-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać333 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
forum Oficjalne Akcje i konkursy
[Zakończony] O, pyszna zupo pomidorowa z babcinego garnka! - wygraj książkę "Nela i Artur.Koncert intymny Rubinsteinów"
odpowiedzi [46]
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Blodeuwedd
Olena
Flaming
MariaJolanta
Joanna
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Blodeuwedd
Olena
Flaming
MariaJolanta
Joanna
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
"Peany na część pierogów"
O pierogi, polskie złoto,
nasze skarby narodowe!
Każdy Polak żyje po to,
by chwalić smaki pierogowe.
Z mięsem, serem i szpinakiem,
lub z kapustą i z grzybami,
takie każdy zje ze smakiem,
lub na słodko - z truskawkami!
Toż to jest najlepsze danie,
lepsze niźli manna z nieba,
jeść na obiad i śniadanie
te pyszności nam potrzeba.
I nie ważne kto gotuje,
ważne smaki i wspomnienia,
zawsze pieróg nam smakuje,
zawsze spełnia nam marzenia!
"Peany na część pierogów"
O pierogi, polskie złoto,
nasze skarby narodowe!
Każdy Polak żyje po to,
by chwalić smaki pierogowe.
Z mięsem, serem i szpinakiem,
lub z kapustą i z grzybami,
takie każdy zje ze smakiem,
lub na słodko - z truskawkami!
Toż to jest najlepsze danie,
lepsze niźli manna z nieba,
jeść na obiad i śniadanie
te pyszności nam potrzeba.
I nie ważne kto...
O kotlecie!
O schabowy!
Zimą, w lecie
Zawsze zdrowy
Zawsze dobry
Jak dzień, w którym
Zjadam zamiast
Konfitury
Mięso Twe
Spanierowane
A najbardziej to
Nad ranem
Kiedy inni
Kawą z mlekie
Ja pobudzam się
Kotleeeeteeeeeem (warkot podniecenia)
O kotlecie!
O schabowy!
Zimą, w lecie
Zawsze zdrowy
Zawsze dobry
Jak dzień, w którym
Zjadam zamiast
Konfitury
Mięso Twe
Spanierowane
A najbardziej to
Nad ranem
Kiedy inni
Kawą z mlekie
Ja pobudzam się
Kotleeeeteeeeeem (warkot podniecenia)
Nieśmiało, cichutko w garnku bulgocze. Para bucha spod pokrywki przysłaniając świat za oknem. Początkowo nie zachwyca zapachem, ale z czasem intryguje i coraz bardziej przyciąga. W końcu działa na zmysły tak, że nie możesz się oprzeć. Twoje ślinianki tryskają radośnie i nie nadążasz przełykać śliny. I nagle słyszysz " Kochanie obiad"... siadasz przed parującym talerzem, pachnacym kapustą, mięsem, grzybami i różnymi przyprawami. Zachwycasz się smakiem i nasycasz spragniony żołądek. Czujesz się zaspokojona i szczęśliwa. W kuchni odkrywasz, że w zlewie wypiętrzyły się góry naczyń, jednak po takiej uczcie zmysłów żadne góry Ci nie straszne. Mężowski bigos dał Ci siłę, masz wrażenie, że możesz zdobyć cały świat... więc może zaczniesz od tej góry naczyń w zalewie.
Nieśmiało, cichutko w garnku bulgocze. Para bucha spod pokrywki przysłaniając świat za oknem. Początkowo nie zachwyca zapachem, ale z czasem intryguje i coraz bardziej przyciąga. W końcu działa na zmysły tak, że nie możesz się oprzeć. Twoje ślinianki tryskają radośnie i nie nadążasz przełykać śliny. I nagle słyszysz " Kochanie obiad"... siadasz przed parującym talerzem,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Etiuda pierogowa
O pierożku nadziany, który spod maminej wyszedłeś rączki. Boki twoje dokładnie zlepione, w staranną falbankę przybrane. Wierzch twój sprężysty, delikatnie twardy, delikatne kryje nadzienie.
Niecierpliwe spojrzenia odprowadzają cię do wrzątku, wypatrując chwili, aż wypłyniesz na powierzchnię. Ledwie dwie minuty dzielą nas od spotkania.
W chwili, w której lądujesz zgrabnie na talerzu, milkną rozmowy, ucicha gwar, nawet kot odwraca wzrok od okna. Z namaszczeniem spożywany, wśród okrzyków zachwytu, w okamgnieniu stajesz się cudownym wspomnieniem, które zostaje na podniebieniu.
Chciałoby się poematu, pierogowej sztuki, w trzech aktach wystawionej, a tu jeno fraszka. Krótka etiuda pierogowa wśród dymiących półmisków się rozegrała.
Etiuda pierogowa
O pierożku nadziany, który spod maminej wyszedłeś rączki. Boki twoje dokładnie zlepione, w staranną falbankę przybrane. Wierzch twój sprężysty, delikatnie twardy, delikatne kryje nadzienie.
Niecierpliwe spojrzenia odprowadzają cię do wrzątku, wypatrując chwili, aż wypłyniesz na powierzchnię. Ledwie dwie minuty dzielą nas od spotkania.
...
O, pyszne pierogi złociste !
i białe, i słodkie, i mięsiste.
Mam zaszczyt Was dziś kosztować
i ani grama nie zmarnować.
Te w czekoladzie zanurzone,
Jeszcze ciepłe doniesione.
Z konfiturą jagodową,
malinową i wiśniową.
Z serem, mięsem, ziemniakami
no i także z pieczarkami.
Wszystkie smaczne, zdrowe, piękne
mam nadzieję, że nie pęknę...
O, pyszne pierogi złociste !
i białe, i słodkie, i mięsiste.
Mam zaszczyt Was dziś kosztować
i ani grama nie zmarnować.
Te w czekoladzie zanurzone,
Jeszcze ciepłe doniesione.
Z konfiturą jagodową,
malinową i wiśniową.
Z serem, mięsem, ziemniakami
no i także z pieczarkami.
Wszystkie smaczne, zdrowe, piękne
mam nadzieję, że nie pęknę...
Och... jaka Tyś jest bielutka,
Ach... i jaka okrąglutka,
Pięknie przypieczona z wierzchu,
Zjem Cię całą już o zmierzchu,
Dodam tylko ciut malinek,
Kilka dorodnych jeżynek,
Dla kontrastu czekolada,
Uczta będzie dziś nie lada,
Jeszcze tylko liście mięty,
I już jestem wniebowzięty.
Ach BEZUNIU, Damo ma,
Kto Cię nie zna,
Pecha ma !
Och... jaka Tyś jest bielutka,
Ach... i jaka okrąglutka,
Pięknie przypieczona z wierzchu,
Zjem Cię całą już o zmierzchu,
Dodam tylko ciut malinek,
Kilka dorodnych jeżynek,
Dla kontrastu czekolada,
Uczta będzie dziś nie lada,
Jeszcze tylko liście mięty,
I już jestem wniebowzięty.
Ach BEZUNIU, Damo ma,
Kto Cię nie zna,
Pecha ma !
Skwierczące z dzikiej rozkoszy, rumieniące się na złoto drobinki cebuli okalają czerwień mielonego mięsa
Zalewane krwistym wodospadem pomidorowego sosu, scalają się z nim w jedność tworząc ucztę dla zmysłów
Nakładane hojnie na żółte zawijasy włoskiego makaronu, spadają nań z gracją powabnej baletnicy
By następnie, okraszone dziko startym huraganem żółtego sera ,stopniały w nim niczym kochankowie po upojnej nocy
Spaghetti. Oto pieśń mego ludu
Skwierczące z dzikiej rozkoszy, rumieniące się na złoto drobinki cebuli okalają czerwień mielonego mięsa
Zalewane krwistym wodospadem pomidorowego sosu, scalają się z nim w jedność tworząc ucztę dla zmysłów
Nakładane hojnie na żółte zawijasy włoskiego makaronu, spadają nań z gracją powabnej baletnicy
By następnie, okraszone dziko startym huraganem żółtego sera...
O kotlecie mój kochany,
tyś jest taki wyszukany.
Ciebie wielbić chcą wszyscy,
lecz ty nie chcesz być dziś czysty.
Plamisz, kusisz i potępiasz,
ale i tak nasz pocieszasz.
Więc pamiętaj mój kochany:
Kotlet dzisiaj, kotlet jutro
i tak będziesz mi blisko!
O kotlecie mój kochany,
tyś jest taki wyszukany.
Ciebie wielbić chcą wszyscy,
lecz ty nie chcesz być dziś czysty.
Plamisz, kusisz i potępiasz,
ale i tak nasz pocieszasz.
Więc pamiętaj mój kochany:
Kotlet dzisiaj, kotlet jutro
i tak będziesz mi blisko!
Chociaż ze mnie mała sknera,
nie żal mi na hamburgera.
Muszę mieć go niemal co dzień,
Tylko on jest mnie godzien.
