Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii

Okładka książki Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii autora Brian Porter-Szűcs, 9788395797347
Okładka książki Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii
Brian Porter-Szűcs Wydawnictwo: Wydawnictwo Filtry historia
605 str. 10 godz. 5 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Poland Beyond Martyrdom
Data wydania:
2021-02-24
Data 1. wyd. pol.:
2021-02-24
Liczba stron:
605
Czas czytania
10 godz. 5 min.
Język:
polski
ISBN:
9788395797347
Tłumacz:
Jan Dzierzgowski, Anna Dzierzgowska
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii



książek na półce przeczytane 460 napisanych opinii 457

Oceny książki Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii

Średnia ocen
7,7 / 10
929 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii

avatar
189
21

Na półkach: ,

Technicznie książka jest napisana idealnie - tłumaczy zagadnienia od samego trzonu, nie zanudza zbytnią ilością liczb, sprawnie wydziela i przechodzi płynnie pomiędzy okresami w historii Polski. Niestety autor upodobał sobie, aby co jakiś czas dawać silny wyraz swoim poglądom politycznym (co nie powinno mieć przecież miejsca w książce o historii). Moralizuje czytelników, podając często totalnie nieobiektywne powody, dlaczego Endecy, Balcerowicz czy PiS nie mieli racji.

Technicznie książka jest napisana idealnie - tłumaczy zagadnienia od samego trzonu, nie zanudza zbytnią ilością liczb, sprawnie wydziela i przechodzi płynnie pomiędzy okresami w historii Polski. Niestety autor upodobał sobie, aby co jakiś czas dawać silny wyraz swoim poglądom politycznym (co nie powinno mieć przecież miejsca w książce o historii). Moralizuje czytelników,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
463
7

Na półkach:

Amerykański historyk z polskimi korzeniami obiecuje „historię Polski bez martyrologii” – czyli w końcu coś bez oklepanego „Polska Chrystusem narodów”, powstań i cierpienia. Brian Porter-Szűcs w swojej książce pokazuje, że wiele rzeczy, które uważamy za „tylko polskie”, działo się też gdzie indziej w Europie.
Autor konsekwentnie powtarza, że nie ma takiego tworu jak „Polacy” – jednolity, wieczny naród z jedną duszą. Są tylko historie konkretnych ludzi: chłopów, robotników, Żydów, Ukraińców, inteligencji. Aczkolwiek, chciałbym zauważyć, że te pojedyncze losy składają się potem na zbiorową pamięć i tak – można (i trzeba!) mówić o wspólnej historii Polski.
Niestety, mimo iż historia tego „tworu” jest ciekawa, z książki wiało nudą i… „niezręcznym” brakiem obiektywizmu. Najgorzej jest w ostatnim rozdziale. Tam już nie ma „to bardziej skomplikowane”. Jest jawne opowiedzenie się po jednej stronie współczesnego sporu politycznego. PIS dostaje po łapach za odgrzewanie martyrologii i „jedynie słusznego patriotyzmu”. Ale o degrengoladzie rządów PO autor wspomina tylko tyle, że były „nudne”. Serio? Tylko nudne?? :)
Kolejna sprawa – kwestie żydowskie. Dostają tyle miejsca, jakby to był jeden z najważniejszych wątków całej polskiej historii. Rozumiem, że relacje polsko-żydowskie to trudny temat, ale autor wraca do polskiego antysemityzmu jak do refrenu. Skoro sam powtarza, że nie ma jednej historii Polski, tylko wiele historii różnych ludzi – to jak można mówić o „polskim” antysemityzmie jako czymś spójnym i trwałym? To się po prostu nie klei.
Po lekturze wcale nie miałem wrażenia, że Polska to „całkiem zwyczajny kraj”. Wręcz przeciwnie – ta historia jest wyjątkowa. Bo przecież historia każdego kraju jest wyjątkowa na swój sposób :) Porter-Szűcs próbuje wszystko wpasować w europejski schemat, ale niektóre polskie zakręty (rozbiory, wojenna pożoga, Solidarność, transformacja) po prostu nie dają się tak łatwo „unormować”.
Na koniec jeszcze trochę smaczków o polskiej "wspólnotowej" ksenofobii. Ciekawe, jak dziś autor odniósłby się do rezerwy (czytaj: niechęci),jaką Polacy czuli i czują wobec Rosjan. Czy to też byłaby „ksenofobia”, którą trzeba piętnować, czy jednak zrozumiała (i – patrząc na historię – momentami prorocza) reakcja na konkretne doświadczenia?
Podobnie z Unią Europejską. Dla autora pozostawanie w UE to właściwie jedyna sensowna droga rozwoju. Jakiekolwiek szukanie alternatyw poza unijnym mainstreamem pachnie już nacjonalizmem. No nie wiem… czy naprawdę nie ma innych opcji? Czy każdy, kto pyta „a co jeśli…”, od razu jest podejrzany?

I wreszcie wątek „głosu z zewnątrz”. Autor sam pisze, że jednostkowy głos gościa z zagranicy może być nieobiektywny i krzywdzący. Zgadzam się z nim w 100%. Perspektywa z zewnątrz bywa odświeżająca, pozwala zobaczyć to, czego my – zanurzeni w swoich sporach i mitach – nie dostrzegamy. Ale ma też swoją cenę. Porter-Szűcs, choć ma polskie korzenie, patrzy bardzo „zachodnio” (trochę patrzący z góry liberał-kosmopolita, trochę progresywny intelektualista). Momentami czuć, że to spojrzenie kogoś, kto może pozwolić sobie na relatywizowanie traum, bo nie są one częścią jego własnego doświadczenia, częścią życia tu i teraz.

Podsumowując: warto przeczytać i skonfrontować swój ogląd na historię kraju. Ale szczerze? Z lektury mocno wiało nudą. Bardzo dużo niedopowiedzeń, wrzucania „oczywistości”, które oczywistościami wcale nie są. I szczerze wątpię, żeby przeciętny Amerykanin – pierwotny odbiorca książki, który nie zna polskiej historii ponad podstawowe hasła – w ogóle się w tym odnalazł.
To książka ważna, ale nie wybitna. Odbrązawia – lecz sama nie jest wolna od ideologicznego tonu.

Amerykański historyk z polskimi korzeniami obiecuje „historię Polski bez martyrologii” – czyli w końcu coś bez oklepanego „Polska Chrystusem narodów”, powstań i cierpienia. Brian Porter-Szűcs w swojej książce pokazuje, że wiele rzeczy, które uważamy za „tylko polskie”, działo się też gdzie indziej w Europie.
Autor konsekwentnie powtarza, że nie ma takiego tworu jak „Polacy”...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
527
295

Na półkach: , , ,

Historia Polski opowiedziana przez obcokrajowca, niezaangażowanego emocjonalnie w polsko - polskie spory. Choć analiza przyczyn i skutków niektórych wydarzeń, choćby wybuchu Powstania Warszawskiego jest moim zdaniem zbyt uproszczona, to na pewno warto poświęcić czas na przeczytanie tej książki.

Historia Polski opowiedziana przez obcokrajowca, niezaangażowanego emocjonalnie w polsko - polskie spory. Choć analiza przyczyn i skutków niektórych wydarzeń, choćby wybuchu Powstania Warszawskiego jest moim zdaniem zbyt uproszczona, to na pewno warto poświęcić czas na przeczytanie tej książki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3911 użytkowników ma tytuł Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii na półkach głównych
  • 2 673
  • 1 118
  • 120
422 użytkowników ma tytuł Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii na półkach dodatkowych
  • 218
  • 70
  • 34
  • 31
  • 30
  • 21
  • 18

Tagi i tematy do książki Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii

Inne książki autora

Brian Porter-Szűcs
Brian Porter-Szűcs
Brian Porter-Szűcs – urodzony w 1963 roku profesor historii na University Michigan-Ann Arbor, gdzie od 1994 roku wykłada historię gospodarczą, historię idei kapitalizmu oraz socjalizmu, a także historię katolicyzmu. Autor książek “Faith and Fatherland: Catholicism, Modernity, and Poland” (Oxford University Press, 2010) oraz “When Nationalism Began to Hate: Imagining Modern Politics in 19th Century Poland” (Oxford University Press, 2000). Ostatnia została przetłumaczona na polski pod tytułem „Gdy nacjonalizm zaczął nienawidzić: Wyobrażenia nowoczesnej polityki w dziewiętnastowiecznej Polsce” (Pogranicze, 2011). Napisał też kilkadziesiąt naukowych artykułów poświęconych polskiej religijności i najnowszym wydarzeniom politycznym w naszym kraju. W roku 2000 został odznaczony tytułem Amicus Poloniae. Również jego książki zyskały wiele wyróżnień, takich jak Metchie J. E. Budka Award Fundacji Kościuszkowskiej (1999),nagrodę im. Oskara Haleckiego Polskiego Instytutu Naukowego w Ameryce (2000) oraz nagrodę Kulczyckiego od Association for Slavic, East European, and Eurasian Studies (2012). Jakkolwiek urodził się i wychował w Stanach Zjednoczonych, ma polskie korzenie – jego rodzina ze strony matki pochodzi z Mławy. Po raz pierwszy na dłużej przyjechał do Polski pod koniec lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku i od tego czasu bywa tu regularnie. Mówi płynnie po polsku. W 2021 roku nakładem Filtrów ukazała się jego książka „Poland and the Modern World: Beyond Martyrdom” (Wiley Blackwell, 2014) pod tytułem „Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii”, w której dystansuje się do cierpiętniczo-bohaterskiej opowieści o naszych dziejach, tak powszechnej w publicznym dyskursie, i oferuje świeże spojrzenie na to, jak kształtowała się idea polskiej państwowości, a także świadomość narodowa i społeczna po 1795 roku. Porter-Szűcs jako „zewnętrzny” badacz nie ma problemu z kwestionowaniem mitów dotyczących naszej historii, co dla ich wyznawców może okazać się zaskakujące lub trudne do przyjęcia. Czy faktycznie chłopi identyfikowali się z polskością? Czy na pewno II RP szanowała swoich niepolskich obywateli i przestrzegała ich praw? Czy życie w PRL było jedną wielką udręką? Czy Polacy mieli (i mają) wizję swojego państwa, czy kształtowało się ono niejako przez przypadek? Siłą książki jest nie tylko niezależność myślenia autora oraz odkrywcze przykłady, ale też żywo prowadzona narracja i przystępny język. W 2022 roku książka “Faith and Fatherland: Catholicism, Modernity, and Poland” ukazała się w Polsce pod tytułem „Wiara i ojczyzna. Katolicyzm, nowoczesność i Polska”. Autor prowadzi bloga o Polsce: http://porterszucs.pl
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wygnaniec. 21 scen z życia Zygmunta Baumana Artur Domosławski
Wygnaniec. 21 scen z życia Zygmunta Baumana
Artur Domosławski
„Zygmunt Bauman stał się w Polsce nieomal symbolem okresu stalinizmu; ulubionym obiektem hejtu ze strony odradzających się organizacji nacjonalistycznych oraz demaskatorskich zabiegów historyków i publicystów, biorących udział w przenicowywaniu opowieści o najnowszej historii Polski w duchu antykomunizmu”. Outsider, który kochał ojczyznę bez wzajemności. Bezdomny odrzucony przez kraj. Niepokorny odmawiający wyrzeczenia się tego, co inni potępiali. Napiętnowany Polak żydowskiego pochodzenia idący własną ścieżką. Major KBW z czarnej legendy. O tym dowiedziałam się później. Najpierw były eseje „Obcy u wrót” i „Retrotopia”, które objawiły mi piękno umysłu ich autora. To, czym zachwycał się świat – wpływowy myśliciel, humanista, na którego przekaz powołał się Franciszek II, autor setek publikacji czytanych na całym świecie, wybitny socjolog, a dla niektórych filozof społeczny. Zakochałam się w jego umyśle, języku „mówienia o krzywdach i niesprawiedliwości w dzisiejszym świecie”. W jego logice, precyzji formułowania wniosków i umiejętności krytycznego polemizowania z innymi. Był dla mnie „czułym narratorem” z wiedzą socjologa pomagającym mi zrozumieć otaczające mnie zjawiska socjologiczne. Erudytą inteligentnie tłumaczącym mi świat. Wrzucony przez Polskę fizycznie i mentalnie w wir historii stał się „ofiarą konstruowania antykomunistycznej Polski po komunizmie, zarządzania pamięcią zbiorową i narracją o przeszłości”, a zarazem świadkiem polskiej historii politycznej, który przeżył, a mimo to, z determinacją do końca życia twierdzącym - „gdyby raz jeszcze miał dokonać wyboru swojej drogi po wojnie, wybór byłby taki sam”. Dlaczego? Musiałam znaleźć odpowiedź na to pytanie. Zwłaszcza że było ich więcej. Chociażby dotyczących podobnych mu zelotów jak Leszek Kołakowski („Herezja”),Jacek Kuroń („Listy jak dotyk”),Krzysztof Pomian, Wiktor Woroszylski („Dzienniki” tim I i II) czy Ryszard Kapuściński („To nie jest zawód dla cyników”, „Jeszcze dzień życia”) wymienianych przez autora, którzy takich konsekwencji nie ponieśli. Wręcz przeciwnie – zdobyli uznanie w kraju. Jednak to bohater tej monumentalnej biografii (ponad 900 stron!) stał się marionetką, której można wypominać, przypominać, wypraszać ze spotkań i deprecjonować pod każdym względem. Autor zapewnił mnie już na początku – „Spróbuję tu opowiedzieć, co w istocie się wydarzyło i jakie były okoliczności wypadków prowokujących oskarżenia i osobliwy ostracyzm. Spróbuję oddzielić to, co wiemy, od niewiadomego; czarną legendę od wiedzy możliwej do zweryfikowania”. Życie bohatera biografii ujął w 21 odsłonach. Podtytułowych scenach tematycznie rozbudowanych w odpowiadających im zagadnieniach, szczegółowo i kontekstowo omawiających dorastanie, los, osobowość, charakter, dorobek zawodowy, środowisko naukowe, życie rodzinne, udział w historii i pasje. Autor zastosował przy tym zasadę pisania biografii, opierając się na sugestiach innych, jako biografii moralnej według krytyka literackiego Michała Pawła Markowskiego czy współistniejącej z historią w rozumieniu socjologicznym Zygmunta Baumana. Ta pierwsza, by zrozumieć lepiej innych ludzi, a ta druga, by pokazać interakcję i dynamikę jednostkowego życia uwikłanego w wir historii. To dlatego życie bohatera biografii kreślił na szerokim tle wydarzeń politycznych Polski i świata. Dzięki temu stworzył częściowo „opowieść o Polsce Ludowej, choć może bardziej polemika ze sposobami mówienia o niej”. W efekcie powstała nie tylko biografia, co przejmujący obraz człowieka uwikłanego w historię Polski, która decydowała o jego tożsamości. Tragiczny dla tytułowego „wygnańca”, ale dla mnie fascynujący swoją niezłomnością pomimo rozczarowań. Wierny swoim wyborom i decyzjom do końca, pomimo boleśnie odczuwanych konsekwencji. Autor zbudował go dzięki wywiadom z 72 osobami, rozmowom z Zygmuntem Baumanem, jego spisanym wspomnieniom i źródłom drukowanym podmiotu i przedmiotu (publikacje, artykuły, listy, zdjęcia),które umieszczone w aparacie informacyjnym książki zajęły ponad czterdzieści stron w formie listy, wykazu źródeł cytatów i różnych bibliografii. Otrzymałam pełną, a przez to nieprostą odpowiedź na moje pytanie, które odkryło szerszy kontekst – problem, jaki ma Polska z zagadnieniem „Bauman i nacjonaliści”. Zdania pisane kursywą są cytatami pochodzącymi z książki. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na108 miesięcy temu
Nomadland. W drodze za pracą Jessica Bruder
Nomadland. W drodze za pracą
Jessica Bruder
Książka otworzyła mi oczy na problem, którego wcześniej właściwie nie dostrzegałam: skalę współczesnego nomadyzmu ekonomicznego w Stanach Zjednoczonych oraz fakt, że dla wielu starszych ludzi nie jest on wyborem stylu życia, lecz koniecznością wynikającą z biedy, braku zabezpieczeń społecznych i kryzysu mieszkaniowego. Reporterska praca autorki — jej podróże z bohaterami, rozmowy z pracownikami sezonowymi, opisy życia w vanach i na parkingach — mają dużą wartość poznawczą i uświadamiają realne konsekwencje niewydolności systemu. Jednocześnie książka zawodzi jako próba pełnego ukazania tego doświadczenia. Układ narracji sprawia wrażenie fragmentarycznego, a powracanie do tych samych postaci i motywów nie zawsze pogłębia temat, lecz raczej go zawęża. Zamiast szerokiego spektrum historii dostajemy powtarzalny obraz, który z czasem traci swoją siłę oddziaływania. Brakuje wyraźniejszego zróżnicowania perspektyw — zarówno pod względem wieku, pochodzenia, jak i alternatywnych losów osób, które z tego stylu życia próbowały się wydostać. Autorka z dużą empatią opisuje swoich bohaterów, ale momentami ta empatia zastępuje analizę. Systemowe przyczyny nomadyzmu są sygnalizowane, jednak nie zawsze wystarczająco rozwinięte, przez co książka bardziej dokumentuje skutki problemu niż pozwala w pełni zrozumieć jego złożoność. W efekcie Nomadland pozostawia czytelnika z poczuciem, że poznał ważny i poruszający temat, ale nie otrzymał narzędzi, by zobaczyć go w całej jego skali. To książka potrzebna i momentami przejmująca, lecz niedostatecznie pogłębiona — bardziej wprowadzająca w problem niż rzeczywiście go wyczerpująca. Ale skoro wracam do niej pamięcią oznacza, że stała się dla mnie jakkolwiek cenna, choć wysoce niedoskonała. Doceniam to, iż autorka nie udaje, że w pełni zrozumiała ludzi, którzy prowadzą koczowniczy tryb życia nie z wyboru czy ciekawości, lecz z powodu bycia jedyną lub jedną z najmniej złych dróg, aby przetrwać w życiu oraz nie być ciężarem dla innych.
Tamaryszka - awatar Tamaryszka
oceniła na63 miesiące temu
Rowerem przez II RP Bernard Newman
Rowerem przez II RP
Bernard Newman
Od czasu, gdy dowiedziałem się, że przed I Wojną Światową brytyjski Sztab Generalny wysłał pułkownika Bridgesa, aby rowerem jako turysta pojeździł po Belgii badając stan dróg i mostów w celu przygotowania planów obronnych dla Brytyjskiego Korpusu Ekspedycyjnego, z dużą nieufnością odnoszę się do angielskich cyklistów. Nawet Mike Cavendish mógł być wszak agentem MI6. Z podobną ostrożnością podchodziłem do relacji z jednoosobowego Tour de Pologne Newmana. Zupełnie niepotrzebnie. „Rowerem przez II RP” to całkiem interesujący portret nie tylko naszej ojczyzny praktycznie w przededniu wybuchu II WŚ, ale i brytyjskiej mentalności. To co paradoksalnie przydaje tej pozycji wartości, to fakt, że jest to relacji spisywana praktycznie na bieżąco, bez późniejszych korekt. Zakładając, że Bernard Newman był w wielu kwestiach wyrazicielem opinii brytyjskiego establishmentu widzimy z jak wielką naiwnością widział on rzeczywistość drugiej połowy lat 30-tych XX-wieku i jak błędnie prognozował bieg wypadków. Z kolei brak, z oczywistych względów, politycznej poprawności sprawia, że opinie autora mogą nam współczesnych szokować, ale możemy być pewni, że na papier przelewa to co naprawdę myślał, a nie to co sądził, że powinien myśleć. Wśród wielu fragmentów, które utkwiły mi w pamięci, z pewnością na dłużej pozostanie ten, w którym autor przedstawia Freie Stadt Danzig jako najbardziej nazistowskie miasto w jakim był. I pomyśleć, że niektórzy budują legendę przedwojennego Gdańska jako wspaniałego tygla kultur.
paszczak - awatar paszczak
ocenił na724 dni temu

Cytaty z książki Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii

Więcej
Brian Porter-Szűcs Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii Zobacz więcej
Brian Porter-Szűcs Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii Zobacz więcej
Brian Porter-Szűcs Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii Zobacz więcej
Więcej

Ciekawostki historyczne