Kroniki Wiecznego Królestwa

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2017-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-01-01
- Liczba stron:
- 298
- Czas czytania
- 4 godz. 58 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380835900
170 000 lat p.n.e. Ziemią rządzą an’hariel, pradawne istoty przysłane z wymiaru Thill’All Enderen. Chronią oni Boskie Dzieło Stworzenia przed mroczną siłą Chaosu, wydobywającą się z Czarnej Bramy. W świecie strzeżonym przez „boskich posłańców” gatunek ludzki stawia pierwsze kroki na drodze kolonizacji planety. Chaos – wróg wszelkiego porządku – wysyła w kierunku Układu Słonecznego swych emisariuszy, których jedynym celem jest unicestwienie Homo sapiens, albowiem ludzie zajmują szczególne miejsce w boskim planie.
Odwiecznemu złu przeciwstawić się mogą jedynie dowodzeni przez archaniołów Michała, Temiela i Rafała posłańcy Ojca. W walce ze złem Nahtra Mon Soula modlitwa i błogosławieństwo jest potęgą równie skuteczną co miecz czy miotacz plazmy.
Kup Kroniki Wiecznego Królestwa w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Kroniki Wiecznego Królestwa
Poznaj innych czytelników
28 użytkowników ma tytuł Kroniki Wiecznego Królestwa na półkach głównych- Chcę przeczytać 14
- Przeczytane 14
- Posiadam 4
- Ulubione 1
- X2017 1
- Fantastyka/fantasy/science fiction 1
- Polscy autorzy 1
- ☆ Legimi (inkBOOK) 1
- Pozniej 1
- Egzemplarze recenzenckie 1


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Kroniki Wiecznego Królestwa
Artur Danilczuk w swojej debiutanckiej powieści „Kroniki Wiecznego Królestwa” postanowił przedstawić zupełnie nowy obraz biblijnej wersji stworzenia świata oraz odwiecznej walki dobra ze złem. Jeśli jednak ktoś spodziewa się lekkiego fantasy w biblijnym klimacie, to muszę go niestety rozczarować - książka jest naprawdę genialna! W bardzo oryginalnej fabule autor połączył motywy biblijne z fantastyką, science-fiction oraz całą masą akcji i niewymuszonego humoru. Powieść mocno czerpie z Pisma Świętego, jednak świat stworzony przez Danilczuka przerósł moje najśmielsze wyobrażenia.
Najciekawszą postacią jest z pewnością cherubin Gabriel - przedstawiony jako totalny przekozak, połączenie Rambo z Terminatorem i Chuckiem Norrisem :D Możliwe, że właśnie dlatego i Bóg i Chaos tak mocno chcą, aby należał do ich drużyny.
Artur Danilczuk w swojej debiutanckiej powieści „Kroniki Wiecznego Królestwa” postanowił przedstawić zupełnie nowy obraz biblijnej wersji stworzenia świata oraz odwiecznej walki dobra ze złem. Jeśli jednak ktoś spodziewa się lekkiego fantasy w biblijnym klimacie, to muszę go niestety rozczarować - książka jest naprawdę genialna! W bardzo oryginalnej fabule autor połączył...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażdy z nas zna biblijną wersję stworzenia świata i tego, co działo się znacznie później – pojawienie się Adama i Ewy, kuszenie kobiety przez szatana, zerwanie zakazanego owocu, a w efekcie wygnanie z Edenu będące najdotkliwszą karą, jaką człowiek mógł dostać. Te opowieści są nierozerwalną częścią chrześcijańskiej wiary. A gdyby spojrzeć na to wszystko głębiej? Przecież te wydarzenia też musiały być częścią boskiego planu, bo gdyby było inaczej to nie miałyby one miejsca.
Chaos nigdy nie przestał marzyć o tym, że pewnego dnia zmiecie z piedestału Najwyższego i sam zajmie jego miejsce, stając się nowym władcą świata. Wydarzenia w Raju stanowiły punkt zapalny do tego, co miało nadejść później – kolejnej wielkiej wojny mającej na celu unicestwienie tego, co dobre i szlachetne. Jednak najgorsza była świadomość tego, że zło zaczyna atakować zastępy anielskie najmilsze Bogu, a na jątrzącą się od środka zarazę nie ma sposobu. Czy Michał, Rafał i Gabriel będą w stanie pokonać rozprzestrzeniającą się chorobę? Czy sami nie staną się ofiarami tej cząstki, która tkwi w każdym z nas – cząstki zła?
Artur Danilczuk w swoim debiucie zabiera czytelników w swoistą kosmiczną podróż (autentycznie w pewnej chwili poczułam się, jakbym znalazła się między Gwiezdnymi Wojnami a Star Trekiem),podczas której wzajemne oddziaływanie na siebie dobra i zła jest aż nadto namacalne. W Kronikach Wiecznego Królestwa niczego nie można być tak do końca pewnym – ci dobrzy mogą zdradzić i stanąć po ciemnej stronie mocy, a ci źli doznać chwilowego objawienia – dlatego przedstawiona historia wciąga od pierwszych stron i pozostawia niedosyt na końcu.
Okazuje się, że ani Archaniołowie, ani Cherubini, ani tym bardziej Trony wcale nie są tacy bogobojni, jak się wydaje. Jak zwykli śmiertelnicy odczuwają strach, złość i nienawiść (niektórzy są nawet „ludziofobami”) i chociaż odczucia te wiodą w prostej linii ku Chaosowi, to czynią te istoty bardziej ludzkimi.
Przedstawienie samego „zła” również jest dość niekonwencjonalne. Podobała mi się jego złożoność i jego zobrazowanie – ja sama miałam przed oczami sklonowane, skrzydlate zombie. Nie mam pojęcia, czy taką wizję miał sam autor, ale właśnie ta najbardziej mi odpowiadała.
Zastanawiająca – przynajmniej dla mnie – jest rola Gabriela (jeszcze nie archanioła) w całej tej pasjonującej opowieści. Chcą go mieć i jedni, i drudzy, a biedny Gabryś nie ma pojęcia, dlaczego tak się dzieje (i nie tylko on). Oczywiście po raz kolejny przychodzi mi tu do głowy porównanie rodem z Gwiezdnych Wojen – może on tak samo jak Luke będzie ostatnią nadzieją na zwycięstwo dobra w tej nierównej walce?
Nie mam pojęcia (przyznaję bez bicia),czy autor planuje wydanie kolejnych tomów Kronik Wiecznego Królestwa, ale jeśli tak, to jestem pierwsza w kolejce do lektury. Naprawdę warto dać szansę tej książce.
Link do mojej recenzji: http://redakcja-essentia.pl/2017/07/kroniki-wiecznego-krolestwa/
Każdy z nas zna biblijną wersję stworzenia świata i tego, co działo się znacznie później – pojawienie się Adama i Ewy, kuszenie kobiety przez szatana, zerwanie zakazanego owocu, a w efekcie wygnanie z Edenu będące najdotkliwszą karą, jaką człowiek mógł dostać. Te opowieści są nierozerwalną częścią chrześcijańskiej wiary. A gdyby spojrzeć na to wszystko głębiej? Przecież te...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoże nie jestem wielkim fanem międzygalaktycznych wojen i z pewnością w przyszłości się do nich nie przekonam, niemniej Kroniki Wiecznego Królestwa mają w sobie coś takiego, co sprawiło, że z ciekawością przewracałam kolejne strony, by poznać zakończenie tej historii.
Muszę przyznać, że pomysł na fabułę jest świetny i, jak na mój dorobek czytelniczy, oryginalny. Połączenie motywów biblijnych z fantastyką – potyczkami w kosmosie, jest wielce intrygujące. Mamy tutaj bowiem nawiązanie do powstania gatunku ludzkiego oraz życia „boskiej” pary w Edenie, następnie – motyw stary jak świat – walka dobra ze złem… Autor dodatkowo postarał się w temacie imion cherubinów, archaniołów etc., wszystkie są stylizowane na imiona o wydźwięku biblijnym, co dodaje całości głębi i charakteru.
Całość napisana jest przystępnym językiem, poza pewnymi „stylizacyjnymi” zabiegami, przez co powieść czyta się z dużą przyjemnością, choć tekst jest wymagający ze względu na mnogość postaci pobocznych i wydarzenia opisywane w części II i III powieści.
Szczególnie do gustu przypadła mi część I – opis rajskiego ogrodu oraz życia ludzi i opieki, jaką byli oni otoczeni przez an’harielów.
W Kronikach Wiecznego Królestwa autor postawił na opisy, których jest bardzo dużo. W znacznej części czyta się je szybko, niemniej zdarzyły się „miejsca”, w których okrojona wersja nie zmniejszyłaby wartości opisywanego wydarzenia.
Dialogi, choć zdecydowanie w mniejszej objętości, były miły przerywnikiem dla oka i jednocześnie odpoczynkiem dla wzroku. :)
Po przeczytaniu książki naszła mnie drobna refleksja, iż powieść ta bardziej skierowana jest do męskiej części czytelniczej. Różne rodzaje broni, walka, statki kosmiczne i masa technicznych aspektów tychże urządzeń/pojazdów to zdecydowanie męska domena i męski konik… Nie zmienia to faktu, że czytelnicy płci pięknej nie odnajdą się podczas lektury.
Podsumowując: Kroniki Wiecznego Królestwa to ciekawa i oryginalna historia. Kosmiczna walka dobra ze złem – dopracowane przez autora w najdrobniejszych szczegółach – dynamiczna i wartka akcja, która trzyma w lekkim napięciu do ostatniej strony… Historia stworzenia gatunku ludzkiego w nowej wersji, znacznie odbiegającej od biblijnego obrazu… Przekonajcie się, czy i Wam się spodoba…
Może nie jestem wielkim fanem międzygalaktycznych wojen i z pewnością w przyszłości się do nich nie przekonam, niemniej Kroniki Wiecznego Królestwa mają w sobie coś takiego, co sprawiło, że z ciekawością przewracałam kolejne strony, by poznać zakończenie tej historii.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że pomysł na fabułę jest świetny i, jak na mój dorobek czytelniczy, oryginalny. Połączenie...
Jedyne, co bardzo mnie denerwowało w całej powieści, to używanie skomplikowanych nazw własnych, w których można się pogubić. Zresztą były one całkowicie zbyteczne, bo sam autor używał ich rzadziej niż ich tłumaczeń. Wprowadzały one jedynie nieco niepotrzebnego zamętu, a na dodatek pewnie większość nawet nie potrafiłaby ich wymówić.
Książka zdecydowanie warta jest przeczytania, bo łączy w sobie coś z opowieści o międzygalaktycznych walkach i podróżach z odwieczną walką dobra ze złem. Całość doprawiona jest elementami biblijnymi, które dodają jej smaczku. Artur Danilczuk naprawdę wykazał się olbrzymią pomysłowością i należy mu się za to ogromny szacunek.
Więcej na: http://www.bookparadise.pl/2017/06/po-raz-kolejnyw-moje-rece-wpada-ksiazka.html
Jedyne, co bardzo mnie denerwowało w całej powieści, to używanie skomplikowanych nazw własnych, w których można się pogubić. Zresztą były one całkowicie zbyteczne, bo sam autor używał ich rzadziej niż ich tłumaczeń. Wprowadzały one jedynie nieco niepotrzebnego zamętu, a na dodatek pewnie większość nawet nie potrafiłaby ich wymówić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zdecydowanie warta jest...