Strachy z gazety – 20 lat przestróg dla Polski

Wydawnictwo: Fronda
5,83 (6 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
2
5
1
4
0
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-62268-37-5
liczba stron
232
słowa kluczowe
kucharczyk, fronda, gazeta wyborcza
język
polski
dodała
EagleV

"Gazeta Wyborcza" straszy Polaków od ponad dwudziestu lat. Zaraz po odzyskaniu niepodległości redakcja straszyła systemem wielopartyjnym do którego nasz naród nie dorósł. Później gazeta wykorzystywała demony nacjonalizmu, dekomunizacji, lustracji, integryzmu Kościoła, państwa teokratycznego, antysemityzmu, zaściankowości, ksenofobii itp. Redaktorzy z Czerskiej zawsze wiedzą co nam zagraża. W...

"Gazeta Wyborcza" straszy Polaków od ponad dwudziestu lat. Zaraz po odzyskaniu niepodległości redakcja straszyła systemem wielopartyjnym do którego nasz naród nie dorósł. Później gazeta wykorzystywała demony nacjonalizmu, dekomunizacji, lustracji, integryzmu Kościoła, państwa
teokratycznego, antysemityzmu, zaściankowości, ksenofobii itp. Redaktorzy z Czerskiej zawsze wiedzą co nam zagraża. W zależności od okresu może to być ZChN, rządy Kaczyńskich, homofonia czy rusofobia Polaków. Grzegorz Kucharczyk
analizuje większość tych strachów obficie korzystając z cytatów.

 

źródło opisu: strona wydawnictwa

źródło okładki: strona wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 513
mts | 2014-04-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

Niestety, ale zawiodłem się na tej książce.

Autor postawił sobie ważne, ale trudne zadanie - opis fobii, którymi przez 20 lat karmiła Polaków Gazeta Wyborcza. Pomysł dobry, ale wykonanie gorsze.

Kucharczyk w krótkich rozdziałach przedstawia owe fobie, ale robi to w taki sposób, że nie przekona nikogo nowego, nie ukaże, czy rzeczywiście są to fobie, a w zwolennikach linii Gazety wzbudzi tylko wzruszenie ramionami. Żeby pokazywać absurdy czyjegoś myślenia należałoby pokazać, czemu to myślenie jest błędne. Szczególnie, jeśli pisze się o wydarzeniach historycznych. Jak czytelnik, który nie zna problematyki lustracji na początku lat 90. miałby na podstawie samych cytatów publicystów GW ocenić, gdzie się oni mylili? Zabrakło polemiki z cytowanymi poglądami, albo cytowania publicystów prawicowych. Zwłaszcza, że nawet ja, zdeklarowany prawicowiec, w kilku miejscach przyznawałem rację publicystom tej złej, okropnej Gazety Wyborczej (naprawdę taka jest!).

Dla osób zainteresowanych...

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd