rozwińzwiń

Antropologia współczesności

Okładka książki Antropologia współczesności autora Waldemar Kuligowski, 9788324206698
Okładka książki Antropologia współczesności
Waldemar Kuligowski Wydawnictwo: Universitas popularnonaukowa
318 str. 5 godz. 18 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
318
Czas czytania
5 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-242-0669-8
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Antropologia współczesności w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Antropologia współczesności

Średnia ocen
6,5 / 10
13 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Antropologia współczesności

Sortuj:
avatar
479
152

Na półkach: ,

Jedno jest pewne - to bardzo dobrze napisana literatura z pogranicza eseistyki i prozy popularnonaukowej. Kolejne rozdziały osadzone są wokół wybranych problemów kultury współczesnej, zanalizowanych pod kątem ciekawie dobranej literatury oraz osobistych, bardzo trafnych, przemyśleń autora. Myślę więc, że czytałoby się ją dobrze także osobom spoza dziedziny, chociaż jak sądzę, zawarta tu miejscami wiedza wymaga wcześniejszego przyswojenia pewnego kanonu lektur, różnych "standardów". Ale tak czy inaczej - polecam!

Jedno jest pewne - to bardzo dobrze napisana literatura z pogranicza eseistyki i prozy popularnonaukowej. Kolejne rozdziały osadzone są wokół wybranych problemów kultury współczesnej, zanalizowanych pod kątem ciekawie dobranej literatury oraz osobistych, bardzo trafnych, przemyśleń autora. Myślę więc, że czytałoby się ją dobrze także osobom spoza dziedziny, chociaż jak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

47 użytkowników ma tytuł Antropologia współczesności na półkach głównych
  • 24
  • 23
12 użytkowników ma tytuł Antropologia współczesności na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Antropologia współczesności

Inne książki autora

Okładka książki Uszatek, piędzipiędek i dziura w uchu. Jak zmierzyć świat? Paulina Daniluk, Waldemar Kuligowski
Ocena 8,0
Uszatek, piędzipiędek i dziura w uchu. Jak zmierzyć świat? Paulina Daniluk, Waldemar Kuligowski
Okładka książki Chłop - niewolnik? Szreniawskie seminaria antropologiczne Agnieszka Floryszczak, Jan Grad, Bartosz Hordecki, Piotr Kuligowski, Waldemar Kuligowski, Małgorzata Litwinowicz-Droździel, Michał Rauszer, Jan Sowa, Maksymilian Stanulewicz, Violetta Wróblewska
Ocena 0,0
Chłop - niewolnik? Szreniawskie seminaria antropologiczne Agnieszka Floryszczak, Jan Grad, Bartosz Hordecki, Piotr Kuligowski, Waldemar Kuligowski, Małgorzata Litwinowicz-Droździel, Michał Rauszer, Jan Sowa, Maksymilian Stanulewicz, Violetta Wróblewska
Okładka książki Kultura jako przygoda Monika Bauer, Michał Buchowski, Izabella Bukraba-Rylska, Mariusz Czubaj, Adam Czyżewski, Bernadetta Darska, Maja Dobiasz-Krysiak, Andrzej Dorobek, Maciej Dudziak, Elżbieta Durys, Tomasz Kamusella, Krzysztof Kasiński, Agnieszka Kazibut, Waldemar Kuligowski, Marcin Lisiecki, Justyna Marcinkowska, Mateusz Marczewski, Jacek Jan Pawlik SVD, Mirosław Pęczak, Michał Rauszer, Bardhyl Selimi, Joanna Szczepanik, Magdalena Szpunar, Ewa Tracz
Ocena 0,0
Kultura jako przygoda Monika Bauer, Michał Buchowski, Izabella Bukraba-Rylska, Mariusz Czubaj, Adam Czyżewski, Bernadetta Darska, Maja Dobiasz-Krysiak, Andrzej Dorobek, Maciej Dudziak, Elżbieta Durys, Tomasz Kamusella, Krzysztof Kasiński, Agnieszka Kazibut, Waldemar Kuligowski, Marcin Lisiecki, Justyna Marcinkowska, Mateusz Marczewski, Jacek Jan Pawlik SVD, Mirosław Pęczak, Michał Rauszer, Bardhyl Selimi, Joanna Szczepanik, Magdalena Szpunar, Ewa Tracz
Okładka książki Uwierz w festiwal Lia Dostlieva, Bogna Kociołowicz-Wiśniewska, Waldemar Kuligowski, Natalia Nowińska-Antoniewicz, Marcin Poprawski, Aleksy Szymkiewicz
Ocena 0,0
Uwierz w festiwal Lia Dostlieva, Bogna Kociołowicz-Wiśniewska, Waldemar Kuligowski, Natalia Nowińska-Antoniewicz, Marcin Poprawski, Aleksy Szymkiewicz
Waldemar Kuligowski
Waldemar Kuligowski
Profesor w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu. Autor ponad 150 publikacji naukowych (m.in. Antropologia refleksyjna, 2001; Miłość na Zachodzie, 2004; Antropologia współczesności, 2007),redaktor kilkunastu prac zbiorowych (m.in. Ojczyzny słowa, 2002; Nowe języki 2010; Tubylcy własnego świata, 2011. Publikował po angielsku, litewsku, rosyjsku, serbsku, słowacku, ukraińsku i węgiersku. Prowadził badania terenowe w Wolimierzu, Koniakowie, Berlinie, na terenie Uzbekistanu i Serbii. Przewodniczący serii Biblioteka Popularnonaukowa Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Redaktor dwumiesięcznika "Czas Kultury", członek Rady Naukowej "Kultury Popularnej" oraz "Kultury i Historii". Autor artykułów w czołowych tygodnikach opinii: "Polityka" , "Tygodnik Powszechny", "Wprost". Eseista i recenzent, autor programów telewizyjnych, pomysłodawca i prowadzący pierwszy talk-show w historii TVP Poznań. Ostatnio zaangażowany w inicjatywę Foresight Regionalny dla Wielkopolski oraz organizację festiwalu Ethnoport Poznań.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kultura dźwięku Christoph Cox
Kultura dźwięku
Christoph Cox Daniel Warner
Klęska urodzaju - tak mogę określić swoje życie muzyczne. Trudne do zliczenia rzesze twórców próbują zawładnąć moim czasem. Nowe gatunki muzyczne i ich hybrydy powstają właściwie na bieżąco. Za ich pomocą artyści próbują bezskutecznie powiedzieć nam coś nowego. Czuje się zdegradowany do roli biernego odbiorcy. Ze względu na ilość nowego materiału oraz sentyment do starej muzyki nie potrafię jednoznacznie zdefiniować swojego muzycznego gustu. Z oceanu dźwięków wyławiam więc to co już znam, kocham a czasem nienawidzę. To najprostsze, czuję się w tym towarzystwie najpewniej, zyskuję złudne poczucie bezpieczeństwa. Nie słucham muzyki narzuconej przez media, poszukuję i jak każdy poszukujący potrzebuję drogowskazów. Książka “Kultura dźwięku. Teksty o muzyce nowoczesnej” towarzyszy mi od długiego czasu. Smakuję ją długo, z przerwami i w porcjach nierównych. Jej konstrukcja pozwala na wybór dowolnego tekstu o muzyce bez chronologii. Można być konsekwentnym, można miksować, opuszczać, powtarzać - jak z muzyką. To nie tylko wolne od dogmatycznej hierarchii spojrzenie na muzykę XX wieku. To imponujący zbiór myśli, często ubranych w prawdziwe muzyczne manifesty. Wiele poglądów i prądów miesza się, wchodzi w dialog lub ściera ze sobą. Są tu widoczne podziały, nie tylko pokoleniowe. „Kultura dźwięku” daje wskazówki by traktować muzykę jako zjawisko o niepewnych granicach, w pełni redefiniowalne i podlegające nieustającej ewolucji.
Krystian Ozon - awatar Krystian Ozon
ocenił na85 lat temu
Ku filozofii fotografii Vilém Flusser
Ku filozofii fotografii
Vilém Flusser
fragmenty namysłu filozoficznego nad techniczną, estetyczną, antropologiczną i polityczno-społeczną naturą fotografii i aparatów - nie tylko fotograficznych... znaczenia, percepcja, recepcja, operatywność, interakcje, krążenie fotografii w sferze życia i aktywności ludzkiej... aspekty umasowienia, degradacji estetycznej, utowarowneia podmiotu, przedmiotu i procesu fotograficznego... krytyka kapitalizmu aparatów i jego wytworów... *** Mimo wielu bardzo ciemnych akcentówjego myśli zawsze chciał traktować człowieka, ów "supeł z wielu nici", jak mawiał, w kontekście możliwości dialogu z innymi ludźmi. Od najczęściej pesymistycznej wizji człowieka ponowoczesnego, jaka wyłania się z wielu diagnoz filozoficznych naszych czasów, zdecydowanie odróżnia go nadzieja przezwyciężająca strach; w pracy filozoficznej chodzi zatem nie tylko o zrozumienie i opis sytuacji, ale także o rodzaj terapeutycznego działania, czasem zresztą przybierającego nieco utopijne kształty. Ale wynikało to także z faktu, że swoje filozofowanie Flusser traktował, po pierwsze, jako "rodzaj pisarstwa", by użyć określenia Richarda Rorty'ego odnoszącego się do Jacques'a Derridy, po drugie, jako specyficzny rodzaj aktywności artystycznej. Podstawą takiego myślenia było przekonanie, że obecnie należy dążyć do przekroczenia podziału na działalność naukową i artystyczną. W wymiarze praktycznym temu miały służyć jego, a właściwie jego przyjaciela Freda Foresta, eksperymenty z wykorzystaniem kamery wideo przypominające nieco antropologiczne bioi socjodokumenty Sola Wortha pracującego niegdyś z Indianami Nawaho, w wymiarze teoretycznym zaś wyrazem takiego myślenia był jego tekst o "geście wideo" stawiający tezę, że w odróżnieniu od filmu, który genealogia (fresk – malarstwo – fotografia) predestynuje do roli narzędzia artystycznego (reprezentującego),wideo, wywodzące się z linii: powierzchnia wody – szkło powiększające – mikroskop – teleskop, jest narzędziem epistemologicznym, służącym poznaniu, spekulacji, prezentacji. Zakres filozoficznych, i nie tylko, zainteresowań czeskiego myśliciela był bardzo szeroki: językoznawstwo, literatura, sztuka, teoria i filozofia komunikacji ("komunikologia"),pismo, wideo, telewizja, design, teoria informacji i last but not least fotografia. Zwłaszcza w ostatnich latach życia zainteresowania filozofa ogniskowały się wokół zagadnień "kryzysu linearności" będącego konsekwencją wchodzenia w czas "po-Słow(i)a", by użyć określenia George'a Steinera, co następuje wraz z rozwojem mediów elektronicznych i dominacją kodów liczbowych, powszechną digitalizacją nie tylko w sensie, jaki narzuca rewolucja cyfrowa, ale i generalnego zastępowania pisma i liter przez algorytmy i cyfry. Proces ten Flusser przedstawia w syntetyczny sposób w błyskotliwym eseju Społe czeństwo alfanumeryczne, którego konkluzję warto zacytować: "Podsumujmy: od wynalezienia alfabetu rozpoczęła się historia we właściwym sensie tego słowa, a wraz z nią społeczeństwo, które jest nośnikiem kultury zachodniej. Początkowo pisanie i czytanie liter stanowiło przywilej panującej mniejszości, potem stawało się coraz powszechniejsze. Ci, którzy potrafią pisać i czytać, posiadają świadomość historyczną. Alfabet nigdy jednak nie był czystym kodem, zawsze zawierał ideogramy na oznaczenie ilości (liczb). Tym samym ludzie umiejący pisać i czytać mają świadomość nie tylko historyczną, lecz również matematyczną - dlatego należy mówić o społeczeństwie alfanumerycznym. Począwszy od renesansu, myślenie matematyczne wyemancypowuje się z myślenia historycznego, liczby opuszczają kod alfanumeryczny, by usamodzielnić się, tworząc nowe kody. Powstaje nowa elita, która myśli w kategoriach matematyczno-formalnych, a myślenie historyczne pozostawia zaznajomionym już z alfabetem masom. Ta elita projektuje modele, wedle których masy się orientują, choć nie potrafią ich rozszyfrować. W tym sensie należałoby teraz mówić o społeczeństwie już nie alfanumerycznym, ale tylko numerycznym." *** - aparat: narzędzie naśladujące myślenie. - automat: aparat, który musi być posłuszny przypadkowo rozgrywającemu się programowi. - entropia: tendencja do coraz bardziej prawdopodobnych stanów. - fotograf: człowiek, który stara się wprowadzić do obrazu informacje nieprzewidziane w programie aparatu fotograficznego. - fotografia: wytwarzany i dystrybuowany przez aparat obraz o charakterze ulotki. - funkcjonariusz: człowiek, który prowadzi grę z aparatem lub stanowi jego funkcję. - gra: czynność będąca celem samym w sobie. - historia: linearnie postępujące przekładanie przedstawień na pojęcia. - idolatria: niezdolność do wyczytania przedstawień z elementów obrazu mimo zdolności do odczytania tych elementów, stąd: kult obrazów. - imaginacja: specyficzna zdolność do wytwarzania obrazów i ich odszyfrowywania. - informacja: nieprawdopodobna kombinacja elementów, - informowanie: 1. tworzenie nieprawdopodobnych kombinacji elementów; 2. wdrukowywanie ich w przedmioty. - kod: uporządkowany według reguł system znaków, - konceptualizacja: specyficzna zdolność do wytwarzania i odszyfrowywania tekstów. - litera: zapisany znak. - magia: forma bytowa odpowiadająca wiecznemu powrotowi tego samego. - maszyna: narzędzie, które na podstawie teorii naukowych naśladuje ludzkie ciało. - narzędzie: naśladowanie narządu cielesnego służące pracy. - obraz: znacząca powierzchnia, na której elementy obrazowe odnoszą się magicznie do siebie nawzajem. - obraz techniczny: obraz wytwarzany przez aparaty, odszyfrowanie: ukazanie znaczenia symbolu, - pamięć: magazyn informacji. - pojęcie: konstytutywny element tekstu, - posthistoria: retranslacja pojęć w wyobrażenia, - praca: czynność wytwarzająca i formująca przedmioty, program: gra kombinacyjna z jasnymi i wyraźnymi elementami. - przedmiot: rzecz stojąca naprzeciw nas. - przedmiot kulturowy: przedmiot uformowany, - przedstawienie: konstytutywny element obrazu, - redundancja: powtarzanie informacji; stąd: prawdopodobne. - rytuał: zachowanie odpowiadające magicznej formie bytu. - rzeczywistość: coś, na co natrafiamy na naszej drodze ku śmierci; dlatego: coś, co nas interesuje. - sektor pierwszy i drugi: obszary działalności, w których przedmioty są wytwarzane i formowane. - sektor trzeci: zakres działalności, w którym wytwarzane są informacje. - społeczeństwo przemysłowe: społeczeństwo, w którym większość ludzi pracuje przy maszynach. - społeczeństwo poprzemysłowe: społeczeństwo, w którym większość ludzi pracuje w sektorze trzecim. - stan rzeczy: scena, na której znaczenie mają stosunki między rzeczami, a nie same rzeczy. - symbol: świadomie lub nieświadomie uzgodniony znak, symptom: znak spowodowany przez swe znaczenie, - tekst: ciągi znaków pisma. - tekstolatria: niezdolność do wyczytania pojęć ze znaków pisma jakiegoś tekstu mimo umiejętności czytania tych znaków; stąd: kult tekstów. - translacja: przechodzenie od jednego kodu do innego; stąd: przeskakiwanie z jednego uniwersum w drugie. - uniwersum: 1. ogół kombinacji danego kodu; 2. ogół znaczeń danego kodu. - wartościowe: coś, co jest takie, jakie być powinno, - wytwarzanie: przenoszenie rzeczy z przyrody do kultury. - zabawka: przedmiot służący grze. - znaczenie: cel znaków. - znak: zjawisko oznaczające inne zjawisko.
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na85 dni temu
Makdonaldyzacja społeczeństwa George Ritzer
Makdonaldyzacja społeczeństwa
George Ritzer
Z początku robi dobre wrażenie, potem rozczarowuje, bo autor wielokrotnie naciąga przykłady pod tezę. Podzielam ponadto opinię innych czytelników, że książka jest rozwleczona - nie potrzeba aż tak wielu technicznych szczegółów funkcjonowania barów szybkiej obsługi ani przykładów racjonalizacji w innych dziedzinach, by pokazać o co chodzi w ogólnej tendencji. Generalnie jeśli chodzi o opis zjawiska i obserwacje, to nie mam wiele do zarzucenia. Zgadzam się ze zdaniem autora na temat negatywnego wpływu wielu aspektów makdonaldyzacji na społeczeństwo. Poznałem mechanizmy i praktyki, o których wcześniej nie wiedziałem. Dodatkowym plusem jest możliwość poznania szczegółów amerykańskiego życia codziennego, które, mimo wielu wpływów, którym ulegliśmy, i tak różni się od naszego. Czasem zarzuty autora są niejasne i sprzeczne, trudno dojść o co mu właściwie chodzi. Praca w fabryce przy linii produkcyjnej jest zła i dehumanizująca ponieważ polega na wykonywaniu ciągle tej samej sekwencji czynności, ale źle, że makdonaldyzacja doprowadziła do przesunięcia na klienta wielu czynności w handlu i usługach, które wcześniej wykonywał specjalny pracownik (jak tankowanie samochodu albo pakowanie zakupów). A zastąpienie pracowników wykonujących dehumanizującą powtarzalną pracę robotami też jest złe. Inną sprawą jest utożsamienie makdonaldyzacji z powojenną kulturą amerykańską przy jednoczesnym zdefiniowaniu tego zjawiska jako modelu funkcjonowania różnych sektorów społeczeństwa opartego na: ciągłym racjonalizowaniu metod działania prowadzącemu do zwiększenia ilości i szybkości produkcji dóbr oraz świadczenia usług, wyeliminowaniu nieprzewidywalności i przerzucania części zadań na użytkowników. Autor uważa, że kraje bloku wschodniego zmakdonaldyzowały się dopiero po otwarciu się na zachód, a uczyniły to w reakcji na swoje wcześniejsze realia: niezracjonalizowane, nieefektywne, z dużym czynnikiem nieprzewidywalnym. Nie zgadzam się z tym, bo ZSRR i państwa od niego zależne opierały zarówno swoją narrację, jak i działania na dokładnie takich samych zasadach. Dążono do ustandaryzowania usług, towarów, wprowadzania komputerowych systemów sterowania przedsiębiorstwami (np. kołchozami w Gruzińskiej SRR w latach 70),zracjonalizowania i uefektywnienia wszystkich dziedzin życia łącznie z wypoczynkiem (wielkie czarnomorskie kompleksy wczasowe). Od Kiszyniowa po Kamczatkę budowano takie same blokowiska, przy których amerykańskie przedmieścia z prefabrykatów wyglądają niepoważnie. Za miarę sukcesu przyjęto łatwe do policzenia osiągnięcia - tony stali, kilometry dróg, procent zelektryfikowanych wsi, tony węgla wydobyte na jednej zmianie przez stachanowców, i tak dalej, co pasuje do aspektu wymierności, wzmiankowanego przez autora w pierwszym rozdziale. Jedyna znacząca różnica polegała na tym, że w ZSRR wiele z tych rzeczy prowadzono na tyle nieudolnie, że ostateczny efekt był nieefektywny i nieprzewidywalny. Niektóre kwestie autor pojmuje po prostu źle. Na przykład przedstawia domowe pomiary ciśnienia jako czynność w domyśle wykonywaną przez personel, która została przerzucona na klienta (pacjenta). Oczywiście to nieprawda, pomiary ciśnienia dokonywane w domu dostarczają informacji, których nie da się uzyskać przez okresowe ambulatoryjne badania. Przy wszystkich swoich wadach, „Makdonaldyzację społeczeństwa” warto przeczytać, bo jest po pierwsze absorbująca, a po drugie pobudza do rozmyślań, choć ich wnioski mogą okazać się w wielu miejscach sprzeczne z tym, co uważa autor. W każdym razie całkiem beznadziejnej książki nie przeczytałbym tak szybko i nie miałbym ochoty opisywać swoich wrażeń.
twujstary8 - awatar twujstary8
ocenił na69 dni temu
Kulturowa historia alkoholu Iain Gately
Kulturowa historia alkoholu
Iain Gately
"Alkohol jest konstytutywnym elementem kultury Zachodu. To najbardziej kontrowersyjny składnik naszej diety - wzmacniający, ale i destabilizujący konstrukcję człowieka. Jego niejednoznaczny wpływ na cywilizację można porównać z biegunowo odmiennymi charakterami Dr. Jekylla i Mr. Hyde'a. Raz ukazuje dobroduszne oblicze, kiedy indziej szczerzy się jak psychopata." "Symultaniczny rozwój kultury spożycia alkoholu w tak odmiennych krajach, jak Egipt faraonów i neolityczna Szkocja dowodzi, że nasi przodkowie potrafili wyznaczyć mu specjalne miejsce w swojej społeczności, traktując raz jako pożywienie, innym razem jako środek odurzający, kiedy indziej jako lekarstwo czy po prostu symbol statusu społecznego." "Pijemy bez grymasów, nie rzucamy się zachłannie na kielich, przed piciem nie wywracamy z niecierpliwości oczami, nie skrapiamy brody, nie oblewamy szat, gdy pijemy łapczywie wszystko naraz... Nadgorliwość w piciu jest dla pijącego niezdrowa. Nie spiesz się zbytnio, bo zrobisz sobie krzywdę, przyjacielu. Nikt ci nie zabierze twojej czarki. Jest twoja i czeka na ciebie." "Ojcze nasz, któryś jest w kieliszkach, święć się imię wina. Przyjdź naczynie Bakcha, bądź burzo twoja jako w winie, tak i w tawernach, chleba naszego powszedniego daj nam na pożarcie, i odpuść nam przepełne czarki, jako i my wybaczamy niepijącym, i nie wódź nas na abstynencję, tylko nas zbaw od odzieży." "Kto nie kocha wina, śpiewu ani kobiet, pozostaje głupcem przez całe życie." "Herbata wspomaga naszą głowę i serce Herbata leczy członki wszystkie, i nogi, i ręce Herbata odmładza mocno przywiędłych Herbata podgrzewa urynę zziębniętych"
Karambola - awatar Karambola
oceniła na610 lat temu
Papierowy bandyta. Książka kramarska i brukowa w Polsce. Janusz Dunin
Papierowy bandyta. Książka kramarska i brukowa w Polsce.
Janusz Dunin
Książka traktuje o literaturze „tandetnej”, obecnej na ziemiach polskich przed II wojną światową. „Tandetnej”, czyli nastawionej na dostarczanie rozrywki niewyedukowanym masom oraz przynoszenie zysku wydawcom. Publikacje tego typu powstawały najniższym możliwym kosztem, często w chałupniczych wydawnictwach. Z czasem, głównie w miastach, poważniejsze oficyny zaczęły tworzyć osobne serie poświęcone tej kategorii książek. Autor datuje początek zjawiska na pierwszą połowę XIX wieku, a jego koniec — na okres tuż po wojnie. Jako kolekcjoner takich druków z dawnych lat, Dunin omawia w kolejnych rozdziałach różne ich formy: ulotki i broszury kramarskie rozpowszechnione na wsiach, zawierające głównie pieśni i modlitwy, czasem nowinki czy treści okazjonalne; rycerskie romanse i hagiograficzne nowele pełne cudowności i cnotliwych bohaterów; pozycje ezoteryczne z horoskopami, wróżbami i przepowiedniami; zeszytowe powieści – kryminalne, sensacyjne, romansowe; a także pierwsze komiksowe eksperymenty z okresu międzywojnia. „Papierowi bandyci” napisani są swobodnym, gawędziarskim językiem — dalekim od naukowego tonu i obiektywizmu. Żałuję, że autor nie poruszył tematu ówczesnych pozycji erotycznych, bo bardzo ciekawiło mnie, jakie formy przybierała ta literatura w przeszłości – co pobudzało wyobraźnię naszych pradziadków i prababek. Przeczytałem książkę z zainteresowaniem. Ciekawa jest obserwacja, że ludzie od zawsze lgnęli do podobnych historii: pełnych sensacji, wielkich namiętności i krwawych zbrodni. Zmienia się medium, ale fascynacja prostymi, pełnymi akcji opowieściami pozostaje niezmienna. Podobnie jak głosy krytyków, którzy niezmiennie wieszczą upadek moralności i ogłupienie społeczeństwa.
Grobsol - awatar Grobsol
ocenił na69 miesięcy temu
Barbie jako ikona kultury Mary F. Rogers
Barbie jako ikona kultury
Mary F. Rogers
Lalka Barbie to najbardziej rozpoznawalna lalka świata. Nic dziwnego, że interesuje socjologów z perspektywy popularnonaukowej. Mary Rogers, uznając ją za kulturowy artefakt, rzetelnie bada jej ikoniczny wymiar. Co symbolizuje ta lalka i w jaki sposób jest ucieleśnieniem epoki konsjumpcjonizmu można się dowiedzieć z poszczególnych rozdziałów. Autorka odwołuje się do najważniejszych dwudziestowiecznych teorii kultury, m.in. Rolanda Barthesa. Próbuje dowieśc, iż ikony kultury to najniższy wspólny mianownik kultury masowej. Nie możńa zapomniec, że :ikony kultury są tym, co czynią z nich ludzie uwikłani we własną rzeczywistość.” W kolejnych rozdziałach czytelnik zapoznaje się z historią marki, kreacją wizerunku Barbie, zmianami, jakie zachodziły w lalkach na przestrzeni kilkudziesięciu lat, dowiaduje się o negatywnych skojarzeniach z Barbie, głównie o zarzutach uprzedmiotowienia kobiecości. Lalka Barbie ma wielorakie znaczenie, jest wyznacznikiem statusu, przedmiotem pożądania, a zawodowi kolekcjonerzy Barbie mają z tytułu swojej pasji zbieractwa duże majątki. Niszowe wydania lalek i akcesoriów ciesza się dużą popularnością i stanowią nie lada okazję, a nawet lokatę kapitału. Autorka przedstawia socjologiczne implikacje posiadania Barbie, opisuje wpływ tej lalki nie tylko na najmłodszych konsumentów, ale i dorosłych, którzy dopiero jako jednostki niezależne finansowo niejako rekompensują sobie pozbawione Barbie dzieciństwo. Pod obstrzałem dociekań autorki znalazła się przesadnie akcentowana kobiecość i wygląd fizyczny u Barbie, jej pochodzenie etniczne , wiek i przewidywane zajęcia, idea lalki jako przedstawicielki WASP-ów, zagadnienia takie jak (hetero)seksualność lalki czy świadome sterowanie rynkiem i manipulacja konsumpcyjnością dzieci i młodzieży. Kopalnia wiadomośći o infantylizacji społeczeństwa, o marketingu przemysłu zabawkarskiego, o powierzchownych wartościach, kórym hołduje amerykańskie społeczeństwo, czego odbiciem jest właśnie sztuczność i plastyczność Barbie per se. Ta lektura uświadomiła mi jak kształtuje się proces tworzenia ikony przez korporację, jak koncerny sterują pragnieniami przeciętnego konsumenta, jak rozbudzają pragnienia. Obsesja na temat własnego ciała i poprawiania wizerunku, plastyczność ludzkiego ciała, upowszechnienie operacji plastycznych to pokłosie „wynalazku” Barbie. Rzetelna, wciągająca, intrygująca lektura odsłaniająca wymiar fizyczny i psychologiczny tego symbolu. Niektóre treści zadziwią czytelnika, dużo tu ciekawostek i faktów z życia Barbie więc esej ten jest kompletnym studium przedmiotu i zasługuje na naszą uwagę.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na610 lat temu

Cytaty z książki Antropologia współczesności

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Antropologia współczesności


Ciekawostki historyczne