
Złotowłosa

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- audiobook
- Data wydania:
- 2025-10-15
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-10-15
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788368549218
- Długość:
- 9 godzin 19 minut
- Lektor:
- Anna Szymańczyk
Tajemnice z przeszłości, toksyczny związek, przemilczane winy.
Ten dzień powinien wyglądać zupełnie inaczej. Miały być zaręczyny i wielka radość, ale wszystko poszło nie tak. Urszula wychodzi do pobliskiego parku, żeby wybiegać wściekłość. I słuch po niej ginie.
Urszula to opiekunka w hospicjum, osoba empatyczna i oddana ludziom, która pomaga i niesie radość nieuleczalnie chorym w najtrudniejszych chwilach. Pacjenci ją uwielbiają, a lekarze doceniają jej poświęcenie i cierpliwość. Kto i dlaczego miałby porwać tę kochaną dziewczynę, która jest aniołem dla innych? I dlaczego narzeczony od razu nie zgłasza jej zaginięcia? Dlaczego nikt jej nie szuka?
Dziewczyna budzi się w zimnej piwnicy – poturbowana, głodna, zdezorientowana. Nie wie, gdzie jest ani kto ją porwał. Przecież nie ma wrogów. W głowie zaś kołacze się pytanie: czy to możliwe, że w parku zaatakował ją niedźwiedź? W dodatku słyszy głos Malwiny – tyle że Malwina nie żyje...
Złotowłosa to thriller psychologiczny o zniknięciu prowadzącym do czegoś znacznie większego – bolesnej konfrontacji z przeszłością i pytań o to, co to znaczy naprawdę zapłacić za swoje błędy. Chmielarz w najwyższej formie.
Kup Złotowłosa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Złotowłosa
Poznaj innych czytelników
2478 użytkowników ma tytuł Złotowłosa na półkach głównych- Przeczytane 1 592
- Chcę przeczytać 820
- Teraz czytam 66
- Posiadam 181
- 2025 137
- 2026 50
- Audiobook 27
- Audiobooki 21
- Przeczytane 2025 18
- Literatura polska 9




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Złotowłosa
No cóż. Wbija w fotel. Czytam i jestem przerażona i chce to już odłożyć, ale autor jakby czytał w myślach kobiet i wie czym zaciekawić, więc czytam dalej i nie mogę wyjść z podziwu co tam się jeszcze wydarzy. Polecam
No cóż. Wbija w fotel. Czytam i jestem przerażona i chce to już odłożyć, ale autor jakby czytał w myślach kobiet i wie czym zaciekawić, więc czytam dalej i nie mogę wyjść z podziwu co tam się jeszcze wydarzy. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze 100 stron były bardzo irytujace. Potem czytało się już lepiej, chociaż cała historia była mocno naciągana, no ale takie nie wyobrażalne sytuacje w końcu w życiu też się zdarzają. Niestety nie można było zapałać sympatią do żadnego z bohaterów, co ogólnie daje mi dość średnie wrażenie o książce. Myślę, że pan Chmielarz idzie w co raz gorszą stronę niestety.
Pierwsze 100 stron były bardzo irytujace. Potem czytało się już lepiej, chociaż cała historia była mocno naciągana, no ale takie nie wyobrażalne sytuacje w końcu w życiu też się zdarzają. Niestety nie można było zapałać sympatią do żadnego z bohaterów, co ogólnie daje mi dość średnie wrażenie o książce. Myślę, że pan Chmielarz idzie w co raz gorszą stronę niestety.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Złotowłosą” Wojciecha Chmielarza czytało mi się naprawdę bardzo dobrze. Już od początku książka mnie zaciekawiła i sprawiła, że miałam ochotę ciągle czytać dalej. Lubię takie historie, w których stopniowo odkrywa się kolejne tajemnice i nigdy nie ma się całkowitej pewności, co wydarzy się za chwilę.
Podczas czytania podobało mi się przede wszystkim to, że książka ma trochę mroczny klimat. Dzięki temu historia wydaje się bardziej intrygująca i momentami naprawdę trzyma w napięciu. Zdarzało się, że po przeczytaniu jednego rozdziału od razu zaczynałam następny, bo byłam ciekawa, co będzie dalej.
Styl autora jest prosty i przyjemny w odbiorze, więc książkę czyta się szybko. Nie miałam wrażenia, że coś się ciągnie albo nudzi, wręcz przeciwnie – historia cały czas mnie wciągała.
Ogólnie uważam, że „Złotowłosa” to ciekawa książka, szczególnie dla osób, które lubią kryminały i historie z nutą tajemnicy. Dla mnie była to przyjemna i interesująca lektura.
„Złotowłosą” Wojciecha Chmielarza czytało mi się naprawdę bardzo dobrze. Już od początku książka mnie zaciekawiła i sprawiła, że miałam ochotę ciągle czytać dalej. Lubię takie historie, w których stopniowo odkrywa się kolejne tajemnice i nigdy nie ma się całkowitej pewności, co wydarzy się za chwilę.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodczas czytania podobało mi się przede wszystkim to, że książka ma...
Słowo "karma" to idealny opis książki. Historia oczywiście podkręcona do granic możliwości, no ale taka jest potrzeba, żeby książka była ciekawa i wciągająca. I taka właśnie była, książkę przeczytałam w kilka dni. Świetnie odkrywać Chmielarza na nowo, pozycja godna polecenia
Słowo "karma" to idealny opis książki. Historia oczywiście podkręcona do granic możliwości, no ale taka jest potrzeba, żeby książka była ciekawa i wciągająca. I taka właśnie była, książkę przeczytałam w kilka dni. Świetnie odkrywać Chmielarza na nowo, pozycja godna polecenia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu "Za granicą" zaczęłam odnosić wrażenie, że z twórczością pana Chmielarza przestaje mi być "po drodze". Teraz uważam, że tamta książka nie była jeszcze taka zła...
W najnowszej powieści od początku irytowały mnie rozmowy porwanej Urszuli z nieżyjącą pensjonariuszką hospicjum, którą się wcześniej opiekowała. W moim odczuciu te dialogi nie wnosiły do fabuły nic poza rozdrażnieniem. Kompletnie nie poczułam tej historii. Być może dlatego, że do żadnego z bohaterów nie zapałałam sympatią, a początkowe współczucie wobec Uli szybko przerodziło się w niechęć, a nawet coś bardziej negatywnego.
Sama historia wydała mi się mało wiarygodna, wręcz zakrawająca na drwinę z czytelnika. Ta lektura strasznie mnie wymęczyła. :(
Po przeczytaniu "Za granicą" zaczęłam odnosić wrażenie, że z twórczością pana Chmielarza przestaje mi być "po drodze". Teraz uważam, że tamta książka nie była jeszcze taka zła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW najnowszej powieści od początku irytowały mnie rozmowy porwanej Urszuli z nieżyjącą pensjonariuszką hospicjum, którą się wcześniej opiekowała. W moim odczuciu te dialogi nie wnosiły do fabuły...
Na początku książka troche mnie nudziła, zastanawiałam się czy autor mnie rozczaruje, ale tak sie nie stało. Książka przeszła w traumatyczny zbieg wydarzeń, kiedy pewna kobieta wybiegła z domu w trakcie zaręczyn i zniknęła. Obydziła się poturbowana w piwnicy, zastanawiając się co tu robi i dlaczego ona... Jest opiekunką w hospicjum, dobrą i oddaną ludziom, empatyczną osobom... więc dlaczego? Co zrobiła? Dlaczego została porwana, głodzona i zdana na łaskę oprawcy? Przeczytajcie, naprawdę warto.
Na początku książka troche mnie nudziła, zastanawiałam się czy autor mnie rozczaruje, ale tak sie nie stało. Książka przeszła w traumatyczny zbieg wydarzeń, kiedy pewna kobieta wybiegła z domu w trakcie zaręczyn i zniknęła. Obydziła się poturbowana w piwnicy, zastanawiając się co tu robi i dlaczego ona... Jest opiekunką w hospicjum, dobrą i oddaną ludziom, empatyczną...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moja kolejna książka pana Chmielarza. Muszę przyznać, że do pewnego momentu czytało się naprawdę dobrze. Później pewne wydarzenia trochę zepsuły początkowy entuzjazm. Postać głównej bohaterki bardzo irytująca i nie wzbudziła mojej sympatii. Jednakże finalnie książkę oceniam na 7 gwiazdek, za ładną okładkę, lekkość czytania, pomysł na fabułę i sposób prowadzenia historii. Podsumowując, bardzo lubię naszych polskich autorów kryminałów, głównie pana Bednarka i Czornyja. Do tego grona powoli dołącza także pan Chmielarz.
To moja kolejna książka pana Chmielarza. Muszę przyznać, że do pewnego momentu czytało się naprawdę dobrze. Później pewne wydarzenia trochę zepsuły początkowy entuzjazm. Postać głównej bohaterki bardzo irytująca i nie wzbudziła mojej sympatii. Jednakże finalnie książkę oceniam na 7 gwiazdek, za ładną okładkę, lekkość czytania, pomysł na fabułę i sposób prowadzenia historii....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDawno nie czytałem tak durnej książki jak Złotowłosa . To prawdziwa katastrofa literacka, która sprawia, że zastanawiam się, jak coś takiego w ogóle trafiło do druku. Wszystko w niej jest nielogiczne – od początku do końca fabuła pełna jest dziur, które nawet najbardziej pobłażliwy czytelnik nie jest w stanie zignorować.
