rozwińzwiń

Vice versa

Okładka książki Vice versa autora Milena Wójtowicz, 9788384061343
Okładka książki Vice versa
Milena Wójtowicz Wydawnictwo: Sine Qua Non Cykl: Post Scriptum (tom 2) Seria: SQN Audiobook fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
audiobook
Cykl:
Post Scriptum (tom 2)
Seria:
SQN Audiobook
Data wydania:
2025-06-12
Data 1. wyd. pol.:
2025-06-12
Język:
polski
ISBN:
9788384061343
Długość:
8 godzin 44 minuty
Lektor:
Kamil Pruban
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Vice versa w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Vice versa



książek na półce przeczytane 3842 napisanych opinii 1041

Oceny książki Vice versa

Średnia ocen
7,8 / 10
14 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Vice versa

avatar
1116
494

Na półkach: ,

Jeszcze więcej tego, co było w poprzedniej części okraszone sporą dawką humoru. Autorka rozbudowuje świat, dodaje kolejne elementy do znanych już postaci, a same wydarzenia są zaskakujące.
Lekkie pióro, sprawnie prowadzona narracja i spora dawka humoru. Tak, czasem zdarzy się absurd lub logika gdzieś się schowa, natomiast trzyma się to kupy.
Bawiłam się przednio, bo ten typ humoru mi podchodzi. Polecam!

Jeszcze więcej tego, co było w poprzedniej części okraszone sporą dawką humoru. Autorka rozbudowuje świat, dodaje kolejne elementy do znanych już postaci, a same wydarzenia są zaskakujące.
Lekkie pióro, sprawnie prowadzona narracja i spora dawka humoru. Tak, czasem zdarzy się absurd lub logika gdzieś się schowa, natomiast trzyma się to kupy.
Bawiłam się przednio, bo ten typ...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
292
114

Na półkach:

Najlepsza ksiązka autorki! Kocham Sabinke i jej chomika xD moje ulubione duo, chociaż oczywiście Piotrusia też bardzo lubie

Najlepsza ksiązka autorki! Kocham Sabinke i jej chomika xD moje ulubione duo, chociaż oczywiście Piotrusia też bardzo lubie

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
350
235

Na półkach:

Taka ekipa że ech. Świetnie się bawiłam z tą zwariowaną ekipą

Taka ekipa że ech. Świetnie się bawiłam z tą zwariowaną ekipą

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1216 użytkowników ma tytuł Vice versa na półkach głównych
  • 992
  • 224
401 użytkowników ma tytuł Vice versa na półkach dodatkowych
  • 115
  • 100
  • 63
  • 30
  • 28
  • 23
  • 21
  • 21

