-
Artykuły
„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7 -
Artykuły
"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać445 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Biblioteczka
Adele Parks „Uważaj, czego pragniesz”
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co zrobilibyście, gdybyście wygrali w lotto? Kupilibyście dom? Wyjechali na wymarzone wakacje? Odłożyli pieniądze, czy wydali na zachcianki?
To moja pierwsza styczność z twórczością autorki i muszę przyznać, że to całkiem udane spotkanie.
Małżeństwo Lexi i Jake wraz z dwoma innymi parami zawierają pewien układ — co tydzień wysyłają kupon lotto z tymi samymi numerami. Pewnego dnia ich przyjaciele wycofują się z umowy. Mimo to Lexi nadal gra… i wydarza się coś nieprawdopodobnego — wygrywają ponad 17 milionów funtów.
Lexi od początku podchodzi do tego z dystansem, natomiast Jake wpada w szał. Ich dzieci — Emily i Logan — cieszą się jak to dzieci, beztrosko i bez granic.
Kiedy informacja o wygranej trafia do mediów, zaczyna się prawdziwe szaleństwo. Każdy chce dla siebie kawałek ich szczęścia. Byli wspólnicy nagle upominają się o swoją część, a rodzina zaczyna liczyć na wsparcie.
Jake coraz bardziej zatraca się w nowym stylu życia — zmienia dzieciom szkołę, wynajmuje dom, wydaje pieniądze bez opamiętania i organizuje wystawne przyjęcie.
W trakcie tej imprezy dochodzi do tragedii — ktoś porywa Emily.
Jak skończy się ta historia? Ile tajemnic wyjdzie na jaw i czy przyjaźnie przetrwają tę próbę?
Przekonajcie się sami.
Książka nie opiera się na bardzo dynamicznej akcji. Znajdziemy tu sporo opisów emocji i myśli bohaterów. Jednak w tym przypadku absolutnie to nie przeszkadza — wręcz przeciwnie. Pozwala lepiej zrozumieć postacie i ich decyzje, a także zobaczyć, jak wielkie pieniądze wpływają na relacje i psychikę człowieka.
Bo czasem to nie brak pieniędzy jest problemem… tylko to, co zaczyna się dziać, gdy nagle mamy ich za dużo.
Adele Parks „Uważaj, czego pragniesz”
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, co zrobilibyście, gdybyście wygrali w lotto? Kupilibyście dom? Wyjechali na wymarzone wakacje? Odłożyli pieniądze, czy wydali na zachcianki?
To moja pierwsza styczność z twórczością autorki i muszę przyznać, że to całkiem udane spotkanie.
Małżeństwo Lexi i Jake wraz z dwoma innymi parami zawierają...
Grzegorz Mirosław „Oszast”
Thriller, który zaskoczył mnie od samego początku. Już sama przesyłka była niesamowita. W pierwszej chwili po jej otwarciu myślałam, że kurier dostanie ode mnie ocenę na poziomie 1 — zastanawiałam się, co on zrobił z tą paczką po drodze. Jednak szybko okazało się, że biedny kurier nie zawinił, a autor (i prawdopodobnie wydawca) wpadli na pomysł… zakopania książki w ziemi.
To moja pierwsza książka tego autora, ale raczej nie ostatnia. Jest moc, jest zagadka — i to taka z tych bardziej zagmatwanych. Czyli wszystko, co lubię w thrillerach.
Na terenie rezerwatu Oszast w Beskidzie Żywieckim zostają odnalezione ludzkie szczątki — i to nie jednej osoby, a wielu. To znalezisko uruchamia lawinę wydarzeń i wplątuje w sprawę ludzi, którzy nie mają z nią nic wspólnego.
Jan Stelmach jedzie na wyczekany urlop z żoną i kilkumiesięczną córeczką. W trakcie burzy, próbując uniknąć zderzenia z nadjeżdżającym autem, zjeżdża z drogi i powoduje wypadek. Budzi się rano w środku lasu — zdezorientowany, z luką w pamięci. Nie wie, co stało się z jego rodziną.
Na drodze odnajduje go jego kuzyn, leśnik Szczepan. Wkrótce razem z aspirant Anną Kocoń trafiają na miejsce wypadku. Samochód stoi pusty… ale w bagażniku zamiast walizek znajdują ciało mężczyzny z podciętym gardłem.
Co tak naprawdę się wydarzyło?
Czy Jan mówi prawdę?
I czy odkrycie w Oszaście ma z tym związek?
Przekonajcie się sami.
Czytanie szło mi trochę opornie, szczególnie na początku — ale bardziej przez brak skupienia niż przez samą książkę (takie dni). Mimo to historia jest bardzo wciągająca i intrygująca. Od początku chce się odkryć, co kryje się za tymi wszystkimi zagadkami.
Moja ocena: 9/10
Grzegorz Mirosław „Oszast”
Thriller, który zaskoczył mnie od samego początku. Już sama przesyłka była niesamowita. W pierwszej chwili po jej otwarciu myślałam, że kurier dostanie ode mnie ocenę na poziomie 1 — zastanawiałam się, co on zrobił z tą paczką po drodze. Jednak szybko okazało się, że biedny kurier nie zawinił, a autor (i prawdopodobnie wydawca) wpadli na pomysł…...
Sylwia Leszczyńska „Dieta w menopauzie”
Menopauza — no tak, nawet jeśli w tej chwili nas nie dotyczy, to prędzej czy później czeka każdą kobietę. Tego etapu życia nie da się uniknąć.
Ten prawie 400-stronicowy poradnik stanowi ogromną bazę wiedzy na ten temat. Od szczegółowego wyjaśnienia, czym w ogóle jest menopauza, poprzez zmiany zachodzące w organizmie w tym okresie. Znajdziemy tu opisy różnych objawów, ale również możliwych długoterminowych konsekwencji.
Autorka w bardzo przystępny sposób podaje nam wszystko, co warto wiedzieć. Nie ma tu skomplikowanych lekarskich formułek, tylko jasne wyjaśnienia, które zrozumie każdy czytelnik.
Dodatkowo w książce znajdziemy solidną dawkę przepisów — zarówno na śniadania, obiady, jak i kolacje. Dania są dostosowane do potrzeb organizmu kobiet w tym wymagającym okresie życia.
