-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać199 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać4
Kolejne 22 książki zakazane w amerykańskich szkołach. W tym „Opowieść podręcznej”
Rada szkolna w południowo-zachodnim Idaho na stałe zakazała 22 popularnych książek w bibliotekach dystryktu, w tym „Opowieści podręcznej” Margaret Atwood i „Chłopca z latawcem” Khaleda Hosseiniego. To kolejny przykład trafiania na listę lektur zakazanych w amerykańskich szkołach książek dotyczących rasy, seksualności czy tożsamości płciowej.
Unsplash/Umid Akbarov
Rada szkoły w położonym w Idaho mieście Nampa przeprowadziła w poniedziałek głosowanie nad usunięciem z bibliotek ponad 20 książek (część źródeł mówi o 22 pozycjach, inne – o 23) po tym, jak pojawiły się oskarżenia, że zawierają one pornografię. Zarzuty pojawiły się pomimo stanowiska Common Sense Media, organizacji zapewniającej opinie dotyczące odpowiednich lektur dla konkretnych grup wiekowych, według której niektóre książki zawierały niewiele treści erotycznych lub nie zawierały ich wcale.
Głosowanie zarządu zakończyło proces oceny, który był prowadzony przez komitety okręgowe, w skład których wchodzili rodzice i personel. W wyniku decyzji, która, jak na ironię, zdaje się przypominać mechanizmy świata opisanego przez Margaret Atwood, w bibliotekach szkolnych podległych radzie „na zawsze” zakazano m.in. „Opowieści podręcznej”, „Najbardziej niebieskiego oka” Toni Morrison, „Chłopca z latawcem” Khaleda Hosseiniego, a także książki „Leah gubi rytm” autorstwa Becky Albertalli, która zawiera postacie LGBTQ+, „Speak” Laurie Halse Anderson i niewydanej w Polsce pozycji „It’s Perfectly Normal: Changing Bodies, Growing Up, Sex, and Sexual Health”, która uczy dzieci o okresie dojrzewania.
„Wolałbym, żeby mój 6-letni wnuk zaczął jutro palić papierosy”
Co ciekawe, książki usunięto z bibliotek jeszcze przed zakończeniem procesu ich oceny. Tracey Pearson, cytowany przez „Idaho Statesman” członek zarządu, podkreślił, że czekanie uznano za zbyt ryzykowne. Pearson powiedział:
Myślę, że jest to zbyt długi proces. Nie mogliśmy pozwolić, by dziecko doznało traumy na całe życie lub eksperymentowało z czymś, co przeczytało… to po prostu bardzo destrukcyjne i przerażające.
Według urzędników American Library Association, National Coalition Against Censorship (NCAC) oraz innych organizacji stojących w obronie wolności wypowiedzi w ciągu ostatniego roku próby zakazania książek osiągnęły poziom „niespotykany od dziesięcioleci” (więcej na ten temat pisałem TUTAJ). Rzecz sięga jednak dalej.
Niektóre stanowe ciała ustawodawcze kierowane przez republikanów coraz częściej atakowały również same biblioteki. Na początku tego roku Izba Reprezentantów w Idaho uchwaliła ustawę, która nakładałaby kary na bibliotekarzy za rozpowszechnianie rzekomych materiałów pornograficznych wśród dzieci. Ustawa upadła w Senacie.
W tym miejscu warto wspomnieć też choćby stanowisko republikanina Bruce’a Skauga, który powiedział: „Wolałbym, aby mój 6-letni wnuk zaczął jutro palić papierosy, niż by choć raz zobaczył te rzeczy w bibliotece publicznej”.
„W książce jest jakiś szorstki, nieprzyjemny język”
Próby narzucania cenzury rozpoczynają się od lokalnych społeczności – w tym choćby rady szkolnej z Tennessee, która zakazała czytania w podległych jej szkołach „Mausa” Arta Spiegelmana – a kończą, jak wspomniałem powyżej, na inicjatywach ogólnostanowych.
Jak pisałem w lutym, w przypadku nagrodzonego Pulitzerem komiksu opowiadającego o Holokauście, w którym autor usiłuje wyrazić niewyrażalne: największe ludobójstwo w historii ludzkości, za jakie do dziś uznaje się Zagładę Żydów, zarząd McMinn County School w Tennessee postanowił usunąć książkę ze spisu lektur ze względu na zawarte w niej przekleństwa czy sceny nagości.
„W książce jest jakiś szorstki, nieprzyjemny język” – powiedział Lee Parkison, dyrektor szkół w hrabstwie McMinn, którego wypowiedź, zgodnie z protokołem spotkania, przytaczał „The New York Times”. W pozycji, która powszechnie uważana jest za jeden z najważniejszych komiksów wszech czasów, oprócz przekleństw rada szkoły ze stanu Tennessee doszukała się również wizerunku nagiej kobiety. Jako że „Maus” zawiera liczne odniesienia autobiograficzne, jest to martwe ciało matki Spiegelmana, która odebrała sobie życie w 1968 roku, w wieku 56 lat.
źródło: Idaho Statesman, New York Times
komentarze [87]
Rok 1984 w wydaniu amerykańskim
Rok 1984 w wydaniu amerykańskim
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
p.s. a tutaj jeszcze aktualna ciekawostka...
może ktoś oglądał denny, jak zwykle, konkurs Eurowizji i zdziwił się, że ukraińskie jury nie przyznało nawet jednego jedynego punktu dla Polski i to mimo, że Ukraińcy (jako publiczność) dali Polakowi aż 12 punktów!
ukraińska jurorka opublikowała swoją kartę do głosowania i okazało się, że przyznała Polsce 10 punktów - niestety "gdzieś po drodze" znikły i dostaliśmy zero...
koncepcje są różne - może chodziło o te wartości europejskie... i te de... bo w końcu Ochman nie wystąpił w sukience a tancerki wokół niego nie miały sztucznych penisów... 😂 albo może tekst piosenki był niewystarczająco praworządny... (czy raczej za mało LEWO żądny...)
https://wpolityce.pl/media/598637-o-co-tutaj-chodzi-jurorka-pokazala-karte-do-glosowania
p.s. a tutaj jeszcze aktualna ciekawostka...
może ktoś oglądał denny, jak zwykle, konkurs Eurowizji i zdziwił się, że ukraińskie jury nie przyznało nawet jednego jedynego punktu dla Polski i to mimo, że Ukraińcy (jako publiczność) dali Polakowi aż 12 punktów!
ukraińska jurorka opublikowała swoją kartę do głosowania i okazało się, że przyznała Polsce 10 punktów - niestety...
1. Jak to ma się do newsa?
2. Kogoś jeszcze obchodzi Eurowizja? Ludziom nawet memów nie chce się na jej temat robić.
1. Jak to ma się do newsa?
2. Kogoś jeszcze obchodzi Eurowizja? Ludziom nawet memów nie chce się na jej temat robić.
2. tym razem ludzi obchodziła - z opisanych przeze mnie przyczyn
1. ma się do niusa, ma, choć nie bezpośrednio - proponuję poćwiczyć wyobraźnię i intelekt, to będzie dodatkowa korzyść, no i może odpowiesz sobie samodzielnie na zadane przez siebie pytanie - a wówczas satysfakcja, jak sądzę, gwarantowana! ;P
2. tym razem ludzi obchodziła - z opisanych przeze mnie przyczyn
1. ma się do niusa, ma, choć nie bezpośrednio - proponuję poćwiczyć wyobraźnię i intelekt, to będzie dodatkowa korzyść, no i może odpowiesz sobie samodzielnie na zadane przez siebie pytanie - a wówczas satysfakcja, jak sądzę, gwarantowana! ;P
Są ludzie, których interesują godziny wypróżniania się Dody.
Dziękuję za jakże przydatną radę, ale może najpierw sam się do niej zastosuj. Albo odstaw to co tam bierzesz. Dobrej nocy.
Są ludzie, których interesują godziny wypróżniania się Dody.
Dziękuję za jakże przydatną radę, ale może najpierw sam się do niej zastosuj. Albo odstaw to co tam bierzesz. Dobrej nocy.
No, jeśli interesują Cię "godziny wypróżniania się Dody", to przecież ja Cię od tego nie odwodzę - masz prawo do swojego hobby... :D
Odstawiać niczego nie będę, bo to co biorę, bardzo dobrze mi robi i mój internista mi zaleca. :) Zamiast zazdrościć, to też poproś o poradę, tylko może raczej u psychiatry... bo mam wrażenie, że jakieś dobre prochy mogłyby Ci poprawić humor... Dobranoc, aniele... ;))
No, jeśli interesują Cię "godziny wypróżniania się Dody", to przecież ja Cię od tego nie odwodzę - masz prawo do swojego hobby... :D
Odstawiać niczego nie będę, bo to co biorę, bardzo dobrze mi robi i mój internista mi zaleca. :) Zamiast zazdrościć, to też poproś o poradę, tylko może raczej u psychiatry... bo mam wrażenie, że jakieś dobre prochy mogłyby Ci poprawić...
Czytajmy, czytajmy - czytanie dobra rzecz! Ale nie zapominajcie też o sztukach plastycznych...
https://twitter.com/RATM111111/status/1525355275175313409
😂
Czytajmy, czytajmy - czytanie dobra rzecz! Ale nie zapominajcie też o sztukach plastycznych...
https://twitter.com/RATM111111/status/1525355275175313409
😂
Oszołomstwo i szaleństwo, zakazywać książek. Chore. Dobrze że to tylko w szkołach.
