-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać349 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Biblioteczka
2025-06
2025-04
Świetna. Początkowo wydała mi się nudnawa, atrakcyjności nabrała kiedy z rozdziału na rozdział zacząłem rozumieć jej właściwy sens. Książka o przemijaniu, o tym jak to przemijanie którego jesteśmy częścią następuje po cichu. Pod koniec aż czujesz melancholię i mimowolnie zaczynasz myśleć o swoim życiu, o jego straconych okazjach, rozczarowaniach, niespełnionych marzeniach. Tak, nie jest to najbardziej radosna powieść, jednak bez wątpliwości jest warta przeczytania.
Świetna. Początkowo wydała mi się nudnawa, atrakcyjności nabrała kiedy z rozdziału na rozdział zacząłem rozumieć jej właściwy sens. Książka o przemijaniu, o tym jak to przemijanie którego jesteśmy częścią następuje po cichu. Pod koniec aż czujesz melancholię i mimowolnie zaczynasz myśleć o swoim życiu, o jego straconych okazjach, rozczarowaniach, niespełnionych marzeniach....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze się zapowiada ale potem ten typ narracji (nazbyt jak dla mnie poetycki) przeszkadza w odbiorze treści. Szkoda ponieważ temat pogranicza czesko-niemieckiego zaraz po IIWŚ jest bardzo ciekawy. Drażniło mnie przywoływanie imienia i nazwiska jednego z głównych bohaterów w każdym niemal zdaniu które tego bohatera dotyczyło, dziwny zabieg. Wydanie książki bardzo estetyczne i jedyna rzecz do której mogę się przyczepić to dobór papieru na którym zostały wydrukowane strony tej książki, papier jest sztywny i niewygodny, pewnie był drogi ale nie wiem po co taki papier w takiej książce (powieści bez rycin i zdjęć).
Bardzo dobrze się zapowiada ale potem ten typ narracji (nazbyt jak dla mnie poetycki) przeszkadza w odbiorze treści. Szkoda ponieważ temat pogranicza czesko-niemieckiego zaraz po IIWŚ jest bardzo ciekawy. Drażniło mnie przywoływanie imienia i nazwiska jednego z głównych bohaterów w każdym niemal zdaniu które tego bohatera dotyczyło, dziwny zabieg. Wydanie książki bardzo...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-03
Powiedziałbym, że jest to ulepszona wersja książki "Ucieczka bez kresu". Wiele wątków powtarza się w obu powieściach. To nie zarzut, obie książki dzieli 11 lat, a jakościowo wypada przyznać przewagę tej drugiej czyli "Krypcie kapucynów". Co do fabuły to młody szlachcic, potomek znakomitego niegdyś rody Trotta wiedzie swoje spokojne życie utracjusza w Wiedniu doby C.K Monarchii. Wiele tu opisów dekadencji środowiska młodych, uprzywilejowanych ludzi, wiele też pozytywnych słów o Narodach które składają się na C.K Monarchię - i które według autora są właściwie jej rdzeniem i esencją. Później wojna która wszystko niszczy, Monarchia rozpada się, Republika która nastej po niej rozczarowuje - gównie jednak tych którzy na istnieniu Monarchii korzystali najbardziej czyli szlachtę i ludzi uprzywilejowanych. Ciężko mi więc sympatyzować z głównym bohaterem który nie może odnaleźć się w nowych czasach ponieważ nie posiada żadnych przydatnych w tej nowej rzeczywistości umiejętności. Jest trochę narzekania na pewne środowiska które Roth lubi sobie skrytykować to tu to tam. No i ok. Narracja jest pierwszoosobowa i chyba dlatego ten reporterski sposób pisania Rotha tak się tu nie rzucał w oczy, nie był tu zbyt reporterski (w końcu to powieść, nie reportaż). Ostatecznie dobrze się czytało.
Powiedziałbym, że jest to ulepszona wersja książki "Ucieczka bez kresu". Wiele wątków powtarza się w obu powieściach. To nie zarzut, obie książki dzieli 11 lat, a jakościowo wypada przyznać przewagę tej drugiej czyli "Krypcie kapucynów". Co do fabuły to młody szlachcic, potomek znakomitego niegdyś rody Trotta wiedzie swoje spokojne życie utracjusza w Wiedniu doby C.K...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-01
Przyzwoita. Są dwa czy trzy rozdziały gdzieś w okolicach setnej strony w których Roth za bardzo wpada w reportaż i pastwi się nad środowiskiem filmowców i aktorów czasów powojennych, a to że obłudni ,a to że dyletanci itd. Trochę przypominało to książkę "Ucieczka bez kresu" gdzie w paru rozdziałach również skupił się na opisie (właściwie krytyce) całego środowiska ludzi a że dziś to środowisko już nie istniej to mało to aktualne i zajmujące. Jest jednak historia Zipperów ojca i syna. Opisy życia i charakteru każdej z tych postaci oddają pewne właściwości poszczególnych pokoleń okresu I wojny światowej. Ojcowie - zagorzali patrioci którzy posyłają swoich synów na wojnę w imię własnych ideałów i synowie - stracone pokolenie które nawet jeśli Wielką Wojnę przeżyło to nie potrafi odnaleźć się w powojennej rzeczywistości. Bez fajerwerków, są lepsze powieści Rotha, ale jeśli ktoś lubi klimat C.K Monarchii, wątki IWŚ, bohaterów napisanych tak, że ani nic w nich wyjątkowego ani specjalnego jednak reprezentują pewne pokolenia (wszystkich i nikogo szczególnego) to polecam.
Przyzwoita. Są dwa czy trzy rozdziały gdzieś w okolicach setnej strony w których Roth za bardzo wpada w reportaż i pastwi się nad środowiskiem filmowców i aktorów czasów powojennych, a to że obłudni ,a to że dyletanci itd. Trochę przypominało to książkę "Ucieczka bez kresu" gdzie w paru rozdziałach również skupił się na opisie (właściwie krytyce) całego środowiska ludzi a...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-06
Długo polowałem na wersję tej książki w twardej oprawie (wyd. Austeria) żeby pasowała do reszty kolekcji :) Sama książka bardzo dobra. Lubię wątki żydowskie w literaturze szczególnie jeśli dotyczą Żydów z terenów środkowo-wschodniej Europy i tutaj to mamy. Potem akcja przenosi się do Ameryki i przestaje być już tak ciekawie ale i tak lektura godna polecenia. Rotha dobrze się czyta.
Długo polowałem na wersję tej książki w twardej oprawie (wyd. Austeria) żeby pasowała do reszty kolekcji :) Sama książka bardzo dobra. Lubię wątki żydowskie w literaturze szczególnie jeśli dotyczą Żydów z terenów środkowo-wschodniej Europy i tutaj to mamy. Potem akcja przenosi się do Ameryki i przestaje być już tak ciekawie ale i tak lektura godna polecenia. Rotha dobrze...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-06
Typ narracji trochę inny niż w pozostałych książkach Rotha które czytałem. Więcej tu relacjonowania wydarzeń na bieżąco, podążania równo z akcją niż takiego reporterskiego opisu i może dlatego mi się bardzo podobała. Poza tym mamy opis urzędniczego życia czasów C.K Monarchii przełamany historią "miłosną". Kameralna historia jeśli ktoś takie lubi to polecam.
Typ narracji trochę inny niż w pozostałych książkach Rotha które czytałem. Więcej tu relacjonowania wydarzeń na bieżąco, podążania równo z akcją niż takiego reporterskiego opisu i może dlatego mi się bardzo podobała. Poza tym mamy opis urzędniczego życia czasów C.K Monarchii przełamany historią "miłosną". Kameralna historia jeśli ktoś takie lubi to polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-07
Czytałem jakoś zaraz po przeczytaniu "Hioba" i "Fałszywej wagi" i trochę się zawiodłem. Oczywiście jest wątek przemijania i upadku C.K Monarchii, jest trochę o człowieku rzuconym w wir historii ale w porównaniu do innych książek Rotha ta mi nie podeszła, a końcówka książki to już w ogóle wymęczona.
Czytałem jakoś zaraz po przeczytaniu "Hioba" i "Fałszywej wagi" i trochę się zawiodłem. Oczywiście jest wątek przemijania i upadku C.K Monarchii, jest trochę o człowieku rzuconym w wir historii ale w porównaniu do innych książek Rotha ta mi nie podeszła, a końcówka książki to już w ogóle wymęczona.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2020
Doskonałe połączenie wątków wierzeń Słowian i życia wsi. Właściwie jest to realizm magiczny w takim naszym środkowoeuropejskim wydaniu. Tak bym to określił.
Doskonałe połączenie wątków wierzeń Słowian i życia wsi. Właściwie jest to realizm magiczny w takim naszym środkowoeuropejskim wydaniu. Tak bym to określił.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Książka wpadła mi w ręce przypadkowo, zaciekawiła mnie jej oprawa graficzna i ilustracje (egzemplarz wydany przez wydawnictwo Bona) a okazała się bardzo ciekawą lekturą. Trochę w tonach baśni braci Grimm, sposób opowiadania prosty, bardzij jak w książce dla dzieci chociaż nie określiłbym jej tym mianem w sposób jednoznacznie. Lubię taką baśniową tematykę pełną czarów, zjawiska i istot nadprzyrodzonych ,magicznych przedmiotów, tutaj w połączeniu z wątkami ludowymi - trochę o życiu wsi i małych miasteczek dawnych Łużyc oraz pracy we młynie wodnym doskonale zdała egzamin.
Książka wpadła mi w ręce przypadkowo, zaciekawiła mnie jej oprawa graficzna i ilustracje (egzemplarz wydany przez wydawnictwo Bona) a okazała się bardzo ciekawą lekturą. Trochę w tonach baśni braci Grimm, sposób opowiadania prosty, bardzij jak w książce dla dzieci chociaż nie określiłbym jej tym mianem w sposób jednoznacznie. Lubię taką baśniową tematykę pełną czarów,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to