Zmowa milczenia

Okładka książki Zmowa milczenia
Jolanta Bartoś Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro kryminał, sensacja, thriller
270 str. 4 godz. 30 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2025-08-29
Data 1. wyd. pol.:
2025-08-29
Liczba stron:
270
Czas czytania
4 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788367788687
Średnia ocen

                7,0 7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zmowa milczenia w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zmowa milczenia

Średnia ocen
7,0 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
186
186

Na półkach:

Jedno zdarzenie może mieć wpływ na nasze życie?

Dla Alicji miał być to dzień jak codzień, jednak los sprawił inaczej. W drodze do pracy widzi dym i bez namysłu jedzie to sprawdzić. Okazuje się, że dom stoi w płomieniach. Znajduje przed nim chłopca, który z niego uciekł. Niestety mimo obietnicy jaką złożyła Mikołajowi nie udaje jej się uratować jego mamy...
To zdarzenie połączyło Alicję i chłopca.
Ojciec Mikołaja odwozi syna do siostry zmarłej żony i go tam zostawia. Z czasem zrzeka się władzy rodzicielskiej i to właśnie Dorota wraz z mężem i synem stają się jego podporą. On miał już inne plany na swoje życie... nowy związek i nowe życie. Dorota jest przekonana, że to on za tym stoi i że pożar nie był wypadkiem... dopytuje sąsiadów, jest przekonana że ktoś coś wie, ale odbija się od każdych drzwi... Zmowa milczenia...

Nagle pojawia się postać, która ponownie daje nadzieję na odkrycie prawdy.

Kto nim jest i jak się zakończyła ta historia? Zachęcam do przeczytania i poznania odpowiedzi.

Książkę poznałam za sprawą booktoura którego organizatorką jest @ksiazkowe_poczynania
I mówiąc szczerze gdyby nie to zapewne bym jej nie przeczytała.
#zmowamilczenia to bardzo dobrze napisany kryminał naszpikowany emocjami z rozbudowaną warstwą psychologiczną.. Czai się tam on, człowiek zły do szpiku kości. Czytając cisnęły mi się słowa i to bardzo brzydkie 😡
Mamy tutaj kłamstwa, ból, strach, stratę, przemoc, manipulacje. Ale z drugiej empatię, pomoc i zaangażowanie co dodaje wiary w ludzi.

Ogromnie Wam polecam tą historię!!!
Na pewno sięgnę jeszcze po książki Autorki @jola.bartos

Jedno zdarzenie może mieć wpływ na nasze życie?

Dla Alicji miał być to dzień jak codzień, jednak los sprawił inaczej. W drodze do pracy widzi dym i bez namysłu jedzie to sprawdzić. Okazuje się, że dom stoi w płomieniach. Znajduje przed nim chłopca, który z niego uciekł. Niestety mimo obietnicy jaką złożyła Mikołajowi nie udaje jej się uratować jego mamy...
To zdarzenie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

58 użytkowników ma tytuł Zmowa milczenia na półkach głównych
  • 39
  • 17
  • 2
22 użytkowników ma tytuł Zmowa milczenia na półkach dodatkowych
  • 9
  • 7
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Jolanta Bartoś
Jolanta Bartoś
Polska pisarka. Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Artystyczna dusza wyczulona na piękno. Przygodę z literaturą rozpoczęły bajki opowiadane młodszemu bratu, potem liczne historie pisane do szuflady. Znajdzie się w nich niejeden wątek sensacyjny i kryminalny. Publikuje na łamach portalu glosleszna.pl. Autorka książek: „Niepokorna” (2016), „Jad” (2017), „Fatum” (2018), „Obłęd” (2018), „Uwięzieni w Galerii Lochy” (2018).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przedszkole Natalia Kalisiak
Przedszkole
Natalia Kalisiak
Witajcie moi kochani Lubicie historie o nawiedzonych domach? Ja uwielbiam, więc dziś chciałabym przedstawić Wam jedną taką historię. Tytuł: Przedszkole Autor: Natalia Kalisiak Wydawnictwo: Czarny Papillon Po wielu latach nieobecności Dorota powraca do rodzinnego miasteczka. Postanawia, wraz z córką, rozpocząć życie od nowa. W związku z tym zamieszkuje stara kamienicę, w której otwiera przedszkole. Jednakże niedługo po jego otwarciu orientuje się, iż dzieją się dziwne rzeczy. Ponieważ słyszy śmiechy dzieci mimo, iż udały się one już do domów, widzi ślady stóp, które prowadzą na strych. Doświadcza sytuacji, które trudno racjonalnie wytłumaczyć. Postanawia więc rozwiązać tajemnicę starej kamienicy. Nie przypuszcza jednak jak straszna okażę się prawda. To był bardzo dobra historia. Rozpoczynając lekturę byłam bardzo podekscytowana, ponieważ uwielbiam historie o nawiedzonych domach. Jednakże to nie duchy sprawiły, iż historia ta zostanie w mej pamięci na bardzo długo. Jednak po kolei. Wątek nawiedzenia mnie zaintrygował i byłam bardzo ciekawa jaką prawdę skrywa stara kamienica. Także czytałam z wielkim zaangażowaniem. Ale zupełnie nie spodziewałam się tego co otrzymałam. Nie przypuszczałam, że ta prawda tak bardzo mnie zaboli. I mam strasznie mieszane odczucia. Ponieważ z jednej strony spodziewałam się tradycyjnej historii o nawiedzonym domu, a z drugiej zostałam ogromnie zaskoczona. Jednakże po głębszym przemyśleniu to właśnie odkryta prawda zdominowała mi tę historię. Czułam ten ból, tę stratę, ten strach bohaterów. I mimo tego, iż minęło już kilka dnia odkąd skończyłam lekturę to dalej jestem wstrząśnięta. Trudno mi pogodzić się z tym co się wydarzyło i jak potoczyły się losy bohaterów. Po prostu to co ich wszystkich spotkało bardzo mnie zabolało. Żaden człowiek nie powinien doświadczyć takich okropności. I mimo, iż wątek nawiedzenia, w moim odczuciu, został zdominowany przez wątek prawdy to jestem bardzo zadowolona z lektury. Zdecydowanie warto było spędzić z nią czas. Nie chciałabym zdradzać szczegółów fabuły i losów bohaterów, dlatego pozwolę sobie zakończyć na tym moją opinię. Serdecznie polecam, strona.394
strona-394 - awatar strona-394
ocenił na 7 4 dni temu
Oziębłość Jolanta Żuber
Oziębłość
Jolanta Żuber
Judyta była zwykłą nastolatką, aż do wypadku, który uczynił ją niesprawną od pasa w dół. Staje się główną postacią kampanii prowadzonej przez matkę w mediach społecznościowych, która zamiast troski o córkę kieruje się własnym interesem i pragnieniem popularności. Wszystko ulega dalszemu skomplikowaniu, gdy matka wyjeżdża na weekend, a wokół Judyty zaczyna się tajemnicza i niebezpieczna gra pełna sekretów i podejrzeń. W jej trakcie Anna zmuszona jest wyjawić swoje grzechy podczas transmisji, co stawia pod znakiem zapytania jej dotychczasowe życie. Czy uda jej się zmierzyć z konsekwencjami swoich działań? I co czeka Judytę w tym pełnym okrucieństwa świecie? "Oziębłość" natychmiast mnie wciągnęła i od pierwszych stron wywołała we mnie narastający gniew, bezsilność i głębokie współczucie. Historia Judyty, niesprawnej nastolatki, która staje się narzędziem do osiągania celów matki i musi mierzyć się z jej okrutną manipulacją, wstrząsa od samego początku. To, jak Anna wykorzystuje tragedię córki dla własnych korzyści i popularności w mediach społecznościowych, jest zatrważające. Trudno było mi uwierzyć, że można być aż tak bezwzględnym potworem w ciele człowieka. A jednak... Wszystko to odbija się na psychice młodej bohaterki, a zarazem wprowadza nas w złożony świat emocji, manipulacji i moralnych dylematów, które przewijają się przez całą książkę. Wątek Judyty dobitnie pokazuje, jak dziewczyna musi mierzyć się z niewyobrażalnym okrucieństwem i bezwzględnością matki. Pozwala nam również obserwować mechanizmy manipulacji i presji, które mogą niszczyć relacje rodzinne i psychikę młodego człowieka. Książka porusza szereg trudnych tematów: granice prywatności w świecie online, konsekwencje egoistycznych działań, moralne dylematy i niebezpieczeństwa wynikające z wirtualnej ekspozycji życia. Judytę łatwo polubić i współczuć jej sytuacji, natomiast Annę - nienawidzić całym sercem. I choć autorka pokazuje też jej trudne dzieciństwo i traumatyczne doświadczenia, to jednak nie działa w żaden sposób łagodząco. Nic nie jest w stanie usprawiedliwić jej bezdusznego zachowania. Całość skłania do przemyśleń nad tym, jak daleko człowiek może się posunąć w pogoni za własnym wizerunkiem i popularnością, i ile cierpienia może wyrządzić tym, którzy są najbliżej.
edolfina - awatar edolfina
oceniła na 8 17 dni temu
Jezioro trumien Urszula Kusz-Neumann
Jezioro trumien
Urszula Kusz-Neumann
Ińsko, niewielkie miasteczko nad jeziorem, skrywa wielką tajemnicę… Nieumyślne spowodowanie śmierci, ukrycie ciała i przysięga, która wiąże na lata — aż po grób. Pewnego dnia Michał odkrywa, że jego żona i dwójka dzieci zniknęli. Sąsiad zza ściany słyszał kłótnie i widział wychodzącą rodzinę. W mieszkaniu Michał znajduje list, pozostawiony — jak się domyśla — przez porywacza. Zawiera on reguły gry, których przestrzeganie ma zapewnić bezpieczeństwo jego bliskim. Wraz z kochanką Mileną bohater musi wrócić do rodzinnej miejscowości i zmierzyć się z demonami przeszłości. Fabuła książki jest tajemnicza i stopniowo odsłaniana. Za sprawą głównego bohatera poznajemy wydarzenia z przeszłości, które mają kluczowe znaczenie dla teraźniejszości. Gra, w której Michał bierze udział, wymaga od niego trudnych wyborów i prowadzi do makabrycznych działań. Czytelnik długo nie wie, jaki cel ma „gra” ani kto pociąga za sznurki. Zakończenie zaskakuje i zmienia perspektywę patrzenia na całą historię, pozostawiając jednocześnie przestrzeń na kontynuację. Bohaterowie skrywają wiele tajemnic, które stopniowo wychodzą na jaw, a mroczne wydarzenia z przeszłości wpływają na ich obecne decyzje i nasze ich postrzeganie. Intryga jest rozbudowana i angażuje wiele postaci. Emocji nie brakuje, choć momentami trudno utożsamić się z którymkolwiek z bohaterów. Narracja wciąga, mimo licznych powrotów do przeszłości — momentami bardzo szczegółowych i później jeszcze uzupełnianych o kolejne elementy układanki. Opisywane wydarzenia bywają trudne w odbiorze, szczególnie ze względu na ich psychologiczną brutalność. Podsumowując — „Jezioro trumien” to bardzo udany debiut kryminalny. Na uwagę zasługuje nietypowa konstrukcja fabuły, choć pewnym minusem może być momentami zbyt duża złożoność wątków przeszłych i teraźniejszych. Styl narracji, oparty na przeplataniu tych planów czasowych, również nie każdemu przypadnie do gustu. Natomiast książka z całą pewnością spodoba się osobom lubiącym mroczne tajemnice i wielowartwowe intrygi.
joanna_czyta - awatar joanna_czyta
oceniła na 7 16 dni temu
Intryga Michał Margas
Intryga
Michał Margas
W swoje dwudzieste ósme urodziny Klara wraca do domu z optymistyczną wizją świętowania z ukochanym mężem. Na miejscu nie zastaje jednak Olivera, za to w jego gabinecie odkrywa ślady włamania i krew. Podejrzewa, że mężczyzna został porwany i może mieć to związek ze śledztwem, które prowadził jako prywatny detektyw. "Intryga" spodoba się czytelnikom lubiącym historie, w których zamiast wartkiej akcji i krwawych scen serwuje się powolne budowanie napięcia. Autor igra z czytelnikiem, prowadzi go w ślepe zaułki, podrzuca mylne tropy. Główna bohaterka przestaje ufać własnym zmysłom i podaje w wątpliwość wszystkie przekonania, na których zbudowała swoje dotychczasowe życie. Czuje się osaczona, ale sama już nie wie, jaki udział ma w tym jej wyobraźnia. Zastanawiałam się nad zasadnością posługiwania się pierwszoosobową narracją, ale po zapoznaniu się z całością tekstu muszę przyznać, że ten zabieg pozwala zagłębić się w psychikę Klary i doświadczyć jej emocji, a co za tym idzie - mocniej poczuć ten charakterystyczny dla thrillerów dreszczyk. Powieść czyta się bardzo szybko, mimo że warstwa opisowa jest rozbudowana, za czym osobiście nie przepadam. Poznajemy sporo szczegółów dotyczących ubioru bohaterów, ich nawyków i gestów, jednak część z nich okazuje się bardzo istotna dla fabuły. Ponadto w te spowolnione sceny autor w przemyślany sposób wkomponował zwroty akcji, przez co nie pozostawił przestrzeni na nudę. UWAGA! SPOILER! ||Trochę żałuję, że w zakończeniu nie pojawiła się bezpośrednia konfrontacja głównej bohaterki z którymś z czarnych charakterów. Nie chcę zdradzić zbyt dużo, by nie odbierać Wam przyjemności z lektury, ale nie obraziłabym się, gdybym mogła w ostatnim rozdziale przeczytać jeszcze kilka akapitów.|| Wiem, że nie powinno się nikomu zaglądać w metrykę, ale tym razem po prostu muszę - jeśli ktoś w wieku dwudziestu pięciu lat pisze ciekawy thriller, który na dodatek kończy dojrzałym posłowiem, to co będzie później? :) Nie mogę się doczekać uzyskania odpowiedzi na to pytanie. Zostaje mi tylko pogratulować Michałowi Margasowi intrygującego debiutu i życzyć szybkiego opublikowania kolejnych historii. Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu Novae Res [współpraca recenzencka].
nasza_czytelnia - awatar nasza_czytelnia
oceniła na 7 2 miesiące temu
Wrócił? Szymon Mandrak
Wrócił?
Szymon Mandrak
Książka „Wrócił?” autorstwa Szymona Mandraka to thriller, który rozpoczyna się od tragicznych wydarzeń z przeszłości głównego bohatera – Wiktora Białkowskiego. W wyniku nieszczęśliwego wypadku ginie jego najlepszy przyjaciel, co na zawsze odciska piętno na życiu Wiktora. Po latach, już jako dorosły mężczyzna, wraca on do rodzinnego domu, by dokończyć jego remont. Towarzyszy mu kilkuletni syn, który staje się dla niego całym światem. Pewnego dnia jednak życie Wiktora wywraca się do góry nogami – jego syn zostaje porwany. W tym momencie wydawało mi się, że cała historia stanie się przewidywalna, jednak autor potrafił mnie jeszcze kilkakrotnie zaskoczyć. Wiktor, rozpaczliwie próbując odnaleźć dziecko, zaczyna dostrzegać niepokojące podobieństwa między teraźniejszością a wydarzeniami sprzed ponad dwudziestu lat, gdy zginął jego przyjaciel. Zaczyna podejrzewać, że za obydwoma tragediami może stać ten sam sprawca. Dodatkowym utrudnieniem dla bohatera jest nowy partner jego byłej żony, który próbuje wszystkich przekonać, że to właśnie Wiktor stoi za porwaniem chłopca. Na jaw wychodzą też dawne sekrety z przeszłości Wiktora, które rzucają nowe światło na całą sytuację. Jedynym sojusznikiem mężczyzny okazuje się starszy sąsiad, który wspiera go w najtrudniejszych chwilach. To właśnie on ujawnia pewną tajemnicę sprzed lat – i w tym momencie autor naprawdę mnie zaskoczył. Ten wątek uważam za najlepiej poprowadzony w całej powieści. Choć część wydarzeń była dla mnie dość przewidywalna, a zakończenie – tragiczne i przygnębiające – to jednak książka wzbudziła we mnie wiele emocji. Pokazuje, jak przeszłość potrafi powrócić w najmniej oczekiwanym momencie i jak trudno czasem od niej uciec. „Wrócił?” to historia o winie, żalu, miłości i ojcowskiej determinacji. Pomimo pewnej przewidywalności fabuły, powieść ma w sobie napięcie i głębię, które sprawiają, że trudno się od niej oderwać.
Beata - awatar Beata
oceniła na 7 2 miesiące temu
Sesja Sebastian Imielski
Sesja
Sebastian Imielski
