Zagubione duchy Mary E. Wilkins Freeman 6,4

ocenił(a) na 78 lata temu Do zbioru opowiadań pani Wilkins Freeman zabrałam się po lekturze mistrza Poego. I być może dlatego pierwsze dwa opowiadania, które przeczytałam, mnie zawiodły - po atmosferze niesamowitości, szaleństwa i grozy nagle przeniosłam się w świat szydełkujących statecznych dam. W miarę czytania jednak coraz bardziej wtapiałam się w nastrój, który pani Freeman starała się uwiecznić - kontrastując sielskie codzienne czynności i spokojną, przewidywalną egzystencję z nieprawdopodobieństwem doznań panien, zamężnych bądź wdów, które są przeważnie bohaterkami opowiadań. Przyznam, iż niektóre pozycje przejęły mnie niepokojem na tyle, że przerywałam na chwilę lekturę, by rozejrzeć się po pokoju. Koniec końców stwierdzam, że jest to bardzo przyjemny zbiór opowiadań, dobry w przerwie między mocniejszymi utworami.
"Wiatr w krzewie róży" - 4/10 Pierwsze przeczytane opowiadanie i zawód nieskomplikowaną, nieintrygującą narracją i niezbyt wciągającą fabułą.
"Cienie na ścianie" - 8,5/10 Ciekawie, intrygująco, dużo lepiej!
"Luella Miller" - 7/10 Ciekawy pomysł, z niejednoznacznym przesłaniem.
"Pokój południowo-zachodni" 7,5/10 Najdłuższy utwór w zbiorku opowiadań, pozwalający narastać grozie.
"Pusta parcela" 9/10 Nie chciałabym tego doświadczyć.
"Zagubiony duch" 9/10 O TO WŁAŚNIE CHODZI! Przyznam, że rozejrzałam się po pokoju w trakcie czytania.
"Melodia z oddali" 4/10 Chyba nie do końca odebrałam przesłanie, nie udzielił mi się niepokój (czy też nadzieja?) bohaterki.
"Dzieweczka w progu" 7,5/10 Ciekawe przeniesienie w inne czasy, inny język.
"Lawendowa symfonia" 8/10 Za piękny styl narracji.
"Niegroźny duch" 8/10 Zaskakująco wzruszające.
"Pokój przy holu" 8,5/10 Bardzo ciekawy pomysł, z chęcią poczytałabym więcej.
"Dwunasty gość" 6,5/10 Lekka bozonarodzeniowa opowiastka.
"Nefrytowa bransoleta" 7/10 Czuję niepokój na myśl o takich przeżyciach, chyba nic nigdy nie podniosę jak znajdę na ulicy. :P