-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać28 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
Niby prorocze z wykorzystywaniem tych wszystkich kontestacji przez władzę (tak czy inaczej rozumianą), ale ta książka miała być chyba przede wszystkim zabawna i "dobrze napisana". Może tłumacz zawinił, nie wie. No i świat, w którym justowanie jest niemodne z pewnością nie jest światem, w którym chciałbym żyć.
Niby prorocze z wykorzystywaniem tych wszystkich kontestacji przez władzę (tak czy inaczej rozumianą), ale ta książka miała być chyba przede wszystkim zabawna i "dobrze napisana". Może tłumacz zawinił, nie wie. No i świat, w którym justowanie jest niemodne z pewnością nie jest światem, w którym chciałbym żyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPamflet, nie pamflet (w ogóle co za słowo), ale to jedna z nielicznych książek, które pozytywnie wpłynęły na jakość mojego bycia chrześcijaninem (to po polsku?), co być może świadczy tylko o tym, że powinien zacząć czytać żywoty świętych albo innego Arystotelesa.
Pamflet, nie pamflet (w ogóle co za słowo), ale to jedna z nielicznych książek, które pozytywnie wpłynęły na jakość mojego bycia chrześcijaninem (to po polsku?), co być może świadczy tylko o tym, że powinien zacząć czytać żywoty świętych albo innego Arystotelesa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMomentami najlepsza literatura jaką czytałem, ale co do "merytoryki" wypowiem się za jakieś 10 lat.
Momentami najlepsza literatura jaką czytałem, ale co do "merytoryki" wypowiem się za jakieś 10 lat.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Na Zachodzie mówią, że to wielkie dzieło, najlepsza jego powieść etc. Jakbym o tym nie przeczytał to bym się nie domyślił. Jak zawsze u Rotha mamy dobre rzemiosło, ale te przygody podstarzałego erotomana nie są ani tak poruszające jak "Ludzka skaza", czy "Amerykańska Sielanka", ani tak błyskotliwe jak "Operacja Shylock" ani nawet tak zabawne jak "Kompleks Portnoya". Opisywanie obscenicznych ekscesów w 1995 r. zdecydowanie "nie cieszy jak kiedyś".
Na Zachodzie mówią, że to wielkie dzieło, najlepsza jego powieść etc. Jakbym o tym nie przeczytał to bym się nie domyślił. Jak zawsze u Rotha mamy dobre rzemiosło, ale te przygody podstarzałego erotomana nie są ani tak poruszające jak "Ludzka skaza", czy "Amerykańska Sielanka", ani tak błyskotliwe jak "Operacja Shylock" ani nawet tak zabawne jak "Kompleks Portnoya"....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to