Główna bohaterka to kompletna idiotka: jej decyzje są tak absurdalne i pozbawione sensu, że aż boli czytać o jej "przygodach". Zamiast budzić sympatię, irytuje na każdym kroku, a jej działania wydają się wymyślone przez kogoś, kto nigdy nie spotkał prawdziwego człowieka.
Fabuła? Szkoda słów. Jest tak bezsensowna i płytka, że mógłby ją czytać przedszkolak – i to bez żadnego wysiłku. Brak tu jakiegokolwiek napięcia, głębi czy oryginalności; to po prostu chaotyczny zbiór nonsensownych wydarzeń, które nie łączą się w spójną całość. Jeśli szukacie czegoś, co zmarnuje wasz czas i obniży IQ o kilka punktów, to ta książka jest idealna. W przeciwnym razie – omijajcie szerokim łukiem.
Dawno nie czytałem tak durnej książki jak Złotowłosa . To prawdziwa katastrofa literacka, która sprawia, że zastanawiam się, jak coś takiego w ogóle trafiło do druku. Wszystko w niej jest nielogiczne – od początku do końca fabuła pełna jest dziur, które nawet najbardziej pobłażliwy czytelnik nie jest w stanie zignorować.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka to kompletna idiotka: jej decyzje...
Budzi się w ciemności. Nie wie, gdzie jest.Nie pamięta, jak się tu znalazła. Jedno, co przychodzi jej do głowy, to obraz – park w Warszawie, późny wieczór, bieg… i kłótnia z narzeczonym.
To miała być piękna noc, ich wieczór zaręczyn. On chciał romantycznej kolacji, ona – nie potrafiła udawać uśmiechu. Bo tego dnia umarła Marlena. Starsza kobieta, którą Urszula opiekowała się w domu seniora. Nie jak pielęgniarka. Jak ktoś, kto naprawdę się troszczył. Marlena była jej bliska. Zbyt bliska, by tego dnia cieszyć się zaręczynowym pierścionkiem.A teraz – Urszula jest w piwnicy. Zimno. Ciemno. Cicho. Nie wie, kto ją tam trzyma. Nie wie, dlaczego. I wtedy zaczyna słyszeć głos…Głos Marleny. Jakby znów siedziały razem przy herbacie, jak kiedyś. Jakby duch zmarłej kobiety próbował ją uspokoić, prowadzić, pomóc zrozumieć, co się stało. Ale to nie duch. To urojenia. Skutek leków podawanych jej w wodzie. Codziennie ktoś przynosi kubek i suchy herbatnik. Znika, zanim Urszula zdąży otworzyć oczy
Złotowłosa” to nie tylko thriller o porwaniu. To opowieść o winie, która nie umiera, nawet gdy próbujemy o niej zapomnieć. O przeszłości, która potrafi wstać z grobu w najmniej oczekiwanym momencie. I o tym, że czasem to, co nazywamy karą… wcale nie jest najgorsze.
W tej historii nie ma potworów. Są ludzie. Z bólem, ze wstydem, z błędami, które niosą przez lata. Chmielarz zmusza nas do tego, byśmy spojrzeli na nich bez oczywistych ocen. Bo tu nie ma czarno-białych emocji. Jest tylko szarość — ciężka, gęsta i prawdziwa.
Zakonczenie. Zaskakujące i trudne. Takie, po którym trzeba usiąść w ciszy i pomyśleć, ile naprawdę wiemy o ludziach…i o sobie. Bo czasami granica między ofiarą a oprawcą jest cieńsza, niż się wydaje. A prawda — nie zawsze przynosi ulgę. „Złotowłosa” to książka, która zostaje w głowie. Nie przez akcję. Nie przez krzyk. Ale przez ciszę po wszystkim. To historia o tym, że żadne więzienie nie jest tak szczelne jak własne sumienie. I że czasem najtrudniej uciec… od samego siebie.....polecam.
Budzi się w ciemności. Nie wie, gdzie jest.Nie pamięta, jak się tu znalazła. Jedno, co przychodzi jej do głowy, to obraz – park w Warszawie, późny wieczór, bieg… i kłótnia z narzeczonym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo miała być piękna noc, ich wieczór zaręczyn. On chciał romantycznej kolacji, ona – nie potrafiła udawać uśmiechu. Bo tego dnia umarła Marlena. Starsza kobieta, którą Urszula opiekowała...
:)
:)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to