Biorąc do ręki Sesję Sebastiana Imielskiego, myślałem, że będzie to historia o egzaminach i się przeliczyłem. Ale czy zawiodłem? Odpowiedź znajdziecie poniżej. Sesja to mini powieść sensacyjno-thrillerowa, czyli idealna książka na jeden wieczór. Bardzo lubię ten gatunek, bo nie ma tu żadnych przedłużaczy. Zamiast tego dostajemy akcję za akcją, co sprawia, że czyta się od deski do deski bez przerwy. Książka pokazuje, do czego jesteśmy zdolni w imię zemsty. Marysia i Patryk są bezdzietnym małżeństwem z siedmioletnim stażem. Mieszkają w Gdańsku, w domu po babci Patryka. Ona pracuje na uniwersytecie, a on w stoczni. Mają psa o imieniu Frugo. Pewnego dnia ich życie wywraca się do góry nogami. Muszą zmierzyć się z Adamem Zawiślakiem, potężnym, stu dwudziestokilogramowym kryminalistą o ksywie Dżingis, którego każdy omija szerokim łukiem. Żąda on od głównych bohaterów 10 tysięcy złotych za obsikanie alufelg przez ich jamnika w jego błękitnym BMW. Tym samym pokazuje, kto tu rządzi. Więcej nie będę zdradzał, żeby nie spoilerować. To w gruncie rzeczy historia walki Goliata z Dawidem. Całość napisana jest w pierwszej osobie z perspektywy Patryka. Wiemy, co czuje, czego się boi i jak bardzo chce się zemścić. To czterdziestolatek, który w młodości był gnębiony przez rówieśników, a teraz musi i chce stanąć twarzą w twarz z kimś, z kim teoretycznie nie ma żadnych szans. Autor fajnie to wszystko wymyślił, dzięki czemu powstała naprawdę wciągająca historia. Końcówka natomiast jasno sugeruje kontynuację i przyznam, że już na nią czekam. Na koniec ciekawostka: Sebastian Imielski ma swoje wydawnictwo Chemia Mózgu, którego nazwę bardzo sprytnie przemycił do książki. Jak coś zobaczymy albo usłyszymy raz, to łatwo zapomnieć. Ale gdy dane słowo pojawia się kilkanaście razy („mózg” w różnych odmianach naliczyłem aż jedenaście (!), a „chemia” cztery), to nie ma szans, żeby nie zapadło w pamięć. Polecam tę pozycję wszystkim, którzy lubią szybkie, konkretne thrillery, bo naprawdę warto. P.S. Muszę sobie kupić projektory 😃
CPK - awatar CPK
ocenił na 8 1 miesiąc temu
Milcząca córka Emma Christie
Milcząca córka
Emma Christie
Są sprawy, o których rzadko mówimy głośno. Trzymamy je w sercach i umysłach, głęboko zamknięte na klucz. Czasem jednak ich siła staje się większa i, mimo wszelkich starań, trudno je utrzymać w ukryciu. Nasze sekrety, pragnienia, namiętności, myśli... Mówi się, że milczenie jest złotem, a mowa srebrem. Co jednak, jeśli jedno i drugie napawa nas lękiem przed niezrozumieniem? „Milcząca córka” Emmy Christie to thriller, który nie daje chwili wytchnienia — pełen sekretów, niewypowiedzianych słów i walki o każdy kolejny dzień szczęścia. Chris jest świetnym dziennikarzem śledczym. Gdy jego żona niespodziewanie ulega wypadkowi, a córka — która na co dzień mieszka i pracuje za granicą — znika nagle jak kamień w wodę, cały jego świat staje na głowie. Mężczyzna porusza niebo i ziemię, żeby dowiedzieć się, co tak naprawdę kryje się za tymi feralnymi wydarzeniami... Z każdą stroną poznajemy strzępki przeszłości rodziny Morrisonów, stopniowo odkrywając, że pod pozorem idealnego życia kryją się blizny, których nikt nie chciał już rozdrapywać. Co jakiś czas pojawia się również perspektywa nieznanego mężczyzny, która tylko potęguje atmosferę niepokoju i każe zastanawiać się, kim jest i jaką rolę odgrywa w tej historii. Razem z głównym bohaterem przemierzamy ulice Edynburga w poszukiwaniu prawdy; zamiast niej Chris napotyka kolejne kłamstwa i wikła się w gęsty, lepki kłębek tajemnic, który z każdym rozwiązanym supełkiem prowadzi prosto do jego rodziny. Nagle to, co Chris kochał i pielęgnował przez lata, pęka w drobny mak, a pogoń za prawdą staje się coraz bardziej bolesna. To opowieść o ciszy, która potrafi stać się niebywale głośna. O miłości, która nie zawsze chroni. I o tym, że prawda —choćby ta najgorsza — jest dużo lepsza niż najpiękniejsze kłamstwo... „Milcząca córka” to książka, po której trudno złapać oddech. Gdy już jesteśmy pewni rozwiązania — wszystko nagle rozsypuje się w drobny pył prowadząc do upragnionej prawdy...
Kamila Świerczek - awatar Kamila Świerczek
ocenił na 7 3 miesiące temu
Gdzie pochowałem Fabianę Orquerę Cristian Perfumo
Gdzie pochowałem Fabianę Orquerę
Cristian Perfumo
Kryminał z chłodnym oddechem Patagonii Książkę miałam okazję przeczytać w ramach booktour i muszę przyznać, że była to bardzo interesująca podróż nie tylko kryminalna, ale i geograficzna. Tym razem akcja zabiera nas do Patagonii, surowej, wietrznej krainy, która staje się niemal pełnoprawnym bohaterem tej historii. Główną postacią jest Nahuel - nauczyciel i jednocześnie dziennikarz śledczy piszący dla lokalnej prasy. Podczas pobytu w domu przyjaciół rodziny natrafia na tajemniczy list podpisany „NN”. Krótka wiadomość zawiera wyznanie nadawca twierdzi, że wie, gdzie pochowana została Fabiana Orquera, kobieta, której zaginięcie sprzed lat wciąż pozostaje niewyjaśnione. To właśnie ten moment uruchamia prywatne śledztwo Nahuela. Sprawa sprzed lat nie daje mu spokoju. Bohater zaczyna zbierać informacje, docierać do dawnych tropów i odkrywać nowe wątki. Pojawiają się kolejne pytania: kim jest NN? Dlaczego odzywa się dopiero teraz? I czy rzeczywiście doprowadzi Nahuela do prawdy? Tempo powieści jest spokojne, ale nie oznacza to nudy. Wręcz przeciwnie historia rozwija się konsekwentnie, a napięcie budowane jest stopniowo. Czytelnik ma wrażenie, że prowadzi dwa śledztwa jednocześnie: jedno dotyczące tego, kto zabił Fabianę, drugie kim jest tajemniczy nadawca listów. Ten podwójny tor narracyjny skutecznie wciąga i podtrzymuje ciekawość. Ogromnym atutem książki są krótkie rozdziały, które dynamizują lekturę i sprawiają, że „jeszcze jeden rozdział” szybko zamienia się w kilka kolejnych. Styl autora jest lekki i uporządkowany, dobrze dopasowany do charakteru opowiadanej historii. Dużym plusem jest również klimat Patagonii - opisy są sugestywne, ale nie przytłaczające. Czuć przestrzeń, surowość krajobrazu i pewną izolację, która doskonale współgra z tajemnicą sprzed lat. Bohaterowie nie są bardzo głęboko zarysowani i momentami brakuje im wyrazistości, jednak sama intryga - zbrodnia bez ciała, niedomknięta przeszłość i powracające sekrety, skutecznie przyciąga uwagę. Fabuła nie jest nadmiernie rozbudowana, dzięki czemu łatwo odnaleźć się w wydarzeniach i śledzić rozwój śledztwa. To mój pierwszy kryminał osadzony w Patagonii, ale zdecydowanie nie ostatni. Mimo kilku niedociągnięć książka ma swój klimat i urok, a podwójna zagadka oraz powolne odkrywanie prawdy sprawiły, że z przyjemnością towarzyszyłam Nahuelowi w jego śledztwie.
Zaczytana Agnieszka - awatar Zaczytana Agnieszka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
To jej wina Emma Ångström
To jej wina
Emma Ångström
27/52/2026 "To jej wina" Emma Ångström Letra #recenzja #tojej #pierwszytom Gdy miłość staje się pułapką "To jej wina" to pierwszy tom serii "To jej", z racji, że od wydawnictwa Letra otrzymałam do recenzji tom drugi serii, chciałam poznać także tom pierwszy, dlatego postanowiłam go przeczytać, by wiedzieć coś więcej o głównej bohaterce, Eddzie Nord. Fabułę poznajemy dwutorową, z punktu widzenia Eddy Nord i Fanny. Pierwsza to kobieta, która ma małą córeczkę, Ilsę, którą kocha nad życie i męża, Rasmusa, zdaje się idealnego i wymarzonego wręcz męża i ojca. Druga natomiast to trzydziestoletnia, samotna, rozczarowana dotychczasowymi związkami, fizjoterapeutka, której jedynym towarzyszem jest jej pies, Mia. Jej jedyną przyjaciółką jest starsza kobieta, Maj-Britt, z którą spotyka się w parku. Te dwie kobiety niespodziewanie połączy los za sprawą Fundacji Pomocy Kobietom, a to spotkanie okaże się walką o przetrwanie. "To jej wina" to trzymający w napięciu thriller, poruszający ważny i trudny temat przemocy wobec kobiet. Choć zachowanie Fanny przyprawia o ciągłe przewracanie oczami podczas lektury, czyta się tę książkę szybko, bo chce się poznać zakończenie. W ogóle wątek Johana i Fanny nasunął mi skojarzenie z serialem "Pierwsza miłość" i głośny w social mediach wątek Teresy i jej "miłości" do Stika. 😆 Wszystko rozumiem, że bohaterka była samotna, czuła się odrzucona przez przyjaciół, zakładających rodziny, ale na litość boską, szukać miłości w więzieniu o zaostrzonym rygorze w osobie więźnia ujrzanego w tv w programie o więźniach i na dodatek mordercy psychopaty... Moja wyobraźnia nie jest aż tak rozbudowana. Wątek Eddy jest już ciekawszy i nie mogę doczekać się kontynuacji jej losów w drugim tomie, bo to otwarte zakończenie naprawdę pozostawia czytelnika w stanie wielkiego zaciekawienia i zdziwienia. Choć jej zachowanie czasem bywało dość impulsywne i narażało ludzi na zagrożenie, za których bezpieczeństwo była odpowiedzialna, to starała się naprawić swoje błędy i ostatecznie jej się to udawało. To thriller, który czyta się szybko i jest to wciągająca lektura dla fanów thrillerów psychologicznych i nie bojących się trudnych tematów poruszanych przez autorów. Książka przeczytana dzięki Legimi.
Karolina Osewska - awatar Karolina Osewska
oceniła na 7 1 miesiąc temu
W tym miejscu śpiewają potwory Catherine Reiss
W tym miejscu śpiewają potwory
Catherine Reiss
Tutaj potwory nie tylko są śmiertelnie niebezpieczne. One manipulują, wnikają do umysłu swoich ofiar i wykorzystują je w najokrutniejszy dla nich sposób. Gdy one wnikają w ich świadomość, Tobie pod skórę wdziera się paraliżujący strach. Strach – Dzięki Autorce to słowo weszło na wyższy poziom. Jest on tutaj agresywny i nijak nie da się przed nim obronić. Ale można próbować… Ponieważ każdy skrawek ziemi ma swoje zasady. Nie zliczę, ile razy w trakcie poznawania reguł panujących w ‘tamtym miejscu’ przeszedł mnie dreszcz. Szanuję autorkę za to, że nie zostawia nas zupełnie bez odpowiedzi i dzięki temu możemy wgryźć się w dramat ogarniający mieszkańców tego dziwnego miejsca. A co do klimatu to chyba nie muszę Wam mówić, jaki jest idealnie mroczny, prawda? 🖤 Książka jest podzielona na trzy części. Pierwsza stanowi mroczny wstęp do świata, z którego nie ma już powrotu. Krok po kroku wsiąkamy w atmosferę tej matni, poznając bohaterów i odkrywając, jak beznadziejne i makabryczne jest ich położenie. Za to kolejne dwie części to jazda bez trzymanki. Mrok zdąży już zdominować twoje myśli, niepokój wychodzi z każdej przeczytanej strony, a gdy myślisz, że gorzej być nie może Autorka ponownie zaskakuje czymś co potrafi dotknąć w czuły punkt. Fabuła jest wielowymiarowa, więc nuda nie pojawia się nawet przez sekundę. To lektura dla prawdziwych miłośników tajemnic – a odłożenie książki przed finałem po prostu nie wchodzi w grę.
szkła_i_litery - awatar szkła_i_litery
ocenił na 8 4 dni temu
Moja Małgorzata Węglarz
Moja
Małgorzata Węglarz
Małgorzata Węglarz – Moja Lubię, kiedy autorzy wydają różne gatunki i dają się poznać czytelnikom z szerszej perspektywy. Tak jest z @poestmortem, autorką, którą dotychczas znałam ze świetnych reportaży, jak np.: „Jak usunąć wujka z podłogi?”. Od zeszłego roku wydała ona jednak trzy powieści. Na pierwszy ogień poszła „Moja”, która zbiera naprawdę dobre recenzje, więc poprzeczkę postawiłam jej naprawdę wysoką. Zaczyna się od płonącego domu, w którym na progu stoi dziewczyna. Zaniedbana i skrajnie przerażona, jakby bała się wyjść. Nie wie ona, kim jest i jak się nazywa. Jest pewna jednego – on będzie zły, że wyszła i ukaże ją za nieposłuszeństwo. W sprawę zostaje zaangażowana psycholog Barbara, której życie wywróciło się do góry nogami, po zaginięciu córki 20 lat temu. Za wszelką cenę chce pomóc Mojej, gdyż w przypomina jej ona utraconą Polę. Jak odzyskać wspomnienia dziewczyny? Jak straszna przeszłość kryje się w jej umyśle? I najważniejsze pytanie – Kim jest Moja i kim jest tajemniczy on, który w pełni przejął jej wolność i podporządkował swojej woli? „Moja” to świetnie napisany thriller psychologiczny, który już od pierwszych stron przyciąga uwagę czytelnika. Jest to historia, która w niezwykle realistyczny sposób ukazuje wręcz paraliżujący strach głównej bohaterki, która została poddana tak permanentnej manipulacji, że sama nie wie, kim jest i w pewien sposób boi się dowiedzieć prawdy o swoim życiu. Te sceny, kiedy ma ona wspomnienia z przeszłości, w stopniowy sposób odkrywają przed czytelnikiem prawdę, ale do ostatniego momentu nie wie on, jak bardzo popieprzona jest tajemnica, która skrywa się w pamięci Mojej. Cieszę się, że mimo iż wydarzenia opisywane w tej książce są fikcją literacką, to autorka wplotła w nie wątek fundacji ITAKA, która od lat zajmuje się poszukiwaniem osób zaginionych. W końcu chyba niemożliwe jest, by ktoś zniknął tak kompletnie bez śladu, więc zawsze powinno się szukać i nie poddawać. Podsumowując, książka ta jest niezwykle mroczna, tajemnicza i w przerażający sposób ukazuje ludzkie okrucieństwo. Kim jest on, można łatwo wydedukować, ale ostateczne zakończenie jest otwarte, więc z niecierpliwością wyczekuje kontynuacji. 10🔥/10
biblioteczny_mol - awatar biblioteczny_mol
ocenił na 10 20 godzin temu
Punkty przecięcia Paulina Cedlerska
Punkty przecięcia
Paulina Cedlerska
Jeśli lubicie nieoczywiste książki, to powinniście do niej zajrzeć. Podczas czytania po raz pierwszy nie mogłam odnaleźć w treści kobiecego pióra, a nawet powiem wam więcej, wciąż miałam wrażenie jakbym czytała książkę Czornyja a nie pani Cedlerskiej. Autorka jest jedną z moich ulubionych, autor zresztą też, ale naprawdę gdyby mi ktoś powiedział, że jednak prawowitym autorem jest Czornyj, spokojnie bym w to uwierzyła. Teraz fani autora po prostu mogą na spokojnie zapoznawać się z piórem tej autorki, bo i ona ich zachwyci:-) Pomimo zapewnień, że nie ma tu nic ordynarnego, to jednak uważam, że niech lepiej przeczytają ją osoby pełnoletnie. Mamy tu motywy gwałt* na różnorakiej skali, więc po co wcześniej kojarzyć sobie uczucie zbliżenia z czymś, co rzuca się traumą na całe życie. W kwestii psychologicznej, mamy tu bardzo rozbudowaną skalę. Praktycznie każda postać jest tutaj pokerową twarzą, a kiedy wchodzi się na tematy dla nich mniej wygodne, ucinają je. Każdego razu jednak zdradzają coś więcej, więc rozbudza to ciekawość, bo wychodzi na to, że sekrety niekoniecznie są w pozytywnym zakresie. Tak naprawdę każdy jest tutaj skrzywdzony, tylko nieraz chyba na własne życzenie. Rozumiałam, kiedy przeszli w życiu prawdziwe piekło, tylko później jakby sami je przeciągali wchodząc w układy, które tylko im szkodziły. Często powtarzają czego chcą, ale oddają się siłą przeszłych myśli i wydarzeń przywołując tylko większy ból. Oczywiście nie zabraknie też tutaj tej głównej akcji jaką jest śmierć młodej kobiety. By bardziej zrozumieć co się wydarzyło i z czym się mierzyła, mamy też opowieść z jej perspektywy, która niby niepozorna ale również miała bagaż doświadczeń, które poznamy. Ciekawym podejściem było to, że nie ważne kto jaki wykonywał zawód, choćby nawet prawy, to jednak były to postacie z krwi i kości o potrzebach, które poznajemy. Nie szanowało bądź potępiało się ich za to kim byli, tylko jacy byli, od ich wnętrza. Dając im cechy człowiecze czuliśmy jakbyśmy ich znali, więc ciekawiły nas wydarzenia do których dochodziło. W treści znalazłam coś takiego, co zgubnie może nakierować osoby działające na Instagramie. Opisane było, że im większa drama i hejt, tym większe zasięgi. To nie idzie w zgodzie z prawdą i myślę, że kto już jakiś czas działa w tych mediach wie, że to będzie odwrotny skutek. Hejterzy są blokowani, bo jest coś takiego jak sprawiedliwość zbiorowa, choć patrząc na czas wydania książki i pisania jej, rozumiem takie spostrzeżenia:-) Książka według mnie jest do polecenia, bo pokazuje jak działają ludzie z problemami oraz ci, co z nimi przebywają. Na bazie złego zachowania czytelnik widzi i poprawnie wybiera sposób działania w określonym temacie. Zatem to nie tylko thriller kryminalny, ale również nauka życia, bo choć temat dla niektórych jest straszny, to jednak dotyczy wielu ludzi, nie tylko kobiet. Druk jest tutaj duży, są przerywniki i treść, która hipnotyzuje do końca trzymając nas w objęciach niepewności. Z tej właśnie strony uważam, że warto ją polecić:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na 10 6 dni temu

Cytaty z książki Zmowa milczenia

Więcej
Jolanta Bartoś Zmowa milczenia Zobacz więcej
Więcej