rozwińzwiń

Stażysta Tom 2

Okładka książki Stażysta Tom 2 autora Marcin Kowal, 9788327278845
Okładka książki Stażysta Tom 2
Marcin Kowal Wydawnictwo: Empik Go Cykl: Stażysta (tom 2) fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
audiobook
Cykl:
Stażysta (tom 2)
Data wydania:
2023-02-28
Data 1. wyd. pol.:
2023-02-28
Język:
polski
ISBN:
9788327278845
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Stażysta Tom 2 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Stażysta Tom 2

Średnia ocen
6,9 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Stażysta Tom 2

avatar
146
72

Na półkach: , , ,

Nie jest zła, ale nie porywa. Wszelkie tropy i wskazówki podawane w tak niesubtelny sposób, że od razu jak się pojawiają, to wiadomo jak się dana sytuacja zakończy i kto jest za nią odpowiedzialny

Nie jest zła, ale nie porywa. Wszelkie tropy i wskazówki podawane w tak niesubtelny sposób, że od razu jak się pojawiają, to wiadomo jak się dana sytuacja zakończy i kto jest za nią odpowiedzialny

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
516
397

Na półkach:

Druga część lepsza niż pierwsza, ale i tak nie porwało mnie.

Druga część lepsza niż pierwsza, ale i tak nie porwało mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
733
135

Na półkach:

Lekka historia, oparta na tym co by było gdyby śmierć była najwyższym urzędnikiem po tamtej stronie. Ma swój urok. Feluś niezmiennie najlepszym bohaterem.

Lekka historia, oparta na tym co by było gdyby śmierć była najwyższym urzędnikiem po tamtej stronie. Ma swój urok. Feluś niezmiennie najlepszym bohaterem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