Inne książki autora

Okładka książki Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Ocena 6,5
Młyn Przemek Corso, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Magdalena Kubasiewicz, Jakub Małecki, Marcin Mortka, Hanna Szczukowska-Białys, Milena Wójtowicz
Okładka książki Cztery trupy w barszcz Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Milena Wójtowicz
Ocena 7,2
Cztery trupy w barszcz Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Magdalena Kubasiewicz, Milena Wójtowicz
Okładka książki Półsny Wojciech Chmielarz, Przemek Corso, Jakub Ćwiek, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Joanna Kanicka, Jarosław Kukiełka, Jakub Małecki, Marissa Meyer, Mika Modrzyńska, Marcin Mortka, Aleksandra Okońska, Łukasz Orbitowski, Katarzyna Podstawek, Alek Rogoziński, Katarzyna Rutowska, Magdalena Świerczek-Gryboś, Hanna Szczukowska-Białys, Anna Włodarkiewicz, Milena Wójtowicz, Katarzyna Wolwowicz, Tomasz Żak
Ocena 6,9
Półsny Wojciech Chmielarz, Przemek Corso, Jakub Ćwiek, Tomasz Duszyński, Joanna W. Gajzler, Juan Gómez-Jurado, Aneta Jadowska, Joanna Kanicka, Jarosław Kukiełka, Jakub Małecki, Marissa Meyer, Mika Modrzyńska, Marcin Mortka, Aleksandra Okońska, Łukasz Orbitowski, Katarzyna Podstawek, Alek Rogoziński, Katarzyna Rutowska, Magdalena Świerczek-Gryboś, Hanna Szczukowska-Białys, Anna Włodarkiewicz, Milena Wójtowicz, Katarzyna Wolwowicz, Tomasz Żak
Milena Wójtowicz
Milena Wójtowicz
Polska pisarka, autorka, tłumaczka fantastyki. Absolwentka socjologii na UMCSie w Lublinie. Debiutowała opowiadaniem „Bardzo Czarna Dziura” na łamach czasopisma internetowego „Esensja”, zaś jej debiutem papierkowy była „Wielka wyprawa małej Żaby” („Science Fiction” nr 12, marzec 2002). Swoją pierwszą powieść, „Podatek”, autorka zaczęła pisać po pierwszym roku studiów w trakcie trwania sesji egzaminacyjnej, a wydała za pośrednictwem wydawnictwa Fabryka Słów w roku 2005.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Memento mori Milena Wójtowicz
Memento mori
Milena Wójtowicz
Rewelacyjne opowiadanie urban fantasy o nienormatywnych z Brzegu. Uzupełnia ono historię, którą poznałam w 2 tomach cyklu Post Scriptum. Wszystko zaczęło się gdy zmarło się starej Piechotowej. Na okolicę padł blady strach, bo babinka po śmierci stała się śmiertelnym zagrożeniem dla wszystkich, bowiem Regina była strzygą. I jak sama wyjawiła Ludmile „– Umieranie to parszywy los – powiedziała jej kiedyś Regina. – A nasi umierają latami. Też byś wyłaziła po złości i szarpała, kogo się da, jakbyś nawet po śmierci konała. Strigi z ziemi się biorą i do ziemi wracajom. A ziemia cierpliwa jest, nieśpieszna. Długo trwia zanim nas zabierze.” Ludmiła, pochodząca z rodu od wieków walczącego z potworami, wiedziała, dlaczego walczy, ale Regina pokazała jej, że nie każdy potwór zabija, że są myślącymi i czującymi istotami. I potrafią panować nad instynktami… czego Regina osobiście dowiodła, nie ubijając swego zięcia, chociaż miała na to przemożną ochotę:) W ogóle Regina była całkiem niezwyczajną kobietą i bardzo dobrze potrafiła radzić sobie z ludźmi:) „Ludmiła skrzywiła się (…) Nie była dobra w te dyplomacje, w ogóle. Już Regina była do tego bardziej zdatna, chociaż ona głównie uśmiechała się do ludzi, szeroko i zębato, a oni raz-dwa uznawali, że nie chcieliby robić babince na złość.” No i zmarło się strzydze. Teraz trzeba zaradzić, by wkurzona babinka po śmierci nie zeżarła pół okolicy. Tym musiała zająć się Ludmiła z Łukaszkiem, swoim bratankiem, zupełnie nieprzygotowanym do rodzinnego fachu. Bardzo lubię poczucie humoru Autorki i doskonale przemawia do mnie ono, jej sposób pisania i prowadzenie intrygi… no i rewelacyjne pomysły. Szczerze polecam cykl Post Scriptum. Świetny sposób na relaks:)
Beata - awatar Beata
oceniła na104 lata temu
Wilk z lasu Aneta Jadowska
Wilk z lasu
Aneta Jadowska