Oszołomstwo i szaleństwo, zakazywać książek. Chore. Dobrze że to tylko w szkołach.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOd małych rzeczy się zaczyna. A potem jak się ludzie przyzwyczają i przestaną zauważać to pójdzie już z górki.
Od małych rzeczy się zaczyna. A potem jak się ludzie przyzwyczają i przestaną zauważać to pójdzie już z górki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo też prawda.
To też prawda.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamŚwietna wiadomość, że istnieje jeszcze taki stan, gdzie rodzice maja wpływ na to co znajduje się w szkolnych bibliotekach👏 Sukces!
Świetna wiadomość, że istnieje jeszcze taki stan, gdzie rodzice maja wpływ na to co znajduje się w szkolnych bibliotekach👏 Sukces!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam

Jeee! Ile komentarzy! Jaka aktywność! I wszystko o czymś co się dzieje za oceanem... daleko... daleko... w Baśniogrodzie. Ale ile potu i krwi w komentarzach... przyspieszone bicie serce. Mi się już kukurydza skończyła.

Jeee! Ile komentarzy! Jaka aktywność! I wszystko o czymś co się dzieje za oceanem... daleko... daleko... w Baśniogrodzie. Ale ile potu i krwi w komentarzach... przyspieszone bicie serce. Mi się już kukurydza skończyła.
Wiele osób w komentarzach mówi, żeby nie przesadzać, bo przecież to nie "zakaz", jak ktoś chce to może iść do księgarni i kupić. Nie zgadzam się z tym. Jakiekolwiek ograniczenie dostępu do książek dla mnie jest złe. Motywy, jakie by nie były, religijne, polityczne, nie mają znaczenia. Żyjemy w czasach, w których fakty umarły. Każdy, przekazując informacje, lubimyczytac.pl nie jest tu wyjątkiem, przedstawia je w kontekście swoich poglądów okraszając stosowną narracją. Nie znam kontekstu wydarzeń, nie mogę być obiektywny ale powtórzę, nic nie tłumaczy ograniczenia dostępu do książki.
Wiele osób w komentarzach mówi, żeby nie przesadzać, bo przecież to nie "zakaz", jak ktoś chce to może iść do księgarni i kupić. Nie zgadzam się z tym. Jakiekolwiek ograniczenie dostępu do książek dla mnie jest złe. Motywy, jakie by nie były, religijne, polityczne, nie mają znaczenia. Żyjemy w czasach, w których fakty umarły. Każdy, przekazując informacje, lubimyczytac.pl...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCiekawe ile z tych tytułów zostało przeczytane przez autorytatywnie wypowiadających się członków Rad . Śmiem twierdzić, że niewiele przez niewielu. A wypowiedź dotyczącą palenia papierosów przez 6-latków uważam, za conajmniej mało przemyślaną. Ja chyba wolałabym żeby mój 6-latek przeczytał trudną lekturę, niż zaczął palić papierosy. Pominę kwestię zrozumienia, ale o lekturze można porozmawiać, potraktować jako wstęp do rozmów o życiu i światopoglądzie. Wiele może być z tego dobrego. Nałóg zostanie na całe życie, raczej z negatywnym skutkiem. Problem to ja widzę w lenistwie dorosłych, bo trud aktywnego wychowania wymaga wysiłku. Pytanie czy zakazy go zastąpią, śmiem wątpić. Ostatecznie zakazany owoc smakuje najlepiej.
Ciekawe ile z tych tytułów zostało przeczytane przez autorytatywnie wypowiadających się członków Rad . Śmiem twierdzić, że niewiele przez niewielu. A wypowiedź dotyczącą palenia papierosów przez 6-latków uważam, za conajmniej mało przemyślaną. Ja chyba wolałabym żeby mój 6-latek przeczytał trudną lekturę, niż zaczął palić papierosy. Pominę kwestię zrozumienia, ale o...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJak jestem przeciwnikiem cenzury, tak dzieciom jednak powinno się dawkować treści. Sama sprawa jest dość niejasna, bo nie znamy wielu informacji (trafnie wymienione przez komentujących). Za chwilę zrobi się (bądź już jest) z tego sprawa polityczna, bo już się zaznacza jakie poglądy mieli zamieszani w to ludzie. Najśmieszniejsze jest to, że obie strony uważają się za wolnościowe, ale też obie strony chcą cenzurować po swojemu. Obawiam się, że szykuje się nam prędzej czy później Rok 1984. Pytanie tylko, czy z lewa, czy z prawa.
Jak jestem przeciwnikiem cenzury, tak dzieciom jednak powinno się dawkować treści. Sama sprawa jest dość niejasna, bo nie znamy wielu informacji (trafnie wymienione przez komentujących). Za chwilę zrobi się (bądź już jest) z tego sprawa polityczna, bo już się zaznacza jakie poglądy mieli zamieszani w to ludzie. Najśmieszniejsze jest to, że obie strony uważają się za...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Mac
Od pewnego czasu zastanawiam się nad cenzurą lewicową i prawicową. Jedni zakazują czytania konkretnych książek, a drudzy nakazują, co ma się w książce znajdować, czym niejednokrotnie zabijają twórczość artystyczną. Ja osobiście uważam, że niech sobie każdy pisze co chce i jak chce. Książki o tematyce kontrowersyjnej mogą być dodatkowo oznaczone. Przykładowo książki, które zawierają wątki LGBT, czy czarnoskórych arystokratów mogą mieć znaczek tęczy, a książki konserwatywne znak krzyża, a feministyczne piorun i nikt nie kupi kota w worku. Niestety prawda taka, że władza ma w tym interes, żeby motłoch był skłócony. Wiadomo nie od dziś, że gdzie dwu się bije tam trzeci korzysta.
Co do dzieci to się z tobą całkowicie zgadzam. Te książki powinny być kontrolowane i popieram prawo rodziców do usuwania niestosownych wg nich książek z biblioteki szkolnej. W bibliotekach publicznych powinny być w dziale dla dorosłych.
@Mac
Od pewnego czasu zastanawiam się nad cenzurą lewicową i prawicową. Jedni zakazują czytania konkretnych książek, a drudzy nakazują, co ma się w książce znajdować, czym niejednokrotnie zabijają twórczość artystyczną. Ja osobiście uważam, że niech sobie każdy pisze co chce i jak chce. Książki o tematyce kontrowersyjnej mogą być dodatkowo oznaczone. Przykładowo książki,...
oczywiście, że dzieciom powinno sie dawkowac tresc, a raczej przekazywac informacje dopasowane do ich wieku. A to nie oznacza usuwania z tego np ksiązek o feminizmie, poznawaniu siebie, edukacji seksualnej, czy choćby Maus, która jest inspirowana historia, co republikanie tak sobie sukcesywnie powoli robią. I to nie stanie sie sprawa polityczną, to jest nią od początku, pokazywanie władzy i jej rozszerzanie.
Mówisz ze obie strony chcą cenzurować, ale różnica jest taka ze ci bardziej na lewo chcą żeby wszyscy sobie po prostu żyli. Zmniejszyć seksizm rasizm itd
Ci bardziej na prawo a najbardziej ci skrajni (którzy oczywiście najgłośniej szczekają) : kobiety do garów i rodzic dzieci tradycyjna żona, LGBT ? Zamknijcie się, to wasze wymysły Bóg was ukarze itd.
Oczywiscie mówię ogólnie, nie jestem w stanie sie odnieść do każdego przypadku.
Ale tylko jednej z tych dwóch stron sie obawiam i jest to ta prawa.
oczywiście, że dzieciom powinno sie dawkowac tresc, a raczej przekazywac informacje dopasowane do ich wieku. A to nie oznacza usuwania z tego np ksiązek o feminizmie, poznawaniu siebie, edukacji seksualnej, czy choćby Maus, która jest inspirowana historia, co republikanie tak sobie sukcesywnie powoli robią. I to nie stanie sie sprawa polityczną, to jest nią od początku,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Rilen Od wyznaczania kategorii wiekowych są specjaliści, którzy ustalają sugerowany wiek odbiorcy. Jednak koniec końców to od rodziców zależy co udostępnią własnym dzieciom. W grach wideo takie kategorie obowiązują od lat, ale niedoinformowani rodzicie albo zakazują za dużo, albo w ogóle nie kontrolują lub nawet świadomie dopuszczają nieodpowiednie treści dzieciom (kiedyś rodzicie kupowali grę dla syna i wybrali jedną z części Resident Evil, czyli krwawy horror o zombie z znakiem 18 . Pytam się ile syn ma lat, bo nie byli starymi rodzicami, a oni na to, że 9. Tłumaczę im, że ta gra jest dla dorosłych, o czym ona jest etc. Oni z dumą, że ich synalek lubi takie gry i już jest dojrzały, bo nie robią na nim wrażenia takie sceny. Grę im w końcu sprzedałem). Także taki Maus, które uważam za arcydzieło, nie dałbym do przeczytania kilkulatkowi. Bo tego nie zrozumie, a może się wystraszy. A taki dwunastolatek to już inna sprawa.
Edukacja seksualna dla dzieci? Jak najbardziej, ale tym ma się zająć wyszkolony psycholog, który wie jak dawkować informacje dzieciom, a nie aktywista pokazujący gołych ludzi. Dzieci trzeba edukować, niestety wiele z tej edukacji nie mają ich rodzice.
O ile zgadzam się, że skrajna prawica, tzw. konserwy to by najchętniej cenzurowała wszystko co "pedalskie", to skrajna lewica też nieźle odlatuje w tym co można, a co nie. Choćby przykłady trans ludzi, których już nawet feministki boją się tknąć. Także skrajność to skrajność, nieważne po której stronie.
