Czycz i filmowcy, czyli przyliteracki status polskiego kina

- Kategoria:
- film, kino, telewizja
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2012-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-01-01
- Język:
- polski
- ISBN:
- 978-83-62574-30-8
Książka jest próbą opisania pewnej formacji pokoleniowej i społeczno-politycznej, która była już uprzednio opisywana, ale w nieco innej konfiguracji: w zestawieniu, powiedzmy: Bursa, Hłasko, Polański, Komeda, Głowacki nacisk padał raczej na kontestację i poetykę skandalu, a następnie – na światowy sukces kontestatorów.
Jeśli do Bursy doczepimy ciąg nazwisk złożony z Czycza, Latałły, Titkowa i Barańskiego, okaże się, iż kontestacja może mieć charakter znacznie bardziej kameralny i osobisty, a zamiast międzynarodowego sukcesu pojawi się „prowincjonalność” i wycofanie z wielkiego świata jako świadomie wybrany los. Inna też będzie – i to zdecydowanie – poetyka dzieł tworzonych przez tego rodzaju artystów. Stylistyczną drastyczność i prowokacje zastąpi w nich pierwiastek liryczny i sentymentalny – tak świetnie widoczny w filmie Nad rzeką której nie ma Barańskiego. Jednocześnie postawa wycofania nie wyklucza bynajmniej bezkompromisowej oceny politycznego systemu, który panował w Polsce.
Kup Czycz i filmowcy, czyli przyliteracki status polskiego kina w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Czycz i filmowcy, czyli przyliteracki status polskiego kina
Książki do napisania. Książki do sfilmowania
Dlaczego "pisalne" jest dla nas wartością? Ponieważ w pracy literackiej chodzi o to, by z czytelnika uczynić wytwórcę tekstu – pisał w książce S/ZRoland Barthes. Piotr Marecki przytacza te słowa dla opisania twórczości jednego z najbardziej tajemniczych polskich pisarzy – Stanisława Czycza. Chodzi o podział na literaturę niekryjącą przed czytelnikiem żadnych tajemnic, i tę do „pisania”, którą czytelnik stwarza na nowo, a Czycz jest wyjątkowym w polskiej literaturze przykładem takiej twórczości.
Stanisław Czycz – samotnik i outsider. Widać to w jego twórczości, hermetycznej i z silnym autorskim piętnem. Tym, co charakteryzowało twórczość tego autora, było bezkompromisowe, obsesyjne wręcz dążenie do prawdy. Ten skrajnie indywidualistyczny świat prozy Czycza jest bardzo trudny w odbiorze. Książka Piotra Mareckiego zatytułowana "Czycz i filmowcy" pozwoli czytelnikowi na zbliżenie się do jego twórczości, bowiem będzie mógł poznać konteksty, z których wyrastało dzieło krzeszowickiego autora – świat jego młodości; początki nietypowej, „naturszczykowskiej” kariery literackiej, która działa się poza nurtami i konwencjami; przyjaźń z tragicznie i młodo zmarłym poetą Andrzejem Bursą; borykanie się z problemami zdrowotnymi i górujący nad tym wszystkim projekt literacki, zwany przez samego Czycza "wielką sprawą", mający na celu dotarcie słowami do istoty Prawdy.
