Jeden dzień Iwana Denisowicza

Wydawnictwo: Wydawnictwo Iskry
7,36 (171 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
23
8
45
7
55
6
25
5
9
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Odin dień Iwana Denisowicza
data wydania
ISBN
8320714060
liczba stron
112
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
Beata

Akcja rozgrywa się w ściśle określonych ramach czasowych i miejscowych: od pobudki do snu; w obozie, konwoju i zonie katorżniczej pracy. Tytułowy bohater, Iwan Denisowicz Szuchow, to kołchoźnik, żołnierz radziecki i uciekinier z niemieckiej niewoli. U swoich czeka go przesłuchanie. W jego trakcie bity i pod groźbą śmierci zeznaje, by zachować życie, jakoby był faszystowskim szpiegiem. W...

Akcja rozgrywa się w ściśle określonych ramach czasowych i miejscowych: od pobudki do snu; w obozie, konwoju i zonie katorżniczej pracy. Tytułowy bohater, Iwan Denisowicz Szuchow, to kołchoźnik, żołnierz radziecki i uciekinier z niemieckiej niewoli. U swoich czeka go przesłuchanie. W jego trakcie bity i pod groźbą śmierci zeznaje, by zachować życie, jakoby był faszystowskim szpiegiem. W efekcie trafia do łagru Ust-Iżma. Po ośmiu latach do spec-łagru, gdzie ma miejsce opisywany dzień katorżniczej pracy jego brygady. Człowiek pokorny, którego spryt, inteligencja i energia życiowa skierowane są na godne przeżycie dnia. Przy jedzeniu ściąga czapkę i choć śmieją się z niego nigdy nie wyjada rybich oczu jeśli pływają w zupie. Zna reguły życia obozowego. Wie, że łagru nie przetrzyma ten, kto wylizuje cudze miski, ten co na izbie chorych chce unikać pracy i ten co donosi. Sprytnym sposobem zdobywa dwie nadliczbowe miski kaszy dla swojej brygady, a zrządzeniem losu i niemal cudem stal na nożyk krawiecki. Dzień pracy udany, gdzie Szuchow muruje. Wie, że robota jak kij ma dwa końce: jak dla zwierzchności, to aby norma była, a jak dla człowieka, to ma być porządnie. Wieczór, to tych kilka minut, które "Zek" (więzień) ma dla siebie. Pomaga zamożnemu więźniowi ukryć paczkę żywnościową przed wieczornym przeszukaniem i przed współwięźniami. Zarobi tym na tytoń dla siebie. Wie że brygada z zewnątrz jest tylko równa, szanuje Tiurina, brygadzistę jego 104 Brygady, ale i słabszych braci "Zeków". Kończy się kolejny dzień Szuchowa i jego "stoczwartej". Był spokojny. Wiele się udało i jemu i brygadzie. Wiele takich jeszcze dni przed Szuchowem, lecz On jest pewny tylko tych trzech tysięcy sześćset pięćdziesięciu trzech dni, które już przeżył łagrze i żywym przetrzymał.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3007)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1277
Dominika | 2018-06-19
Przeczytana: 19 czerwca 2018

"Jeden dzień Iwana Denisowicza" to nie jest zwyczajny dzień przeciętnego człowieka. Życie w łagrze jest trudne, surowe, liczy się ciągła i monotonna walka o przetrwanie. Najważniejsze żeby mieć co zjeść, gdzie spać i żeby nie marznąć, co jest zrozumiałe. I trzymać się razem. Po wielu dniach spędzonych w obozie nadzieja na wolność jest nieśmiała, ponieważ liczy się tylko obecna chwila i nie wiadomo co będzie kiedyś, czy nie dołożą więcej lat. To rzeczywistość smutna, straszna i niestety prawdziwa. Nie trzeba tomów, aby ukazać zło i niesprawiedliwość. Jednak ta krótka historia ma też w sobie coś pozytywnego. Nie zawsze człowiek jest człowiekowi wilkiem.

książek: 632
Jeżynka | 2018-09-28
Na półkach: 2018, Przeczytane, Z biblioteki
Przeczytana: 28 września 2018

Podejrzewam że w poprzednim wcieleniu byłam Rosjanką bo w mojej duszy (również tej czytelniczej) od zawsze brzmi jakaś wschodnia melodia.
Niezmiennie porusza mnie historia tego kraju, język i literatura. Na kolanach wielbię klasyków rosyjskich, zaczytuję się w literaturze faktu z okresu dynastii Romanowów a także wspomnieniach z krwawych lat terroru stalinowskiego.

Rosja to kraj pełen sprzeczności który fascynuje i przeraża jednocześnie. Kraj despotów i buntowników, ludzi słabych duchem i cichych bohaterów.
Jeśli poprosić osoby faktycznie czytające (mówię tu o tych których roczna średnia przeczytanych książek znaczeni przekracza średnia krajową) o wymienienie rosyjskich pisarzy to więcej niż pewne że wśród Dostojewskiego, Tołstoja, Bułhakowa i Pasternaka pojawi się nazwisko Sołżenicyn.
Ten laureat Nagrody Nobla spędził w radzieckim łagrze osiem lat i przeżycia te były kanwą większości jego dzieł w tym jego opus magnum "Archipelag Gułag".
"Jeden dzień Iwana...

książek: 585
paweł | 2015-12-22
Przeczytana: 22 grudnia 2015

Literatura łagrowa.O tym, jak głodem,pracą i mrozem zamęczyć człowieka.
Z reguły, zupełnie nie winnego.Takie to były czasy, w stalinowskim "raju".
Ironią losu jest to,(dziś wyczytałem, w jednym z portali)że Stalin był dwa razy nominowany do pokojowej nagrody Nobla.
Największy zbrodniarz wszechczasów,szczyt hipokryzji.

książek: 1504

Chyba najlepsza rzecz Sołżenicyna, prawdziwa klasyka literatury łagrowej i ważne świadectwo czasów totalitaryzmu. Napisane zwięźle i bez ozdobników. Autor świetnie oddał ciągły stres życia w obozie: znajdą u ciebie nożyk w czasie rewizji, idziesz do karceru, a potem to już może śmierć. Nie dopchasz się do żarcia w stołówce, stracisz siły i staniesz się dochodiagą, powoli umierającym z głodu. Życie w łagrze to codzienna walka o przetrwanie, o ochłap jedzenia, o ciepłe miejsce do spania, iście Darwinowski świat . Bardzo trudno w takich warunkach zachować godność i przyzwoitość. Paradoksalnie, jedynym wytchnieniem jest praca, która daje zadowolenie, ale to praca niewolnicza, nie dla siebie. I jeszcze, przeczytajcie jak Szuchow się napawa plasterkiem kiełbasy podarowanym przez współwięźnia, po takim opisie człowiek widzi jak mu się dobrze żyje i zaczyna inaczej jeść różne frykasy..

książek: 387
Paweł | 2012-02-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 lutego 2012

Jedna z tych książek do których powróciłem jeszcze raz i być może jedna z niewielu, która przy kolejnym czytaniu nie wydała się być tak zajmującą i przedstawiającą się "na nowo" jak wcześniej. Lektura ta jednak nie straciła niczego ze swoich walorów i komplementów jakimi ją obdarzałem wcześniej. Nadal uważam, że jest utworem wyjątkowym, cennym, godnym uwagi i takim zapewne pozostanie po wsze czasy.

Aleksander Sołżenicyn był dla mnie onegdaj twórcą, którego dzieła istniały jedynie jako tytuły owych i jakieś fragmenty budzące niesamowitą ciekawość. Owo zainteresowanie powodowało jakieś podszeptywane tu i ówdzie dobre słowo o pisarzu oraz dość kłopotliwe dla mnie "zaopatrywanie" się w książki, które chciałem poznać. Sołżenicyn był poszukiwanym przeze mnie autorem ale z jakichś powodów przez dłuższy czas nieosiągalnym; przede wszystkim, księgarnie nie miały w swojej ofercie albo nie stać mnie było na przedruk, gdyż było mnóstwo innych wydatków.

"Jeden dzień Iwana Denisowicza" nie...

książek: 928
Elżbieta | 2018-01-10
Przeczytana: 10 stycznia 2018

Wstrząsająca,ale nie tak bardzo jak inne przeczytane przeze mnie książki o łagrach i koszmarze czasów stalinowskiego terroru. Niemniej lektura obowiązkowa.

książek: 2229
Wojciech Gołębiewski | 2014-05-04
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 04 maja 2014

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Sołżenicyn wielkim pisarzem był i z tym zgadzają się wszyscy; Sołżenicyn wielkim humanistą był - to akceptuje większość. Natomiast, że był wielkim patriotą, zdeterminowanym PANSLAWISTĄ i POPLECZNIKIEM PUTINA w realizacji idei WIELKIEJ ROSJI duża część nie wie, bądż nie chce wiedzieć.

Pierwszym jego utworem był właśnie ten omawiany i został opublikowany w ZSRR w 1962 r., a w Polsce wydrukowała go, w odcinkach, „Polityka”. Niestety powierzchowna interpretacja tego wspaniałego opowiadania wytworzyła niezdrową atmosferę wokół niego, która trwa do dzisiaj. Mimo to, właśnie za to opowiadanie Sołżenicyn został nominowany do Nagrody Leninowskiej, był członkiem Związku Pisarzy Radzieckich i drukował w „Nowyj Mir” dalsze opowiadania do 1966 r.

O co biega? A, no o to, że narobiono wielkiego krzyku o łagry, gułagi, komunizm, totalitaryzm, zbrodniczy Związek Sowiecki i ...

książek: 937
Marzenia | 2014-05-28
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 28 maja 2014

Zaczęłam czytać i ...poczułam ogromne przytłoczenie, niedowierzanie, oszołomienie, moja wyobraźnia jest jednak zbyt ograniczona na zrozumienie, wyobrażenie sobie opisanej realności katorżniczego łagru.
W miarę czytania pojawiała się we mnie myśl: jak? jakich słów użyć? aby napisać kilka zdań o tym co opisuje autor i nie potrafiłam znaleźć.
Pod koniec książki autor formuje stwierdzenie "...naumyślnie będzie się wyzwierzał", o tak, to książka o "wyzwierzaniu" naumyślnym, prawdziwym, zamierzonym, dziejącym się naprawdę.
A napisana bardzo dobrą prozą.
A te dziwne słowa "zona" i "zek"zapamiętam na długo.

książek: 343
robofree | 2016-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 sierpnia 2016

Iwan Denisowicz to prosty człowiek z absurdalnym wyrokiem, skazany przez bezduszny system państwa, które określało się jako kraj równości społecznej, gdzie chłopi i robotnicy mieli być klasą uprzywilejowaną. Sołżenicyn, ukazuje zeka (więźnia),w ciągu paru godzin, ale życie jego jest niezmienne i powtarzalne od wielu lat. Czas spędzony w łagrze to przede wszystkim ciężka praca i walka o przetrwanie. Myśli skazańca krążą wokół minimalnych potrzeb, takich jak możliwość ogrzania się, zdobycia dodatkowej porcji pożywienia, czy odrobiny tytoniu, którym jeszcze potrafi się podzielić, a ciepłe i dopasowane walonki są przedmiotem najważniejszym do przetrwania. Skazaniec musiał nauczyć się zasad rządzących obozem, gdzie jedynym prawem było - prawo tajgi, ale mimo wszystko przez naszego bohatera przebija nadzieja, czy to przy wykonywaniu prac, czy w trakcie przerw na posiłek. Suchow zawsze stara się poszukać chociaż odrobiny optymizmu, w tym wszystkim, co wyznacza tok jego codziennych ...

książek: 6867
allison | 2012-01-04
Na półkach: Przeczytane, Rok 2012
Przeczytana: 04 stycznia 2012

Czytałam tę książkę dość dawno i chyba jeszcze w ocenzurowanej wersji. Teraz musiałam sięgnąć po nią drugi raz, ale moje odczucia się nie zmieniły.
Nadal uważam, że to jeden z najważniejszych utworów o tematyce łagrowej. Na przykładzie przeciętnego dnia z życia więźnia pokazuje, jak wyglądała rzeczywistość w obozie, w którym największymi wrogami były: głód, mróz, mordercza praca i ...inni więźniowie.
Tytułowy bohater jest już doświadczonym łagrownikiem, od dziewięciu lat codziennie zmaga się z trudami i codziennym wielkim-małym zwycięstwem jest przeżycie kolejnego dnia.
Ze względu na objętość powieść nie podejmuje tak wielu obozowych problemów jak np. "Inny świat" Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, ale treścią i atmosferą przypomina dokument polskiego pisarza.

zobacz kolejne z 2997 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd