
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać2
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać11
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać21
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Poland Beyond Martyrdom
- Data wydania:
- 2021-02-24
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-02-24
- Liczba stron:
- 605
- Czas czytania
- 10 godz. 5 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788395797347
- Tłumacz:
- Jan Dzierzgowski, Anna Dzierzgowska
„Za każdym politykiem, za każdym ekspertem wypowiadającym się na temat społeczeństwa powinien stać historyk trzymający transparent: ‘To bardziej skomplikowane, niż ci się wydaje!’” – pisze Brian Porter-Szűcs w konkluzji Całkiem zwyczajnego kraju. Amerykański profesor, jak każdy historyk, ma swoje jasno określone poglądy, jednak pisze z miejsca, w którym historia nie jest wykorzystywana do reprezentowania interesów jednej grupy; jego opowieść uwzględnia punkt widzenia wszystkich warstw społecznych – zarówno elit, jak tych, którzy są i byli przez te elity wykluczani, choć to głównie tym ostatnim – chłopom, robotnikom i mniejszościom etnicznym – oddaje głos.
Kup Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii
Bańka narodowej dumy i przeświadczenia o nadzwyczajności Polaków i Polski na pewno w niejednej głowie pękła. A może i nie, co tam obcy wie o nas, narusza godność, poczucie wartości, burzy święte i najsłuszniejsze, bo nasze przekonania o samych sobie. Można się zgadzać albo nie, ale książka jest świetna. Uderzyło mnie to, czego nie zauważałam w odniesieniu do ofiar I wojny światowej i zamachu majowego - faktycznie, nie mają pomników, niezręcznie cicho nad tymi trumnami. Kolejne powstania i Matki-Polki.... Świętowanie klęsk. Straszne z nas smutasy. Udział dzieci w powstaniu warszawskim nie jest przecież niczym złym, chociaż potępiamy wciąganie dzieci w konflikty wojenne, wszak "nasze powstanie to co innego". Wiele razy słyszałam ten pseudo-argument w dyskusjach o naszej historii w ogóle. Raził mnie tylko komunizm odmieniany przez wszystkie przypadki. Czyżbyśmy prześcignęli ZSRR?
Oceny książki Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii
Poznaj innych czytelników
3911 użytkowników ma tytuł Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii na półkach głównych- Chcę przeczytać 2 673
- Przeczytane 1 118
- Teraz czytam 120
- Posiadam 218
- Historia 70
- Chcę w prezencie 34
- 2022 31
- 2021 30
- 2023 21
- 2025 18
Tagi i tematy do książki Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii


Wyzwanie czytelnicze lubimyczytać.pl 2022. Temat na listopad

Iga Świątek łamie schematy. Ta książka o Polsce zmienia spojrzenie

Zrozumieć Polskę. 7 książek

Czytamy w Święta

6 książek, które sprawią, że pokochasz historię
Cytaty z książki Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii
Polska historia, tak jak się ją zwyczajowo przedstawia, to marsz z jednego pola bitwy na drugie, z jednej opresji w drugą, od masakry do masakry, z Polską jako nieuchronną zbiorową ofiarą. Taka historia wytwarza narodową martyrologię - wyniesienie całej wspólnoty do roli uświęconej męczennicy. W ramach tego żałobnego światopoglądu podać w wątpliwość działania jakiegokolwiek Polaka oznacza podać w wątpliwość Polskę jako taką, zważywszy że jedynie cnotliwym cierpiętnikom wolno reprezentować całość. Skonfrontowani z historiami, w których Polacy robią coś złego, obrońcy martyrologicznej wizji będą przekonywać, że albo złoczyńca nie mógł być prawdziwym Polakiem, albo historyk kłamie. Co gorsza, przy takim podejściu do historii nie ma miejsca na narrację o życiu codziennym, wolnym od ucisku i oporu. W obowiązującej wersji historii prawdziwym Polakiem można być jedynie, gdy się jest bohaterem lub ofiarą (albo jednym i drugim).
Polska historia, tak jak się ją zwyczajowo przedstawia, to marsz z jednego pola bitwy na drugie, z jednej opresji w drugą, od masakry do mas...
Rozwiń ZwińMamy skłonność do traktowania Rzeczypospolitej sprzed 1795 roku, jak gdyby była zaledwie wcześniejszym wcieleniem ponadhistorycznego bytu zwanego "Polską". Mówimy na przykład, że w 1918 roku doszło do "odzyskania" niepodległości, a państwo, które w wyniku tego powstało, nazywamy Drugą Rzecząpospolitą. Nawet zawodowi historycy zapominają się czasami i mówią o "rozbiorach Polski" zamiast (choć przyznaję, że brzmi to gorzej) o rozbiorach Rzeczypospolitej, państwa polsko-litewskiego.
Mamy skłonność do traktowania Rzeczypospolitej sprzed 1795 roku, jak gdyby była zaledwie wcześniejszym wcieleniem ponadhistorycznego bytu zw...
Rozwiń Zwiń Spychając mniejszości (światopoglądowe, rasowe, seksualne, narodowe czy jakiekolwiek inne) na margines, populiści karmią uprzedzenia i dumę grup większościowych. Kto jest „jednym z nas”, nie musi się niczego obawiać. Czasem wręcz czerpie korzyści. (...)
Nie ma sensu mówić im, że autorytaryzm prowadzi do orwellowskiego koszmaru – wystarczy przecież, że pomyślą o swojej sytuacji, a zaraz dojdą do wniosku, że nie ma się czym martwić. (...)
Ponieważ większości ludzi w dyktaturach żyje się zupełnie normalnie, głosy demokratycznej opozycji brzmią w ich uszach jak głupie histeryzowanie.
Spychając mniejszości (światopoglądowe, rasowe, seksualne, narodowe czy jakiekolwiek inne) na margines, populiści karmią uprzedzenia i dumę ...
Rozwiń Zwiń














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Całkiem zwyczajny kraj. Historia Polski bez martyrologii
Technicznie książka jest napisana idealnie - tłumaczy zagadnienia od samego trzonu, nie zanudza zbytnią ilością liczb, sprawnie wydziela i przechodzi płynnie pomiędzy okresami w historii Polski. Niestety autor upodobał sobie, aby co jakiś czas dawać silny wyraz swoim poglądom politycznym (co nie powinno mieć przecież miejsca w książce o historii). Moralizuje czytelników, podając często totalnie nieobiektywne powody, dlaczego Endecy, Balcerowicz czy PiS nie mieli racji.
Technicznie książka jest napisana idealnie - tłumaczy zagadnienia od samego trzonu, nie zanudza zbytnią ilością liczb, sprawnie wydziela i przechodzi płynnie pomiędzy okresami w historii Polski. Niestety autor upodobał sobie, aby co jakiś czas dawać silny wyraz swoim poglądom politycznym (co nie powinno mieć przecież miejsca w książce o historii). Moralizuje czytelników,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAmerykański historyk z polskimi korzeniami obiecuje „historię Polski bez martyrologii” – czyli w końcu coś bez oklepanego „Polska Chrystusem narodów”, powstań i cierpienia. Brian Porter-Szűcs w swojej książce pokazuje, że wiele rzeczy, które uważamy za „tylko polskie”, działo się też gdzie indziej w Europie.
Autor konsekwentnie powtarza, że nie ma takiego tworu jak „Polacy” – jednolity, wieczny naród z jedną duszą. Są tylko historie konkretnych ludzi: chłopów, robotników, Żydów, Ukraińców, inteligencji. Aczkolwiek, chciałbym zauważyć, że te pojedyncze losy składają się potem na zbiorową pamięć i tak – można (i trzeba!) mówić o wspólnej historii Polski.
Niestety, mimo iż historia tego „tworu” jest ciekawa, z książki wiało nudą i… „niezręcznym” brakiem obiektywizmu. Najgorzej jest w ostatnim rozdziale. Tam już nie ma „to bardziej skomplikowane”. Jest jawne opowiedzenie się po jednej stronie współczesnego sporu politycznego. PIS dostaje po łapach za odgrzewanie martyrologii i „jedynie słusznego patriotyzmu”. Ale o degrengoladzie rządów PO autor wspomina tylko tyle, że były „nudne”. Serio? Tylko nudne?? :)
Kolejna sprawa – kwestie żydowskie. Dostają tyle miejsca, jakby to był jeden z najważniejszych wątków całej polskiej historii. Rozumiem, że relacje polsko-żydowskie to trudny temat, ale autor wraca do polskiego antysemityzmu jak do refrenu. Skoro sam powtarza, że nie ma jednej historii Polski, tylko wiele historii różnych ludzi – to jak można mówić o „polskim” antysemityzmie jako czymś spójnym i trwałym? To się po prostu nie klei.
Po lekturze wcale nie miałem wrażenia, że Polska to „całkiem zwyczajny kraj”. Wręcz przeciwnie – ta historia jest wyjątkowa. Bo przecież historia każdego kraju jest wyjątkowa na swój sposób :) Porter-Szűcs próbuje wszystko wpasować w europejski schemat, ale niektóre polskie zakręty (rozbiory, wojenna pożoga, Solidarność, transformacja) po prostu nie dają się tak łatwo „unormować”.
Na koniec jeszcze trochę smaczków o polskiej "wspólnotowej" ksenofobii. Ciekawe, jak dziś autor odniósłby się do rezerwy (czytaj: niechęci),jaką Polacy czuli i czują wobec Rosjan. Czy to też byłaby „ksenofobia”, którą trzeba piętnować, czy jednak zrozumiała (i – patrząc na historię – momentami prorocza) reakcja na konkretne doświadczenia?
Podobnie z Unią Europejską. Dla autora pozostawanie w UE to właściwie jedyna sensowna droga rozwoju. Jakiekolwiek szukanie alternatyw poza unijnym mainstreamem pachnie już nacjonalizmem. No nie wiem… czy naprawdę nie ma innych opcji? Czy każdy, kto pyta „a co jeśli…”, od razu jest podejrzany?
I wreszcie wątek „głosu z zewnątrz”. Autor sam pisze, że jednostkowy głos gościa z zagranicy może być nieobiektywny i krzywdzący. Zgadzam się z nim w 100%. Perspektywa z zewnątrz bywa odświeżająca, pozwala zobaczyć to, czego my – zanurzeni w swoich sporach i mitach – nie dostrzegamy. Ale ma też swoją cenę. Porter-Szűcs, choć ma polskie korzenie, patrzy bardzo „zachodnio” (trochę patrzący z góry liberał-kosmopolita, trochę progresywny intelektualista). Momentami czuć, że to spojrzenie kogoś, kto może pozwolić sobie na relatywizowanie traum, bo nie są one częścią jego własnego doświadczenia, częścią życia tu i teraz.
Podsumowując: warto przeczytać i skonfrontować swój ogląd na historię kraju. Ale szczerze? Z lektury mocno wiało nudą. Bardzo dużo niedopowiedzeń, wrzucania „oczywistości”, które oczywistościami wcale nie są. I szczerze wątpię, żeby przeciętny Amerykanin – pierwotny odbiorca książki, który nie zna polskiej historii ponad podstawowe hasła – w ogóle się w tym odnalazł.
To książka ważna, ale nie wybitna. Odbrązawia – lecz sama nie jest wolna od ideologicznego tonu.
Amerykański historyk z polskimi korzeniami obiecuje „historię Polski bez martyrologii” – czyli w końcu coś bez oklepanego „Polska Chrystusem narodów”, powstań i cierpienia. Brian Porter-Szűcs w swojej książce pokazuje, że wiele rzeczy, które uważamy za „tylko polskie”, działo się też gdzie indziej w Europie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor konsekwentnie powtarza, że nie ma takiego tworu jak „Polacy”...
Historia Polski opowiedziana przez obcokrajowca, niezaangażowanego emocjonalnie w polsko - polskie spory. Choć analiza przyczyn i skutków niektórych wydarzeń, choćby wybuchu Powstania Warszawskiego jest moim zdaniem zbyt uproszczona, to na pewno warto poświęcić czas na przeczytanie tej książki.
Historia Polski opowiedziana przez obcokrajowca, niezaangażowanego emocjonalnie w polsko - polskie spory. Choć analiza przyczyn i skutków niektórych wydarzeń, choćby wybuchu Powstania Warszawskiego jest moim zdaniem zbyt uproszczona, to na pewno warto poświęcić czas na przeczytanie tej książki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobała mi się ta książka. Historii tłuczonej datami i bitwami nie znosiłem w szkole. Nigdy nie zrozumiałem do końca co się działo w przeszłości - ta książka, razem z kilkoma innymi pozwala mi z ciekawością spojrzeć na historię. Raz, że jest opowieścią. Dwa, że nikt nie używa tu historii do sprzedawania mi żadnej ideologii (poza oczywistą niechęcią autora do PISu, którą osobiście podzielam, ale nie zostanie niezauważona 🙂). Trzy, że daje szersze spojrzenie i usadza naszą historię w kontekście, czego zupełnie brakuje podczas nauczania w szkołach. Bardzo fajna książka. Audiobook zrealizowany wzorowo. 🙂
Podobała mi się ta książka. Historii tłuczonej datami i bitwami nie znosiłem w szkole. Nigdy nie zrozumiałem do końca co się działo w przeszłości - ta książka, razem z kilkoma innymi pozwala mi z ciekawością spojrzeć na historię. Raz, że jest opowieścią. Dwa, że nikt nie używa tu historii do sprzedawania mi żadnej ideologii (poza oczywistą niechęcią autora do PISu, którą...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ciekawe spojrzenie na Polskę, a własciwie na ludzi mieszkających na jej obszarze. Takie boku, pewne rzeczy lepiej widać jednak z boku.
Bardzo ciekawe spojrzenie na Polskę, a własciwie na ludzi mieszkających na jej obszarze. Takie boku, pewne rzeczy lepiej widać jednak z boku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobrze porządkuje wiedzę z lekcji historii, natomiast wbrew zapowiedzi z okładki, nie jest szczególnie demitologizująca czy obrazoburcza. Autor jest skrzętnym w narracji i stara się zachować obiektywizm w osądach, choć wydawało mi się, że trochę dużo uwagi poświęcał antysemityzmowi.
Mimo wszystko lektura warta polecenia, szczególnie tym, którzy w swoich poglądach skręcają za bardzo w prawo.
Bardzo dobrze porządkuje wiedzę z lekcji historii, natomiast wbrew zapowiedzi z okładki, nie jest szczególnie demitologizująca czy obrazoburcza. Autor jest skrzętnym w narracji i stara się zachować obiektywizm w osądach, choć wydawało mi się, że trochę dużo uwagi poświęcał antysemityzmowi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMimo wszystko lektura warta polecenia, szczególnie tym, którzy w swoich poglądach...
Całkiem zwyczajny kraj. to książka prowokująca już samym tytułem – bo odbiera Polsce to, do czego przywykliśmy najbardziej: wyjątkowość opartą na cierpieniu. Brian Porter-Szücs, amerykański historyk od lat zajmujący się Europą Środkowo-Wschodnią, proponuje narrację chłodną, zdystansowaną i świadomie „odbrązowującą”.
Autor nie neguje tragedii ani przemocy wpisanych w polskie dzieje, ale konsekwentnie umieszcza je w szerszym, europejskim kontekście. Zabory, wojny, komunizm czy transformacja przestają być „polską klątwą dziejową”, a stają się doświadczeniami porównywalnymi z losami innych narodów. Porter-Szücs pokazuje Polskę jako kraj nowoczesny, pełen sporów, sprzeczności i zwyczajnych interesów, a nie wieczną ofiarę historii.
Największą siłą książki jest jej klarowność i odwaga w podważaniu narodowych mitów. Słabszą stroną, momentami zbyt akademicki ton i uproszczenia, które mogą drażnić czytelników silnie przywiązanych do narracji martyrologicznej. To jednak cena za świeże spojrzenie.
Całkiem zwyczajny kraj nie jest książką „przeciw Polsce”, lecz przeciwko myśleniu, które zamyka historię w roli moralnego alibi. To lektura potrzebna zwłaszcza dziś, gdy przeszłość bywa narzędziem polityki, a nie refleksji. Jedna z moich ulubionych książek historycznych.
Całkiem zwyczajny kraj. to książka prowokująca już samym tytułem – bo odbiera Polsce to, do czego przywykliśmy najbardziej: wyjątkowość opartą na cierpieniu. Brian Porter-Szücs, amerykański historyk od lat zajmujący się Europą Środkowo-Wschodnią, proponuje narrację chłodną, zdystansowaną i świadomie „odbrązowującą”.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor nie neguje tragedii ani przemocy wpisanych w...
Jestem tą książką zarówno zachwycona, jak i trochę rozczarowana. To lektura obowiązkowa, żeby troszkę naświetlić historię Polski pod innym kątem niż szkolny, z drugiej strony mam wrażenie że autor dokonał tutaj mimo wszystko nadal solidnej autocenzury.
Za mało na temat federalizmu z okresu w dwudziestolecia międzywojennego, za mało o akcji Wisła. Mam też wrażenie, że im bliżej czasów współczesnych, tym robi się grzeczniej. Z jednej strony to rozumiem, z drugiej oczekiwałam więcej.
Bardzo wartościowa książka, nawet biorąc pod uwagę pewne mankamenty, ale dla osoby co nieco zaznajomionej już z tą odmitologizowaną wersją historii, tą wersją mniej instrumentalną a bardziej realną, prawdopodobnie nie będzie ona zaskoczeniem.
Jestem tą książką zarówno zachwycona, jak i trochę rozczarowana. To lektura obowiązkowa, żeby troszkę naświetlić historię Polski pod innym kątem niż szkolny, z drugiej strony mam wrażenie że autor dokonał tutaj mimo wszystko nadal solidnej autocenzury.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa mało na temat federalizmu z okresu w dwudziestolecia międzywojennego, za mało o akcji Wisła. Mam też wrażenie, że im...
Przyjemna książka, ale trochę nie wiem po co ona jest.
Autor chce w niej przeciwstawić się propagandzie o Polsce jako Chrystusie narodów i o wielkim cierpieniu jakie spotykało Polaków, no ale każda książka historyczna to robi, a takie ckliwe narracje pojawiają się jedynie w mediach i wśród polityków, ewentualnie w szkole. Autor nie wchodzi w jakieś konkretne rozmontowywanie mitów, tylko przy okazji opowiada, że polskie tragedie w skali świata nie były niczym wyjątkowym, a ciemne okresy historii też wcale nie były tak jednoznacznie złe, ale przede wszystkim po prostu przedstawia najważniejsze wydarzenia z historii Polski od zaborów po 3RP.
Przyjemna książka, ale trochę nie wiem po co ona jest.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor chce w niej przeciwstawić się propagandzie o Polsce jako Chrystusie narodów i o wielkim cierpieniu jakie spotykało Polaków, no ale każda książka historyczna to robi, a takie ckliwe narracje pojawiają się jedynie w mediach i wśród polityków, ewentualnie w szkole. Autor nie wchodzi w jakieś konkretne...
- autor umiejscawia historię Polski w szerszym, światowym kontekście, co pozwala spojrzeć na nią bardziej obiektywnie, z dystansu
- holistyczne podejście do ewolucji społecznej na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci
- napisana lekko, interesująco
- miałem wrażenie, że lata '45-'66 omówiono mniej dokładnie, z dużym skupieniem na pozytywach i tylko krótkim wspomnieniu negatywów
- odświeżające nawiązania do Keynesa w różnych kontekstach - zauważyłem, że takie zestawienie również działało balansująco względem głównonurtowych opowieści o historii
- brak choćby wzmianki o uwłaszczeniu nomenklatury, aferze Rywina, zmiany w sądownictwie ukazane jednostronnie - ogólnie historia III RP potraktowana bardziej publicystycznie, politologicznie i socjologiczne, a mniej historycznie
- całościowo nie można powiedzieć, że jest to obiektywny zapis polskiej historii, jednak zdecydowanie stanowi wartościowy kontrapunkt względem powszechnej edukacji i utrwalonych w naszym społeczeństwie przekonań - coś jak wychylenie wahadła w drugą stronę, żeby łatwiej znaleźć środek
- autor umiejscawia historię Polski w szerszym, światowym kontekście, co pozwala spojrzeć na nią bardziej obiektywnie, z dystansu
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- holistyczne podejście do ewolucji społecznej na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci
- napisana lekko, interesująco
- miałem wrażenie, że lata '45-'66 omówiono mniej dokładnie, z dużym skupieniem na pozytywach i tylko krótkim wspomnieniu...