Spokojnie, to nie inwazja

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-06-06
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-06-06
- Liczba stron:
- 341
- Czas czytania
- 5 godz. 41 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378561163
W życiu każdego człowieka są takie chwile, kiedy czuje, że czas coś zmienić.
Niektórzy czekają, aż im przejdzie.
Inni pakują samobieżne walizki i ruszają w podróż przez galaktykę - tak postąpiły znudzone monotonią uciekających dni mieszkanki ekskluzywnego ośrodka `Kwietne Ogrody` z planety Kholoma.
Nie było to łatwe. A to, co działo się później, zmusiłoby niejednego poszukiwacza przygód do wycofania się na z góry upatrzony wygodny fotel.
Wystarczyła jednak odrobina uporu, szczypta szczęścia i nieco irytująco pozytywnego myślenia, żeby dokonać niemożliwego.
W wyprawie bierze też udział przyjazny asystent Steve, który chyba wolałby być w zupełnie innym miejscu, innym czasie i innym towarzystwie. Niestety, nie ma zbyt wiele do powiedzenia, odkąd funkcję kapitana statku ratunkowego Zenith-6 objęła leciwa amatorka wysokoprocentowych trunków.
Powieść (debiut autorki) zdobyła trzecie miejsce w konkursie literackim "Szlachetne Słowo 2010" wydawnictwa Verbum Nobile.
Kup Spokojnie, to nie inwazja w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Spokojnie, to nie inwazja
Poznaj innych czytelników
26 użytkowników ma tytuł Spokojnie, to nie inwazja na półkach głównych- Chcę przeczytać 13
- Przeczytane 11
- Teraz czytam 2
- Posiadam 4
- Współpraca recenzencka 1
- PILNE 1
- E-book 1
- Domowa biblioteczka 1
- Pomysły 1
























OPINIE i DYSKUSJE o książce Spokojnie, to nie inwazja
Sci-fi z bardzo oryginalną załogą. Może zdradzę iż najmłodsza z bohaterek to stuletnia kobieta. Chyba nie muszę mówić, że medyna jest na wysokim poziomie. Kobiety opuszczają ośrodek spokojnej starości "Kwietne Ogrody", gdzie przytłacza ich monotonia i wszechogarniająca nuda. Postanawiają zatem zabrać statek i wyruszyć w podróż po swoich rodzinnych planetach. Książka jest bardzo interesującym przedstawicielem tak zwanej "opowieści drogi"z kilkoma innymi elementami. Trochę brakuję mi w książce większego opisu planet oraz poszczególnych elementów historii ludzi tam mieszkających. Są one pokazane z relacji jej mieszkanek a one nie wiedzą wszystkich rzeczy. Nie jest to wada lecz mała rysa na tle ogółu. Ważną rolę stanowi statek którym nasze bohaterki lecą, nie chciałbym zabierać Wam przyjemności odkrywania jej, jednak mogę zdradzić iż były momenty w których przybijałem mu metaforyczną piątkę
Sci-fi z bardzo oryginalną załogą. Może zdradzę iż najmłodsza z bohaterek to stuletnia kobieta. Chyba nie muszę mówić, że medyna jest na wysokim poziomie. Kobiety opuszczają ośrodek spokojnej starości "Kwietne Ogrody", gdzie przytłacza ich monotonia i wszechogarniająca nuda. Postanawiają zatem zabrać statek i wyruszyć w podróż po swoich rodzinnych planetach. Książka jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzygody wiekowych pensjonariuszek przyszłościowego Domu Spokojnej Starości na równie wiekowym statku, sterowanym przez inteligentny, obdarzony intuicją i zdolnością empatii (w stosunku do staruszek rzecz jasna) mózg elektronowy. Do tego mózg ma instynkt samozachowawczy, bo doskonale wie, że jak go złapią to zezłomują. Innymi słowy geriatryk w kosmosie, ale jaki.
Dowcipny, zabawny, niebanalnie ujęty temat rozrachunku z przeszłością i próby naprawienia błędów. Przy okazji panie stwierdzają, że niektóre z nich już stały się legendarnym postrachem młodszych roczników.
Przygody wiekowych pensjonariuszek przyszłościowego Domu Spokojnej Starości na równie wiekowym statku, sterowanym przez inteligentny, obdarzony intuicją i zdolnością empatii (w stosunku do staruszek rzecz jasna) mózg elektronowy. Do tego mózg ma instynkt samozachowawczy, bo doskonale wie, że jak go złapią to zezłomują. Innymi słowy geriatryk w kosmosie, ale jaki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDowcipny,...
Anna Helena Kubiak na plan pierwszy wysunęła aż siedem bohaterek. Podczas gry w ruletkę z losem na terenie „Kwietnych Ogrodów”, powzięły na przekór wszystkiemu i wszystkim, szalone plany odwiedzin planet.
Eleonora – 106-letnia kobieta otwiera pochód żądnych przygód babć, siły czerpiąc przede wszystkim z zawartości piersiówki, skrzętnie ukrytej w jednej z niezliczonych kieszeni beżowego płaszcza. W ślad za nią podążają:
Sandra – pięciokrotnie zamężna, matka niewdzięcznej Soni, teściowa Atera. Inspektor w jednej z firm. Jej silna osobowość i uszczypliwość sprawiły, że według obiegowej opinii, „bałby się jej nawet diabeł”. W toku akcji „miss złośliwości” decyduje się pokazać głęboko skrywane, drugie oblicze.
Xana – wdowa, która na domiar złego straciła także syna. Babcia Andreasa, męża Michanu. Kiedyś projektowała wynalazki na przykład miejskie tryskawki. Po latach czuje się dobrze ze śrubokrętem w dłoni i… za sterami statku, licencję pilota kategorii M uzyskując po dziewięciu nieudanych próbach. Miała słabość do kosmitów.
Lamara – w młodości zwyciężczyni telewizyjnego show zatytułowanego „Czym skorupka za młodu”, matka Roda i Wana, teściowa Rosy, babcia Elmera. Cechowały ją pewność siebie i dystans do rzeczywistości.
Florence – w przeszłości porzucona przez Ravola, trzecioplanowa aktorka wytwórni Real Pictures, z powodu zawodu miłosnego nie zdecydowała się na założenie rodziny. Dbająca o cerę właścicielka udzielającego rad krawata.
Oretta – lata młodości upłynęły jej na agenturze pod wodzą Protektorów Kongregacji, którzy za zasługi przyznali jej najwyższe odznaczenie, czyli „Diamentowe Skrzydła”, a zarazem założyli ściśle tajne akta osobowe. Jednak niczego nie pamięta, bowiem zmaga się ze sklerozą.
Na końcu sędziwej kolejki bohaterek plasuje się Mida – najmłodsza z babć, święcie przekonana, że „Dzień bez batona jest dniem straconym”. Była właścicielka dobrze prosperującej firmy, sfrustrowana z powodu narastających problemów zdrowotnych.
Niniejsza charakterystyka babć sprawiła, że bardzo je polubiłam, co więcej – odnalazłam pośród cech załogantek te, które mogłabym przypisać sobie. Moje subiektywne odczucia do pewnego stopnia podzielił Steve – przyjazny asystent, wiernie towarzyszący bohaterkom w ich planetarnych wojażach, podobnych do tych, które odbył Mały Książę Antoine’a de Saint-Exupéry’ego, choć zarazem zupełnie różnych. Królowe Życia zapragnęły bowiem udać się z niezapowiedzianą wizytą do swoich bliskich mieszkających na: Lermon, Makuurumie, Amdenie, Voluandzie, Urmis, Akwii i Ooiko.
Anna Helena Kubiak wysłała bohaterki w podróż pełną fantastycznych przygód obfitujących w zabawne sytuacje, jak choćby tę, gdzie omyłkowo wzięto je za duchy, przez co jedna z wypraw „była raczej nawiedzeniem” – z drugiej strony, pociągających za sobą wiele niebezpieczeństw, zmuszających leciwe staruszki do wykazania się refleksem w celu ratowania statku z różnorakich opresji.
Pisarka ponad wszelką wątpliwość wykazała się literackim polotem okraszonym sporą dawką humoru, ale co istotniejsze – między wierszami, przystępnym w odbiorze językiem, zwróciła uwagę czytelnika na bolączki nękające współczesny świat: począwszy od kontaktów międzyludzkich odbywających się w dużej mierze przy pomocy sieci, poprzez zapaść demograficzną, konflikty, podziały, na rywalizacji o surowce naturalne skończywszy.
Dlatego tak ważne jest, byśmy każdego dnia podejmowali próbę zmian świata na lepsze. Zmiany te, choć niełatwe – są możliwe do zrealizowania, gdy możemy liczyć na pomoc i wsparcie, zwłaszcza ze strony najbliższych. Wtedy świat gotów stanąć przed nami otworem, tak jak miało to miejsce w przypadku Eleonory, Sandry, Xany, Lamary, Flore, Oretty i Midy. Babcie, niczym „palce jednej ręki” i jak „zwariowana rodzina stanowiąca najważniejszą przystań każdego statku”, zawsze podróżowały razem. Warto w tej podróży im towarzyszyć, by dotrzeć tam, gdzie w czasie trwania ziemskiej wędrówki, zupełnie nam nie po drodze…
Cała opinia na stronie: http://pieninyinfo.pl/kultura/zycie-zaczyna-sie-po-setce-spokojnie-to-nie-inwazja-anny-heleny-kubiak-recencja-iwony-niezgody-5556
Anna Helena Kubiak na plan pierwszy wysunęła aż siedem bohaterek. Podczas gry w ruletkę z losem na terenie „Kwietnych Ogrodów”, powzięły na przekór wszystkiemu i wszystkim, szalone plany odwiedzin planet.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEleonora – 106-letnia kobieta otwiera pochód żądnych przygód babć, siły czerpiąc przede wszystkim z zawartości piersiówki, skrzętnie ukrytej w jednej z niezliczonych...
Nie będę ukrywał, że trochę gwiazdek dodałem z sympatii dla autorki, ale niewiele. To niezła książka: zabawna, niebanalna, inna. Lepsza od wielu mocno promowanych. Warto ją kupić i pośmiać się z przygód staruszek w kosmosie. Może jest kilka rzeczy, do których mógłbym się przyczepić, ale książka jest "jakaś". Jest wyrazista, napisana lekko. Jeśli ktoś chciałby odkryć autora spoza grupy promowanych, to jest to dobry wybór. Polecam.
Nie będę ukrywał, że trochę gwiazdek dodałem z sympatii dla autorki, ale niewiele. To niezła książka: zabawna, niebanalna, inna. Lepsza od wielu mocno promowanych. Warto ją kupić i pośmiać się z przygód staruszek w kosmosie. Może jest kilka rzeczy, do których mógłbym się przyczepić, ale książka jest "jakaś". Jest wyrazista, napisana lekko. Jeśli ktoś chciałby odkryć autora...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to