właśnie w takiej sytuacji znalazła się pewna urocza mieszkanka lasu - Fretka. Żyła sobie spokojnie, nie zawierające żadnych znajomości czy przyjaźni, stroniąc od wszelkich niebezpieczeństw, ale jednocześnie tracąc wiele pozytywnych doświadczeń. Na szczęście z dnia na dzień, zupełnie niespodziewanie jej życie się zmienia się. W wyjątkowa podróż "porywa" ją wiatr🍃Fretka przeżywa przygodę życia, zyskuje nowych (właściwie pierwszych💗) przyjaciół i przekonuje się, że czasem warto zrobić pierwszy krok. Jest to możliwe tylko dzięki temu, że udaje się jej przełamać wrodzone tchórzostwo. Ta wewnętrzna siła zmienia jej życie i sprawia, że staje się ono pełniejsze i prawdziwsze.
💫𝗗𝗹𝗮𝗰𝘇𝗲𝗴𝗼 𝘄𝗮𝗿𝘁𝗼? 💫
🔹ciekawy sposób potraktowana tematu obaw i strachu przed nieznanym
🔸prosty język, ale jednocześnie nielekceważące podejście do czytelnika
🔹grafika przyciągająca wzrok i świetnie komponująca się z treścią
📌𝗗𝗹𝗮 𝗸𝗼𝗴𝗼?📌
Opowiadanie jest dość długie, ale sprawdzi się jako czytanka dla przedszkolaków od 4-7 roku życia.
📔Książka jest bardzo piękną opowieścią, której głównym zadaniem jest podniesienie na duchu. Sprawdzi się idealnie w przypadku maluchów, które mają problemy z nieśmiałością, staruchem przed nowymi sytuacjami. Fretka staje się bowiem przykładem tego, że wystarczy raz się odważyć, by każde kolejne wyzwanie stało się łatwiejsze.