rozwiń zwiń

Zatruty kielich

Okładka książki Zatruty kielich autorstwa Robert Jackson Bennett
Robert Jackson Bennett Wydawnictwo: Mag Cykl: Cień Lewiatana (tom 1) fantasy, science fiction
430 str. 7 godz. 10 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Cień Lewiatana (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Tainted Cup
Data wydania:
2025-07-30
Data 1. wyd. pol.:
2025-07-30
Data 1. wydania:
2024-02-06
Liczba stron:
430
Czas czytania
7 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368240665
Tłumacz:
Dominika Schimscheiner
Osobliwa zbrodnia. Genialna śledcza. Zagadka na epicką skalę.

W wytwornej rezydencji na obrzeżach Imperium leży martwy funkcjonariusz imperialny – uśmiercony nagłym wyrośnięciem drzewa z ciała. Nawet tutaj, gdzie szerzą się skażenia, a krew lewiatanów powoduje dziwaczne przemiany, jest to śmierć zarówno przerażająca, jak i niepojęta.

Do rozwiązania sprawy zostaje wezwana Ana Dolabra – śledcza, której geniuszowi dorównuje jedynie jej ekscentryczność. U jej boku stoi nowy asystent, Dinios Kol, mnemorytownik zmodyfikowany tak, by posiadał pamięć doskonałą.

Wkrótce śledztwo naprowadza ich na spisek, który zagraża bezpieczeństwu całego Imperium. Dla Any to smakowicie zagmatwana łamigłówka, wreszcie coś, co jest godne jej uwagi. A Din? Jemu pozostaje mocno się trzymać, żeby przetrwać tę szaloną przygodę.
Średnia ocen
7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zatruty kielich w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zatruty kielich



1128 416

Oceny książki Zatruty kielich

Średnia ocen
7,8 / 10
482 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
159
45

Na półkach:

Mam problem z oceną tej książki i jestem bardzo rozdarta. Z jednej strony Bennett stworzył przeciekawy świat (świetny motyw kirpisów - grzybów oczyszczających powietrze i pochłaniających wilgoć, albo wszczepy, które pozwalały na modyfikacje np. wzroku czy siły). Z drugiej strony w tekście pojawiło się tyle błędów, że skutecznie wybijało mnie to z rytmu. A były to nie tylko błędy składniowe czy interpunkcyjne, ale takie, gdzie redakcja powinna była zareagować od razu (trzykrotne powtórzenie niemal identycznego schematu sceny w jednym rozdziale, które wyglądało jak kopiuj-wklej z drobnymi poprawkami). Problemem dla mnie była też duża ilość specyficznych nazw, przez które trudno było przebrnąć.

Z początku nie polubiłam się również z Dinem i Aną. Moglibyście podmienić ich na innych bohaterów i historia by na tym nie ucierpiała. Z czasem jednak zyskali odrobinę mojej sympatii.

Sama zagadka kryminalna zaciekawiła mnie od początku. Niezbyt często trafia się połączenie fantasy z kryminałem - zdecydowanie był to powiew świeżości. Ale w końcu i tu poczułam rozczarowanie. Ana zbyt łatwo rozwiązywała wszystkie zagadki, łączyła dowody jakby trochę na siłę, bo „tak jej się wydawało”. Dopiero pod to tworzyła całą narrację. Gdyby to był kryminał nieosadzony w świecie fantasy, czytelnicy zjedliby autora żywcem za takie pójście na skróty.

Prawdopodobnie sięgnę po drugi tom, ale bardziej żeby sprawdzić, czy Bennett potrafi lepiej.

Mam problem z oceną tej książki i jestem bardzo rozdarta. Z jednej strony Bennett stworzył przeciekawy świat (świetny motyw kirpisów - grzybów oczyszczających powietrze i pochłaniających wilgoć, albo wszczepy, które pozwalały na modyfikacje np. wzroku czy siły). Z drugiej strony w tekście pojawiło się tyle błędów, że skutecznie wybijało mnie to z rytmu. A były to nie tylko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1799 użytkowników ma tytuł Zatruty kielich na półkach głównych
  • 1 217
  • 546
  • 36
384 użytkowników ma tytuł Zatruty kielich na półkach dodatkowych
  • 227
  • 45
  • 32
  • 25
  • 21
  • 20
  • 14

Inne książki autora

Robert Jackson Bennett
Robert Jackson Bennett
Robert jest autorem nagrodzonej Nagrodą Hugo powieści The Tainted Cup oraz jej kontynuacji A Drop of Corruption, a także trylogii The Divine Cities i The Founders Trilogy. Jego twórczość została uhonorowana Nagrodą Edgara, Nagrodą Shirley Jackson oraz wyróżnieniem Phillip K. Dick Citation of Excellence, a także była nominowana do nagród World Fantasy, British Fantasy i Locus. W 2019 roku wykopał też bardzo dobry drenaż francuski na swoim podwórku. Mieszka w Austin z żoną i dwoma synami — z których jeden jest bardzo duży, a drugi bardzo głośny — i skupia się na pisaniu, a nie na utrzymywaniu swojej strony internetowej. Prawdopodobnie właśnie teraz się martwi.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gniew bogów John Gwynne
Gniew bogów
John Gwynne
🐺🔥 Gniew bogów autorstwa Johna Gwynne’a to finał, który uderza z pełną siłą i nie bierze jeńców. Od pierwszych stron czuć, że to już ostateczne starcie – napięcie wisi w powietrzu, a każdy krok bohaterów prowadzi nieuchronnie ku rozstrzygnięciu. Autor nie zwalnia tempa, wręcz przeciwnie – podkręca je do granic możliwości, serwując historię pełną emocji, brutalności i wielkich decyzji. To zakończenie, które nie tylko domyka trylogię, ale nadaje jej jeszcze większego znaczenia. 🐺🔥 Jednym z największych atutów tej części jest sposób, w jaki Gwynne prowadzi swoich bohaterów do finału ich dróg. Varg, który przeszedł długą i bolesną przemianę, staje się kimś znacznie więcej niż tylko wojownikiem szukającym zemsty. Jego wybory nabierają ciężaru, a lojalność wobec Krwiozaprzysiężonych zostaje wystawiona na najcięższe próby. To postać, która dojrzewa na oczach czytelnika, a jej historia jest jednym z najmocniejszych punktów całej książki. 🐺🔥 Elvara z kolei mierzy się nie tylko z wrogami, ale i z własnymi ograniczeniami. Walka o władzę i przetrwanie zmusza ją do sięgania po siły, które mogą ją równie dobrze zniszczyć, co ocalić. Jej wątek pokazuje, jak cienka granica dzieli kontrolę od chaosu. Gwynne świetnie ukazuje, że w świecie ogarniętym wojną nie ma łatwych wyborów, a każda decyzja niesie konsekwencje, których nie da się cofnąć. 🐺🔥 Na szczególne uznanie zasługuje konstrukcja całej opowieści. Autor z niezwykłą precyzją splata losy licznych bohaterów, prowadząc ich ku jednemu punktowi – wielkiej bitwie, która zadecyduje o losie świata. Każda perspektywa wnosi coś istotnego, a różnorodność spojrzeń pozwala lepiej zrozumieć konflikt i jego stawkę. Co ważne, mimo rozbudowanej narracji książka pozostaje przystępna i angażująca, nie przytłaczając nadmiarem wątków. ㅤ 🐺🔥 Klimat powieści to prawdziwa uczta dla fanów mrocznego fantasy. Inspirowany nordyckimi mitami świat jest surowy, brutalny i pełen niepokojącej magii. Bitwy są widowiskowe i szczegółowe, ale to nie tylko one stanowią o sile tej historii. Równie ważne są emocje – więzi między bohaterami, poświęcenie, strata i poszukiwanie własnego miejsca. To opowieść o wolności, rodzinie z wyboru i konsekwencjach decyzji, które zmieniają wszystko. ㅤ 🐺🔥 Gniew bogów to finał, który zostaje w pamięci na długo. Poruszający, intensywny i dopracowany w najmniejszych detalach, stanowi godne zwieńczenie całej trylogii. Gwynne udowadnia, że potrafi nie tylko budować epickie światy, ale też zamykać je w sposób satysfakcjonujący i pełen emocji. To książka, która wymaga uwagi i zaangażowania, ale odwdzięcza się historią, jakiej trudno zapomnieć. Jeśli ktoś szuka fantasy z rozmachem i sercem, tutaj znajdzie wszystko.
KawkaNK - awatar KawkaNK
ocenił na 6 16 dni temu
Żelazny Złoty Pierce Brown
Żelazny Złoty
Pierce Brown
Nie będę ukrywać, że rozpoczynając czytanie IV tomu serii, która stała się jedną z moich ulubionych, miałam lekkie obawy: czy czar Żniwiarza nie pryśnie? Czy perspektywy nowych bohaterów mi się spodobają? Czy chcę sobie znowu fundować ten emocjonalny rollercoaster, skoro wszystko było już dobrze i teraz znowu się spieprzy? I wiecie co? Jest jeszcze lepiej niż zapamiętałam z poprzednich trzech części. Darrow dojrzewa, a pióra Pirce’a Browna staje się tylko lepsze. Orbitowałam w jego środkach stylistycznych jak bohaterowie książki w stanie nieważkości. Widziałam wydarzenia jakbym oglądał film. Ale warsztat byłby niczym, gdyby nie genialna, wielowątkowa fabuła i intrygi. Układ Słoneczny po dekadzie od obalenia Imperium bynajmniej nie jest utopią. Autor do bólu prawdziwie wykreował sytuację polityczną ze wszystkimi problemami, jakie mogłoby trafić Republikę po takim czasie, i nie oszczędza bohaterów, którzy już nie podbijają, lecz są u steru rządów. Wciąż pozwala im wątpić i popełniać błędy, a oglądani okiem nizin społecznych, są wręcz tymi złymi. Nie wytrzymam jeśli nie napiszę, że dzieciaki są absolutnie tym, czego można by się było spodziewać po zmieszaniu materiału genetycznego ich rodziców. Dzięki rozdzieleniu narracji na cztery postaci fabuła miała świetną dynamikę, a czytelnik wgląd na różne części Układu Słonecznego i poglądy skrajnie różnych osób. Odczucia, jakie żywiłam do bohaterów zmieniały się wraz z biegiem narracji - w jednych przypadkach na plus, w innych na minus - ale jedno je łączy: wszystkie były jednakowo angażujące i miały swoje momenty. Uwielbiam to uniwersum, jego patetyczny ton, rozdmuchaną do granic możliwości doniosłość opisów i dialogów, tytuły jakimi obnoszą się bohaterowie, legendy i przywiązanie do tradycji. I uwielbiam ciarki jakie miałam przy ostatnim zdaniu ostatniego rozdziału.
Rudzik Jacob - awatar Rudzik Jacob
ocenił na 10 1 miesiąc temu
Familiar Leigh Bardugo
Familiar
Leigh Bardugo
Krótki opis: Luzia jest pomywaczką z darem do tworzenia małych cudów. Pracodawczyni odkrywa jej sekret i wykorzystuje Luzię, by zdobyć uznanie na królewskim dworze. Moja opinia: Książka idealnie łączy w sobie elementy historii i fantastyki. Zostajemy przeniesieni do Złotego wieku Hiszpanii - momentu rozkwitu kulturalnego, a jednocześnie działań inkwizycji i czystek heretyków. Bardzo podoba mi się trzecioosobowa narracja, która stopniowo odkrywa przed czytelnikiem kolejne karty. Bo w Familiar każdy ma coś do ugrania - pod własnym dachem albo w politycznych przepychankach. Chociaż akcja koncentruje się na głównej bohaterce Luzii, to poprzez zmieniający się obiekt narracji - mamy szansę lepiej poznać też inne postaci, wraz z ich emocjami i motywacją. I naprawdę mnie wciągnęła ta książka - swoją oryginalnością, budowaniem