Cytaty

Pamiętaj moja droga. (...) Można wbić komuś nóż w serce. Można, trzeba czasami nawet... Nigdy jednak nie wbijaj noża komuś w plecy, bo ci nie wybaczy.

Pamiętaj moja droga. (...) Można wbić komuś nóż w serce. Można, trzeba czasami nawet... Nigdy jednak nie wbijaj noża komuś w plecy, bo ci nie wybaczy.

Ałbena Grabowska Ci, którzy walczyli Zobacz więcej

Polska historia, tak jak się ją zwyczajowo przedstawia, to marsz z jednego pola bitwy na drugie, z jednej opresji w drugą, od masakry do masakry, z Polską jako nieuchronną zbiorową ofiarą. Taka historia wytwarza narodową martyrologię - wyniesienie całej wspólnoty do roli uświęconej męczennicy. W ramach tego żałobnego światopoglądu podać w wątpliwość działania jakiegokolwiek Polaka oznacza podać w wątpliwość Polskę jako taką, zważywszy że jedynie cnotliwym cierpiętnikom wolno reprezentować całość. Skonfrontowani z historiami, w których Polacy robią coś złego, obrońcy martyrologicznej wizji będą przekonywać, że albo złoczyńca nie mógł być prawdziwym Polakiem, albo historyk kłamie. Co gorsza, przy takim podejściu do historii nie ma miejsca na narrację o życiu codziennym, wolnym od ucisku i oporu. W obowiązującej wersji historii prawdziwym Polakiem można być jedynie, gdy się jest bohaterem lub ofiarą (albo jednym i drugim).

Polska historia, tak jak się ją zwyczajowo przedstawia, to marsz z jednego pola bitwy na drugie, z jednej opresji w drugą, od masakry do masakry, z Polską jako nieuchronną zbiorową ofiarą. Taka historia wytwarza narodową martyrologię - wyniesienie całej wspólnoty do roli uświęconej męczennicy. W ramach tego żałobnego światopoglądu podać w wątpliwość działania jakiegokolwiek Pol...

Rozwiń
Brian Porter-Szűcs Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii Zobacz więcej

Teraz, kiedy nikt nie mógł mnie już skrzywdzić, zostałem sam jak jedyne drzewo w zwęglonym krajobrazie.

Teraz, kiedy nikt nie mógł mnie już skrzywdzić, zostałem sam jak jedyne drzewo w zwęglonym krajobrazie.

John Gardner Grendel Zobacz więcej

zmarli przyjaciele nie spoczywają w ziemi, ale żyją w naszych sercach; tak Bóg chciał, abyśmy nigdy nie byli sami. Mam dwóch przyjaciół, z którymi nigdy się nie rozstaję: jeden dał mi życie, a drugi wiedzę. Duch ich żyje we mnie. Ogarnięty wątpliwościami, udaję się do nich po radę, a jeślim uczynił kiedy coś dobrego, to właśnie dzięki owym wskazaniom. (s.324).

zmarli przyjaciele nie spoczywają w ziemi, ale żyją w naszych sercach; tak Bóg chciał, abyśmy nigdy nie byli sami. Mam dwóch przyjaciół, z którymi nigdy się nie rozstaję: jeden dał mi życie, a drugi wiedzę. Duch ich żyje we mnie. Ogarnięty wątpliwościami, udaję się do nich po radę, a jeślim uczynił kiedy coś dobrego, to właśnie dzięki owym wskazaniom. (s.324).

Aleksander Dumas Hrabia Monte Christo. Tom III Zobacz więcej

Czy ktoś zajmował się fizyką kwantową literatury? Jeśli i tam brak obserwatora zakłada nieskończoną liczbę możliwych kombinacji, to jakiż karnawał kotłuje cząstki elementarne powieści? Co dzieje się między ich okładkami, gdy nikt ich nie czyta? Oto pytania, nad którymi warto pomyśleć.

Czy ktoś zajmował się fizyką kwantową literatury? Jeśli i tam brak obserwatora zakłada nieskończoną liczbę możliwych kombinacji, to jakiż karnawał kotłuje cząstki elementarne powieści? Co dzieje się między ich okładkami, gdy nikt ich nie czyta? Oto pytania, nad którymi warto pomyśleć.

Georgi Gospodinow Fizyka smutku Zobacz więcej

Moja rada dla ciebie, porywczy przyjacielu: Znajdź sobie jakiś skarb, usiądź i pilnuj go.

Moja rada dla ciebie, porywczy przyjacielu: Znajdź sobie jakiś skarb, usiądź i pilnuj go.

John Gardner Grendel Zobacz więcej

Duszą i ciałem każdego państwa są siły porządkowe i nie chodzi tu wyłącznie o policję i wojsko, ale także o więziennictwo, sędziów, poborców podatkowych, słowem, o każdy chwyt służący przymusowi i represji. Państwo to zorganizowana forma gwałtu, monopolista w dowolnie przez siebie rozumianym „usprawiedliwionym użyciu przemocy”. Rewolucja zaś, mój drogi książę, nie zastąpi niemoralnego moralnym, nie zastąpi też przemocy nieusprawiedliwionej przemocą słuszną. Jest to po prostu starcie jednej władzy z inną, starcie, w którym stawką jest wolność dla zwycięzców i zniewolenie całej reszty.

Duszą i ciałem każdego państwa są siły porządkowe i nie chodzi tu wyłącznie o policję i wojsko, ale także o więziennictwo, sędziów, poborców podatkowych, słowem, o każdy chwyt służący przymusowi i represji. Państwo to zorganizowana forma gwałtu, monopolista w dowolnie przez siebie rozumianym „usprawiedliwionym użyciu przemocy”. Rewolucja zaś, mój drogi książę, nie zastąpi niemo...

Rozwiń
John Gardner Grendel Zobacz więcej

Wszyscy jesteśmy kulturowymi katolikami, czy nam się to podoba, czy nie.

Wszyscy jesteśmy kulturowymi katolikami, czy nam się to podoba, czy nie.

Olga Tokarczuk Prowadź swój pług przez kości umarłych Zobacz więcej

Święty Hubert wzorem współczesnego ekologa.

Święty Hubert wzorem współczesnego ekologa.

Olga Tokarczuk Prowadź swój pług przez kości umarłych Zobacz więcej

Amerykanie, którzy godzą się - i to chętnie - być niewolnikami, nigdy nie chcieli być chłopami.

Amerykanie, którzy godzą się - i to chętnie - być niewolnikami, nigdy nie chcieli być chłopami.

F. Scott Fitzgerald Wielki Gatsby Zobacz więcej

Sen też jest przekupny - gdy miałem pieniądze, dużo bardziej ochoczo brał mnie w swoje objęcia.

Sen też jest przekupny - gdy miałem pieniądze, dużo bardziej ochoczo brał mnie w swoje objęcia.

Marcin Pieczyrak N.Y.C. W innym Mieście Zobacz więcej

...nie ma formy biernej od być...

...nie ma formy biernej od być...

Szczepan Twardoch Wieczny Grunwald Zobacz więcej

Między duchem a materią pośredniczy matematyka.

Między duchem a materią pośredniczy matematyka.

Hugo Steinhaus - Zobacz więcej

Teoria, że większa radość w niebie z nawróconego grzesznika, zawsze wydawała mi się najsłabszym punktem chrystianizmu: otwiera drogę do takich brudów, skoro już wiemy, po pięćdziesięciu tysiącach lat, czym jest człowiek, że budowanie na niej czy to cywilizacji, czy etyki to groteska. Ja jestem całym sercem za zmazywaniem win i należnym za to uznaniem, leczy wymazywanie win, wywabianie ich plamozmazikiem, obraża bardziej mój rozum niż sumienie.

Teoria, że większa radość w niebie z nawróconego grzesznika, zawsze wydawała mi się najsłabszym punktem chrystianizmu: otwiera drogę do takich brudów, skoro już wiemy, po pięćdziesięciu tysiącach lat, czym jest człowiek, że budowanie na niej czy to cywilizacji, czy etyki to groteska. Ja jestem całym sercem za zmazywaniem win i należnym za to uznaniem, leczy wymazywanie win, wyw...

Rozwiń
Leopold Tyrmand Listy do redaktorów Wiadomości Zobacz więcej