70 użytkowników ma tytuł Stażysta Tom 2 na półkach głównych
  • 59
  • 10
  • 1
21 użytkowników ma tytuł Stażysta Tom 2 na półkach dodatkowych
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Twórcy Twórców. Antologia opowiadań fantastycznych Krzysztof Dzieniszewski, Roland Hensoldt, Roland Hensoldt, Michał Karpiński, Anna Kłodnicka, Jerzy Kot, Marcin Kowal, Gaja Wiktoria Królikowska, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Patrycja Murasicka, Zbigniew Musiał, Maria Peplińska, Adam Raglan, Magdalena Anna Sakowska, Małgorzata Sanchez
Ocena 8,0
Twórcy Twórców. Antologia opowiadań fantastycznych Krzysztof Dzieniszewski, Roland Hensoldt, Roland Hensoldt, Michał Karpiński, Anna Kłodnicka, Jerzy Kot, Marcin Kowal, Gaja Wiktoria Królikowska, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Patrycja Murasicka, Zbigniew Musiał, Maria Peplińska, Adam Raglan, Magdalena Anna Sakowska, Małgorzata Sanchez
Okładka książki Rubieże Rzeczywistości 3 Jarosław Boryś, Kamil Bury, Przemysław R. Cichoń, Kamila Ciołko-Borkowska, Ewa Demska, Tomasz Fąs, Jacek Fleiszfreser, Jurjan, Jakub Karbownik, Marek Kolender, Magdalena Kowal, Marcin Kowal, Dariusz Kraszewski, Hanna Lejer, Sonia Lipska, Tadeusz Meszko, Maria Peplińska, Maja Podolska, Piotr Prokopowicz, Anna Sikorska, Marek Tomasik, Robert Zawadzki
Ocena 7,3
Rubieże Rzeczywistości 3 Jarosław Boryś, Kamil Bury, Przemysław R. Cichoń, Kamila Ciołko-Borkowska, Ewa Demska, Tomasz Fąs, Jacek Fleiszfreser, Jurjan, Jakub Karbownik, Marek Kolender, Magdalena Kowal, Marcin Kowal, Dariusz Kraszewski, Hanna Lejer, Sonia Lipska, Tadeusz Meszko, Maria Peplińska, Maja Podolska, Piotr Prokopowicz, Anna Sikorska, Marek Tomasik, Robert Zawadzki
Okładka książki Rubieże Rzeczywistości 2 Weronika Andrzejewska, Tomasz Andrzejewski, Lech Baczyński, Kamil Bury, Przemysław R. Cichoń, Kamila Ciołko-Borkowska, Tomasz Fąs, Jacek Fleiszfreser, Janusz Jurgielewicz, Bruno Kadyna, Jakub Karbownik, Marek Kolender, Weronika Kossowska, Magdalena Kowal, Marcin Kowal, Dariusz Kraszewski, Aleksandra Kuźma, Hanna Lejer, Sonia Lipska, Karol Matlachowski, Marek Myszograj, Piotr Niwa, Maja Podolska, Paulina Remus, Karol Senator, Anna Sikorska, Gabriela Sowińska, Justyn Julian Talaga, Wojciech Terlecki, Marek Tomasik, Anna Turzyńska, Paweł Użwa, Robert Zawadzki
Ocena 8,3
Rubieże Rzeczywistości 2 Weronika Andrzejewska, Tomasz Andrzejewski, Lech Baczyński, Kamil Bury, Przemysław R. Cichoń, Kamila Ciołko-Borkowska, Tomasz Fąs, Jacek Fleiszfreser, Janusz Jurgielewicz, Bruno Kadyna, Jakub Karbownik, Marek Kolender, Weronika Kossowska, Magdalena Kowal, Marcin Kowal, Dariusz Kraszewski, Aleksandra Kuźma, Hanna Lejer, Sonia Lipska, Karol Matlachowski, Marek Myszograj, Piotr Niwa, Maja Podolska, Paulina Remus, Karol Senator, Anna Sikorska, Gabriela Sowińska, Justyn Julian Talaga, Wojciech Terlecki, Marek Tomasik, Anna Turzyńska, Paweł Użwa, Robert Zawadzki
Okładka książki Rubieże Rzeczywistości 1 Maja Baranowska, Jarosław Boryś, Kamil Bury, Przemysław R. Cichoń, Kamila Ciołko-Borkowska, Tomasz Fąs, Jacek Fleiszfreser, Janusz Jurgielewicz, Przemysław Karasinski, Marek Kolender, Marcin Kowal, Dariusz Kraszewski, Adam Kreczmański, Marek Myszograj, Piotr Niwa, Joanna Nowakowska, Maja Podolska, Piotr Prokopowicz, Karol Senator, Katarzyna Soja, Wojciech Terlecki, Paweł Użwa, Robert Zawadzki
Ocena 7,4
Rubieże Rzeczywistości 1 Maja Baranowska, Jarosław Boryś, Kamil Bury, Przemysław R. Cichoń, Kamila Ciołko-Borkowska, Tomasz Fąs, Jacek Fleiszfreser, Janusz Jurgielewicz, Przemysław Karasinski, Marek Kolender, Marcin Kowal, Dariusz Kraszewski, Adam Kreczmański, Marek Myszograj, Piotr Niwa, Joanna Nowakowska, Maja Podolska, Piotr Prokopowicz, Karol Senator, Katarzyna Soja, Wojciech Terlecki, Paweł Użwa, Robert Zawadzki
Marcin Kowal
Marcin Kowal
Od literatury faktu, po fantastykę. Szeroki zakres zainteresowań :)
