Przejście A-8

Okładka książki Przejście A-8 autora Tomasz Mróz, 9788363111991
Okładka książki Przejście A-8
Tomasz Mróz Wydawnictwo: Sumptibus Cykl: Komisarz Wątroba (tom 1) kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Komisarz Wątroba (tom 1)
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Język:
polski
ISBN:
9788363111991
Średnia ocen

5,8 5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przejście A-8 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Przejście A-8



książek na półce przeczytane 2787 napisanych opinii 313

Oceny książki Przejście A-8

Średnia ocen
5,8 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przejście A-8

avatar
610
488

Na półkach:

Gdyby autor wplatał więcej poznańskiej gwary to bym uznał, że to pseudonim literacki Pana Ćwirleja. Podobny styl pisania, podobny humor, podobne dialogi. Ciekawi bohaterowie - tacy swojscy,trochę przerysowani ale zabawni.
Niestety temat nie zainteresował, coś "nie zażarło", no i wątek paranormalny taki sobie. Lektura lekka, łatwa i trochę nudnawa.

Gdyby autor wplatał więcej poznańskiej gwary to bym uznał, że to pseudonim literacki Pana Ćwirleja. Podobny styl pisania, podobny humor, podobne dialogi. Ciekawi bohaterowie - tacy swojscy,trochę przerysowani ale zabawni.
Niestety temat nie zainteresował, coś "nie zażarło", no i wątek paranormalny taki sobie. Lektura lekka, łatwa i trochę nudnawa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2644
1282

Na półkach: ,

Nastawiłam się na kryminał - trochę tam go było :) Najlepszy wątek to ten z udziałem Pająka, Mariana i Stalowego :) Dobra satyra na przywary społeczne. Nie dla mnie wątek paranormalny, zwidy, majaki, dialogi z diabłem i chaos.

Nastawiłam się na kryminał - trochę tam go było :) Najlepszy wątek to ten z udziałem Pająka, Mariana i Stalowego :) Dobra satyra na przywary społeczne. Nie dla mnie wątek paranormalny, zwidy, majaki, dialogi z diabłem i chaos.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1474
980

Na półkach: , ,

Kryminał który początkowo zapowiadał się fajnie była i taka nutka zabawna i nagle coś zgasło nie wiem inny świat nie dotarło to do mnie ...

Kryminał który początkowo zapowiadał się fajnie była i taka nutka zabawna i nagle coś zgasło nie wiem inny świat nie dotarło to do mnie ...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

94 użytkowników ma tytuł Przejście A-8 na półkach głównych
  • 54
  • 37
  • 3
26 użytkowników ma tytuł Przejście A-8 na półkach dodatkowych
  • 15
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Gdzieś daleko stąd Anna Dominiczak, Bartłomiej Dzik, Dawid Juraszek, Przemysław Karbowski, Tomasz Mróz, Grzegorz Piórkowski, Andrzej W. Sawicki, Marek Ścieszek, Stanisław Truchan, Maciej Żytowiecki
Ocena 5,3
Gdzieś daleko stąd Anna Dominiczak, Bartłomiej Dzik, Dawid Juraszek, Przemysław Karbowski, Tomasz Mróz, Grzegorz Piórkowski, Andrzej W. Sawicki, Marek Ścieszek, Stanisław Truchan, Maciej Żytowiecki
Tomasz Mróz
Tomasz Mróz
Tomasz Mróz (ur.1973) postanawia w wieku 16 lat doprowadzić do pełnej identyfikacji swojej osoby z kreowanymi w tworzonych przez siebie komiksach i opowiadaniach postaciami. Po latach wytężonej pracy udaje się pełne przeistoczenie w postać będącą skrzyżowaniem Stalowego Kazka i Komisarza Wątroby. Od tego momentu trwa w tej na pozór niedorzecznej formie, udając sporadycznie oryginał w celu wykonywania prostych czynności życiowych i zdobycia pożywienia dla siebie i bliskich.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zapisane na skórze Dominik Dán
Zapisane na skórze
Dominik Dán
Dominik Dan, detektyw słowackiej policji, od piętnastu lat pisze kryminały. Za naszą południową granicą cieszą się wielkim zainteresowaniem. U nas przebiły się, kiedy do kin trafił Czerwony kapitan – adaptacja jednej z jego książek z Maciejem Stuhrem w roli głównej. Zapisane na skórze kontynuuje losy jego bohaterów, policjantów z komendy miejskiej. Sprawy są tu dwie. Oto w mieszkaniu prywatnym zostaje znaleziony wysoki urzędnik państwowy. Wszystko wskazuje na to, że zmarł na zawał serca, ale pewne szczegóły się nie zgadzają. Zawiązany pod szyję krawat. Sperma między zębami. Przydeptany but. Bohaterowie wbrew woli rodziny zmarłego rozpoczynają śledztwo. Jednocześnie w mieście pojawia się syn jednego z policjantów. Chłopak, którego bohaterowie znają od dziecka. Sęk w tym, że dziwnie się zachowuje. Twierdzi, że ostatnie lata spędził w Australii, co nie do końca zgadza się z faktami, w dodatku w walizce ma broń… Zapisane na skórze nie przypomina skandynawskich kryminałów. Jest dużo pogodniejsze, chwilami wręcz rubaszne, pełne pogody życia. Bohaterowie chętnie chadzają na piwo, dyskutują o drzewku cytrynowym ściągniętemu do biura przez jednego z kolegów, dokuczają sobie niczym dzieciaki. No i porozumiewają się niemal całkowicie pozbawionym wulgaryzmów językiem, niekiedy po staroświecku uprzejmym i eleganckim, przez co bardziej zabawnym. Jednocześnie żyją w kraju podobnym do naszego, wciąż zmagającym się ze skutkami wojny oraz późniejszego okresu władzy komunistów. Cała sztuka polega na tym, by podejść do książki z odpowiednim dystansem. Nie należy traktować Zapisane na skórze jako kolejnego realistycznego kryminału, raczej jak opowieść z przymrużeniem oka, lekką, przyjemną, niekiedy może brutalną, ale kiedy indziej przewidywalną i schematyczną. Bo wielkich zaskoczeń tu nie ma. Nie ma zwrotów akcji, które zwalają z nóg. Jest grupka nieźle zarysowanych postaci, klimacik słowackiej prowincji i życie. Takie zwykłe życie psów z południa. Więcej recenzji: https://zdalaodpolityki.pl/category/ksiazka/
Michał Zacharzewski - awatar Michał Zacharzewski
ocenił na76 lat temu
Fabryka wtórów Tomasz Mróz
Fabryka wtórów
Tomasz Mróz
"Fabryka wtórów" to inteligentne połączenie thrillera, kryminału, fantastyki, groteski, pełne sarkazmu i zgryźliwego humoru. Tomasz Mróz popełnił niezwykle klimatyczną powieść z wyczuwalną nutką grozy, w której nic nie jest oczywiste. Pomieszanie szarej polskiej rzeczywistości z historią, faktów z fikcją. Istny kogel-mogel, w którym wszystko jest możliwe. Jedynym ograniczeniem jest tylko wyobraźnia autora, a ta zdaje się nie mieć granic. W powieści spotykamy poznanych już w "Przejściu A-8" bohaterów. Komisarz Wątroby to "zewnętrznie spasiony i niemrawy, ale naprawdę szybko i wnikliwie działający". Właśnie za upór, ciekawość i nieustępliwość lubię go najbardziej. Całkowicie odbiega od wizerunku stróża prawa jaki znam z innych utworów. Nie jest ani przystojny, w obyciu również może nie należy do najsympatyczniejszych ( w zasadzie w ogóle nie jest sympatyczny),ale jego skuteczność mnie zaskakuje. W przypadku Wątroby przysłowie, że ciekawość to pierwszy stopień do piekła można traktować dosłownie. Oczywiście nie mogło i tutaj zabraknąć słynnej ławeczkowej trójki, Stalowego, Pająka i Mariana, którzy tym razem zgłębiają prawdziwość heliocentryzmu kopernikańskiego. Ich dialogi kipią humorem, a pomysły potrafią ubawić do łez. Właśnie humor jest niewątpliwą zaletą powieści. Czarny, ironiczny, absurdalny, a przy tym bardzo inteligentny. Lektura powieści była dla mnie znakomitą rozrywką, w której autorowi udało się przemycić kilka ciekawych refleksji na temat społeczeństwa i otaczającej nas rzeczywistości. "Fabryka wtórów" to zwariowana historia, gatunkowy kociołek, nieszablonowi bohaterowie i groteskowy humor. Nietuzinkowa pozycja, przy której nie ma czasu na nudę i która zapewnia mnóstwo uśmiechu. https://cuddle-up-with-a-good-book.blogspot.com/2016/05/fabryka-wtorow-tomasz-mroz-recenzja-154.html
aali - awatar aali
ocenił na79 lat temu
Człowiek z sową Robert Nowakowski
Człowiek z sową
Robert Nowakowski
Muszę przyznać, że "Człowiek z sową" to nie jest łatwa lektura. Trudno jest powiązać poszczególne wydarzenia i bohaterów. Autor przeskakuje z jednego miejsca akcji do drugiego, nie daje nam szansy, by oswoić się z postaciami i lepiej je poznać. Oczywiście z czasem wszystkie puzzle wskakują na swoje miejsca, ale początek jest trudny. Również styl autora nie należy do najłatwiejszych. Momentami wydawał mi się nawet trochę patetyczny, ale w gruncie rzeczy taki właśnie pasuje do tej powieści, której daleko do lekkich czytadeł. Język książki wypada dobrze, szczególnie jak na początkującego pisarza, ale były też fragmenty, które moim zdaniem brzmiały trochę sztucznie, jakby autor zupełnie niepotrzebnie próbował udziwnić opisy i jednocześnie wzbić się na wyżyny literackie. Z pewnością na uwagę zasługuje główny bohater tej powieści – skrzydlaty Michał, który musi żyć ze swoim defektem. Dla większości ludzi jest garbusem, tylko nieliczni znają jego tajemnicę. Jest on barwną postacią, której życie nieustannie się komplikuje. Chłopak ma też dar, który jednocześnie jest przekleństwem – a mianowicie widzi duchy, może z nimi rozmawiać, współpracować, korzystać z ich pomocy, co niejednokrotnie bardzo się przydaje, a że przy okazji duchy wciągają go w bardzo dziwaczne historie, to inna sprawa. To właśnie Michał jest narratorem sporej części tej powieści, dzięki czemu mamy szansę dobrze go poznać i się z nim zaprzyjaźnić. "Człowiek z sową" to ciekawa i niebanalna opowieść, która zapada w pamięć. Chociaż jej początek nie jest łatwy, a całość jest trochę nierówna, to jednak warto zwrócić na nią uwagę, poznać losy lwowian, którzy opuścili swoje miasto, ale o nim nie zapomnieli. Nie jest to powieść na jeden wieczór, lektura wymaga spokoju i skupienia. Zachęcam do czytania, do zabawy w łączenie poszczególnych elementów układanki. Jest to bardzo obiecujący debiut. Jestem ciekawa, czym jeszcze zaskoczy nas Robert Nowakowski. http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2016/04/robert-nowakowski-czowiek-z-sowa.html
korcia - awatar korcia
oceniła na79 lat temu
Czerwony kapitan Dominik Dán
Czerwony kapitan
Dominik Dán
Pierwsze wrażenie? Nooo! - Narracja genialna! I te postacie! Jakby żywcem wyrwane z tamtych czasów (czasów przemian ustrojowych)! Soczysty kryminał z wartką akcją. Szkoda, że potem wchodzi wątek à la Dan Brown, która to maniera dawno już mi się przejadła. Na szczęście u Dominika Dána, jak na ten kanon, wyjątkowo dużo realizmu i mało czarów marów. Najsłabszym chyba elementem intrygi w części brownowskiej jest założenie, że da się dziedziczyć tajemnicę (nie jest to zresztą pierwszy autor, który wykorzytał tak idiotyczny pomysł). Nie da się długo dziedziczyć ani tajemnicy, ani inteligencji, ani niczego innego. Zresztą, jak powiedział pewien mądry pisarz - tajemnica jest bezpieczna, gdy z dwóch, którzy ją znają, przynajmniej jeden nie żyje. Bardzo raził leitmotiv z bronią krótką - sorry, ale rewolwer nie wyrzuca łusek przy strzale. Karygodny babol, tym bardziej, że z kontekstu wynika, iż przez całą powieść konsekwentnie zamiast „pistolet” powtarzany jest błędny „rewolwer”. To tak, jakby zamiast słowa „łyżka” używać słowa „widelec” przy opisie wrażeń z degustacji przepysznej zupy. Autora nie podejrzewam, gdyż z zawodu sam jest policjantem kryminalnym. Styl też mógłby być jeszcze lepszy - na przykład „pod rząd” się zdarzyło; w literaturze powinno się takich rzeczy jednak unikać (tu już bez wątpienia zawinił tłumacz). Mimo tych wad, powieści słuchało się (wybrałem bowiem audiobooka) znakomicie. Duża zasługa w tym lektora. Po co robić superprodukcję (słuchowisko) i zatrudniać gromadę lektorów, jeśli wystarczy jeden Stuhr? Mam wrażenie, że to najlepszy polski „czytacz”, choć jest i kilku innych godnych polecenia. Literatura i humor czeski mają u nas wielu wielbicieli, ale okazuje się, że przynajmniej w powieści kryminalnej i Słowacy mają w osobie Diminika Dána godnego przedstawiciela, na którego warto zwrócić czytelniczą uwagę. Polecam gorąco, tym bardziej, iż choć konwencja jest typowa dla kryminału z dodatkiem akcji i sensacji, to obraz służb w trakcie i po przemianach ustrojowych przerażająco da do myślenia tym, którzy jeszcze się nie zastanawiali, czym się zajęli ci wszyscy cwaniacy z tajnych służb komunistycznych, którzy nie zostali wcieleni do nowych formacji. I czym się zajmują nowe służby, od kiedy pod pretekstem walki z terroryzmem postawiono je ponad prawem i wszelką realną kontrolą. Szkoda tylko, że jak to w kraju Zulu-Gula, nic nie może być normalnie, więc nie można poznawać przygód komisarza Krauza jak Bóg i rozsądek przykazał, od pierwszej powieści, gdyż wydawane są w kolejności od czapy. Klucz, którym przy ustalaniu kolejności ukazywania się poszczególnych książek kierował się wydawca, jest tajemnicą, przy której tajemnice Atlantydy, Templariuszy i UFO to pikuś. No, ale to taka nasza krajowa tradycja, która co rusz się gdzieś na rynku wydawniczym objawia. Aha - no i jeszcze jest ekranizacja, też ze Stuhrem, ale jak dotąd nie oglądałem.
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na81 rok temu
Bazyliszek Tomasz Konatkowski
Bazyliszek
Tomasz Konatkowski
to całkiem przyjemny kryminał z nieco zawiłą i rozczarowująca końcówką. akcja rozgrywa się w Warszawie, nadkomisarz Nowak usiłuje rozwiązać sprawę ukamienowania pewnego biznesmena. jak nietrudno się domyśleć, w powieści przewija się wątek religijny, a trop prowadzi do kontrowersyjnego stowarzyszenia związanego z Duchem Świętym. sięgnąłem, bo lubię styl autora. to już druga jego książka jaką przeczytałem i nie zawiodłem się, no prawie. czyta się szybko. postać Nowaka jest całkowitym zaprzeczeniem stereotypowego detektywa. nadkomisarz ma rodzinę, stroni od nałogów i twardo stąpa po ziemi. lokacje zaprezentowane w powieści są mi szczególnie bliskie, bo codziennie je odwiedzam i być może to również zadecydowało o zakupie tej pozycji w składzie książek za dychę. chciałem także sprawdzić jak konatkowski poradził sobie z opisami tych miejscówek, czy zrobił odpowiedni research, i czy pojawił się na nich by wiernie je odzwierciedlić. udało mu się. zawiłym aspektem Bazyliszka jest dla mnie zbyt duża ilość pojawiających się postaci, których nie sposób spamiętać. rozczarowaniem zaś końcówka, która po mega petardzie na początku okazuje się finalnie mokrym kapiszonem. polecam jako czytadło do pociągu, poczekalni i na kibel jeśli ktoś lubi czytać w ubikacji. fani kryminałów z wątkiem kryminalnym oraz stołecznym również się nie zawiodą.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na629 dni temu
Spowiedź Tomasz Mackiewicz
Spowiedź
Tomasz Mackiewicz
W podwarszawskiej miejscowości Ogrody dochodzi do niecodziennej zbrodni - zastrzelona zostaje jedna z najbardziej nobliwych mieszkanek miasteczka, a przy jej zwłokach które ktoś próbował zakopać w pobliskim lesie znajduje się także ciało księdza z którym zmarła pozostawała w wielkiej przyjaźni. Jedyny świadek tego zdarzenia utrzymuje, że to duchowny zabił swą znajomą, a potem próbował zakopać jej ciało. Gdy zobaczył że jest obserwowanym, strzelił sobie w głowę. Okoliczna ludność oraz prasa prześcigają się w podejrzeniach - romans księdza i parafianki, zdrada wspólnych sekretów, nieudane spekulacje finansowe...Co gorsza, kilka dni później samobójstwo popełnia córka zamordowanej kobiety, jedyna osoba która znała całą prawdę o relacjach swej matki z księdzem. Tuż przed śmiercią jednak dziewczyna spisała część swych przemyśleń dotyczących zbrodni i wysłała je w formie opowiadania do jednego z warszawskich wydawnictw. Traf chciał, że redaktorką w tej oficynie była jej dawna szkolna koleżanka. Przypomniała ona sobie Edytę i jej rodzinę i postanowiła na własną rękę poznać prawdę o tym nietypowym morderstwie. "Spowiedź" to świetny kryminał, który przeczytałam jednym tchem, nie mogąc oderwać się do innych czynności póki nie poznałam tożsamości zbrodniarza. Choć powieść ta może wydawać się trochę kiczowata chociażby dlatego, że bohaterami są typowe dla tego gatunku postacie - wścibska, nieco bezczelna, zupełnie nie związana ze sprawą dziewczyna, dziennikarz goniący za sensacją, para policjantów typie Flipa i Flapa, szanowana rodzina która sporo ukrywa - kiczem bym jej nie nazwała. Oprócz samej akcji o której powiedzieć mogę wiele dobrego (wartka, zwięzła, bez zbędnych epizodów, wszystko co się zdarza dzieje się po coś) porusza także kilka istotnych problemów społecznych i etycznych. Mam tu na myśli chociażby podjętą przez media nagonkę na zmarłego księdza, z którą wiąże się szukanie dowodów na to, jak podłe i dwulicowe mogą być osoby stanu duchownego, a przy okazji szkalowanie całego Kościoła. Inny problem - jak najbardziej aktualny - to powracanie wciąż do wydarzeń z czasów PRLu - grzebanie ludziom w życiorysach, w "teczkach", dochodzenie kto był wówczas po której stronie barykady i czy zagorzałym prawicowcom nie zdarzało się czasami "zaczerwienić". Inną ważna kwestią jest także dwuznaczność etyki dotyczącej przeszłości i dochodzenia sprawiedliwości za wszelką cenę. Z jednej strony mamy tu przecież popełnione kilkadziesiąt lat temu morderstwo na Bogu ducha winnych ludziach, którego sprawcy nigdy nie ponieśli za nie kary, z drugiej strony odkopywanie go z kurzu i zapomnienia przyniosło ze sobą kolejne niewinne ofiary. Te wszystkie zagadnienia sprawiają, że "Spowiedź" pozwala czytelnikowi zastanawiać się nie tylko nad tym, kto jest prawdziwym mordercą... Niestety, odpowiedź na to kluczowe pytanie odgadłam dość szybko, co świadczy o tym, że być może jestem o wiele bystrzejsza niż główna bohaterka, albo też ze autor nie postarał się jeśli chodzi o dokładne zakamuflowanie go. Niejasny jest dla mnie także pierwszy rozdział trzeciej części, który na chwilę, dosłownie na jedną stronę przenosi akcję w rok 1878. Nie potrafię powiązać przedstawionej tam sceny z żadną inną zamieszczoną w powieści. Albo ja coś przeoczyłam, albo pomylił się autor, albo też jest ona fragmentem jeszcze innej, przemilczanej przez bohaterów lub niezauważonej przeze mnie tajemnicy, wszak Ogrody to miasteczko, w którym jeden sekret kryje drugi... "Spowiedź" nie jest zwykłym kryminałem, lecz powieścią z głębszym przesłaniem, mówiąca o tym, że nawet najspokojniejsze miasteczko, nawet najspokojniejszy człowiek kryć może w sobie niewyobrażalne, tragiczne tajemnice. Polecam zatem tę książkę także wszystkim wielbicielom nie tylko dobrych kryminałów, ale też po prostu dobrej literatury bez względu na jej gatunek, bo utwór Tadeusza Mackiewicza bez wahania można do tego grona zaliczyć. Recenzja pochodzi z mojego bloga "Świat Powieści"; https://swiat-powiesc.blogspot.com/.
Thalita - awatar Thalita
oceniła na66 lat temu

Cytaty z książki Przejście A-8

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przejście A-8