Byłem gitarzystą Niemena

Okładka książki Byłem gitarzystą Niemena autora Witold Górka, Tomasz Jaśkiewicz, 9788328010567
Okładka książki Byłem gitarzystą Niemena
Tomasz JaśkiewiczWitold Górka Wydawnictwo: Olé biografia, autobiografia, pamiętnik
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328010567
Średnia ocen

6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Byłem gitarzystą Niemena w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Byłem gitarzystą Niemena

Średnia ocen
6,2 / 10
15 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Byłem gitarzystą Niemena

avatar
1291
1291

Na półkach: , , , , ,

Dość późno doceniłem twórczość Czesława Niemena. Wczesne utwory wydawały mi się szczerze mówiąc mało przekonujące. Ale kiedy w moje ręce trafiła winylowa „czerwona płyta”, otworzyły się uszy i oczy muzyczne. Pierwszy longplay z tego dwupłytowego wydawnictwa to absolutne arcydzieło. Nie wiem czy palmę pierwszeństwa przyznać „Italiam, Italiam” czy raczej „Aerumnarum Plenus”, bo obie kompozycje przepyszne. Zresztą całe opus magnum Pana Czesława. I od tej pory słucham Niemena z dużą przyjemnością, choć raczej z czasów gdy poszukiwał innej formy, eksperymentował z muzyką i kolejnymi składami. Enigmatic, Grupa Niemen, Aerolit…
Wśród muzyków nagrywających wraz z Niemenem „czerwony album” był gitarzysta Tomasz Jaśkiewicz – bohater niniejszej, bardzo klimatycznej, książki. Zawiera niezwykle szczere, a zarazem skromne wyznania człowieka, który zdaje się bagatelizować własny udział w życiu muzycznym. Szczerość momentami jest posunięta aż do przesady, gdy przyznaje się do własnej niewiedzy, braków, czy motywacji do grania. Pomimo trudności zachował dużą życzliwość dla środowiska i ludzi z którymi współpracował. Nie ma właściwie pretensji do nikogo, nie ma żalu do tego jak ułożyło się jego życie i kariera. Tym większy szacunek dla człowieka, który nie stara się udawać, że jest kimś innym.
Ta swoista „rzeka wspomnień” nie dotyczy wyłącznie etapu współpracy z Czesławem Niemenem, jak można mylnie przypuszczać z tytułu książki. To bardzo ciekawe przypomnienie innych zespołów i muzyków (Andrzej Turski [sic!]) funkcjonujących w Polsce w latach 60-tych XX wieku. Ze szczególnym uwzględnieniem grupy „Chochoły” (dla większości widzów znanej pośrednio z serialu „Wojna domowa”),z której część muzyków weszła w skład „Akwareli”. Rozmowa z Tomaszem Jaśkiewiczem w niewymuszony i naturalny sposób przywraca klimat powojennej Warszawy, pokazuje jaką radość sprawiało granie na jakimkolwiek instrumencie, jak tasowały się składy zespołów oraz jak to wszystko nagle się rozmyło. Działalność muzyka w latach 70-tych omówiona nieco skrótowo, ale miło że wspomniano takie grupy jak „Bemibek”, „Klan” czy odnotowano twórczość Tadeusza Woźniaka. Za szczerość i humor przy wspominaniu występów we Włoszech – zasłużona nota 7.

Dość późno doceniłem twórczość Czesława Niemena. Wczesne utwory wydawały mi się szczerze mówiąc mało przekonujące. Ale kiedy w moje ręce trafiła winylowa „czerwona płyta”, otworzyły się uszy i oczy muzyczne. Pierwszy longplay z tego dwupłytowego wydawnictwa to absolutne arcydzieło. Nie wiem czy palmę pierwszeństwa przyznać „Italiam, Italiam” czy raczej „Aerumnarum Plenus”,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
193
130

Na półkach:

Wydaje mi się, że najważniejszą cechą tej książki jest to, że nie da się jej czytać bez słuchawek i dostępu do Internetu. Wywiad (nie rzeka, bo to raczej strzępy, fragmenty licznych rozmów autora rzeczywistego z... nazwijmy to skrybą, który pilnie chłonął jego słowa, ale i nakierowywał go na tematy) najeżony jest wspomnieniami o muzyce, poszczególnych utworach. Nie brakuje tu smaczków, ale i bardzo konkretnych uwag dotyczących partii gitarowych, wokalu, szczegółów technicznych. Czytelnik wiele znanych mu piosenek odkrywa na nowo, a wiele nieznanych - poznaje.