Czycz sam skazał siebie na literacką banicję. Nie chciał, choć mógł, być beneficjentem literackich instytucji PRL-u, świadomie wybrał jednak drogę outsidera. Nie pomagało mu w tym jego pisarstwo – Czycz pragnął odtworzyć polifoniczność ludzkiej egzystencji, wyrazić skrajnie przeciwstawne byty w jednostkowym życiu, oddać charakter otaczającego człowieka szumu, opisać wrażenia pojedynczego człowieka funkcjonującego w tym egzystencjalnym szumie. Dla tekstów Czycza istotny był nie tylko sam zapis, litery tworzące przedziwne konstrukcje wyrazowe, ale także forma tego zapisu, wielkość, kolor i kształt czcionki (to, co dziś tak ciekawie realizuje e-literatura w formie chociażby hipertekstu). Wszystko, co mogło podkreślać jednorazowy charakter chwil, wrażeń, myśli, które toczą się w ludzkiej jaźni zanurzonej w szumie znaków. Dla Czycza podmiotowość ludzka to wielogłos, gdzie jednostka wyłania się z rozmaitości myśli i doświadczeń, a forma staje się tylko chwilowym wyrazem owej jednostki. Piotr Marecki prowadzi czytelnika za rękę przez najbardziej hermetyczne teksty pisarza, pokazuje klucze zrozumienia, możliwości ponownego "napisania" jego utworów, którego winien dopuścić się odbiorca.
Takim sposobem "napisania" dzieła Czycza są ekranizacje jego utworów, mimo że te wydają się pozbawione możliwości stworzenia spójnej fabuły, gdyż są z założenia afabularne. Okazuje się, że eksperyment z formą stał się dobrą pożywką dla scenariuszy filmowych – literacko hermetyczne opowiadanie "And" zostało zaadaptowane aż dwukrotnie. W tych przypadkach "pisanie" odbywało się za pomocą kamery filmowej. Były to próby podejmowane przez Stanisława Latałłę (bohatera "Iluminacji" Zanussiego, tragicznie zmarłego podczas wyprawy w Himalaje młodego reżysera) i Andrzeja Titkowa. Oba te filmy, "Pozwólcie nam do woli fruwać nad ogrodem" i "Światło odbite" są dla Mareckiego skrajnie różnymi realizacjami wyżej wymienionego opowiadania, ale też pokazują jak różne znaczenia mogą być nadbudowane nad tekstem autora "Pawany". Trzecim reżyserem, który podjął się przeniesienia na ekran prozy Czycza , był Andrzej Barański. Co prawda zaadaptował on najmniej hermetyczne teksty z tomu opowiadań "Nim zajdzie księżyc", ale film "Nad rzeką, której nie ma" jest także bardzo autorską, osobną, a trzeba też dodać, że udaną wypowiedzią reżysera. Mariaż literatury i filmu w przypadku Czycza to także nigdy niezrealizowany, ale zamówiony przez Andrzeja Wajdę scenariusz do filmu o malarzu Andrzeju Wróblewskim – "ARW". Chyba najbardziej zamknięty i otwarty na czytelnika zarazem tekst Stanisława Czycza.
"Czycz i filmowcy" to książka nie tylko o twórczości, nie tylko o filmach, które powstały w oparciu o tę przedziwną literaturę. To także opowieść o niezgodzie na znormalizowaną rzeczywistość, wyrażonej przez pewien specyficzny rodzaj kontestacji, który nie objawia się poprzez wiece, bunt i opór, ale dzieje się zaciszu własnego "ja". Ten bunt jest o tyle silniejszy, że bardziej uniwersalny, bo aktualny w każdym czasie i nie poddany żadnej ideologii.
Sławomir Domański
Oceny książki Czycz i filmowcy, czyli przyliteracki status polskiego kina
Poznaj innych czytelników
18 użytkowników ma tytuł Czycz i filmowcy, czyli przyliteracki status polskiego kina na półkach głównych- Chcę przeczytać 16
- Przeczytane 2
- Posiadam 2
- 52 książki 2012 1
- Czycz 1
- Oficjalne recenzje Lubimy Czytać 1
- *** ??? *** 1
- Okolice filmu 1
Tagi i tematy do książki Czycz i filmowcy, czyli przyliteracki status polskiego kina
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Czycz i filmowcy, czyli przyliteracki status polskiego kina
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Czycz i filmowcy, czyli przyliteracki status polskiego kina
Dodaj cytat










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Czycz i filmowcy, czyli przyliteracki status polskiego kina