Za każdym razem powrót do świata Thornu jest dla mnie jak powrót do domu po najgorszej delegacji. Opadasz na kanapę i czujesz jak cały stres uchodzi, a Ty możesz zanurzyć się w historię, którą od razu wiesz, że pokochasz. Bo ja nie jestem obiektywna, ja po prostu jestem zakochana w twórczości Anety Jadowskiej, a kto mnie tutaj śledzi ten dobrze o tym wie. Kolejny raz nasza Dora nie dostaje zbyt wiele czasu wolnego. Dręczą ja koszmary, a na progu pojawia się biały wilk, za którym ciągnie się pościg. Dora czuje, że to jej nowa „kulawa kaczuszka”, którą musi się zaopiekować. Z pomocą Romana, kąśliwego wampira, rusza rozwiązywać kolejne zagadki, bo w Thornie jedna dziura do załatania… to zdecydowanie za mało. Przygotujcie się na odwiedziny u bohaterów, których dawno nie widzieliśmy. (Chociaż ja liczę, że w drugim tomie tej serii dostanę chociaż trochę Baala, za którym baaardzo tęsknię 😏) Dostajemy też początki relacji Salci i Dory i możemy obserwować, jak nasza Namiestniczka zmienia się w bardziej rodzinną, opiekuńczą bohaterkę. Autorka sprawnie lawiruje między zagadkami kryminalnymi, trudnymi tematami a dawką świetnie przemyślanego humoru i ciepła rodzinnego. Polecam odświeżyć sobie albo zapoznać się z Dzikim dzieckiem miłości przed tym tomem. Łatwiej będzie odnaleźć się w nawiązaniach. Wilk z lasu jest też nieco lżejszą emocjonalnie historią niż Dzikie dziecko miłości, ale ma dużo więcej wątków, więc trzeba się chwilami bardziej skupić. W książce znajdziecie też całą chronologię Thornversum, więc dla nowych czytelników jest to świetna wskazówka, od czego w ogóle zacząć. Polecam z całego pelikanowego serducha ❤️‍🔥 5/⭐️⭐️⭐️⭐️⭐️
Safirademesne - awatar Safirademesne
ocenił na105 dni temu
Wzgarda Paulina Hendel
Wzgarda
Paulina Hendel
   Sięgając po "Wzgardę" Pauliny Hendel, liczyłam na dobrą lekturę, zważywszy na to, że jej "Wisielcza góra" bardzo przypadła mi do gustu. Jednocześnie nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać, opis został skonstruowany bardzo tajemniczo, zdradzając nam zaledwie szczątki tego, co możemy w niej znaleźć, dzięki czemu ten tytuł jeszcze bardziej przyciągał.    Historia od samego początku miesza w głowie, gdyż z jednej strony wydaje się być zwykłym kryminałem, gdzie policjant wraz ze swoim zastępcą, mają do rozwikłania pewną zagadkę. I tak też jest przez część tej książki, że wciągamy się w naprawdę fajny thriller, w którym wraz z bohaterami próbujemy odkryć tajemnice. Ale! I tutaj Was zaskoczę - mamy wprowadzone elementy magiczne. Mianowicie, zastępcą naszego naczelnika okazuje się być ogr! Żeby nie było za nudno, ogrów znajdziemy w tej książce o wiele więcej i będziemy mogli co nieco dowiedzieć się o ich rytuałach itd.    Szczerze mówiąc, to ta wizja podczas czytania troszkę mi uciekała i gdyby nie częste wspominanie o naszym drugim bohaterze, to mogłabym całkowicie zapomnieć o tym szczególe, gdyż tak wciągnęła mnie ta książka, że te magiczne drobnostki jakoś szybko wyparowywały z mojej głowy, na rzecz śledztwa. A no nie powiem, tutaj trochę się działo. Najważniejszą kwestią było to, że wszystkie tropy prowadziły do domu, w którym kilkanaście lat wstecz doszło do istnej rzezi na całej rodzinie.    Dodatkowym atutem tej historii jest wprowadzenie wątku prawdziwych baśni, tych z obcinaniem pięt itd, w celu zastraszania jednej z bohaterek. No tu byłam szczerze ciekawa, jak rozwinie się ten wątek, jednocześnie byłam wstrząśnięta tym, jak ta osoba była traktowana.    Było tutaj tyle wplecionych wątków, że zabrakłoby mi dnia, by je wymienić. Wprowadzały one chaos, jednocześnie sprawiając, że historia stawała się coraz to ciekawsza. A gdy te wszystkie wątki zaczęły się ze sobą w jakiś pokręcony sposób łączyć - no miło się zaskoczyłam.    To połączenie kryminału i fantastyki było tak pokręcone, a jednocześnie tak dobre, że nie potrafię sensownie opisać tego, jak się czułam podczas czytania. Ta historia wzbudziła we mnie tyle różnych emocji, przez fascynację po zaskoczenie, czasem dezorientację, z racji tego, że tyle się tam działo. Dosłownie wywołała istny mętlik w mojej głowie.    Dziękuję serdecznie wydawnictwu oraz Autorce za możliwość przeczytania jej. Ciężko jest ubrać mi w słowa wszystko, co się tam działo, ale jedno wiem na pewno - muszę sięgnąć po kolejny tom! Polecam!   
Patrycja Obycz - awatar Patrycja Obycz
ocenił na825 dni temu
Cztery trupy w barszcz Milena Wójtowicz
Cztery trupy w barszcz
Milena Wójtowicz Marta Kisiel Magdalena Kubasiewicz Aneta Jadowska
Czy słuchałam audiobooka książki świąteczno-wigilijnej w czasie Wielkanocy? Bardzo możliwe. Czy mimo wszystko czułam tę atmosferę i rozkoszowałam się lekturą? Jak najbardziej. Cztery dobrze znane mi autorki, cztery fajne opowiadania, mnóstwo wciągających postaci ale i małe... rozczarowanie? "Jak długo mieszać bigos?" - Marta Kisiel Zaczynamy z grubej rury. Bo jak inaczej nazwać Krampusa, którego przywołał... bigos? Oczywiście taki mieszany tylko w lewą stronę, bo tak robi się najlepszy bigos. Po raz kolejny spotykamy się z Kira, Tomirą i Filomeną, a także ich lubymi. Tym razem czekają ich święta w stylu cukierkowo-dickensowskim i mroczno-duszny domek z nieoczekiwanym gościem. Jednak tym razem to panowie mogą się wykazać i na chwilę przejąć stery - dobrze się czyta o tej zróżnicowanej ekipie. Ogółem mocne 8/10 "Kołtun zimowy" - Milena Wójtowicz Kto choć raz w życiu miał na głowie wielki kołtun, ten się na wsi nie śmieje, szczególnie, gdy słynie ona z turystyki, a ostatnio ktoś zaginął... Moje serce oczywiście skradł Zuse! No kto by się nie zachwycił kokieteryjnym kłobukiem? Inni bohaterowie też są barwni i ciekawi, a to opowiadanie ma nie tylko atmosferę świąteczną, ale także tą wiejską. Mimo że moim zdaniem akcja jest tutaj najspokojniejsza, to absolutnie nie nudzi - mamy kołtun, zaginionego chłopaka, warkocz w wodzie i różę na policzku panny młodej... Mocne 7/10 "Morderstwo i białe święta" - Aneta Jadowska To był mój jedyny zawód w tym zbiorze opowiadań. Uwielbiam twórczość Anety Jadowskiej, ale tutaj, w porównaniu do pozostałych opowiadań “Morderstwo i białe święta” jest mało magiczne. Mamy zbrodnię, mamy śledztwo, nawet jest magia świąt, ale nie czułam tej zwykłej charakterystycznej dla autorki magii. Mamy tu ale... No nie tego się spodziewałam. To opowiadanie nie jest złe, ale zwyczajnie nie spełniło moich oczekiwań - dostałam ciekawą historię ze śledztwem, ale nie mamy tu magii samej w sobie, a jedynie magię świąt i świąteczną atmosferę. Takie 6/10 "Wymarzone święta domowika" - Magdalena Kubasiewicz Moje ulubione opowiadanie z tego zbioru. Znów możemy odwiedzić Jagodę Wilczek, tym razem kiedy śledzi rozwój pewnej morderczej klątwy, jednocześnie mając w domu małe... przemeblowanie. Kto by pomyślał, że duch opiekuńczy domu z dostępem do internetu może stać się nie lada problemem? Uwielbiam sposób, w jaki Magdalena Kubasiewicz przedstawia domowika - jak lubię wszystkie postacie opowiadania, tak domowik skradł moje serce zupełnie! Mamy tu zagadkę, mamy tu magię, mamy też święta, troszkę problemów prywatnych, a przede wszystkim - klimat świąt. Ogółem 9/10
Fantastyczka - awatar Fantastyczka
oceniła na84 dni temu
Adeptka złoczyńcy Hannah Nicole Maehrer
Adeptka złoczyńcy
Hannah Nicole Maehrer
Evie Sage nigdy by nie przypuszczała, że odnajdzie tak wielkie szczęście i zawodową satysfakcję, pracując dla (podobno) najpodlejszego złoczyńcy w królestwie. Jednak nie taki Zły straszny jak go malują, rzeczywistość pokazała Evie, że czarny charakter może mieć serce czulsze niż pozornie dobrotliwy król. Nawet jeśli dość nieudolnie to okazuje. W Rennedawn dzieje się coraz gorzej i wszystko wskazuje na to, że zbliża się prawdziwa katastrofa – magia słabnie lub wymyka się spod kontroli. Wszystko za sprawą przedziwnej przepowiedni... Nadszedł czas, by Evie stanęła naprzeciw największemu wyzwaniu w swoim dotychczasowym życiu. Zarówno Zły jak i jego twierdza potrzebują teraz ochrony bardziej niż kiedykolwiek. Wyjątkowe sytuacje wymagają wyjątkowych środków: zdrady stanu, walki sztyletem, wrogich spiskowań... Zero presji, Evie! Zanim przejdę do właściwej recenzji, pozwolę sobie złożyć uniżony ukłon w stronę Wydawnictwo SQN za to, że przejął tę serię i wznowił jej wydanie. Zdążyłam już opłakać "Asystentkę Złoczyńcy" i myśl, że nie poznam ciągu dalszego tej historii, a tu taka przemiła niespodzianka! Recenzując "Asystentkę Złoczyńcy" nazwałam tę historię romansem biurowym osadzonym w świecie fantasy. I podtrzymuję to określenie. Evie i Trystan są po prostu niemożliwi... Robią krok w swoją stronę tylko po to, by za chwilę zrobić dwa kroki w tył. Doprowadzają mnie tym do szału, ale z masochistycznych pobudek uwielbiam to napięcie pomiędzy nimi. Dlatego to slow burn w najlepszej i najgorszej możliwej postaci. By stworzyć swój świat, autorka, Hannah Nicole Maehrer, czerpała z wielu bardziej lub mniej sztampowych baśniowych motywów, dodając od siebie odrobinę uwspółcześnienia i szczyptę czarnego, a nawet makabrycznego humoru. Efekt? Jest trochę tak, jakbyśmy oglądali te bardziej komediowe disneyowskie animacje pokroju "Księżniczki i żaby", "Herkulesa" czy "Nowych Szat Króla". Albo raczej dreamworksowego "Shreka"? Tak, wydaje mi się, że tutejszemu światu przedstawionemu niedaleko do tego ze "Shreka", a Rennedawn, ze wszystkimi swoimi bajkowymi wariacjami na temat nowoczesności, spokojnie mógłby być królestwem bliźniaczym Zasiedmiogórogrodu (a przynajmniej ja tak go sobie wyobrażam). Tyle tu akcji... Właściwie w każdym rozdziale coś się dzieje i trudno o dobry moment, by zrobić sobie przerwę w lekturze. Jednak to natężenie zdarzeń ma też pewną wadę. Jaką? Ano taką, że w pierwszym tomie działo się równie dużo, przez co teraz, gdy sięgam po drugi jakiś czas później, niektóre wątki zdążyły mi umknąć (a przecież czytałam "Asystentkę Złoczyńcy" wnikliwie, w "Adeptce Złoczyńcy" Hannah Nicole Maehrer ledwie nawiązuje do minionych zdarzeń i, jeśli już to robi, wspomina o tych najważniejszych). Mam nadzieję, że nic z tego tomu nie zdąży mi umknąć, nim pojawi się tom trzeci. Niecierpliwie wypatruje zapowiedzi i daty premiery, oby SQN nie kazało mi czekać zbyt długo.
VicthoriaAnneScarlet - awatar VicthoriaAnneScarlet
ocenił na914 dni temu
Przemiana Amelia Jabłońska
Przemiana
Amelia Jabłońska
W sumie to nie wiem czy kryminał, czy komedia kryminalna 🤔 tak, czy siak, bardzo mi się podobało. Pan Ryszard, lat 78, wdowiec, emeryt, kulturalny starszy pan jakich wielu. Sam na dużym mieszkaniu chciał dorobić, co by na opłaty nie brakowało. Ucieszony, bo w jego wieku znaleźć pracę to szczyt możliwości, podjął się etatu jako dog walker. Miał 5 podopiecznych, w różnych dzielnicach, o różnych charakterach, więc nie bardzo mógł wyprowadzać wszystkich psów razem, zresztą mieszkały w różnych dzielnicach. Niestety radość nie trwała długo, bowiem jeden z psów zwymiotował na spacerze .. ludzki palec. Prawdziwy! Nie żadna tam atrapa! Starszy pan nie wiedział co robić, wzywać policję? Ale nie chciał stracić pracy zaraz pierwszego dnia. Był jednak na tyle zdeterminowany, by razem z sąsiadem 14 letnim Jamochłonem poprowadzić prywatne śledztwo. Wszystko się wymknęło do spod kontroli. Nie przewidzieli w jaki ambaras wpadną, na dokładkę z drugim sąsiadem, znienawidzonym Bolkiem. To pierwsza część serii z cyklu Mściciele i ja każdą następną biorę w ciemno. Świetny pomysł, coś świeżego, lekki, ale jakże soczysty język. Bohaterowie świetnie wykreowani, pan Ryszard nie da się po prostu nie lubić. A błyskotliwy Jamochłon tylko podsuwał nowe pomysły. Biorąc pod uwagę, że to debiut autorki jestem absolutnie pod ogromnym wrażeniem i i oczywiście bardzo polecam.
Małgorzata S - awatar Małgorzata S
ocenił na730 dni temu

Cytaty z książki Vice versa

Więcej
Milena Wójtowicz Vice versa Zobacz więcej
Milena Wójtowicz Vice versa Zobacz więcej
Milena Wójtowicz Vice versa Zobacz więcej
Więcej