Rozmowa Witolda Górki z Tomaszem Jaśkiewiczem jest dialogiem dwóch starych przyjaciół. To nie formalny wywiad, do którego jakiś dziennikarz po prostu się przygotował, odbębnił i zamknął temat; Górka naprawdę interesuje się muzyką, dodaje coś od siebie, jest zanurzony w czasach, utworach, kulturze; obaj z Jaśkiewiczem mówią podobnym językiem i dobrze się rozumieją. U Jaśkiewicza uderza też skromność; nie można bynajmniej nazwać jej fałszywą, ponieważ on doskonale zna swoje możliwości i ograniczenia, realnie spogląda na swój warsztat i nie ma ambicji, by wyjść poza swoją rolę gitarzysty w zespołach, które wpłynęły na kształt polskiego bigbitu.

Co ciekawe, Czesława Niemena w tej książce jest stosunkowo mało. To nie jest opowieść o nim, choć nie ujmuje jej to zdolności do zainteresowania czytelnika. Niemen wydaje się w tej relacji figurą wyrastającą ponad wszystko, artystą wyjątkowego formatu, od początku świadomym drogi, którą zamierza podążać. Jakby cała polska scena muzyczna owych czasów była zaledwie tłem dla Niemena. Takie wrażenie powstaje miejscami, choć niewątpliwie jest ono krzywdzące dla innych postaci zaludniających karty tej książki.

Zabrakło mi oceny 7,5. Nie jest to książka sensu stricte rewelacyjna, ale też nazwać rozmowę z człowiekiem, który ewidentnie żyje muzyką i potrafi o niej mówić tak, by zainteresować nią innych, zasługuje jednak na więcej niż "bardzo dobry". Warto przeczytać - i posłuchać.

Wydaje mi się, że najważniejszą cechą tej książki jest to, że nie da się jej czytać bez słuchawek i dostępu do Internetu. Wywiad (nie rzeka, bo to raczej strzępy, fragmenty licznych rozmów autora rzeczywistego z... nazwijmy to skrybą, który pilnie chłonął jego słowa, ale i nakierowywał go na tematy) najeżony jest wspomnieniami o muzyce, poszczególnych utworach. Nie brakuje...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
102
51

Na półkach: ,

Lubię czytać o artystach, kiedy opowiadają o swojej karierze. O początkach ich drogi do sławy. Tę książkę przeczytałem z ciekawością i zainteresowaniem.

Lubię czytać o artystach, kiedy opowiadają o swojej karierze. O początkach ich drogi do sławy. Tę książkę przeczytałem z ciekawością i zainteresowaniem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

