-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać359 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać27 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać132
Biblioteczka
2026-04-03
2026-03-31
2026-03-30
2026-03-28
"Pod właściwym sercem" to najnowsza powieść Anny Sakowicz, przepełnione czułością, miłością, ale i pragnieniem posiadania dziecka. Nietuzinkowa fabuła skupia się wokół losów Patrycji i Marcela oraz ich skomplikowanej sytuacji związanej z chęcią zostania rodzicami. Para decyduje się na dość odważny krok, jakim jest wynajęcie surogatki, a kobiety, która miałaby potencjalnie zostać ich surogatką zamierzają poszukać w Gruzji. Oprócz losów Polaków, jednocześnie poznajemy historię Eki, Gruzinki, która dla dobra własnych dzieci, dla ich przyszłości i marzeń, jest zdolna do podjęcia najtrudniejszych decyzji.
Historia opisana w tej powieści wydaje się być autentyczna i myślę, że nie raz ktoś odczuwający ogromną potrzebę rodzicielstwa, mógł faktycznie posiłkować się podobną zagraniczną jednostką surogacji. Autorka w sposób przejrzysty przedstawiła procedurę korzystania z takiej kliniki, łącznie z kosztami, które mogą być wówczas poniesione.
Sama tematyka surogacji budzi ogromne emocje, także biorąc pod uwagę wszelkie kwestie moralne i społeczne. W zestawieniu z dobrze wykreowanymi bohaterami powinna stanowić przykład poruszającej, przepełnione nadzieją, miłością i pięknymi emocjami historii. I tak było w tym przypadku, chociaż muszę wspomnieć o jednej kwestii, która mnie nieco uwierała, a chodzi mianowicie o zbytnie wyidealizowanie postaci Marcela. Jego zachowania, zbytnia pewność siebie nie do końca mnie przekonały.
Reasumując, "Pod właściwym sercem" to powieść skłaniająca do refleksji na temat rodzicielstwa oraz tego, jak ono wygląda w dwóch różnych zakątkach świata. Jest to opowieść o pragnieniu posiadania własnego dziecka oraz o tym, do jakich decyzji nawet tych fundamentalnych, dotykających aspektów moralnych, zdolny jest człowiek pragnących zostać rodzicem. To historia, która z pewnością wzbudzi wiele skrajnych emocji wśród Polaków, tak bardzo podzielonych pod względem tolerancyjności i otwartości na nowe rozwiązania, które w innych krajach nie są niczym dziwnym. Bezsprzecznie jest to ważna, potrzebna i ciekawie opowiedziana historia. Polecam, warto ją przeczytać!
"Pod właściwym sercem" to najnowsza powieść Anny Sakowicz, przepełnione czułością, miłością, ale i pragnieniem posiadania dziecka. Nietuzinkowa fabuła skupia się wokół losów Patrycji i Marcela oraz ich skomplikowanej sytuacji związanej z chęcią zostania rodzicami. Para decyduje się na dość odważny krok, jakim jest wynajęcie surogatki, a kobiety, która miałaby potencjalnie...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-27
"Szum" to drugi tom cyklu Granice ryzyka i to właśnie ta część podobała mi się znacznie bardziej. Jedną z bohaterek powieści jest Liwia, młoda kobieta, córka znanego polityka, która ginie bez śladu. Detektyw Oskar Korda angażuje się w śledztwo, które zapowiada się na naprawdę ciężkie do rozwiązania. Zaginięciem Liwi interesuje także dziennikarka Alicja Grabska, a cała sprawa zaczyna przypominać jej inną, w którą mocno się zaangażowała - nierozwiązana sprawa morderstwa Ady Michalskiej z 1992 roku. Coraz więcej podobieństw, elementów wspólnych i informacji, ale czy to możliwe, że za obiema zbrodniami stoi ta sama osoba?
"Szum" to świetnie skonstruowany kryminał, wprowadzający wiele niewiadomych, niepokojącą aurę tajemnicy oraz trzymający w napięciu do samego końca. Niepokojąca jest również tematyka poruszona w tej historii związana z problemem z samoakceptacją, z wpasowaniem się w czyjeś wyobrażenia o wyglądzie, tak aby w żadnym razie tego kogoś nie rozczarować. Dopasowanie się w powszechnie obowiązujące kanony piękna, w których uda o zbyt dużej średnicy są za grube, biodra za szerokie, a brzuch za duży. Mamy więc zakompleksione bohaterki, których potrzeba akceptacji przez innych doprowadza do niebezpieczeństwa i pcha je w ramiona niewłaściwych osób.
Podobało mi się, że w przeciwieństwie do pierwszego roku, tutaj nie było zbędnych scen łóżkowych przypominających romans, a relacja między Kordą a Grabską była dobrze poprowadzona, chemia między nimi wyczuwalna. Umiejętnie budowane napięcie, wielowymiarowa fabuła, świetnie poprowadzona intryga kryminalna, to wszystko sprawia, że "Szum" jeszcze długo nie ucichnie i będzie zawodzić w głowie czytelnika. To z jednej strony wciągająca, szokująca, a z drugiej strony również przepełniona smutkiem opowieść, zwieńczona zaskakującym finałem. Polecam!
"Szum" to drugi tom cyklu Granice ryzyka i to właśnie ta część podobała mi się znacznie bardziej. Jedną z bohaterek powieści jest Liwia, młoda kobieta, córka znanego polityka, która ginie bez śladu. Detektyw Oskar Korda angażuje się w śledztwo, które zapowiada się na naprawdę ciężkie do rozwiązania. Zaginięciem Liwi interesuje także dziennikarka Alicja Grabska, a cała...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-26
"Stosy kosci" to arcyciekawy kryminał będący pierwszym tomem serii z Jack'iem Loganem. Detektyw dziesięć lat temu rozwiązał sprawę porywacza dzieci nazywanego Szeptaczem, który trafił tam, gdzie jego miejsce - do zakładu zamkniętego. Obecnie dochodzi do bliznaczo podobnego zaginięcia małego chłopca, a wszystkie wstępne tropy wskazują na Szeptacza, albo jego naśladowcę. Ale jak to możliwe, zważywszy na fakt, iż poprzednia sprawa i związane z nią wątki były pilnie strzeżone?
"Stosy kości" to kryminał niekoniecznie skomplikowany pod względem fabularnym, ale zachwycający prostotą, inteligencją prowadzonego śledztwa oraz poukładaniem wszystkich wątków. I ten szkocki klimat, deszczowy, mglisty, ponury, przepełniony mrokiem, który razem z namacalną aurą tworzy idealne tło pod rozwiązywanie zagadek kryminalnych. Niewatpliwym atutem tej powieści jest jej główny bohater, sarkastyczny, niezwykle blyskotliwy, pewny siebie oraz tego, co zamierza robić w następnej kolejności. To typ bohatera, który u jednych już na starcie zaskarbi sobie sympatię, a innym jego nonszalanckie podejście do wykonywanej pracy będzie działać na nerwy. Ja akurat znajduje się w tej pierwszej grupie osób, gdyż charyzma Jacka i jego poczucie humoru wraz z ripostami całkowicie do mnie trafiają.
Historie o porwaniach dzieci zawsze poruszają i nie inaczej było tym razem. Autor zaserwował nam wciągającą opowieść, którą spokojnie można pochłonąć przy jednym posiedzeniu. Trzyma tempo i napięcie od początku do końca, a całość wzorowo zwieńczona jest świetnym plot twistem, który zaskoczy niejednego czytelnika. To gęsty, klaustrofobiczny, mroczny kryminał, w którym autor nie stroni od trudnych tematów. Jeśli więc chcecie wiedzieć, jak to jest czytać nieodkładalny kryminał, sięgnijcie po ten! Nie sposób się od niego oderwać! Bardzo mi się podobał także sam styl autora i szczerze polecam ten tytuł Waszej uwadze!
"Stosy kosci" to arcyciekawy kryminał będący pierwszym tomem serii z Jack'iem Loganem. Detektyw dziesięć lat temu rozwiązał sprawę porywacza dzieci nazywanego Szeptaczem, który trafił tam, gdzie jego miejsce - do zakładu zamkniętego. Obecnie dochodzi do bliznaczo podobnego zaginięcia małego chłopca, a wszystkie wstępne tropy wskazują na Szeptacza, albo jego naśladowcę. Ale...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-24
"Złoty spadochron" to thriller osadzony w świecie służb specjalnych, gdzie manipulacje, pozory oraz wzajemne powiązania dochodzą do głosu. Mamy tutaj kilku wiodących bohaterów, a wśród nich Ewa, kobieta, która znalazła się w trudnej sytuacji ekonomicznej i aby zapewnić jako taki byt swoim dzieciom, angażuje się w pracę niekoniecznie poprawiającą reputację. Ewa kiedyś była szczęśliwą matką i mężatką, odnoszącą sukcesy w zawodzie, a teraz ledwo wiąże koniec z końcem. Podczas jednej z eskapad po kontenerach, mającej na celu znalezienie czegoś wartościowego, Ewa znajduje zwłoki. Trafia również na dokumenty prawdopodobnej ofiary, którą jest ktoś kogo znała pod innym imieniem i z kim łączyła ją mocno skomplikowana relacja.
"Złoty spadochron" to historia z hermetycznego środowiska służb, to rodzaj thrillera, z jakim nie miałam nigdy wcześniej styczności. Fabuła wykreowana przez Katarzynę Gołdę wydaje się być ściśle powiązana z rzeczywistością. Bohaterowie tutaj przedstawieni jako agenci ABW, wewnętrzne układy toczące się w organizacji dają obraz tego jak faktycznie funkcjonują służby specjalne. Inspiracją do napisania tej powieści była operacja "Żelazo", tocząca się w czasach PRL, w której zdobyte precjoza i gotówka trafiały nie tam, gdzie powinny, a do prywatnych kieszeni aparatczyków.
Z zamysłu jest to thriller szpiegowski, polityczny, ale ukazuje także bardziej psychologiczne aspekty. Wpływ trudnych sytuacji, życiowych tragedii, wyzwań czy planów na decyzje, które muszą być podjęte. To z pewnością nietuzinkowa historia która może zapewnić ciekawą rozrywkę oraz zaznajomić z tematem funkcjonowania służb specjalnych. Uważam, że to złożony i solidnie napisany thriller, w którym zabrakło mi jedynie nieco więcej napięcia i dynamiki. Pojawia się wiele wątków, które zwalniają tempo ale na szczęście zostają finalnie wyjaśnione. Czyta się może bez większych fajerwerków, ale i z niesłabnącym zaangażowaniem. To całkiem dobry debiut z unikalnym klimatem spajającym fabułę i nie pozwalającym na dłuższą przerwę od czytania. Polecam!
"Złoty spadochron" to thriller osadzony w świecie służb specjalnych, gdzie manipulacje, pozory oraz wzajemne powiązania dochodzą do głosu. Mamy tutaj kilku wiodących bohaterów, a wśród nich Ewa, kobieta, która znalazła się w trudnej sytuacji ekonomicznej i aby zapewnić jako taki byt swoim dzieciom, angażuje się w pracę niekoniecznie poprawiającą reputację. Ewa kiedyś była...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-23
"Bosorka" to pierwsza odsłona literackiej podróży do Tymianowej, malowniczej miejscowości zlokalizowanej w Beskidzkie Niskim. To historia Marty, która prowadzi biznes związany z wynajmem domków letniskowych. Marta to kobieta przyjezdna, z przytłaczającym bagażem życiowych doświadczeń, dla której agroturystyka stała się sensem życia. W Tymianowej otaczają ją w większości przyjaźni ludzie, którzy roztoczyli wokół niej parasol ochronny, dzielą się z nią doświadczeniem, oferują wsparcie i pomoc. Losy Marty splatają się z losami zmarłej Tekli, Łemkini, której postać owiana jest nutą tajemnicy oraz miejscową legendą związaną z byciem wiedźmą. Gdy na posesji domu po zmarłej Tekli pojawiają się robotnicy budowlani, zaczyna dochodzić do niecodziennych sytuacji. A to dopiero przedsmak tego, co przez niektórych określane jest klątwą.
"Bosorka" to absolutnie zachwycająca powieść osnuta aurą tajemniczości, ciepła, przenosząca czytelnika niejako do świata dawnych wierzeń i lokalnych legend. To historia uwidaczniająca napięcia pomiędzy ludźmi różnych wyznań oraz wyjaśniająca historię Łemków, ich obyczajów, kultury. Także pod tym względem jest to wartościowa lektura, wbogacona o liczne ciekawostki oraz informacje, z którymi nie miałam wcześniej styczności. Jest to opowieść o miejscu, w którym życie toczy się swoim rytmem, inaczej niż w większych miejscowościach. Tak jak i historia bohaterów, tak i życie mieszkańców Tymianowej toczy się niespiesznie pozwalając usłyszeć dźwięki wydawane przez okoliczną zwierzynę, poczuć zapach otaczających lasów, ziół, ziemi nagrzanej upałami. A pośród tej sielskości znajduje się przestrzeń na hałasy przyjezdnych, problematycznych turystów szukających spokoju i wypoczynku.
Jestem oczarowana tą powieścią oraz tak lubianym przeze mnie klimatem małej społeczności. Jest to kolejny dowód na to, że Natalia Przeździk tworzy historie życiowe, poruszające, subtelne, a z drugiej strony zarażające pozytywną energią. Mieszkańcy Tymianowej zaskarbili sobie moją sympatię, to bohaterowie, których chciałoby się poznać, niosący na swoich barkach trudy przeszłości, ale kroczący przez życie z nadzieją i podniesioną głową.
"Bosorka" to piękna, niezwykle klimatyczna opowieść, osnuta iskierką magii, niewielką dawką humoru oraz ciepłem i emocjami które sprawiają, że zostaje ona w myślach czytelnika na dłużej. Jestem bardzo ciekawa tego co czeka na nas w drugim tomie serii. Gorąco polecam!
"Bosorka" to pierwsza odsłona literackiej podróży do Tymianowej, malowniczej miejscowości zlokalizowanej w Beskidzkie Niskim. To historia Marty, która prowadzi biznes związany z wynajmem domków letniskowych. Marta to kobieta przyjezdna, z przytłaczającym bagażem życiowych doświadczeń, dla której agroturystyka stała się sensem życia. W Tymianowej otaczają ją w większości...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-21
"Ostatni smrek" to najnowsza powieść Marii Gąsienicy-Zawadzkiej, w której aż roi się od tajemnic. Akcja skupia się wokół serii pożarów, do których dochodzi w Kościelisku. Dziennikarka Jagna Biernacka uważa, że to w żadnym razie nie jest zbieg okoliczności, tylko zaplanowane działanie piromana. Narzeczonym kobiety jest policjant, od którego Jaga próbuje wyciągnąć jakieś informacje, ale wygląda na to, że brak jest śladów świadczących o tym, że mogło to być przestępstwo. Wszystko się zmienia, gdy Jaga zaczyna dostawać pogróżki...
Muszę przyznać, że lektura tej książki była świetną, wciągającą rozrywką. Chociaż ponad 500 stron jak na thriller to dużo, ale przeczytałam tę powieść praktycznie w jeden dzień. Mroczne, lokalne tajemnice, zmowa milczenia, podejrzane pożary, stare wierzenia, to wszystko brzmi jak gotowy przepis na intrygującą i angażującą historię. Surowy, mistyczny klimat gór, tajemnice ukryte pośród drzew okalających górskie zbocza i wielu podejrzanych dodają tej historii głębi. Osobiście miałam problem z wytypowaniem sprawcy, autorka potrafi wodzić za nos i ostatecznie czułam się zaskoczona. Ciekawym elementem fabuły jest fanatyzm, który w połączeniu z intrygującą kreacją bohaterów tworzy fascynującą mieszankę napięcia, dusznej atmosfery, zdumiewających sytuacji.
Ta historia jest skonstruowana tak, że nie wiadomo komu ufać, kto przywdziewa maskę nieszczerości, a który spośród bohaterów mówi prawdę. Autorka stworzyła niebanalną opowieść, skomplikowaną pod względem fabularnym, ale w sposób logiczny prowadzącą do wyjaśnienia działań, motywów oraz nieuchronnych konsekwencji. Jest to historia poruszająca trudne tematy, w której przeszłość wpływa na teraźniejszość, a religia, wierzenia i fanatyzm zaś oddziałują na zachowania bohaterów. Wciągająca, wymagająca łączenia wszystkich kropek, tropów, wysnuwania własnych wniosków, samodzielnego odkrywania prawdy. Polecam!
"Ostatni smrek" to najnowsza powieść Marii Gąsienicy-Zawadzkiej, w której aż roi się od tajemnic. Akcja skupia się wokół serii pożarów, do których dochodzi w Kościelisku. Dziennikarka Jagna Biernacka uważa, że to w żadnym razie nie jest zbieg okoliczności, tylko zaplanowane działanie piromana. Narzeczonym kobiety jest policjant, od którego Jaga próbuje wyciągnąć jakieś...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-20
"Białe magnolie" to powieść będąca kontynuacją debiutanckiej książki Ewy Lange, to jest "Czarnej orchidei". Tym razem główną bohaterką powieści jest osiemnastoletnia Ola, wnuczka Anny Soboty, znanej czytelnikom z pierwszej części serii. W "Białych magnoliach" ukazane są zarówno obecne losy Oli, która boryka się z osobistymi problemami i dylematami, jak również autorka przenosi nas w przeszłość, do czasów II wojny światowej. Poznajemy Aleksandrę "Alkę" Kwiatkowską, która w wyniku jednej złej decyzji zostaje wywieziona do obozu w Auschwitz. To, czego doświadczyła Alka jest obrazem nie tylko niewiarygodnego bestialstwa, zezwierzęcenia, bólu, strachu i tęsknoty, ale także niewyobrażalnej siły, woli walki i przetrwania. Nic więc dziwnego, że gdy Ola zostaje zaznajomiona z historią Alki, zaczyna inaczej postrzegać świat, to co było oraz poddaje refleksji swoją własną postawę moralną.
"Białe magnolie" to powieść wielowymiarowa ukazująca nie tylko okrutne realia życia w obozach, trwałych traum psychicznych i fizycznych, które dotykały ludzi, ale także to, jak życie dawnych pokoleń wpływa na naszą teraźniejszość. Autorka nie szczędzi brutalnych opisów życia w obozie, qqktóre trudno się czyta, gdyż wybrzmiewają głębokim odczłowieczeniem, zobojętnieniem oraz codzienną walką o każdy kęs jedzenia, o każdy oddech. Duże znaczenie ma tutaj także symboliczne ukazanie białych magnolii, kwiatów nietuzinkowych, pięknych kojarzonych z niewinnością i czystością. Tutaj ukazane z mroczniejszej perspektywy, która również wpływa na życie bohaterów pragnących poznać wszystkie tajemnice z przeszłości. To metafora niewinności, doskonałości zdolnej do najgorszych czynów.
Ewa Lange potwierdza niezwykłą umiejętność tworzenia historii przepełnionych napięciem, emocjami oraz bogatą psychologiczną głębią. Stworzyła opowieść będącą mocno poruszającą podróżą do czasów przesiąkniętych smutkiem, bezradnością, pustką oraz obrazem losów dwóch różnych kobiet żyjących w odmiennych okolicznościach, ale pragnących żyć i kochać. Bezsprzecznie atutem tej powieści jest nieprzewidywalność oraz to że niczego nie możemy być pewni, gdyż okrutny los szachuje życiem bohaterów co rusz podrzucając im kłody pod nogi.
To głęboko pouczająca, rezonująca w umyśle czytelnika, realistyczna powieść, w której przeszłość powraca ze zdwojoną siłą. Opowieść o niszczącej sile nienawiści, gniewu, działającej jak trucizna obracająca w ruinę wszystko, co napotka na swej drodze i pozostawiająca poczucie pustki. Ewa Lange ukazuje przewrotność losu oraz przypomina jak istotna jest pamięć o przeszłości, zwłaszcza tak burzliwej i bolesnej, jak ta dotycząca czasów II wojny światowej. "Białe magnolie" to emocjonalna podróż literacka, której nie sposób zapomnieć. Mocno polecam!
"Białe magnolie" to powieść będąca kontynuacją debiutanckiej książki Ewy Lange, to jest "Czarnej orchidei". Tym razem główną bohaterką powieści jest osiemnastoletnia Ola, wnuczka Anny Soboty, znanej czytelnikom z pierwszej części serii. W "Białych magnoliach" ukazane są zarówno obecne losy Oli, która boryka się z osobistymi problemami i dylematami, jak również autorka...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-18
Rok 1678 w rejonie Moraw był rokiem chorej, ludzkiej zawiści, niewiedzy, uprzedzeń, oszczerstw, zabobonów. Dobre, drobne gesty ze strony kobiet, które potrafiły więcej od innych, albo zwyczajnie chciały nieść pomoc, spotykały się nie ze wdzięcznością ale z szyderstwem, wytykaniem palcami, oskarżeniami o okultyzm. W ówczesnych czasach oskarżenia o czary nie było więc de facto związane z nadprzyrodzonymi siłami, ale ludzką zawiścią przywdziewającą maskę żądzy władzy, decydowania, a wszystko to w imię Boga. Kobiety oskarżone były niejako obiektem nienawiści, celem negatywnych emocji, które wówczas decydowano się wyładowywać poprzez rzecz ostateczną - spalenie na stosie. To wstrząsający obraz tłumu, który przytakuje temu, który napędza nienawiść, nie znając faktycznej prawdy, a nieuchronna lawina oskarżeń, znęcania się, a w końcu podrzucenia chrustu pod stopy domniemanych czarownic, pochłania ofiary niewinne, których los boli.
Monika Raspen po raz kolejny pokazuje, jak wielką wiedzę posiada i jak wspaniale potrafi się nią z nami podzielić. To, czym charakteryzuje się "Wiedźma z Sudetów" to rzetelność, umiejętność budowania napięcia, opisy, które uderzają wprost do umysłu i serca czytelnika i rezonują w nich jeszcze długo po przeczytaniu tej wybitnej powieści. Wybitnej? A jakże! Nie da się inaczej określić powieści emocjonalnie trudnej, dusznej od nadmiaru oskarżeń palących niczym ogień, literacko i językowo doskonałej. Historia kobiet, które stanęły przed procesem, oskarżone o konszachty z diabłem zielarki, akuszerki, ubogie, z niższych warstw społecznych, głęboko wpływa na czytelników, skłania do refleksji, do porównania tego, co było do obecnie panujących uprzedzeń, wyśmiewania, fali nienawiści.
To niejako konfrontacja z mroczną stroną natury człowieka, który ślepo podąża za tłumem, za tym, co ktoś nazwał słusznym, za nawoływaniem do sporów, nienawiści, prześladowań czy znęcania się nad innymi. Jest to lektura obowiązkowa nie tylko dla miłośników powieści historycznych. Ta pozycja i ukryte w niej refleksje wywrócą do góry nogami myślenie o aktualnej sytuacji na świecie niejednego z Was. Gorąco polecam! Nie można obok tego tytułu przejść obojętnie!
Rok 1678 w rejonie Moraw był rokiem chorej, ludzkiej zawiści, niewiedzy, uprzedzeń, oszczerstw, zabobonów. Dobre, drobne gesty ze strony kobiet, które potrafiły więcej od innych, albo zwyczajnie chciały nieść pomoc, spotykały się nie ze wdzięcznością ale z szyderstwem, wytykaniem palcami, oskarżeniami o okultyzm. W ówczesnych czasach oskarżenia o czary nie było więc de...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Cora, Rachel i Molly to trzy siostry, które w krótkim odstępie czasu pochowały najpierw matkę Margaret a następnie ojca Henry'ego. Na śmierć matki siostry były mniej czy bardziej przygotowane, jednak śmierć ojca zszokowała każdą z osobna. Pojawia się jednak informacja dotycząca ich ojca, którą kobiety poznają dopiero po jego śmierci - dowody świadczące o tym że Henry był seryjnym mordercą zwanym Bliźniakiem. Najprawdopodobniej nikt oprócz sióstr nie zna prawdy o tożsamości mordercy, więc gdy policja znajduje zwłoki młodej kobiety, społecznością wstrząsa informacja jakoby Bliźniak powrócił.
"Rodzina mordercy" to połączenie thrillera z wątkami obyczajowymi, które zwalniają rozpędzającą się akcję. Nie jest to więc historia charakteryzująca się dużą dynamiką, a jednak posiada pewne elementy sprawiające, iż czyta się ją z niesłabnącym zainteresowaniem. Fabuła jest dobrze skonstruowana, a przez cały czas można odczuwać tę niepewność, nutę tajemnicy, która uwiera i staje się psychicznym obciążeniem. Pojawią się nowe fakty, podejrzenia, które zaburzają to, co wydawało się jasne i klarowne. Muszę przyznać, że nie udało mi się przewidzieć zakończenia i zostałam autentycznie zaskoczona rozwiązaniem, które wybrała autorka.
"Rodzina mordercy" to thriller z mocno rozbudowanymi portretami psychologicznymi bohaterów, których zachowania i dalsze decyzje są uzależnione od posiadanych tajemnic. Nie jest to typowy thriller, w którym liczy się zbrodnia i poszukiwanie sprawcy. Tutaj istotą są relacje międzyludzkie, łączące bohaterów sekrety i życie w poczuciu goryczy, natrętnych myśli oraz traumy, która nigdy nie została przepracowana. To ciekawa historia, którą czyta się szybko, ale też nie wyróżniająca się niczym szczególnym na tle konkurencji, niemniej jednak polecam ten tytuł Waszej uwadze!
Cora, Rachel i Molly to trzy siostry, które w krótkim odstępie czasu pochowały najpierw matkę Margaret a następnie ojca Henry'ego. Na śmierć matki siostry były mniej czy bardziej przygotowane, jednak śmierć ojca zszokowała każdą z osobna. Pojawia się jednak informacja dotycząca ich ojca, którą kobiety poznają dopiero po jego śmierci - dowody świadczące o tym że Henry był...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to