-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać429 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska13
Biblioteczka
2014-12-28
2014-12-29
Autor w tej powieści odszedł od typowej dla niego konwencji jednego bohatera dla wszystkich dzień. Pozostał jednak w tym samym dobrym stylu. Książka trzyma w napięciu. Szybka akcja i tajemnicza historia szybko jenak dochodzi do końca, ponieważ książkę czyta się w mgnieniu oka.
Historie bohaterów sprawiają, że stawiamy pytajnik na końcu zdania, które brzmi: Czy życie ma sens (?). Jaki mamy wpływ na to co nas spotyka i czy jest to sprawiedliwe?
Ogólna ocena: polecam.
Autor w tej powieści odszedł od typowej dla niego konwencji jednego bohatera dla wszystkich dzień. Pozostał jednak w tym samym dobrym stylu. Książka trzyma w napięciu. Szybka akcja i tajemnicza historia szybko jenak dochodzi do końca, ponieważ książkę czyta się w mgnieniu oka.
Historie bohaterów sprawiają, że stawiamy pytajnik na końcu zdania, które brzmi: Czy życie ma...
2014-07-28
2014-10-22
2014-04-16
Recenzja znajduje się na moim blogu: http://maciejko.eu/2014/04/masa/
Masa o kobietach polskiej mafii” -
Jarosław „Masa” Sokołowski w rozmowie z Arturem Górskim
Kiedyś mężu mój powiedział, że jeśli nie ma cycków i się nie strzelają, to nie mamy po co iść do kina. Wprawdzie po latach mojej indoktrynacji o wartości kina, jest jego lepszym znawcą niż nie jeden krytych i wyłapuje błędy filmowe nawet tych których ja nie widzę – na pewno sentyment do filmów akcji pozostał. Tak więc z czystym sumieniem przekazuję mu ebook readera z informacją: „Są cycki, i jest strzelanina. Wyłącznie”. Wprawdzie to książka, nie film, ale napisana tak prostym językiem a zarazem tak obrazowym, że nasza wyobraźnia nie jest w stanie niczego pominąć.
Kim jest autor? Świadkiem koronnym, dzięki któremu mafia pruszkowska do której sam należał, została rozbita. Książka jest dialogiem, rozmową którą prowadzi z „Masą” czyli Jarosławem Sokołowskim, dziennikarz i autor powieści sensacyjnych: Artur Górski.
O ile nie chcę oceniać czynów byłego gangstera, oraz oceniać samej instytucji świadka koronnego, jednemu nie można zaprzeczyć. Poza próbą ochrony siebie i swoich bliskich (żony, dzieci), Jarosław Sokołowski prawdopodobnie zgodził się na ten ruch, bowiem pod tą całą „masą” którą posiada, niczym Shrek , jest trochę jak cebula. I chcę wierzyć, że nie są mu obce pojęcia jak: skrucha i zadośćuczynienie.
Książka ta jest opowieścią przede wszystkim o kobietach polskiej mafii. Jednak bez wstawek o początkach działania mafii pruszkowskiej, zarysowania najważniejszych postaci męskich, opowieść ta nie byłaby tak klarowna i jasna. Czytając ją musiałam czasem odłożyć czytnik na półkę. Z dwóch powodów. Pierwszy to z powodu brutalności scen, o których wspominał. Nie oznacza to, że były tak drastycznie opisane. Nie. Było to zrobione z odpowiednim taktem. Czy był to już zarys redakcyjny, czy wyczucie samego Jarosława – nie wiem. Problem polegał na tym, że czytając to, wizualizowałam sobie to w każdym szczególe. Na pewno w pamięci zostanie mi zakrwawiony kij bejsbolowy z kawałkami czaszki, który jego żona „po akcji” grzecznie umyła, o nic nie pytając.
Kim były żony, matki, kochanki, przygodne czy mniej przygodne kobiety w ich życiu? Na pewno były częścią ich życia. I o ile „panienek” nasi bohaterzy mieli setki, dom starali się mieć jeden. Tak jak wspomniałam wcześniej – nie będę opowiadać o książce od strony moralizatorskiej, bo nie o to chodzi. Każdy ma swój rozum, swoje życie i IQ i serce które pozwoli samodzielnie ocenić jego czyny. Odniosłam jednak wrażenie, że autor a raczej autorzy starali się przedstawić wszystko w taki sposób, aby była to czysta opowieść o czasach, o osobach i sytuacjach, które chcąc nie chcąc miały wpływ na życie nas wszystkich.
Wprawdzie ja byłam zbyt młoda by pamiętać chociażby haracze na Starówce za zwykłe stoisko z kwiatkami, ale wiem co działo się na terenie Warszawy, okolic jak również w całej Polsce podczas złotych lat mafii pruszkowskiej. Wielki świat luksusów, blichtr i władza to coś, co deprawowało i tak już zdeprawowanych, nazwijmy to osobników.
Dowiadujmy się o minimalnym zakresie i wpływach mafii, ale mamy wrażenie, że to dopiero początek opowieści.
Bardzo dobry początek. Który może będzie przestrogą dla wielu m.in. dziewcząt, które wywodząc się przede wszystkim z patologicznych rodzin, marzą o dostatku tanim kosztem. Oczywiście mam tutaj na myśli prostytucję. Choć nie zawsze to były patologiczne rodziny. Patrz: wybory Miss Polonia, Miss Polski, Queen Poland itd.
Drugi moment w którym miałam ochotę odłożyć książkę, była napływająca złość. W związku z kolejnymi dowodami, że w tym (czy innym?) kraju uczciwy człowiek nie jest w stanie (chyba) niczego osiągnąć bez nieczystych zagrywek. Bez kontaktów z mafią czy zwykłym kupowaniem czegokolwiek.
Aby nie być spoilerem, szybko podsumuję moje wrażenia po przeczytaniu tej książki.
Skłania ona do dyskusji, na wiele tematów. Dobry styl i narracja jak również chęć poznania „światka” nam znanego tylko z gazet i ekranów telewizorów, zachęcają do przeczytania kolejnych tomów. Które wiem, że się tworzą. A kobiety mafii? Są charaktery, o których wielu będzie pamiętać, ale są i takie o których woleli by zapomnieć. Przekrój jak w każdym życiu. Warto stworzyć sobie choćby na postawie tej książki ich portret psychologiczny, aby nasi synowie omijali je z daleka.
Na zakończenie coś czego w recenzjach nie ma – żart ;) :
Syn: „Mamo, przed tobą stoją trzy kandydatki. Która to moja wybranka serca?”
Matka: „Ta ruda, środkowa”
Syn: „DOKŁADNIE! SKĄD WIESZ?”
Matka: „Bo już mnie wku..wia”.
Recenzja znajduje się na moim blogu: http://maciejko.eu/2014/04/masa/
Masa o kobietach polskiej mafii” -
Jarosław „Masa” Sokołowski w rozmowie z Arturem Górskim
Kiedyś mężu mój powiedział, że jeśli nie ma cycków i się nie strzelają, to nie mamy po co iść do kina. Wprawdzie po latach mojej indoktrynacji o wartości kina, jest jego lepszym znawcą niż nie jeden krytych i...
2014-04-04
2014-03-15
Nie byłam w stanie przebrnąć przez książkę do końca. 1/3 przerzuciłam szybko aby tylko zorientować się czy może coś ciekawego się zadzieje.
Zaczęła się całkiem ciekawie, potem zatraciłam poczucie kto tutaj jest ważnym bohaterem.
Znudziła mnie i uśpiła. Próbowałam kilku podejść. Na nic.
I nie zmieniłam zdania na temat kierowców tirów. Truck, czy nie truk, kierowca tira będzie dla mnie zawsze niedopowiedzialnym niebezpiecznym kierowcom na drodze.
Nie byłam w stanie przebrnąć przez książkę do końca. 1/3 przerzuciłam szybko aby tylko zorientować się czy może coś ciekawego się zadzieje.
Zaczęła się całkiem ciekawie, potem zatraciłam poczucie kto tutaj jest ważnym bohaterem.
Znudziła mnie i uśpiła. Próbowałam kilku podejść. Na nic.
I nie zmieniłam zdania na temat kierowców tirów. Truck, czy nie truk, kierowca tira...
2014-01-20
Studio Saint – Ex to poetycka opowieść o znanym nam pisarzu i autorze „Małego księcia”. Nakreśleniu fikcyjnej historii życia Antoine’a de Saint-Exupery podjęła się kanadyjska autorka o polskich korzeniach. Anna Szado. Autorka wcześniej mi nieznana. Zadebiutowała w 2004 roku książką „Beginning of Was”, za którą została nominowana do Nagrody Pisarzy Brytyjskiej Wspólnoty Narodów i Kiriyama Prize.
Powieść „Studio Saint-Ex” została wydana w Polsce w 2013 r. Jak sugeruje notka na okładce, w 100 lecie wydania Małego Księcia”. Mija się to z prawdą, bowiem „Mały Książę” powstał w roku 1943, i w tych też latach odbywa się akcja. Czasami wkradają się do niej epizody z lat 60-tych ubiegłego wieku, i łączą się one z wydarzeniem, które jest osią tej powieści. Główna bohaterka Miqnonne, to młodziutka projektantka, wierząca zarówno w ideały, prawdziwą sztukę jak i w prawdziwą miłość. Pewnego dnia wkracza w życie francuskiego pisarza, Antoine’a de Saint-Exupery i jego porywczej żony, Consuelo.
Poza rozterkami samej bohaterki poznajemy dylematy Antoine’a, jego pragnienie powrotu do lotnictwa i walki o swój ojczysty kraj którym jest Francja. Wspólna ojczyzna i twórcza dusza łączy nasza bohaterkę z pisarzem w więzi, której na początku nie można wprawdzie nazwać romansem, ale na pewno przyjaźnią. Poruszają się po cienkim lodzie łączącym te dwa stany.
Książka ta nie jest wiernym odtworzeniem życia pisarza, i skandali jemu towarzyszących. Między prawdziwe zdarzenia wkradają się wyobrażenia autorki, zmyślone historie i bohaterzy których obecność wprowadza duże zaciekawienie.
Istotne w tej powieści jest miejsce akcji, którym jest Nowy Jork. Okres II wojny światowej w tej części świata to ból wielu emigrantów, do których należeli bohaterowie książki. W szczególności Antoine de Saint-Exupery który jako pilot, cierpi z powodu swojej bezsilności i braku możliwości czynnego udziału w walkach za swoją ojczyznę. Jego życie osobiste również daje wiele do życzenia, co tylko pogłębia jego stan. Natomiast Miqnonne, która szuka niezależności i uznania w świecie mody zostaje „złączona” zawodowo z Consuelo, dzięki której ma cień szansy na zawodową realizację. Tworzą wspólnie wystawę związaną z premierą „Małego Księcia”.
„Studio Saint-Ex” to powieść, która zachęca do sięgnięcia po literaturę Antoine’a. W szczególności po Małego Księcia którego nikomu chyba nie trzeba przedstawiać. To przeniesienie się w czasie, zupełnie odrywające od otaczającej nas rzeczywistości.
Studio Saint – Ex to poetycka opowieść o znanym nam pisarzu i autorze „Małego księcia”. Nakreśleniu fikcyjnej historii życia Antoine’a de Saint-Exupery podjęła się kanadyjska autorka o polskich korzeniach. Anna Szado. Autorka wcześniej mi nieznana. Zadebiutowała w 2004 roku książką „Beginning of Was”, za którą została nominowana do Nagrody Pisarzy Brytyjskiej Wspólnoty...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Autorka dość brutalnie, ale zarazem zgodnie z prawdą rozprawia się ze swoją (utraconą) ojczyzną. Bardzo ciekawa książka, godna polecenia każdemu zakochanemu w Turcji turyście który chciałby przyjechać tutaj na dłużej. Ku przestrodze.
Autorka dość brutalnie, ale zarazem zgodnie z prawdą rozprawia się ze swoją (utraconą) ojczyzną. Bardzo ciekawa książka, godna polecenia każdemu zakochanemu w Turcji turyście który chciałby przyjechać tutaj na dłużej. Ku przestrodze.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to