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Piekielnice Anna Chełminiak
Piekielnice
Anna Chełminiak
PIEKIELNICE Anna Chełminiak "Nie dam ja rady przed całym złem świata go obronić. Przed tym najgorszym mogę tylko próbować małego mojego ukryć." Wiecie, co kocham najbardziej w polskiej fantastyce? To, że wśród gąszcza powtarzalności, utrwalonych schematów, najbardziej popularnych motywów pozwala odnaleźć tchnienie świeżości, a jeszcze częściej trudno uchwytną i pozornie nieoczywistą unikatowość. Piszę Wam o tym, ponieważ dokładnie taka "czarna" perełka autorstwa Anny Chełminiak trafiła w moje ręce, a jej tytuł to "Piekielnice". Pierwsze, na co zwróciłam uwagę podczas lektury powieści to fakt, iż zestaw, zdawałoby się, dobrze znanych motywów, takich jak czarownice, wampiry, magia, chowańce, został nader pomyślnie, w nieoczywisty właśnie i bardzo oryginalny sposób przeistoczony w świetny zamysł fabularny. Co więcej, pomysł nie tylko niósł ze sobą dobrze rokujący potencjał, ale także został przekształcony w fabułę ciekawą, wciągającą, na pewno niepowtarzalną, a także fascynującą i zupełnie nieprzewidywalną. "Piekielnice" to jedna z tych powieści, co do których nie miałam pewności, czy będzie odpowiednia dla mnie - zupełnie nie wiedziałam czego mogę się spodziewać - a okazała się ogromnym pozytywnym zaskoczeniem. Fabuła powieści jest nieoczywista, dosyć zawiła, poprzetykana rozlicznymi wątkami, które pozornie nie wiedzieć do czego prowadzą, a ostatecznie okazują się sprytnie uknutą, dobrze zaplanowaną i z pewnością nieprzewidywalną strategią fabularną. Dużą zasługą dla nieprzewidywalności fabuły jest pierwszoosobowa narracja powieści prowadzona z perspektywy głównej bohaterki - wprawdzie w danym momencie opowieści nie mamy oglądu na całość zdarzeń, wiemy dokładnie tyle, ile bohaterka będąca jednocześnie świadkiem, obserwatorką, detektywem i uczestniczką zdarzeń, ale za to odkrycie wszystkich zależności przyczynowo-skutkowych staje się dla czytelnika przeogromnym zaskoczeniem - dla mnie to wielka zaleta powieści. "Piekielnice" wyróżnia dynamiczna akcja, chociaż wydarzenia bardziej wyróżnia narastające napięcie niż ogromne ich tempo. Wynika to po części właśnie z tego, iż wszelkie zdarzenia są "przefiltrowane" nie tylko przez bezpośrednią obserwację, ale także myśli, domysły, założenia, osobistą ocenę i stosunek do nich samej bohaterki. Ale cóż to były za obserwacje - bynajmniej nie "chłodne", a pełne emocji, oceniajacego zacięcia, sarkastycznych uwag i niekoniecznie "białego" humoru. Stąd też bierze się unikatowy klimat powieści - mroczny, z gęstniejącą, podsycaną emocjami atmosferą, przemieszaną z budzącymi przerażenie zbr0dniczo-magicznymi, około nekromanckimi rytuałami oraz wspomnianym już specyficznym humorem. Przyznam, że to zadziwiajace połączenie wywarło naprawdę dobre wrażenie na mnie, a przy tym przyjemność z lektury była ogromna. . Jeśli chodzi o kreację postaci, to w "Piekielnicach" naprawdę dobrze i pod każdym względem poznajemy jedynie główną bohaterkę Rózię oraz częściowo jej niezwykłego syna Jerzego. Pozostałe postaci zostały potraktowane dosyć zdawkowo, pobieżnie i trudno mówić o możliwości ich dokładnego poznania, choć w zasadzie dla znaczenia całej opowieści taka ich kreacja wydaje się być wystarczająca. Myślę, że Rózia "nadrabia" temperamentem, osobowością, a nawet inteligencją za wszystkich bohaterów - choć jej kreacja jest dominująca, to w niczym zupełnie to nie przeszkadza. . Tym, co również urzeka w powieści "Piekielnice" zdecydowanie jest styl i język wypowiedzi, które są idealnie dostosowane do charakteru i klimatu powieści, a przy tym przesycone są sarkazmem i dobrym humorem. Dzięki temu powieść czyta się szybko, płynnie i, nie ukrywam, z wielką przyjemnością. Myślę, że również w stylu uwidacznia się swoiste przełamanie mroku, m@kabry, krw@wego zacięcia powieści poprzez właśnie humor oraz użycie swobodnego i płynnego języka. . "Piekielnice" to powieść spod znaku wiedźm, wampirzej dominacji, zbr0dniczych występków, krw@wego i rytualnego anturażu, ale napisana w jakże nieoczywisty, unikatowy i zdecydowanie wciągający sposób. Powieść okazała się nad wyraz fascynującą i zaskakującą opowieścią, o której śmiało mogę rzec, że jest robiącym ogromne wrażenie "powiewem świeżości" w fantastyce. Jeśli lubicie niesztampowe, ale też podsycone nutą odmienności i szczyptą "dziwności" historie, to gorąco polecam Wam "Piekielnice" Anny Chełminiak! . #książki #annachełminiak
