Drogi przez morze

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- audiobook
- Cykl:
- Światy Pilipiuka (tom 15)
- Data wydania:
- 2025-02-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-02-12
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788383750934
- Długość:
- 10 godzin 14 minut
- Lektor:
- Maciej Kowalik
Echa z przeszłości potrafią powrócić, a cienie - przemówić.
Oto kolejny zbiór opowiadań podążających ledwo uchwytnymi śladami przeszłości. Dotknij tajemnicy zaginionego skarbu drużyny Werwolf, przejdź przez warszawskie Pompeje, poczuj na karku oddech klątwy ciążącej na pewnej szczególnej broni.
Przeszłość wciąż żyje obok nas i cicho prosi o pamięć.
ZAWARTOŚĆ
1. Król gór • novella
2. Czarny jatagan • novelette
3. Drogi przez morze • powieść
Kup Drogi przez morze w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Drogi przez morze
Poznaj innych czytelników
843 użytkowników ma tytuł Drogi przez morze na półkach głównych- Przeczytane 632
- Chcę przeczytać 196
- Teraz czytam 15
- Posiadam 139
- 2025 63
- Fantastyka 12
- Audiobook 11
- Chcę w prezencie 7
- Ulubione 6
- Pilipiuk 5
Tagi i tematy do książki Drogi przez morze
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Drogi przez morze
- Palić trzeba się nauczyć, zanim się skończy piętnaście lat, dzięki temu płuca się od młodości hartują - dowodził drugoroczny Zenek. - Jak ktoś w późniejszym wieku zaczyna, to już trudniej przywyknąć.
- Lekarz z mojego miasteczka, jak robił w szkole pogadankę, przedstawiał to jakby odwrotnie - zauważył Witek.
- Ech, te konowały, co oni wiedzą - prychnął palacz.





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Drogi przez morze
Andrzej Pilipiuk to w polskiej fantastyce instytucja. Instytucja, która od lat cierpi na tę samą przypadłość: genialne pomysły toną w morzu dygresji, a literacka maestria coraz częściej ustępuje miejsca publicystyce przebranej za beletrystykę. Piętnasty zbiór z cyklu „Światy Pilipiuka” to zaledwie trzy teksty, ale ich objętość – zwłaszcza tytułowej minipowieści – sugeruje, że autor miał nam bardzo dużo do powiedzenia. Pytanie tylko: czy na temat?
Już przy okazji 14. tomu napisałem: „Wielbicielom Pilipiuka książka na pewno dostarczy tego, czego szukają – specyficznego humoru, znanych postaci i oryginalnych przygód. Ja natomiast chyba wysiądę z tego pociągu i raczej zakończę przygodę z “dziadersami polskiej fantastyki”.“
Tak się jednak nie stało, bo sięgnąłem po kolejny tom i całkiem niepotrzebnie.
Zbiór otwiera „Król Gór” i jest to zdecydowanie najjaśniejszy punkt programu. Powojenny Dolny Śląsk, tajemnice Ziem Odzyskanych i gęsty klimat przygodówki w stylu „Pana Samochodzika” dla dorosłych. Tu Pilipiuk jest w swoim żywiole - czuć zapach starego smaru i wilgotnych piwnic. Niestety, finał następuje zbyt szybko, jakby autor nagle przypomniał sobie o terminach u wydawcy.
Prawdziwe schody - i to dosłownie, biorąc pod uwagę opisy architektury - zaczynają się w „Drogach przez morze”. Robert Storm, niegdyś błyskotliwy poszukiwacz staroci, staje się tu tubą propagandową autora. Przez 250 stron przedzieramy się przez Wenecję w czasach pandemii. I o ile sam pomysł na „covidową grozę” mógłby się obronić, o tyle natrętne opisy leczenia wirusa i polityczne wycieczki sprawiają, że fabuła trzeszczy w szwach.
Co gorsza, Pilipiuk wpada w pułapkę własnej wiedzy. Czytelnik dowiaduje się wszystkiego o:
- warstwach gleby i technologii budowlanej (płyty karton-gips!),
- historii statku Waza (powielanej w dialogach postaci, które przecież tę wiedzę już posiadają),
- wyższości „starych dobrych czasów” nad współczesną biurokracją.
Gdzieś w tym słowotoku ginie zagadka Skórzewskiego i konsekwencja świata przedstawionego (błędy merytoryczne względem poprzednich tomów kłują w oczy zagorzałych fanów). „Drogi przez morze” to pozycja dla kolekcjonerów i literackich masochistów, którzy wybaczą autorowi wszystko dla tych kilku chwil autentycznego zachwytu nad historią. Reszta może poczuć się jak na wykładzie, z którego zapamiętuje się tylko, że wykładowca bardzo nie lubi nowoczesności.
Ocena: 2,69/5 (goodreads 2/5 | lubimyczytać 5/10 | nakanapie 5/10 | thestorygraph 2,75/5)
Andrzej Pilipiuk to w polskiej fantastyce instytucja. Instytucja, która od lat cierpi na tę samą przypadłość: genialne pomysły toną w morzu dygresji, a literacka maestria coraz częściej ustępuje miejsca publicystyce przebranej za beletrystykę. Piętnasty zbiór z cyklu „Światy Pilipiuka” to zaledwie trzy teksty, ale ich objętość – zwłaszcza tytułowej minipowieści – sugeruje,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoboczne historię były bardzo ciekawe i wciągające, ale własciwa historia była nudna, za dużo tam nie potrzebnych informacji( np. te dotyczące wilgoci na ścianach).
Poboczne historię były bardzo ciekawe i wciągające, ale własciwa historia była nudna, za dużo tam nie potrzebnych informacji( np. te dotyczące wilgoci na ścianach).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeszłość ciągle czeka. Z tęsknoty wysyła sygnały, że jest i że nie traci nadziei na odkrycie.
Zerka ze stoków gór, widząc grupę chłopców wspinających się ku tajemnicy zakopanej w czeluściach pałacowych ruin. Następnym razem jest tuż za plecami, gdy budzi się klątwa tureckiego ostrza. W końcu też stoi obok nas — nieświadomych nadciągającej zarazy i kopiących głęboko w zamierzchłych dniach, kiedy słońce było młode, a melodia płynęła dziewiczym nurtem. Co czekać będzie na końcu tych ścieżek?
Czy echa dawnych wieków ponownie przemówią?
Dwa opowiadania i jedna mikropowieść wychylają swe niewidzialne powłoki, by zaprosić do wspólnego tańca z nieznanym. Kolejny zbiór Andrzeja Pilipiuka to znowu nagromadzenie zagadek dotykających przeszłości, które spragniony czytelnik tak dobrze zna z poprzednich książek. Czynnikiem wyróżniającym opisywany zbiór jest tym razem nie sama ilość tekstów, ale też w głównej mierze tytułowa opowieść — skacząca między trzema wątkami, momentami lekko chaotyczna, lecz z czasem stawiająca na swoim. Motyw pandemii, słusznie minionej, niestety nieco zaburzył ostateczny odbiór tegoż tekstu, ale ku mej uciesze dwa pierwsze opowiadania nadrabiają mocno za całą książkę, barwiąc historie Pilipiuka typowym dla nich klimatem tajemniczości zaklętej w cieniach minionych lat.
Zdecydowanie najmocniejszym punktem jest tekst „Król gór”. Nawiązanie do mitologii Karkonoszy i umieszczenie tam akcji tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej pozwoliło autorowi zbudować znakomitą puentę oraz oddać ducha nadchodzącej nowej grozy. Tu wyraźnie widać wszelkie walory krótkiej formy, w której Pilipiuk stał się wręcz mistrzem.
„Czarny jatagan” to już z kolei spotkanie z motywem pewnego rodzaju klątwy i niezmiennym historycznym tłem, będącym istotnym budulcem dla wyrzeźbienia zgrabnej opowiastki.
Historia nieodłącznie podąża tu za tekstami i nadaje im wręcz warstwę edukacyjną, której ze świecą można było szukać w szkole. Na tym gruncie rosną literackie dziełka sprytnie wykorzystujące tak zwaną fantastykę bliskiego zasięgu, której pełen rozkwit można odnaleźć między zdaniami. To dzięki niej opowiadania Andrzeja Pilipiuka są tak łatwo przyswajalne i dają schronienie po ciężkim dniu.
Może i tytułowa historia tym razem nie zdała egzaminu na piątkę, ale na swój własny sposób połączyła to, co najlepsze u autora, i dała przestrzeń dla dwóch dobrze napisanych tekstów — łączących oba różne od siebie światy.
Przeszłość ciągle czeka. Z tęsknoty wysyła sygnały, że jest i że nie traci nadziei na odkrycie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZerka ze stoków gór, widząc grupę chłopców wspinających się ku tajemnicy zakopanej w czeluściach pałacowych ruin. Następnym razem jest tuż za plecami, gdy budzi się klątwa tureckiego ostrza. W końcu też stoi obok nas — nieświadomych nadciągającej zarazy i kopiących głęboko w...
Ten zbiór to właściwie trzy opowiadania. Pierwsze z nich to historia o ziemiach odzyskanych. O mitach i legendach, o złocie i młodych chłopakach goniących za przygodą. O tym, kim naprawdę jest Karkonosz, zwany również Liczyrzepą lub Duchem Gór. Bardzo ciekawy jest rys historyczny, autor pokazuje jak wymieszane było społeczeństwo, które osiedlało się na tych terenach, a także jak wyglądało ich życie w powojennych latach. Kolejne opowiadania łączy postać Roberta Storma. Archeologa, historyka, poszukiwacza skarbów. W opowiadaniu pt.: „Czarny jatagan” zostaje poproszony o odnalezienie tej broni przez spadkobiercę kozaka walczącego w XVII w. z armią turecką Udało mu się wówczas zdobyć to osławione ostrze, które pozostawił jako wotum w kościele w Woli Ostrzynoskiej. Niestety zostało skradzione, a sprawców nigdy nie wykryto. Teraz prawnuk ofiarodawcy chce podjąć próbę rozwiązania tajemnicy zaginięcia jataganu. Czy uda się odnaleźć tę niezwykłą broń? Do tej pory zawsze wracała na swoje miejsce… Natomiast opowiadanie tytułowe zabierze nas do Wenecji, w czasy niedawno minione. Autor wziął na tapetę pandemię, lecz również mistycyzm, żydowską kabałę, romskie przepowiednie, a nawet zamknięty bazar na Różycu oraz podupadające kamienice na Pradze. Całkiem zacna opowieść z tego wyszła. Co prawda, teraz gdy prawie nikt o covidzie nie pamięta czyta się ją z niedowierzaniem, lecz te pierwsze miesiące rzeczywiście pełne były grozy. Na szczęście nie wszyscy tak ciężko chorowali, aby musieć uciekać się do rozwiązań metafizycznych. Podsumowując - jedna z lepszych książek p. Pilipiuka. Polecam.
Ten zbiór to właściwie trzy opowiadania. Pierwsze z nich to historia o ziemiach odzyskanych. O mitach i legendach, o złocie i młodych chłopakach goniących za przygodą. O tym, kim naprawdę jest Karkonosz, zwany również Liczyrzepą lub Duchem Gór. Bardzo ciekawy jest rys historyczny, autor pokazuje jak wymieszane było społeczeństwo, które osiedlało się na tych terenach, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzy opowiadania, a właściwie 2 opowiadania i 250 stronicowa...powieść o Robercie Stormie.
1. Król gór - doskonałe opowiadanie o przygodach nastoletniego Witka na ziemiach odzyskanych. Doskonale przedstawione realia powojennej Polski a w tle Karkonosze, Rübezahl i skarb ,,Werewolfu"
2. Czarny jatagan - ciekawe, choć wtórne opowiadanko o Stormie i kryminalnej zagadce kradzieży tytułowej broni. Może być.
3. Drogi przez morze - pierwsza powieść/nowela o Stormie, gdzie, niestety autor nawrzucał za dużo ,,grzybków w barszcz". Spokojnie można było zrobić z tego 3 kolejne, dobrze skrojone opowiadania. A tak mamy: przegadane do bólu, nierówne i wtórne kuriozum z rodzaju tych za którymi zwykł uganiać się pan Robert. Bohater spotyka wszystkich starych znajomych, splata ścieżki swojego losu z postaciami z innych opowiadań, pędzi z odsieczą kumplowi i rozkminia sekret kabalistycznego amuletu. A w tle, o zgrozo...COVID i p(l)andemia (sic!).
Trzy opowiadania, a właściwie 2 opowiadania i 250 stronicowa...powieść o Robercie Stormie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to1. Król gór - doskonałe opowiadanie o przygodach nastoletniego Witka na ziemiach odzyskanych. Doskonale przedstawione realia powojennej Polski a w tle Karkonosze, Rübezahl i skarb ,,Werewolfu"
2. Czarny jatagan - ciekawe, choć wtórne opowiadanko o Stormie i kryminalnej zagadce...
Zainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji.
Zainteresowanych zapraszam do oficjalnej recenzji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDługo zajęło mi zrozumienie, że to nie jest książka z jedną historią, a zbiór trzech opowiadań. Wydaje mi się, że to nie jest komplement. Nie wiem jedynie czy bardziej dla mnie czy dla autora.
Pierwsza przygoda z Pilipiukiem pozostawiła niesmak, ale to chyba też dlatego, że nie planowałem jej zacząć od tej książki.
Duże wrażenie robi szeroki ogląd sytuacja, pewien pazur, z którym opowiadania są napisane oraz na pewno próba rozwikłania zawiłych kwestii, które autor sam tworzy. Robi to dobrze, choć czasami przewidywalnie. Czułem się momentami jak detektyw, choć byłem pół kroku przed bohaterami - to raczej nie jest komplement dla pisarza porywającego się na powieści detektywistyczne w klimacie fantastyki.
Mimo wszystko, dowiedziałem się wielu niepowiązanych faktów, a to lubię najbardziej. Dlatego też wrócę do Pilipiuka w przyszłości. Zapewne do jakiejś większej serii, aby w pełni pogrążyć się w świat stworzony.
Długo zajęło mi zrozumienie, że to nie jest książka z jedną historią, a zbiór trzech opowiadań. Wydaje mi się, że to nie jest komplement. Nie wiem jedynie czy bardziej dla mnie czy dla autora.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza przygoda z Pilipiukiem pozostawiła niesmak, ale to chyba też dlatego, że nie planowałem jej zacząć od tej książki.
Duże wrażenie robi szeroki ogląd sytuacja, pewien pazur,...
Drogi przez morze Andrzeja Pilipiuka to zbiór opowiadań, który męczyłam bardzo, ale to bardzo długo. Mimo że bardzo lubię Jakuba Wędrowycza czy Oko Jelenia, to tutaj było bardzo ciężko.
Zacznijmy od tego, że ten zbiór opowiadań liczy… trzy opowiadania. Dwa krótkie i jedno dłuższe, które prosi się, by zostać pełnowymiarową powieścią. Wszystkie łączy mniej lub bardziej temat przeszłości.
Pierwsze opowiadanie, Król gór, zupełnie do mnie nie trafiło. Nim się zaciekawiłam, to już się skończyło i nie do końca umiem powiedzieć, o czym dokładnie było…
Moim faworytem jest opowiadanie drugie, czyli Czarny jatagan. Tutaj poczułam pióro Pilipiuka i jego kunszt opowiadania historii. Przez te kilka stron płynęłam i żałowałam, że to koniec. Z chęcią przeczytałabym coś dłuższego. Robert Storm trafił do mojego serduszka. Plus bardzo lubię temat klątw.
Tytułowe Drogi przez morze to już dłuższa nowela. Też mi się podobało, ale nie oceniam tego jako opowiadanie ze względu na długość. Tutaj największym atutem jest właśnie ta długość. Widać, że autor miał dobry pomysł na historię i nie ograniczał się np. do 50 stron, by to zamknąć. Końcówka bardzo mi się podobała i tu też powiem, że z chęcią bym przeczytała jeszcze dłuższą formę.
Mimo to nie zostałam fanką tych opowiadań. Uważam, że daleko mu do jakości np Wędrowycza, brakowało mi tego specyficznego rubasznego humoru. To inna odsłona Pilipiuka, bardziej poważna. Na pewno znajdą się fani, szczególnie, jeśli nie znają wcale książek autora. Ja miałam inne oczekiwania wobec tej lektury.
Na szczęście czeka na mnie cala seria Oka Jelenia, więc poprawię sobie nastrój tymi książkami!
Ciężko mi jednoznacznie ocenić tę książkę. Nie była zła, styl bardzo przyjemny w odbiorze, a jednak czegoś brakowało. Dłużyła mi się i miałam wieczny wyrzut sumienia, gdy omijałam tę książkę na półce…
Drogi przez morze Andrzeja Pilipiuka to zbiór opowiadań, który męczyłam bardzo, ale to bardzo długo. Mimo że bardzo lubię Jakuba Wędrowycza czy Oko Jelenia, to tutaj było bardzo ciężko.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacznijmy od tego, że ten zbiór opowiadań liczy… trzy opowiadania. Dwa krótkie i jedno dłuższe, które prosi się, by zostać pełnowymiarową powieścią. Wszystkie łączy mniej lub bardziej...
Piętnaście tomów minęło jak jeden dzień 😄
Piętnaście tomów minęło jak jeden dzień 😄
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwa pierwsze opowiadania, to historie, o których szybko się zapomina.
Trzecie (tytułowe i zarazem najdłuższe w zbiorze),którego bohaterem jest dobrze znany czytelnikom Robert Storm wydaję się być najlepszym w zbiorze.
Bardzo sympatycznie nawiązanie do postaci doktora Skórzewskiego.
Dwa pierwsze opowiadania, to historie, o których szybko się zapomina.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecie (tytułowe i zarazem najdłuższe w zbiorze),którego bohaterem jest dobrze znany czytelnikom Robert Storm wydaję się być najlepszym w zbiorze.
Bardzo sympatycznie nawiązanie do postaci doktora Skórzewskiego.