Z sezamem bułka złota
(na nią zawsze jest ochota),
a do tego ogóreczek,
sosu takze 5 łyżeczek,
liść sałaty, pomidorki
-jem we wszystkie czwartki, wtorki,
piątki, środy i niedziele.
Daje to radości wiele!
Nic lepszego w świecie nie ma
Od dużego hamburgera,
z grubą, tłustą wołowinką
albo czasem nawet z świnką.
Niech hamburger o tym wie,
że na jawie o nim śnię
w pracy, domu, na spacerze
myślę wciąż o hamburgerze <3
Chociaż ze mnie mała sknera,
nie żal mi na hamburgera.
Muszę mieć go niemal co dzień,
Tylko on jest mnie godzien.
Z sezamem bułka złota
(na nią zawsze jest ochota),
a do tego ogóreczek,
sosu takze 5 łyżeczek,
liść sałaty, pomidorki
-jem we wszystkie czwartki, wtorki,
piątki, środy i niedziele.
Daje to radości wiele!
Nic lepszego w świecie nie ma
Od dużego hamburgera,
z...
,,Oda do Ziemniaka''
O ziemniaki ukochany,
Na talerzu mym podany.
Formę różna Ty obierasz,
Wprost do nieba mnie zabierasz!
Z Tobą w ustach jestem w niebie,
Ja uwielbiam tylko Ciebie.
Miłość ma do Ciebie jest ogromna,
Chociaż postać Twoja skromna.
Jednak możesz zauroczyć,
Podniebienie me zaskoczyć!
Form przybiera bardzo wiele,
Co rusz jesteś w innym ciele!
Lecz ja kocham Cie każdego,
Na talerzu podanego.
Na peere zrobiony,
Czy słoninką okraszone.
We frytownicy usmażony,
Czy delikatnie w piekarniku zarumieniony!
Towarzystwa masz Ty wiele,
Każdy chce być Twoim przyjacielem.
Wiec z mięsami Cie podają,
I sosami przyprawiają.
Tobie ryby tez pasują,
I sałatki się z Tobą smacznie komponują.
Dlatego ja zawsze wybieram Ciebie,
Ziemniaku kochany! Z Tobą jest jak w niebie!
,,Oda do Ziemniaka''
O ziemniaki ukochany,
Na talerzu mym podany.
Formę różna Ty obierasz,
Wprost do nieba mnie zabierasz!
Z Tobą w ustach jestem w niebie,
Ja uwielbiam tylko Ciebie.
Miłość ma do Ciebie jest ogromna,
Chociaż postać Twoja skromna.
Jednak możesz zauroczyć,
Podniebienie me zaskoczyć!
Form przybiera bardzo wiele,
Co rusz jesteś w innym ciele!
Lecz ja kocham...
Ze śmierci i trudu początek swój wzięłaś,
Serce me w posiadanie bezczelnie zajęłaś.
I choć w wielu sama Twa nazwa budzi strach,
Dla mnie jest słodsza niźli rozkosz w snach;
Dwa cudne kolory na siebie przyoblekasz-
Królewski szkarłat, lecz i z mrokiem nie zwlekasz.
Aby opisać Twój smak słów mi nie starcza,
Tyś mych smutków i bolączek tarcza.
Tyś Czarna Polewka! Znak mocnej odmowy,
Lecz mnie z sobą przynosisz smak znany, domowy...
Ze śmierci i trudu początek swój wzięłaś,
Serce me w posiadanie bezczelnie zajęłaś.
I choć w wielu sama Twa nazwa budzi strach,
Dla mnie jest słodsza niźli rozkosz w snach;
Dwa cudne kolory na siebie przyoblekasz-
Królewski szkarłat, lecz i z mrokiem nie zwlekasz.
Aby opisać Twój smak słów mi nie starcza,
Tyś mych smutków i bolączek tarcza.
Tyś Czarna Polewka! Znak mocnej...
To Ty codziennie z głodu mnie wyzwalasz,
Czuję Twój zapach już gdy otwieram garaż,
Nic tak nie cieszy nozdrzy ani duszy,
Za moment już koniec żołądka katuszy.
Nieważne zupa, kasza czy ziemniaki,
niech no spróbuje nosem kręcić jaki,
Żadna Magda Gessler, Pascal czy Okrasa
Nie dorówna potrawom, jak za króla Sasa,
A po posiłku głoszę z każdej strony:
„Bądź pochwalony obiadku mej żony!”
To Ty codziennie z głodu mnie wyzwalasz,
Czuję Twój zapach już gdy otwieram garaż,
Nic tak nie cieszy nozdrzy ani duszy,
Za moment już koniec żołądka katuszy.
Nieważne zupa, kasza czy ziemniaki,
niech no spróbuje nosem kręcić jaki,
Żadna Magda Gessler, Pascal czy Okrasa
Nie dorówna potrawom, jak za króla Sasa,
A po posiłku głoszę z każdej strony:
„Bądź pochwalony obiadku...
Rosole! Obiedzie mój!Ty jesteś jak niebo w gębie.
Jak dobrze smakujesz, ten tylko się dowie,
kto cię spróbuje. Dziś lane kluski w twym garnku
Widzę, jem i opisuję, bo cię teraz kosztuję.
Recepturo praprzodków, co polskiego smaku bronisz
I w książkach widniejesz kucharskich! Ty, co smak najlepszy
ojczysty ochraniasz z jego wiernymi kucharzami!
Jak wielu do zdrowia powróciło dzięki Tobie!
Nie damy pogrześć rosołu!
Polski my naród, polski ród,
królewskie kubki smakowe!
Nie damy by nam rosół zgnębiły inne potrawy.
Polski my naród, polski ród,
królewskie kubki smakowe!
Rosole! Obiedzie mój!Ty jesteś jak niebo w gębie.
Jak dobrze smakujesz, ten tylko się dowie,
kto cię spróbuje. Dziś lane kluski w twym garnku
Widzę, jem i opisuję, bo cię teraz kosztuję.
Recepturo praprzodków, co polskiego smaku bronisz
I w książkach widniejesz kucharskich! Ty, co smak najlepszy
ojczysty ochraniasz z jego wiernymi kucharzami!
Jak wielu do zdrowia powróciło...
Libretto do deseru „Gardłowa sprawa”
Klucz waniliowy
Nutka cynamonu
Staccato miksera
Pauza na schłodzenie
Krzyżyk dla ozdoby
Allegro dla formy
Bemol na spodeczku
Z batutą do testu
Delicatamente na podniebieniu
A capella na języku
Eroico na stół
Forte dla gości
Grandioso dla pychy
Interludium dla napięcia
Legato kolejnych łyżeczek
Presto dla repety
Unisono dla oklasków
Vivace na finał
Adagio molo do zmywania…
Quasi niente dla odpoczynku.
Libretto do deseru „Gardłowa sprawa”
Klucz waniliowy
Nutka cynamonu
Staccato miksera
Pauza na schłodzenie
Krzyżyk dla ozdoby
Allegro dla formy
Bemol na spodeczku
Z batutą do testu
Delicatamente na podniebieniu
A capella na języku
Eroico na stół
Forte dla gości
Grandioso dla pychy
Interludium dla napięcia
Legato kolejnych łyżeczek
Presto dla repety
Unisono dla oklasków
...
Porzućcie głód, wy którzy tu wchodzicie,
wszak rarytasty tak piękne widzicie.
Te smaki boskie, Króla największego godne
a zapachy w mózgu wywołujące mysli czcigodne.
Któż to frykasy przygotował,
takie delicje długo gotował.
To moja babcia, królowa specjałów,
kiedy gotuje sięga ideałów.
To jej piergi z kapustą i grzybami
otwieram nam smakoczom wrota z rajskimi smakami.
O Danie moje ukochane,
Twój smak rozpływa się w ustach niczym najlepsze smaki zakochane.
Porzućcie głód, wy którzy tu wchodzicie,
wszak rarytasty tak piękne widzicie.
Te smaki boskie, Króla największego godne
a zapachy w mózgu wywołujące mysli czcigodne.
Któż to frykasy przygotował,
takie delicje długo gotował.
To moja babcia, królowa specjałów,
kiedy gotuje sięga ideałów.
To jej piergi z kapustą i grzybami
otwieram nam smakoczom wrota z rajskimi smakami.
O...
Przynosisz mi zapach wspomnień
Dzieciństwa, otulonego tykaniem zegara
Z kukułką, która stara jest jak migawki
Z rodzinnego domu.
Puento mojego życia,
Tęsknoto za upływającym czasem,
Ratowałaś mą duszę spragnioną
Od przyziemnych spraw ją odrywając
Wielokroć!
Kto skosztował ciebie choć raz
Nigdy nie pozostanie zaspokojony.
Jesteś synonimem horyzontu,
Zachłannego poznawania świata.
Byłaś mi towarzyszką każdej podróży;
Raz trwając u mego boku od drzwi matczynych,
Raz zdobyta gdzieś w pocie czoła
Na głodzie życia i we wstrząsach ciała.
O, bogini! Bez ciebie nic nie jest takie samo!
Tyluż łapserdaków współcześnie rujnuje twą tradycję
Nie zaznawszy twego delikatnego smaku,
Dotyku ust twego szorstkiego lica,
Ani miękkości na języku, gdy rozpływałaś się
Utrzymując mnie przy życiu.
Potrawo wieczna, którą czczą dziś nieliczni
Wiedz, że w mym sercu pozostaniesz królową
Ze wspomnieniem rodzinnego domu
Pani ma, przyjmij deklarację dozgonnej miłości
Bułko z parówką
Z osiedlowego sklepu
Przynosisz mi zapach wspomnień
Dzieciństwa, otulonego tykaniem zegara
Z kukułką, która stara jest jak migawki
Z rodzinnego domu.
Puento mojego życia,
Tęsknoto za upływającym czasem,
Ratowałaś mą duszę spragnioną
Od przyziemnych spraw ją odrywając
Wielokroć!
Kto skosztował ciebie choć raz
Nigdy nie pozostanie zaspokojony.
Jesteś synonimem horyzontu,
Zachłannego poznawania...
oooOOO! "prze-pyszna" podeszwo mojej żony to ty mi lubą, co drugi dzień pojawiasz mi się na talerzu i nawet następnego dnia po spożyciu czuję cię na podniebieniu. Choć ty taka "prze-pyszna" to jednak ziemniaczki wywołują u mnie milsze wspomnienia nie wspominając już o surówce! Więc bądź mi lubą moją na każdy dzień bo nawet jak żona zaczyna holerykować i wydzierać się na mnie to jak pomyślę o tobie to od razu wiem że żona nie jest najstraszniejsza w moim życiu. Och TY podeszwo z talerza od żony moja lubo!
oooOOO! "prze-pyszna" podeszwo mojej żony to ty mi lubą, co drugi dzień pojawiasz mi się na talerzu i nawet następnego dnia po spożyciu czuję cię na podniebieniu. Choć ty taka "prze-pyszna" to jednak ziemniaczki wywołują u mnie milsze wspomnienia nie wspominając już o surówce! Więc bądź mi lubą moją na każdy dzień bo nawet jak żona zaczyna holerykować i wydzierać się na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
ODA DO TORTELLINI
Gdy kluseczki rozgotowane,
Czego nie kwituję zdziwieniem,
Ty jesteś moim wybawieniem,
Tortellini kochane!
Gdy schabowy przypalony
I całkiem tracę nadzieję,
Gdy myślę: niech się, co chce, dzieje,
Ty już czekasz, głęboko mrożony.
Już wiem, że nie jestem sama,
Już wiem, co mam teraz zrobić,
Z zamrażarki cię wyłożyć.
Nie umrę z głodu do rana!
Wylewam na patelnię olej,
Opróżniam opakowanie,
Szybkie smażenie, mieszanie,
To szczyt kreatywności mojej.
Kilka minut - obiad gotowy,
Parę złotych - wydatek nieznaczny,
Posiłek bezmięsny i smaczny,
Makaron i sos pieczarkowy.
Tortellini! Danie idealne!
Dla bardzo głodnych i zabieganych
I dla tych w kuchni niezaradnych,
Niezastąpione dla mnie. Genialne!
Kuchenny armagedon, 2018
ODA DO TORTELLINI
Gdy kluseczki rozgotowane,
Czego nie kwituję zdziwieniem,
Ty jesteś moim wybawieniem,
Tortellini kochane!
Gdy schabowy przypalony
I całkiem tracę nadzieję,
Gdy myślę: niech się, co chce, dzieje,
Ty już czekasz, głęboko mrożony.
Już wiem, że nie jestem sama,
Już wiem, co mam teraz zrobić,
Z zamrażarki cię wyłożyć.
Nie umrę z głodu do rana!
Wylewam na...
O ty kapustą otulony
pomidorowym sosem zdobiony
skąd taką siłą w sobie pałasz
że ciało me o dreszcz przyprawiasz
gdy tylko zapach twój poczuję
widelec szybko w dłoń ujmuję
aby dopieścić podniebienie
i zaspokoić swe pragnienie
zębami wgryźć się w jeszcze gorętsze
ryżowomięsne bogate wnętrze
i smakiem twym się delektować
przyjemne chwile celebrować
fala rozkoszy mnie zalewa
różowych barw nabiera ziemia
znikają troski, wszelkie smutki
z twego powodu-GOłĄBKU pyszniutki!
O ty kapustą otulony
pomidorowym sosem zdobiony
skąd taką siłą w sobie pałasz
że ciało me o dreszcz przyprawiasz
gdy tylko zapach twój poczuję
widelec szybko w dłoń ujmuję
aby dopieścić podniebienie
i zaspokoić swe pragnienie
zębami wgryźć się w jeszcze gorętsze
ryżowomięsne bogate wnętrze
i smakiem twym się delektować
przyjemne chwile celebrować
fala rozkoszy mnie zalewa
...
Kanapko!
Ty nie jesteś zwyczajną kanapką, każdy się o tym dowie, kto tylko cię ugryzie! Twe wypełnienie, twa dusza, twe wnętrzności, to wszystko otoczone przez świeżą bułkę, niemalże przed chwilą wypieczoną, co tak chrupiącą ma skórkę. Byle tylko otworzyć cię i przekonać się, co masz w środku – a tam! Szynka, świeża, różowa, pachnąca i wtulona do grubej warstwy masła. A na niej! Sałata co chrupie melodyjnie, niczym do pieśni pochwalnej, do ciebie, o kanapko! Usłysz jak wspaniale śpiewa! I ten ogórek! On tak pachnie, tak smakuje, tak nuci w takt sałaty. A to wszystko przykryte jakby kołdrą, oblane białym puchem - to sos czosnkowy! Niczym ostatnia zwrotka, niczym kropka nad i, co tak wspaniale smakuje, och, jak ty smakujesz, o kanapko!
O kanapko!
Kanapko!
Ty nie jesteś zwyczajną kanapką, każdy się o tym dowie, kto tylko cię ugryzie! Twe wypełnienie, twa dusza, twe wnętrzności, to wszystko otoczone przez świeżą bułkę, niemalże przed chwilą wypieczoną, co tak chrupiącą ma skórkę. Byle tylko otworzyć cię i przekonać się, co masz w środku – a tam! Szynka, świeża, różowa, pachnąca i wtulona do grubej warstwy masła. A na...
Pierogu ty nasz Polski
Tyś cudny pojedynczo a także wśród braci
każdy taki sam,tak samo podniebienie bogaci
lepiony babci rękoma -mój pieróg kochany
masełkiem polany cały stos pochłaniany !
nasze Polskie a ruskie? -tak trochę to dziwne
nazewnictwo śmieszne ale danie śliczne
i smaczne i nasze i zawsze czymś zaskoczy
z bigosem o pierwsze miejsce walkę toczy!
a gdy jesteś głodny i masz w domu skarb
wrzuć je na wrzątek a jak lubisz to smaż
cieniutkie ciasto i przepyszny farsz
pieróg niczym diament w dodatku jest nasz!
trzeba Go dać gościom z Polski i zza granicy
każdy się zachwyci i dokładkę zaliczy !
zawsze znakomity z boczkiem lub ze skwarkami
Pieróg nasz Polski był jest i będzie z nami !
Pierogu ty nasz Polski
Tyś cudny pojedynczo a także wśród braci
każdy taki sam,tak samo podniebienie bogaci
lepiony babci rękoma -mój pieróg kochany
masełkiem polany cały stos pochłaniany !
nasze Polskie a ruskie? -tak trochę to dziwne
nazewnictwo śmieszne ale danie śliczne
i smaczne i nasze i zawsze czymś zaskoczy
z bigosem o pierwsze miejsce walkę toczy!
a gdy jesteś...
O pyszne me pampuchy w sosie jagodowym co ręka was babcina przerabiała dla mnie w niebo w mojej gębie,które tak chciwie żarłam aż się uszy trzęsły, wy jesteście godne by pisać poema. O was o najdroższe kluski wy przepyszne można by pisać powieści bo żarłam was tyle ile brzucho zmieści. Jadłam ją was bez kultury bo ino palcami ale byłyście tak dobre tak mi tęskno za wami
O pyszne me pampuchy w sosie jagodowym co ręka was babcina przerabiała dla mnie w niebo w mojej gębie,które tak chciwie żarłam aż się uszy trzęsły, wy jesteście godne by pisać poema. O was o najdroższe kluski wy przepyszne można by pisać powieści bo żarłam was tyle ile brzucho zmieści. Jadłam ją was bez kultury bo ino palcami ale byłyście tak dobre tak mi tęskno za wami
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Och moja smakowita zupo grzybowa,
jesteś jak poezja taka wyjątkowa,
Twój smak działa kojąco na me podniebienie,
Kiedy się zajadam odczuwam radosne uniesienie,
Smakujesz wyśmienicie z dodatkiem śmietany,
Każdy kto Cię spożył jest usatysfakcjononowany,'
Najdroższa zupo grzybowa, wyznam Ci to co na sercu leży mi skrycie,
Tyś mą radością, zmieniasz moje życie.
Och moja smakowita zupo grzybowa,
jesteś jak poezja taka wyjątkowa,
Twój smak działa kojąco na me podniebienie,
Kiedy się zajadam odczuwam radosne uniesienie,
Smakujesz wyśmienicie z dodatkiem śmietany,
Każdy kto Cię spożył jest usatysfakcjononowany,'
Najdroższa zupo grzybowa, wyznam Ci to co na sercu leży mi skrycie,
Tyś mą radością, zmieniasz moje życie.
Są rzeczy, które pachną i smakują domem;
powrotem z podróży, całkowitym spokojem.
Nie po sushi, nie po pizzę w domu się sięga
- ale po kromkę zwyczajnego chleba.
W okrągłym bochenku cały świat zaklęty;
od promieni lata, aż po kłos zboża ścięty.
Tradycyjny, okrągły, z krzyżem na jego umączonym spodzie znaczonym,
- oddający głuche brzmienie, gdy jest cudownie wypieczony.
Symfonia dźwięków jest w tej skórce zamknięta;
trzask skórki napiętej, łoskot świeżej piętki odciętej;
to dźwięk poranka, codzienności, domu
- rodziny, koncertu poranka, którego nie udaje się podrobić nikomu.
Chleb to znak domu, ale i dobrobytu
tak niedoceniany w okresie wszechobecnego przepychu.
Kiedyś jeden bochenek był bogactwem całym;
dziś notorycznie jest wyrzucany.
Są rzeczy, które pachną i smakują domem;
powrotem z podróży, całkowitym spokojem.
Nie po sushi, nie po pizzę w domu się sięga
- ale po kromkę zwyczajnego chleba.
W okrągłym bochenku cały świat zaklęty;
od promieni lata, aż po kłos zboża ścięty.
Tradycyjny, okrągły, z krzyżem na jego umączonym spodzie znaczonym,
- oddający głuche brzmienie, gdy jest cudownie wypieczony.
...
O pierogi me kochane,
Pysznym mięsem napychane!
Każdą nocą mi się śnicie,
Nigdy wstydu nie zrobicie.
Macie miejsce swe na stole,
Podawane po rosole.
Miękkie ciasto, mocne smaki,
Bić się będą te rumaki,
Co codziennie trawę żują,
I codziennie też nią plują.
Teraz czas na schabów stosy,
Których pragną me niebiosy.
Paniereczki ich chrupiące,
Wspaniałością swą słynące,
Z ziemniakami serwowane,
I przez wszystkich uwielbiane.
Gar pomidorowej pełny,
Momentalnie każdy chętny,
Chodź, ambrozji tej posmakuj,
Już mi tutaj nie opłakuj.
Daj zatracić się w miłości,
Bo w jedzeniu zawsze gości.
O pierogi me kochane,
Pysznym mięsem napychane!
Każdą nocą mi się śnicie,
Nigdy wstydu nie zrobicie.
Macie miejsce swe na stole,
Podawane po rosole.
Miękkie ciasto, mocne smaki,
Bić się będą te rumaki,
Co codziennie trawę żują,
I codziennie też nią plują.
Teraz czas na schabów stosy,
Których pragną me niebiosy.
Paniereczki ich chrupiące,
Wspaniałością swą słynące,
Z...
O Danie doskonałe,
Tobie oddaję chwałę.
Rozmyślam o Tobie od wieczora do rana
O! Strawo ukochana.
Gdy Twój zapach mój nos nęci,
to me serce i wszelkie chęci
Ku Tobie się kierują
i me pragnienia zajmują.
Kluseczki śląskie z sosem grzybowym
o jakże wyborowym!
Jesteście boskim pokarmem.
Bez was obiady byłyby marne.
Zrobione mamy rękami,
wasz smak wychwalamy.
W ustach się rozpływające
pożywienie gorące!
O Danie doskonałe,
Tobie oddaję chwałę.
Rozmyślam o Tobie od wieczora do rana
O! Strawo ukochana.
Gdy Twój zapach mój nos nęci,
to me serce i wszelkie chęci
Ku Tobie się kierują
i me pragnienia zajmują.
Kluseczki śląskie z sosem grzybowym
o jakże wyborowym!
Jesteście boskim pokarmem.
Bez was obiady byłyby marne.
Zrobione mamy rękami,
wasz smak wychwalamy.
W ustach się...
To do Was Kluski ,,Leniwe"
kieruję te słowa życzliwe.
Bo Wyście mym ukojeniem,
bo bez Was me życie cierpieniem!
Gdy leży Was stos na talerzu
w Zgierzu czy w Lubomierzu,
w Krakowie, Gdańsku czy Pile,
to zawsze są wspaniałe chwile.
Skąpane w maśle pod cukru osłoną
pieścicie mą duszę stęsknioną.
Mąka, twaróg i jajka
w Waszej postaci to bajka!
Kto Was skosztuje, zazna rozkoszy,
wtem cały talerz prędko spustoszy.
I o repetę poprosi chętnie,
bo smaki Wasze przecie obłędne!
Wasz zapach to raj jest dla zmysłów,
,,leniwe" wpisuję w cudzysłów,
bo nie jest to łatwą sprawą
być tak wspaniałą potrawą!
To do Was Kluski ,,Leniwe"
kieruję te słowa życzliwe.
Bo Wyście mym ukojeniem,
bo bez Was me życie cierpieniem!
Gdy leży Was stos na talerzu
w Zgierzu czy w Lubomierzu,
w Krakowie, Gdańsku czy Pile,
to zawsze są wspaniałe chwile.
Skąpane w maśle pod cukru osłoną
pieścicie mą duszę stęsknioną.
Mąka, twaróg i jajka
w Waszej postaci to bajka!
Kto Was skosztuje, zazna...
ODA DO ZIEMNIAKA
Ziemniaczku, Miłości Ty Moja,
Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
kto Cię choć raz kosztował.
Dziś piękność Twą w całej ozdobie, widzę i opisuję,
bo zakochałam się w Tobie.
Wydajesz się tak prosty i pospolity,
lecz Twa wszechstronność wzbudza zachwyty!
Gotowany – purée dajesz nęcące,
Smażony – frytki rozkosznie chrupiące,
Wystarczy na złoto w ognisku Cię upiec,
by na Twe talarki znalazł się kupiec.
Kiedy dołożyć mąki i Cię ugotować,
Kluseczką śląską możesz czarować.
Kiedy zaś utrzeć Cię na surowo,
Pyzą się stajesz obowiązkowo!
Kiedy do Ciebie cebulki dodać,
placuszkiem rumianym będziesz smakować.
A w połączeniu z serem białym,
farszem się staniesz wręcz doskonałym!
Z kotletem i surówką w niedziele na stole,
jesteś niezastąpiony na tym padole!
Ziemniaczku, Ty Moja Wieczna Miłości
Będę Cię wielbić do nieskończoności!!
ODA DO ZIEMNIAKA
Ziemniaczku, Miłości Ty Moja,
Ile Cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
kto Cię choć raz kosztował.
Dziś piękność Twą w całej ozdobie, widzę i opisuję,
bo zakochałam się w Tobie.
Wydajesz się tak prosty i pospolity,
lecz Twa wszechstronność wzbudza zachwyty!
Gotowany – purée dajesz nęcące,
Smażony – frytki rozkosznie chrupiące,
Wystarczy na...
Rosole! zupko babci moja!
Ty jesteś jak zdrowie,
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię utracił...
Dziś piękność twą w całej ozdobie,
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie...
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłeś cudem,
Gdy od matki pod Twoją opiekę,
Ofiarowana (...) na rosół podniosłam powiekę.
I zaraz mogłam pieszo do talerza rosołu tego,
Iść za wrócone zdrowie podziękować jeno.
Tymczasem przenoś moją duszę utęsknioną,
Do tego makaronu swojskiego, do tej natki zielonej!
Szeroko na połaci ogródka rozciągnionej!
I do tych pól u babci, malowanych zbożem rozmaitem,
Wyzłacanych pszenicą, posrebrzanych żytem;
Gdzie zdrowym rumieńcem dziecina pała,
A wszystko ugotowane przez babcie, z apetytem zjadała.
Mickiewicz - Pan Tadeusz po małej reformacji :)
Rosole! zupko babci moja!
Ty jesteś jak zdrowie,
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię utracił...
Dziś piękność twą w całej ozdobie,
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie...
Jak mnie dziecko do zdrowia powróciłeś cudem,
Gdy od matki pod Twoją opiekę,
Ofiarowana (...) na rosół podniosłam powiekę.
I zaraz mogłam pieszo do talerza rosołu tego,
Iść za wrócone...