sylwia84w_bookach - awatar sylwia84w_bookach
ocenił na88 miesięcy temu
Szepty - Chłopiec ze snów Bartosz Brzeziński
Szepty - Chłopiec ze snów
Bartosz Brzeziński
Kiedy pierwszy raz zabierałam się za czytanie tej książki, nie wiem dlaczego. Ale miałam o niej zupełnie inne wyobrażenie, myślałam że to kolejna historia mlm. A tymczasem dostałam młodzieżówkę, w klimatach po trochu słowiańskich i baśniowych. Której fabuła całkowicie mnie wciągnęła. Głównym bohaterem tej historii, jest nastoletni Jan Głos. Pochodzący z rodziny szeptuch, pierwszy od dawna męski szeptun. Jan nie ma łatwo, wszyscy w jego szkole wiedzą czym zajmuje się jego rodzina. I uważają go za dziwaka, przez co chłopakowi ciężko znaleźć przyjaciół. A jego życie komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy nadchodzi dzień kiedy będzie mógł oficjalnie przyjmować pacjentów. A w jego drzwiach, staje najpopularniejszy chłopak w szkole, na którego ktoś rzucił klątwę. Przyznaję że bardzo polubiłam postać Jana, jest on bardzo ciepłą i inteligentną osobą, z dosyć dużą dawką cierpliwości. I na szczęście nie jest typem bohatera, który co stronę będzie podnosił nam ciśnienie. Co osobiście bardzo doceniam. Jego późniejsi towarzysze i przyjaciele, są również do polubienia. Chociaż całkowicie różnią się charakterami oraz celami, które motywują ich do wspólnej współpracy. Calkiem nieźle potrafią razem działać, i nie pozabijać się przy tym. Spodobało mi się też to, że rodzina Jana odgrywa tu ważną funkcję, i jest dużym wsparciem dla chłopaka. Cała historia jest naprawdę interesujaca, jedna zagadką ciągnie za sobą następną. Uwierzcie mi, mężczyzna we mgle to nie jedyny problem naszej czwórki bohaterów. Jego obecność, zwabia dosyć kłopotliwych gości. Oprócz szeptuch, możemy tu też natknąć się na przedstawicieli innych magicznych profesji np. guślarzy czy magów, oraz istoty znane z mitologii słowiańskiej. Przedstawiony w tej historii świat jest barwny i ciekawy, a zakończenie sprawia. Że człowiek, ma ochotę od razu złapać za następny tom. Może warto też co niektórych uprzedzić, abyście nie nastawiali się tu na romans mlm. Dostaniecie tu tylko jeden pocałunek, i to taki w tle. Czy polecam? zdecydowanie tak. Mi bardzo spodobała się ta historia, która w dalszych tomach tylko się rozkręca.
ZaczytanyKruk - awatar ZaczytanyKruk
ocenił na81 rok temu
Na wieki wieków korpo Karo M. Nowak
Na wieki wieków korpo
Karo M. Nowak
Są takie książki, po których człowiek odkłada czytnik na bok, patrzy w ścianę przez pięć minut, a potem zaczyna krążyć po mieszkaniu, powtarzając do siebie „no nie, nie, NIE, co ja właśnie przeczytałam?”. I to nie w sensie rozczarowania - wręcz przeciwnie. To ten rodzaj literackiego wstrząsu, który zostawia Cię bez tchu, bez punktu odniesienia i z jedną myślą: „dlaczego autorka mi to zrobiła i czy mogę prosić o jeszcze?” „Na wieki wieków korpo” Karo M. Nowak zrobiło mi dokładnie to. Brutalnie. Celnie. Przewrotnie. I absolutnie fantastycznie. Zacznijmy od tego, że „Na wieki wieków korpo” to książka, która robi dwie rzeczy jednocześnie: bawi się konwencją urban fantasy tak bezczelnie, że aż chce się bić brawo i zadaje emocjonalny cios prosto w miękkie, gdy najmniej się tego spodziewasz. To pierwszy tom serii, ale bardzo szybko staje się jasne, że to nie jest lekka, humorystyczna fanaberia o biurze z duchami. To pełnoprawne urban fantasy, z mitologią, uporządkowaną strukturą świata, dynamiką i realnymi konsekwencjami. Takimi, które bolą. Takimi, które nie pozwalają odłożyć książki bez uczucia utraty. Ale zanim przejdę do emocjonalnego zawału, który zafundowały mi postacie, trzeba powiedzieć jedno: Autorka ma absolutnie genialne wyczucie. Humor, napięcie, tragedia, ironia - to wszystko jest wymierzone z chirurgiczną precyzją. Nigdy nie sądziłam, że książka „korpo-urban-fantasy” może mi dać taki wachlarz emocji. Ale tu się dzieją rzeczy wielkie. I bolesne. I piękne. Wyjściowy punkt fabuły brzmi jak żart wzięty prosto z rzeczywistości open space’u. Stażysta idzie po papier do drukarki - i przypadkiem przyspiesza ciąg wydarzeń, który doprowadza do katastrofy w centrum Warszawy i rozpoczęcia sekwencji marszu całego świata ku katastrofie o biblijnym rozmiarze. Brzmi absurdalnie? Oczywiście. Ale Karo M. Nowak ma tę magiczną umiejętność tworzenia narracji, w której absurd ma własną logikę, a każde kuriozalne zdarzenie otwiera kolejną warstwę świata tak szczegółowego, sugestywnego i żywego, że przestajesz zadawać pytania. Po prostu wchodzisz. Autorka robi coś, co udaje się niewielu: tworzy postacie tak prawdziwe, tak pełne, tak żywe, że nie da się ich traktować jak zlepka przypadkowych cech. Każdy z nich ma swój charakter, swoje skrzywienia, swoje blizny. Każdy jest czymś więcej niż: „ten będzie śmieszny”, „ten będzie mądry”, „ten będzie sarkastyczny”. Oni są i śmieszni, i mądrzy, i sarkastyczni, ale też bezradni, wściekli, zmęczeni, absurdalnie lojalni i kompletnie nieprzystosowani do tego, co nagle na nich spada. To właśnie ich braki i niedoskonałości tworzą dynamikę, która okradła mnie z kontroli nad własnymi emocjami. I tak, przyznaję: moja miłość do Jagona weszła w stadium, które teoretycznie powinno być niepokojące. Ale absolutnie nic mnie to nie obchodzi. Mogłabym napisać osobny esej o tym, jak Karo M. Nowak wykreowała jego postać. Brak mi słów, ile razy w trakcie lektury zatrzymywałam się tylko po to, żeby ochłonąć, bo jedna scena, jedno spojrzenie czy jedno zdanie potrafiły mnie przeciąć jak brzytwa. Jagon należy bowiem do tych rzadkich postaci, które nie są tylko bohaterem - są doświadczeniem. Jego osoba jest skonstruowana z precyzją i inteligencją, która zdarza się naprawdę rzadko. To nie jest chodzący archetyp. To nie jest „typowy tajemniczy facet z fantastyki”. Przez swoją skomplikowany, wielowarstwowy, emocjonalnie intensywny twór, który przez swoją niejednoznaczność wydaje się bardziej prawdziwy niż niejedna całkiem realna osoba. I tak, przyznaję - zakochałam się. I nie widzę w tym absolutnie nic dziwnego. Ogromne wrażenie zrobiło na mnie to, jak autorka posługuje się humorem. To nie są wrzucone na odczepne dowcipy. To jest poczucie humoru organicznie połączone z konstrukcją świata, rytmem dialogów i emocjonalnym kręgosłupem powieści. Ten humor nie rozładowuje napięcia - on je często wzmacnia. Paradoksalnie, śmiejesz się najgłośniej tam, gdzie czujesz, że za rogiem czyha coś, co zaraz Cię emocjonalnie przywali. Wciąż jestem świeżo po lekturze i wciąż czuję ten chaos gdzieś między mostkiem a gardłem. To nie jest książka, którą czyta się „dla rozrywki”. To jest książka, która wciąga Cię w swój wir, aż zaczynasz żyć jej falami. Raz śmiejesz się do łez, raz walczysz z gulą w gardle, raz przewracasz stronę w nerwach albo zatrzymujesz się i próbujesz ochłonąć. I właśnie to - ta surowa, bezczelna emocjonalność - czyni ją tak unikalną. Tę powieść się przeżywa. Nie „czyta”. Nie „poznaje”. Ona żyje razem z Tobą, a Ty z nią. Urban fantasy bywa trudne. Wymaga nie tylko pomysłu, ale też dyscypliny, żeby połączyć magię z realnością tak, by czytelnik nie miał poczucia, że coś tu zgrzyta. Karo M. Nowak robi to z taką lekkością, że aż trudno w to uwierzyć. Świat, który stworzyła, jest absurdalny i jednocześnie naturalny. Logiczny i kompletnie pokręcony. Śmieszny i tragiczny. Wszystko tu działa - każdy