Przygody Filipka

Okładka książki Przygody Filipka autorstwa Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz
Okładka książki Przygody Filipka autorstwa Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz
Katarzyna TerechowiczWojciech Cesarz Wydawnictwo: Skrzat literatura dziecięca
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374378147
Tytułowy Filipek zupełnie niespodziewanie ma spędzić wakacje i najbliższy rok na wsi. Wprowadza się do niezwykłej rodziny i okazuje się, że jest wprost stworzony do życia w wielkim domu i uwielbia poczucie wolności, jakie daje człowiekowi obcowanie z przyrodą.
Filipek ze swoim kuzynem, Frankiem, szukają skarbów, ratują z opresji czarownicę, tropią kłusowników, jadą na upiorny piknik, podejmują pierwszą w życiu pracę, organizują na Brzozowej Górze drużynę piłkarską...
Choć główni bohaterowie to chłopcy, dziewczyny - a jakże! - też pojawiają się w powieści. W dodatku jedna z nich staje się najlepszą przyjaciółką i towarzyszką Filipa. Razem kupują konia i...
Poznajcie Filipka koniecznie!
Średnia ocen
7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przygody Filipka w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przygody Filipka

Średnia ocen
7,3 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przygody Filipka

avatar
337
133

Na półkach: ,

Podejmuje jedną gwiazdkę za Filipka Toż to nie jest żaden Filipek tylko fajny chłopak Filip. Świetna lektura

Podejmuje jedną gwiazdkę za Filipka Toż to nie jest żaden Filipek tylko fajny chłopak Filip. Świetna lektura

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4678
4490

Na półkach: , ,

Poznajemy chłopca Filipka, którego mama straciła pracę i musi spłacić dług, jego mama decyduje, że jej syn wyjedzie na rok na wakacje latem na wieś. Chłopiec na to reaguje bardzo źle, nie chce wyjeżdżać z domu bo uważa, że będzie tam nudno,nie będzie miał co robić.
Pewnego dnia spotyka swojego sąsiada Majora ze swoją bulterierką Furią, tak nazywa swojego psa, sąsiad znęca się nad psem,okrutnie traktuje, aż wyrywa się ze smyczy i trafia do Filipka. Filipek bardzo troszczy się o pieska, otacza opieką troskliwą nadaje mu na imię Balbina. Razem spędzają chwile. Nadchodzi dzień wyjazdu Filipka na wieś do cioci Idy i wujka Ernesta, którzy witają go serdecznie, z otwartymi ramionami. Wprowadza się do niezwykłej, wyjątkowej rodziny, a przy tym to się okazuje, że jest bardzo stworzony do życia w wielkim domu. Uwielbia chłopiec poczucie wolności,swej niezależności jakie daje człowiekowi obcowanie z piękną naturą. Poznaje swojego kuzyna Franka razem z Frankiem, szukają ciekawych skarbów, ratują z opresji starą, złą czarownicę, tropią tam kłusowników, wyjeżdżają na upiorny piknik, a również podejmują się w swym życiu pierwszej pracy. Organizują z Brzozowej Góry własną drużynę piłkarską rozgrywają mecz na boisku. Wspólnie przeżywają super przygody, Filipek zaczyna doceniać życie na wsi i jemu się podoba, nie nudzi się już, nie tęskni za domem. Jest w stałym kontakcie z mamą, pisze listy codziennie do niej.

Bardzo miła, przeurocza historia Filipka,zaskoczeniem była dla mnie ta książka naprawdę urzekła mnie,oczarowała chociaż to cieniutka książeczka dla dzieci to chętnie przeczytałam.
Jest to pogodna, wesoła, ciepła książka przy, której miałam przyjemny relaks, zapewniłam sobie świetną rozrywkę. Idealna lektura na zimowy wieczór czyta się przyjemnie.

Poznajemy chłopca Filipka, którego mama straciła pracę i musi spłacić dług, jego mama decyduje, że jej syn wyjedzie na rok na wakacje latem na wieś. Chłopiec na to reaguje bardzo źle, nie chce wyjeżdżać z domu bo uważa, że będzie tam nudno,nie będzie miał co robić.
Pewnego dnia spotyka swojego sąsiada Majora ze swoją bulterierką Furią, tak nazywa swojego psa, sąsiad znęca...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
566
438

Na półkach:

Rzadko, wśród pozycji dla dzieci, zdarzają się historie przeznaczone tylko dla dziewczynek lub chłopców. Ten podział pojawia się dopiero w powieściach kierowanych do młodzieży, a uprzedzenia dotyczą głównie męskiej części czytających. Dzieci tak do tego nie podchodzą, więc Filipek będzie idealnym wzorem dla dziewczynki, jak i chłopczyka.

Katarzyna Terechowicz to scenarzystka, graficzka, autorka scenariuszy seriali telewizyjnych i filmów fabularnych, laureatka konkursów scenariuszowych, współautorka. Jej pasją jest ekologia. Kocha wszystkie psy na świecie.

Wojciech Cesarz jest artystą grafik, dyrektorem kreatywnym i artystycznym w agencji reklamowej. Ale również dyrektorem wielu tygodników i miesięczników. Zwolennik ekologii.

