-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Więzienie za wypożyczenie młodemu czytelnikowi nieodpowiedniej książki? Kontrowersyjna ustawa w USA
Nieodpowiednie do wieku, kontrowersyjne, z seksualnym zabarwieniem. Za wypożyczenie takich książek biblioteki mają być karane wstrzymaniem dotacji, a bibliotekarze – nawet więzieniem. Proponowana w Missouri ustawa o dotkliwych karach dla bibliotekarzy wzbudziła szereg kontrowersji w Stanach Zjednoczonych.
Ben Baker, prawnik z Partii Republikanów z Missouri, apeluje o to, by zaostrzyć prawo dotyczące bibliotek. Proponuje, by w jego stanie powstały komitety składające się z rodziców. Wybrane osoby miałyby stać na straży tego, by w bibliotekach publicznych dzieciom i młodzieży były wypożyczane odpowiednie książki.
Rada rodziców w bibliotece?
W razie zastrzeżeń zgłoszonych przez rodziców odbywałyby się spotkania z zarządami bibliotek, które miałyby na celu sprawdzenie, czy nieletni mają dostęp do nieodpowiednich tytułów. W przypadku odmowy usunięcia wskazanych tytułów zostałyby wstrzymane dotacje finansowe dla danej biblioteki. A co w przypadku, gdy z taką decyzją nie zgodziliby się sami bibliotekarze? Mogliby zostać posądzeni o wykroczenie i ukarani grzywną w wysokości 500 dolarów, a w skrajnych przypadkach – karą pozbawienia wolności do 1 roku.
– Chodzi o to, że chcę móc zabrać moje dzieci do biblioteki i mieć pewność, że przebywają w bezpiecznym otoczeniu i nikt nie pokaże im materiału, który jest dla nich nieodpowiedni – mówił polityk w wywiadzie dla lokalnej stacji Koam News. – Niestety w stanie Missouri są biblioteki, które to robią. I to jest duży problem.
Książki na cenzurowanym
Na temat pomysłu Bena Bakera krytycznie wypowiedziało się wiele osób, w tym członkowie stowarzyszenia bibliotek stanowych (The Missouri Library Association) oraz krajowych (American Library Association). Ich zdaniem wprowadzenie takiej ustawy skutkowałoby de facto zaprowadzeniem cenzury. W stanie Missouri w ostatnich latach kontrowersje wzbudzały już takie książki, jak „Rzeźnia numer pięć” Kurta Vonneguta czy „Absolutnie prawdziwy pamiętnik” Shermana Alexiego – słodko-gorzka opowieść o dojrzewaniu młodego Indianina.
Nasza organizacja będzie zawsze protestować przeciw cenzurze i próbie zawłaszczenia wolności w wyborze lektury, dlatego też przeciwstawiamy się wprowadzeniu tego aktu prawnego – zapowiedziała szefowa Missouri Library Association, Cynthia Dudenhoffer.
James Tager z PEN America, organizacji działającej na rzecz obrony wolności słowa poprzez rozwój literatury i praw człowieka, w oświadczeniu opublikowanym przez „The Washington Post” nazwał całą sytuację „szokująco jawną próbą wprowadzenia zakazu książek”.
Fakt, że bibliotekarz mógłby trafić do więzienia za postępowanie zgodnie z własnym sumieniem i odmowę zablokowania dostępu do książek młodszym czytelnikom, mówi nam wiele o stosowności tego aktu prawnego w demokratycznym społeczeństwie – dodał.

Kto decyduje o książkach dla dzieci?
Ben Baker zarzeka się, że nie chciał wprowadzenia cenzury, a jego celem było jedynie uniemożliwienie młodzieży i dzieciom dostępu do nieodpowiednich książek, które mogłyby być zgromadzone np. w niedostępnej dla nich części biblioteki. Polityk uważa, że decyzję o przyporządkowaniu danej książki do kategorii wiekowej podejmują dziś wydawcy i autorzy, a powinni – rodzice. Jego zdaniem pieniądze podatników nie powinny być wydawane na coś, co nie jest przez nich akceptowane.
Carrie Cline, dyrektorka biblioteki w Neosho w hrabstwie Newton, uważa, że opiekunowie dzieci powinni potraktować temat nieodpowiedniej książki jako pretekst do rozmowy.
Jeśli nie mamy problemu z tym, że nasze dzieci same wybierają książki z półek, to jest to sprawa pomiędzy nami a naszą rodziną – zaznacza. – Myślę, że jeśli wybrały coś, co naszym zdaniem jest nieodpowiednie, to jest to doskonały moment na wyjaśnienie im, dlaczego nasza rodzina się temu sprzeciwia i z jakich powodów uważamy, że takiej książki nie należy czytać.
komentarze [130]
Im niech lepiej zabronią opowiadać kocopoły!
Im niech lepiej zabronią opowiadać kocopoły!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIm niech lepiej zabronią opowiadać kocopoły!
Im niech lepiej zabronią opowiadać kocopoły!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIm niech lepiej zabronią opowiadać kocopoły!
Im niech lepiej zabronią opowiadać kocopoły!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMnie się podoba samo stwierdzenie, że karać chcą za książki "nieodpowiednie do wieku". To znaczy że za wypożyczenie ośmiolatkowi "Krytyki czystego rozumu" albo "Rozprawy o metodzie" takoż do pierdla będą wysyłać?
Mnie się podoba samo stwierdzenie, że karać chcą za książki "nieodpowiednie do wieku". To znaczy że za wypożyczenie ośmiolatkowi "Krytyki czystego rozumu" albo "Rozprawy o metodzie" takoż do pierdla będą wysyłać?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZaostrzenie kar za wypożyczanie niektórych książek dzieciom nie jest cenzurą. Do tematu - więzienie to przesada.
Zaostrzenie kar za wypożyczanie niektórych książek dzieciom nie jest cenzurą. Do tematu - więzienie to przesada.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo w Stanach ludzie chodzą do bibliotek?
To w Stanach ludzie chodzą do bibliotek?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDobre pytanie
Dobre pytanie
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A w przyszłości zacznijmy palić nieodpowiednie książki!
Jak się rozejrzą po podręcznikach historii to znajdą naród który ma know-how w tej materii.
A w przyszłości zacznijmy palić nieodpowiednie książki!
Jak się rozejrzą po podręcznikach historii to znajdą naród który ma know-how w tej materii.
Ciekawe kiedy ktoś zaproponuje karanie za udostępnianie biblii dzieciom i młodzieży. Wszak pozycja ta spełnia wszelkie "normy", pornografia, przemoc, morderstwa, ludobójstwa, dzieciobójstwa i chyba wszelkie inne -bójstwa, pochwała rozmaitych karygodnych zachowań. Póki nie rozwiążą tego "wewnętrznego" problemu, mogę jedynie splunąć na tego typu inicjatywy.
Ciekawe kiedy ktoś zaproponuje karanie za udostępnianie biblii dzieciom i młodzieży. Wszak pozycja ta spełnia wszelkie "normy", pornografia, przemoc, morderstwa, ludobójstwa, dzieciobójstwa i chyba wszelkie inne -bójstwa, pochwała rozmaitych karygodnych zachowań. Póki nie rozwiążą tego "wewnętrznego" problemu, mogę jedynie splunąć na tego typu inicjatywy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie zgadzam się z treścią,by książki Blanki ( bardzo fajne ) to było regularne porno.Nawet nie wiem,czy polscy pisarze piszą takie książki.
Nie zgadzam się z treścią,by książki Blanki ( bardzo fajne ) to było regularne porno.Nawet nie wiem,czy polscy pisarze piszą takie książki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMnie to się podobała,ta książka.I z chęcią bym przeczytał tom czwarty.
Mnie to się podobała,ta książka.I z chęcią bym przeczytał tom czwarty.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie tylko młodzież,na swym przykładzie 40 plus też.
Nie tylko młodzież,na swym przykładzie 40 plus też.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeżeli Blanka jest podobna do Grey'a to to jest porno i to na niskim poziomie. Można to nazwać literaturą erotyczną, ale choćby na poziom jej, nie nadaje się dla młodych ludzi.
Jeżeli Blanka jest podobna do Grey'a to to jest porno i to na niskim poziomie. Można to nazwać literaturą erotyczną, ale choćby na poziom jej, nie nadaje się dla młodych ludzi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzyznam oglądam filmy XXX.Z tego co wiem,to młodzi ludzie.Raczej nie czytają takiej literatury.
Przyznam oglądam filmy XXX.Z tego co wiem,to młodzi ludzie.Raczej nie czytają takiej literatury.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoja przyjaciółka jest psychologiem dziecięcym od jakichś 20 lat; spotkała nawet ośmiolatków uzależnionych od oglądania pornografii, ale jeszcze nie spotkała dziecka czy nastolatka uzależnionego od literatury erotycznej...
Moja przyjaciółka jest psychologiem dziecięcym od jakichś 20 lat; spotkała nawet ośmiolatków uzależnionych od oglądania pornografii, ale jeszcze nie spotkała dziecka czy nastolatka uzależnionego od literatury erotycznej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoże chodzą do innej
Może chodzą do innej
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPo prostu wszystkie książki w kategoriach <18 (czyli od 6, od 12, od 14 lat itp - w książkach dla dzieci takie zalecenia powinny być drukowane na okładkach), a zwłaszcza te +18 czy może +16 powinny być kategoryzowane jako nie nadające się dla młodzieży. Prawodawca i handel książkami lub wydawcy muszą wreszcie odrobić lekcję i stworzyć bazę dostępnych w handlu książek (biblioteki obsługujące dzieci dodatkowo przyporządkować ramy wiekowe swemu zbiorowi), która by zawierała i taką informację. Wtedy elektroniczna karta czytelnicza czy rodzaj konta same odrzucałyby lub wykluczały niektóre książki z koszyka zamówień. Strrraszne - nie dałoby się przeczytać nic zakazanego... O ile systemy biblioteczne umiałyby taki wymóg zintegrować.
Po prostu wszystkie książki w kategoriach <18 (czyli od 6, od 12, od 14 lat itp - w książkach dla dzieci takie zalecenia powinny być drukowane na okładkach), a zwłaszcza te +18 czy może +16 powinny być kategoryzowane jako nie nadające się dla młodzieży. Prawodawca i handel książkami lub wydawcy muszą wreszcie odrobić lekcję i stworzyć bazę dostępnych w handlu książek...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejŚwinia i Folk,te dwie książki.Maja oznaczenie 18+
Świnia i Folk,te dwie książki.Maja oznaczenie 18+
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeśli umożliwienie dziecku nabycia alkoholu lub pornografii jest karalne, to jak najbardziej udostępnienie mu książki o np treściach pornograficznych (de Sade, czy te blankowe wypociny) również winno być. Nie ma tu dla mnie znaczenia, czy dzieciak próbuje wypożyczyć płytę DVD (czy jak kiedyś kasetę VHS) z pornograficzną zawartością w wypożyczalni, czy książkę o takiej zawartości w bibliotece. Kwestia tylko określenia wyraźnej granicy, gdyż podany tu przykład Alexiego to gruba przesada.
Jeśli umożliwienie dziecku nabycia alkoholu lub pornografii jest karalne, to jak najbardziej udostępnienie mu książki o np treściach pornograficznych (de Sade, czy te blankowe wypociny) również winno być. Nie ma tu dla mnie znaczenia, czy dzieciak próbuje wypożyczyć płytę DVD (czy jak kiedyś kasetę VHS) z pornograficzną zawartością w wypożyczalni, czy książkę o takiej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejhm ktoś tu uczy się od naszych polityków ta ustawa to przyniesie odwrotny skutek od zamierzonego większość z tych pozycji ma lub będzie miało wersję elektroniczną o smart-fonach na których to można czytać oraz internecie w którym to się znajdzie już chyba nikomu nie trzeba mówić i dodajmy do tego smak owocu zakazanego narkotyki nielegalne nie ma problemu z ich zdobyciem prohibicja w stanach alkohol nadal spożywany śmiać się czy płakać oto jest pytanie? Z dziećmi trzeba po prostu ROZMAWIAĆ
hm ktoś tu uczy się od naszych polityków ta ustawa to przyniesie odwrotny skutek od zamierzonego większość z tych pozycji ma lub będzie miało wersję elektroniczną o smart-fonach na których to można czytać oraz internecie w którym to się znajdzie już chyba nikomu nie trzeba mówić i dodajmy do tego smak owocu zakazanego narkotyki nielegalne nie ma problemu z ich zdobyciem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejCzy ja też muszę udowadniać ile mam lat i jak to zrobić ?
Czy ja też muszę udowadniać ile mam lat i jak to zrobić ?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPrzypominam, że dzieciom i młodzieży też nie pokazujemy treści 18+. Nic dziwnego. Gdy raz zajrzałem przez ramię, co czytała pewna gimnazjalistka, trafiłem na zdanie: "Książę został zgwałcony podwójnie - oralnie i analnie". Miło, prawda?
Przypominam, że dzieciom i młodzieży też nie pokazujemy treści 18+. Nic dziwnego. Gdy raz zajrzałem przez ramię, co czytała pewna gimnazjalistka, trafiłem na zdanie: "Książę został zgwałcony podwójnie - oralnie i analnie". Miło, prawda?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPodobno nikt w Polsce pornoli nie ogląda,podobno
Podobno nikt w Polsce pornoli nie ogląda,podobno
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMamy samych przykładnych obywateli ;-)
Mamy samych przykładnych obywateli ;-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Spotkałam w swoim życiu bibliotekarzy, którzy za punkt honoru postawili sobie strzeżenie dzieci przed "nieodpowiednią treścią" książek, choć jakoś nie potrafili określić, czym dokładnie ta "nieodpowiednia treść" miałaby być i żadna ustawa nie była im do tego potrzebna. Cieszę się, że byłam już wtedy dorosła i mnie to nie dotyczyło.
W dzieciństwie miałam szczęście do bibliotekarzy, którzy sami podsuwali mi "nieodpowiednie książki" i chyba do końca życia będę ich wspominać z wdzięcznością i sentymentem. Bez nich najprawdopodobniej nie byłabym tym, kim jestem jako czytelnik.
Sądzę, że pomysły w rodzaju tej ustawy są idiotyczne. To rodzice powinni ponosić odpowiedzialność za to, co czyta ich dziecko. Jeżeli nie wiedzą, to ich problem. W moim domu zasada była jedna - mogłam czytać, co chcę (z paroma wyjątkami, bo czasami rzeczywiście mnie ponosiło - do dziś pamiętam dyskusję, dlaczego mając dwanaście lat, nie mogę przeczytać "Lolity" Nabokova), ale o każdej książce musieliśmy rozmawiać, żeby rodzice mogli mi wyjaśnić to, czego nie rozumiem lub się boję albo po prostu dowiedzieć się, jakie wrażenia wywołała we mnie lektura.
Spotkałam w swoim życiu bibliotekarzy, którzy za punkt honoru postawili sobie strzeżenie dzieci przed "nieodpowiednią treścią" książek, choć jakoś nie potrafili określić, czym dokładnie ta "nieodpowiednia treść" miałaby być i żadna ustawa nie była im do tego potrzebna. Cieszę się, że byłam już wtedy dorosła i mnie to nie dotyczyło.
W dzieciństwie miałam szczęście do...
Moje dziecko w pewnym okresie swojego życia, pod koniec podstawówki czytało tylko romansidła. Do tej pory czytałam wszystko co ona, ale odpadłam. Babcia kupiła jej nawet jakąś książkę, którą chciała. Uwagę moją zwróciła jej przyjaciółka, która na wczasach chowała tą książkę przed rodzicami. Zainteresowałam się, ale to był pornol, uśmiałam się z Babci za udane zakupy i z mojej Córki. Wyrosła z tego. Czasami to trzeba przeczekać, zainteresować czym innym, a nie podnosić rabanu.
Moje dziecko w pewnym okresie swojego życia, pod koniec podstawówki czytało tylko romansidła. Do tej pory czytałam wszystko co ona, ale odpadłam. Babcia kupiła jej nawet jakąś książkę, którą chciała. Uwagę moją zwróciła jej przyjaciółka, która na wczasach chowała tą książkę przed rodzicami. Zainteresowałam się, ale to był pornol, uśmiałam się z Babci za udane zakupy i z...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTylko czekać kiedy u nas rząd podłapie temat... :O
Tylko czekać kiedy u nas rząd podłapie temat... :O
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJuż podłapał. Była ostatnio mowa o ograniczeniu dostępu dzieci do pornografii. Rozległ się wrzask w internecie - "katotaliban"! Tylko czekać na marsze protestacyjne onanistów...
Już podłapał. Była ostatnio mowa o ograniczeniu dostępu dzieci do pornografii. Rozległ się wrzask w internecie - "katotaliban"! Tylko czekać na marsze protestacyjne onanistów...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOgraniczenia w dostępie dla dzieci, ale dzieci przecież nie protestują...
Ograniczenia w dostępie dla dzieci, ale dzieci przecież nie protestują...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@tsantsara A mogę spytać, co to był za projekt? Wrzucisz linka?
@tsantsara A mogę spytać, co to był za projekt? Wrzucisz linka?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOliwo, cały internet jest tego pełen... np. https://www.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/3580736,Ograniczenie-dostepu-dzieci-do-pornografii-uchwalenie-przepisow-mozliwe-w-I-polroczu-2020-r.html
Oliwo, cały internet jest tego pełen... np. https://www.infor.pl/prawo/nowosci-prawne/3580736,Ograniczenie-dostepu-dzieci-do-pornografii-uchwalenie-przepisow-mozliwe-w-I-polroczu-2020-r.html
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDzięki. Szczerze mówiąc, pierwsze słyszę o jakimś frenetycznym sprzeciwie wobec tego projektu. Może za rzadko zaglądam do internetów;) Internet na pewno "był pełen" sprzeciwu wobec innego projektu ustawy, Fundacji PRO-Prawo do życia, tego który był głosowany w październiku.
Dzięki. Szczerze mówiąc, pierwsze słyszę o jakimś frenetycznym sprzeciwie wobec tego projektu. Może za rzadko zaglądam do internetów;) Internet na pewno "był pełen" sprzeciwu wobec innego projektu ustawy, Fundacji PRO-Prawo do życia, tego który był głosowany w październiku.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzy za każdym razem dorosły człowiek,będzie musiał pokazywać dowód osobisty ?
Czy za każdym razem dorosły człowiek,będzie musiał pokazywać dowód osobisty ?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@czytamcałyczas
Najnowszy pomysł jest taki, żeby ministerstwo wydawało chętnym specjalne "klucze dostępu" do stron pornograficznych (chętni w jakiś sposób będą musieli udowodnić, że są pełnoletni). https://www.computerworld.pl/news/Pornografia-reglamentowana-Rzad-chce-wydawac-klucze-dostepu,418014.html
@czytamcałyczas
Najnowszy pomysł jest taki, żeby ministerstwo wydawało chętnym specjalne "klucze dostępu" do stron pornograficznych (chętni w jakiś sposób będą musieli udowodnić, że są pełnoletni). https://www.computerworld.pl/news/Pornografia-reglamentowana-Rzad-chce-wydawac-klucze-dostepu,418014.html
Mój kolega 51 lat,jak mówi.Dla niego pornosy,oraz polskie komedie.To najlepsze filmy
Mój kolega 51 lat,jak mówi.Dla niego pornosy,oraz polskie komedie.To najlepsze filmy
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
...ale jeśli rodzice nie mają pojęcia jak ją założyć?
To niech poproszą o pomoc swe dzieci...:))
...ale jeśli rodzice nie mają pojęcia jak ją założyć?
To niech poproszą o pomoc swe dzieci...:))
@Renax Minister ma za dwa-trzy miesiące przedstawić rozwiązania "anonimowe i niestygmatyzujące". Czyli pożyjemy, zobaczymy.
@Renax Minister ma za dwa-trzy miesiące przedstawić rozwiązania "anonimowe i niestygmatyzujące". Czyli pożyjemy, zobaczymy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA czy nie ma w Polsce, rzeczy wazniejszej niż porno.Chocby ceny rosną .A 500 plus to dziś ma mało wartość.
A czy nie ma w Polsce, rzeczy wazniejszej niż porno.Chocby ceny rosną .A 500 plus to dziś ma mało wartość.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCo robić z taką sytuacją,w domu jest horror ekstremalny.I małe dzieci ? I wtedy co robić
Co robić z taką sytuacją,w domu jest horror ekstremalny.I małe dzieci ? I wtedy co robić
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamczytamycałyczas Należy zawiadomić Opiekę Społeczną,a jak ta się ociąga, to zawiadomić Policję i jeśli było się świadkiem, to nie bać się zeznawać,aby te dzieci nigdy nie wróciły w ręce oprawców!
czytamycałyczas Należy zawiadomić Opiekę Społeczną,a jak ta się ociąga, to zawiadomić Policję i jeśli było się świadkiem, to nie bać się zeznawać,aby te dzieci nigdy nie wróciły w ręce oprawców!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoże zrobić rady osiedlowe
Może zrobić rady osiedlowe
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
czytamcałyczas A co One poradzą? Dzieci to nie cieknący dach,czy zaniedbany trawnik... Od tego jest Opieka Społeczna i za to pobiera pieniądze.
Jeśli wiesz,że dzieje się coś złego w danym momencie,to dzwoń natychmiast na Policje, Oni muszą zająć się sprawą od razu i z każdego wezwania musi być sporządzony protokół, a to pomaga w sprawie odebrania patologicznej rodzinie dzieci.
Jeśli opiekunowie tych dzieci są w stanie upojenia alkoholowego lub narkotykowego podczas wizyty Policji i nie mogą wezwać nikogo trzeźwego do opieki, to Policja zawiadomi odpowiednie służby, które zabiorą dzieci i zaopiekują się nimi.
czytamcałyczas A co One poradzą? Dzieci to nie cieknący dach,czy zaniedbany trawnik... Od tego jest Opieka Społeczna i za to pobiera pieniądze.
Jeśli wiesz,że dzieje się coś złego w danym momencie,to dzwoń natychmiast na Policje, Oni muszą zająć się sprawą od razu i z każdego wezwania musi być sporządzony protokół, a to pomaga w sprawie odebrania patologicznej rodzinie...
Czasem zabranie dzieci jest słuszne.
Czasem zabranie dzieci jest słuszne.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA rodziców dających dzieciom dostęp do 'nieodpowiednich' książek też chcą karać? Bo też są tacy! Miałam szczęście zostać wychowana przez rodziców, którzy nie tylko zaprowadzili 7-letnią mnie do biblioteki publicznej, nigdy nie zgłaszali obiekcji do wybieranych przeze mnie tytułów, to w dodatku jak po kilku latach w bibliotece dziecięcej nie było już dla mnie nic ciekawego, a nie miałam jeszcze wieku by samej korzystać z tej dla dorosłych nie zabraniali mi czytać wypożyczanych przez nich kryminałów i thillerów! Śmiem twierdzić, że nijak mi to nie zaszkodziło, wprost przeciwnie :D
A rodziców dających dzieciom dostęp do 'nieodpowiednich' książek też chcą karać? Bo też są tacy! Miałam szczęście zostać wychowana przez rodziców, którzy nie tylko zaprowadzili 7-letnią mnie do biblioteki publicznej, nigdy nie zgłaszali obiekcji do wybieranych przeze mnie tytułów, to w dodatku jak po kilku latach w bibliotece dziecięcej nie było już dla mnie nic ciekawego, ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Mądrzy rodzice nie popadają w paranoję...
Moje dziecko od 1 klasy podstawówki czytało "Indiana Jonsa" i lekkie fantasy,gdyż bajeczki czytał już samodzielnie jak miał 4latka. A jak był IV klasie,to już nam książki podkradał i po kryjomu czytał.
Oczywiście rodzice się szybko zorientowali i ostrzejsze treści nagle musiały "wyparować" z biblioteczki.
Ciesze się,iż czytał,to co lubi,gdyż dzięki temu,ma bardzo dobrą pamięć,nie robi żadnych błędów ortograficznych i bardzo szybko czyta wręcz ekspresowo! Nie wiem również,co to oznacza siedzieć po nocach z dzieckiem i ćwiczyć literki i ortografię. Raczej musiałam tłumaczyć,iż nie zawsze należy dyskutować z Nauczycielką nad zasadnością czytania danej lektury,która mu się nie podobała.
Byłam też wzywana do kłótni drugoklasisty z Katechetką,w której Wychowawczyni nie wiedziała, kogo uspokajać,czy Syna,czy dorosłą Katechetkę, ponieważ Mój Syn,po usłyszeniu bajki "o wydłużających się rekach u dzieci,które chcą wciąż więcej"(?),wstał mówiąc:"Takich bajek,to od przedszkola,dawno nie słyszałem!Chyba Siostra nie sądzi,że mógłbym choć przez chwilę w coś takiego uwierzyć?Nawet w Biblii takich bajek nie ma!".Niestety taki przytyk doprowadził Siostrę do furii,a nasz Syn nie odpuszczał...
Czytanie poważniejszych pozycji przez nasze Potomstwo może jedynie sprawić,iż będą mądrzejsze...
Mądrzy rodzice nie popadają w paranoję...
Moje dziecko od 1 klasy podstawówki czytało "Indiana Jonsa" i lekkie fantasy,gdyż bajeczki czytał już samodzielnie jak miał 4latka. A jak był IV klasie,to już nam książki podkradał i po kryjomu czytał.
Oczywiście rodzice się szybko zorientowali i ostrzejsze treści nagle musiały "wyparować" z biblioteczki.
Ciesze się,iż czytał,to co...
Też nigdy nie miałam żadnych ograniczeń w doborze lektur. Natomiast z powiązaniem ortografii z czytanymi książkami to bym się spierała. Miałam koleżankę, która nie czytała, ale nigdy nie robiła błędów. Ja czytałam od dziecka bardzo dużo książek i zawsze miałam problemy z ortografią.
Też nigdy nie miałam żadnych ograniczeń w doborze lektur. Natomiast z powiązaniem ortografii z czytanymi książkami to bym się spierała. Miałam koleżankę, która nie czytała, ale nigdy nie robiła błędów. Ja czytałam od dziecka bardzo dużo książek i zawsze miałam problemy z ortografią.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA ja mam z tym problem.Nie rozumiem interpunkcji.
A ja mam z tym problem.Nie rozumiem interpunkcji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamw kraju za Odrą dziecko poniżej 16 roku życia nie wypożyczy "nieodpowiedniej" książki bo przy skanowaniu karty bibliotecznej po prostu system ją odrzuci. Także przeczyta sobie np. Trylogię czasu K. Gier ale cyklu Oblicza śmierci J. D. Robb już nie.
w kraju za Odrą dziecko poniżej 16 roku życia nie wypożyczy "nieodpowiedniej" książki bo przy skanowaniu karty bibliotecznej po prostu system ją odrzuci. Także przeczyta sobie np. Trylogię czasu K. Gier ale cyklu Oblicza śmierci J. D. Robb już nie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSerio? Gdzie tak jest? Znaczy, to dla mnie brzmi tak dziwnie, że aż nierealnie.
Serio? Gdzie tak jest? Znaczy, to dla mnie brzmi tak dziwnie, że aż nierealnie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czyżby już wszystkie książki miały w Niemczech określone granice dostępności zgodnie z wiekiem, dla jakiego są dopuszczone? Podobnie jak filmy?
Patrzę w sieci: Jeszcze w latach 60ych nie było to w Niemczech określone. Dziś aktualne listy publikacji z ograniczeniami (często się zmieniają - tytuły są dodawane i wykreślane) można znaleźć w państwowej komisji https://www.bundespruefstelle.de/ (trzeba się zalogować z dowodem) ale biblioteki, jeśli chodzi o młodzież rzeczywiście też to kontrolują i takie listy mają.
Czyżby już wszystkie książki miały w Niemczech określone granice dostępności zgodnie z wiekiem, dla jakiego są dopuszczone? Podobnie jak filmy?
Patrzę w sieci: Jeszcze w latach 60ych nie było to w Niemczech określone. Dziś aktualne listy publikacji z ograniczeniami (często się zmieniają - tytuły są dodawane i wykreślane) można znaleźć w państwowej komisji...
Wszystko co w bibliotece: książki, filmy, gry ma granicę wieku. W dziale dla dzieci na grzbietach książek jest zaznaczony wiek od jakiego polecają książkę.
Od 16 r.ż. uważają młodzież za "dorosłych" którzy głosować nie mogą ale za swoje czyny odpowiadają. Także każdą literaturę mogą czytać i papierosy kupować.
Wszystko co w bibliotece: książki, filmy, gry ma granicę wieku. W dziale dla dzieci na grzbietach książek jest zaznaczony wiek od jakiego polecają książkę.
Od 16 r.ż. uważają młodzież za "dorosłych" którzy głosować nie mogą ale za swoje czyny odpowiadają. Także każdą literaturę mogą czytać i papierosy kupować.
W bibliotekach często są zapisane całe rodziny. Dziecko może przyjść oddać książkę czy cokolwiek innego rodzica czy starszego rodzeństwa i wypożyczyć coś następnego. W ten sposób ma dostęp. Nawet i oddawać nie musi bo na poszczególnych kontach mogą być limity ilościowe np 5 książek/sztuk, jeśli ktoś może korzystać z innych jeszcze kont to podaje następne, z którego może korzystać czyli tutaj rodzica/rodzeństwa/małżonka/kogoś z rodziny, efekt jest ten sam czyli dziecko ma dostęp. Zatem to idzie bez problemu obejść. Ale bez względu na to to ograniczanie dostępu dzieciom do książek/gazet jest mocno niefajne, niemoralne i nie ten tego no (długo by wymieniać) ;)
W bibliotekach często są zapisane całe rodziny. Dziecko może przyjść oddać książkę czy cokolwiek innego rodzica czy starszego rodzeństwa i wypożyczyć coś następnego. W ten sposób ma dostęp. Nawet i oddawać nie musi bo na poszczególnych kontach mogą być limity ilościowe np 5 książek/sztuk, jeśli ktoś może korzystać z innych jeszcze kont to podaje następne, z którego może...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Może i niefajne ale nie wyobrażam sobie, że moja córka w wieku 13 - 14 lat czyta Geniusz zbrodni[bookLink]3990089|Geniusz zbrodni[/bookLink]
Czyli jedyne wyjście to zakosić mamie kartę biblioteczną 😉 i wypożyczyć książkę w samoobsługowym automacie w centralnej bibliotece bo w filiach trzeba do lady podejść i się nie uda.
Może i niefajne ale nie wyobrażam sobie, że moja córka w wieku 13 - 14 lat czyta Geniusz zbrodni[bookLink]3990089|Geniusz zbrodni[/bookLink]
Czyli jedyne wyjście to zakosić mamie kartę biblioteczną 😉 i wypożyczyć książkę w samoobsługowym automacie w centralnej bibliotece bo w filiach trzeba do lady podejść i się nie uda.
Pan Baker powinien przyjechać do Polski. Zrobiłby karierę w PiS.
Pan Baker powinien przyjechać do Polski. Zrobiłby karierę w PiS.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Takie pomysły absolutnie nie powinny dziwić. Nie powinny dziwić nawet pomysły na karę śmierci czy tortur za taką "przewinę" dla osób wypożyczających czy dystrybuujących dane materiały/środki. Dla kogo takie pomysły są charakterystyczne? Dla osób ukierunkowanych prawicowo oraz religijnie. Dla na przykład Kenta Howinda czy Teda Haggarda czy naszego Mirosława Salwowskiego taki pomysł nie byłby czymś dziwnym a wręcz przeciwnie, byłby bardzo wskazany. Jak jest/będzie w tym przypadku jest nieistotne, wszak jak ktoś wyżej wspomniał takich pomysłów jest 100 na godzinę na całym świecie. Co znajduje się na cenzurowanym? Ano książki o edukacji prozdrowotnej, seksualnej, równościowej, antyprzemocowej, naukowej, medycznej, anatomicznej, reportaże, pozycje popularnonanaukowe i popularyzatorskie. Tak, nawet pozycje opowiadające czy opisujące muzykę będą dla dzieci czymś co jest tym czymś nieodpowiednim wszak książki o rock'n'rollu, metalu, Black Metalu, Death Metalu, Goth Metalu, Folk Metalu, Brutal Death Metalu, Grindcore, Goregrind, Porngrind czy innych stylach/rodzajach muzycznych są czymś co obraża bardzo osoby religijne. Tak, jeśli dane pozycje będą popierały rozwody, piętnowały kreacjonizm i teizm i mnóstwo innych podobnych to wówczas... ;) Czy my możemy coś z tym zrobić? Owszem, jeśli ktoś w naszej okolicy wpadnie na taki poroniony, ekstremalnie niebezpieczny pomysł to wyraźnie, zdecydowanie oponować i przeciwstawiać się. Nie dopuszczać do tego aby coś takiego weszło w życie w naszej okolicy. W dyskusjach na temat takich pomysłów wyraźnie argumentować.
Ps. do tych nieodpowiednich pozycji śmiało może zostać zaliczony Koszmarny Karolek, komiksy o Asterixie i Obelixie, Tintinie czy podobne co pokazuje wyraźnie jakie to kuriozum. Mnóstwo pozycji znalazłoby się na cenzurowanym
Takie pomysły absolutnie nie powinny dziwić. Nie powinny dziwić nawet pomysły na karę śmierci czy tortur za taką "przewinę" dla osób wypożyczających czy dystrybuujących dane materiały/środki. Dla kogo takie pomysły są charakterystyczne? Dla osób ukierunkowanych prawicowo oraz religijnie. Dla na przykład Kenta Howinda czy Teda Haggarda czy naszego Mirosława Salwowskiego taki...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
W tym przypadku to rzeczywiście tradycjonalistyczny konserwatysta związany z kościołem zielonoświątkowców i misją Ozark ( ci goście od "speaking in tongues"). Ale pokusa ograniczania dostępu do książki istnieje od zawsze- tam gdzie gdzie władza dąży do autorytaryzmu i budowania społeczeństwa silnie hierarchicznego. Mogą to być tak samo komuniści agrarni na ten przykład.
Normalny konserwatyzm ewolucyjny na takie pomysły jednak nie wpada.
W tym przypadku to rzeczywiście tradycjonalistyczny konserwatysta związany z kościołem zielonoświątkowców i misją Ozark ( ci goście od "speaking in tongues"). Ale pokusa ograniczania dostępu do książki istnieje od zawsze- tam gdzie gdzie władza dąży do autorytaryzmu i budowania społeczeństwa silnie hierarchicznego. Mogą to być tak samo komuniści agrarni na ten przykład.
...
A czy można być za duży na pewne książki ?
A czy można być za duży na pewne książki ?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeżeli nic nowego nie wnoszą do twojego życia, nudzą Cię, to nie dla ciebie. Z książek się z czasem wyrasta. Nie sprawia przyjemności ich czytanie.
Jeżeli nic nowego nie wnoszą do twojego życia, nudzą Cię, to nie dla ciebie. Z książek się z czasem wyrasta. Nie sprawia przyjemności ich czytanie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Można, patrząc na mój przykład :)
Zaczynałam czytać pewną trylogię przeznaczoną dla młodzieży mając coś 20 lat. Wspaniała, niesamowita i ogólnie wszystko "naj". Rok temu skończyłam trzeci tom i stwierdzam, że jestem już chyba za stara. Z ledwością dotrwałam do końca.
Można, patrząc na mój przykład :)
Zaczynałam czytać pewną trylogię przeznaczoną dla młodzieży mając coś 20 lat. Wspaniała, niesamowita i ogólnie wszystko "naj". Rok temu skończyłam trzeci tom i stwierdzam, że jestem już chyba za stara. Z ledwością dotrwałam do końca.
Moim zdaniem nie :)
Moim zdaniem nie :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA czytanie.Dla czytania ,? Dobre czy źle.Czytam książkę,by po prostu poczytać . Książka nic nie wnosi w moje życie,nic moje życie nie zmienia.Ale jest fajna i ja czytam.Potem gdy skończę . Myślę po co czytałem,sam nie wiem.Ale podoba mi się.Mam nadzieję że każdy zrozumiał ,o co mi chodzi.Bo prościej nie umiem.
A czytanie.Dla czytania ,? Dobre czy źle.Czytam książkę,by po prostu poczytać . Książka nic nie wnosi w moje życie,nic moje życie nie zmienia.Ale jest fajna i ja czytam.Potem gdy skończę . Myślę po co czytałem,sam nie wiem.Ale podoba mi się.Mam nadzieję że każdy zrozumiał ,o co mi chodzi.Bo prościej nie umiem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMyślę, że dużo wnosi do Twojego życia, głównie radość i przyjemność z czytania. Wnosi też dużo wiedzy, interesujesz się Wikingami, historią rycerstwa, wielkimi bitwami. Wnosi też inne spojrzenie na świat i ludzi, przez poznawanie różnych bohaterów. Wybierając właśnie tą, a nie inną książkę, wiesz dlaczego ją wybierasz. Zastanów się co byś stracił, jakby zakazano Ci czytać książki.
Myślę, że dużo wnosi do Twojego życia, głównie radość i przyjemność z czytania. Wnosi też dużo wiedzy, interesujesz się Wikingami, historią rycerstwa, wielkimi bitwami. Wnosi też inne spojrzenie na świat i ludzi, przez poznawanie różnych bohaterów. Wybierając właśnie tą, a nie inną książkę, wiesz dlaczego ją wybierasz. Zastanów się co byś stracił, jakby zakazano Ci czytać...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNie wiem,ale mnie to przestraszyło.Cieszy mnie ,że zrozumiał każdy
Nie wiem,ale mnie to przestraszyło.Cieszy mnie ,że zrozumiał każdy
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ach, przypomniała mi się Mildred Lewis Rutherford i jej próby cenzurowania książek pod kątem tego, jak przedstawiano w nich wojnę secesyjną... Każdy ruch ideologiczny zawsze zaczynał od palenia lub usuwania książek "nieprawomyślnych", bojąc się pluralizmu poglądów.
Ten pomysł też ma niby służyć ochronie dzieci przed seksualizacją, ale skończyłoby się na usuwaniu też książek o ewolucji (lub kreacjonizmie, zależnie od przekonań opiekunów) albo komunizmie (lub anarchizmie, jw.).
Ach, przypomniała mi się Mildred Lewis Rutherford i jej próby cenzurowania książek pod kątem tego, jak przedstawiano w nich wojnę secesyjną... Każdy ruch ideologiczny zawsze zaczynał od palenia lub usuwania książek "nieprawomyślnych", bojąc się pluralizmu poglądów.
Ten pomysł też ma niby służyć ochronie dzieci przed seksualizacją, ale skończyłoby się na usuwaniu też książek...
Każdy może wysunąć propozycję zmian prawnych, przedstawić swój pomysł, zaapelować do polityków i społeczeństwa o jego rozpatrzenie, ale to nie oznacza, że taka ustawa rzeczywiście zostanie uchwalona. Nie ma się czym, aż tak podniecać. Facet coś wymyślił, rzucił w eter i być może na tym koniec. Nikt nawet nie będzie rozpatrywał. Takich dziwnych pomysłów pojawia się w różnych zakątkach świata sto na godzinę. Można oczywiście podyskutować o tym czy powinno się dzieciom uniemożliwiać, a przynajmniej utrudniać dostęp do książek o trudnej, czasem wstrząsającej tematyce. I nie chodzi tylko, a może nawet najmniej o tzw. zabarwienia seksualne, bardziej o przemoc, okrucieństwo. Thrillery, często bardzo mroczne, krwawe kryminały, porażające brutalnością opowieści wojenne. W kinie obowiązuje selekcja. Filmy od lat 12, 15, 18. Dlaczego więc nie miałaby obowiązywać w bibliotece? Oczywiście karanie kogokolwiek więzieniem za wpuszczenie 10-latka na film dla dorosłych czy wypożyczenie 12-latkowi książki odrażającej treści to absurd, ale nadzór bibliotekarza nad tym co dzieciak wybiera z katalogu to akurat dobry pomysł.
Każdy może wysunąć propozycję zmian prawnych, przedstawić swój pomysł, zaapelować do polityków i społeczeństwa o jego rozpatrzenie, ale to nie oznacza, że taka ustawa rzeczywiście zostanie uchwalona. Nie ma się czym, aż tak podniecać. Facet coś wymyślił, rzucił w eter i być może na tym koniec. Nikt nawet nie będzie rozpatrywał. Takich dziwnych pomysłów pojawia się w...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejO ile bibliotekarz nie jest kimś przypadkowym, to wie, co wypożycza. A co ze sprzedawcami książek? Nie widziałem w księgarniach działów książki dla dorosłych, a tam już nawet żadni księgarze nie pracują, tylko zwykli sprzedawcy...Jeśli rodzicowi coś nie pasuje, może zwrócić uwagę bibliotekarzowi, ale karanie to bzdura. I to w kraju, gdzie 100 tys. dzieciaków zabiera CODZIENNIE broń do szkoły?? (por. https://pl.wikipedia.org/wiki/Prawo_dost%C4%99pu_do_broni)
O ile bibliotekarz nie jest kimś przypadkowym, to wie, co wypożycza. A co ze sprzedawcami książek? Nie widziałem w księgarniach działów książki dla dorosłych, a tam już nawet żadni księgarze nie pracują, tylko zwykli sprzedawcy...Jeśli rodzicowi coś nie pasuje, może zwrócić uwagę bibliotekarzowi, ale karanie to bzdura. I to w kraju, gdzie 100 tys. dzieciaków zabiera...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Baker chce żeby dostęp do niektórych książek regulowały "rady rodziców" - tu jest problem.
Innymi słowy jakieś małe gremium o niepewnej kompetencji intelektualnej ma decydować w której książce dawka odniesień do płciowości jest dopuszczalna i ( uwaga!) uzasadniona wartością literacką. Wystarczy trochę dewotów i "Imienia Róży" nie będzie można wypożyczyć przed ukończeniem 21 roku życia.
Baker chce żeby dostęp do niektórych książek regulowały "rady rodziców" - tu jest problem.
Innymi słowy jakieś małe gremium o niepewnej kompetencji intelektualnej ma decydować w której książce dawka odniesień do płciowości jest dopuszczalna i ( uwaga!) uzasadniona wartością literacką. Wystarczy trochę dewotów i "Imienia Róży" nie będzie można wypożyczyć przed ukończeniem 21...
Jak zwykle dajecie się wypuszczać przez marksistów z tego portalu. Zobaczcie, jak oni to zatytułowali:
"Więzienie za wypożyczenie młodemu czytelnikowi nieodpowiedniej książki? Kontrowersyjna ustawa w USA". I to Was tu ściągnęło, prawda? Marksistowskie kłamstwo i manipulacja. To taka sama prawda, jak "prawda" o naszych sądach, "prawda" promowana na zewnątrz naszego państwa przez Totalną Targowicę.
Uchwalono gdzieś takie prawo? NIE! Bo jakoś mnie o tym nic nie wiadomo. To, że od czasu do czasu ktoś próbuje coś wprowadzić, czasem coś durnego, to w demoSRACJI zwykła rzecz.
Z drugiej strony takie marksistowskie wypociny, jak "Zniszcz ten dziennik" nakłaniające do niszczenia wszystkiego, co dziecko spotka na drodze powinno być nie tylko zakazane, ale i karalne: za wydawanie i propagowanie. Bo to nie jest książka.
Z drugiej strony marksiści nadużywają słowa "cenzura". Gdyby był indeks książek zakazanych dla DOROSŁYCH, to byłaby cenzura. A z takim zjawiskiem mieliśmy do czynienia w Polsce, gdzie cenzura spowodowała, że za wydanie publikacji o Bolku Bolkowskimm z Bolkowa zagrożono autorowi usunięciem z uczelni. I tam też to robią, właśnie marksiści: zakazują niepoprawnego myślenia DOROSŁYM.
Czymś innym jest ograniczenie pewnych treści dzieciom. Istnieją na przykład wydawnictwa pornograficzne i obecnie można z nich sporządzić KSIĄŻKĘ ze zdjęciami pornograficznymi i wypożyczyć - zgodnie z obowiązującym prawem - do oglądania sześciolatkowi. Zacznijcie ludzie MYŚLEĆ!
Jak zwykle dajecie się wypuszczać przez marksistów z tego portalu. Zobaczcie, jak oni to zatytułowali:
"Więzienie za wypożyczenie młodemu czytelnikowi nieodpowiedniej książki? Kontrowersyjna ustawa w USA". I to Was tu ściągnęło, prawda? Marksistowskie kłamstwo i manipulacja. To taka sama prawda, jak "prawda" o naszych sądach, "prawda" promowana na zewnątrz naszego państwa...
Co do pornografii oraz śmieci typu "Zniszcz ten dziennik" zgadzam się w zupełności. Nie mieszałabym jednak do tego Marksa - święć Panie nad jego duszą ;)- o przepraszam, zapomniałam, że on raczej nie miał duszy.
W kwestii cenzury w takiej formie jestem zdecydowanie przeciw - od tego są rodzice w domu, żeby wpoić swoim pociechom kręgosłup moralny, bo tylko wyposażone w taki "sprzęt" mają szansę w miarę bezpiecznie przejść przez życie, w którym siłą rzeczy rodzic nie zawsze będzie towarzyszył. A poza tym zakazany owoc zawsze wydaje się smaczniejszy niż jest w rzeczywistości.
Chciałabym móc powiedzieć, że takie kwestie powinny załatwić prawa wolnego rynku, ale w świetle rankingów, w których na szczycie znajduje się radosna "twórczość" Blanki Lipińskiej, to mam poważne wątpliwości :(
Co do pornografii oraz śmieci typu "Zniszcz ten dziennik" zgadzam się w zupełności. Nie mieszałabym jednak do tego Marksa - święć Panie nad jego duszą ;)- o przepraszam, zapomniałam, że on raczej nie miał duszy.
W kwestii cenzury w takiej formie jestem zdecydowanie przeciw - od tego są rodzice w domu, żeby wpoić swoim pociechom kręgosłup moralny, bo tylko wyposażone w taki...
No co ty, marksiści to dopiero byli pruderyjni. Pewnie jesteś za młody żeby pamiętać PRL ale pierwszą scenA erotyczną w literaturze popularnej udało mi się przeczytać dopiero po transformacji ustrojowej (to był Sfinks Mastertona) i aż się zdziwiłam że tak można.
No co ty, marksiści to dopiero byli pruderyjni. Pewnie jesteś za młody żeby pamiętać PRL ale pierwszą scenA erotyczną w literaturze popularnej udało mi się przeczytać dopiero po transformacji ustrojowej (to był Sfinks Mastertona) i aż się zdziwiłam że tak można.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMarksizm i marksiści wszędzie :)
Marksizm i marksiści wszędzie :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie znacie się, marksistom można zarzucić dowolnie wszystko;) Sąsiadka chodzi do wróżki, sąsiad ogląda porno, ich dzieciak nie mówi "dzień dobry", wszystko to wina marksistów. Kiedyś był szatan, dziś jest Marks i Adorno.
Nie znacie się, marksistom można zarzucić dowolnie wszystko;) Sąsiadka chodzi do wróżki, sąsiad ogląda porno, ich dzieciak nie mówi "dzień dobry", wszystko to wina marksistów. Kiedyś był szatan, dziś jest Marks i Adorno.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Oczywiście, że marksistom można zarzucić wszystko :)
Ale najważniejsze, że marksistów można wszędzie znaleźć. Fakultatywnie mogą to być neomarksiści kulturowi co na jedno wychodzi generalnie- przy zastrzeżeniu, że neomarksista kulturowy jest gorszy od marksisty właściwego bo się maskuje.
Oczywiście, że marksistom można zarzucić wszystko :)
Ale najważniejsze, że marksistów można wszędzie znaleźć. Fakultatywnie mogą to być neomarksiści kulturowi co na jedno wychodzi generalnie- przy zastrzeżeniu, że neomarksista kulturowy jest gorszy od marksisty właściwego bo się maskuje.
A czym jest piętnowanie nauczycieli akademickich za wypowiadanie swoich poglądów? Ponoć na uczelniach powinien istnieć pluralizm.
A czym jest piętnowanie nauczycieli akademickich za wypowiadanie swoich poglądów? Ponoć na uczelniach powinien istnieć pluralizm.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Nesihonsu, ale było jeszcze Raz w roku w Skiroławkach[bookLink]74074|Raz w roku w Skiroławkach[/bookLink] i naród czytał zachłannie.
@Nesihonsu, ale było jeszcze Raz w roku w Skiroławkach[bookLink]74074|Raz w roku w Skiroławkach[/bookLink] i naród czytał zachłannie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Poison City #1[bookLink]4806009|Poison City #1[/bookLink]
Od razu mi się skojarzyło xD
Poison City #1[bookLink]4806009|Poison City #1[/bookLink]
Od razu mi się skojarzyło xD
Z ręką na sercu pragnę stwierdzić, że władze U.S.A. obrażają inteligencje dzieci. No ale co ja tam wiedzieć, najwidoczniej dla polityków legalizowanie broni jest mniej niebezpieczne niż książka w bibliotece.
Z ręką na sercu pragnę stwierdzić, że władze U.S.A. obrażają inteligencje dzieci. No ale co ja tam wiedzieć, najwidoczniej dla polityków legalizowanie broni jest mniej niebezpieczne niż książka w bibliotece.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