element, każde nadnaturalne zjawisko, każdy byt, każda konsekwencja. Podsumowując: Na wieki wieków korpo to książka, która zostaje pod skórą. Która nie tylko bawi, ale też rozsadza człowieka emocjonalnie. Która pokazuje, że debiut może być niepokorny, ambitny, inteligentny i absolutnie wybitny. Książka, która mnie rozkochała, zniszczyła, poskładała i znów zniszczyła. I którą będę pamiętać jeszcze bardzo, bardzo długo. Wiem, że pisząc recenzję, powinnam zachować choć gram obiektywizmu, ale… nie zamierzam udawać, że ta książka nie zrobiła ze mną absolutnej demolki. To jedna z najlepszych powieści urban fantasy, jakie czytałam. I nadal nie wiem, jak mam funkcjonować, wiedząc, że nie będzie trzeciej części. Ale może… może właśnie na tym polega magia tej historii. Że zostaje. Że nie chce wyjść. Że wraca, pulsuje, żyje. I że w tej magicznej chacie w lesie nadal czeka ktoś, kto stał się niebezpiecznie realny. To jest milion na dziesięć. I nawet to nie oddaje sprawiedliwości.
CzarnaLenoczka - awatar CzarnaLenoczka
oceniła na103 miesiące temu
Stażysta. Tom 1 Marcin Kowal
Stażysta. Tom 1
Marcin Kowal
Korci mnie by napisać, że Stażysta to połączenie R.I.P.D z Percy Jacksonem. Choć nie sądzę by wielu ludzi pozytywne kojarzyło to pierwsze (a i sam mgliście pamiętam film z 2013),a co do przygód młodocianego herosa, tak muszę przyznać się bez bicia, że książek nie czytałem i jedyne znajomi jestem z pierwszą ekranizacją. W każdym razie od R.I.P.D mamy biurokratyczną wizję zaświatów oraz wątek pogoni za zbiegłymi umarlakami po świecie żywych, zaś od Jacksona młodego protagonistę oraz ogólny młodzieżowo-przygodowy klimat. Chociaż nazwanie Darwina młody jest trochę na wyrost. Nie jest nastolatkiem, ale też mentalne to jest taki podrostek. Jego i resztę pozytywnych bohaterów ogólne wsadził bym do szuflady "sympatyczny, ale niezbyt intrygujący". Na pewno Feluś, piekielni ogar i dobre psisko w jednym, jest najfajniejszą postacią. Słabej wypadają antagoniści. Niektórzy (szczególne trójka uciekinierów) naprawę są klepani na jedną notę. Podobne z scenami akcji jest dla mnie po prostu ok. Ogólne po miejscu akcji spodziewałem się urzędniczego humoru i żartów z absurdów biurokracji, ale w sumie tych w książce nie ma. Choć z dwojga złego lepsze to, niż by autor silił się na humor, jeśli to nie jego konik. Warto wspomnieć, że nie jest to książka z fabułą zamkniętą i zakończoną samą w sobie. Wręcz przeciwne, konkluzji brak, a tom jest właściwe tylko wprowadzeniem do bohaterów i wątków w zapewne przynajmniej trzyczęściowej serii. Czy sięganiem po następny tom? Być może kiedyś. Na razie daję części pierwszej szóstkę. I to taką naciąganą.
Vistul - awatar Vistul
ocenił na62 lata temu
Mac na gorącym, blaszanym dachu Melinda Metz
Mac na gorącym, blaszanym dachu
Melinda Metz
Lubię koty i w moim domu zawsze jest chociaż jeden przedstawiciel tego gatunku. Być może dlatego, że od dziecka byłam kociarą, to książki z kotami lub o kotach także bardzo chętnie czytam. Tym razem wysłuchałam opowieści o niesamowitym kocie (chociaż każdy kot jest niesamowity),który nie dość, że uwielbiał trudnić się złodziejstwem to potrafił łączyć ze sobą ludzi, czyli robił za swatkę. A trzeba przyznać, że miał do tego niesamowity dar i potrafił tak sprytnie skojarzyć ludzi, że sami dopiero po jakimś dłuższym czasie zauważali, iż była to sprawka kota. Do miasteczka wróciła para policjantów mających na celu pilnować porządku na zasadzie dzielnicowych, uczulać mieszkańców na grożące im teoretycznie niebezpieczeństwa. Zorganizowano nawet zebranie aby zapoznać się z mieszkańcami i pokazać przykłady prawidłowego zachowania wobec obcych. Młodemu detektywowi wpadła w oko jedna z kobiet, nie widział jej tu jeszcze, chociaż wcześniej często przebywał na tym osiedlu. Dziewczyna dopiero wprowadziła się i mieszka jako stypendystka fundacji zajmującej się młodymi aktorami. Między młodymi zaczyna nieco iskrzyć... Mac uwielbiał podkradać nie tylko smakołyki dla siebie, ale również nie stronił od kradzieży drobnych rzeczy. Mieszkańcy przyzwyczaili się do znikających skarpetek i jedzenia. Jednak tym razem w miasteczku zginęła naprawdę kosztowna rzecz. Zaginął bardzo cenny naszyjnik jednej z mieszkanek. Policjanci prowadzą dochodzenie, chociaż początkowo jak zwykle podejrzenia padły na kota. Lecz okazało się, że nie miałby możliwości wyjęcia naszyjnika ze szkatułki. Zatem należy znaleźć włamywacza... Chodząc od domu do domu policjanci przy okazji zaznajamiają się z mieszkańcami. Mac nawet nie zdawał sobie sprawy z tego, ze był głównym podejrzanym o kradzież. Miał za to inne, pewnie jego zdaniem znacznie większe kłopoty. Kot znalazł porzucone kociaki. Aż pięć malutkich kociąt bez matki. Musi się nimi zaopiekować do czasu aż znajdzie dla nich dom. Robiąc soki z porzeczek wysłuchałam tej niezwykle luźnej i z dużą dawką humoru opowieści. Jak wspomniałam, bardzo lubię koty, a narracja książki z punktu widzenia kota jest zawsze dość humorystyczna i ciekawa. Właściwie to nie wiadomo jak koty nas postrzegają, ale czytając staram się zawsze porównywać zachowania swojego kota do opisów literackich. Z pewnością wiele się zgadza, bo koty lubią chodzić swoimi drogami i nie można zmusić kota do miłości. Jeżeli kogoś nie lubi, to tak już zostaje, gdy raz się podpadło to potem trudno wkupić się w jego łaski. Bardzo miła lektura na wakacyjny czas. Zagadka kryminalna wnosi trochę więcej ciekawości. Kot, który chce uszczęśliwiać ludzi, to zawsze jakaś odmiana. Lektura dla relaksu w sam raz. No i to skojarzenie tytułu z filmem "Kotka na gorącym, blaszanym dachu"....
Myszka - awatar Myszka
oceniła na73 lata temu
Fucking Monterosa Filip Kasperaszek
Fucking Monterosa
Filip Kasperaszek Anna Kazejak
Po odsłuchaniu Fucking Bornholm, które pod względem lektorskim zagrało bezbłędnie, fabularnie już niestety nie, wiedziałam, że Fucking Monterosa spodoba mi się bardziej, ze względu na długość audiobooka, dzięki któremu historia w nim zawarta będzie miała szansę się rozwinąć i lektorską obsadę. Tym razem szwedzka wyspa Bornholm zostaje zamieniona na popularny alpejski ośrodek narciarski we Włoszech - Monterosa. Klaudia (Ilona Ostrowska) wraz ze swoim nowym partnerem Krzysztofem (Krzysztof Czeczot) zaprasza swoją przyjaciółkę Maję (Agnieszka Grochowska) wraz z dziećmi na ferie. Obojgu zależy na tym, by podtrzymać na duchu Maję, która przeżywa zbliżający się rozwód. Były mąż Klaudii Dawid (Grzegorz Damięcki) oraz Hubert (Maciej Stuhr) mąż Mai ze względu na opiekę naprzemienną, mają dojechać drugim tygodniu ferii. Ich wcześniejszy przyjazd spowoduje lawinę wydarzeń, której skutki trudno będzie odwrócić. Poprzedni skład lektorski podobał mi się, ale ten był zdecydowanie lepszy. Kiedy słyszę w uszach głos Macieja Stuhra, od razu mam uśmiech na twarzy, bo zawsze dobrze mi się kojarzy i działa na mnie kojąco. Natomiast głos Grzegorza Damięckiego zawsze wywołuje u mnie gęsią skórkę, bo jest w nim coś intrygującego i tajemniczego. Ten duet, nawet gdyby scenariuszowo było słabo, przytrzymałby mnie do końca słuchowiska. Na szczęście tak źle nie było, bo w porównaniu do pierwszej części to słuchowisko miało fabułę. Nareszcie wiedziałam co myślą bohaterowie, czyn się kierują, co w nich drzemie i o co tak naprawdę im chodzi. Ode mnie 7/10. PS. Nie miałabym nic przeciwko temu gdyby powstała trzecia część, bo patrząc na twórczy progres, mogłoby być jeszcze lepiej.
Iwona Nocoń - awatar Iwona Nocoń
ocenił na72 lata temu
Ślady dusz: Podszewka zaświatów. Tom 3 Paula Uzarek
Ślady dusz: Podszewka zaświatów. Tom 3
Paula Uzarek
"Ślady dusz. Podszewka zaświatów" jest ostatnim tomem przygód odkrywania daru Adama. W ostatnim tomie jest próba odzyskania tego co zostało utracone przez klątwę. W między czasie Sara zaczyna zgłębiać swój dar. Aby się uporać ze skutkami klątwy i odnaleźć fragment zagubionej duszy, Adam będzie musiał się udać do podszewki zaświatów. Jednak chłopak nie do końca jest gotowy na to co może tam spotkać. Mimo szybkiego szkolenia szamańskiego i rad by nie dał się tam zabić, jego pobyt nie należy do przyjemnych. W pewnym momencie aby wspomóż misję Adama udaje się tak Sara. Pomaga mu się wydostać z podszewki, jednak sama postanawia tam zostać dłużej i zgłębić swój dar. W tej części najwięcej jest Sary i Adama niż szamanów czy wiedźm. Sara opowiada jak jej ciężko, i ze potrzebuje jego pomocy bo sama nie da rady. W ostatnim tomie dowiadujemy się, że dar Adama nie jest czysto wiedźmi, ale posiada też zdolności szamańskie. Po powrocie z podszewki zaświatów nawet zostaje mu nadane imię szamańskie. Sam bohater dla mnie był trochę nijaki. Niezdecydowany, zagubiony. Mimo to książkę mi się bardzo przyjemnie czytało. Trochę życia, w życie Adama wniosła Sara ze swoim nietuzinkowym podejściem. W trzecim tomie dostajemy trochę więcej informacji o Sarze i jej darze. Jeden z zabawniejszych wątków w książce odbywa się nad jeziorem kiedy żali się Adamowi o pewnym przypadku z kotem. Mam mieszane odczucia co do trzeciego tomu. Moje oczekiwania były trochę inne niż przedstawiła to autorka. Liczyłam, że Adam już na tyle się z darem oswoił, że zacznie zachowywać się bardziej jak mężczyzna. Tutaj jednak pozostał chłopcem we mgle zagubionym. Brakuje też mi wątku miłosnego. Takiego większego uczucia niż przelotnego romansu. Przez co Adama odbieram trochę za nijakiego. Nawet w podszewce zaświatów mimo rad i ostrzeżeń przez szamanów był zagubiony. Dobrze, że go tam odnalazła Ninja i Sara bo by chłopak zaginął w akcji. Trzeci tom był wyraźniejszy dzięki osobowości Sary. Mimo, że nie do końca polubiłam się z Adamem to książkę polecam. Chociaż by dla tego "Jeża w malinach " :)
Zaczytana Agnieszka - awatar Zaczytana Agnieszka
oceniła na711 miesięcy temu
Oryginał Brandon Sanderson
Oryginał
Brandon Sanderson Mary Robinette Kowal
Ledwie 6, a to dzięki bardzo dobrej wizji przyszłości. Świat w którym dzieje się akcja jest atrakcyjny i jestem pod wrażeniem. Zakończenie uratowało ocenę, więc co mi nie grało? Mimo, że przebieg tej krótkiej fabuły jest w porządku, a nawet bardziej, to autor nie miał pomysłu (w moim odczuciu) na atrakcyjne przykucie uwagi słuchacza (to audiobook był). Jest tam wątek TEMATÓW, które chyba przy pomocy nanobotów w ciele ukazują wizję świata danej jednostki, np. że jest w parku przy wodospadzie w pogodny dzień, podczas gdy w rzeczywistości jest fragment parku i ściażka. Czyli chodzi się, jak w okularach VR. Główna bohaterka, nie ma takich wizji, chyba że kogoś dotknie, wtedy widzi jego świat. Pięknie brzmi, ale ona w książce ciągle na kogoś wpada, i opisy zmieniających się tematów są nużące w moim przypadku. Właściwie nie powinny, bo to fajny pomysł na oszałamiająco zmieniające się tła podczas akcji, ale trzeba umieć to sprzedać czytelnikowi/słuchaczowi. Mam teorię, że ten świetny zarys fabularny wymyślił Sanderson, bo to błyskotliwe, a do tego nas przyzwyczaił. Natomiast współautorka napisała na podstawie jego skryptu pełną wersję (to moja teoria!). Nie spodobała mi się też lektorka, choć troszeczkę jej styl czytania pasuje do tej niespokojnej akcji, to jednak trochę klepała na oślep ten tekst. Za to na plus przemawia, że jest to produkcja, czyli są efekty dźwiękowe i muzyka - bez udziału aktorów niestety. I jeszcze jedno. Na Bookbeat audiobook kończy się 1,5h przed czasem całego nagrania i po niezłym utworze muzycznym zaczynamy od drugiego rozdziału... Myślałem, że to specjalnie i będzie to alternatywna narracja, więc słuchałem. Później zirytowany przewinąłem do końca na finał - to samo co wcześniej. Abonament jest na ileś godzin słuchania, więc nie dajcie się naciąć.
despus - awatar despus
ocenił na64 miesiące temu

Cytaty z książki Stażysta Tom 2

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Stażysta Tom 2