Opinie użytkownika
Ciekawy koncept, ciekawy temat, plus widać, że autor ma niesamowitą wiedzę w opisywanej materii. Niestety, forma którą przyjął w pewnym momencie sprawia, że książka staje się bardziej "ciekawostkami z życia gwiazd totalitaryzmu".
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzczerze mówiąc, sięgnąłem po tę książkę trochę z obowiązku, bo wiadomo, paszport sraszport. No i ta moja powłoka cynizmu (hehe matka, hehe literatura polska, hehe problemy pierwszego) ze strony na stronę gdzieś tam się kruszyła, a w to miejsce zaczęło pojawiać się uznanie dla autorki. Nie jest to oczywiście jakoś wybitnie napisane, kunszt literacki jest taki se, ale też...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZdecydowanie najlepsza książka jaką przeczytałem w roku 2016. Do literatury faktu, ale też do literatury w ogóle, podejście mam takie, że istotniejsze jest dla mnie to, co czuję podczas czytania, a nie jakie informacje o świecie zdobywam. Caparros pomimo poruszania się po przestrzeni jednego z największych tematów w historii świata i szczegółowej jego dokumentacji, nie gubi...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWarszawocentryczne spojrzenie na świat, które w definicji miał zaburzyć ten projekt, jest niestety jego dominantą. Autor dopił kawę we Wrzeniu, wsiadł w busa i ruszył w polską dzicz, żeby nam, którzy kawę jeszcze sączą bezpiecznie w ciepełku, opowiedzieć jak żyją ONI. Jak to się biją na dyskotekach, jak to im tanie bułki są drogie, jak pomimo tego, że mieszkają w Siedlcach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Śmierć Jezusa mnie porusza' rapował kiedyś Waszka G. Mnie śmierć Juda poruszyła w mniejszym stopniu jednak (nie jest to spoiler, bo śmierć bohatera była zawieszona już od początku, pytanie nie brzmiało czy, tylko kiedy.) Jest to książka napisana źle. Tak źle, że pewnie oceniłbym ją niżej, ale jednak trzeba uszanować to, na jakich rejestrach emocji potrafi operować autorka....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałem się więcej. Jestem fanem Tochmana, "Dzisiaj narysujemy śmierć" jest niezmiennie moim ulubionym reportażem napisanym przez kogoś z polskim paszportem, ale "Schodów się nie pali" jest jednak książką nierówną i czuć, że te teksty powstawały jeszcze wtedy, gdy styl i warsztat Tochmana wciąż się kształtowały. Rewelacyjne momenty, takie jak tekst o prostytucji czy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to