@Rilen Od wyznaczania kategorii wiekowych są specjaliści, którzy ustalają sugerowany wiek odbiorcy. Jednak koniec końców to od rodziców zależy co udostępnią własnym dzieciom. W grach wideo takie kategorie obowiązują od lat, ale niedoinformowani rodzicie albo zakazują za dużo, albo w ogóle nie kontrolują lub nawet świadomie dopuszczają nieodpowiednie treści dzieciom (kiedyś...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Mac hm ale w jaki sposob sie boją tknac osoby trans? bo moze o czyms nie słyszałam, a cos sie stało? rozumiem krytyke gdy ktos odpierodli cos tak po prostu bo wtedy to sie kazdemy nalezy krytyka.
Ale no ja sie spotkałam jedynie z hejtem na osoby trans ze wymyslaja, mówienie do nich deadnamem itd.
ogólnie ludzie nie ogarniaja ze przede wszystkim to powinni zajac sie sobą i jak chcą sie skupic na wierze to proszę bardzo, jak dwóch chłopaków chce wziąć ślub, to proszę bardzo. Poki to nikogo nie krzywdzi, a nie krzywdzi to gdzie problem niektórzy mają, to ja nie wiem.
Co do Resident Evil, to sama sie nie wypowiem bo i oglądałam horrory od małego i oglądałam jak tata grał w gry, także horrory, więc miałam kontakt dość częsty, wiec jeśli był przypadkiem jak ja to serio mogło go to nie ruszać za bardzo. Pytanie czy grał z nadzorem bo mimo wszystko ja tak.
A co do Maus prawda, historie bazowane na prawdzie uderzaja jednak inaczej niż całkowicie wymyślone.
jednak ciągle mnie zastnawia w jakiej szkole te książki były. Bo jeśli to faktycznie jakiś nasz odpowiednik podstawówki to no nie wiem co tam robi Maus czy opowieść podręcznej. A jak gimnazjum czy liceum to już troche żart, ze to blokują.
@Mac hm ale w jaki sposob sie boją tknac osoby trans? bo moze o czyms nie słyszałam, a cos sie stało? rozumiem krytyke gdy ktos odpierodli cos tak po prostu bo wtedy to sie kazdemy nalezy krytyka.
Ale no ja sie spotkałam jedynie z hejtem na osoby trans ze wymyslaja, mówienie do nich deadnamem itd.
ogólnie ludzie nie ogarniaja ze przede wszystkim to powinni zajac sie...
@Rilen
Chodzi o to, że przykładowo w szkole jest dwustu uczni. Rodzice wysuwają projekt, że książka x jest nieodpowiednia i chcą ją usunąć ze szkolnej biblioteki. Przeprowadzają głosowanie i większość rodziców decyduje, żeby ją usunąć i ty to uważasz za cenzurę? Dobrze cie zrozumiałam? Jeśli demokracja ci nie pasuje, to jaki masz pomysł? Czym zastąpić głosowanie? Myśle, że większość wypowiadających się nadużywa śliwa cenzura
@Rilen
Chodzi o to, że przykładowo w szkole jest dwustu uczni. Rodzice wysuwają projekt, że książka x jest nieodpowiednia i chcą ją usunąć ze szkolnej biblioteki. Przeprowadzają głosowanie i większość rodziców decyduje, żeby ją usunąć i ty to uważasz za cenzurę? Dobrze cie zrozumiałam? Jeśli demokracja ci nie pasuje, to jaki masz pomysł? Czym zastąpić głosowanie? Myśle, że...
@Cleopatrapl przede wszystkim odpowiednie organizacje, które zajmą się sprawdzeniem takich książek czy powinny być w szkole, a nie rodzice i personel szkoły. Zostało wycofane te 20 książek i nie sądzę, żeby ci rodzice i personel (wszyscy co do jednego!) je wszystkie przeczytali znając życie usłyszeli femiznim oraz lgbt oraz edukacja seksualna i od razu uznali, że zło. " Zarzuty pojawiły się pomimo stanowiska Common Sense Media, organizacji zapewniającej opinie dotyczące odpowiednich lektur dla konkretnych grup wiekowych,". Np ta pozycja brzmi mi na bardzo przydatną i dobra dla dzieci „It’s Perfectly Normal: Changing Bodies, Growing Up, Sex, and Sexual Health”, która uczy dzieci o okresie dojrzewania. a jesli ta nie byla dobra mogli zaproponować inną. Ale dobrze wiemy, że to nie o to im chodziło żeby edukować.
Bo możemy sobie gadać, że bla bla rodzic wie zawsze co dobre dla dziecka najlepiej, tyle że to jest kłamstwo. Bardzo dobrze to widać w Polsce i braki w seksedzie. A to tylko przykład pierwszy z brzegu.
Tu mamy kolejna niebezpieczna rzecz "W tym miejscu warto wspomnieć też choćby stanowisko republikanina Bruce’a Skauga, który powiedział: „Wolałbym, aby mój 6-letni wnuk zaczął jutro palić papierosy, niż by choć raz zobaczył te rzeczy w bibliotece publicznej”. mowa o bibliotekach publicznych i tak naprawdę biblioteki szkolne to 1 krok, potem będzie kolejny i kolejny Biblioteki publiczne to już wchodzi w cenzurę, nie każdy może książkę kupić, a biblioteki publiczne powinny oferować różne rzeczy. Dużo zreszta o tym gościu mówi, że wolałby, żeby jego wnuk wpadł w nałóg niż przeczytał jakaś książkę
I dlatego dla mnie powinny się zajmować tym organizacje, ludzie, którzy sie na tym znają, konsultują to z ekspertami, a nie banda rodziców, bo im sie cos tam nie podoba i woleliby u swojego wnuka nałogi.
I dlaczego od razu mi demokracja nie pasuje? To wgl nie o to chodzi, ale nie o wszystko powinni głosować ludzie, którzy się na tym nie znają. No ja nie ide pod MEN z transparentem "wycofajcie Lalke z lekutr szkolnych" tak mogę jej nie lubic, ale nie jestem po polonistyce żeby decydowac czy ma wartosci na tyle, żeby znaleźć się w kanonie lektur.
@Cleopatrapl przede wszystkim odpowiednie organizacje, które zajmą się sprawdzeniem takich książek czy powinny być w szkole, a nie rodzice i personel szkoły. Zostało wycofane te 20 książek i nie sądzę, żeby ci rodzice i personel (wszyscy co do jednego!) je wszystkie przeczytali znając życie usłyszeli femiznim oraz lgbt oraz edukacja seksualna i od razu uznali, że zło....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Rilen
Czytając o skandalach we wszelkiej maści instytucji trudno mieć do nich zaufanie. Obejrzyj sobie film „Niewygodna prawda” i potem wypowiedz się na temat takiego ONZ. I większość tych organizacji o ile nie wszystkie mają trupy w szafie. Większość rodziców podejmuje decyzje w interesie swoich dzieci, a politycy robią to dla kasy i władzy.
Co do ekspertów to też wymagań nie można mieć za wielkich. Przykład jest w książce Szkodliwa medycyna[bookLink]4900559|Szkodliwa medycyna[/bookLink] gdzie w mediach króluje ekspertka od zdrowego odżywiania, a tytuł nadała jej organizacja, do której autor zgłosił kota i też zwierzak otrzymał certyfikat eksperta.
Ja sama jestem absolwentem Politechniki, która znajduje się w pierwszej piątce najlepszych uczelni w Polsce i na moim roku wychodziły z dyplomem inżyniera osoby, które nie zrobią rysunku technicznego, albo nie policzą tangensa.
Ty to byś chyba chciała urzeczywistnić serial „ Opowieść podręcznej”. Rodzice by tylko robili dzieci, potem eksperci im odbierali i indoktrynowali na swoją modlę, ale oczywiście jakby dziecko wybiło np. Komuś szybę w samochodzie, to wtedy by się nazywało, że rodzice płaca, bo to ich latorośl szkodę wyrządziła😉
@Rilen
Czytając o skandalach we wszelkiej maści instytucji trudno mieć do nich zaufanie. Obejrzyj sobie film „Niewygodna prawda” i potem wypowiedz się na temat takiego ONZ. I większość tych organizacji o ile nie wszystkie mają trupy w szafie. Większość rodziców podejmuje decyzje w interesie swoich dzieci, a politycy robią to dla kasy i władzy.
Co do ekspertów to też...
@Rilen Choćby kontrowersje w sporcie, gdzie przeciętny (czasami zwyczajnie słaby) męski zawodnik zmienia płeć, startuje jako kobieta i wygrywa wszystkie zawody. Kobiety są wkurzone, ale boją się postawić, bo zaraz będą wyzwane od transfobów (podobnie jak Rowling, choć w nieco innym kontekście). I to jest problem, bo o ile należy takie osoby wspierać, to pewne środowiska robią z tego niezdrową modę, która koniec końców odbije się właśnie na osobach trans. Jednocześnie zgadzam się, że każdy niech się zajmie swoim życiem, i póki jedni nie krzywdzą drugich, nic mi do tego.
Co do horrorów - oglądanie za młodu może zniszczyć psychikę, ale też może na nic nie wpłynąć. Specjaliści są od pokazywania i informowania, ale to rodzice wybierają jak chcą wychować własne dziecko. Dlatego wtedy im sprzedałem tę grę - powiedziałem o czym to jest i że moim zdaniem powinni wybrać coś innego, ale do nich należała ostateczna decyzja.