Oprócz "Przygód Filipka" para autorów, przy wspólnej współpracy, wydała dwie pozycje: "Czego pragnie Maryla" oraz "Pamiętnik grzecznego psa".

Mama Filipka ma dla swojego synka złą wiadomość. Jej stanowisko pracy zostanie zlikwidowane, a bez pracy kobiety rodzinę czeka bankructwo. Oboje nie mają wyboru. Mama musi wyjechać za granicę w poszukiwaniu innego zatrudnienia, a Filipek musi zamieszkać u wujostwa na wsi.

Choć wyjazd z miasta, opuszczenie szkoły i przyjaciół na cały rok nie napawa chłopczyka zachwytem, zgadza się. Tak czy siak, nie ma innego wyboru. Zresztą, jak się potem okazuje, gościna u ciotki i wujka nie jest taka zła. Podczas niej na Filipka czeka mnóstwo przygód oraz zawarcie nowych przyjaźni.

Dwunastoletni Filipek jest postacią bardzo dojrzałą, jak na swój wiek. Momentami ma dziecięce fochy i obraża się, często nie słusznie, ale które dziecko tego nie robi? Poza tym chłopczyk jest bardzo odważny i sprawiedliwy. Nie lubi znęcania się nad słabszymi. O mamie Filipka trudno napisać wiele, gdyż jest jedynie postacią przejściową. Wydaje się jednak miła i bardzo troskliwa. Swojego synka potrafi traktować, jak młodego dorosłego, co rzadko zdarza się rodzicom, nawet tym samotnie wychowującym dziecko. Ciotka Ida, siostra mamy Filipka, ujrzana przez chłopca po raz pierwszy od dłuższego czasu, została nazwana hipiską. Wszystko dlatego, że kobieta, jako kreatywna malarka, lubi ubierać się w jaskrawych kolorach. Wuj Ernest to często śpieszący się, rozgarnięty mężczyzna. Ich syn Frank, równolatek Filipa, to poważny, trochę wyniosły chłopiec. W jego przypadku pozory są mylące, on sam, zyskuje przy bliższym poznaniu. Dziesięcioletnia Kalina, sześcioletnia Marysia to zwariowany duet sióstr, który zawsze robi wokół siebie dużo hałasu i harmidru. W mniemaniu Filipka to zwariowana rodzina, a spędzanie czasu pod ich dachem to koszmar. Są wakacje i do okolicznych rodzin przybywają krewni z przeróżnych miast, co powoduje występowaniem w fabule wielu postaci drugoplanowych. Ze wszystkich najbardziej osobliwą, a jednocześnie interesującą jest dziewczynka o imieniu Nel. Chodzi boso, z rozpuszczonymi włosami i czarnym kotem na ramieniu.

Miastem, w którym rozpoczyna się historia jest Warszawa. To tam mieszka Filipek, na co dzień dokazujący z kolegami lub ścigający się po parku na rowerach. Miejscem, w którym spędza lato i ma spędzić jeszcze przypuszczalny rok jest Brzozowa Góra. Osada położona obecnie w granicach Gdyni. W niej mają miejsce się jego przygody, które stopniowo budują mu harakter.

Katarzyna Terechowicz i Wojciech Cesarz stworzyli historię, która może przytrafić się każdemu dziecku spędzającemu wakacyjny czas na wsi. Oczywiście niektóre jej elementy są trudne do osadzenia w rzeczywistości, jak na przykład wyróżniająca się z towarzystwa Nel, ale niebezpieczeństwa i sytuacje są jak najbardziej rzeczywiste. Autorzy posłużyli się lekkim i prostym słownictwem, ze szczyptą humoru, które objawia się najczęściej w dialogach.

"Przygody Filipka" nie popisują się detalicznym wydaniem. Ilustracja na okładce tomu, jak i te w jego wnętrzu, wyglądają niczym malowane przez kilkuletnie dziecko. W przeciwieństwie do sceny z okładki, pozostałe są czarno białe. Pozycja zasługuje na lepszą oprawę graficzną, ale z drugiej strony taka wizualizacja powoduje, że w oczach młodego czytelnika książka będzie wyglądała na bardziej rzeczywistą. Poza tym, mamy do czynienia z tytułem w miękkiej oprawie i cienkich kartkach.

Nie często zdarza mi się sięgać po książki przeznaczone dla najmłodszych, gdyż wolę literaturę poważniejszą, często przesyconą brutalizmem, erotyką oraz innymi aspektami, bądź niedogodnościami życia. "Przygody Filipka" - Katarzyny Terechowicz, Wojciecha Cesarza wciągnęły mnie jednak na tyle, że treść pozycji przeczytałam za jednym razem. Nigdy nie spędzałam wakacji na wsi, więc może było to dużym aspektem fabuły. A oprócz tego Filipek ze swoim sarkastycznym podejściem i zbzikowaną rodzinką, był miłą odskocznią od "Cyklu Inkwizytorskiego" - Jacka Piekary, którego omawianiem obecnie się zajmuję.

"Przygody Filipka" - Katarzyny Terechowicz, Wojciecha Cesarza nie są jedynie rozrywką na jedną chwilę. Powieść jest zarówno lekcją, która ukazuje poprawne zachowanie w niektórych sytuacjach oraz przestrogą. Ta niewielkiej grubości książka, w niskiej cenie, to bardzo dobra lektura na początek wakacji, a podczas ich trwania też pewnie będzie świetnie umilać czas. Może dla kogoś będzie też miłym wspomnieniem lat dzieciństwa? Na przykład dla tego kogoś, kto sam spędzał czas w Brzozowej Górze?

Rzadko, wśród pozycji dla dzieci, zdarzają się historie przeznaczone tylko dla dziewczynek lub chłopców. Ten podział pojawia się dopiero w powieściach kierowanych do młodzieży, a uprzedzenia dotyczą głównie męskiej części czytających. Dzieci tak do tego nie podchodzą, więc Filipek będzie idealnym wzorem dla dziewczynki, jak i chłopczyka.

Katarzyna Terechowicz to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

30 użytkowników ma tytuł Przygody Filipka na półkach głównych
  • 20
  • 10
13 użytkowników ma tytuł Przygody Filipka na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Śledztwo wrednego kota Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz
Ocena 8,3
Śledztwo wrednego kota Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz
Okładka książki Sieci widmo Wojciech Cesarz, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Grzegorz Kasdepke, Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Marcin Kozioł, Katarzyna Majgier, Katarzyna Ryrych, Tomasz Samojlik, Katarzyna Terechowicz
Ocena 8,5
Sieci widmo Wojciech Cesarz, Roksana Jędrzejewska-Wróbel, Grzegorz Kasdepke, Krzysztof Kochański, Barbara Kosmowska, Marcin Kozioł, Katarzyna Majgier, Katarzyna Ryrych, Tomasz Samojlik, Katarzyna Terechowicz
Okładka książki Zapiski wrednego kota Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz
Ocena 7,6
Zapiski wrednego kota Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz
Okładka książki Zakochany grzeczny pies Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz
Ocena 8,0
Zakochany grzeczny pies Wojciech Cesarz, Katarzyna Terechowicz
Okładka książki Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach Paweł Beręsewicz, Wojciech Cesarz, Barbara Kosmowska, Andrzej Maleszka, Katarzyna Ryrych, Katarzyna Terechowicz
Ocena 7,2
Gorzka czekolada i inne opowiadania o ważnych sprawach Paweł Beręsewicz, Wojciech Cesarz, Barbara Kosmowska, Andrzej Maleszka, Katarzyna Ryrych, Katarzyna Terechowicz
Okładka książki Kocie kłopoty Grzecznego psa Wojciech Cesarz, Joanna Rusinek, Katarzyna Terechowicz
Ocena 8,2
Kocie kłopoty Grzecznego psa Wojciech Cesarz, Joanna Rusinek, Katarzyna Terechowicz
Okładka książki Na psa urok! Opowiadania o psach Grażyna Bąkiewicz, Wojciech Cesarz, Anna Czerwińska-Rydel, Agnieszka Frączek, Barbara Gawryluk, Grzegorz Gortat, Kalina Jerzykowska, Barbara Kosmowska, Zuzanna Orlińska, Marcin Pałasz, Joanna Papuzińska, Renata Piątkowska, Katarzyna Ryrych, Barbara Stenka, Katarzyna Terechowicz, Paweł Wakuła
Ocena 8,0
Na psa urok! Opowiadania o psach Grażyna Bąkiewicz, Wojciech Cesarz, Anna Czerwińska-Rydel, Agnieszka Frączek, Barbara Gawryluk, Grzegorz Gortat, Kalina Jerzykowska, Barbara Kosmowska, Zuzanna Orlińska, Marcin Pałasz, Joanna Papuzińska, Renata Piątkowska, Katarzyna Ryrych, Barbara Stenka, Katarzyna Terechowicz, Paweł Wakuła
Wojciech Cesarz
Wojciech Cesarz
Artysta grafik, dyrektor kreatywny i artystyczny w agencji reklamowej. Dyrektor artystyczny wielu tygodników i miesięczników. Zwolennik ekologii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziewczynka, która nie wiedziała, kim jest Mariusz Niemycki
Dziewczynka, która nie wiedziała, kim jest
Mariusz Niemycki
Pierwszy raz przeczytałam tę książkę jako dziecko. Już wtedy urzekło mnie w niej to, że nie jest kolejną zwyczajną, cukierkową bajeczką dla małych księżniczek. Była to pierwsza książka w tak świetnym klimacie, jaką przeczytałam i obiecałam sobie, że kiedyś sięgnę po nią ponownie. Cóż, kiedyś właśnie nastało. I nadal uwielbiam tę historię. Głównym bohaterem jest gadający psi detektyw Ares. Towarzyszy mu spostrzegawcza i szczera do bólu dziewczynka o imieniu Wiktoria. Jednakże Wiktoria ma poważny problem: w tajemniczych okolicznościach straciła pamięć. Cała książka utrzymana jest w tajemniczym, trochę groteskowym klimacie. Fabuła jest zakręcona niczym Lombard Street w San Francisco, ale względnie łatwo się w niej odnaleźć. Mimo, że dialogi poprowadzone są odrobinę infantylnie (w końcu jest to książka dla dzieci),nie brakuje w nich słownictwa odpowiadającego faktycznemu śledztwu kryminalnemu. Dzięki temu czułam się, jakbym sama brała udział w wydarzeniach przedstawionych w powieści! Podsumowując: czy polecam? - Nie wiem. Na pewno nie jest to książka dla każdego: z pewnością zadowoli osoby o specyficznym guście, żądne szalonych przygód i intrygującej fabuły, ale dla osób lubiących słodziutkie historie może wydać się przytłaczająca czy niepotrzebnie udziwniona. Raczej dla starszych dzieciaczków.
pac7kaa_11 - awatar pac7kaa_11
ocenił na103 lata temu
Ratunku, marzenia! Dorota Suwalska
Ratunku, marzenia!
Dorota Suwalska
"Ratunku marzenia!' Doroty Suwalskiej to przezabawna historia o rodzinie widziana oczyma małego Mirka. Mirek ma 10 lat, jego mama pracuje jako dziennikarka, a tata jako grafik w pewnej agencji. Ma dwójkę rodzeństwa: zawsze naburmuszoną 15 letnią Julkę, wielką amatorkę filmów i reżyserii oraz niesforną 6-letnią Helenkę. Cała opowieść rozpoczyna się od tego, że Mirek tłumaczy czytelnikowi o największym marzeniu jego rodziców. Tym marzeniem jest posiadanie domku na wsi. Opisuje on dotychczasowe perypetie w poszukiwaniu odpowiedniego domku, ponieważ rodzina jest dość wybredna. Pewnego dnia tato znajduje ogłoszenie o sprzedaży domu idealnego we wsi o nazwie Książki. Cała rodzina jedzie zobaczyć dom i poznaje tam nowych, przemiłych sąsiadów. Po konsultacjach domowych rodzina kupuje dom i przeprowadza tam gruntowny remont. W Książkach dochodzi do niezwykłych, dowcipnych przygód np. pojawienie się i walka z azbestem, cieknący dach i tajemniczy skarb, który wszyscy chcą odnaleźć. Czy skarb zostanie odnaleziony? Jaka jest historia wsi Książki? Dlaczego dzieci zrobiły dziury w podłodze domu? Na te pytania każdy odpowie sobie sam po przeczytaniu lektury. Autorka napisała tą krótką książeczkę na wzór scenariusza filmowego. Nie ma rozdziałów, są akty. Nie ma podrozdziałów, są sekwencje. Dodatkowo książka zawiera śliczne rysunki odzwierciedlające przygody całej rodzinki. Te dwie rzeczy spowodowały że zanurzyłam się w całej historii i czułam się tak, jakbym sama była uczestnikiem wydarzeń. Przesłaniem opowieści jest to, że zawsze warto marzyć i mieć marzenia, że warto dążyć do wyznaczonych celów i je realizować oraz że aby wspomnienia nie zaginęły dobrym pomysłem jest pisanie książko-dziennika (mały Mirek pisał podobny dziennik, a Julia pisała scenariusze). Cudna, rodzinna, urocza opowieść o marzeniach, o wyznaczaniu sobie celów, o pasji i o poszukiwaniu szczęścia. W paru momentach naprawdę zrywałam boki ze śmiechu przypominając sobie lata dzieciństwa. Całe show tej książki skradła mała Helenka, której bystrość, niesforność i przejęzyczenia dodawały uroku całej historii.
Czesia - awatar Czesia
oceniła na710 lat temu
Agata z Placu Słonecznego. Przybycie Agaty Ewa Karwan-Jastrzębska
Agata z Placu Słonecznego. Przybycie Agaty
Ewa Karwan-Jastrzębska Anna Pol
Prześliczna książeczka dla dzieci młodszych i starszych, dorosłych też ucieszy. Standardowy rozmiar, twarda oprawa, czarno-białe ilustracje. Dużo elementów fantastycznych wbudowanych w realistyczną treść. Bardzo zgrabnie przeprowadzone. Jest to polska Mary Poppins. Na razie pierwsza część. Agata jest nową nianią pięciorga rodzeństwa: Matyldy, Piotrusia, Nieznośnych Trojaczków. Rodzice dzieci musieli wyjechać do Papui-Nowej Gwinei, aby badać zwyczaje tamtejszych plemion. Na gwałt szukali opiekunki do dzieci na czas wyjazdu. Nie było to takie proste, gdyż wesoła gromadka wyraźnie protestowała przeciw oddelegowaniu rodziców i nie dopuszczała żadnej wychowawczyni do siebie. Dzieciaki tak potrafiły dawać się we znaki , że kolejne kandydatki uciekały , gdzie pieprz rośnie. Nagle Agata , dziewczyna z rudym warkoczem , która pojawiła się nie wiadomo skąd na swojej złotej damce - rowerze okazała się zupełnie inna niż poprzednie . Z początku niechęć dzieci przeobraziła się w szacunek i bezwarunkowe oddanie. Agata stała się ich powierniczką sekretów, wspierająca je na każdym kroku. Była niezwykła i wiele potrafiła. Znała wschodnie sztuki walki, umiała przemieszczać się w wymiar równoległy świata. Wprowadziła rodzeństwo w inne kręgi życia - magii, fantastyki, wyobraźni i wielkich marzeń. Dom rodzinny odkrył przy niej swoje niezwykłe tajemnice. Już nic nie było takie samo. Jeżeli chcecie poznać te sympatyczne dzieciaki i ich cudowną, empatyczną, niezwykłą nianię, odbyć podróż do równoległego świata maleńkiej postaci zwanej Manu, zapraszam do lektury. Bardzo wciągająca nawet dla dorosłych. Piękna i ciepła. Zatoniecie w lekturze, w świecie fantazji i czasu zadumania, zmian pogodowych za oknem, przy wtórze fruwających złotych liści jesiennych w Waszych ogrodach. Agata poprowadzi do krainy dobrego nastroju ze słońcem włącznie.
Anka - awatar Anka
oceniła na102 lata temu
Rodzina Pompadauz. Purkająca świnia z obwisłym brzuchem Franziska Gehm
Rodzina Pompadauz. Purkająca świnia z obwisłym brzuchem
Franziska Gehm
Franziska Gehm po ukończeniu studiów w Niemczech, Anglii i Irlandii pracowała w wiedeńskim radiu, gimnazjum w Danii i wydawnictwie książek dla dzieci. Obecnie jest autorką książek i tłumaczką oraz mieszka wraz z rodziną w Monachium. Wydała wiele tytułów dla dzieci i młodzieży, które zostały przetłumaczone na kilka języków. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej autorce, tak samo było z "Rodziną Pompadauz". Cieszę się jednak, że przeczytałam tę książkę, bo miło spędziłam z nią czas. Ale zacznę od początku... Kiedy otwierałam tę historię, byłam zaskoczona dziwnym podtytułem- "Purkająca świnia z obwisłym brzuchem". "O czy ta książka jest?!"- trybiki w mojej głowie pracowały na pełnych obrotach. Okazało się, że "Rodzina Pompadauz" opowiada przygody bardzo kolorowych bohaterów... Mieszkańcy hotelu "Piękne Chwile" przenoszą się o prawie 100 lat w przyszłość. Teraz Kasmiranda Pompadauz, Jonni (znany jako "Piekielna Ręka") i Melusine są kompletnie niedzisiejsi! Miasto Rippelpolde zmieniło się nie do poznania. Współczesne dzieci rozmawiają ze sobą mówiąc do małych skrzyneczek, a kobiety noszą spódnice kończące się ledwie za kolano! Na szczęście przyjaciele poznają Milforda, syna bogatego właściciela fabryki kiełbasy. Czy dzieci wraz z cesarzową Ingeborg (świnią z obwisłym brzuchem) rozwiążą tajemnicę, którą skrywa fabryka? Autorka posługuje się językiem nieskomplikowanym, ale lekkim i przyjemnym, przez co szybko przewracałam strony. Akcji też nie mam nic do zarzucenia, bo miała umiarkowane tempo i wciągała mnie w tę historię. Fabuła "Rodziny..." jest bardzo ciekawa. Mimo iż, wątek podróży w czasie nieraz był już obecny w literaturze, to autorka wykreowała dość nietypowy świat. W książce jest tylko jedna wycieczka do przyszłości, ale wbrew pozorom ta podróż zmienia wiele w życiu mieszkańców hotelu "Piękne Chwile". Sto lat różnicy to jednak wiele. "Dwudziestowieczni" bohaterowie uważają ludzi żyjących w XXI wieku za dziwaków. I na odwrót. Różne poglądy prowadzą do wielu śmiesznych sytuacji, a nawet sami bohaterowie nieraz wywołują uśmiech na twarzy. Zafascynowana śmiercią Kasmiranda, urwis Jonni i (planująca rejs na Titanicu) Melusine to persony niezwykle interesujące. Warto wspomnieć, że pozostałe postacie również mają oryginalne osobowości. Nie mogę zapomnieć także o pięknym wydaniu tytułu. Twarda okładka to niejedyny plus, również wnętrze wygląda świetnie. Utwór jest bogaty w ilustracje autorstwa Franziski Harvey, co sprawia, że tekst milej się czyta. Podsumowując, "Rodzina Pompadauz" jest idealna na leniwe popołudnie. Książkę polecam dzieciom, młodzieży i dorosłym, bo takie bajki, jak ta są bez ograniczeń wiekowych i każdy czytelnik może się pośmiać z zabawnych perypetii bohaterów. Całość oceniam na 7/10.
Jane - awatar Jane
ocenił na713 lat temu
Mumia Dummie i złoty skarabeusz Tosca Menten
Mumia Dummie i złoty skarabeusz
Tosca Menten
Czytałęm ją z moją 7,5 letnią córką. Zuzia stwierdziłą, że to jak na razie najciekawsza książka jaką czytaliśmy (a przerobiliśmy ich wiele). Pozycja godna uwagi z powodu tematyki jaką porusza - mumia Dummie jest odmieńcem, kimś obcym, kogo trzeba poznać, ale przede wszystkim szanować. To takie społeczne kwestie. Oprócz tego Dummie jest nowym członkiem rodziny, który "kradnie" uwagę skierowaną do tej pory na Goosa, małoletniego bohatera tej książki. Mieszka on sam z ojcem i pojawienie się Dummiego, to z jednej strony dodatkowa rozrywka, jakby "brat", a z drugiej konkurencja. autorka bardzo zgrabnie przemyca te "dzicinne" obrażania się i podkreśla te postawy, które są ok - czyli wsparcie, jakiego udziela Goos Dummiemu w klasie, opieka nad nim, etc. Jest też dobry nauczyciel i zły nauczyciel, oraz związane z nimi typowe sytuacje. Jest intryga detektywistyczna i jest też sporo grozy. SPOLIER: Jeśli chodzi o sprawy wymagające uwagi: groza bywa w tej książce dość mocna. Jest tam jedna ilustracja, która szczególnie sugestywnie oddaje klimat jednej z finałowych stron. Radzę przekartkować zanim dojdziemy w tej książce do tego miejsca, żeby być przygotowanym na złagodzenie odbioru (Zuzia się wydygała). Druga kwestia to opisy dość obleśnych sytuacji - bądź co bądź mamy tu do czynienia z mumią i sprawy związane z jej rozkładem, smrodem, odpadającymi płatami skóry, etc. są tu opisane. Na szczęście opisane to jest na tyle serdecznie i normalnie, że po pierwszym odruchu obleśnym, zaczynamy - podobnie jak Goos i jego ojciec Klaas i to w tym najpiękniejsze - przywykać do Dummiego, który jest... martwy :) Jest sporo błędów w tłumaczeniu, bądź zwykłych literówek. Wygląda mi na to, że polskie wydanie zostało przygotowane trochę niedbale. Ale generalnie - zarówno ja tata, jak i moja córka - polecamy tę książkę zdecydowanie!
Michał Kichał - awatar Michał Kichał
ocenił na89 lat temu
P.Rosiak i zabójczy bąk Barbara Catchpole
P.Rosiak i zabójczy bąk
Barbara Catchpole
http://www.nieperfekcyjnie.pl/2013/10/kolejne-przygody-p-rosiaka.html Prosiak zakochuje się w PRAWDZIWEJ dziewczynie o imieniu Anka, która nie rozstaje się z gumą do żucia. Ich miłość opiera się na rysowaniu serduszek i małych prosiaków w zeszycie, trzymaniu się za ręce, jak również siedzeniu w jednym pokoju i równoczesnym pisaniu do siebie smsów. Wszystko ułożyłoby się jak w bajce, gdyby nie jeden problem - Piotrek puszcza bąki, gdy jest zdenerwowany. Kiedy Anka wybiera go na osobę, która poprowadzi z nią apel szkolny, główny bohater już wie, że jego nerwy nie wytrzymają tego, tym bardziej, iż na śniadanie zjadł fasolkę... Dwunastoletni Piotrek Rosiak, nazywany Prosiakiem, to niewysoki chłopiec, posiadający rude włosy oraz odstające uszy. Wychowuje go tylko mama, która głośno się śmieje, mocno denerwuje i dużo je. Główny bohater ma również rodzeństwo - nastoletnią Zośkę uwielbiającą wysokie obcasy oraz ogromne kolczyki, a także małego brata, który tylko płacze, je i robi w pieluchę. Tata nie mieszka z nimi, co bardzo odbija się na Piotrku - jego tęsknotę widać na każdym kroku. Niemniej chłopiec stara się nie tracić humoru, a jego głowa jest ciągle przepełniona zwariowanymi pomysłami. Główny bohater to niezwykle uroczy, zabawny oraz często naiwny nastolatek, którego pomysły potrafią zaskoczyć każdego. Barbara Catchpole świetnie wykreowała otoczenie P. Rosiaka, pokazując, że dobrze rozumie takich łobuzów i wie, co siedzi im w głowach. Nie ukrywam, że nieraz głośno śmiałam się, poznając kolejne przygody Piotrka. Niektórzy mogą uznać pewne wydarzenia za obrzydliwe, ale ja nie jestem zanadto wrażliwa, zatem to, co innych może obruszyć, mnie tylko bawi. Jestem przekonana, że podobne odczucia mają dzieciaki, które nie mają w sobie zbyt wiele pruderii. Mam za sobą całą serię książeczek Barbary Catchpole, do której wlicza się sześć części przygód P. Rosiaka. Każda z nich jest krótka, dzięki czemu mogą je czytać dzieci, które opanowały już trudną sztukę czytania. Czcionka jest wyraźna i duża, a czarno-białe ilustracje tworzą idealne dopełnienie treści opowieści. Książeczki mają swoją kolejność, jednak można czytać je niezależnie od siebie, ponieważ każda porusza inny temat. Przygody Piotrka Rosiaka powinny przypaść do gustu dzieciom, zarówno chłopcom, jak i dziewczynkom, które lubią pośmiać się podczas lektury, umilając sobie wolny czas. Kolekcja książeczek świetnie prezentuje się na półce - kolorystyka jest niezwykle bogata i wyrazista, co z pewnością wyróżni perypetie P. Rosiaka na tle całej biblioteczki. A do jego przygód można wracać z nieukrywaną przyjemnością.
prozaczytana - awatar prozaczytana
oceniła na712 lat temu
Serce i inne podroby Grzegorz Kasdepke
Serce i inne podroby
Grzegorz Kasdepke
Oto dwie części miłosnych perypetii trzech panów Felicjanów: "Romans palce lizać" i "Serce i inne podroby". Oba tomy napisał Grzegorz Kasdepke. Być może kierowało nim powiedzenie: "Przez żołądek do serca"? ;-) "Romans palce lizać" już samym tytułem pobudza kubki smakowe, aczkolwiek zawarte w tej książce przepisy nijak mają się do jej akcji. Tytuł tomu drugiego "Serce i inne podroby" nie zachęca do sprawdzenia zawartych w nim przepisów. Co prawda najstarszy z Felicjanów przyrządza owe podroby, ale ani reakcje najmłodszego Felka, ani rozwój akcji nie skłaniają do sięgnięcia po owe przepisy. Czy taki był zamysł autora? Każdy tom kończy się podziękowaniami dla konkretnych osób (znanych i mniej znanych) za konkretne przepisy. Znaczy, że sprawdzone! To cenna uwaga :-) Tyle o kulinarnej zawartości tomów, przejdźmy do fabuły i jej bohaterów. Książki opowiadają o synu, ojcu i dziadku. Każdy z nich jest zakochany, każdy próbuje zdobyć bądź odzyskać ukochaną: Felek szkolną koleżankę, ojciec Felicjan... własną żonę, a dziadek Feluś niemłodą lekarkę. I z oczywistych względów każdy z nich podchodzi do tego zupełnie inaczej. Kasdepke opisał sercowe problemy na trzech poziomach; a są to: poziom nastolatka: pierwsze zauroczenie, próby zwrócenia na siebie uwagi, kłopoty z komunikacją z przeciwną płcią, zazdrość, poziom wieku średniego: małżeński kryzys, tęsknota, analiza przyczyn rozstania, próba pogodzenia pracy z życiem prywatnym, poziom emeryta: samotność, próby zwrócenia na siebie uwagi, kłopoty finansowe. 12-letniego Felka jestem w stanie zrozumieć, ojcu - wiele wybaczyć, ale dziadek zachowuje się głupio... Ale może właśnie taki kochliwy, nieco zdziecinniały staruszek zwabi starszych czytelników? ;-) Kasdepke ma lekkie pióro i obie książki czyta się lekko i szybko. Bohaterowie są sympatyczni, a opis ich perypetii przyciąga :-) https://bajdocja.blogspot.com/2018/02/romans-kulinarny.html
Buba Bajdocja - awatar Buba Bajdocja
oceniła na67 lat temu
Inżynier Ciućma, czyli śrubka, młotek i przemądrzałe roboty Grzegorz Kasdepke
Inżynier Ciućma, czyli śrubka, młotek i przemądrzałe roboty
Grzegorz Kasdepke
Grzegorza Kasdepke cenię ogromnie i jak tylko się dowiedziałam, że mam możliwość otrzymania jego książki, nie wahałam się. Mimo, iż z reguły wolę książkę pisaną niż mówioną. Nie zawiodłam się ;) Tytułowy Inżynier Ciućma jest prawie genialnym wynalazcą. Pomysłów ma wiele ale niestety wciąż mu się coś nie udaje. P0m)(ts)-NIcK II wcale nie jest pomocny, toster marudzi, robot obronno-sprzątający warczy i dymi... Na dodatek co chwilę coś się psuje, rozpada i wybucha a wszelkie wynalazki działają na opak. Mimo to Inżynier wciąż wierzy w swój geniusz i tworzy dalej. Jego przezabawne perypetie okraszone kłótniami z przemądrzałymi robotami niosą, jak zwykle u tego Autora, trochę większe przesłania. Pomiędzy rozrywkę i śmiech wsunął dyskretnie naukę o odwadze, także tej cywilnej. O odpowiedzialności, przemijaniu, chandrze, a także o tym, że żaden robot nie zastąpi najbliższych. Dziesięć zabawnych historii stworzonych przez Grzegorza Kasdepke i przeczytanych przez prześmiesznego Jarosława Boberka to remedium na małe i duże smuteczki oraz dobry sposób na spędzenie wesołej godziny z dziećmi. Można też posłuchać tych bajek samemu, gwarantuję, że dorosłym też się bardzo spodoba. A dzieci można namówić do zabawy w "Inżynierów" - niech rysują, projektują i tworzą. Kto wie, czy wśród Waszych dzieci nie ma przyszłego konstruktora ? Książkę, w takiej formie jak miałam ja, jak i tradycyjnej, polecam dorosłym i dzieciom. Znajdźcie chwilę na dużą dawkę przygód, śmiechu ze szczyptą nauki.
Przeczytanki-Dorota Lińska-Złoch - awatar Przeczytanki-Dorota Lińska-Złoch
ocenił na810 lat temu
Kaktus na parapecie Magdalena Zarębska
Kaktus na parapecie
Magdalena Zarębska
Polska Rzeczpospolita Ludowa dla sporej grupy ludzi to czasy, które pamiętają i chcą się tą pamięcią podzielić z dziećmi oraz wnukami, aby przestrzec przed totalitaryzmem, pokazać czym kończy się fundamentalizm różnorodnych ideologii, uświadomić, że nawet piękne idee wtłoczone w życie mogą skończyć się fatalnie. Zwłaszcza, kiedy większość osób została wychowana na podziałach i funkcjonowaniu społeczeństwa na zasadzie różnego poziomu uprzywilejowania lub odcięcia od możliwości. Opowieści o przeszłości to cenna lekcja historii. Po takie narzędzie sięga Magdalena Zarębska w książce „Kaktus na parapecie, czyli podróż w przeszłość”. Mikołaj jest przeciętnym nastolatkiem mającym całe mnóstwo zajęć pozaszkolnych. Do tego czas umila mu korzystanie z technologii. Dzięki rodzicom ma dostęp do wielu ciekawych narzędzi, może szlifować języki obce, rozwijać pasje. Jego codzienność toczy się między szkołą i pasjami. Rodzice wspierają go, otaczają opieką, dbają o bezpieczeństwo, co nie zawsze jest przez chłopaka doceniane. Rozpieszczony 4-klasista z powodu fatalnej pogody rozchorowuje się. W tym czasie tata testuje kolejną stworzoną przez siebie grę. Z powodu błędu oprogramowania zostaje przeniesiony do 1979 r., czyli 30 lat wstecz. W tym czasie do przyszłości trafia bardzo podobny do niego Mikołaj z przeszłości. Zamiana miejsc sprawia, że chłopak na własnej skórze doświadcza tego jak dawniej wyglądało życie nastolatków. Bardzo szybko odkryje, że mierzenie się z PRL-owską rzeczywistością nie jest łatwe. Magdalena Zarębska fantastycznie oddała realia Wrocławia z końca lat 70. Widzimy tu niemal puste ulice wielkiego miasta ponieważ niewiele osób miało wówczas samochód. Podróże komunikacją miejską są jedynym sposobem przemieszczania się. Jedyny pojazd w rodzinie traktowany jest z namaszczeniem i używany tylko w wyjątkowych sytuacjach. Szybko okaże się, że jest bardziej rodzinną ozdobą niż samochodem, którym można podróżować poza miasto. Pod pretekstem snucia opowieści o Mikołaju pisarka uświadamia młodym czytelnikom jak dawniej wyglądała samodzielność dzieci, w jaki sposób spędzały czas, jak wielkim wyzwaniem były zakupy. Każdy element rzeczywistości, której musi stawić czoła bohater wprawia go w zdziwienie i przerażenie. Ilość czasu wolnego po lekcjach, możliwość zabaw i samodzielnych wyjść z kolegą, konieczność picia wody ze szklanki, z której piło kilkanaście osób. Szybko zauważa jak bardzo inaczej wygląda miasto niż to z przyszłości. Wrocław bez billboardów, barów z fast foodami jest miejscem całkowicie innym niż to, które zna. Długaśne kolejki, czarno-białe telewizory, ekscytacja każdą nowinką, bardziej społeczne życie, brak telefonów komórkowych i mleko przynoszone przez mleczarza – to tylko niektóre elementy, które podsuwa czytelnikom Magdalena Zarębska, uświadamiająca czytelników jak bardzo żyjemy w pędzie, a czas przelatuje nam przez palce. Nie mogło też zabraknąć takich problemów jak deficyt towarów. Pokazuje młodym czytelnikom, w jaki sposób młodzież urozmaicała sobie czas wolny. Mamy tu popularne gry oraz uświadamianie jak cenną zdobyczą były kapsle. Razem z Mikołajem krok po kroku zdobywamy kolejne wtajemniczenia w grze „życie w PRL-u”. I wszystko byłoby łatwe, gdyby nie to, że uczestniczy on w prawdziwych wydarzeniach, doświadcza na własnej skórze różne ograniczenia. Z każdym dniem pobytu w przeszłości coraz bardziej docenia czasy, w których żył. Marzy o powrocie do dobrze znanego 2009 roku. Czy będzie to możliwe? "Kaktus na parapecie" to ciekawa i zabawna lektura dla młodych czytelników. Dla dorosłych pamiętających tamte czasy będzie to sentymentalna podróż w czasie. Dla mnie dwie rzeczy pokazane w książce są bliskie: miasto, w którym dzieje się akcja, czyli Wrocław oraz końcówka PRL-u z całym mnóstwem uroków z nim związanych. Pokazanie kontrastu między teraźniejszością i przeszłością pozwala na uzmysłowienie sobie jak wiele zmian zaszło w naszym kraju.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na101 rok temu

Cytaty z książki Przygody Filipka

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Przygody Filipka