Ogólnie nie jest to książka na jeden wieczór, ale zdecydowanie warto poświęcić jej trochę więcej czasu i zapoznać się z tą lekturą.
Sylwia Leszczyńska „Dieta w menopauzie”
Menopauza — no tak, nawet jeśli w tej chwili nas nie dotyczy, to prędzej czy później czeka każdą kobietę. Tego etapu życia nie da się uniknąć.
Ten prawie 400-stronicowy poradnik stanowi ogromną bazę wiedzy na ten temat. Od szczegółowego wyjaśnienia, czym w ogóle jest menopauza, poprzez zmiany zachodzące w organizmie w tym okresie....
Magdalena Majcher „Prawda przychodzi nieproszona”
Styl autorki spodobał mi się już przy pierwszej przeczytanej książce. Choć wtedy były to kryminały, postanowiłam tym razem sięgnąć po coś innego.
„Prawda przychodzi nieproszona” to pierwsza część serii „Osiedle Pogodne”. Jest to powieść obyczajowa, ale z bardzo mocnym i poruszającym podtekstem.
Główna bohaterka, Magda, żyje w ciągłym lęku. Czego się boi? W zasadzie wszystkiego. Z czasem jest coraz gorzej — ataki paniki pojawiają się coraz częściej, a ona nigdy nie wie, kiedy nadejdą.
Po kolejnym incydencie, który tym razem wydarza się podczas służbowej imprezy, za namową męża Piotra zgłasza się zarówno do psychiatry, jak i do psychoterapeutki. Początkowo bardzo sceptycznie podchodzi do leczenia i w pewnym momencie przerywa zarówno terapię, jak i leczenie farmakologiczne.
Jednak coraz częściej zaczyna śnić o przeszłości. Sny powoli wzbudzają w niej ciekawość — na tyle silną, że w pewnym momencie woli poznać prawdę, niż dalej tkwić w strachu i niewiedzy.
Czy uda jej się w końcu rozpocząć normalne życie?
Ta książka, jak już wspomniałam, nie jest zwykłą powieścią obyczajową. To historia o traumie z dzieciństwa i jej wpływie na dorosłe życie. O napiętnowaniu, o ucieczce od problemów i o tym, jak dramatyczne wydarzenia z przeszłości mogą na zawsze zmienić czyjąś codzienność.
Polecam z całego serducha.
Myślę też, że ta historia może być ważna dla osób, które zmagają się z podobnymi problemami jak bohaterka – pokazuje, że ucieczka przed przeszłością nie zawsze jest rozwiązaniem, a zmierzenie się z nią bywa pierwszym krokiem do normalnego życia.
Moja ocena: 10/10.
Magdalena Majcher „Prawda przychodzi nieproszona”
Styl autorki spodobał mi się już przy pierwszej przeczytanej książce. Choć wtedy były to kryminały, postanowiłam tym razem sięgnąć po coś innego.
„Prawda przychodzi nieproszona” to pierwsza część serii „Osiedle Pogodne”. Jest to powieść obyczajowa, ale z bardzo mocnym i poruszającym podtekstem.
Główna bohaterka, Magda, żyje...
Sarah Pekkanen „Dom ze szkła”
To thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu od początku do końca.
Nie miałam wcześniej styczności z twórczością autorki, ale po tej lekturze myślę, że to się zmieni i chętnie sięgnę po inne jej książki.
Stella Hudson, sądowa kuratorka do spraw nieletnich, wyłamuje się ze swojego dotychczasowego schematu pracy. Zazwyczaj zajmuje się starszymi dziećmi – nastolatkami. Tym razem jednak, na prośbę przyjaciela, bierze sprawę dziewięcioletniej Rose Barclay.
Jej zadaniem jest wytypowanie, które z rodziców po rozwodzie będzie głównym i jednocześnie lepszym opiekunem dla dziecka
Sprawę komplikuje fakt, że niedawno w ogromnym, bogatym domu Barclayów miał miejsce tajemniczy „wypadek” – zginęła opiekunka Rose -Tina, a dziewczynka po tym wydarzeniu przestała mówić.
Zajmując się tą sprawą, Stella musi również zmierzyć się z własnymi demonami z przeszłości.
Czy szukając odpowiedzi na nurtujące ją pytania, zdoła jednocześnie rozwikłać zagadkę śmierci opiekunki? I czy uda jej się uporać z własną traumą?
Książka jest bardzo intrygująca. Mimo że akcja nie jest szczególnie dynamiczna, od pierwszych stron pojawia się silna potrzeba poznania prawdy. Z każdą kolejną stroną historia wciąga coraz bardziej.
To jeden z tych thrillerów, w których napięcie buduje nie akcja, ale tajemnice skrywane przez bohaterów.
Moja ocena: 9/10.
Sarah Pekkanen „Dom ze szkła”
To thriller psychologiczny, który trzyma w napięciu od początku do końca.
Nie miałam wcześniej styczności z twórczością autorki, ale po tej lekturze myślę, że to się zmieni i chętnie sięgnę po inne jej książki.
Stella Hudson, sądowa kuratorka do spraw nieletnich, wyłamuje się ze swojego dotychczasowego schematu pracy. Zazwyczaj zajmuje się...
Żaneta Górecka „Nieudane doręczenie”
Debiutancka powieść autorki i chyba tylko dlatego moja ocena jest nieco łagodniejsza.
Historia zaczyna się mocnym uderzeniem — zmasakrowane zwłoki mężczyzny odnalezione w jego domu przez pracowników kancelarii komorniczej. Na miejsce szybko przyjeżdża policja, powiadomiona przez anonimowego mężczyznę. Zabójca pozostawia narzędzia zbrodni, ale wszystko wydaje się aż zbyt oczywiste. Dodatkowo znika brat zamordowanego.
Komisarz Maja Lewandowska i Antoni Szymański rozpoczynają śledztwo. Czy to początek serii brutalnych morderstw? A może sprawa ma swoje korzenie w przeszłości?
Tego dowiecie się, sięgając po książkę.
Początek naprawdę zapowiada świetny, dynamiczny kryminał — jest napięcie, jest tajemnica, jest potencjał. Niestety z czasem pojawia się rozczarowanie. Rozbudowane opisy miejsc i emocji spowalniają akcję na tyle, że odkładałam książkę częściej, niż bym chciała. To nie do końca moja forma narracji.
Zabrakło mi też w postaciach policjantów tego przysłowiowego „nosa” i determinacji w dążeniu do prawdy. Momentami sprawiali wrażenie niekompetentnych, jakby nie dawali z siebie stu procent.
Motyw zabójstwa również nie do końca mnie przekonał, a zakończenie pozostawia czytelnika z dużą niewiedzą.
Jak na debiut widzę w tej historii spory potencjał. Jeśli jednak styl i tempo pozostaną podobne w kolejnych książkach, autorka raczej nie trafi na moją listę ulubionych — a szkoda, bo szansa była naprawdę duża.
Żaneta Górecka „Nieudane doręczenie”
Debiutancka powieść autorki i chyba tylko dlatego moja ocena jest nieco łagodniejsza.
Historia zaczyna się mocnym uderzeniem — zmasakrowane zwłoki mężczyzny odnalezione w jego domu przez pracowników kancelarii komorniczej. Na miejsce szybko przyjeżdża policja, powiadomiona przez anonimowego mężczyznę. Zabójca pozostawia narzędzia...
Kira Archer – „69 milionów powodów żeby rzucić swojego szefa”
Autorka określa tę książkę jako komedię bardzo romantyczną. Ja powiedziałabym raczej: przede wszystkim komedia 🤣 I to taka, przy której naprawdę można parsknąć śmiechem.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Kiry Archer, ale już wiem, że nie ostatnie. Dawno nie bawiłam się tak dobrze przy książce.
Kiersten Abbott pracuje jako druga asystentka wymagającego i apodyktycznego Cole’a Harringtona. Poznajemy ją w momencie, gdy w ciągu minuty awansuje na pierwszą asystentkę – i od tej chwili jej życie zawodowe wywraca się do góry nogami.
Cole wykorzystuje ją do granic możliwości: dzwoni w środku nocy, zasypuje zadaniami, a do tego notorycznie przekręca jej imię. Brzmi jak koszmar? To dopiero początek.
Sytuacja zmienia się diametralnie, gdy Kiersten wraz z dwiema przyjaciółkami (również pracującymi w tej samej firmie) wygrywa w lotto. Zamiast rzucić pracę, wpadają na znacznie ciekawszy pomysł – skoro pieniądze nie są już problemem, można pozwolić sobie na… sabotaż.
Kiersten postanawia zrobić wszystko, by to szef ją zwolnił. Problem w tym, że Cole szybko orientuje się w sytuacji – i zaczyna grę, w której stawką jest to, kto pierwszy się podda.
I tu zaczyna się prawdziwa jazda bez trzymanki.
Nie będę zdradzać więcej – tę historię naprawdę warto odkryć samemu. Humor sytuacyjny, cięte dialogi i chemia między bohaterami sprawiają, że książkę pochłania się błyskawicznie. Nie ma tu zbędnych opisów, akcja płynie dynamicznie, a całość czyta się lekko i z ogromną przyjemnością.
Jedynie wątek romantyczny mógłby być dla mnie odrobinę bardziej pogłębiony – czegoś mi w nim minimalnie zabrakło. Ale jako komedia? Rewelacja.
Ocena: 8/10
Kira Archer – „69 milionów powodów żeby rzucić swojego szefa”
Autorka określa tę książkę jako komedię bardzo romantyczną. Ja powiedziałabym raczej: przede wszystkim komedia 🤣 I to taka, przy której naprawdę można parsknąć śmiechem.
To moje pierwsze spotkanie z twórczością Kiry Archer, ale już wiem, że nie ostatnie. Dawno nie bawiłam się tak dobrze przy książce.
Kiersten...
Barbara Baraldi „Łamacz kości”
To piąta część serii, choć nie czytałam poprzednich tomów i absolutnie nie przeszkadzało mi to w odbiorze historii. To także moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki.
Aurora Scalviati, na prośbę podinspektora Provery, wraca po pięciu latach do Turynu, by pomóc prokuraturze stworzyć profil psychologiczny seryjnego zabójcy zwanego „Łamaczem kości” – przydomek ten nie jest przypadkowy i wynika ze sposobu, w jaki morduje swoje ofiary.
Powrót Aurory nie spotyka się z ciepłym przyjęciem. Wydarzenia sprzed lat wciąż rzucają cień na jej relacje ze współpracownikami. Mimo to profilerka zagłębia się w szczegóły śledztwa, szczególną uwagę poświęcając ostatniej ofierze – Tito Ferrettiemu. Mężczyzna trzydzieści cztery lata wcześniej cudem uniknął śmierci z rąk innego seryjnego mordercy. Czy to przypadek, czy część większej układanki?
Aurora dostrzega tropy, które umknęły śledczym z Turynu, i konsekwentnie podąża ich śladem. W śledztwie pomaga jej dawny przyjaciel – choć początkowo nie jest z tego powodu zachwycona.
Czy uda jej się odkryć prawdę i wskazać sprawcę?
Książkę czytałam nieco dłużej niż zwykle, głównie ze względu na liczne rozważania łączące religię z nauką. Momentami były dla mnie zbyt rozbudowane i wybijały z rytmu. Jednak poza tym fabuła trzyma w napięciu. Do samego końca próbujemy odgadnąć tożsamość mordercy, by ostatecznie przekonać się, że autorka skutecznie wyprowadziła nas w pole.
Moja ocena: 7/10
Barbara Baraldi „Łamacz kości”
To piąta część serii, choć nie czytałam poprzednich tomów i absolutnie nie przeszkadzało mi to w odbiorze historii. To także moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki.
Aurora Scalviati, na prośbę podinspektora Provery, wraca po pięciu latach do Turynu, by pomóc prokuraturze stworzyć profil psychologiczny seryjnego zabójcy zwanego...
Ludka Skrzydlewska „Do wesela się zagoi”
Och, co to było za przeżycie! Dawno nie przeczytałam tak uroczej i ciepłej książki. Chyba właśnie zostałam fanką autorki. Choć na co dzień gustuję w kryminałach, czasem naprawdę potrzebuję czegoś lżejszego, zabawnego i po prostu innego.
Sutton i Hugh dosłownie wpadają na siebie podczas sylwestrowej imprezy w pensjonacie w Silver Springs. On przydeptuje jej dinozaurowy ogon od kostiumu, ona próbuje go wyrwać, a w efekcie… szarlotka, którą trzymała w rękach, ląduje na jego koszuli.
Już wtedy oboje wiedzą, że raczej się nie polubią.
Los bywa jednak przewrotny. Sutton i Hugh zostają wplątani w organizację wesela swoich przyjaciół – Mari i Sainta. Czasu jest niewiele, bo ślub ma odbyć się w Walentynki, więc chcąc nie chcąc muszą ze sobą współpracować. Początkowo próbują ograniczyć kontakt do minimum – komunikują się głównie online i telefonicznie – ale jak to w takich historiach bywa, nie da się w nieskończoność unikać spotkań.
Sprawy dodatkowo komplikuje pewna trzecia osoba – przeurocza siedmioletnia siostrzenica Sutton, Susie.
Czy tym dwóm kobietom uda się skraść serce pozornie nieprzyjemnego i wycofanego Hugh?
Tego dowiecie się, sięgając po książkę.
To nie jest kolejne schematyczne romansidło. Nie ma tu nagłej strzały amora i natychmiastowej wielkiej miłości. To historia o przemianie – powolnej, wiarygodnej, budowanej krok po kroku. O przełamywaniu lęku przed decyzjami i o dojrzewaniu do odpowiedzialności.
Ciepła, zabawna, ale też mądra opowieść.
Ludka Skrzydlewska „Do wesela się zagoi”
Och, co to było za przeżycie! Dawno nie przeczytałam tak uroczej i ciepłej książki. Chyba właśnie zostałam fanką autorki. Choć na co dzień gustuję w kryminałach, czasem naprawdę potrzebuję czegoś lżejszego, zabawnego i po prostu innego.
Sutton i Hugh dosłownie wpadają na siebie podczas sylwestrowej imprezy w pensjonacie w Silver...
Grażyna Jeromin-Gałuszka „Długie lato w Magnolii”
To moje pierwsze spotkanie z autorką i mimo że nie czytałam pierwszej części, nie miało to większego znaczenia – historia jest zamknięta, a właściwie… to zbiór wielu historii.
Postaci jest tu naprawdę sporo: Czesia, Doris, Marlena, Małgosia, Tuśka, Marek i jeszcze kilka innych. Szczerze mówiąc, momentami miałam wrażenie, że dzieje się aż nadto. Dlatego w recenzji skupię się na głównym wątku i jednej postaci.
Maurycy Murawski – pisarz przeżywający chwilową niemoc twórczą – jest świadkiem morderstwa na stacji benzynowej w Warszawie. To wydarzenie sprawia, że postanawia odciąć się od codzienności i wrócić w miejsce, w którym trzynaście lat wcześniej podjął decyzję, że zostanie pisarzem – w Bieszczady.
Trafia do pensjonatu Magnolia i zostaje tam dłużej, niż początkowo planował. Obserwuje życie mieszkańców z lekkiego dystansu, uczestniczy w nim, ale jakby z boku. Dopiero spotkanie pod sklepem ze starym komendantem, który od lat pokazuje przyjezdnym zdjęcie zaginionego dziecka, uruchamia lawinę wydarzeń.
Czy Maurycy pomoże rozwiązać zagadkę z przeszłości?
Tego musicie dowiedzieć się sami.
Pierwsza połowa książki nieco mnie przyblokowała. Zbyt wiele postaci, zbyt dużo wątków, chaos, za którym – przyznaję – nie przepadam. Miałam wrażenie, że niewiele z tego wnosi do głównej sprawy.
Druga połowa zdecydowanie wynagradza tę cierpliwość. Napięcie zaczyna się stopniować, a odpowiedzi nie pojawiają się od razu, co sprawia, że czytałam z coraz większym zainteresowaniem.
Zakończenie jest zaskakujące, choć częściowo nie takie, jakiego bym oczekiwała.
Moja ogólna ocena: 7/10.
Grażyna Jeromin-Gałuszka „Długie lato w Magnolii”
To moje pierwsze spotkanie z autorką i mimo że nie czytałam pierwszej części, nie miało to większego znaczenia – historia jest zamknięta, a właściwie… to zbiór wielu historii.
Postaci jest tu naprawdę sporo: Czesia, Doris, Marlena, Małgosia, Tuśka, Marek i jeszcze kilka innych. Szczerze mówiąc, momentami miałam wrażenie, że...
Czasem największe zbrodnie dzieją się w ciszy. Nikt nie widzi, nikt nie słyszy… aż jest za późno.
Magdalena Majcher „Małe zbrodnie”
To już kolejna książka tej autorki na moim koncie i kolejna oparta na prawdziwej historii.
Wieś Wrotnów, rok 2000. Policja otrzymuje od prokuratury anonimowe zgłoszenie, że w domu Lidii i Adama Gładochów znajdują się szczątki noworodka. Miejscowy policjant jedzie sprawdzić wiarygodność donosu i niestety szybko przekonuje się, że jest on prawdziwy. Rusza machina: przeszukanie posesji, a w jego wyniku – odnalezienie kolejnych, zmumifikowanych zwłok.
Podejrzenia od razu padają na matkę dzieci, Lidię, ale kobiety nie ma na miejscu. Około rok wcześniej uciekła od męża i nie ma stałego adresu. Odnajduje ją jej siostra Joanna i przekonuje, by sama zgłosiła się na policję w celu wyjaśnienia „nieporozumienia”.
Lidia zostaje natychmiast zatrzymana i przez społeczeństwo osądzona jako dzieciobójczyni, zanim zapadnie jakikolwiek wyrok.
Ale czy prawda zawsze jest tylko czarna albo biała? Przecież pomiędzy istnieje mnóstwo odcieni szarości. Do czego zdolny jest człowiek zaszczuty, poniżany przez lata, szantażowany, bity?
To bardzo poruszająca historia. Autorka mocno podkreśla, jak łatwo oceniamy ludzi na podstawie medialnych nagłówków. Widzimy tylko to, co nam pokażą, nie zastanawiając się, co kryje się głębiej pod powierzchnią wydarzeń.
Czasem największe zbrodnie dzieją się w ciszy. Nikt nie widzi, nikt nie słyszy… aż jest za późno.
Magdalena Majcher „Małe zbrodnie”
To już kolejna książka tej autorki na moim koncie i kolejna oparta na prawdziwej historii.
Wieś Wrotnów, rok 2000. Policja otrzymuje od prokuratury anonimowe zgłoszenie, że w domu Lidii i Adama Gładochów znajdują się szczątki noworodka....
Piotr Koscielny "Układ"
To moja druga książka tego autora. Po pierwszej długo zastanawiałam się, czy sięgać po kolejną, ale postanowiłam dać mu szansę. Niestety – żałuję straconego czasu.
Zaczyna się ciekawie – od trupa. Zostają znalezione zwłoki tzw. Loczka, jednego z gangsterów z grupy Maruchy. Radosław Grot, komisarz wrocławskiego wydziału zabójstw, razem z Adrianem Tomalą badają sprawę.
Jedna z dziewczyn z nocnego klubu widziała zabójcę i decyduje się zeznawać, jednak szybko ona i jej koleżanki zostają zlikwidowane. Marucha dba o to, by nie było na niego żadnych dowodów, a ktoś z policji donosi mu co odkryli.
Tomala próbuje odwieść Grota od drążenia sprawy, jednak ten pozostaje nieustępliwy. W rezultacie gangster zleca zabicie żony i synka komisarza.
Po śmierci bliskich Grot się załamuje, odchodzi ze służby i przez dwa lata pije oraz użala się nad sobą.
W międzyczasie pojawia się wątek polityczny: układy, układziki i powiązania na różnych szczeblach władzy. Aferę odkrywa Wiktor Szymczak, młody pracownik Urzędu Wojewódzkiego. Kontaktuje się z dawnym kolegą Markiem Walickim, obecnie dziennikarzem lokalnej gazety, i przekazuje mu materiały.
Dziennikarz znika, a jego siostra zgłasza się do Grota i zleca mu odnalezienie Marka. Komisarz rozpoczyna własne poszukiwania.
Generalnie książka z początku rusza z kopyta, po to, by przez większą część stać się po prostu nudna. Zakończenie też nie zachwyca – autor zostawia niedomknięte wątki i czytelnik do końca nie wie, co właściwie się wydarzyło.
Nie przekonał mnie też wątek śmierci bliskich komisarza – po prostu nie lubię, gdy autor „na siłę” zabija rodzinę głównego bohatera, żeby go zmotywować.
Podsumowując: ja nie polecam, ale kto wie – może innym ta historia przypadnie do gustu.
Piotr Koscielny "Układ"
To moja druga książka tego autora. Po pierwszej długo zastanawiałam się, czy sięgać po kolejną, ale postanowiłam dać mu szansę. Niestety – żałuję straconego czasu.
Zaczyna się ciekawie – od trupa. Zostają znalezione zwłoki tzw. Loczka, jednego z gangsterów z grupy Maruchy. Radosław Grot, komisarz wrocławskiego wydziału zabójstw, razem z Adrianem...
Daniel Hurst "Cudze dziecko".
Książka z początku może wydawać się trochę nudna, ale wystarczy dać jej chwilę, by wraz z rozwojem wydarzeń naprawdę wciągnęła.
W szpitalu Green Meadows w Londynie los styka ze sobą dwie kobiety: Jade i Avril. Jade od razu rozpoznaje kobietę, która siedem lat wcześniej uprzykrzyła jej życie na wielu platformach. Avril ma wrażenie, że skądś zna Jade, ale nie potrafi przypisać jej do żadnego konkretnego miejsca ani czasu.
Obie rodzą dzieci — obie chłopców.
W głowie Jade zaczyna kiełkować myśl o zemście tak nietypowej, że aż trudno uwierzyć w możliwość jej wykonania.
W nocy, gdy wszyscy śpią, podmienia dzieci. Następnego dnia opuszcza szpital, zostawiając swojego syna i zabierając cudze dziecko.
Avril wraz z mężem Bobbym przez pierwsze miesiące wychowuje obcego chłopca, nie zdając sobie z tego sprawy. Dopiero gdy przypadkiem spotyka Jade na zajęciach dla dzieci, zaczyna coś podejrzewać. Kiedy odkrywa prawdę, wzywa policję, ale Jade ucieka.
Od tego momentu zaczyna się walka z czasem oraz z ludźmi, którzy nie do końca wierzą Avril. Zakończenie jest zaskakujące, choć wcześniej zaczęłam już coś przeczuwać.
To nie jest zwykły thriller o zamianie dzieci. To opowieść o obsesji, zemście i granicach, które bardzo łatwo przekroczyć. Cudze dziecko wciąga powoli, a potem nie wypuszcza aż do ostatniej strony.
Daniel Hurst "Cudze dziecko".
Książka z początku może wydawać się trochę nudna, ale wystarczy dać jej chwilę, by wraz z rozwojem wydarzeń naprawdę wciągnęła.
W szpitalu Green Meadows w Londynie los styka ze sobą dwie kobiety: Jade i Avril. Jade od razu rozpoznaje kobietę, która siedem lat wcześniej uprzykrzyła jej życie na wielu platformach. Avril ma wrażenie, że skądś...
K. L. Slater "Mąż i żona"
To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i muszę przyznać, że bardzo udane. Ten thriller psychologiczny wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu aż do samego końca.
Kluczowe postacie to Parker i Luna młode małżeństwo oraz rodzice obu stron: Nicole i Cal Vance, Marie i Joe Barton-James.
Nottinghamshire - znika młoda kobieta Sarah, matka kilkuletniej dziewczynki. 9 dni później w zaułku zostaje znalezione jej ciało. Policja szuka sprawcy oraz kluczowego dowodu w sprawie - apaszki.
Tropy prowadzą do Parkera i Luny, ale ci dwoje mieli wypadek i nie można ich przesłuchiwać, szczególnie Parkera, który jest w stanie zagrażającym życiu.
Śledztwo staje w miejscu. Dopiero znalezienie apaszki rusza sprawę do przodu.
Kto jest winny? Kto zabił Sarah?
Tu nic nie jest oczywiste. Skrywane zbyt dugo i niepotrzebnie tajemnice zaciemniają sytuację. A zakończenie jest tak zaskakujące, że nigdy bym na nie nie wpadła.
Akcja książki jest prowadzona na kilku płażczyznach czasowych i tu troszkę jak dla mnie było zbyt dużo tych przeskoków, gdzieś tam się troszkę zgubiłam. Tym bardziej, że mamy też przeskoki między postaciami.
Jednak całość jak dla mnie 9/10 choćby za zakończenie.
K. L. Slater "Mąż i żona"
To moje pierwsze spotkanie z tą autorką i muszę przyznać, że bardzo udane. Ten thriller psychologiczny wciąga od pierwszej strony i trzyma w napięciu aż do samego końca.
Kluczowe postacie to Parker i Luna młode małżeństwo oraz rodzice obu stron: Nicole i Cal Vance, Marie i Joe Barton-James.
Nottinghamshire - znika młoda kobieta Sarah, matka...
Magdalena Majcher „Finalistka”
To moja druga książka tej autorki. Pierwsza była oparta na faktach, natomiast ta jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Autorka przedstawia kilka lat z życia znanej polskiej modelki i Miss Polski 1991 – Agnieszki Kotlarskiej. W książce imiona i nazwiska zostały jednak zmienione, a bohaterkę poznajemy jako Agatę Szklarską.
Czytanie tej książki przypadkiem zbiegło mi się w czasie z emisją programów telewizyjnych poświęconych właśnie tej tragedii, co dodatkowo spotęgowało emocje.
Najpierw poznajemy Darka – 32-letniego informatyka, pracownika banku, spokojnego, lecz wycofanego samotnika mieszkającego z rodzicami i młodszym bratem. Wracając pewnego dnia z pracy, mija salon sukien ślubnych i zauważa, że coś się tam dzieje. Zaciekawiony wchodzi do środka. Okazuje się, że odbywa się pokaz mody, a wśród modelek znajduje się m.in. 18-letnia Agata.
Dziewczyna od razu przyciąga jego uwagę. Darek szybko dowiaduje się, jak ma na imię i jak się nazywa, a od tego momentu zaczyna śledzić jej losy i próbować ją odnaleźć. Początkowo jeszcze próbuje walczyć z rodzącym się uczuciem, jednak jego wyobraźnia zaczyna żyć własnym życiem. Błędnie interpretuje sygnały i snuje wizję ich wspólnej przyszłości. Odnajduje jej szkołę, obserwuje ją, a nawet pewnego razu odprowadza do domu, dzięki czemu dowiaduje się, gdzie mieszka. W tamtych czasach nie było to trudne – na klatkach schodowych wisiały listy lokatorów.
Agata, pochłonięta nauką i przygotowaniami do konkursu Miss Polski, nie zwraca na niego uwagi. Pierwszy list od prześladowcy wyrzuca do kosza i szybko o nim zapomina. Podczas przygotowań do konkursu poznaje Marka Ziętka – starszego od niej o kilkanaście lat organizatora. Zaczynają się spotykać, początkowo w ukryciu, jednak po pokazie informacja o ich zaręczynach trafia do lokalnej prasy.
Darek nie potrafi pogodzić się z porażką.
Jedną z nagród w konkursie jest wyjazd do Nowego Jorku. Agata wyjeżdża tam z Markiem i właśnie tam otrzymuje propozycję współpracy z agencją modelek. Po powrocie do Polski podejmują decyzję o stałym wyjeździe do USA. Spędzają tam około pięciu lat, po czym w 1996 roku wracają do kraju już jako małżeństwo, z prawie trzyletnią córeczką. Kupują dom w jednej z ładniejszych dzielnic Wrocławia.
Lokalna prasa ponownie zaczyna o niej pisać, a u Darka odżywa obsesja. Robi wszystko, by dowiedzieć się, gdzie Agata mieszka. Gdy w końcu ją odnajduje, przez kilka dni obserwuje dom. W międzyczasie Agata cudem unika śmierci – samolot, którym miała lecieć, wybucha po starcie. „Cudem ocalona” – piszą gazety.
Ale czy przeznaczenie można oszukać?
Książka jest bardzo dobrze napisana, ani przez chwilę nie wiało nudą. Aby w pełni ją zrozumieć, warto znać realia tamtych lat, choć nie jest to konieczne – autorka wiele rzeczy wyjaśnia i porządkuje.
Na koniec nasuwa się jedno pytanie: czy tej tragedii można było uniknąć?
Magdalena Majcher „Finalistka”
To moja druga książka tej autorki. Pierwsza była oparta na faktach, natomiast ta jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Autorka przedstawia kilka lat z życia znanej polskiej modelki i Miss Polski 1991 – Agnieszki Kotlarskiej. W książce imiona i nazwiska zostały jednak zmienione, a bohaterkę poznajemy jako Agatę Szklarską.
Czytanie tej...
Piotr Kościelny „Dom”
To moja pierwsza książka tego autora – czy ostatnia, jeszcze się zastanowię. Nie przepadam za pewnymi rozwiązaniami fabularnymi i niestety tutaj na takie trafiłam.
„Dom” to mocny kryminał, zawierający dość drastyczne sceny.
Komisarz Marta Lipowicz (Lipa), chcąc zmienić otoczenie i być bliżej ojca, przenosi się z komendy w Warszawie do małej miejscowości Wschowa. W nowym miejscu nie zostaje przyjęta najlepiej – docinki, plotki i niechęć ze strony współpracowników to tylko część „powitalnego pakietu”.
Wkrótce zostają znalezione zwłoki starszego mężczyzny, którego śmierć zostaje zakwalifikowana jako samobójstwo. Lipa jako jedyna podważa tę wersję wydarzeń, czym jeszcze bardziej naraża się kolegom i przełożonemu. Nie zraża się jednak i zaczyna drążyć sprawę. Kolejny podejrzany zgon – tym razem księdza – tylko utwierdza ją w przekonaniu, że nie są to przypadkowe zdarzenia. Oficjalnie ma związane ręce, więc prowadzi śledztwo na własną rękę. Z czasem zaczyna jej pomagać młodszy policjant z innego wydziału i szybko okazuje się, że połączy ich coś więcej niż tylko wspólne dochodzenie i kolejne trupy.
Autor prowadzi historię dwutorowo – z jednej strony mamy wydarzenia współczesne, z drugiej cofamy się do lat 80. Zabieg ten jest jednak bardzo dobrze poprowadzony i nie ma obawy, że czytelnik się pogubi.
Od początku znamy tożsamość zabójcy – jest nim były wychowanek domu dziecka w tym miasteczku. On oraz inne dzieci przez lata doświadczali tam niewyobrażalnego okrucieństwa. Bicie, molestowanie, gwałty, zabójstwa – a sprawcami byli wychowawcy i dyrekcja ośrodka, którzy mieli chronić, a nie krzywdzić.
Podolak, dziś już dorosły mężczyzna, mści się za piekło, które zgotowano mu w „bidulu”.
Początek książki jest dla mnie dość monotonny, ale mniej więcej w połowie akcja wyraźnie przyspiesza. Czytelnik zaczyna z niecierpliwością czekać na finał i odpowiedź na pytanie, czy prawda w końcu wyjdzie na jaw – zwłaszcza gdy naczelnik policji robi wszystko, by ją ukryć.
Zakończenie okazało się zaskakujące. Muszę przyznać, że ani przez chwilę nie podejrzewałam takiego rozwiązania.
Piotr Kościelny „Dom”
To moja pierwsza książka tego autora – czy ostatnia, jeszcze się zastanowię. Nie przepadam za pewnymi rozwiązaniami fabularnymi i niestety tutaj na takie trafiłam.
„Dom” to mocny kryminał, zawierający dość drastyczne sceny.
Komisarz Marta Lipowicz (Lipa), chcąc zmienić otoczenie i być bliżej ojca, przenosi się z komendy w Warszawie do małej...
Sylwia Kruk – „Uwięziona bez kontroli”
To już trzecia część historii Luizy i Dragona, kontynuacja pełnej napięcia, toksycznej i nieoczywistej relacji znanej z poprzednich tomów. Książka zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończyła się poprzednia część, dlatego warto czytać je w kolejności, żeby w pełni poczuć rozwój bohaterów i zrozumieć, jak mocno zmieniła się dynamika między nimi. Ta odsłona jest bardziej emocjonalna, chwilami brutalna, ale też pokazuje nowe oblicza zarówno Luizy, jak i Dragona.
Luiza po postrzale z poprzedniego tomu budzi się w szpitalu we Włoszech. Oczywiście przy łóżku czuwa Dragon i nie chce odejść ani na krok. Jednak gdy przyjeżdża jego przyjaciel Ivan, udaje mu się przekonać Dragona, by na chwilę pojechał do hotelu — dzięki czemu Luiza i Ivan mogą spokojnie porozmawiać. Ivan obiecuje, że pomoże jej się uwolnić, i wspólnie ustalają plan, który zakłada przekazanie ukrytego telefonu.
Plan początkowo się udaje, ale Dragon znajduje aparat i każe Luizę, co całkowicie ją załamuje. Wkrótce jednak pojawia się kolejna szansa na ucieczkę — do domu przyjeżdża policja. Zabierają zarówno Dragona, jak i Luizę, jednak on wykorzystuje swoje znajomości i dziewczyna wraca z powrotem do jego domu.
Po pewnym czasie Dragon, chcąc spełnić jedno z jej marzeń, zabiera ją w podróż do Nowego Jorku. To właśnie tam następuje mały przełom w ich relacji — Luiza sama inicjuje zbliżenie. Po powrocie do Polski między nimi zaczyna układać się coraz lepiej, ich więź się pogłębia, chociaż Luiza wciąż myśli o ucieczce.
Pewnego dnia Dragon wraca do domu i nie zastaje dziewczyny. Okazuje się, że została porwana przez syna Marcusa — mężczyzny, którego Dragon zabił. Luizę udaje się odnaleźć, ale jest skrajnie osłabiona i okaleczona. W tym momencie u Dragona następuje poważny przełom…
Nie zdradzę, co dzieje się dalej — to już naprawdę musicie przeczytać sami.
Książka z początku jest nieco monotonna, ale rozkręca się mniej więcej w połowie. Sceny erotyczne są mocno rozbudowane i zdecydowanie pobudzają wyobraźnię. Autorka świetnie opisuje tę skomplikowaną, pełną sprzecznych emocji relację oprawcy i uwięzionej dziewczyny.
Zakończenie… cóż, liczyłam na takie ale w troszkę innej wersji, więc trochę się zawiodłam.
Jestem ciekawa, czy to faktycznie koniec tej historii, czy autorka szykuje jeszcze jedną część.
Sylwia Kruk – „Uwięziona bez kontroli”
To już trzecia część historii Luizy i Dragona, kontynuacja pełnej napięcia, toksycznej i nieoczywistej relacji znanej z poprzednich tomów. Książka zaczyna się dokładnie tam, gdzie kończyła się poprzednia część, dlatego warto czytać je w kolejności, żeby w pełni poczuć rozwój bohaterów i zrozumieć, jak mocno zmieniła się dynamika...
Kinga Wójcik „Jedna noc”
Julia Szyszka, była policjantka, chcąc uciec od trudnej codzienności, rusza w pieszą wędrówkę przez Polskę. Z powodu rany na nodze musi jednak zrobić przymusowy postój w niewielkiej miejscowości Spała. Wynajmuje domek, a już następnego dnia natrafia na zwłoki młodej dziewczyny. Wbrew sobie zostaje wplątana w śledztwo, które bardzo szybko zaczyna zahaczać o dawne tajemnice i wydarzenia sprzed lat.
Kluczową rolę odgrywają tu poznana w miasteczku Waleria oraz Bernard – mąż jej siostry Alicji. Ich przeszłość okazuje się mieć ogromne znaczenie dla tego, co wydarzyło się w Spale. Kto odpowiada za śmierć Oliwii? Tego dowiadujemy się dopiero na końcu.
Książka czyta się szybko i lekko. Nie znajdziemy tu drastycznych scen ani brutalnego thrillera — to bardziej klasyczna zagadka kryminalna. Szczerze mówiąc, spodziewałam się czegoś mocniejszego i mroczniejszego. Wiele rozwiązań przewidziałam wcześniej, a mam wrażenie, że również zakończenie przyszłej części da się już odgadnąć.
Podsumowując: polecam, ale nie oczekujcie ostrego thrillera czy gwałtownych zwrotów akcji. To raczej spokojniejsza, nieco lżejsza opowieść kryminalna z tajemnicą w tle.
Kinga Wójcik „Jedna noc”
Julia Szyszka, była policjantka, chcąc uciec od trudnej codzienności, rusza w pieszą wędrówkę przez Polskę. Z powodu rany na nodze musi jednak zrobić przymusowy postój w niewielkiej miejscowości Spała. Wynajmuje domek, a już następnego dnia natrafia na zwłoki młodej dziewczyny. Wbrew sobie zostaje wplątana w śledztwo, które bardzo szybko zaczyna...
Marcel Moss „Już nikt mnie nie skrzywdzi”
Piąta część serii Liceum Freuda ponownie mnie zaskoczyła. W moich wcześniejszych recenzjach pominęłam część czwartą z kilku powodów, ale tej po prostu nie mogę przemilczeć — jest naprawdę warta przeczytania.
Książkę można potraktować jako samodzielną historię, bo powiązania z poprzednimi częściami są znikome.
Głównym bohaterem jest Maks, siedemnastolatek z liceum Darwina. Poznajemy go w szpitalu po próbie samobójczej. Trafił tam prosto z aresztu, gdzie przebywał po zamordowaniu rodziców i próbie zabicia ośmioletniego brata.
Policjanci – podkomisarz Liwia Rabke i komisarz Jonasz Fraser – próbują dowiedzieć się, co naprawdę wydarzyło się w domu Maksa. Chłopak nie odpowiada wprost, lecz stopniowo zaczyna swoją mroczną opowieść o przemocy, jakiej doświadczał.
Wiecznie pijany ojciec, który obwinia go za tragedię sprzed lat, znęca się nad nim i jego matką fizycznie i psychicznie. Sceny brutalności są momentami trudne do zniesienia – Moss nie oszczędza czytelnika, ale robi to w sposób, który nie jest pustym szokiem, tylko prawdziwym emocjonalnym ciosem.
Dodatkowo Maks wpada w kolejne kłopoty, gdy nagrania z jednej imprezy stają się narzędziem szantażu w rękach szkolnego tyrana.
Książka wciąga od pierwszych stron, a styl autora sprawia, że trudno się oderwać mimo ciężkiego tematu. Moss świetnie balansuje między thrillerem a dramatem psychologicznym, pokazując, jak cienka bywa granica między ofiarą a oprawcą.
To historia o przemocy – tej domowej i tej szkolnej. Czy naprawdę nikt jej nie widzi, dopóki nie jest za późno? Czy zawsze musi dojść do tragedii, żeby ktoś zareagował?
Polecam ogromnie. Mocna, emocjonalna, dająca do myślenia książka, po której długo nie można się otrząsnąć.
Marcel Moss „Już nikt mnie nie skrzywdzi”
Piąta część serii Liceum Freuda ponownie mnie zaskoczyła. W moich wcześniejszych recenzjach pominęłam część czwartą z kilku powodów, ale tej po prostu nie mogę przemilczeć — jest naprawdę warta przeczytania.
Książkę można potraktować jako samodzielną historię, bo powiązania z poprzednimi częściami są znikome.
Głównym bohaterem...
Aleksandra Przytarska „Challenge”
Jest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że całkiem udane.
Grupa nastolatków nagrywa filmik, na którym jedno z nich znęca się nad bezdomnym mężczyzną. Wrzucają go do internetu, nie zdając sobie sprawy, jakie konsekwencje to przyniesie.
Wkrótce na wysypisku śmieci zostają odnalezione zwłoki kolejnego bezdomnego mężczyzny. Prokurator Antonina Gawrońska wraz z komisarzem Marcinem Podolskim starają się rozwiązać zagadkę jego śmierci, jednocześnie próbując dowiedzieć się, kim był.
W trakcie śledztwa wychodzą na jaw inne filmy, a dziwne przypadki śmierci kolejnych bezdomnych zaczynają łączyć się w całość.
Pani prokurator, samotnie wychowując nastoletniego Staśka, prowadząc to śledztwo odkrywa, że tak naprawdę nie zna własnego dziecka.
Czy syn pani prokurator jest uwikłany w te zbrodnie?
Tego wam nie powiem — musicie przekonać się sami, sięgając po książkę.
Lektura jest bardzo ciekawa, porusza temat współczesnych nastolatków, ich obojętności na innych, a także problemów związanych z narkotykami, imprezami i alkoholem.
Mając w domu takie „dziecko – nie dziecko”, myślimy o nim zawsze jak najlepiej — miły, spokojny, grzeczny. Jako rodzice nie zawsze mamy szansę zajrzeć w jego świat, a często nie chcemy dopuścić do siebie myśli, że to właśnie nasz syn czy córka wcale nie jest takim aniołkiem, za jakiego go uważaliśmy.
Temat trudny, ale bardzo potrzebny — zmusza do przemyśleń i do tego, by uważniej przyjrzeć się własnym dzieciom.
Polecam tę lekturę.
To książka, która zostawia z niewygodnym pytaniem: czy naprawdę znamy własne dzieci?
Aleksandra Przytarska „Challenge”
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki i muszę przyznać, że całkiem udane.
Grupa nastolatków nagrywa filmik, na którym jedno z nich znęca się nad bezdomnym mężczyzną. Wrzucają go do internetu, nie zdając sobie sprawy, jakie konsekwencje to przyniesie.
Wkrótce na wysypisku śmieci zostają odnalezione zwłoki kolejnego bezdomnego...