napięcia i ciekawym tłem... jednak nie było do końca idealnie. Akcja rozwija się w bardzo dobrym tempie do połowy książki - a później drastycznie przyspiesza, co odbija się na jakości i wyszedł z tego drobny misz masz. Przykładowo relacja romantyczna to typowy slowburn - powoli budowana pasja i oczekiwanie... niestety w pewnym momencie przeskakujemy kilka kroków dalej i całe napięcie wyparowuje. Z czasem magia w książce również wymknęła się autorce spod kontroli i nie pasuje do atmosfery z początkowych rozdziałów. Samo zakończenie przynosi dość sporo satysfakcji, bo Bardugo domyka wiele wątków. Od tej autorki miałam szansę czytać jeszcze trylogię Cień i kość... I choć Grishaverse to pewnego rodzaju fenomen - to nie zawsze książki utrzymywały dla mnie równy poziom. W Familiar mam poczucie, że wszystko szło super... aż autorka zaczęła się martwić, czy się wyrobi w jednym tomie. I niestety ucierpiała na tym fabuła. Podsumowując, Familiar to naprawdę przyjemna i świeża pozycja w fantastyce. Choć ma niedociągnięcia - to myślę, że warto po nią sięgnąć. Motywy: ● fantasy historyczne ● konkurs, turniej magiczny ● slowburn ● dwór i polityczne intrygi [ współpraca Wydawnictwo Czwarta Strona ]
Zuzoteka - awatar Zuzoteka
oceniła na 7 6 dni temu
Dwa ognie Christopher Buehlman
Dwa ognie
Christopher Buehlman
Fenomenalna jednotomówka dark fantasy. Nie spodziewałem się, że moje pierwsze spotkanie z twórczością Christophera Buehlmana okaże się aż tak udane. Autor w swojej powieści zabiera czytelnika do Francji połowy XV wieku, która jest wyniszczona wskutek szalejącej zarazy czarnej śmierci. Na domiar złego kraj staje się areną zmagań pomiędzy siłami nieba i piekła. W tych niewesołych okolicznościach poznajemy Thomasa, rycerza grasanta, który spotyka na swej drodze pewną dziewczynkę sierotę. Nie jest ona jednak zwyczajna i twierdzi, że przemawiają do niej anioły. Przede wszystkim pierwsze skrzypce gra w tej powieści klimat. Dwa ognie można moim zdaniem określić jako swoistego rodzaju post-apo i powieść drogi. Nasza drużyna przemierza Francję spustoszoną przez epidemię dżumy, co chwila napotyka się na wymarłe osiedla i masę ciał, których nie ma nawet kto pochować. Jednocześnie cały czas trwa angielska inwazja, a podróżnych napadają rabusie. Mroczny nastrój świetnie dopełniają pomysłowe sekwencje horrorowe. Dwa ognie klasyfikowałbym raczej jako dark fantasy, nie czystą grozę, ale makabrycznych, niepokojących lub zwyczajnie obrzydliwych scen tu nie brakuje. Jeśli chodzi o samą fabułę, to choć ma dość epizodyczny charakter, to mocno wciąga. Co uważniejsi zobaczą tu też dużo umiejętnie wplecionej religijnej symboliki. Wiele dobrego mam do napisania też na temat bohaterów. Są oni naprawdę dobrze wykreowani, widać jak przeszłe wydarzenia odcisnęły na nich piętno. Pod tym kątem muszę szczególnie pochwalić wątek Thomasa, który na kartach powieści przechodzi swoisty redemption arc. Świetnie wypadają również relacje między bohaterami, zwłaszcza ta dotycząca Thomasa i Delphine. Autor bardzo umiejętnie potraktował w powieści kwestię religijności. Choć niejednokrotnie na kartach książki księża są przedstawieni jako przeżarci korupcją i zepsuci, to zarazem u innych widzimy piękno czystej wiary, która podnosi na duchu człowieka w najtrudniejszych momentach. Mimo, że powieść przez większość czasu ma poważny charakter, to nie zabrakło tu też humoru. Świetnie pod tym kątem wypadają nieraz cięte dialogi między Thomasem a Delphine, ale nie zawodzi także humor sytuacyjny, przy scenie z potrawką i wróblem mocno parsknąłem śmiechem. Czy powieść ma jakieś wady? Na pewno nie jest dla każdego, duża ilość brutalnych scen wielu odrzuci. Niemniej mnie osobiście tytuł ten naprawdę zachwycił. Wszystko mi tu zagrało: historia, bohaterowie, klimat, styl i zakończenie, które mnie wzruszyło. To był ten szczególny przypadek powieści, kiedy tak cieszyłem się lekturą, że im bliżej było końca, tym bardziej nie chciałem, aby się skończyła. Ode mnie w pełni zasłużone 10/10.
Piotr - awatar Piotr
ocenił na 10 11 dni temu
Dungeon Crawler Carl Matt Dinniman
Dungeon Crawler Carl
Matt Dinniman
Cholerny świat, Pączuś! Powieść zaczyna się od mocnego uderzenia, czyli od końca świata. Niczym w Autostopem przez galaktykę Douglasa Adamsa Ziemia zostaje prawie całkowicie zniszczona a jej mieszkańcy wybici przez obcą korporację Borant (ponieważ ludzkość na czas nie dopilnowała formalności). Ci, którzy nie zginęli od razu, mogą przetrwać poprzez wstąpienie do Lochu, wielopoziomowej lokacji niczym z gier RPG. Zawodnicy będą walczyć z potworami, zdobywać doświadczenie i ekwipunek, a ich zmagania będzie obserwowała cała Galaktyka. Różnica między zwykłymi grami a tą jest jednak jedna. Śmierć w Lochu jest absolutnie prawdziwa i permanentna. Na początek powiem kilka słów o naszych bohaterach. Narrację poznajemy z perspektywy Carla, dawnego członka straży wybrzeża, później zaś mechanika na statkach. Jest on zupełnie w porządku, to taki dość typowy protagonista, ale jak najbardziej można go polubić i mu kibicować. Show natomiast kradnie Wielka Czempionka Najsilniejsza w Lochu Królewna Pączuś, czyli kotka jego byłej, która przypadkiem trafiła z nim do Lochu i uległa tam transformacji w zawodnika. Pączuś jest zarazem wyniosła, urocza i bardzo zabawna. Naprawdę fajnie wypada również relacja między nią a Carlem. Chyba największą zaletą powieści jest masa fantastycznej akcji. Nasi bohaterowie nie mają prawie zupełnie czasu na odpoczynek, po kilku dniach każdy poziom Lochu zapada się, jeśli zawodnik nie zdoła przejść dalej, to natychmiast ginie. Oczywiście nie brak tu opisów walk, są one nieraz bardzo pomysłowe. Carl i Pączuś starają się, jak tylko mogą, wykorzystać zasady gry i jej błędy, aby zwiększyć swoje szanse na przeżycie. Humor w zdecydowanej większości przypadł mi do gustu, czy to w zabawnych dialogach, czy też na przykład opisach przedmiotów zdobywanych przez graczy. Nie jest to jednak czysto komediowa powieść, co chwila jako czytelnicy zdajemy sobie sprawę, w jak tragicznej sytuacji znalazła się ludzkość i nasi bohaterowie. Zgodzę się z opinią Zuzy z kanału Książkowisko, że można by tę historię przedstawić w formie dużo poważniejszej i też by się obroniła. Czy ta powieść ma jakieś wady? Zauważyłem, czytając komentarze, że sporo osób narzeka na pewną powtarzalność fabuły. Dla mnie nie jest to problem, bo jednak gry RPG poniekąd wyglądają właśnie w ten sposób, że mamy naprzemiennie walki z bossami i odpoczynek. Sam autor zresztą starał się ten schemat urozmaicać, na przykład poprzez wywiady udzielane przez naszych bohaterów. Osobiście nie mam żadnych poważnych uwag do tej powieści, choć podejrzewam, że ten konkretny typ humoru i stylistyka powieści LitRPG wielu odrzuci. Czas na podsumowanie. Dungeon Crawler Carl to kawałek naprawdę udanej i zabawnej rozrywki. Jeśli szukacie czegoś lekkiego do poczytania, to jak najbardziej mogę ten tytuł polecić. Podobnie, jeśli lubicie takie powieści jak Igrzyska śmierci czy Ready Player One to ta książka jest wręcz stworzona dla Was. Ja sam od razu zabieram się za kontynuację, kiedy tylko zostanie wydana w Polsce. Ode mnie 8/10.
Piotr - awatar Piotr
ocenił na 8 1 dzień temu
Sally. Trudno być wiedźmą Marek Maruszczak
Sally. Trudno być wiedźmą
Marek Maruszczak
✨️Kto i za co pokocha? Nie wyobrażam sobie, jak można nie pokochać tych książek. To magia w czystej postaci i cozy fantasy w jednym. Pokochają ci, którzy lubią się śmiać, a szczególnie jeżeli lubią sarkastyczny i abstrakcyjny humor, bo tego jest tu na pęczki. Wyobraźnia autora nie zna granic, bo światy przedstawione, które wykreował, są niesamowite, absurdalne, a przy tym tak cudownie uroczo magiczne, że aż chciałoby się w nich żyć (chyba że akurat coś nie dzieje się po Twojej myśli, to wtedy lepiej zmykać najdalej jak się da)! Pokochasz za odjechaną magię, która daje się wyczuć niemal w każdym słowie, pokochasz za kreatywność, z jaką powołane do życia zostały nawet najmniejsze elementy przyrody, pokochasz za bóstwa i demony, za barwny, dynamiczny świat i oczywiście za Sally oraz Agnes i ich determinacje, pomysłowość i energię. To, co Marek Maruszczak zrobił w tych powieściach, to ja nie mam pytań. Jestem po prostu oczarowana. ✨️Czy ja pokochałam? Pewnie, że tak! Bawiłam się doskonale i z każdą kolejną stroną, z każdym kolejnym rozdziałem odkrywałam coś nowego. Podobało mi się podejście do opisów przyrody. W tych historiach wszystko żyje, bez względu na to, czy jest to roślina, czy zwierzę, czy co najlepsze — hybryda. Humor, absurdy, abstrakcje, magia i przygodyyyyyy! Te wszystkie elementy dają mieszankę wybuchową, stworzoną z szaleństwa, ironii i totalnie dziwacznych zasad, które obowiązują w tym pokręconym, magicznym świecie. Nie potrafię wskazać, która z części podobała mi się bardziej, bo obie są rewelacyjne (możesz je czytać niezależnie, jeśli już o to pytasz), a ich humor rozłożył mnie na łopatki. ✨️Czy polecam? O raju, no jasne, że polecam. To powieści, które jak otwarcie zapraszają w swoje skromne progi, tak nie chce później z nich wypuszczać (a i Ty możesz nawet nie mieć na to ochoty, bo w ich wnętrzu mimo wielu niebezpieczeństw, jest też bardzo komfortowo). To lekkie, zabawne i bardzo oryginalne historie, w których roi się od niespotykanych stworzeń i jeszcze bardziej niespotykanych zwrotów akcji. __ ✨️O czym jest? __ Sally jest młodą wiedźmą, która dziwnym zrządzeniem losu zostaje oskarżona o magiczny terroryzm i trafia w sam środek niebezpiecznej, a jednocześnie absurdalnej przygody. Czy przeklęta puszcza Charmwood, to odpowiednie miejsce dla młodej czarownicy? _ Agnes pracuje w Hotelu Limbo, uzdrowisku dla bóstw i demonów. Przypadkowo zostaje kapłanką upadłego boga wojny, który to jest małym, irytującym chomikiem. Czy uda jej się wykaraskać z zaistniałej sytuacji?
zaczytania - awatar zaczytania
oceniła na 7 13 dni temu

Cytaty z książki Zatruty kielich

Więcej

I do seem to be developing a talent for tolerating verbal abuse and mad questions, ma'am.

I do seem to be developing a talent for tolerating verbal abuse and mad questions, ma'am.

Robert Jackson Bennett The Tainted Cup Zobacz więcej

Zesztywniał na mój widok. Wpatrywałem się w niego i chyba dopiero w tej chwili, widząc go bez tej otoczki dystynkcji i rang, zorientowałem się, w jaki sposób na mnie patrzy. I być może patrzył od samego początku.

Zesztywniał na mój widok. Wpatrywałem się w niego i chyba dopiero w tej chwili, widząc go bez tej otoczki dystynkcji i rang, zorientowałem s...

Rozwiń
Robert Jackson Bennett Zatruty kielich Zobacz więcej
Więcej