-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać287 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać12 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać11
Polskie nowele lekturą Narodowego Czytania 2019
Para prezydencka wybrała osiem nowel, które będą lekturą tegorocznej, 8. edycji Narodowego Czytania. Wśród wybranych autorów znaleźli się między innymi: Bolesław Prus, Władysław Stanisław Reymont i Eliza Orzeszkowa.
Prezydent Andrzej Duda z małżonką dokonali wyboru tytułów z ponad stu propozycji przesłanych do Kancelarii Prezydenta. „To klasyka polskiej noweli i taki właśnie tytuł będzie miała tegoroczna edycja Narodowego Czytania” – podkreśla prezydent, zachęcając do udziału w tegorocznej edycji Narodowego Czytania. Agata Kornhauser-Duda dodaje, że utwory reprezentują różne epoki i style – od romantyzmu po dwudziestolecie międzywojenne – „ale łączy je to, co najważniejsze: są na trwale wpisane w historię polskiej literatury”.
Na mocy decyzji pary prezydenckiej lekturami Narodowego Czytania 2019 będą: „Dobra pani” Elizy Orzeszkowej, „Dym” Marii Konopnickiej, „Katarynka” Bolesława Prusa, „Mój ojciec wstępuje do strażaków” (ze zbioru „Sanatorium pod Klepsydrą”) Brunona Schulza, „Orka” Władysława Stanisława Reymonta, „Rozdziobią nas kruki, wrony...” Stefana Żeromskiego, „Sachem” Henryka Sienkiewicza oraz „Sawa” (z cyklu „Pamiątki Soplicy”) Henryka Rzewuskiego.
Akcja Narodowe Czytanie organizowana jest przez prezydenta RP od 2012 roku. Została zainicjowana wspólną lekturą „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza. W 2013 roku w całej Polsce odbyło się czytanie dzieł Aleksandra Fredry, podczas następnej edycji przeczytano „Trylogię” Henryka Sienkiewicza, w 2015 roku „Lalkę” Bolesława Prusa; w 2016 – „Quo vadis” Henryka Sienkiewicza, a w 2017 roku lekturą Narodowego Czytania było „Wesele” Stanisława Wyspiańskiego. W zeszłym roku wybór pary prezydenckiej padł na „Przedwiośnie”, z którego usunięto część tekstu i poddano uwspółcześnieniu.

komentarze [80]
Pożywką dla lektury "narodowej" jest jak widać wiek XIX, z małymi wycieczkami w początki XX. A potem już tylko pustka i szakale wyją...
Z drugiej strony, czasem takie "po prostu" przeczytanie po latach tekstu czytanego kiedyś z musu - bo był lekturą - może być ożywcze. Sama mam takie doświadczenia: np. kilka lat po maturze, przetrzepując biblioteczkę z lektur, które miałam zamiar oddać kuzynce idącej do liceum, kompletnie wsiąkłam w nowele Prusa. I potem zostałam z taką myślą: kurczę, to w szkole takie nudne było, a okazało się naprawdę fajną literaturą.
Pożywką dla lektury "narodowej" jest jak widać wiek XIX, z małymi wycieczkami w początki XX. A potem już tylko pustka i szakale wyją...
Z drugiej strony, czasem takie "po prostu" przeczytanie po latach tekstu czytanego kiedyś z musu - bo był lekturą - może być ożywcze. Sama mam takie doświadczenia: np. kilka lat po maturze, przetrzepując biblioteczkę z lektur, które miałam...
To presja otoczenia. Często widoczna w liceum. Jest jeden uczeń który mówi matura to bzdura i tak łapie każdy. Jest jeden wagarowicz któremu się upiekło i ich skala się zwiększa. Jest jedna osoba nie lubiąca czytać i nagle nie lubi lektur więcej osób - to jest widoczne już od podstawówki... Albo ktoś odkrywa, że za przeczytane wypracowanie dostaje lepsze oceny niż po przeczytanej całości i znowu traci się czytelników, a zyskuje maszyny omawiające publikację pod klucz odpowiedzi.
To presja otoczenia. Często widoczna w liceum. Jest jeden uczeń który mówi matura to bzdura i tak łapie każdy. Jest jeden wagarowicz któremu się upiekło i ich skala się zwiększa. Jest jedna osoba nie lubiąca czytać i nagle nie lubi lektur więcej osób - to jest widoczne już od podstawówki... Albo ktoś odkrywa, że za przeczytane wypracowanie dostaje lepsze oceny niż po...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Bardzo dobry wybór. Wbrew pozorom, to są dobre i najczęściej wcale nie archaiczne kawałki. Schulz, Żeromski, Prus, Sienkiewicz... Klasa.
Ktoś się krzywi? Proszę, można Mroza czy Bondę czytać. Do nabycia na każdej polskiej poczcie.
Bardzo dobry wybór. Wbrew pozorom, to są dobre i najczęściej wcale nie archaiczne kawałki. Schulz, Żeromski, Prus, Sienkiewicz... Klasa.
Ktoś się krzywi? Proszę, można Mroza czy Bondę czytać. Do nabycia na każdej polskiej poczcie.
Ciekawy wybór, pomimo, że lubię czytać - nawet lektury, to nie czytałam owych pozycji wydawniczych. Chętnie po nie sięgnę...
Ciekawy wybór, pomimo, że lubię czytać - nawet lektury, to nie czytałam owych pozycji wydawniczych. Chętnie po nie sięgnę...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spama ja tam sobie chętnie po te nowelki sięgnę ;)
a ja tam sobie chętnie po te nowelki sięgnę ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A mnie się wydaje, że Narodowe Czytanie w zamyśle miało być właśnie promocją KLASYKI, a nie czytelnictwa jako takiego (co pokazuje tradycja tego projektu - był czas przywyknąć). I mnie to pasuje. Jak często ta klasyka ma szansę pojawić się w szerszej świadomości? Nic się nie stanie, jeśli będzie miała swój jeden dzień w roku.
Btw moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe pokazuje, że wasze ulubione "Ferdydurke" jest jedną z najbardziej znienawidzonych lektur. :)
A mnie się wydaje, że Narodowe Czytanie w zamyśle miało być właśnie promocją KLASYKI, a nie czytelnictwa jako takiego (co pokazuje tradycja tego projektu - był czas przywyknąć). I mnie to pasuje. Jak często ta klasyka ma szansę pojawić się w szerszej świadomości? Nic się nie stanie, jeśli będzie miała swój jeden dzień w roku.
Btw moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe...
. Jak często ta klasyka ma szansę pojawić się w szerszej świadomości?
Śmiem twierdzić, że bardzo często - w szkole jest wałkowana na wszystkie sposoby. Cytuje się ją podczas wszelkich akademii "ku czci", w albumach historycznych i pamiątkowych i różnych inskrypcjach.
. Jak często ta klasyka ma szansę pojawić się w szerszej świadomości?
Śmiem twierdzić, że bardzo często - w szkole jest wałkowana na wszystkie sposoby. Cytuje się ją podczas wszelkich akademii "ku czci", w albumach historycznych i pamiątkowych i różnych inskrypcjach.
Wybrane utwory w większości nie są ujęte w szkolnym programie.
Przez szerszą świadomość rozumiem sytuację, w której się o czymś szerzej mówi, nie albumy historyczne, które - choć może się mylę - wydają mi się dość niszowe.
Wybrane utwory w większości nie są ujęte w szkolnym programie.
Przez szerszą świadomość rozumiem sytuację, w której się o czymś szerzej mówi, nie albumy historyczne, które - choć może się mylę - wydają mi się dość niszowe.
A czytając te nowele będziemy klęczeć na grochu i obowiązkowo założymy włosiennicę - co by jednych do końca zniechęcić do sięgania po klasykę, a innym pomóc w skuteczniejszym umartwianiu się ku chwale ojczyzny...chociaż, taka "Dobra pani" może być potraktowana jako przytyk do pewnej pani minister..., "Dym" może skłonić do zastanowienia się nad fatalną sytuacją polskiego przemysłu i robotników, "Katarynka" jasno daje do zrozumienia, że NFZ jest do niczego. "Mój ojciec wstępuje do strażaków" - tutaj już sam tytuł jest bardzo wymowny - z góry wiadomo, jak to się skończy. "Orka" to naprawdę ryzykowny wybór, chyba, że ma pokazać pewnej zainteresowanej grupie osób, że dawniej było gorzej i teraz nie ma na co narzekać. "Rozdziobią nas kruki, wrony... - jakby po poprzednich utworach ktoś miał jeszcze jakieś nadzieje na lepsze jutro, to szczepionka z Żeromskiego załatwi sprawę - cholera, to chyba był pomysł antyszczepionkowców..."Sachem" to chyba jakiś komentarz w sprawie uchodźców...No a "Sawa" z "Pamiątek Soplicy"...No bo narodowe czytanie jakiś element szlachecki zawierać musi z obowiązkowym szkaplerzem. Do wszystkiego da radę dorobić drugie, a nawet trzecie dno.
Przeczytałam wszystkie te utwory, część z obowiązku szkolnego, część z ciekawości. Ale zawsze były one przedzielone jakimiś innymi, przyjemniejszymi lekturami - tak wszystko razem...toż to zakrawa na przemoc psychiczną. Ale skoro propozycje lektur można wysyłać do Kancelarii Prezydenta, to ja w końcu też zacznę coś proponować.
A czytając te nowele będziemy klęczeć na grochu i obowiązkowo założymy włosiennicę - co by jednych do końca zniechęcić do sięgania po klasykę, a innym pomóc w skuteczniejszym umartwianiu się ku chwale ojczyzny...chociaż, taka "Dobra pani" może być potraktowana jako przytyk do pewnej pani minister..., "Dym" może skłonić do zastanowienia się nad fatalną sytuacją polskiego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTylko nie wiem, z czego ten popiół pozyskamy, bo to przecież byle jaki popiół być nie może - krypty w Wawelu się wymiecie, albo coś...
Tylko nie wiem, z czego ten popiół pozyskamy, bo to przecież byle jaki popiół być nie może - krypty w Wawelu się wymiecie, albo coś...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa bym chciał coś o Wędrowyczu.
Ja bym chciał coś o Wędrowyczu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie wiem,wiem.Tylko to.Że dziś zamawiam sobie Zły Las.
Nie wiem,wiem.Tylko to.Że dziś zamawiam sobie Zły Las.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zły las to najnowszy tom opowiadań bezjakubowych Zły Las[bookLink]4869505|Zły Las[/bookLink]
@filozof - czekam na Twoją opinię, bo się strasznie waham, czy sięgnąć po "Zły Las". Ostatni tom opowiadań tak średnio mi się podobał. No ale uwielbiam doktora Skórzewskiego :)
Zły las to najnowszy tom opowiadań bezjakubowych Zły Las[bookLink]4869505|Zły Las[/bookLink]
@filozof - czekam na Twoją opinię, bo się strasznie waham, czy sięgnąć po "Zły Las". Ostatni tom opowiadań tak średnio mi się podobał. No ale uwielbiam doktora Skórzewskiego :)
Swoją drogą, zastanawia mnie, skąd kuriozalna koncepcja zachęcania kogokolwiek do czytania? Po co i na co? Pomijając głupkowatość metody.
Swoją drogą, zastanawia mnie, skąd kuriozalna koncepcja zachęcania kogokolwiek do czytania? Po co i na co? Pomijając głupkowatość metody.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo fakt - ta metoda jest jednym z największych żenujących pomysłów na promocję czytelnictwa... jeszcze chwała instytucjom, które starają się "robić" koło tego coś jeszcze ale uważam, że jak biblioteka czy ośrodek kultury ma zamiar zaprosić wielkich tego świata, czyli np burmistrza/sołtysa/etc. żeby czytali te nieszczęsne fragmenty (albo dukali) a w ramach widowni mają przyjść jakieś klasy z podstawówki czy liceum (+oczywiście obowiązkowo kilka pań z KGW, UTW i jakieś udzielające się wszędzie jednostki), to już lepiej, żeby nic nie robili... Niestety mam wrażenie, że jest jakiś przymus, że koniecznie trzeba coś zrobić, cokolwiek, żeby tylko było.
To fakt - ta metoda jest jednym z największych żenujących pomysłów na promocję czytelnictwa... jeszcze chwała instytucjom, które starają się "robić" koło tego coś jeszcze ale uważam, że jak biblioteka czy ośrodek kultury ma zamiar zaprosić wielkich tego świata, czyli np burmistrza/sołtysa/etc. żeby czytali te nieszczęsne fragmenty (albo dukali) a w ramach widowni mają...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejŻeby politykom utrudnić manipulowanie ludźmi - to tak w ogóle. A w tym konkretnym przypadku, to po prostu SPISEG. No bo przecież polityk nie będzie przeciwko sobie społeczeństwa edukował, prawdaż. Obawiam się, że tegoroczny dobór lektur tę hipotezę ostatecznie potwierdza. :P
Żeby politykom utrudnić manipulowanie ludźmi - to tak w ogóle. A w tym konkretnym przypadku, to po prostu SPISEG. No bo przecież polityk nie będzie przeciwko sobie społeczeństwa edukował, prawdaż. Obawiam się, że tegoroczny dobór lektur tę hipotezę ostatecznie potwierdza. :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDrodzy państwo, z całym szacunkiem, ale to wszystko są piękne, tylko że ramoty - niech będzie, że klasyki. One nie odpowiadają na potrzeby i wyzwania jakie stoją przed współczesnym człowiekiem. Czy ludzie chodzą teraz do kina na "Przeminęło z wiatrem", albo na klasyczne filmy Bergmanna? Czy w serialach zatrzymaliśmy się na "Czterech pancernych i psie" (nb. nie znoszę tego propagandowego śmiecia), "Stawce większej niż życie" albo "Rodzinie Połanieckich"? Czy w muzyce ludzie bez końca rozkoszują się Johannem Straussem (synem) lub Chopinem? Oczywiście wiele z tych dzieł to są filary literatury i wypada je znać. Ale promowanie literatury poprzez wyłączne wyciąganie z grobów trucheł, to bardziej zrażanie, niż do niej zachęcanie. W całej tej akcji chodzi chyba tylko i wyłącznie o manifestację politycznego przywiązania do tradycji - NASZOŚĆ, SWOJSKOŚĆ, POLSKA CHATA, POLSKIE POWSTANIA, POLSKA WIEŚ... Polska Jagna leżąca na naszym polskim gnoju (small joke ;-)
Drodzy państwo, z całym szacunkiem, ale to wszystko są piękne, tylko że ramoty - niech będzie, że klasyki. One nie odpowiadają na potrzeby i wyzwania jakie stoją przed współczesnym człowiekiem. Czy ludzie chodzą teraz do kina na "Przeminęło z wiatrem", albo na klasyczne filmy Bergmanna? Czy w serialach zatrzymaliśmy się na "Czterech pancernych i psie" (nb. nie znoszę tego...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZły przykład. Akurat na Bergmanna ja bym do kina chętnie poszedł, tylko nikt tego nie gra - czasem tylko jakiś DKF się obudzi...
Zły przykład. Akurat na Bergmanna ja bym do kina chętnie poszedł, tylko nikt tego nie gra - czasem tylko jakiś DKF się obudzi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamRadzę poszukać w przepastnych trzewiach Internetu :)
Radzę poszukać w przepastnych trzewiach Internetu :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAle w internecie to ja mogę obejrzeć wszystko. lecz to nie to samo! Gdy dziś z góry robi się filmy pod komputer czy telewizor, to stare filmy robione były dla kina - nie przypadkiem z pięknym kadrem i atmosferą. To są spektakle, co ma dla mnie w odbiorze znaczenie. Współczesna produkcja z góry przeznaczona dla prywatnej telewizji czy indywidualnego odbioru, gdzie tło czy detal nie ma znaczenia, bo z góry zakłada się, że widz obejrzy to na telefonie, daje się oczywiście obejrzeć między piwem a kanapką. Ale są filmy kinowe i filmy telefonowe.
Ale w internecie to ja mogę obejrzeć wszystko. lecz to nie to samo! Gdy dziś z góry robi się filmy pod komputer czy telewizor, to stare filmy robione były dla kina - nie przypadkiem z pięknym kadrem i atmosferą. To są spektakle, co ma dla mnie w odbiorze znaczenie. Współczesna produkcja z góry przeznaczona dla prywatnej telewizji czy indywidualnego odbioru, gdzie tło czy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTakim wyborem raczej nie zachęcą do czytania, nikogo.
Takim wyborem raczej nie zachęcą do czytania, nikogo.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Czy nowela jest przypisana w polskiej literaturze do pozytywizmu lub generalnie do XIX wieku? Przecież to było 100-200 lat temu! Całe szczęście, że jest tu jeszcze Schulz - specyficzny, ale najbardziej współczesny z tego monotonnego zestawu...
A mogli tam się znaleźć Krasicki, Przerwa-Tetmajer, Herling-Grudziński, Hłasko, Krall, Stasiuk, Łysiak, Szaniawski, Mrożek, Grabiński, Lem, Sapkowski...mógłby być i Ziemkiewicz.
Czy nowela jest przypisana w polskiej literaturze do pozytywizmu lub generalnie do XIX wieku? Przecież to było 100-200 lat temu! Całe szczęście, że jest tu jeszcze Schulz - specyficzny, ale najbardziej współczesny z tego monotonnego zestawu...
A mogli tam się znaleźć Krasicki, Przerwa-Tetmajer, Herling-Grudziński, Hłasko, Krall, Stasiuk, Łysiak, Szaniawski, Mrożek,...
Ciekawe czy znów zrobią korektę, tak jak rok temu zmasakrowali Przedwiośnie[bookLink]296343|Przedwiośnie[/bookLink]
ekhm...
Ciekawe czy znów zrobią korektę, tak jak rok temu zmasakrowali Przedwiośnie[bookLink]296343|Przedwiośnie[/bookLink]
ekhm...
Osobiście, od czasów licealnych - zaprzeszłych bo zeszłowiecznych - jestem absolutną "fanką" Żeromskiego. Przedwiośnie przeczytałam jednym tchem, urzeczona i zachwycona, czym zadziwiłam klasę ale nie nauczycielkę, która wiedziała, że w bibliotece szkolnej wyrabiam normę czytelniczą za całą klasę :)
To co w zeszłym roku zrobiono Przedwiośniu oburzyło mnie tak okrutnie, że do dziś mi nie przeszło, trzyma i trzymać będzie zawsze. No nie wybaczę, nie ma szans bym wybaczyła tę kuriozalną "ADAPTACJĘ". I nie chodzi mi tylko o słowo "tudzież", ale o wszystkie skróty i okrojenia, kasację opisów bo podobno język jakim Przedwiośnie jest napisane jest zbyt kwiecisty a przez to omg! archaiczny :( ... ehh ...
Dla przykładu - na zielono i żółto usunięte fragmenty:


a tu trochę więcej o tym co i kto uczynił:
https://www.prezydent.pl/kancelaria/narodowe-czytanie/narodowe-czytanie-2018/adaptacja-przedwiosnia/
Osobiście, od czasów licealnych - zaprzeszłych bo zeszłowiecznych - jestem absolutną "fanką" Żeromskiego. Przedwiośnie przeczytałam jednym tchem, urzeczona i zachwycona, czym zadziwiłam klasę ale nie nauczycielkę, która wiedziała, że w bibliotece szkolnej wyrabiam normę czytelniczą za całą klasę :)
To co w zeszłym roku zrobiono Przedwiośniu oburzyło mnie tak okrutnie, że do...
Obawiam się, że można je zredukować do długości tweetów, a potem emotek.
Obawiam się, że można je zredukować do długości tweetów, a potem emotek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jak zdefiniować klasykę, ile jej trzeba poznać i jaką szkodę odniesiemy, jeśli jej nie poznamy?
Jak zdefiniować granice uprzyjemniania życia uczniom? Wydaje mi się, że ich życie w kontekście styczności z literaturą w szkole jest wystarczająco nieprzyjemne.
I wreszcie, czy nieprzyjemne oznacza wartościowe?
Jak zdefiniować klasykę, ile jej trzeba poznać i jaką szkodę odniesiemy, jeśli jej nie poznamy?
Jak zdefiniować granice uprzyjemniania życia uczniom? Wydaje mi się, że ich życie w kontekście styczności z literaturą w szkole jest wystarczająco nieprzyjemne.
I wreszcie, czy nieprzyjemne oznacza wartościowe?
Mnie to ani ziębi, ani grzeje, bo ani lektury, ani naród specjalnie mnie nie interesują.
Mnie to ani ziębi, ani grzeje, bo ani lektury, ani naród specjalnie mnie nie interesują.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZgadzam się że wszystkimi przedmówcami. Słabiutkie to i mizerne, że rok w rok serwuje się nam przewidywalne do bólu wybory! Ważna to i piękna literatura, owszem. I trzeba ją znać, to też prawda. Ale czy naprawdę ktoś wierzy, że promocja czytelnictwa może odbywać się za pomocą lektury "Dymu"??? Tyluż młodych, doskonałych polskich autorów! Jest w czym wybierać! Współcześni, piszący pięknym językiem literackim! Cóż, może za rok...
Zgadzam się że wszystkimi przedmówcami. Słabiutkie to i mizerne, że rok w rok serwuje się nam przewidywalne do bólu wybory! Ważna to i piękna literatura, owszem. I trzeba ją znać, to też prawda. Ale czy naprawdę ktoś wierzy, że promocja czytelnictwa może odbywać się za pomocą lektury "Dymu"??? Tyluż młodych, doskonałych polskich autorów! Jest w czym wybierać! Współcześni,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJa mam marzenie, żeby wreszcie było czytane coś, co nie jest lekturą szkolną. Niestety, kiedy robi się ankietę, to dużo ludzi wskazuje na lektury, bo tylko to zna. Może jednak coś powojennego, przecież mamy naprawdę dobrych pisarzy i ciekawe dzieła. Coś co by zachęciło do czytania, coś nowego. Te wybory nie zachęcają do czytanie, ponieważ w większości wszyscy je znamy. Nuda.
Ja mam marzenie, żeby wreszcie było czytane coś, co nie jest lekturą szkolną. Niestety, kiedy robi się ankietę, to dużo ludzi wskazuje na lektury, bo tylko to zna. Może jednak coś powojennego, przecież mamy naprawdę dobrych pisarzy i ciekawe dzieła. Coś co by zachęciło do czytania, coś nowego. Te wybory nie zachęcają do czytanie, ponieważ w większości wszyscy je znamy. Nuda.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A ja bardzo bym chciała, by nasze narodowe czytanie przestało sprowadzać się do narodowej martyrologii.
Poza tym może warto sięgnąć nie tylko po prozę, ale i poezję? Tak, wiem, wiem, że był czytany "Pan Tadeusz", ale to - mimo wierszowej formy - narodowy epos.
A ja bardzo bym chciała, by nasze narodowe czytanie przestało sprowadzać się do narodowej martyrologii.
Poza tym może warto sięgnąć nie tylko po prozę, ale i poezję? Tak, wiem, wiem, że był czytany "Pan Tadeusz", ale to - mimo wierszowej formy - narodowy epos.
Czy to muszą być lektury szkolne?! Znów ci sami autorzy, te same ciężkie tematy, Schulz chyba faktycznie, jak pisze MadziajaPalinka, trafił na listę przypadkiem.
Jestem mocno rozczarowana.
Czy to muszą być lektury szkolne?! Znów ci sami autorzy, te same ciężkie tematy, Schulz chyba faktycznie, jak pisze MadziajaPalinka, trafił na listę przypadkiem.
Jestem mocno rozczarowana.
Po raz kolejny te same, omówione na milion sposobów nazwiska, dodatkowo dla wielu koszmary z lat szkolnych. Zero chęci by spojrzeć na współczesną literaturę, jakże aktualną.
Narodowe czytanie to według pary prezydenckiej czytanie skoncentrowane na literaturze czasu zaborów, przywołujące ducha Polski - Chrystusa Narodów. Okrutnie to smutne i Schulz znalazł się na tej liście chyba przypadkowo.
Po raz kolejny te same, omówione na milion sposobów nazwiska, dodatkowo dla wielu koszmary z lat szkolnych. Zero chęci by spojrzeć na współczesną literaturę, jakże aktualną.
Narodowe czytanie to według pary prezydenckiej czytanie skoncentrowane na literaturze czasu zaborów, przywołujące ducha Polski - Chrystusa Narodów. Okrutnie to smutne i Schulz znalazł się na tej liście...
4 nowele są pozytywistyczne, 2 młodopolskie (przy czym są bardziej naturalistyczne niż te pozytywistyczne właśnie), 1 z XX-lecia i tylko 1 z romantyzmu, przy czym "Pamiątki Soplicy" nawiązują bardziej do barokowych "Pamiętników" Paska. Gdzie jest w nich ten mesjanizm - pozostaje dla mnie zagadką.
4 nowele są pozytywistyczne, 2 młodopolskie (przy czym są bardziej naturalistyczne niż te pozytywistyczne właśnie), 1 z XX-lecia i tylko 1 z romantyzmu, przy czym "Pamiątki Soplicy" nawiązują bardziej do barokowych "Pamiętników" Paska. Gdzie jest w nich ten mesjanizm - pozostaje dla mnie zagadką.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Pragnę zauważyć, że nie napisałam ani słowa o mesjanizmie, aczkolwiek powinnam dodać cudzysłów w odpowiednim miejscu by takowych skojarzeń nie wywoływać.
Gorąco popieram ideę promowania krótkiej formy ale krótka forma to nie tylko czasy zamierzchłe. O ile ciekawiej byłoby zobaczyć w zestawieniu nowele Ksawerego Pruszyńskiego czy Stanisława Lema.
Pragnę zauważyć, że nie napisałam ani słowa o mesjanizmie, aczkolwiek powinnam dodać cudzysłów w odpowiednim miejscu by takowych skojarzeń nie wywoływać.
Gorąco popieram ideę promowania krótkiej formy ale krótka forma to nie tylko czasy zamierzchłe. O ile ciekawiej byłoby zobaczyć w zestawieniu nowele Ksawerego Pruszyńskiego czy Stanisława Lema.
"przywołujące ducha Polski - Chrystusa Narodów" - to jest właśnie to, co określamy jako mesjanizm :)
Osobiście nie chciałabym zobaczyć w zestawieniu Lema, a np. Stefana Grabińskiego (chociaż to też chyba zamierzchła przeszłość), a zamiast Schulza, którego nie lubię, wybrałabym świetne "Grzechy dzieciństwa". Wiadomo, że każdy ma jakieś swoje typy, ale z jakiegoś powodu wybrano takie a nie inne lektury. Może faktycznie przewijały się w propozycjach najczęściej, co wcale by mnie nie zdziwiło.
"przywołujące ducha Polski - Chrystusa Narodów" - to jest właśnie to, co określamy jako mesjanizm :)
Osobiście nie chciałabym zobaczyć w zestawieniu Lema, a np. Stefana Grabińskiego (chociaż to też chyba zamierzchła przeszłość), a zamiast Schulza, którego nie lubię, wybrałabym świetne "Grzechy dzieciństwa". Wiadomo, że każdy ma jakieś swoje typy, ale z jakiegoś powodu...
@Raisa w swojej pierwszej odpowiedzi dokładnie wyłuszcza Pani to co napisała @MadziajaPalinka w zdaniu: "czytanie skoncentrowane na literaturze czasu zaborów"
.
Wszyscy wiemy, jaka literatura jest przecież promowana w tej akcji. To że jest tam też Schulz, nie czyni z tej listy współczesnej literatury.
@Raisa w swojej pierwszej odpowiedzi dokładnie wyłuszcza Pani to co napisała @MadziajaPalinka w zdaniu: "czytanie skoncentrowane na literaturze czasu zaborów"
.
Wszyscy wiemy, jaka literatura jest przecież promowana w tej akcji. To że jest tam też Schulz, nie czyni z tej listy współczesnej literatury.
@Raisa
[Prosze wybaczyc brak polskich znakow]
Potraktowalabym temat mesjanizmu nieco szerzej, niemniej jednak przyznaje Pani racje. Koncepcje mesjanistyczne sa przestarzale i w epoce rosnacych w sile ruchow narodowych i radykalizacji, nie wydaje mi sie by lektury glosno traktujacej o moralnej supremacji Polakow byly rozsadnym wyborem. Jako spoleczenstwo powinnismy jednak spogladac szerzej na literature i tutaj zarowno Grabinski (bardzo dobry wybor!), jak i Lem sprawdzaja sie znakomicie. Wspaniale byloby zobaczyc rowniez Kornela Filipowicza lub Marka Nowakowskiego, jednak nie sadze by w obecnym klimacie politycznym, otwartosc i perspektywa mialy jakiekolwiek szanse na zaistnienie.
@Raisa
[Prosze wybaczyc brak polskich znakow]
Potraktowalabym temat mesjanizmu nieco szerzej, niemniej jednak przyznaje Pani racje. Koncepcje mesjanistyczne sa przestarzale i w epoce rosnacych w sile ruchow narodowych i radykalizacji, nie wydaje mi sie by lektury glosno traktujacej o moralnej supremacji Polakow byly rozsadnym wyborem. Jako spoleczenstwo powinnismy jednak...
W dużym uproszczeniu mesjanizm pomagał Polakom (niektórym, nie będę tu zarzucała Słowackiemu popierania tej idei) przetrwać początkowy okres zaborów, nie służył do ekspansji terytorialnej itp.
Wybrane w tej edycji Narodowego Czytania (jak i w poprzednich, wszak ewentualnie "Dziady" wciąż przed nami) utwory o "propagowanie mesjanizmu" w żaden sposób oskarżone zostać nie mogą, w związku z czym Pani obawy (których przy okazji zupełnie nie podzielam) są nieuzasadnione.
Warto też pamiętać, że Narodowe Czytanie narodziło się w czasie poprzedniego klimatu politycznego, a jednak wymienieni przez Panią autorzy jakoś się wtedy nie pojawili - czy to oznacza, że wtedy otwartość i perspektywy również nie były liczącą się siłą? :)
W dużym uproszczeniu mesjanizm pomagał Polakom (niektórym, nie będę tu zarzucała Słowackiemu popierania tej idei) przetrwać początkowy okres zaborów, nie służył do ekspansji terytorialnej itp.
Wybrane w tej edycji Narodowego Czytania (jak i w poprzednich, wszak ewentualnie "Dziady" wciąż przed nami) utwory o "propagowanie mesjanizmu" w żaden sposób oskarżone zostać nie...
Idea Narodowego Czytania w każdym klimacie politycznym będzie trzymać się bezpiecznych ram. Na temat Prusa, Sienkiewicza i Orzeszkowej napisano już prawdopodobnie wszystko i obawiam się, że by móc zaproponować zmiany w tym programie potrzebna jest zmiana pokoleniowa. Być może jeszcze na nią za wcześnie.
Mimo różnicy opinii, jestem ogromnie wdzięczna za kulturalną wymianę zdań.
Idea Narodowego Czytania w każdym klimacie politycznym będzie trzymać się bezpiecznych ram. Na temat Prusa, Sienkiewicza i Orzeszkowej napisano już prawdopodobnie wszystko i obawiam się, że by móc zaproponować zmiany w tym programie potrzebna jest zmiana pokoleniowa. Być może jeszcze na nią za wcześnie.
Mimo różnicy opinii, jestem ogromnie wdzięczna za kulturalną wymianę zdań.
Również bardzo mi miło podyskutować nieoczekiwanie o mesjanizmie w internetach. Paradoksalnie to dosyć ożywcze.
Również bardzo mi miło podyskutować nieoczekiwanie o mesjanizmie w internetach. Paradoksalnie to dosyć ożywcze.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMnie marzył się jakiś burzyciel formy pokroju Witkaca [authorLink]23202|Witkaca [/authorLink] czy Gombro[authorLink]5951|Gombro[/authorLink], ale uważam, że pochylenie się nad krótszą formą to także b. dobry wybór. Generalnie bardzo podoba mi się tego typu promowanie czytelnictwa - czytanie samo w sobie zamiast pustosłowia czy szumnych, kolorowych a i niekiedy kontrowersyjnych hasełek. Byłoby świetnie, gdyby do akcji przyłączyło się jak najwięcej rodziców. Bo nic tak nie działa na dziecko jak przykład dany bezpośrednio przez mamę czy tatę.
Mnie marzył się jakiś burzyciel formy pokroju Witkaca [authorLink]23202|Witkaca [/authorLink] czy Gombro[authorLink]5951|Gombro[/authorLink], ale uważam, że pochylenie się nad krótszą formą to także b. dobry wybór. Generalnie bardzo podoba mi się tego typu promowanie czytelnictwa - czytanie samo w sobie zamiast pustosłowia czy szumnych, kolorowych a i niekiedy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam

