Żydówka z Toledo

Okładka książki Żydówka z Toledo
Lion Feuchtwanger Wydawnictwo: Czytelnik powieść historyczna
442 str. 7 godz. 22 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Jüdin von Toledo
Data wydania:
1987-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1987-01-01
Liczba stron:
442
Czas czytania
7 godz. 22 min.
Język:
polski
ISBN:
8307017319
Tłumacz:
Jacek Frühling
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Żydówka z Toledo w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Żydówka z Toledo

Średnia ocen
6,8 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
2101
2101

Na półkach:

Autor, Żyd.
Treść: romans króla z Żydówką...
Aj, i tu nie masz racji, to nie nasz polski romans, żaden Żyd tak ładnie go nie opisał.
Esterka i Duży Kazik czekają w kolejce, tylko pisarza Żyda nie widać !!!
Książka ciekawa, dobrze napisana w tym wypadku przeniesie Cię jednak do słonecznej, ale średniowiecznej Kastylii !!!
POLECAM !!!

Autor, Żyd.
Treść: romans króla z Żydówką...
Aj, i tu nie masz racji, to nie nasz polski romans, żaden Żyd tak ładnie go nie opisał.
Esterka i Duży Kazik czekają w kolejce, tylko pisarza Żyda nie widać !!!
Książka ciekawa, dobrze napisana w tym wypadku przeniesie Cię jednak do słonecznej, ale średniowiecznej Kastylii !!!
POLECAM !!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

356 użytkowników ma tytuł Żydówka z Toledo na półkach głównych
  • 199
  • 151
  • 6
88 użytkowników ma tytuł Żydówka z Toledo na półkach dodatkowych
  • 65
  • 7
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Lion Feuchtwanger
Lion Feuchtwanger
Niemiecki pisarz żydowskiego pochodzenia, autor powieści historycznych oraz popularnych powieści biograficzno-historycznych, a także dramatów, które stały się inspiracją dla twórczości Bertolta Brechta. Był krytykiem literackim w czasopiśmie „Schaubühne”. W latach 1908–1909 wydawał gazetę „Der Spiegel”. Od 1927 mieszkał w Berlinie, aby w 1933 przenieść się do Sanary-sur-Mer, skąd wyjechał do Stanów Zjednoczonych w 1940. Od 1936 do 1937 był współwydawcą pisma emigracyjnego „Das Wort” ukazującego się w Moskwie. Na motywach powieści Żyd Süß powstał – niezgodny z wymową utworu – nazistowski film propagandowy o tym samym tytule w reżyserii Veita Harlana.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kamienne tablice Wojciech Żukrowski
Kamienne tablice
Wojciech Żukrowski
Kto zna autora ? Kto czytał ? A był jednym z największych tuzów polskiej literatury, rekomendowana książka miała 13 wydań w ponadmilionowym nakładzie, wysprzedanym !!! Jego kariera skończyła się 13.12. 1981 r. gdy w mundurze wojskowym wystąpił przed kamerami TV, popierając stan wojenny. Pisał: " Poczucie polskości bywa w pewnych środowiskach kłopotliwe, trzeba mieć sporo odwagi, żeby bronić racji narodu, narażając się na piętno nacjonalisty ". Esej " Piękny Adolf ". Ale pisał również do J. Iwaszkiewicza na blankiecie: Wojciech Żukrowski, poseł na Sejm PRL. "... ( dlaczego ) przyjął funkcję prezesa Zarządu Gł. Zw. Literatów Polskich, w którym jest jeszcze kilku niedoszlachtowanych Żydów... ". M. F. Rakowski, " Dzienniki polityczne ". Nie jestem zdziwiony !!! Jako nastolatek często słyszałem od osób w wieku autora opinię, że II WŚ była wielką tragedią dla Polski, ale miała też swoją dobrą stronę. Prawdę powiedziawszy, innych opinii nigdy nie słyszałem. Wiele jego książek sfilmowano: '" Lotna ", " Skąpani w ogniu ", " Lis ", " Kamienne tablice ". Był również scenarzystą: " Barw walki ", Kierunku Berlin ", " Ostatnich dni", a nawet "Potopu". Brał udział w wojnie 1939 r. został ranny, zbiegł z niewoli niemieckiej, był w AK, wstąpił do LWP, ale kariery tam nie zrobił ze względu na AK -owską przeszłość. Skończył jako ideowy komunista, którego nazwiska nie wymieniało się w " dobrym " ( ...tych, którzy wcześniej... bez mydła... ) towarzystwie. Chcąc nie chcąc musiał się zająć innym gatunkiem literackim. Cdn. Książkę POLECAM !!!
ando - awatar ando
ocenił na 8 3 miesiące temu
Rzymianka Alberto Moravia
Rzymianka
Alberto Moravia
To już piąta powieść Moravii jaką przeczytałem w niedługim odstępie czasu i dzięki niej ugruntował sobie u mnie pozycję najlepszego pisarza europejskiego XX wieku. Jest on arcymistrzem rozkładania ludzkiej psychiki na czynniki pierwsze, badania myśli i emocji pod mikroskopem, zwłaszcza wśród najniższych warstw społecznych. Przenika ich niemal do głębi, pozwala spojrzeć na świat ich oczami. A to jak wchodzi w perspektywę kobiet? Coś niesamowitego. Po "Matce i córce" tym razem uczynił narratorką pierwszoosobową i główną bohaterką Adrianę, która ledwo osiągnęła dorosłość, a już zaczęła się sprzedawać za pieniądze. Jej matka niemal sama ją do tego namawiała, a schadzki działy się tuż pod jej nosem, co dodaje dramaturgii. Mimo iż się łajdaczyła, to bohaterka miała dość bogate życie wewnętrzne, marzyła o domu i rodzinie, ale została zdradzona, wykorzystana i to ją złamało. W jej życiu przewijał się policjant, który w niej był zakochany, a ona go odtrącała i z zimną krwią odtrącała, a jednocześnie sama płaszczyła się do jakiegoś studenta, który nią pomiatał. Psychologicznie było to niezwykle zaawansowane i z jednej strony fascynujące, a z drugiej bohaterka mogła bardzo irytować. Moravia to mistrz obnażania iluzji, rozbierania psychiki do naga i brutalnego realizmu. Duszna, klaustrofobiczna atmosfera powieści nie pozwalała się oderwać. Za 2 miesiące wybieram się do Rzymu i powieść była ciekawym wprowadzeniem, aczkolwiek od strony rynsztoka. Swoją drogą ten masochizm emocjonalny bohaterki, związany z tą obrzydliwą katolicką kulturą cierpienia i poświęcenia przywodził na myśl również to polskie cierpiętnictwo. Ciężko polubić tych bohaterów i ich problemy, ale twórczość pisarza można wręcz pokochać jak oczekuje się znakomitej literatury.
Bitel - awatar Bitel
ocenił na 8 9 miesięcy temu
Powrót na wrzosowisko Thomas Hardy
Powrót na wrzosowisko
Thomas Hardy
Lubicie seriale? Ha! Każdy lubi. Ale cofnijmy się w czasie: wyobraźcie sobie czasy sprzed platform streamingowych. Ok, pójdźmy o krok dalej (telewizja?), jeszcze dalej (radio?), jeszcze mały kroczek: tak, mamy powieści w odcinkach. Jeśli już podróżujemy, to idźmy na całość i przenieśmy się do Wielkiej Brytanii drugiej połowy XIX wieku. W Wasze ręce trafia londyński magazyn ilustrowany Belgravia, w którym za cenę jednego szylinga przeczytacie najnowsze powieści w odcinkach, wiersze i obejrzeć niezwykle realistyczne grawiury nawiązujące do treści. Jest pomiędzy 9 stycznia i 19 grudnia 1878 roku. Siadacie po południu przy kominku, a może jeszcze przy dziennym świetle, by nie psuć oczu i zaczynacie kolejny odcinek Powrotu na wrzosowisko, licząc, że ta historia porwie Was równie mocno, jak poprzednia powieść (Z dala od zgiełku tłumu) wybijającego się na tle innych Wiktorian, Thomasa Hardy’ego. Czy w porywach romantycznych uczuć czujecie się jak Eustachia, błąkająca się niczym duch na wrzosowiskach Egdonu, czy bliżej Wam do pokornej Tomasiny? W skrytości serca kochacie się w przystojnym Damonie, czy prawym, lecz zafarbowanym na czerwono ochrą, którą handluje, Diggorym Vennie? Magazyn trzeba zwrócić za kilka dni do wypożyczalni, ale nie chcecie się z nim rozstać i czytacie odcinek raz jeszcze, by wrył się dobrze w pamięć, a szczegóły intrygi nie wyparowały w nawale prac i obowiązków dnia codziennego. W nadziei na wydanie książkowe, spekulujecie, co autor doda, bo wiadomo, że wersja puszczona do druku jest uładzona, a praktyka taka nazwana od nazwiska Thomasa Bowdlera to bowdlerisation (Thomas Hardy nieraz sięgnie po ten rodzaj mitygowania moralnego swoich bohaterów). Autor określił swoje powieści jako opowiadające o ludziach i środowisku, w którym żyją (novels of character and environment). Utarte przez lata zwyczaje i sposoby myślenia zostają “skażone” nowymi ideami z zewnątrz prowadzącymi do tragedii, a grecki chór złożony z przedstawicieli lokalnej społeczności potęguje przeczucie dramatycznego końca. Co ciekawe, Hardy zaplanował inny koniec dla dwojga swoich bohaterów [uwaga, spojler!]: Tomasina miała pozostać wdową, a Diggory odjechać, zaprzęgając swoje kuce do wozu z ochrą, przez naciski czytelników połączył bohaterów na dobre i na złe.
Molly_Whelan - awatar Molly_Whelan
ocenił na 8 23 dni temu
Tragedia Amerykańska. T. 1, Tęsknota. T. 2, Zbrodnia. T. 3, Kara Theodore Dreiser
Tragedia Amerykańska. T. 1, Tęsknota. T. 2, Zbrodnia. T. 3, Kara
Theodore Dreiser
„Miałby odrzucić takie zaproszenie? Miałby nie jechać do Gloversville i to w towarzystwie Trumbullów? Postąpi być może nieuczciwie, okrutnie, zdradziecko z Robertą, ale czyż może nie widzieć się z Sandrą? Obiecał więc przyjść, ale musiał koniecznie zobaczyć się z Robertą i wytłumaczyć się jakoś przed nią. Powie jej, że Griffithsowie zaprosili go na obiad. To powinno ją zupełnie przekonać. Poszedł, lecz nie zastał Roberty w domu, postanowił więc całą sprawę załatwić nazajutrz w fabryce. Może zresztą napisać do niej”. (s.300.) Theodore Dreiser, Tragedia amerykańska, przekł. Józefa Zydlerowa, Książnica, Katowice 1991. W co uwikłał się główny bohater naturalistycznej powieści T. Dreisera? Imiona kobiet wyjaśniają wszystko: Roberta i Sandra, postacie z dwóch różnych światów i on, Clyde Griffiths- syn ubogiego kaznodziei, którego jak magnes przyciąga wielki świat. Tytuł powieści wyjaśnia wszystko. Tragedia wisi w powietrzu. To jedna z najgłośniejszych powieści amerykańskich I połowy XX w. Jak się okazuje przyczynkiem do napisania powieści były autentyczne wydarzenia zaczerpnięte z kroniki kryminalnej. T. Dreiser, spadkobierca dokonań wcześniejszych twórców tej klasy, co Hemingway, Steinbeck czy Caldwell, udźwignął ciężar gatunku i stworzył dzieło wyjątkowe, które oparło się czasowi, bo tkwią w nim wielkie namiętności, począwszy od miłości, przez nienawiści i pogardę, skończywszy na głodzie bogactw. XXI wiek nie jest od nich wolny. Powieść czyta się jak dzieło współczesne. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
Siódmy krzyż Anna Seghers
Siódmy krzyż
Anna Seghers
„Trzeci głos, tak straszliwie blisko- przecież mogą mi zaraz nastąpić na głowę- pomyślał Georg – był głosem Meissnera, który nocą przychodził do baraku, wywoływał ich pojedynczo, a jego Georga, ostatnio wywoływał przez dwiema nocami. (…) Drugi napad strachu był jak pięść ściskająca serce, żeby nie żyć teraz człowiekiem, żeby zapuścić korzenie jak drzewo, stać się pniem wierzbowym między pniami, okryć się korą i wypuścić gałęzie zamiast ramion”. Anna Seghers, Siódmy krzyż, Przekł. M. Wołczacka i J. Marecka, Czytelnik, Warszawa 1984,s. 26. Dedykacja Umarłym i żywym antyfaszystom Niemiec książkę tę poświęcam Anna Seghers Dedykacja towarzysząca powieści nie pozostawia żadnych niedomówień, brzmi jasno i dobitnie, podobnie jak historia ucieczki Georga, jednego z siedmiu więźniów obozu koncentracyjnego w Westhofen. Dowództwo obozu, w osobie komendanta, poprzysięga karę w ciągu tygodnia (mają stać pod krzyżami i być torturowani). Pod sześcioma z nich znajdują się schwytani uciekinierzy. Co z tytułowym „siódmym krzyżem”? Sugestywna narracja A. Seghers czyni z Czytelnika również więźnia – uciekiniera, pragnącego za wszelką cenę przeżyć. który wobec nieludzkich systemów, chce zniwelować swe człowieczeństwo i przemienić się w nieruchome drzewo, na podobieństwo bohatera. Żaden ze stanów emocjonalnych takich, jak: niepokój, strach, lęk, obawa, przerażenie nie zostanie mu oszczędzone, podobnie, jak i pozostałym więźniom. Niemcy - u zarania faszystowskich idei, w ujęciu A. Seghers - to początek rozbudowanej machiny obozowej, której doświadczyła Europa XX w. Powieść A. Seghers – powinna znaleźć się na liście lektur XXI w. 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
Wszystko dla pań Emil Zola
Wszystko dla pań
Emil Zola
Dwudziestoletnia Denise wraz z dwójką młodszych braci przybywa z Valonges do Paryża, gdzie spodziewa się znaleźć pracę w sklepie bławatnym swojego stryja. Niestety, choć pan Baudu obiecał jej przed rokiem posadę, teraz sklep ciężko przędzie i nie może pozwolić sobie na zatrudnienie kolejnego pracownika. W podobnym położeniu znajdują się wszystkie sklepy w okolicy, bez względu na rodzaj towaru, gdyż wszystkie przyćmiewa wielki, olśniewający i nowoczesny magazyn handlowy Wszystko Dla Pań. To właśnie w nim Denise ostatecznie znajduje zatrudnienie, to w nim dorasta i zmienia się w z podlotka w kobietę – a wszystko w cieniu koronek, batystu i innowacyjności handlu. Rzadko sięgam po klasykę francuską, ale kiedy już się decyduję, trafiam na prawdziwe perły literatury. Tak było w przypadku „Nędzników” czy „Hrabiego Monte Christo”, tak jest również w przypadku „Wszystko dla pań”. Książka nie wciągnęła mnie od pierwszych stron, jednak stosunkowo szybko okazało się, jak ciekawie pisze Zola i jak potrafi zaangażować. Coś jest w tych francuskich pisarzach, że mogliby pisać o każdej koronce u sukni jakiejś damy z osobna, albo opisywać po kolei każdy dział handlowy magazynu, a ja czytałabym to z wypiekami na twarzy, licząc na więcej. Właśnie tak było tutaj. Co może być dla niektórych zaskakujące, a może i nawet zachęcające, „Wszystko dla pań”, mimo ponad stu lat na karku, nadal jest boleśnie aktualne w wielu aspektach. Chociaż dom towarowy, jaki Zola maluje w swojej powieści, nie jest już niczym szczególnym w dzisiejszych czasach, to mechanizmy handlu, jego prawa, a także sposób, w jaki wielkie sprzedażowe molochy oddziałują na mniejsze sklepy nie zmienił się ani o jotę; czasami miałam nawet wrażenie, że czytam współczesną wariację na temat handlu, ubraną w strój z epoki – i muszę powiedzieć, było to bardzo pozytywne odczucie. Zola, choć bez wątpienia jest czułym autorem, zwłaszcza w stosunku do Denise, nie oszczędza swoich bohaterów, ukazując dokładne odbicie czasów, w jakich toczy się akcja – problemy niestałość zatrudnienia, głodowe pensje, bieda, brak czasu wolnego, niedożywienie i niedospanie, a także ciężką pracę po kilkanaście godzin dziennie to tylko kropla w morzu tego, z czym musiała mierzyć się Denise i wielu innych bohaterów. I co przerażające, wiele z tych problemów dotyka również osoby żyjące dzisiaj, i to nie tylko te pracujące w handlu. Z resztą i sama Denise zasługuje na uwagę. Nie jest to bohaterka pozbawiona wad, zwłaszcza na początku, gdy jej nieśmiałość i brak pewności siebie przeważają o jej losie i sprawiają, że staje się kozłem ofiarnym. Zmienia się jednak pod wpływem wszystkiego, co poznała w Paryżu i co ją spotkało, w młodą, uroczą i charyzmatyczną kobietę, która wie czego chce (choć może nie w każdym aspekcie życia) i zna swoją wartość. Miło było o tym czytać kibicując Denise od początku powieści. Inni bohaterowie również są wspaniali, zwłaszcza właściciel domu handlowego Mouret, którego przemianę również obserwujemy na przestrzeni niemal całej historii. No i nie można wspomnieć o archetypach klientek, jakie odmalował Zola – można powiedzieć, że nic się nie zmieniło od jego czasów. Nie każda powieść z klasyki literatury przetrwała próbę czasu, nie każdą można czytać i interpretować w jakimś współczesnym kluczu, jednak „Wszystko dla pań” nie zalicza się do żadnej z tych grup, można ją czytać z powodzeniem i dzisiaj, czerpiąc z niej ogrom przyjemności, a także porównywać ją do tego, co znamy i widzimy obecnie, będzie to z pewnością ciekawym doświadczeniem. Polecam, ja z pewnością po tej z chęcią zapoznam się z innymi książkami Zoli, jeśli są choć w połowie tak dobre jak „Wszystko dla pań”, to chyba znalazłam swojego kolejnego ulubionego autora.
Lynx - awatar Lynx
ocenił na 9 5 miesięcy temu
Cichy Don. Tom 1 Michaił Szołochow
Cichy Don. Tom 1
Michaił Szołochow
Tom 4 Michaił Szołochow w roku 1934 zakończył pracę nad czwartym tomem „Cichego Donu”, jednak wg jego biografów zmuszony był do jego przeredagowania z uwagi na silne naciski ideologiczne. Ukazał się w ostateczności drukiem w latach 1937 – 1938 /część VII czwartego tomu/ i w roku 1940 /ostatnia, VIII część czwartego tomu/. To w tym ostatnim tomie tej pełnej rozmachu, epickiej powieści pojawia się najwięcej probolszewickich deklaracji, które we wcześniejszych tomach były ledwie zauważalne i być może to one spowodowały dyskusję o „teorii dwóch autorów” o której wspominałem przy opinii poprzednich tomów. W momencie publikacji „Cichego Donu” Michaił Szołochow uważany już był za człowieka, który z wątpiącego stał się zdecydowanym komunistą, popierającym wszystkie działania partii bolszewickiej co przysporzyło mu niezwykłą wręcz przychylność władz. W maju 1919 roku rusza natarcie Armii Ochotniczej i połączonych z nią zbuntowanym przeciwko bolszewikom oddziałów kozackich, które na jesieni poprzedniego roku zmuszone były ustąpić za Don. Cały region staje w ogniu. Walki toczą się ze zmiennym szczęściem aż do początków 1920 roku, kiedy to rozbite przez bolszewików oddziały wycofują się do Noworosyjska a stamtąd ewakuują się na Krym nie zajęty dotychczas przez Armię Czerwoną. Wydaje się, że los Kozaków jest już przesądzony, nowa władza zaczyna wprowadzać nowe porządki, lecz stanice i chutory kozackie stają ponownie do walki z bolszewikami. Los porozrzucał bohaterów w różne strony świata i stają po różnych stronach barykady. To walka na śmierć i życie, bezprawie i tortury. Czy Kozakom uda się zachować resztki niezależności? To niezwykła, epicka, pełna rozmachu powieść porównywana czasami z „Wojną i pokojem” Lwa Tołstoja, obejmująca okres od 1912 do wiosny 1923 roku. Bohaterowie Michaiła Szołochowa są świadkami i uczestnikami wydarzeń, które wstrząsnęły Rosją, zmieniły cały dotychczasowy porządek społeczny, stały się przyczyną wielu nieszczęść i tragedii. To zadziwiające jak Szołochowowi udało się znakomicie ukazać losy zwykłych ludzi, ich marzenia i plany, ludzkie namiętności na tle tej wielkiej Historii. W powieści odnajdziemy również całkiem sporo wątków autobiograficznych. W 1965 roku Michaił Szołochow otrzymał literacką Nagrodę Nobla za cyt. „siłę artystyczną i prawdziwość epopei o dońskim kozactwie w przełomowych dla Rosji czasach” i był jedynym pisarzem radzieckim, który nagrodę tą odebrał za zgodą władz ZSRR. Nadal znakomita i zachwycająca.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na 8 2 miesiące temu

Cytaty z książki Żydówka z Toledo

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Żydówka z Toledo