24 użytkowników ma tytuł Byłem gitarzystą Niemena na półkach głównych
  • 18
  • 6
15 użytkowników ma tytuł Byłem gitarzystą Niemena na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Edward Gierek. Życie i narodziny legendy Janusz Rolicki
Edward Gierek. Życie i narodziny legendy
Janusz Rolicki
Czas na Edwarda Gierka! 112 rocznica urodzin I 24 rocznica śmierci Edwarda Gierka, 6 stycznia 1913 roku urodzony w Sosnowcu, zmarl 29 lipca 2001 roku w szpitalu w Cieszynie, w wieku 87 lat. Pogrzeb Edwarda Gierka odbył się w symbolicznym miejscu. Sosnowiec - Zagórze, to miejsce urodzenia byłego I sekretarza KC PZPR, ale także symbolem jego czasów. Historia jest sprawiedliwa, ocenia ludzi nie według deklaracji i obietnic, ale według tego, co zrobili. Blisko 10 tysięcy ludzi pożegnało wczoraj na cmentarzu w Sosnowcu Zagórzu byłego I sekretarza KC PZPR Edwarda Gierka. ,Mój ojciec jest moralnym zwycięzcą" - powiedział w ostatnim słowie Adam Gierek, syn zmarłego sekretarza. ,Żegnaj, towarzyszu sekretarzu" - wtórował mu Wiesław Kiczan. Świeckie uroczystości pogrzebowe, oprócz tysięcy mieszkańców Zagłębia Dąbrowskiego zgromadziły notabli władzy - byłej, obecnej i przyszłej 3 sierpnia 2001 roku. Rozwój przemysłowy apogeum przeżywał w XIX wieku i neoindustrializm największy w historii PRL Sztandarową inwestycją dekady Gierka była budowa Huty Katowice w Dąbrowie Górniczej. Rozpoczęto tworzenie dwóch nowych zagłębi – koło Bełchatowa (węgiel brunatny i energetyka) i Lublina (węgiel kamienny). Inwestowano również w modernizację hut w Ostrowcu Świętokrzyskim i Zawierciu oraz w Zagłębiu Miedziowym. Przemysł chemiczny rozbudoeany w Płocku, Puławach, Toruniu i Włocławku. Na Wybrzeżu Gdańskim wybudowano Gdańskie Zakłady Rafineryjne i Port Północny. Polski robotnik-górnik i polityk od 1946 roku członek kolegium PPR i PZPR, w okresie 1970-1980 I sekretarz KCPZPR. Polityk, który miał sen o nowoczesnej technologicznie i otwartej na świat Polsce , wizjoner , geniusz i szaleniec? Złożoność postaci i wielowymiarowość górnika-męża stanu, człowieka-komunisty, oratora i światowca w szponach socrealizmu i małości współtowarzyszy, aparat represji. Dekada Gierka lat 70. przyniosła budowę największej liczby mieszkań w Polsce. W latach 1971–1980 zbudowano 2,6 miliona nowych mieszkań, co dało miejsce do zamieszkania 10 mln osób. Rekordowym rokiem był 1978, kiedy oddano do użytku 284 tysiące lokali. Okres oczekiwania na własne 'M" zmniejszało się z 6 do 4 lat w sondowaniu do 1980 i 1990 roku. Rozmach i spektakularność w budownictwie z czasem odkrywały poważne braki..Problemem był niski poziom montażu. Płyty mogły być uszkodzone, co powodowało występowanie szczelin w elewacji. Budynki były słabiej chronione przed wpływem atmosferycznym (w zimie brak ogrzewania). Ekipy remontowe, które od razu po wybudowaniu budynków uzupełniały różne braki i fuszerki. Typizacja budownictwa z ujednoliceniem wyposażeń mieszkań. Brak odpowiedniej infrastruktury i komunikacji do nowo wybudowanych osiedli. Szybki wzrost gospodarczy rezonował ze wzrostem stopy życiowej.  Polityk, które w młodości pracował w kopalni we Francji i Belgii. Znał biegle francuski i komunikatywnie flamandzki, niezła prezencja, światopogląd, to otwarło Gierkowi dzwi na Zachód i możliwość uruchomienia kredytów. Uruchomienie środków, które płynęły do PRL-u technologicznie kraj z niebytu wyciągnęły, obywatele otrzymują paszporty, drzwi do innego świata. Dobrobyt na kredyt nie mógł trwać wiecznie. Janusz Rolicki przybliża w chronologicznymi zapisie bardzo szczegółowo losy Edwarda Gierka i jego rodziny. W 1990 roku współpracował z bohaterem przy wywiadzie - rzece. Rzetelność, przygotowanie w oparciu o rodzinne archiwa, reportaże, dokumentację i publikacje. Odtworzenie epoki socrealizmu w wymiarze siermiężnym i odwilży, sylwetki polityków, aparat represji, egzystencja notabli i zwykłych obywateli. Relacjenz najbliższymi współpracownikami, m. in: Maciejem Szczepańskiem, Piotrem Jaroszewiczem i Jerzym Ziętkiem.
Edyta Zawiła - awatar Edyta Zawiła
oceniła na61 rok temu
Jak Brat z Bratem Andrzej Grabowski
Jak Brat z Bratem
Andrzej Grabowski Mikołaj Grabowski Hanna Halek
Andrzej i Mikołaj Grabowscy z Alwerni… bo w zasadzie chyba tak trzeba powiedzieć o tej dwójce aktorów… Mimo że obaj mocno krakowscy, trochę warszawscy, to chyba jednak najbardziej alwernijscy. Nie będzie przesadą pisanie o nich właśnie tak, bowiem z tej książki bardzo jasno to wynika. Alwernia jest nie tylko miastem urodzenia i młodości aktorów, ale przede wszystkich miejscem, z którym oni głęboko się utożsamiają. Książka ta w głównej mierze skupia się na Alwerni i stanowi coś w rodzaju sentymentalnej podróży w czasie obu panów. Poza Alwernią, wspominkami z młodości i okołorodzinnymi historiami, znajdziemy tu również wiele anegdot i opowiastek związanych z teatrem, aktorami czy specyfiką wykonywanego zawodu. Mnóstwo tu także ploteczek koleżeńskich. Niektóre opowiedziane tutaj historie są mi już znane z innych publikacji dot. Grabowskich. Książka, mimo że została zakwalifikowana jako wywiad, jest tak naprawdę obszerną rozmową między samymi braćmi. Prowadzącej rozmowę z rzadka udawało się wcisnąć jakieś pytanie, bezapelacyjnie prym wiodą Grabowscy. Nie jestem tym specjalnie zdziwiona, bowiem panowie pięknie umieją mówić: potoczyście, swobodnie, lekko, a przy tym ciekawie i zachęcająco. I tu, jak zauważyłam, na plan pierwszy wysuwa się młodszy Andrzej, Mikołaj jest zdecydowanie bardziej powściągliwy w słowie, chyba że sprawy dotyczą spektakli Gombrowiczowskich :) Na podstawie tej książki można też zauważyć, jak różni są bracia: Andrzej, to ten rubaszny, dowcipkujący aktor, któremu nawet do twarzy z niepowagą, Mikołaj zaś, to stonowany, wyważony w słowach, poważny aktor... "Nie wiem jaki jestem, ale cierpię, gdy mnie deformują... Wbrew wszystkiemu chcę być sobą". /Witold Gombrowicz/ Jako lekka, niezobowiązująca lektura, książka będzie znakomitym towarzystwem. Polecam czytać ją we fragmentach, nie wiem, czy czytanie jej cięgiem, tak jak powieść, nie spowoduje uczucia przesytu aktorskim rodzeństwem. Te ich braterskie wymiany zdań mogą spowodować, że odczujemy nadmiar Grabowskich w Grabowskich…
landrynkowa - awatar landrynkowa
oceniła na62 lata temu
Gajos Elżbieta Baniewicz
Gajos
Elżbieta Baniewicz
Konstantin Stanisławski mówił o takich ludziach, że należą do aktorów, którzy lubią sztukę w sobie, a nie siebie w sztuce. Tacy byli i pewnie będą – najwięksi. Taki jest Janusz Gajos. Aktor, który nie eksponuje nachalnie swoich warsztatowych możliwości, raczej stosuje je powściągliwie, w myśl zasady: lepiej nie dograć, niż przegrać. Nie eksponuje też siebie w roli, nie nagina postaci do swojej osobowości, tylko absolutnie podporządkowuje jej charakterowi swoje zachowania.  Nie raz udowodnił, że jest w stanie zagrać wszystko: „prymitywa i zagubionego inteligenta, prostaka i subtelnego intelektualistę, wspaniałego króla i kanalię, bandytę i szlachetnego zwykłego człowieka, schizofrenika i świętego, księdza i pederastę – wszystko, każdą postać”. Gajos wierzy w sztukę metamorfozy, a jego naczelnym dążeniem od lat pozostaje uwiarygodnienie przedstawianego przez niego człowieka. Głośno mówi o tym, że nie traktuje aktorstwa jako specjalnej misji, jako posłannictwa społecznego. Uważa je raczej za zestaw rzemieślniczych umiejętności, które czasem stają się sztuką i znaczą więcej niż tylko sprawnie wykonane zadanie.  O nim samym, o „Gajosie prywatnym” trudno zaś powiedzieć cokolwiek, poza tym, że wydaje się być skromny, pracowity i przyzwoity. I wystarczy, w dzisiejszym świecie to i tak aż nadto. P. S. „Niedzielnych czytelników” niech nie zmyli mnogość obrazków w tej publikacji. ;) To nie jest książka dla wielbicieli komeraży i wątpliwej klasy smaczków towarzyskich. Plotkarze, sensaci i poszukiwacze zakulisowych ciekawostek mogą tę pozycję omijać szerokim łukiem. Miłośnicy rozbudowanych analiz warsztatowych, teatralnych recenzji oraz szeroko pojętych intelektualnych dyskusji będą zaś w pełni usatysfakcjonowani.
Mignatka - awatar Mignatka
oceniła na77 miesięcy temu
Pierwsza woda po Kisielu. Historie rodzinne Jerzy Kisielewski
Pierwsza woda po Kisielu. Historie rodzinne
Jerzy Kisielewski
Bardzo lekka i przyjemna książka autorstwa Jerzego Kisielewskiego poświęcona jego ojcu, słynnemu Stefanowi Kisielewskiemu, zaskakuje ciepłem i humorem. Kisiel był znanym felietonistą i komentatorem życia w okresie PRL, a jego dystans, inteligencja i cięty dowcip pozwalały trafnie i z wdziękiem opisywać trudną, siermiężną rzeczywistość tamtych czasów. Najwięcej miejsca w książce zajmują historie związane z ich domem rodzinnym – autor świetnie pokazuje relacje ojca i matki, napięcia codziennego życia, a przede wszystkim rolę Stefana Kisielewskiego w wychowaniu dzieci. Szczególnie podobało mi się podkreślanie przez syna poglądów ojca na temat wychowania: dzieci nie muszą być grzeczne, lecz powinny mieć własne zdanie, potrafić je wyrażać, poznawać siebie i świat, uczyć się na błędach. To podejście jest mi bardzo bliskie – i choć nie zawsze spotyka się z aprobatą dalszej rodziny, uważam je za program niezwykle wartościowy. Książka stanowi świetny portret epoki PRL, ale przede wszystkim pokazuje życie kulturalne i towarzyskie Krakowa, Warszawy, gór i morza. Fascynujące są wspomnienia młodego chłopaka, który miał okazję obserwować wielkich intelektualistów tamtych czasów – zachował wiele portretów i anegdot, które przetrwały do dziś. Jest to opowieść o pewnej inteligenckiej rodzinie, dla której prawda, szczerość i szacunek były o wiele ważniejsze niż doczesne splendory, tytuły i gratyfikacje pieniężne.
Arek - awatar Arek
ocenił na61 miesiąc temu
Oczko się odlepiło temu misiu… Biografia Stanisława Barei Maciej Replewicz
Oczko się odlepiło temu misiu… Biografia Stanisława Barei
Maciej Replewicz
Biografia Stanisława Barei pióra Macieja Replewicza, to nie tylko życie i twórczość znakomitego, dziś już kultowego reżysera. Głównego bohatera książki poznajemy przede wszystkim poprzez opowieści o jego filmach, które na stałe weszły do kanonu polskiej komedii. Przy okazji zagłębiamy się w kulisy powstawania dzieł Barei, anegdoty o aktorach jego filmów i szczegóły przepychanek z cenzurą. A nad całością jak dziadowski słomiany miś, któremu się oczko odlepiło, wisi szara i beznadziejna, ale miejscami komiczna rzeczywistość PRL. W książce cały czas czuć charakter nie tylko niedorzecznego PRL, ale również państwa zakazów i niewoli. Widać to szczególnie w rozdziale o serialu Alternatywy 4, podczas kręcenia którego gen. Jaruzelski spacyfikował Solidarność i wprowadził stan wojenny. Paradoks polegał na tym, że serial pełen fragmentów jawnie wykpiwających komunę, jako jedyny (lub jeden z nielicznych) był cały czas kręcony po 13 grudnia 1981 roku. Niech kręci, w razie czego trafi na półki – myśleli decydenci. Ta książka to również szerokie tło przedstawiające polską historię doby PRL. Recenzowaną pracę czyta się znakomicie. Opowieść o życiu reżysera wciąga, a wycieczki autora do tematów zbieżnych oraz ukazane anegdoty, tylko wzmacniają satysfakcję z lektury. Książkę Macieja Replewicza można czytać w każdym miejscu i w każdych warunkach. Podczas lektury przypominają się znakomite filmowe wątki, a książka Oczko się odlepiło… skłania czytelnika do jeszcze jednego, dokładnego obejrzenia wszystkich filmów Barei. (https://historia.org.pl/2015/12/01/oczko-sie-odlepilo-temu-misiu-biografia-stanislawa-barei-m-replewicz-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na91 rok temu
Niemen. Czas jak rzeka Marek Gaszyński
Niemen. Czas jak rzeka
Marek Gaszyński
Marek Gaszyński "Niemen. Czas jak rzeka" Oficjalnie kończę dziś na jakiś czas cykl biograficzny. I w to dobrym stylu, bowiem za sprawą historii życiowej Czesława Niemena. Czyńmy więc, co potrzeba. Zacznę może od strony technicznej książki. Jej duży format i bogactwo fotografii, okładek płyt, plakatów koncertowych, autografów i innych materiałów zdecydowanie ubogaca tę opowieść. Teksty piosenek i biograficznie uporządkowane rozdziału ujednolicają treść i wprowadzają swoisty ład. Czesław Wydrzycki. Polak pochodzący ze Starych Wasiliszek, które kiedyś należały do Polski, a potem do Białorusi. Osobowość barwna, nieustępliwa, podążająca nieustannie ścieżką przez siebie obraną. Jedynym jego nałogiem i motorem życiowym była miłość do... muzyki. Poświęcił jej całą swoją egzystencję, często będąc narażonym na artystyczne szarpaniny, szyderstwo, śmiech, niezrozumienie. Z książki wypływa obraz Niemena jako osoby o szerokich horyzontach muzycznych, nie ograniczającego się do jednego stylu, za co również musiał ponosić konsekwencje. Czerpał inspirację z folkowych piosenek ludowych, big-beatu, jazzu, rock'n'rolla, elektroniki, pieśni liturgicznych... Hipnotyzował, elektryzował, zawsze walczył o siebie. Jednak cena jaką przypłacił za swoją indywidualność nie była sprawiedliwa. Z pewnością wyprzedzał epokę, nie szufladkował się, chciał zaprezentować całe spektrum swojego muzycznego widnokręgu, czego nie pojmowali na pewno nastawieni na komercję słuchacze. Wszystko bez wątpienia jest ujęte zgrabnie i przystępnie, wywiady z muzykami, którzy mieli okazję współpracować z Niemenem, fragmenty recenzji, wyniki konkursów. Jednakże... czegoś mi zabrakło. Nie jest to, aż tak barwna i wciągająca opowieść. Raczej nastawiona jest na rzetelne przedstawienie faktów bez jakichś udziwnień, czy wnoszenia wzniosłych epitafiów. Dużo tu dat, nazwisk, miejsc i czasem można zatonąć w tym gąszczu. Jednak warto wśród tego całego pozornego chaosu zbudować sobie samemu postać wielkiego Czesława Wydrzyckiego i wyłowić esencję. Wnioski: treściwy i porządny zapis życia i twórczości Niemena od najwcześniejszych lat. Obserwujemy jak krok po kroku dążył do tego, aby ofiarować słuchaczom całego siebie, bez ozdobników. Publiczność jednak nie zawsze mogła znieść ten martyrologiczny muzyczny portret... Ocena: 7/10. Recenzja ukazała się w 2011 r. na moim blogu: https://www.photoblog.pl/poczytelnia/100076463/58.html
Pani Akne - awatar Pani Akne
ocenił na711 miesięcy temu
Niechętnie o sobie Stanisław Mikulski
Niechętnie o sobie
Stanisław Mikulski
Bardzo interesująca książka przybliżająca nam życie Stanisława Mikulskiego, filmowego Klossa, chociaż oczywiście nie tylko Klossa. Wypowiedzi bohatera książki prezentują wysoką kulturę słowa i takt. Aktor nie rzuca nazwiskami, nie pluje na nikogo, jak to często czynią niektórzy twórcy wywiadów i dziennikarze. Mam wrażenie, że są to wypowiedzi w pełni szczere, aktor niczego nie ubarwia, a już zwłaszcza nie koloryzuje siebie. Opowiada raczej swoje refleksje i przeżycia, a nie zawsze były one radosne. Ukazuje się nam człowiek pełen ciepła, dystansu do siebie, pokory. Stanisław Mikulski osiągnął niebywały sukces rolą w "Stawce większej niż życie". Zapewne wtedy nie zdawał sobie sprawy, jaką cenę przyjdzie mu za to zapłacić. Mam na myśli nie tylko zaszufladkowanie jako aktora, lecz także nagłe "odkrycia" różnych pismaków, dokonywane już w III RP, że przecież J-23 był nie oficerem polskiego wywiadu, lecz radzieckiego... W ten oto sposób chciano zdyskredytować nie tylko aktora, ale cały serial. A czynili to często ci, którzy w okresie PRL nosili jeszcze pieluchy. Na szczęście serial się obronił, bo Klossa kochały miliony widzów i żaden nawiedzony pismak nie był w stanie tego przekreślić. Przy okazji, czytając tę książkę mamy okazję uzmysłowić sobie, jakie były postawy wielu aktorów, jego kolegów po fachu, którzy z wielkim zachwytem gorliwie korzystali z różnych bonusów i przywilejów dawanych im przez władze PRL, brali mieszkania poza kolejką, talony na samochody, wyjeżdżali na koszt państwa zagranicę, a potem nagle w 1981 roku, w okresie karnawału "Solidarności" stali się czołowymi "bojownikami o wolność i niezależność". A były to nazwiska znane z pierwszych stron gazet. Przy okazji nie mieli skrupułów, by Stanisława Mikulskiego wdeptać w glebę tylko za to, że nie zachował się jak chorągiewka, że pozostał wierny swoim poglądom. Może o nich warto by napisać? Jak ja, znany aktor z gorliwego sługusa komuny stałem się w ciągu paru dni gorącym wyznawcą "Solidarności"... Tylko kto się teraz do tego przyzna? Bardzo cieszę się, że ta książka ukazała się, że Stanisław Mikulski pozostawił ją po sobie. Dzięki niej możemy dowiedzieć się o Nim więcej. Cieszę się również, że pod koniec życia poznał swą miłość, że tych lat nie spędził w samotności, jak np. Marek Perepeczko. Polecam!
Master - awatar Master
ocenił na93 miesiące temu

Cytaty z książki Byłem gitarzystą Niemena

Więcej
Tomasz Jaśkiewicz Byłem gitarzystą Niemena Zobacz więcej
Tomasz Jaśkiewicz Byłem gitarzystą Niemena Zobacz więcej
Więcej