Sadząc po wypowiedzi tego dziadka, to musiała być wczesna podstawówka, bo wspominał o 6-cio latku. Więc może dobrze, aby im takie tytuły ograniczyć. Z drugiej strony jego słowa, że woli, aby jego kilkuletni wnuk zapalił papierosa niż przeczytał daną książkę - cóż, sporo to mówi o tym człowieku. I pewnie klasyczne filmowe mordobicia są w porządku, a Marvel i DC to oaza bez przemocy (mam nadzieję, że dzieciak chociaż to sobie obejrzy).
@Rilen Choćby kontrowersje w sporcie, gdzie przeciętny (czasami zwyczajnie słaby) męski zawodnik zmienia płeć, startuje jako kobieta i wygrywa wszystkie zawody. Kobiety są wkurzone, ale boją się postawić, bo zaraz będą wyzwane od transfobów (podobnie jak Rowling, choć w nieco innym kontekście). I to jest problem, bo o ile należy takie osoby wspierać, to pewne środowiska...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Cleopatrapl W grach wideo takie oznaczenia są już od dawna. Tzn. jest ogólne ograniczenie wiekowe, a z tyłu okładki są wyszczególnione ostrzeżenia takie jak przemoc, seks, wulgaryzm, hazard. Czasami jest to pomocne, czasami niepotrzebne. Jeśli gra jest 18 , to nie wydaje mi się, aby takie wyszczególnienie było potrzebne. Przemoc w grze 12 ? To jaka jest ta przemoc? Jeszcze większy byłby problem z książkami. Wątki LGBT? W sensie jest to główny aspekt książki, czy może jedna z postaci jest homoseksualna, jednak jej orientacja nie wpływa za bardzo na przebieg fabuły. Znak krzyża? Bo głównym bohaterem jest Ojciec Mateusz, czy jest to opowieść o gwałtach na zakonnicach? Trochę bez sensu. Z drugiej strony może takie coś odstraszyć potencjalnych użytkowników, którzy mogą być choć trochę uprzedzeni wobec jakichś poglądów i zamknąć się jeszcze bardziej we własnej bańce. Po drugie są opisy, recenzje, komentarze. Można, wręcz należy czytać (oglądać, grać, słuchać) świadomie, a nie wybierać tytuły z maszyny losującej. Nie komplikujmy świata jeszcze bardziej. Wystarczą ogólne sugestie co do wieku czytelnika i opis.
@Cleopatrapl W grach wideo takie oznaczenia są już od dawna. Tzn. jest ogólne ograniczenie wiekowe, a z tyłu okładki są wyszczególnione ostrzeżenia takie jak przemoc, seks, wulgaryzm, hazard. Czasami jest to pomocne, czasami niepotrzebne. Jeśli gra jest 18 , to nie wydaje mi się, aby takie wyszczególnienie było potrzebne. Przemoc w grze 12 ? To jaka jest ta przemoc? Jeszcze...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Mac
Teraz jak przeczytałam twoją wypowiedź, to dostrzegłam wady tego pomysłu. Mogłoby to wprowadzić niepotrzebny zamęt, a i tak ludzie byliby niezadowoleni. Nie uważam jednak, że jeśli ktoś ma uprzedzenia i np. Nie lubi kościoła, to wciskanie mu książek i filmów z katolicką propagandą go nastawi pozytywnie do katolicyzmu. Myśle, że odniesie to odwrotny skutek od zamierzonego. Ja jeszcze kilka lat temu co do większości tematów spornych byłam całkiem obojętna, a teraz jestem niechętna.
@Rilen
Czy ja cię dobrze rozumiem, jak rodzice nie opowiadają dziecku o LGBT to go nie szanują? A jak nie opowiadają dziecku o amiszach, czy Inuitach, to też nie szanują dziecka? Wszystkie grupy są równe, czy LGBT to ci równiejsi z równych.
Po drugie dlaczego ludzie nie mają mieć prawa do swoich poglądów i wychowywania w tym duchu swoich pociech? Wolność religijną gwarantuje im karta praw człowieka i mogą nie chcieć, żeby ich dzieci były indoktrynowane niezgodnie z ich światopoglądem.
To „durne głosowanie” to jest fundament demokracji . Dlatego zapytałam jaki ustrój proponujesz, jeśli głosowanie jest be.
@Mac
Teraz jak przeczytałam twoją wypowiedź, to dostrzegłam wady tego pomysłu. Mogłoby to wprowadzić niepotrzebny zamęt, a i tak ludzie byliby niezadowoleni. Nie uważam jednak, że jeśli ktoś ma uprzedzenia i np. Nie lubi kościoła, to wciskanie mu książek i filmów z katolicką propagandą go nastawi pozytywnie do katolicyzmu. Myśle, że odniesie to odwrotny skutek od...
@Cleopatrapl Właśnie o tym pisałem o uprzedzeniach. Nawet pisząc w swoim imieniu, jeśli zobaczyłbym książkę ze znakiem krzyża, to pewnie bym jej nie tknął, a zdarzyć się może, że to akurat wartościowa pozycja. Z tęczą byłbym pewnie obojętny.
Co do wychowania dzieci, to rodzice mają trudny orzech do zgryzienia pod względem światopoglądowym, zwłaszcza jeśli sami nie mają konkretnych przekonań. Ważne, żeby nie udawać, że jacyś ludzie nie istnieją. Myślę, że uświadomienie dzieci o osobach LGBT w tych czasach jest ważne. Nie chodzi o jakąś indoktrynację, tylko zwykłe ukazanie rzeczywistości. Bo w takim np. Poznaniu człowiek jednak prędzej spotka geja niż amisza. Na szczęście ja takich problemów z dziećmi nie mam i mieć nie będę :D
@Cleopatrapl Właśnie o tym pisałem o uprzedzeniach. Nawet pisząc w swoim imieniu, jeśli zobaczyłbym książkę ze znakiem krzyża, to pewnie bym jej nie tknął, a zdarzyć się może, że to akurat wartościowa pozycja. Z tęczą byłbym pewnie obojętny.
Co do wychowania dzieci, to rodzice mają trudny orzech do zgryzienia pod względem światopoglądowym, zwłaszcza jeśli sami nie mają...
Afera strugana z... Ci, którzy teraz się oburzają, zapewne chętnie poparliby
usunięcie ze szkolnych komputerów brutalnych gier czy instalację
oprogramowania blokującego dostęp do stron pornograficznych. Czyli
ogólnie jest zgoda, że należy utrudniać dzieciom dostęp do treści, które
mogą mieć negatywny wpływ na ich rozwój. Rada szkoły uznała, że te
właśnie książki zawierają takie treści. Rada szkoły to nie są politycy
czy lobbyści korporacyjni. To są pedagodzy czyli specjaliści i rodzice,
nikt nie jest bardziej zainteresowany dobrem dzieci niż rodzice
Afera strugana z... Ci, którzy teraz się oburzają, zapewne chętnie poparliby
usunięcie ze szkolnych komputerów brutalnych gier czy instalację
oprogramowania blokującego dostęp do stron pornograficznych. Czyli
ogólnie jest zgoda, że należy utrudniać dzieciom dostęp do treści, które
mogą mieć negatywny wpływ na ich rozwój. Rada szkoły uznała, że te
właśnie książki...
Całe szczęście są w innych stanach. Podobnie z aborcją: w niektórych stanach można usuwać do 9 miesiąca, podobnie jak w Rosji:) Całe szczęście!
Całe szczęście są w innych stanach. Podobnie z aborcją: w niektórych stanach można usuwać do 9 miesiąca, podobnie jak w Rosji:) Całe szczęście!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamdo 9 miesiąca?, w którym stanie takie cuda się dzieją?bo jestem pewna, że w żadnym kraju tak nie ma na życzenie, a jeśli to tylko w sytuacji zagrożenia życia :) proszę głupot nie opowiadać
do 9 miesiąca?, w którym stanie takie cuda się dzieją?bo jestem pewna, że w żadnym kraju tak nie ma na życzenie, a jeśli to tylko w sytuacji zagrożenia życia :) proszę głupot nie opowiadać
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
To już jest nudne... czy rozumiecie różnicę między "zakazać" a "usunąć z biblioteki"? Nie? Zatem prostym językiem: książki te będą niedostępne w szkolnej bibliotece. Masz je w domu? Czytaj sobie do woli. Masz je w księgarni? Sprzedawaj bez problemu. Nie wiem jak ktoś przyniesie jedną z tych książek i będzie ostentacyjnie czytał w szkole...
Poza tym... "Opowieść Podręcznej" dostępna dla 6-latków?
Rada szkoły podjęła tę decyzję. W jej skład wchodzą również rodzice. W Polsce też mamy Radę Rodziców (sam w niej byłem) i to Rada podejmuje decyzję np. o noszeniu mundurków. Czy ktoś wtedy płacze, że to uniformizacja i militaryzacja? Albo o zakacie używania makijażu albo krótkich spódniczek.
Jestem przeciwnikiem zakazów i cenzurowania... ale te działania IMO nie noszą takich znamion.
To już jest nudne... czy rozumiecie różnicę między "zakazać" a "usunąć z biblioteki"? Nie? Zatem prostym językiem: książki te będą niedostępne w szkolnej bibliotece. Masz je w domu? Czytaj sobie do woli. Masz je w księgarni? Sprzedawaj bez problemu. Nie wiem jak ktoś przyniesie jedną z tych książek i będzie ostentacyjnie czytał w szkole...
Poza tym... "Opowieść...
Czego wymagasz od czytelników na portalu o książkach? Rozumienia czytanej treści? Czy od redaktorów portalu wymyślania nie-clickbajtowego tytułu, który nie kłamie w swej treści?
Czego wymagasz od czytelników na portalu o książkach? Rozumienia czytanej treści? Czy od redaktorów portalu wymyślania nie-clickbajtowego tytułu, który nie kłamie w swej treści?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Co do czytania ze zrozumieniem:
"Według urzędników American Library Association, National Coalition Against Censorship (NCAC) oraz innych organizacji stojących w obronie wolności wypowiedzi w ciągu ostatniego roku próby zakazania książek osiągnęły poziom „niespotykany od dziesięcioleci” [...]
Na początku tego roku Izba Reprezentantów w Idaho uchwaliła ustawę, która nakładałaby kary na bibliotekarzy za rozpowszechnianie rzekomych materiałów pornograficznych wśród dzieci. Ustawa upadła w Senacie."
Więc nie, nie ma mowy wyłącznie o bibliotekach szkolnych, a poza nimi rób sobie, co chcesz. Próby mówienia ludziom, co i w jakim wieku wolno czytać wychodzą poza szkołę.
Zresztą, nawet gdyby zjawisko ograniczało się tylko do bibliotek szkolnych i tak byłoby niepokojące. Nie zaczynasz cenzury waląc z grubej rury i zakazując wszystkiego i na wszystkich frontach. O wiele łatwiej zacząć od takich drobiazgów, na które wielu machnie ręką, powie nie, przecież nie zakazują wszędzie, tylko usuwają z bibliotek i to szkolnych. Problem w tym, że jak już raz się zrobi "precedens" to później dużo łatwiej przeforsować dalsze ograniczenia na zasadzie "dlaczego się oburzacie, że zabraniamy X? Przecież Y jest od dawna zabronione i nie mieliście pretensji."
Co do czytania ze zrozumieniem:
"Według urzędników American Library Association, National Coalition Against Censorship (NCAC) oraz innych organizacji stojących w obronie wolności wypowiedzi w ciągu ostatniego roku próby zakazania książek osiągnęły poziom „niespotykany od dziesięcioleci” [...]
Na początku tego roku Izba Reprezentantów w Idaho uchwaliła ustawę, która...
Według urzędników American Library Association, National Coalition Against Censorship (NCAC) oraz innych organizacji stojących w obronie wolności wypowiedzi w ciągu ostatniego roku próby zakazania książek osiągnęły poziom „niespotykany od dziesięcioleci
Słuchaj, teraz każdy może być "działacz", to świetny interes, granty itd. Dobry sposób na życie. Ciekawe, czy efekty "cancel culture" również są w tych ich statystykach, bo tego w cytacie nie ma.
Na początku tego roku Izba Reprezentantów w Idaho uchwaliła ustawę, która nakładałaby kary na bibliotekarzy za rozpowszechnianie rzekomych materiałów pornograficznych wśród dzieci. Ustawa upadła w Senacie.
Kto określił ową "rzekomość"? Rozpowszechnianie materiałów pornograficznych wśród dzieci zdaje się jest karalne w ogóle , w większej części cywilizowanego świata i dotyczy nie tylko nie tylko bibliotekarzy ale wszystkich. Ustawa upadła jak piszesz, czyli mówimy o precedensie, który nie zaistniał? Hmmm...
Nie zmienia to FAKTU, że w opisywanym w art. wypadku i kilku innych - NIKT NICZEGO NIE ZAKAZAŁ. Więc prawda, czy fałsz?
No a wybór lektury, co wolno a czego nie wolno w jakim wieku... Czy to się nie nazywa "normalność"? I czy nie jest tak wszędzie? Czy w internecie nie masz ostrzeżeń - że treści mogą być nieodpowiednie dla osób poniżej 18 lat? Czy USA i Europie nie istnieją instytucje nadające filmom i grom kategoryzację wiekową?
Według urzędników American Library Association, National Coalition Against Censorship (NCAC) oraz innych organizacji stojących w obronie wolności wypowiedzi w ciągu ostatniego roku próby zakazania książek osiągnęły poziom „niespotykany od dziesięcioleci
Słuchaj, teraz każdy może być "działacz", to świetny interes, granty itd. Dobry sposób na życie. Ciekawe, czy efekty...
No właśnie, kto określa, co jest materiałem pornograficznym, a co nie? Prosty przykład: dla jednego akt jest sztuką, dla innego wulgarną golizną i pornografią. Ale tutaj mowa o książkach. Nie wypowiem się o pozycjach, których nie czytałem, ale Opowieść podręcznej w moim przekonaniu żadnym sposobem się na pornografię nie kwalifikuje, stąd poje podkreślenie w cytacie słowa "rzekomych", które w tym kontekście jest jak najbardziej na miejscu.
"Czy w internecie nie masz ostrzeżeń - że treści mogą być nieodpowiednie dla osób poniżej 18 lat?"
Oczywiście, że są i pełnią rolę zwykłego placebo, a nie lekarstwa na "nieodpowiednie treści". Z ręką na sercu, ile razy takie ostrzeżenie powstrzymało cię przed zajrzeniem na taką stronę, gdy miałeś mniej niż 18 lat? Mnie ani razu. Nie bez powodu mówi się, że "Tak, oczywiście, że mam powyżej 18 lat" to najczęstsze kłamstwo w internecie (może tylko zaraz za "oczywiście, że przeczytałem regulamin i akceptuję warunki świadczenia usługi").
"Czy USA i Europie nie istnieją instytucje nadające filmom i grom kategoryzację wiekową?"
Istnieją. Czy się liczą? Z tym już bywa różnie. Np. u nas klasyfikacja PEGI pełni wyłącznie funkcję informacyjną i nie ma mocy prawnej. Więc jeśli 10-latek zechce sobie kupić GTA 5 sklasyfikowane, jako gra dla dorosłych, to sprzedawca, odmawiając popełnia wykroczenie jakim jest nieuzasadniona odmowa sprzedaży.
Czy to dobrze czy źle, każdy sam musi ocenić. Osobiście stoję na stanowisku, że taka klasyfikacja jest dobra, gdy pełni właśnie tę rolę informacyjną. Ale każdy odpowiada za siebie, więc zobaczyłeś ostrzeżenie, uznałeś, że możesz je zignorować - w porządku, tylko pamiętaj, że właśnie wziąłeś odpowiedzialność za własne działania i nie przychodź później ze skargą.
No właśnie, kto określa, co jest materiałem pornograficznym, a co nie? Prosty przykład: dla jednego akt jest sztuką, dla innego wulgarną golizną i pornografią. Ale tutaj mowa o książkach. Nie wypowiem się o pozycjach, których nie czytałem, ale Opowieść podręcznej w moim przekonaniu żadnym sposobem się na pornografię nie kwalifikuje, stąd poje podkreślenie w cytacie słowa...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Czy to dobrze czy źle, każdy sam musi ocenić. Osobiście stoję na stanowisku, że taka klasyfikacja jest dobra, gdy pełni właśnie tę rolę informacyjną. Ale każdy odpowiada za siebie, więc zobaczyłeś ostrzeżenie, uznałeś, że możesz je zignorować - w porządku, tylko pamiętaj, że właśnie wziąłeś odpowiedzialność za własne działania i nie przychodź później ze skargą.
No właśnie dlatego wszelkie kodeksy określają kogoś jako osobę niepełnoletnią, czyli niedorosłą - w przeciwieństwie do dorosłej, która ma "pełnię zdolności do czynienia czynności prawnych". Trudno więc oczekiwać, że weźmie ona odpowiedzialność za swój czyn. A ze skargą to raczej przyjdą rodzice, którzy puszczają dzieci "samopas" i nie stosują ograniczeń w dostępie do treści (są przecież różne narzędzia kontrolne i ograniczniki). GTA 5 owszem, dziecko może sobie i kupi, ale jeśli rodzic nie wie, że jego dziecko w to gra, to nie znaczy, że system zawiódł.
Jeśli dziecko ogląda np film w streamingu, na HBO, Netflix lub innej platformie, na koncie dziecięcym, to raczej platforma nie dopuści tego profilu do materiałów dla dorosłych. Tak samo zdaje się jest na YT, jeśli w profilu jest podany wiek, to chyba na ostrzeżeniu, że materiał nie jest odpowiedni dla niedorosłego widza chyba się nie skończy, ale pewny nie jestem, nigdy takiego "nieletniego" konta na YT nie miałem.
Z tym "co jest porno", to też takie trochę hasło wytrych. Każdy wie, a nikt nie umie napisać sensownej legislacji i definicji. A jednak nikt nie ma wątpliwości, że do baru ze stripteasem się dzieci nie wpuszcza (a przecież to nie porno).
Czy to dobrze czy źle, każdy sam musi ocenić. Osobiście stoję na stanowisku, że taka klasyfikacja jest dobra, gdy pełni właśnie tę rolę informacyjną. Ale każdy odpowiada za siebie, więc zobaczyłeś ostrzeżenie, uznałeś, że możesz je zignorować - w porządku, tylko pamiętaj, że właśnie wziąłeś odpowiedzialność za własne działania i nie przychodź później ze skargą.
No właśnie...
"No właśnie dlatego wszelkie kodeksy określają kogoś jako osobę niepełnoletnią, czyli niedorosłą - w przeciwieństwie do dorosłej, która ma "pełnię zdolności do czynienia czynności prawnych". Trudno więc oczekiwać, że weźmie ona odpowiedzialność za swój czyn."
