Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Rozpustne nasienie. Powieść

Tłumaczenie: Robert Stiller
Wydawnictwo: Vis-á-Vis/Etiuda
6,82 (234 ocen i 21 opinii) Zobacz oceny
10
6
9
31
8
35
7
66
6
58
5
26
4
7
3
2
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8391825566
liczba stron
223
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Eksplozja zaludnienia, gwałtowne obniżanie stopy życiowej... Urzędowe poparcie dla homoseksualizmu i bezpłodności jako jedyne wyjście, aby ludzkość nie popełniła samobójstwa... Oto skutki nieodpowiedzialnej propagandy rozmnażania się w imię zasady, że każdy i wszystko ma prawo się urodzić.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (705)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 7519
tsantsara | 2016-12-18
Przeczytana: 18 grudnia 2016

Szczególnie ujmujące w "Rozpustnym nasieniu" (w języku angielskim gra między znaczeniem słowa "wanting" - "rozwiązły" lub "felerny", jak pisze autor w posłowiu z 1982 roku) - oprócz zaiste profetycznej wizji, która w 1962 nie musiała być wcale oczywista - są historiozoficzna perspektywa, oczytanie autora i jego kreatywność językowa. Jego książki nie są wymyślaniem przygodowej akcji w nieokreślonej, wyssanej z palca przyszłości, co u współczesnych autorów zdaje się być regułą. Ich wątki obficie czerpią z teraźniejszości i przeszłości, potwierdzając erudycję pisarza, podobnie jak liczne cytaty i nawiązania do literatury, niejednokrotnie dowcipne ("Ktoś wypluł górną protezę i w powietrzu zawisł na chwilę wyszczerzony uśmiech kota z Cheshire." s.71). Fantastyczne światy układane z poglądów i wierzeń zaczerpniętych z teraźniejszości przez rodzaj krzywego zwierciadła, jakie tworzą, stają się zgryźliwym acz inteligentnym komentarzem do aktualnej rzeczywistości społeczno-politycznej. Ot,...

książek: 905
Marcin Knyszyński | 2017-01-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 stycznia 2017

Recenzja pochodzi z
http://plejbekpisze.blogspot.com/

Cywilizacyjna homeostaza według Burgessa

"Rozpustne nasienie" ukazało się jesienią 1962, pół roku po "Mechanicznej pomarańczy". Obydwie książki były wyrazem niepokoju Anthony’ego Burgessa co do kondycji społecznej i moralnej zachodniego świata. W posłowiu do Rozpustnego nasienia autor pisze, że po powrocie z kilkuletniego pobytu w Malezji, przeraził się tym co ujrzał w Wielkiej Brytanii. Młodociane gangi, przemoc, kult telewizji. W "Mechanicznej pomarańczy" czytamy o tym, że warunkiem zachowania człowieczeństwa jest swoboda wyboru własnego postępowania, nawet jeśli te wybory są podyktowane chęcią czynienia bezsensownego zła. W "Rozpustnym nasieniu" natomiast, autor ostrzega nas przed pewnym trendem, który zauważył podczas pobytu na Wschodzie. Ostrzeżenie to, które wyolbrzymił do karykaturalnych rozmiarów, wypływa bezpośrednio z ekonomiczno-socjologicznych teorii Thomasa Malthusa, brytyjskiego ekonomisty, który przed dwustu...

książek: 808
Zaczytana | 2015-05-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 11 maja 2015

Autor w "Rozpustnym nasieniu" przedstawia nam wizję świata można by rzec - nieapetyczną.Ukazuje świat przeludniony,na skraju głodu,świat w którym władza propaguje homoseksualizm,bezdzietność,a w "najgorszym" przypadku zezwala na jedno dziecko.
Czytając niejednokrotnie miałam wrażenie,że już gdzieś się to zdarzyło,że niektóre zdarzenia z książki miały lub mają swoje odzwierciedlenie w rzeczywistym życiu,choćby polityka jednego dziecka w Chinach.
Autor roztacza przerażające wizje buntu,który w końcu musi nastąpić,ale też zatrważające praktyki "redukcji" ludności.
Warto zapoznać się z futurystyczną wizją,jaką serwuje Burgess,lektura ta na pewno nie będzie straconym czasem.

książek: 624
Robert Frączek | 2014-03-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2014 rok

Burgess jest znany głównie jako autor "Mechanicznej Pomarańczy", ale nawet tam chyba ekranizacja jest bardziej znana niż powieść. Wizjonerstwo, ostre pióro i nie unikanie kontrowersji - to na pewno mocne strony tego pisarza. "Rozpustne nasienie" to powieść z lat 60-tych, gdzie pewne zjawiska pewnie nie były jeszcze zbyt wyraźne, a on już świetnie potrafił wyczuć skąd może przyjść zagrożenie.
Autor tworzy tu antyutopię, mocno dokładając różnym lewackim teoretykom, piewcom zagłady tradycyjnej moralności, kultury i religii. Oto szczęśliwa przyszłość, gdzie inżynierowie społeczni postanowili stworzyć raj na ziemi, jednocześnie zapobiegając przeludnieniu ziemi.

Straszą tym boomem demograficznym już od ponad 100 lat, ale rozwiązania jakie przychodzą do głowy tym "zbawcom" są jakoś mało rozsądne (populacja maleje głównie w krajach europejskich). U Burgessa to już nie tylko antykoncepcja, aborcja - władze i specjalnie powołana do tego policja idą dużo dalej. Rodziny mogą mieć maksymalnie...

książek: 403
m_ght97 | 2016-07-07
Na półkach: 2016, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 lipca 2016

Liczyłem na klasyczną antyutopię. Tak, jak u Orwella, a otrzymałem powieść typu science fiction, sam fantastyki nie czytam zbyt często, rozczarowałem się nieco. Nie uznaję, że potrzebne jest tworzenie całkowicie wyimaginowanego świata, by przedstawić jakiś problem. Tutaj jednak jest nieco inaczej.

Świat z powieści jest w pewien sposób podobny do świata znanego nam na co dzień, który jest też równie okrutny. Kontrola urodzeń (Chiny), ludożerstwo i fale głodu (Ukraina radziecka czasu Hołodomoru), znieczulica społeczna, dyskryminacja ze względu na wyznawaną religię czy orientację seksualną. Zło jest wokół nas, autor powieści pokazuje je jedynie w zmasowanej skali, co ma zmusić czytelnika do głębszej refleksji, do zastanowienia się nad położeniem samego siebie wobec zła.

książek: 281
Semen Korczaszko | 2014-03-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 marca 2014

Znów mnie wzięło na antyutopie.
"Rozpustne nasienie" ... podobało mi się. Jest ciekawą powieścią, niedługą, w sam raz na rozgrzewkę przed "Nowym wspaniałym światem". Nie jest to najlepsza antyutopia jaką czytałam (tu króluje "Uciekinier", później "Rok 1984"), ale warto siąść i zapoznać się z jej treścią. Dodatkowo bardzo podobało mi się posłowie odautorskie - na pewno dzięki temu dodałam jedną gwiazdkę więcej przy ocenianiu książki.

książek: 403
VandrerUggle | 2014-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: maj 2014

Burgess wymyśla tak przerażającą, a z drugiej strony tak skrajnie racjonalną wizję rozwiązania problemu przeludnienia i głodu na świecie, że czytelnik może powiedzieć jedynie: auć! Główny bohater jest strasznym szczęściarzem i to czasem aż do mało prawdopodobnego stopnia, za co daję delikatny minusik.

książek: 170
Na półkach: Przeczytane

Po szokującej "Mechanicznej Pomarańczy" oczekiwałam kolejnego wstrząsu. Na początku nic go nie zapowiadało aż do wątku kanibalistycznego...który mnie przeraził. Zapewne dla człowieka lat 60. znalazło się tam wiele innych szokujących wątków, dla osoby, która żyje w XXI wieku było ich zdecydowanie mniej. Tristram w poszukiwaniu swojej utraconej Beatrycze przemierza kręgi piekła, jakie zgotowali na ziemi ludzie. Walka z przeludnieniem przybiera coraz to nowe formy, świat raz ewoluuje w kierunku przyszłościowej sterylizacji i odczłowieczenia, zmechanizowania odruchów i zracjonalizowania myślenia, a za chwilę pędzi w stronę "natury", jednak tej wypaczonej, nieludzkiej a nawet nie tej zezwierzęconej...Zabobony, oddawanie czci fałszywym bóstwom, wypaczanie myślenia zarówno racjonalistycznego jak i religijnego są tu na porządku dziennym. Jest to świat straszny, antyutopia, która ma niestety ogromne szanse, by zostać wprowadzoną w życie... Co nie zmienia faktu, że "Mechaniczna"...

książek: 496
Noemi | 2014-05-07

Dobrze się czyta, o ile kogoś nie razi styl Burgessa. Styl i wyczucie słowa oraz pomysłowość zdecydowanie zasługują na pochwałę, lubię też wątki kanibalistyczne.
Natomiast nie podobało mi się tłumaczenie Stillera, jak dla mnie, zupełnie przecenia się go jako tłumacza literackiego, no i po dwóch poprzednich antyutopiach mam wrażenie, że to wszystko gdzieś już było. Wtórne to nieco. Ideologicznie też nie do końca mi przypadła do gustu, ale to już inna sprawa.

książek: 297
Sybora | 2016-12-07
Przeczytana: 07 grudnia 2016

Jest to kolejna antyutopia w moim księgozbiorze. Wysoką notę mogę postawić przede wszystkim za przewrotność w interpretacji współczesnego autorowi świata i dosadność przekazu. Szczególnie makabryczna jest finalna wizja regulacji liczby ludności, która daje do myślenia.
Na minus z kolei zaliczyć mogę pewien niedosyt jaki mi pozostał po lekturze. Jak już wspomniano w kilku opiniach, wydaje mi się, że autor nie do końca wykorzystał potencjał stworzonego przez siebie świata.

zobacz kolejne z 695 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd