-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać437 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Weź udział w konkursie i wygraj książkę „Kraina za mostem”
„Kraina za mostem” to pełna zaskakujących przygód powieść o niesfornej Loretcie, która nasunie wam skojarzenia z „Alicją w Krainie Czarów” czy „Opowieściami z Narnii”. Utwór Mary Chase (oryginalny tytuł „Loretta Mason Potts”) powstał w 1958, ale dotychczas nie była znana polskim czytelnikom. Autorką przekładu jest Katarzyna Rosłan, oprawę graficzną stworzyła Marianna Sztyma. Razem z Wydawnictwem Kropka przygotowaliśmy dla was konkurs, w którym możecie wygrać 3 egzemplarze „Krainy za mostem”. Sprawdźcie szczegóły!
Materiały wydawnictwa
Życie dziesięcioletniego Colina Masona, bohatera „Krainy za mostem” Mary Chase, wywraca się do góry nogami, kiedy przypadkiem dowiaduje się, że ma starszą siostrę! Ta wiadomość spada na niego jak grom z jasnego nieba, do tej pory to on był najstarszym i najbystrzejszym z czwórki rodzeństwa. Nie jest to jednak jedyna niespodzianka, jaka czeka rezolutnego chłopca. Odkąd niesforna siostra przekracza próg rodzinnego domu, wszystko staje na głowie.
Loretta chodzi w potarganym swetrze, używa dziwnych słów, nie słucha mamy, jest wiecznie rozkojarzona i zdarza jej się znikać na wiele godzin w niewyjaśnionych okolicznościach. Wkrótce Colin odkrywa jej tajemnicę i przez tunel w szafie trafia wraz z nią do Krainy za mostem.
W tym świecie na opak rządzą piękna Hrabina i wytworny Generał piastujący pieczę nad wspaniałym zamkiem. Wszyscy tu kochają Lorettę (zwłaszcza, kiedy jest niegrzeczna!) i pragną, by została z nimi na zawsze. Sami jednak także mają tajemnicę, o której nie wiedzą dzieci…
Loretta Mason Potts z pewnością zajmie miejsce wśród niezapomnianych postaci literatury dziecięcej, a jej historia będzie bawiła kolejne pokolenia.
„Chicago Daily Tribune”

O autorce
Mary Chase (ur. 1907, zm. 1981) była amerykańską dramatopisarką pochodzenia irlandzkiego. Urodziła się 25 lutego 1907 w Denver w stanie Kolorado. Studiowała na University of Colorado. Była z zawodu dziennikarką. Od 1924 do 1931 pracowała jako reporterka dla „Denver Times i Rocky Mountain News”. Potem działała jako wolny strzelec dla „United Press International” i „International News Service”. W 1945 została wyróżniona Nagrodą Pulitzera za sztukę „Mój przyjaciel Harvey” (sztuka była wystawiana w Polsce, w główne role wcielali się Jan Kobuszewski i Irena Kwiatkowska).
Dlaczego listki dzikiego wina, które czerwieniały w promieniach jesiennego słońca, nie zadrżały, nie zakołysały się ani nie szepnęły: „Colinie, Colinie, zaraz się czegoś dowiesz! To będzie dziś, właśnie dziś!” albo: „My coś wiemy, a ty nie!”.
Albo ten żółty ptak z długim czarnym ogonem, siedzący na gałęzi akacji za oknem - czemu on go nie ostrzegł? Mógł przecież zastukać w szybę swoim czarnym dziobem, może nadać wiadomość alfabetem Morse'a - kropka kreska kropka kreska: „Colinie, uwaga, kłopoty! Operacja Loretta!”.
Nic takiego jednak nie nastąpiło. Wkrótce Colin miał się przekonać, że niezwykłe dni przeważnie zaczynają się najzwyczajniej w świecie
Mary Chase, „Kraina za mostem”
Konkurs! Wygraj książkę
Specjalnie dla użytkowników lubimyczytać.pl przygotowaliśmy konkurs. Do wygrania są 3 egzemplarze książki „Kraina za mostem” Mary Chase. Aby móc otrzymać jedną z nich, wystarczy odpowiedzieć na pytanie:
„Jak wyobrażacie sobie krainę, do której byście chętnie trafili? Dużo kwiatów, zieleni? A może wasi bliscy są w niej nieśmiertelni?”
Napisz odpowiedź i umieść ją w komentarzu pod artykułem.
Konkurs trwa od 18 do 24 lipca włącznie.
Regulamin konkursu jest dostępny pod tym linkiem.
Przeczytaj fragment książki „Kraina za mostem”:
Kraina za mostem
Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers.
Książka „Kraina za mostem” jest już dostępna w sprzedaży.
Artykuł sponsorowany
komentarze [38]
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Kiciuś
the_bowska
Katarzyna Janczura
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:
Kiciuś
the_bowska
Katarzyna Janczura
Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Dziękuję za wyróżnienie i gratuluję pozostałym laureatom
:)
Dziękuję za wyróżnienie i gratuluję pozostałym laureatom
:)
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Moja kraina za mostem jest tak naprawdę krainą za lustrem.. za lustrem oczu mojej wyobraźni - gdy spoglądam w lustro i widzę jak jest, a jak chciałbym by było.
Moją krainą za mostem jest Polska, tylko taka, w której nie ma podziałów na 'nas' i 'ich', na tych prawdziwych patriotów i 'zdrajców'. Każdy ma taki sam interes, ludzie sobie pomagają i uśmiechają się do siebie na ulicy. Tak jakby wszyscy byli na wakacjach. Tak jakby stresy dnia codziennego zniknęły - albo straciły na znaczeniu.
Moja kraina za mostem jest tak naprawdę krainą za lustrem.. za lustrem oczu mojej wyobraźni - gdy spoglądam w lustro i widzę jak jest, a jak chciałbym by było.
Moją krainą za mostem jest Polska, tylko taka, w której nie ma podziałów na 'nas' i 'ich', na tych prawdziwych patriotów i 'zdrajców'. Każdy ma taki sam interes, ludzie sobie pomagają i uśmiechają się do siebie na...
Moja wymarzona kraina to to, co mam tu i
teraz. Dobra praca, realizacja zainteresowań, urokliwy dom w malowniczym
zakątku, kochająca żona i radosne dzieci. Wszystko udało się odpowiednio spiąć,
nie brakuje mi czasu ani chęci do działania. Przyszłość jest jednak niepewna –
wiele rzeczy może pójść nie tak i trochę się tego obawiam. Chętnie trafiłbym
więc do krainy, która będzie taka sama, jak świat za oknem, tylko niezmienna,
bez nieubłagalnego upływu czasu. I mam nadzieję, że nigdy by mi się ona nie
znudziła. :)
Moja wymarzona kraina to to, co mam tu i
teraz. Dobra praca, realizacja zainteresowań, urokliwy dom w malowniczym
zakątku, kochająca żona i radosne dzieci. Wszystko udało się odpowiednio spiąć,
nie brakuje mi czasu ani chęci do działania. Przyszłość jest jednak niepewna –
wiele rzeczy może pójść nie tak i trochę się tego obawiam. Chętnie trafiłbym
więc do krainy, która...
Kiedyś taką idealną krainą byłoby miejsce z drzewami zrobionymi z waty cukrowej, czekoladową rzeką, cukierkowymi kwiatami. A teraz chcę tylko, żeby w tej krainie nikt nie martwił się jutrem. Żeby każdy był szczęśliwy. Nie byłoby wojen, złośliwości, chorób. Wygląd mojej wymarzonej krainy byłby sprawą drugorzędną.
Kiedyś taką idealną krainą byłoby miejsce z drzewami zrobionymi z waty cukrowej, czekoladową rzeką, cukierkowymi kwiatami. A teraz chcę tylko, żeby w tej krainie nikt nie martwił się jutrem. Żeby każdy był szczęśliwy. Nie byłoby wojen, złośliwości, chorób. Wygląd mojej wymarzonej krainy byłby sprawą drugorzędną.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamChciałabym się znaleźć w krainie, która przypominałaby mi wieś, taką jaką pamiętam z lat dzieciństwa. W moim odczuciu polska wieś to raj, gdzie latem pachnie słodką lipą, dojrzałym zbożem... Chciałabym znaleźć się w domku na wsi, takim małym, białym, który miałby niebieskie drewniane okiennice, a latem na parapecie tego domku stałaby drewniana donica z różowymi pelargoniami. Chciałabym, aby ten dom miał wielkie okno w kuchni wychodzące na podwórze, abym mogła obserwować naturalny krajobraz. Widoki zmieniałyby się wraz ze zmianami pór roku. Wiosną obserwowałabym jak drzewa budzą się do życia nieśmiało wypuszczając pąki, potem patrzyłabym na kwitnące wiśnie, jabłonie, gruszki, śliwki i fioletowe krzaki bzu. Latem moje oczy cieszyłyby już dojrzewające owoce na tych drzewach, słoneczniki, malwy, lawendy, mięta, tymianek, szałwia, peonie, a w oddali złote łany zbóż. Jesienią najpiekniej wyglądałyby drzewa liściaste mające liście w złocistych i czerwonych barwach. Jeszcze róże i aksamitki broniłyby się przed snem zimowym. A zimą patrzyłabym przez okno na strzeliste sosny i świerki oraz na przylatujące sikorki z żółtymi brzuszkami. Taki domek na wsi z drewnianą werandą na której w glinianych donicach pyszniłyby się zioła, z hamakiem w kolorowe pasy jest krainą w której chciałabym się teraz znaleźć. Polska wieś, gdzie świat nie pędzi jak oszalały, a poranki zaczynają się od piania koguta to jest miejsce, w którym marzy mi się spędzić choć kilka chwil.
Chciałabym się znaleźć w krainie, która przypominałaby mi wieś, taką jaką pamiętam z lat dzieciństwa. W moim odczuciu polska wieś to raj, gdzie latem pachnie słodką lipą, dojrzałym zbożem... Chciałabym znaleźć się w domku na wsi, takim małym, białym, który miałby niebieskie drewniane okiennice, a latem na parapecie tego domku stałaby drewniana donica z różowymi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMiałam kiedyś przyjemność być w Krainie Idealnej - na Korsyce. Przemili ludzie, pyszne jedzenie, piękne widoki na góry, morze i wodospady. Widziałam rzeczy niebywałe, jak wygrzewające się w porannym słońcu na plaży dzikie świnie i krowy. To tam poznałam swoją miłość życia. Czas na tej francuskiej wyspie płynie wolniej, życie jest bardziej satysfakcjonujące i to tam człowiek może oddychać pełną piersią - bez stresu, zapominając o sprawach błahych i stresujących.
Miałam kiedyś przyjemność być w Krainie Idealnej - na Korsyce. Przemili ludzie, pyszne jedzenie, piękne widoki na góry, morze i wodospady. Widziałam rzeczy niebywałe, jak wygrzewające się w porannym słońcu na plaży dzikie świnie i krowy. To tam poznałam swoją miłość życia. Czas na tej francuskiej wyspie płynie wolniej, życie jest bardziej satysfakcjonujące i to tam człowiek...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejUwielbiam fantazjować o krainie w której to ja jestem bóstwem i mogę podobnie jak władcy greckiego panteonu wpływać na życie zwykłych ludzi. Jednego dnia pomagam a innego więcej psocę. Bogowie w końcu są kapryśni. Jestem zawsze piękna, zgrabna i powabna dlatego wzdychają do mnie młodzieńcy a panny chcą być takie jak ja. Posiadam wiele mocy dzięki którym mogę wpływać na rzeczywistość a ponadto jestem oczywiście nieśmiertelna.
Uwielbiam fantazjować o krainie w której to ja jestem bóstwem i mogę podobnie jak władcy greckiego panteonu wpływać na życie zwykłych ludzi. Jednego dnia pomagam a innego więcej psocę. Bogowie w końcu są kapryśni. Jestem zawsze piękna, zgrabna i powabna dlatego wzdychają do mnie młodzieńcy a panny chcą być takie jak ja. Posiadam wiele mocy dzięki którym mogę wpływać na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKraina pełna ciszy, spokoju, sielanki. Bez zła, wojen i głupoty. Z dużą ilością zieleni, szumiącym wiatrem, świeżym powietrzem...
Kraina pełna ciszy, spokoju, sielanki. Bez zła, wojen i głupoty. Z dużą ilością zieleni, szumiącym wiatrem, świeżym powietrzem...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKraina pełna magii. Jest kolorowo, jest bezpiecznie. Nikt się nie spieszy, każdy jest szczęśliwy. Wszyscy akceptują otaczający świat, siebie nawzajem, swoje wybory, swoje wady, zalety i niekiedy odmienność. Ludzie żyją w zgodzie z fauną i florą. Każdy docenia to co ma.
Kraina pełna magii. Jest kolorowo, jest bezpiecznie. Nikt się nie spieszy, każdy jest szczęśliwy. Wszyscy akceptują otaczający świat, siebie nawzajem, swoje wybory, swoje wady, zalety i niekiedy odmienność. Ludzie żyją w zgodzie z fauną i florą. Każdy docenia to co ma.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamkraina za mostem jest pełna zapachów... wszystko tam pachnie lub cuchnie... o wszystko trzeba prosić za pomocą zapachu lub jego substytutu ... to dość trudne, gdy się ma katar
kraina za mostem jest pełna zapachów... wszystko tam pachnie lub cuchnie... o wszystko trzeba prosić za pomocą zapachu lub jego substytutu ... to dość trudne, gdy się ma katar
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Przechodzę przez dziwny kolorowy tunel, mieszanka emocji jaka się we mnie kotłuje, jest mi nieznana.
-Szybciej mamo! Musisz to zobaczyć- mówi mój najstarszy synek.
W końcu przeskakuje stopień i jestem. Nawet nie wiem gdzie tak na prawde się znajduje. Są tutaj ludzie poprzebierani, każdy inaczej, ale czuje, że nie mogę patrzeć na strój, wszyscy są uśmiechnięci ale tak szczerze i szczęśliwi. Nigdy nie widziałam takiej radości. Jestem w szoku i jedynie co sama w sercu czuje to radość.
-Mówiłem Ci mamo-mówi mój synek, a ja chciałam brać go do lekarza kiedy usłyszałam o jakiejś szafie, tunelu.
W koło jest pełno jedzenia, słońce pięknie swieci tak kolorowo, ale tej radości unoszącej się w powietrzu nic nie zastąpi.
-Synku gdzie idziemy? - pytam, bo stoję w miejscu i nie wiem w którą stronę się udać.
-Muszę przedstawić ci kilka osób- woła mnie z oddali moja pociecha.
A mi przez myśl galopują słowa "Jeszcze się wszystko ułoży."
Przechodzę przez dziwny kolorowy tunel, mieszanka emocji jaka się we mnie kotłuje, jest mi nieznana.
-Szybciej mamo! Musisz to zobaczyć- mówi mój najstarszy synek.
W końcu przeskakuje stopień i jestem. Nawet nie wiem gdzie tak na prawde się znajduje. Są tutaj ludzie poprzebierani, każdy inaczej, ale czuje, że nie mogę patrzeć na strój, wszyscy są uśmiechnięci ale tak...
Moja kraina byłaby pełna kwiatów, barw i zwierząt, byłoby dużo książek i animacji wieczornych typu seansów filmowych i wieczorów poezji i kreatywnych aktywności, aby pobyć razem, porozmawiać i wymienić się doświadczeniami. Ta chwila bylaby pełna wytchnienia i oderwania się od codziennych obowiązków. Każdy zmęczony człowiek i stęskniony towarzystwa mógłby znaleźć tutaj rozrywkę i przyjaciela. Każde przejście do tej krainy szczęścia wypełnione byłoby muzyką typu szum morza i wspólną medytacją zdala od fleszy, kamer i telefonów.. Ta chwila rozkoszy mogłaby zmienić życie każdego człowieka na lepsze. Chwilo przybywaj.
Moja kraina byłaby pełna kwiatów, barw i zwierząt, byłoby dużo książek i animacji wieczornych typu seansów filmowych i wieczorów poezji i kreatywnych aktywności, aby pobyć razem, porozmawiać i wymienić się doświadczeniami. Ta chwila bylaby pełna wytchnienia i oderwania się od codziennych obowiązków. Każdy zmęczony człowiek i stęskniony towarzystwa mógłby znaleźć tutaj...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Po pierwsze w takiej krainie nie ma dużych korporacji. Nikt ze sobą nie konkuruje, nie walczy o wpływy i o pieniądze. Relacje ludzi oparte są na wzajemnym szacunku i rozmowie. Ludzie wczuwają się w swoje potrzeby, słuchają siebie nawzajem. Nie ma telefonów, nie ma Internetu, są za to wszelkie dary natury i mądrość przekazywana z pokoleń na pokolenia. Nie ma chorób cywilizacyjnych i skutków ubocznych leków, a stara medycyna bez problemu daje radę. Ludzie potrafią skupić się na sobie i innych, na oddechu, medytacji. Wszyscy są wrażliwi, empatyczni i chętni do pomocy. Króluje bezinteresowność, piękna zieleń, czysta woda i powietrze. Niczego więcej do szczęścia nie potrzeba, reszta której podobno „pragniemy”, to materialne błahostki i „dobra”, których „chcenie” mamy wdrukowane przez tych, którzy chcą na tym wszystkim zarobić. Każdy, kto zaczyna mieć tego typu zapędy jest eliminowany ze społeczeństwa dzięki czujnikom wrażliwym na psychopatię, a następnie jest przenoszony do świata w jakim taka jednostka chce żyć, czyli najprawdopodobniej na Ziemię w roku 2022.
Po pierwsze w takiej krainie nie ma dużych korporacji. Nikt ze sobą nie konkuruje, nie walczy o wpływy i o pieniądze. Relacje ludzi oparte są na wzajemnym szacunku i rozmowie. Ludzie wczuwają się w swoje potrzeby, słuchają siebie nawzajem. Nie ma telefonów, nie ma Internetu, są za to wszelkie dary natury i mądrość przekazywana z pokoleń na pokolenia. Nie ma chorób...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejJako dziecko marzyłam o świecie w którym wszystko stworzone byłoby ze słodyczy. Zamiast wody czekolada. Zamiast drzew lizaki. Zamiast kwiatów na krzewach cukierki. Zamiast chmur wata cukrowa. Słodkie pianki, żelki, lody, wafelki.. Wszystkie słodycze jakie kiedykolwiek istniały. Mniaam
Jako dziecko marzyłam o świecie w którym wszystko stworzone byłoby ze słodyczy. Zamiast wody czekolada. Zamiast drzew lizaki. Zamiast kwiatów na krzewach cukierki. Zamiast chmur wata cukrowa. Słodkie pianki, żelki, lody, wafelki.. Wszystkie słodycze jakie kiedykolwiek istniały. Mniaam
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Chętnie bym trafiła do krainy, zwanej "lasem", ojczyzny owadów, ptaków i zwierząt. Do krainy, w której rosną grube, wiekowe dęby i sosny, a w przestrzeni pomiędzy pniami drzew pojawiają się krzewy, nieskończona mnogość gatunków. Dlaczego "las"? Bo las to rezerwat czystego powietrza, jest siedliskiem zdrowia i spokoju.
I ta cisza..,w takiej ciszy, otoczona szumem drzew i zapachem żywicy, myślimy powoli i rozważnie. Las szumi, szeleszczą liście, dzięcioły wystukują jakieś sygnały, a wśród paproci przechadza się majestatycznie sarna.
"Las" to ojczyzna prawdziwej zgodności natury, ojczyzna ludzi kochających wolność.
Chętnie bym trafiła do krainy, zwanej "lasem", ojczyzny owadów, ptaków i zwierząt. Do krainy, w której rosną grube, wiekowe dęby i sosny, a w przestrzeni pomiędzy pniami drzew pojawiają się krzewy, nieskończona mnogość gatunków. Dlaczego "las"? Bo las to rezerwat czystego powietrza, jest siedliskiem zdrowia i spokoju.
I ta cisza..,w takiej ciszy, otoczona szumem drzew i...
Moja kraina marzeń to taka, w której będę mogła zwiedzać każdy zakątek świata, o którym zamarzę dzięki siedmiomilowym butom, które będę miała na nogach. Po tych wyczerpujących podróżach, szczęśliwa, będę mogła usiąść we własnym żółtym fotelu i wziąć do ręki każdą książkę o której tylko pomyślę. Moja biblioteczka będzie ciągle się rozrastać, bo półki będą z gumy i zawsze znajdzie się miejsce na nowe powieści! ;) W krainie marzeń nigdy nie będzie łez, smutku i strachu, bo każdy będzie zapobiegawczo przyjmował pigułki na życzliwość i uśmiech :-) Tak wygląda moje Eldorado! :-)
Moja kraina marzeń to taka, w której będę mogła zwiedzać każdy zakątek świata, o którym zamarzę dzięki siedmiomilowym butom, które będę miała na nogach. Po tych wyczerpujących podróżach, szczęśliwa, będę mogła usiąść we własnym żółtym fotelu i wziąć do ręki każdą książkę o której tylko pomyślę. Moja biblioteczka będzie ciągle się rozrastać, bo półki będą z gumy i zawsze...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejbrak zasięgu
brak zasięgu
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Świat i życie na Ziemi powoli się kończą.Grozi nam głód i bieda ,a wszystko przez straszliwą wojnę W Ukrainie wypowiedzianą przez rosyjskich najeźdźców,którzy mają za cel przejąć władze nad światem ,a w szczególności nad tą częścią Europy w której żyjemy czyli nad Europą Wschodnią.
Ja Wyznaczony przez mi nieznanego zostałem wezwany przed jego oblicze.Moim zadaniem będzie ocalić świat przed wojną,i zapewnić ludziom spokojny byt na Ziemi.Jako władca rządzący na nowej Ziemi, zrobię wszystko by ocalić miliony ludzi na ziemskim padole , i nie dopuszczę do rozlewu krwi.A wszystkim tym którzy stracili życie nie ze swojej winy dam nowe życie po to by ludzie ci zastąpili rządzących polityków i rządzili poszczególnymi państwami według własnych zasad ,potrzeb i poglądów-nie musząc słuchać tego jednego odważnego ,który chce zabrać wszystko dla siebie.Zostałem wezwany przez nieznanego do trudnego zadania jakim jest ocalenie świata,który powoli umiera .A winni temu po części jesteśmy my sami żyjący na Ziemi.Dlatego uważam ,że każdy z nas ludzi nie zależnie od tego czy jest politykiem,czy zwykłym prostym człowiekiem powinien otrzymać szansę nowego życia,a co za tym idzie nowego zadania do wykonania-zupełnie innego niż dotychczas.Dlatego pewnego dnia przybędę na nowo na Ziemię na której żyłem,i sprawie swoją mocą,że ziemia ta opustoszeje,a ludzkość zostanie zabrana do mojej nowej krainy po to by ocaleć.Stać się młodym i pomóc mi w stworzeniu nowego świata,który zastąpi ten który powoli umiera razem z tymi którzy na nim żyją.Zbliża się totalna katastrofa.
Świat i życie na Ziemi powoli się kończą.Grozi nam głód i bieda ,a wszystko przez straszliwą wojnę W Ukrainie wypowiedzianą przez rosyjskich najeźdźców,którzy mają za cel przejąć władze nad światem ,a w szczególności nad tą częścią Europy w której żyjemy czyli nad Europą Wschodnią.
Ja Wyznaczony przez mi nieznanego zostałem wezwany przed jego oblicze.Moim zadaniem będzie...
W dzieciństwie marzyłem o trafieniu do krainy z dalszej przyszłości, gdzie byłoby wiele wynalazków, o których można było wtedy tylko przeczytać w książkach i rzadziej obejrzeć na filmach.
Były tam więc: drzwi i bramy otwierane elektrycznie, zautomatyzowane restauracje na plastikowe karty, samochody na prąd, koleje na poduszce powietrznej lub magnetycznej i szyby w oknach na prąd, którego wstrzymanie przyciemniało je.
Oczywiście nie brakowało podróży kosmicznych i miast na wodzie albo pod wodą.
Dzisiaj bardziej niż za przyszłością tęsknię za utraconą przeszłością. Przede wszystkim bliskich, którzy umarli. Ale też zmarnowanymi okazjami zarówno zawodowymi jak bardziej serdecznością dla bliskich czy życzliwością i zrozumieniem dla tych którymi właściwie bez powodu wzgardziłem.
Marzy mi się Ziemia bez zagrożenia katastrofą klimatyczną. Najlepiej przez wcześniejsze dostrzeżenie zagrożenia i np. kontynuowanie w XX wieku produkcji samochodów elektrycznych z zarzuceniem spalinowych oraz rozwinięcie na większą skalę budowy bezpiecznych i ekonomicznych elektrowni jądrowych.
Być może jednak jedynym ale jakże samolubnym planem ratowania Europy przed zatopieniem będą tamy blokujące podwyższenie poziomów wód Bałtyku i Morza Śródziemnego. To będzie tańsze niż straty z zalania np. naszego Pomorza.
Z kolei dla innych zalewanych wysp i wybrzeży pozostaną sztuczne wyspy - miasta unoszące się na wodzie.
W dzieciństwie marzyłem o trafieniu do krainy z dalszej przyszłości, gdzie byłoby wiele wynalazków, o których można było wtedy tylko przeczytać w książkach i rzadziej obejrzeć na filmach.
Były tam więc: drzwi i bramy otwierane elektrycznie, zautomatyzowane restauracje na plastikowe karty, samochody na prąd, koleje na poduszce powietrznej lub magnetycznej i szyby w oknach na...
Nie byłaby to kraina magiczna, a miejsce prawdziwe do którego przeniosłabym się w przeszłość. Po to aby doświadczyć życia z tego okresu i dlatego, że uwielbiam podróże. Kraina byłaby oparta na powieści przygodowej J. Verne W 80 dni dookoła świata. Jednak nie byłaby to książka, a świat z serialu o tym samym tytule z 2021 roku. Dlatego, że książki nie miałam okazji przeczytać, a serial oglądałam. Podobają mi się dwaj towarzysze podróży Fogga, Fix i Passepartout, z nimi chciałabym odbyć podróż. Myślę, że z Abigail Fix miałabym wiele tematów do rozmów. Podróżowania i przygód nigdy dość, miałabym wreszcie okazję do zwiedzenia świata i sprawdzenia się w trudnych okolicznościach. Na początek w 80 dni, a może potem powoli, we własnym tempie zwiedzać cały świat z drużyną Phileasa Fogga, Passepertout i Abigail. Z Foggiem, który miałby okazję dowiedzieć się że to nie zakład był ważny, a ludzie i piękny świat. Energiczną i niezwyciężoną Abigail Fix i służącym który okazał się wcale nie służącym, a oddanym przyjacielem. Trójka przyjaciół odkrywająca uroki życia, wspierająca się na każdym kroku. Dlatego właśnie nie kraina, a Londyn, gdzie rozpoczyna się przygoda życia trójki nieznajomych. Samotne podróżowanie nie bawi, a z trójką bohaterów z drużyny Fogga byłoby to o wiele przyjemniejsze. Nauczyłabym się radzić sobie w trudnych warunkach i nareszcie zwiedziłabym świat razem z innymi. Byłby czas na rozmowę, przygody i odpoczynek. Nigdy tego za wiele.
Nie byłaby to kraina magiczna, a miejsce prawdziwe do którego przeniosłabym się w przeszłość. Po to aby doświadczyć życia z tego okresu i dlatego, że uwielbiam podróże. Kraina byłaby oparta na powieści przygodowej J. Verne W 80 dni dookoła świata. Jednak nie byłaby to książka, a świat z serialu o tym samym tytule z 2021 roku. Dlatego, że książki nie miałam okazji...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Chętnie przeniosłabym się do świata zamieszkanego przez pradawnych, słowiańskich bogów. Byłoby to miejsce równie groźne, jak i piękne. Pełne niesamowitych, mitycznych postaci. Przepełnione magią i owiane tajemnicą. To świat, w którym od wieków rządy sprawują siły natury. W którym dobro miesza się ze złem, tworząc niesamowitą mieszankę.
Wyobrażam sobie wędrówkę w głąb nieprzebytych, groźnych kniei, zamieszkanych przez magiczne stworzenia, znanych dzięki wierzeniom naszych dawnych przodków. Widzę miejsca, w których można zauważyć odpoczywającą boginię życia, przechadzającego się boga słońca lub uzbrojonego po zęby pana błyskawic i wojny.
Jednakże, mimo zewnętrznego piękna, kraina słowiańskich bóstw zdecydowanie nie jest spokojnym i bezpiecznym miejscem. Pełno w niej czyhających zagrożeń; o potworach i dziwnych, nieśmiertelnych demonach nie wspominając. Ale nikt przecież nie powiedział, że będzie przyjemnie i łatwo. Na szczęście przeżywane w krainie przygody rekompensują wszelkie niedogodności :) A nawet zachęcają do dalszej wędrówki.
Chętnie przeniosłabym się do świata zamieszkanego przez pradawnych, słowiańskich bogów. Byłoby to miejsce równie groźne, jak i piękne. Pełne niesamowitych, mitycznych postaci. Przepełnione magią i owiane tajemnicą. To świat, w którym od wieków rządy sprawują siły natury. W którym dobro miesza się ze złem, tworząc niesamowitą mieszankę.
Wyobrażam sobie wędrówkę w głąb...
Moja kraina, to kraina marzeń. Gdzie każdy byłby tym, kim chciałbyć za dziecka.... Księżniczką o szlachetniej urodzie, mężnym rycerzem, lekarzem ratującym ludzkie życie, sławną piosenkarką z największym przebojem, wysportowanym piłkarzem... Wzburzone morze, a na nim szaleni piraci. Wysoki zamek z najwyższą wieżyczką, a w niej księżniczka z długim warkoczem. Ogromna scena, tysiące ludzi, a na niej piosenkarka z cudownym głosem. Wielkie boisko, trybuny pełne kibiców, a na środku jeden zawodnik celnie strzela gola. Możesz być tu kim chcesz.... Ale cena jaką płacisz za spełnienie tych marzeń jest straszna. Jak więc odróżnić rzeczywistość od fikcji? Jak sprawić, by senne, delikatne marzenia nie prysły w świetle dnia? Jak się w nich nie zatracić i nie zasnąć na wieki? I wreszcie.... Jak sprawić, by życie jakie masz było wystarczające, byś nie musiał marzyć o czymś lepszym? Moja kraina uczy doceniać to co masz, cieszyć się z życia jakie prowadzisz i uświadomić sobie, że to co zostaje w strefie marzeń to tylko złudne uczucia, a prawdziwe życie toczy się tu i teraz.
Moja kraina, to kraina marzeń. Gdzie każdy byłby tym, kim chciałbyć za dziecka.... Księżniczką o szlachetniej urodzie, mężnym rycerzem, lekarzem ratującym ludzkie życie, sławną piosenkarką z największym przebojem, wysportowanym piłkarzem... Wzburzone morze, a na nim szaleni piraci. Wysoki zamek z najwyższą wieżyczką, a w niej księżniczka z długim warkoczem. Ogromna scena,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejjestem tu gdzie chcę być w tej chwili...aktualna moja kraina, gdzie mi dobrze to ramy mojego pokoju, który nazywam komnatą, tylko wszystko jest giętkie, także wszelkie krainy... i tak ja jestem człowiek planu i mam na jutro jak i na jesień... i dokładnie 10 listopada chcę być w Poznaniu i wtedy ta moja pokojowa kraina znacznie się rozszerzy, może popęka ze w uwagi na km, żeby znowu się zmniejszyć same day samwhere...
jestem tu gdzie chcę być w tej chwili...aktualna moja kraina, gdzie mi dobrze to ramy mojego pokoju, który nazywam komnatą, tylko wszystko jest giętkie, także wszelkie krainy... i tak ja jestem człowiek planu i mam na jutro jak i na jesień... i dokładnie 10 listopada chcę być w Poznaniu i wtedy ta moja pokojowa kraina znacznie się rozszerzy, może popęka ze w uwagi na km,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejTam, gdzie od zawsze mieszkam, jest uroczo i nie wyobrażam życia w innej krainie. Jeśli miałabym trafić do jakiejkolwiek krainy to tam, gdzie można inaczej spojrzeć na życie, panuje sprawiedliwość, nie ma wyśmiewania się z nikogo, nie patrzy, się na to, kim się jest z zawodu, lecz na charakter, a talent stanowi jedynie dodatek do całości. Wówczas poczułabym się szczęśliwa.
Tam, gdzie od zawsze mieszkam, jest uroczo i nie wyobrażam życia w innej krainie. Jeśli miałabym trafić do jakiejkolwiek krainy to tam, gdzie można inaczej spojrzeć na życie, panuje sprawiedliwość, nie ma wyśmiewania się z nikogo, nie patrzy, się na to, kim się jest z zawodu, lecz na charakter, a talent stanowi jedynie dodatek do całości. Wówczas poczułabym się szczęśliwa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOd wielu lat mieszkam w domu nad jeziorem, na Mazurach, więc jestem już w pięknej krainie., ale... chciałabym znaleźć się w podobnej scenerii, lecz w takim miejscu gdzie była by w miarę stabilna pogoda, ciepło (bez wielkich upałów), bez zim i chłodów. Roślinność rozmaita, ale żeby kwitła ciągle, niemal bez przerwy, to samo z owocami..., wiem że to jest nierealne, lecz po prostu razem z wiekiem i chorobami często po prostu nie daję sobie rady w ogrodzie i czasem sobie marzę o miejscu, gdzie nie trzeba tak ciężko pracować na piękny wygląd swojego otoczenia.
Od wielu lat mieszkam w domu nad jeziorem, na Mazurach, więc jestem już w pięknej krainie., ale... chciałabym znaleźć się w podobnej scenerii, lecz w takim miejscu gdzie była by w miarę stabilna pogoda, ciepło (bez wielkich upałów), bez zim i chłodów. Roślinność rozmaita, ale żeby kwitła ciągle, niemal bez przerwy, to samo z owocami..., wiem że to jest nierealne, lecz po...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKażdy chciałby trafić do krainy swoich marzeń jednak mało kto myśli o tym że w takim przypadku te marzenia zostałyby utracone. Każdy musi mieć jakieś marzenia jest to ogromna motywacja i sens życia a gdybyśmy mieli wszystko co chcemy życie byłoby poprostu nudne i niczego nie warte. Dlatego chciałabym trafić do krainy która działa na zasadzie gier przygodowych. Dostawanie ciekawych zadań w zamian za coś niewyobrażalnego na tym świecie byłoby wspaniałe a nawet nieukończone polecenia byłyby jedną wielką przygodą. Byłby to też test postępów bo zawsze można by było wrócić do nieukończonego zadania i zrobić go od początku. Im większe marzenie chciałabym spełnić tym cięższe zadanie byłoby do wykonania.
Każdy chciałby trafić do krainy swoich marzeń jednak mało kto myśli o tym że w takim przypadku te marzenia zostałyby utracone. Każdy musi mieć jakieś marzenia jest to ogromna motywacja i sens życia a gdybyśmy mieli wszystko co chcemy życie byłoby poprostu nudne i niczego nie warte. Dlatego chciałabym trafić do krainy która działa na zasadzie gier przygodowych. Dostawanie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKraina w której na drzewach rosną pączki o smaku róży oraz donaty. Rzeki i jeziora są w różnych smakach. Czekoladowych, truskawkowych,krówkowych, gdy nadchodzi zima zamrażają i tworzą lody, jak nadchodzi wiosna, rozmarzają i zamieniają się w shake'a. Przy jeziorach mieszkają czekoladowe żaby, ktore płoszeją na widok człowieka, zwłaszcza dzieci, bo dzieci uwielbiają czekolade. Mój siostrzeniec pewnie by je ganiał, i chciałby kąpać się w czekoladowej rzece. To kraina idealna dla dentystów,którzy byli by w niej miliarderami.
Kraina w której na drzewach rosną pączki o smaku róży oraz donaty. Rzeki i jeziora są w różnych smakach. Czekoladowych, truskawkowych,krówkowych, gdy nadchodzi zima zamrażają i tworzą lody, jak nadchodzi wiosna, rozmarzają i zamieniają się w shake'a. Przy jeziorach mieszkają czekoladowe żaby, ktore płoszeją na widok człowieka, zwłaszcza dzieci, bo dzieci uwielbiają...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMoja wymarzona kraina, do której chciałabym trafić, nie ma konkretnego wyglądu. Jest raczej zbudowana z pozytywnych emocji, takich jak miłość, uczynność i szacunek do drugiej osoby... Na pewno muszą być w niej zwierzęta, bo one potrafią człowieka dużo nauczyć. W mojej krainie ludzie żyliby prosto, korzystając z każdego dnia na 100 procent i nie martwiąc się jutrem. Każdy wykonywałby taką pracę, którą lubi, a jeśli nie chciałby pracować - wtedy mógłby zajmować się rozwojem kraju charytatywnie. Owszem, czasem wybuchałby spory, ale każdy mieszkaniec na początku życiowej drogi miałby w szkole takie przedmioty, jak "nauka dyskusji", "rozwiązywanie problemów" czy inne, które ułatwiłyby wspólne życie. Wiem, że to dość ogólna wizja, ale... kto mi zabroni marzyć? 😊
Moja wymarzona kraina, do której chciałabym trafić, nie ma konkretnego wyglądu. Jest raczej zbudowana z pozytywnych emocji, takich jak miłość, uczynność i szacunek do drugiej osoby... Na pewno muszą być w niej zwierzęta, bo one potrafią człowieka dużo nauczyć. W mojej krainie ludzie żyliby prosto, korzystając z każdego dnia na 100 procent i nie martwiąc się jutrem. Każdy...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKraina, do której chciałabym trafić z moimi najbliższymi to ogród z różnobarwnymi i pięknie pachnącymi kwiatami. Otoczony lasem i z łagodnym zejściem do piaszczystej plaży przy brzegu jeziora. Cały rok ciepło od 23 do 28 stopni Celsjusza. Moja koteczka Strzałeczka chowalaby się pośród kwiatów a ja robiłabym jej zdjęcia. Siedzielibyśmy z moim partnerem na leżakach w cieniu i delektowali cisza, śpiewem ptaków, szumem tafli jeziora. To by była taka kraina "mlekiem i miodem płynąca". Nie mielibyśmy żadnych problemów. Żylibyśmy w szczęśliwości i dostatku. Chodowalibysmy warzywa i owoce i bylibyśmy samowystarczalni i w dodatku bez chemii. Bylibyśmy zdrowi.
Kraina, do której chciałabym trafić z moimi najbliższymi to ogród z różnobarwnymi i pięknie pachnącymi kwiatami. Otoczony lasem i z łagodnym zejściem do piaszczystej plaży przy brzegu jeziora. Cały rok ciepło od 23 do 28 stopni Celsjusza. Moja koteczka Strzałeczka chowalaby się pośród kwiatów a ja robiłabym jej zdjęcia. Siedzielibyśmy z moim partnerem na leżakach w cieniu...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej