Nawałnica mieczy: Stal i śnieg

Okładka książki Nawałnica mieczy: Stal i śnieg autorstwa George R.R. Martin
Okładka książki Nawałnica mieczy: Stal i śnieg autorstwa George R.R. Martin
George R.R. Martin Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: Pieśń Lodu i Ognia (tom 3.1) fantasy, science fiction
731 str. 12 godz. 11 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Pieśń Lodu i Ognia (tom 3.1)
Tytuł oryginału:
A Storm of Swords: Steel and Snow
Data wydania:
2013-04-02
Data 1. wyd. pol.:
2013-04-02
Liczba stron:
731
Czas czytania
12 godz. 11 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377852101
Tłumacz:
Michał Jakuszewski
Siedem królestw rozdarła krwawa wojna, a zima zbliża się niczym rozwścieczona bestia. Ludzie z Nocnej Straży przygotowują się na spotkanie z wielkim chłodem i żywymi trupami, które mu towarzyszą. Do inwazji na północ, której świeżo wykutą koronę nosi Robb Stark, szykuje się jednak horda głodnych, dzikich ludzi władających magią nawiedzanego pustkowia. Siostry Robba zaginęły, nie żyją albo w każdej chwili mogą zginąć na rozkaz króla Joffreya z rodu Lannisterów. A za morzem ostatnia z Targaryenów wychowuje smoki, które wykluły się na pogrzebowym stosie jej męża, gotowa pomścić śmierć ojca, ostatniego ze smoczych królów zasiadających na Żelaznym Tronie.
Średnia ocen
8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nawałnica mieczy: Stal i śnieg w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nawałnica mieczy: Stal i śnieg



840 840

Oceny książki Nawałnica mieczy: Stal i śnieg

Średnia ocen
8,4 / 10
15139 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nawałnica mieczy: Stal i śnieg

avatar
71
71

Na półkach:

W porównaniu z wcześniejszymi tomami, na razie nie czuje tej magii.
Sytuacja w większości miejsc jest dosyć stabilna, a na piedestał wychodzi temat tego co dzieje się za murem. Na razie nie doszło do żadnej większej potyczki czy switcha fabularnego, ale to nadal pieśń lodu i ognia, ja się nie martwię o finał.
Postać ogara wybitna.

W porównaniu z wcześniejszymi tomami, na razie nie czuje tej magii.
Sytuacja w większości miejsc jest dosyć stabilna, a na piedestał wychodzi temat tego co dzieje się za murem. Na razie nie doszło do żadnej większej potyczki czy switcha fabularnego, ale to nadal pieśń lodu i ognia, ja się nie martwię o finał.
Postać ogara wybitna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1643
1612

Na półkach:

Kocham Grę o Tron, ach kocham! Najpierw widziałam serial, potem zaczęłam czytać, jestem fanką obu, uważam, że są genialne w swojej dziedzinie. To normalne, że postaci wyobrażam sobie tak, jak aktorów, to chyba nieuniknione, ale w niczym mi to nie przeszkadza. Może tylko Tyriona widzę nieco inaczej, w książce jest przedstawiony jako wyjątkowo szkaradny, o 2 różnych oczach. Podoba mi się, że to że wydarzenia nie są po kolei, w sensie w serialu leciały innym torem, przeplatały się inaczej, ale w niczym to nie przeszkadza, ba, nawet mi się podoba, bo nie do końca wiem, czego się spodziewać. Serial zaczęłam oglądać kilkanaście lat temu, więc też wielu rzeczy nie pamiętam.
Niektóre kultowe sceny z serialu nie są aż takie spektakularne w książce (kupno nieskalanych i sprzedaż smoka przez Daenerys),a inne wywołują ciarki w książce, w filmie ich nawet nie liźnięto (ciekawa relacje Królobójcy i Brien z Tartu, strumień świadomości Jamiego i jego zmieniający się do niej stosunek). Tyrion jak zawsze dostarcza czytelnikowi wiele śmiechu i to takiej inteligentnej rozrywki na poziomie, nie infantylnego poczucia humoru. Jego taktyczne rozważania zawsze przypominają mi prozę Ziemiańskiego. Sansa jest Sansą, sukienki, bale, rycerze; Arya jest Aryą, miecze, bójki, zemsta, działanie. Lady Catelyn Stark zyskuje emocjonalne oblicze, wcześniej była bardzo silną kobietą, wyłącznie, obecnie jest kobietą sprawczą, ale też kochającą i rozumiejącą matką i córką. Królobójca zostaje ukazany nie tylko jako kochanek, ale też jako kochający partner, to nie pożądanie nim rządzi, a prawdziwe uczucie. A propos pożądania, mamy ciekawe smaczki, nie zauważyłam ich w serialu, ale mogę tego nie pamiętać, nie będę spoilerować, ale zachęcam do czytania, bo między tymi bohaterami to akurat nie pamiętam żadnej "akcji", ani trochę! Nic wulgarnego, ale lubię bezpośredniość Martina. Kutasy to kutasy, a nie falujące fallusy. Wilgoć między nogami to prostu wilgoć między nogami, a nie "wodospady rozkoszy" czy inne badziewie. Ludzie u Martina pożądają, kochają, odpuszczają, walczą o przetrwanie, upadają się i podnoszą, są tacy sami jak wszyscy inni, być może dlatego tak ich kochamy? Obok Wiedźmina i Achai i to mój ulubiony świat fantasy, moja wielka trójca. To się nie zmienia i wątpię, żeby się kiedykolwiek zmieniło, ale, nigdy nie mów nigdy.
Kocham to, że pisarz nie pisze raczej "konie", tylko "koniki", rozczula mnie to.
Ion Snow dostaje swój wątek romantyczny, ale nie mogę powiedzieć, żeby był szalenie porywający. W ogóle Ion w tym tomie nie jest jakiś szałowy. Za to Bran zaczyna być, zaczyna mieć znaczenie.

Cóż mogę rzec, czeka już na mnie kolejny tom, który rozpoczynam z wypiekami!


Wyzwanie czytelnicze LC marzec 2026: Przeczytam książkę, na podstawie której powstał film lub serial

Kocham Grę o Tron, ach kocham! Najpierw widziałam serial, potem zaczęłam czytać, jestem fanką obu, uważam, że są genialne w swojej dziedzinie. To normalne, że postaci wyobrażam sobie tak, jak aktorów, to chyba nieuniknione, ale w niczym mi to nie przeszkadza. Może tylko Tyriona widzę nieco inaczej, w książce jest przedstawiony jako wyjątkowo szkaradny, o 2 różnych oczach....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
143
138

Na półkach:

Autor pisze z realizmem, poraża mrocznym klimatem, co dziwne to trochę połączenie realizmu i fantasy, daje nan ciekawą mieszankę "fantasy realistyczne". Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.

Autor pisze z realizmem, poraża mrocznym klimatem, co dziwne to trochę połączenie realizmu i fantasy, daje nan ciekawą mieszankę "fantasy realistyczne". Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

41592 użytkowników ma tytuł Nawałnica mieczy: Stal i śnieg na półkach głównych
  • 33 446
  • 7 670
  • 476
12588 użytkowników ma tytuł Nawałnica mieczy: Stal i śnieg na półkach dodatkowych
  • 7 939
  • 2 456
  • 697
  • 511
  • 451
  • 268
  • 266

Tagi i tematy do książki Nawałnica mieczy: Stal i śnieg

Inne książki autora

George R.R. Martin
George R.R. Martin
Pisarz, twórca science fiction i fantasy, zarówno opowiadań jak i powieści, wielokrotny zdobywca nagród Nebula i Hugo oraz wielu innych (World Fantasy Award, Bram Stoker Award, Locus Award). Początkowo publikował pod nazwiskiem pozbawionym dwóch „R”, które dołączył, gdy zaczęto go mylić z menedżerem The Beatles. Jego utwory przetłumaczono na 14 języków, w tym polski. Jest autorem popularnej sagi fantasy „Pieśń Lodu i Ognia”, na której oparto serial i grę fabularną. Na podstawie jego innych prac nakręcono kilka filmów i odcinków serii telewizyjnych („Remembering Melody”, 1984; „Nightflyers”, 1987; „Sandkings”, 1995). Współpracował także przy tworzeniu różnych projektów telewizyjnych („Strefa mroku”, „Beauty and the Beast”, „Doorways”, itp.).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Władca Pierścieni J.R.R. Tolkien
Władca Pierścieni
J.R.R. Tolkien
Ponieważ jestem ojcem moich córek, zachęcam je łamane zmuszam do zapoznawania się z moimi fenomenami kulturowymi, dzięki którym stałem się takim człowiekiem jakim się stałem (to jest doprawdy banał, wystarczy tysiąc razy zobaczyć bambi disneya i tysiąc razy gwiezdne wojny, i bumc, ja). Dziewczyny potrafią poprawnie wymienić wszystkich x-menów z co ważniejszych składów (na spin offy też przyjdzie pora),wiedzą który trans formers jest który, jak się nazywają żółwie ninja, i całkiem nieźle potrafią zidentyfikować dwadzieścia statków kosmicznych, od uss enterprise po tie interceptora. Lubię im sprzedawać te moje bzdury i patrzeć jak im się zapalają oczy, mogę wtedy trochę przeżyć jeszcze raz ten pierwszy raz, a przecież pierwszy raz tak naprawdę można przeżyć tylko jeden raz. Kupiłem niedawno taki niemożliwy zestaw planszowych gier fabularno- fantastycznych, jako pisklę tak właśnie wyobrażałem sobie ostateczny etap ewolucji wszechświata. Pomyślałem: sprzedam im Tolkiena. To się może wciągną i tym lepiej im wejdzie wcielanie się w druidki i zabójczynie, do czego być może nigdy nie dojdzie. No i zaczęliśmy czytać razem. Wróć. Najpierw przeszedłem ze trzy fora fantastyczne na których ludzie wyzywali się od najpodlejszych kłócą się, czy Łoziński czy Skibniewska. Mam kolosalny sentyment do Skibniewskiej, ale nie jestem głuchy na rozsądne słowa. Wziąłem Łozińskiego. Niech mnie Elendil bije! Jakie to jest naprawdę bez przesady niezaprzeczalnie wspaniałe. Jak to jest dobrze napisane. Jaki jęk się wydobył z gardeł kiedy w Morii, czy ktoś jeszcze nie wie co w morii? Może ktoś tu trafi przed lekturą, niech wie, że w Morii, och, jej, w tej morii. Więc jęk się wydobył spod kołdry. W Lothorien obydwie mendki zastygły w takim złocistym beztrwaniu, a może mi się tylko tak wydawało. Nad Anduiną przywarły do dna łodzi. Przejął je trupim chłodem upiór z kurhanów. Tylko, ten Boromir, tatko, wszystko jest w porządku z tym Boromirem? Nie wiem, córko, nie wiem. Zobaczy się gdzieś koło Amon Hel. Dziękuję moim córkom, jeżeli kiedykolwiek to przeczytają, ale pewnie nie, za to że sobie to przeżyłem jeszcze raz, a teraz wam o tym opowiadam w gospodzie "pod rozbrykanym kuckiem". A, tłumaczenie. No więc, Łazik jest dla mnie nadal dziwny, też dziwi maniera tłumaczenia niektórych nazwisk a niektórych nie, ja bym wszystko zostawił, z drugiej strony, ja bym tego w ogóle nie tłumaczył, bo to jest pięknie napisane. Ale , z całym szacunkiem dla moich pięknych wspomnień, tłumaczenie Łozińskiego jest bezapelacyjnie lepsze, a ile lepsze to się przekonałem jak kiedyś w aucie polecał audiobook w tłumaczeniu Skibniewskiej właśnie. No, podyskutowali, ale prawda jest z nami. A teraz zjeżdżam poczytać jak ten Frodo to jednak do tego mordoru lezie zamiast do minas tirith, kto to widział, co to będzie, że tego Sama ma chociaż, tyle dobrego.
iHS - awatar iHS
ocenił na1016 dni temu
Dzieci Húrina J.R.R. Tolkien
Dzieci Húrina
J.R.R. Tolkien Christopher Tolkien
Przeczytałam, żeby się upewnić, że dobrze wszystko zrozumiałam z angielskiego audiobooka. Większość na szczęście zrozumiane, parę fragmentów jednak warto było doczytać po polsku, zwłaszcza te dot. konotacji rodzinnych, geografii i trochę topologii. Odnośnie do samej treści to dość niedawno słuchałam tej opowieści i miałam ją na świeżo, a jednak i tak zdołała mnie w pewnym momencie wciągnąć. Fascynujące w sumie. Wiadomo, że podobała mi się przygodowość tej historii i sama akcja znów mnie zaciekawiła, ale też znów niesamowitym doświadczeniem było dla mnie obserwowanie ile razy Turin, ale też i Morwena i Nienor mogli wyrwać się klątwie Morgotha, a na drodze stawała im wtedy wyłącznie własna duma, pycha, upór, gniew czy po prostu głupie nieprzemyślane decyzje i dalsze trwanie w nich, zamiast ich porzucenie zawczasu. Naprawdę, bardzo dużo razy byłam zła na jedno, drugie, trzecie albo na wszystkich na raz. Faktycznie w ich nieszczęściu był ogrom złej woli Morgotha oraz złego przypadku, ale było też parę takich punktów zwrotnych, w których mieli wolną wolę i inne decyzje podjęte w tych momentach pomogłyby zboczyć ze ścieżki zguby i całkowicie uwolnić wszystkich od cierpienia. Byłam na nich zła (chyba na Morwenę najbardziej - co za uparte, zadufane, oschłe i zimne babsko; serio poczciwe chłopy lubią se dobierać takie kobity) i bardzo żałowałam ich losu, ale nie mogę zaprzeczyć, że obserwowanie, jak pęta przeznaczenia i klątwy coraz bardziej się wokół Turina zaciskają - które wydarzenia sprawiają, że jest kim jest i które decyzje powodują, że coraz bardziej nie ma odwrotu, było dla mnie niezwykle interesujące. Świetnie poprowadzony motyw. Z innej beczki, słucham teraz Silmarillionu i akurat jestem na początku historii Berena i Luthien i teraz widzę, jak Turin był do niego podobny i niepodobny jednocześnie. Widać, że jest coś więcej w tym chłopaku, ale też widać, że jest bardziej narwany, gniewny, dumny i faktycznie naznaczony jakimś cieniem. Z drugiej strony jego skłonność do współczucia i odczuwania żalu nad losem innych zawsze sprawiała, że miękło mi serce. Zaczynam też teraz rozumieć, dlaczego historia Berena i Luthien tak mocno działała na wyobraźnię elfich panien w czasach Turina i dlaczego same marzyły i takiej miłości i romantycznie szukały Berena w Turinie. Nie wiem czy wspomniałam poprzednio, ale uwielbiam postać Belega, jego oddanie Turinowi i wierną przyjaźń, jaką mu okazywał. To mój ulubiony bohater w tej historii. I znów mnie bardzo wzruszył jeden fragment, którego nie będę tu spojlerować. Po prostu bardzo mocno mi było żal w tamtym momencie. Jedyne, co w sumie nie wiem czy to jest wadą czy to po prostu taki styl, są samospojlerujące tytuły rozdziałów. No serio: "Upadek jakiegoś miasta", "Śmierć tego i tamtego" xD w sumie nie wiem, czy to mnie bardziej irytuje, czy śmieszy, czy może jednak jest w tym jakiś klimacik opowieści o baśniowości. Ewentualnie jest to przypadek "Granicy" Nałkowskiej, że wiemy, co się stanie na końcu i pozostaje czytelnikowi tylko usiąść wygodnie w fotelu i obserwować, jak do tego doszło. Wiem, że gdy pierwszy raz zapoznawałam się z tą historią jeszcze w audiobooku, to jechałam autem i wtedy usłyszałam przeczytane głosem sir Christophera Lee : "Chapter nine. The death of XXX" i sir Christopher czytał dalej, a ja go zagłuszałam krzycząc: "Nieeeeeeeeeeeeee..." przez pół minuty. Straszne. Dobrze, że nie stałam wtedy w korku i inni ludzie tego nie widzieli i nie słyszeli. Pomyśleliby, że już całkiem zwariowała od tych wiecznych remontów dróg. Książkę polecam mocno. Powinni zacząć ekranizować historie z Silmarillionu takie jak ta, a nie kolejne popłuczyny po Władcy Pierścieni oblane dużą dozą swojej radosnej twórczości, o które nikt nie prosił. Bo niestety nie mam złudzeń co do Hunt for Gollum i tego drugiego projektu o córce Sama i naszej paczce hobbitów, za które biorą się Andy Serkis i Peter Jackson.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na817 dni temu

Cytaty z książki Nawałnica mieczy: Stal i śnieg

Więcej

Jeśli zabijesz człowieka niechcący, będzie tak samo martwy jak wtedy, gdy zrobisz to celowo.

Jeśli zabijesz człowieka niechcący, będzie tak samo martwy jak wtedy, gdy zrobisz to celowo.

George R.R. Martin Nawałnica mieczy. Stal i śnieg Zobacz więcej

Niektóre bitwy wygrywają miecze i włócznie, a inne gęsie pióra i kruki.

Niektóre bitwy wygrywają miecze i włócznie, a inne gęsie pióra i kruki.

George R.R. Martin Nawałnica mieczy. Stal i śnieg Zobacz więcej

Nic nie wiesz Jonie Snow

Nic nie wiesz Jonie Snow

George R.R. Martin Nawałnica mieczy: Stal i śnieg Zobacz więcej
Więcej