Ja nie pokładam ślepej wiary w jakiekolwiek kodeksy. Czym jest ta granica 18 lat, jak nie umowną wartością, która nijak ma się do stanu faktycznego? Przecież to nie jest tak, że dziś dzieciak nie jest wystarczająco dojrzały do podejmowania decyzji, a jutro, dzięki magicznej dacie w kalendarzu dorosły człowiek jest już w stanie o sobie decydować i brać odpowiedzialność za własne czyny. W praktyce jest tak, że jedna osoba będzie odpowiedzialna na długo przed magiczną osiemnastką, a inna jeszcze przez wiele lat pozostanie dużym dzieckiem, nieprzystosowanym w pełni do dorosłego życia. W dodatku wszelkie kodeksy są pełne absurdów. Choćby USA z ich dziwnym podejściem do alkoholu. Osiemnastolatek może prowadzić samochód, może głosować na prezydenta, wziąć ślub albo zaciągnąć się do wojska i zginąć gdzieś za granicami kraju, ale jeszcze 3 lata muszą minąć, zanim będzie mógł sobie strzelić piwko.
"nikt nie ma wątpliwości, że do baru ze stripteasem się dzieci nie wpuszcza (a przecież to nie porno"
Bardzo dobrze, że o tym wspominasz. W końcu cała sprawa się rozbija o rzekomą nieodpowiedniość i pornograficzność tych literackich dzieł. I tu znów w grę wchodzi wspomniana absurdalność przepisów i kodeksów. W różnych krajach uprawianie seksu jest prawnie dozwolone w różnym wieku i nie zawsze pokrywa się z tzw. pełnoletniością. Jak ostatnio sprawdzałem, w Wlk. Brytanii było to lat 16, w Polsce 15, a w Japonii (przynajmniej w niektórych jej częściach) nawet 14 lat. I tu dochodzi do kuriozalnej sytuacji, gdy zgodnie z prawem możesz robić "takie rzeczy", ale nie wolno ci tych samych rzeczy oglądać na obrazku i filmie, ani czytać o nich do osiemnastki.
"No właśnie dlatego wszelkie kodeksy określają kogoś jako osobę niepełnoletnią, czyli niedorosłą - w przeciwieństwie do dorosłej, która ma "pełnię zdolności do czynienia czynności prawnych". Trudno więc oczekiwać, że weźmie ona odpowiedzialność za swój czyn."
Ja nie pokładam ślepej wiary w jakiekolwiek kodeksy. Czym jest ta granica 18 lat, jak nie umowną wartością, która...
@Jerico wesz, masz dużo racji. Jednak zastanawiają podwójne standardy "oświeconej części ludzkości". Seksualizacja małych dzieci jak na przykład zabieranie ich do homobarów czy robienie z nich dragKids jest w porządku... ale udział w polowaniu z rodzicami już nie. Oglądanie nagości i seksu: tak, przemoc: nie.
Jakiś czas temu widziałem fotki z jakiejś galerii gdzie dzieci w wieku szkoły podstawowej oglądały rozebraną starszą kobietę, która była częścią jakiejś tam artystycznej instalacji (nie chce mi się szukać foty, było na TT).
A tutaj doniesienie z naszego podwórka: https://radiopoznan.fm/informacje/pozostale/male-dzieci-z-rodzicami-ogladaja-zdjecia-nagiego-mezczyzny
"Zbulwersowana wydarzeniem jest psycholog Bogna Białecka, prezes Fundacji Edukacji Zdrowotnej i Psychoterapii.
- Oswajanie małego dziecka z tym, że widok nagiego, obcego człowieka jest ok, jest normalne, jest elementem groomingu. Niszcząc poczucie intymności, przygotowujemy dziecko na uległość pedofilowi. Grooming oznacza przygotowanie dziecka przez pedofila do aktu seksualnego. Pierwszym elementem groomingu jest właśnie oswajanie z nagością obcej, dorosłej osoby - dodaje Białecka."
@Jerico wesz, masz dużo racji. Jednak zastanawiają podwójne standardy "oświeconej części ludzkości". Seksualizacja małych dzieci jak na przykład zabieranie ich do homobarów czy robienie z nich dragKids jest w porządku... ale udział w polowaniu z rodzicami już nie. Oglądanie nagości i seksu: tak, przemoc: nie.
Jakiś czas temu widziałem fotki z jakiejś galerii gdzie dzieci w...
@Jerico właściwie wiedziałem, że wspomnisz o tej "magicznej" dacie ukończenia 18 lat. Sporów i łez nad tym jest zawsze sporo. Naprawdę nie chodzi o to, kto jest dojrzały, ale kiedy zgodnie z prawem, uzyskuje tą pełnię praw do czynienia czynności prawnych, więc w świetle prawa odpowiada za siebie i swoje decyzje/czyny (niektórzy "dorośli", też takiego prawa nie maja, z różnych przyczyn). Jeśli 15 latek dokona zniszczeń, aktów wandalizmu, a jest Twoim dzieckiem, to po grzywny/pieniądze przyjdą do Ciebie, jego i Ciebie (bo odpowiadasz za tą osobę) ukażą, zgodnie z wiekiem. Jeśli ta sama osoba popełni ten czyn gdy ma ukończone 18 lat, to już całość winy i kary jest po jego stronie, tyle, co tu komplikować. Jakąś datę (w różnych krajach różną) ustawodawca musiał postawić, i gdyby to było 16 lub 25 lat, sporów o to byłoby tyle samo. Może każdy przypadek badać indywidualnie, psychologicznie określać kto jest dojrzały? Absurd. I tu dopiero by było wielkie pole do nadużyć.
Również nie wierzę ślepo w kodeksy, nie zakładam jedynie złej woli ustawodawcy, w przeciwieństwie do prawników, właśnie przez nich jest taka trudność zredagowania sensownej definicji pornografii, bo zawsze coś "podważą".
W różnych krajach uprawianie seksu jest prawnie dozwolone w różnym wieku i nie zawsze pokrywa się z tzw. pełnoletniością. Jak ostatnio sprawdzałem, w Wlk. Brytanii było to lat 16, w Polsce 15, a w Japonii (przynajmniej w niektórych jej częściach) nawet 14 lat.
Różne kraje, mają prawo chronić swoich obywateli tak, jak uznają za stosowne. Nie komentuję takich rozwiązań, co te przepisy zawierają (seks między nieletnimi?), graniczną sprawą jest, kiedy osoba DOROSŁA może bez łamania prawa uprawiać seks z osobą nieletnią, za jej zgodą, bo w wielu wypadkach nawet zgoda nieletniego nie jest przez ustawodawcę uznawana, słowem całość odpowiedzialności spada na dorosłego.
Osobiście wolałbym, aby osoba pełnoletnia mogła to robić wyłącznie z osobą pełnoletnią. Ale wtedy możemy brnąć w kolejne ślepe zaułki, i wymyślać różne przykłady typu: " a co jeśli on ma 18 i poł roku, a ona 17? Przecież to prawie rówieśnicy?" I chyba dlatego ustawodawcy obniżają do jakiegoś poziomu ten wiek, aby uniknąć i tak trudnych rozstrzygnięć.
@Jerico właściwie wiedziałem, że wspomnisz o tej "magicznej" dacie ukończenia 18 lat. Sporów i łez nad tym jest zawsze sporo. Naprawdę nie chodzi o to, kto jest dojrzały, ale kiedy zgodnie z prawem, uzyskuje tą pełnię praw do czynienia czynności prawnych, więc w świetle prawa odpowiada za siebie i swoje decyzje/czyny (niektórzy "dorośli", też takiego prawa nie maja, z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Jerico Tak jeszcze kontując myśl (brak możliwości edycji postów jest naprawdę drażniący), to że ustawodawca dopuszcza (raczej na zasadzie wyjątku niż normy) współżycie dorosłego z nieletnim w jakimś wieku, wcale nie oznacza, że reszta nieletnich nie ma prawa do ochrony przed takimi treściami. Żadnej jawnej sprzeczności tu nie ma.
@Jerico Tak jeszcze kontując myśl (brak możliwości edycji postów jest naprawdę drażniący), to że ustawodawca dopuszcza (raczej na zasadzie wyjątku niż normy) współżycie dorosłego z nieletnim w jakimś wieku, wcale nie oznacza, że reszta nieletnich nie ma prawa do ochrony przed takimi treściami. Żadnej jawnej sprzeczności tu nie ma.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamU nas Gombrowicz poleciał. Tym chętniej go omówię z moimi uczniami.
U nas Gombrowicz poleciał. Tym chętniej go omówię z moimi uczniami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCo znaczy, że "poleciał"? Został usunięty z listy lektur obowiązkowych? Dodatkowych? Czy to znaczy, że został ZAKAZANY? 😈
Co znaczy, że "poleciał"? Został usunięty z listy lektur obowiązkowych? Dodatkowych? Czy to znaczy, że został ZAKAZANY? 😈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPoleciał to znaczy, że został usunięty z wymagań egzaminacyjnych na maturze 2023.
Poleciał to znaczy, że został usunięty z wymagań egzaminacyjnych na maturze 2023.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAle w 2025 wróci, więc aktualna klasa I LO będzie musiała przeczytać Gombrowicza. I bardzo dobrze.
Ale w 2025 wróci, więc aktualna klasa I LO będzie musiała przeczytać Gombrowicza. I bardzo dobrze.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOczywiście, że dobrze. Gorzej, że z wymagań egzaminacyjnych nie wyleciało 3/4 literatury staropolskiej.
Oczywiście, że dobrze. Gorzej, że z wymagań egzaminacyjnych nie wyleciało 3/4 literatury staropolskiej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTeż nad tym ubolewam. Pierwszoklasiści usypiani są nieznośnymi dla nich "Kazaniami" Skargi, publicystyką oświeceniową, czy Modrzewskim. Natychmiast o tym zapominają i zniechęcają się do czytania.
Też nad tym ubolewam. Pierwszoklasiści usypiani są nieznośnymi dla nich "Kazaniami" Skargi, publicystyką oświeceniową, czy Modrzewskim. Natychmiast o tym zapominają i zniechęcają się do czytania.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJakbym był uczniem, to bym Ci powiedział - a omawiaj sobie, mnie to nie obowiązuje i na maturze mi się nie przyda, wiec pogadaj do ściany, idę na fejsbuka 😈
Jakbym był uczniem, to bym Ci powiedział - a omawiaj sobie, mnie to nie obowiązuje i na maturze mi się nie przyda, wiec pogadaj do ściany, idę na fejsbuka 😈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@nordvargr w punkt 😈
@Bosy_Antek czyli nie został zakazany... kamień spadł mi z serca. Myślałem, że Kononowicz doszedł do władzy i wszystko zakazał.
@nordvargr w punkt 😈
@Bosy_Antek czyli nie został zakazany... kamień spadł mi z serca. Myślałem, że Kononowicz doszedł do władzy i wszystko zakazał.
Na szczęście mam mądrzejszych uczniów niż obywatel norcośtam.
Na szczęście mam mądrzejszych uczniów niż obywatel norcośtam.
@Bosy_Antek jak to nauczyciel, przeświadczony, że jego uczniowie świadczą o nim... przecież nie powiesz, że jesteś kiepskim nauczycielem 😈 I absolutnie wszyscy są pilni i sumienni, chłoną twe słowa i piszą wiersze. No weź... co my nigdy do szkoły nie chodziliśmy? 😇
@Bosy_Antek jak to nauczyciel, przeświadczony, że jego uczniowie świadczą o nim... przecież nie powiesz, że jesteś kiepskim nauczycielem 😈 I absolutnie wszyscy są pilni i sumienni, chłoną twe słowa i piszą wiersze. No weź... co my nigdy do szkoły nie chodziliśmy? 😇
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Bosy_Antek oglądając różne "matura to bzdura" to ja raczej śmiem wątpić. Nie zakładał bym się nawet, czy Ty jesteś mądrzejszy ode mnie, skoro trudność Ci sprawia napisanie mojego nicka, a przecież wykształcony nauczyciel języka polskiego 😂
@Bosy_Antek oglądając różne "matura to bzdura" to ja raczej śmiem wątpić. Nie zakładał bym się nawet, czy Ty jesteś mądrzejszy ode mnie, skoro trudność Ci sprawia napisanie mojego nicka, a przecież wykształcony nauczyciel języka polskiego 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDobry plan jak zachęcić dzieci do przeczytania tych książek. Wszak zakazany owoc smakuje najlepiej.
Dobry plan jak zachęcić dzieci do przeczytania tych książek. Wszak zakazany owoc smakuje najlepiej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Przecież wystarczy wprowadzić ograniczenia wieku.
Mieszkam za Odrą i wiem, że moja córka nie przeczyta książki nieodpowiedniej dla jej wieku, chyba, że sobie kupi 😂
W szkolnej bibliotece nie ma książek, które zawierają pornografię. Natomiast w publicznej przy wypożyczaniu sprawdzany jest wiek.
Przecież wystarczy wprowadzić ograniczenia wieku.
Mieszkam za Odrą i wiem, że moja córka nie przeczyta książki nieodpowiedniej dla jej wieku, chyba, że sobie kupi 😂
W szkolnej bibliotece nie ma książek, które zawierają pornografię. Natomiast w publicznej przy wypożyczaniu sprawdzany jest wiek.
🤦🤦🤦🤦 Co za idioci! Bo 6 letnie dziecko przeczyta i będzie w stanie zrozumieć "Opowieść podręcznej".🤷🤷🤷 Na razie zakazali, dobrze, że nie zaczęli palić na stosie tych książek jak jeden ksiadz w Gdańsku.😉 Banda prawicowych oszołomów i średniowiecznych inkwizytorów. Żeby tylko coś takiego nie przyszło do głowy ministrowi Czarnkowi.😉
🤦🤦🤦🤦 Co za idioci! Bo 6 letnie dziecko przeczyta i będzie w stanie zrozumieć "Opowieść podręcznej".🤷🤷🤷 Na razie zakazali, dobrze, że nie zaczęli palić na stosie tych książek jak jeden ksiadz w Gdańsku.😉 Banda prawicowych oszołomów i średniowiecznych inkwizytorów. Żeby tylko coś takiego nie przyszło do głowy ministrowi Czarnkowi.😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie kracz! 😲😂
Nie kracz! 😲😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZakazywanie książek ma sens. Mam wrażenie, że dzięki takim zabiegom więcej ludzi je przeczyta ;)
Zakazywanie książek ma sens. Mam wrażenie, że dzięki takim zabiegom więcej ludzi je przeczyta ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamBo to pic. Gdy się gra na seria, to trzeba działać jak np. nadwiślańska bezpieka, bez rozgłosu blokująca strony kontestujące aktualnie promowaną wizję rzeczywistości. I nikt już tam niczego nie przeczyta.
Bo to pic. Gdy się gra na seria, to trzeba działać jak np. nadwiślańska bezpieka, bez rozgłosu blokująca strony kontestujące aktualnie promowaną wizję rzeczywistości. I nikt już tam niczego nie przeczyta.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPo prostu tresują kolejnych otumanionych wyrobników.
Po prostu tresują kolejnych otumanionych wyrobników.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam"Pod jego okiem" właśnie pomału się urzeczywistnia...
"Pod jego okiem" właśnie pomału się urzeczywistnia...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO tym samym pomyślałam po przeczytaniu artykułu. Czytałam "Opowieść podręcznej", aktualnie kończę oglądać serial i jestem w szoku do czego TAKA władza może doprowadzić... Obyśmy ( kobiety i ich mężczyźni również) nigdy w życiu tego nie doświadczyli 😥
O tym samym pomyślałam po przeczytaniu artykułu. Czytałam "Opowieść podręcznej", aktualnie kończę oglądać serial i jestem w szoku do czego TAKA władza może doprowadzić... Obyśmy ( kobiety i ich mężczyźni również) nigdy w życiu tego nie doświadczyli 😥
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa tę książkę M. Atwood czytałem jeszcze pod koniec zeszłego wieku będąc w szkole średniej zresztą i wtedy wydała mi się bardzo "fiction", a tu taka niespodzianka.
Ja tę książkę M. Atwood czytałem jeszcze pod koniec zeszłego wieku będąc w szkole średniej zresztą i wtedy wydała mi się bardzo "fiction", a tu taka niespodzianka.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZastanawiam się nad kilkoma rzeczami. Po pierwsze, w jakich szkołach zakazano tych książek? Podstawowych czy wszystkich? Po drugie, czy dziecko chcąc przeczytać "zakazaną" książkę jest w stanie ją kupić bądź wypożyczyć w zwykłej bibliotece, czy może zakaz ten obejmuje wszelkie dostępne źródła książek? Po trzecie, czy faktycznie jest takie zainteresowanie tymi książkami wśród dzieci, że należy ich oficjalnie zakazywać? Wystarczyłoby w sumie, żeby szkoły nie kupowały tych książek do bibliotek i tyle, jeśli nie chcą promować tego typu lektur wśród swoich uczniów. Po czwarte, tu pytanie do tych, którzy czytali którąś z tych książek, jakie treści tak naprawdę one zawierają? To, że dla dorosłych nie ma tam nic niewłaściwego nie oznacza, że np. 13-latki powinny czytać to samo. Sama nie czytałam żadnej z tych książek i tak się właśnie zastanawiam - czy jest to przesada ze strony nadgorliwych dorosłych, czy może faktycznie młodsza młodzież powinna poczekać z czytaniem tych książek.
Zastanawiam się nad kilkoma rzeczami. Po pierwsze, w jakich szkołach zakazano tych książek? Podstawowych czy wszystkich? Po drugie, czy dziecko chcąc przeczytać "zakazaną" książkę jest w stanie ją kupić bądź wypożyczyć w zwykłej bibliotece, czy może zakaz ten obejmuje wszelkie dostępne źródła książek? Po trzecie, czy faktycznie jest takie zainteresowanie tymi książkami...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Zgadzam się z tym, że najpierw należałoby wiedzieć, w jakich szkołach zostały te książki zakazane. Sama nie czytałam wszystkich wymienionych książek, ale z częścią z nich się zapoznałam i moim zdaniem, na szkołę podstawową to trochę za wcześnie, żeby sięgać po np. "Opowieść podręcznej", ale na późniejszych etapach wręcz przeciwnie. Poza tym to też zależy od samej młodzieży, na ile są dojrzałe do czytania takich książek i czy zrozumieją jej przekaz.
Tak czy inaczej część z wymienionych pozycji raczej bym przeznaczyła dla osób 16 (więc z liceum mogłyby spokojnie być dostępne).
Nie są to pozycje proste, ale jak najbardziej dla starszej młodzieży warte przeczytania. Chociaż martwi mnie fragment wypowiedzi, w którym pojawia się wypowiedź, że te książki też nie powinny być dostępne w bibliotekach publicznych.
Zgadzam się z tym, że najpierw należałoby wiedzieć, w jakich szkołach zostały te książki zakazane. Sama nie czytałam wszystkich wymienionych książek, ale z częścią z nich się zapoznałam i moim zdaniem, na szkołę podstawową to trochę za wcześnie, żeby sięgać po np. "Opowieść podręcznej", ale na późniejszych etapach wręcz przeciwnie. Poza tym to też zależy od samej młodzieży,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
1. W artykułach piszą "classroom libraries" i nie jest sprecyzowane w jakich szkołach, ale decyzję podjęła "School Board" dystryktu Nampa. Doczytując w wiki: https://en.wikipedia.org/wiki/Board_of_education chodzi o PUBLICZNE szkoły podstawowe (piramry) i średnie (secondary). Nie dotyczy szkół prywatnych.
Książki nie są "zakazane" tylko WYCOFANE, tak jak po 89 wycofywało się z bibliotek tony dzieł Stalina, Lenina, Szosę Wołokołamską, Timura i Jak hartowała się stal.
2. Oczywiście, że można je normalnie kupić. Już niektóre księgarnie zrobiły specjalne wystawki: https://www.idahostatesman.com/news/local/education/article261348892.html
3. Nie wiem... ale nie łudźmy się, że było... teraz na pewno jest :) WYCOFANO je nie ze względu na zainteresowanie ale na treści które nie przypadły do gustu School Board".
4. Z wymienionych znam tylko Opowieść Podręcznej i to w postaci noweli graficznej. Sporo scen kopulacji:
1. W artykułach piszą "classroom libraries" i nie jest sprecyzowane w jakich szkołach, ale decyzję podjęła "School Board" dystryktu Nampa. Doczytując w wiki: https://en.wikipedia.org/wiki/Board_of_education chodzi o PUBLICZNE szkoły podstawowe (piramry) i średnie (secondary). Nie dotyczy szkół prywatnych.
Książki nie są "zakazane" tylko WYCOFANE, tak jak po 89 wycofywało...
Po co myśleć? Po co czuć? Po co być?
Po co myśleć? Po co czuć? Po co być?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRządy Bidena i macie 😈
Rządy Bidena i macie 😈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzypominam, że Idaho to stan, w którym wygrywają republikanie, a nie demokraci :)
Przypominam, że Idaho to stan, w którym wygrywają republikanie, a nie demokraci :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSkąd, na pewno wina Tuska 😂
Skąd, na pewno wina Tuska 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSłaba ta prowokacja...
Słaba ta prowokacja...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
"Nie mogliśmy pozwolić, by dziecko doznało traumy na całe życie"
"Wolałbym, aby mój 6-letni wnuk zaczął jutro palić papierosy, niż by choć raz zobaczył te rzeczy w bibliotece publicznej"
Ja tam w młodości dużo książek teoretycznie nieodpowiednich dla mojego wieku czytałem i jakoś traumy nie doznałem, a nawet udało mi się wyrosnąć na w miarę normalnego człowieka.
"Nie mogliśmy pozwolić, by dziecko [...] eksperymentowało z czymś, co przeczytało"
No to mam nadzieję, że zakazali już superbohaterów w bibliotekach, bo jeszcze dziecko po przeczytaniu Supermana zacznie eksperymentować z lataniem. 😂
"Nie mogliśmy pozwolić, by dziecko doznało traumy na całe życie"
"Wolałbym, aby mój 6-letni wnuk zaczął jutro palić papierosy, niż by choć raz zobaczył te rzeczy w bibliotece publicznej"
Ja tam w młodości dużo książek teoretycznie nieodpowiednich dla mojego wieku czytałem i jakoś traumy nie doznałem, a nawet udało mi się wyrosnąć na w miarę normalnego człowieka.
"Nie...
Prawaki zbanują książki o LPG, lewaki scancelują Rowling, a normalny człowiek patrzy na to wszystko z boku i zastanawia się w jak coraz bardziej popierdolonym świecie przyszło mu żyć.
Prawaki zbanują książki o LPG, lewaki scancelują Rowling, a normalny człowiek patrzy na to wszystko z boku i zastanawia się w jak coraz bardziej popierdolonym świecie przyszło mu żyć.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamHarrego z polskiej listy lektur usunęli prawacy. więc przykład taki sobie.
Harrego z polskiej listy lektur usunęli prawacy. więc przykład taki sobie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA o Polakach napisałem, w którym miejscu?
A o Polakach napisałem, w którym miejscu?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA może zacznijmy od tego, by ludzi nie dzielić i nie wyzywać od "prawaków" i "lewaków". Stąd już prosta droga do karaluchów i elementu, który trzeba wyeliminować. W takim świecie "przyszło nam życ'.
A może zacznijmy od tego, by ludzi nie dzielić i nie wyzywać od "prawaków" i "lewaków". Stąd już prosta droga do karaluchów i elementu, który trzeba wyeliminować. W takim świecie "przyszło nam życ'.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPłatek śniegu czy wiecznie dyskryminowany biały, heteroseksualny katolik? 😀
Płatek śniegu czy wiecznie dyskryminowany biały, heteroseksualny katolik? 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@joly_fh Tylko często prawaki są świadomi swojego prawactwa, tak samo jak lewaki lewactwa. A pewnych ludzi oraz zjawiska trzeba czasami nazwać. Jedna strona uważa się za lepszą od drugiej i prowadzi z nią wojnę. Nie ma nic złego mieć określone poglądy. Problem polega na tym, że ludzie wchodzą w zbyt duże skrajności, stąd tyle prawaków i lewaków (nie mylić z prawicą i lewicą). Obie strony są siebie warte. Świat jest zbyt skomplikowany, aby na wszystko patrzeć przez jeden pryzmat światopoglądowy.
@joly_fh Tylko często prawaki są świadomi swojego prawactwa, tak samo jak lewaki lewactwa. A pewnych ludzi oraz zjawiska trzeba czasami nazwać. Jedna strona uważa się za lepszą od drugiej i prowadzi z nią wojnę. Nie ma nic złego mieć określone poglądy. Problem polega na tym, że ludzie wchodzą w zbyt duże skrajności, stąd tyle prawaków i lewaków (nie mylić z prawicą i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
LPG? a to takie popularne sa ksiazki o produkcie rafinacji ropy, nie wiedziałam, człowiek sie całe życie uczy. A nie czekaj czyżby normlany człowiek nie umiał normalnie LGBT napisać tylko trzeba hehe jakies tam losowe literki :D
Popierdolone w tym świecie jest to, że ludzie nie mogą sobie normalnie żyć, bo im sie prawa zabiera, albo wręcz ich nie daje, bo jakieś typy uznają, że no bo nooo pan bóg to ten, lgbt złe, wiec nie macie praw pozdro. I to jest właśnie popierdolone, że ktoś sie rodzi w jakimś kraju albo w stanie w przypadku USA i sie czuje zaszczuty i jak ktoś gorszy.
LPG? a to takie popularne sa ksiazki o produkcie rafinacji ropy, nie wiedziałam, człowiek sie całe życie uczy. A nie czekaj czyżby normlany człowiek nie umiał normalnie LGBT napisać tylko trzeba hehe jakies tam losowe literki :D
Popierdolone w tym świecie jest to, że ludzie nie mogą sobie normalnie żyć, bo im sie prawa zabiera, albo wręcz ich nie daje, bo jakieś typy...
"czyżby normlany człowiek nie umiał normalnie LGBT napisać"
Tylko, żeby oni sami się potrafili zdecydować. Najpierw było LGBT, potem LGBT , LGBTQ, LGBTQ , LGBTQI , LGBTQIA .
I jak tu człowiek, który w tym nie siedzi i pilnie nie śledzi tematu ma się w tym połapać? A spróbuj się pomylić i nie użyć obowiązującego w danym tygodniu skrótowca, to na pewno oznacza, że ich lekceważysz i dyskryminujesz.
"czyżby normlany człowiek nie umiał normalnie LGBT napisać"
Tylko, żeby oni sami się potrafili zdecydować. Najpierw było LGBT, potem LGBT , LGBTQ, LGBTQ , LGBTQI , LGBTQIA .
I jak tu człowiek, który w tym nie siedzi i pilnie nie śledzi tematu ma się w tym połapać? A spróbuj się pomylić i nie użyć obowiązującego w danym tygodniu skrótowca, to na pewno oznacza, że ich...
@Jerico Och, już nie przesadzaj. Napiszesz LGBT, to każdy wie o co chodzi i nikt normalny się nie oburzy. LPG jest nawet zabawne, ale zazwyczaj ma na celu obrażeniu tej grupy. Z drugiej strony zależy kogo się ma na myśli, bo nie każdy gej, lesbijka etc. utożsamia się z tym ruchem, więc można mieć na myśli właśnie ten ruch (który czasami zachowuje się jak LPG) albo po prostu ludzi będących wymienionych w tym skrócie.
@Jerico Och, już nie przesadzaj. Napiszesz LGBT, to każdy wie o co chodzi i nikt normalny się nie oburzy. LPG jest nawet zabawne, ale zazwyczaj ma na celu obrażeniu tej grupy. Z drugiej strony zależy kogo się ma na myśli, bo nie każdy gej, lesbijka etc. utożsamia się z tym ruchem, więc można mieć na myśli właśnie ten ruch (który czasami zachowuje się jak LPG) albo po prostu...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam