Przeszłość nie odeszła. Ona tylko czekała. Czasem wystarczył zapach, spojrzenie obcej osoby, fragment rozmowy podsłuchany w tramwaju – i wracała z całą siłą, jakby nigdy nie minęły lata.
Zrozumiałam, że nie da się od niej uciec. Można zmienić miasto, nazwisko, ludzi wokół siebie, ale nie można wyprowadzić się z własnej pamięci. Ona mieszka pod skórą. I kiedy najmniej się tego spodziewasz, zaczyna palić.
Przeszłość nie odeszła. Ona tylko czekała. Czasem wystarczył zapach, spojrzenie obcej osoby, fragment rozmowy podsłuchany w tramwaju – i wra...
Rozwiń
Zwiń