rozwiń zwiń

Zagłada puka do drzwi

Okładka książki Zagłada puka do drzwi
T. Kingfisher Wydawnictwo: Sine Qua Non fantasy, science fiction
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
A Sorceress Comes to Call
Data wydania:
2025-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2025-03-26
Data 1. wydania:
2024-08-06
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384060407
Tłumacz:
Ewelina Zarembska

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zagłada puka do drzwi w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Zagłada puka do drzwi i



Przeczytane 841 Opinie 1 Oficjalne recenzje 378

Opinia społeczności książki  Zagłada puka do drzwi i



Książki 777 Opinie 373

Oceny książki Zagłada puka do drzwi

Średnia ocen
7,2 / 10
815 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
838
72

Na półkach: ,

To jedna z tych książek, które działają bardziej podskórnie niż efektownie. Kingfisher buduje historię na bohaterach - wyrazistych, momentami skrajnych, przez co albo ich kupujesz, albo autentycznie nie znosisz. I to działa, bo emocje wobec nich napędzają całą opowieść.

Akcja rozwija się spokojnie, ale konsekwentnie, napięcie nie wybucha, tylko się zaciska. To w gruncie rzeczy współczesna baśń, tylko obdarta z komfortu i jednoznaczności. W duchu Bettelheim - konfrontacja z lękiem, wyborem i tym, co niewygodne.

Mocno podkreślony motyw „najsłabszego ogniwa” (tu symbolicznie wybrzmiewający jak w historii o gęsi, alertem w postaci Cordelii czy częściowo Hester) zostaje odwrócony, siła nie jest tam, gdzie się jej spodziewasz.

Najciekawsze jest to, jak bardzo wszystko balansuje na granicy wiary i absurdu. Klimat jest mroczny, dziwny, a momentami wręcz niepokojąco „cichy”.

Nie daje pełnej satysfakcji fabularnej, ale zostawia z czymś dużo ciekawszym dyskomfortem i pytaniami, które zostają na dłużej.

To jedna z tych książek, które działają bardziej podskórnie niż efektownie. Kingfisher buduje historię na bohaterach - wyrazistych, momentami skrajnych, przez co albo ich kupujesz, albo autentycznie nie znosisz. I to działa, bo emocje wobec nich napędzają całą opowieść.

Akcja rozwija się spokojnie, ale konsekwentnie, napięcie nie wybucha, tylko się zaciska. To w gruncie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1695 użytkowników ma tytuł Zagłada puka do drzwi na półkach głównych
  • 936
  • 759
395 użytkowników ma tytuł Zagłada puka do drzwi na półkach dodatkowych
  • 140
  • 91
  • 57
  • 28
  • 26
  • 19
  • 19
  • 15

Inne książki autora

T. Kingfisher
T. Kingfisher
T. Kingfisher czyli Ursula Vernon, autorka z Północnej Karoliny. Poza porywającą fantastyką pisze książki dla dzieci oraz komiksy. Była nominowana do nagród World Fantasy oraz Eisnera, a zdobyła nagrody Hugo, Sequoyah, Nebula, Alfie, WSFA, Coyotl oraz Ursa Major, a także pół tuzina wyróżnień Junior Library Guild. T. Kingfusher to pseudonim, który używa, pisząc dla dorosłych. Jej twórczość obejmuje wiele retellingów baśni oraz opowiadań o elfach i goblinach. Gdy nie pisze, prawdopodobnie przebywa w ogrodzie, próbując nawiązać kontakt wzrokowy z motylami.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wzgarda Paulina Hendel
Wzgarda
Paulina Hendel
   Sięgając po "Wzgardę" Pauliny Hendel, liczyłam na dobrą lekturę, zważywszy na to, że jej "Wisielcza góra" bardzo przypadła mi do gustu. Jednocześnie nie wiedziałam, czego mogę się po niej spodziewać, opis został skonstruowany bardzo tajemniczo, zdradzając nam zaledwie szczątki tego, co możemy w niej znaleźć, dzięki czemu ten tytuł jeszcze bardziej przyciągał.    Historia od samego początku miesza w głowie, gdyż z jednej strony wydaje się być zwykłym kryminałem, gdzie policjant wraz ze swoim zastępcą, mają do rozwikłania pewną zagadkę. I tak też jest przez część tej książki, że wciągamy się w naprawdę fajny thriller, w którym wraz z bohaterami próbujemy odkryć tajemnice. Ale! I tutaj Was zaskoczę - mamy wprowadzone elementy magiczne. Mianowicie, zastępcą naszego naczelnika okazuje się być ogr! Żeby nie było za nudno, ogrów znajdziemy w tej książce o wiele więcej i będziemy mogli co nieco dowiedzieć się o ich rytuałach itd.    Szczerze mówiąc, to ta wizja podczas czytania troszkę mi uciekała i gdyby nie częste wspominanie o naszym drugim bohaterze, to mogłabym całkowicie zapomnieć o tym szczególe, gdyż tak wciągnęła mnie ta książka, że te magiczne drobnostki jakoś szybko wyparowywały z mojej głowy, na rzecz śledztwa. A no nie powiem, tutaj trochę się działo. Najważniejszą kwestią było to, że wszystkie tropy prowadziły do domu, w którym kilkanaście lat wstecz doszło do istnej rzezi na całej rodzinie.    Dodatkowym atutem tej historii jest wprowadzenie wątku prawdziwych baśni, tych z obcinaniem pięt itd, w celu zastraszania jednej z bohaterek. No tu byłam szczerze ciekawa, jak rozwinie się ten wątek, jednocześnie byłam wstrząśnięta tym, jak ta osoba była traktowana.    Było tutaj tyle wplecionych wątków, że zabrakłoby mi dnia, by je wymienić. Wprowadzały one chaos, jednocześnie sprawiając, że historia stawała się coraz to ciekawsza. A gdy te wszystkie wątki zaczęły się ze sobą w jakiś pokręcony sposób łączyć - no miło się zaskoczyłam.    To połączenie kryminału i fantastyki było tak pokręcone, a jednocześnie tak dobre, że nie potrafię sensownie opisać tego, jak się czułam podczas czytania. Ta historia wzbudziła we mnie tyle różnych emocji, przez fascynację po zaskoczenie, czasem dezorientację, z racji tego, że tyle się tam działo. Dosłownie wywołała istny mętlik w mojej głowie.    Dziękuję serdecznie wydawnictwu oraz Autorce za możliwość przeczytania jej. Ciężko jest ubrać mi w słowa wszystko, co się tam działo, ale jedno wiem na pewno - muszę sięgnąć po kolejny tom! Polecam!   
Patrycja Obycz - awatar Patrycja Obycz
ocenił na 8 23 dni temu
Bajka o końcu świata Ava Reid
Bajka o końcu świata
Ava Reid
Bajka o końcu świata to książka, która z automatu skojarzyła mi się z Igrzyskami Śmierci, mamy tutaj ofiarę, która ma zginąć, mamy również konkretnego zabójcę. Anioły są cyborgami, których mózgi i organizmy zostały ulepszone, poprzez liczne operacje, usuwanie pamięci, a tym samym emocji. Myślę, że można tutaj powiedzieć, że Anioły nie mają swojej osobowości, to znaczy, nie mają wspomnień, które mogły wpłynąć na ich rozwój. W momencie, gdy Melinoe zostaje wybrana, aby zabić baranka, jest zimnym, pozbawionym emocji potworem, jednak to co dzieje się póżniej i to czego doświadcza podczas Wyzwania sprawia, że jej osobowość powoli zaczyna się klarować, a jej wspomnienia, które jej zabrano, powoli wracają. W momencie, gdy dziewczyny zbliżają się do siebie na poziomie emocjonalnym zmienia się cały ich świat. Przez krótką chwilę doświadczyć mogą pozytywnych uczuć, pożądania, pragnienia, nawet miłości. Szkoda tylko, że w postapokaliptycznym świecie Caerusa nie ma zbyt wiele miejsca na tego typu emocje. Powieść jest smutna, pełna bólu i cierpienia, nie kończy się też wcale dobrze. Porusza trudne tematy, takie jak modyfikacja genetyczna, zmiana osobowości człowieka, oraz usuwanie jego wspomnień wbrew jego woli. W tym świecie ci, których na to stać mogą usunąć wszystko co złe w swoich umysłach. Jest to dystopia ukazująca najgorsze oblicze człowieka, jego żądzę mordu i przemocy, jego zimny umysł kalkulujący co by tu zrobić, aby osiągnąć władzę i potęgę - w postaci pieniądza między innymi. Historia też niestety nie kończy się dobrze. Poprzez zło i okrucieństwo człowieka przebija się czasem dobroć, empatia i szacunek dla drugiej osoby, są one jednak w mniejszości i nie wiadomo jak długo uda im się przetrwać. Bajka o końcu świata to książka skłaniająca do przemyśleń i myślę, że jest to najlepszą jej cechą.
szary_pterodaktyl - awatar szary_pterodaktyl
ocenił na 7 1 miesiąc temu
Sally. Trudno być wiedźmą Marek Maruszczak
Sally. Trudno być wiedźmą
Marek Maruszczak
✨️Kto i za co pokocha? Nie wyobrażam sobie, jak można nie pokochać tych książek. To magia w czystej postaci i cozy fantasy w jednym. Pokochają ci, którzy lubią się śmiać, a szczególnie jeżeli lubią sarkastyczny i abstrakcyjny humor, bo tego jest tu na pęczki. Wyobraźnia autora nie zna granic, bo światy przedstawione, które wykreował, są niesamowite, absurdalne, a przy tym tak cudownie uroczo magiczne, że aż chciałoby się w nich żyć (chyba że akurat coś nie dzieje się po Twojej myśli, to wtedy lepiej zmykać najdalej jak się da)! Pokochasz za odjechaną magię, która daje się wyczuć niemal w każdym słowie, pokochasz za kreatywność, z jaką powołane do życia zostały nawet najmniejsze elementy przyrody, pokochasz za bóstwa i demony, za barwny, dynamiczny świat i oczywiście za Sally oraz Agnes i ich determinacje, pomysłowość i energię. To, co Marek Maruszczak zrobił w tych powieściach, to ja nie mam pytań. Jestem po prostu oczarowana. ✨️Czy ja pokochałam? Pewnie, że tak! Bawiłam się doskonale i z każdą kolejną stroną, z każdym kolejnym rozdziałem odkrywałam coś nowego. Podobało mi się podejście do opisów przyrody. W tych historiach wszystko żyje, bez względu na to, czy jest to roślina, czy zwierzę, czy co najlepsze — hybryda. Humor, absurdy, abstrakcje, magia i przygodyyyyyy! Te wszystkie elementy dają mieszankę wybuchową, stworzoną z szaleństwa, ironii i totalnie dziwacznych zasad, które obowiązują w tym pokręconym, magicznym świecie. Nie potrafię wskazać, która z części podobała mi się bardziej, bo obie są rewelacyjne (możesz je czytać niezależnie, jeśli już o to pytasz), a ich humor rozłożył mnie na łopatki. ✨️Czy polecam? O raju, no jasne, że polecam. To powieści, które jak otwarcie zapraszają w swoje skromne progi, tak nie chce później z nich wypuszczać (a i Ty możesz nawet nie mieć na to ochoty, bo w ich wnętrzu mimo wielu niebezpieczeństw, jest też bardzo komfortowo). To lekkie, zabawne i bardzo oryginalne historie, w których roi się od niespotykanych stworzeń i jeszcze bardziej niespotykanych zwrotów akcji. __ ✨️O czym jest? __ Sally jest młodą wiedźmą, która dziwnym zrządzeniem losu zostaje oskarżona o magiczny terroryzm i trafia w sam środek niebezpiecznej, a jednocześnie absurdalnej przygody. Czy przeklęta puszcza Charmwood, to odpowiednie miejsce dla młodej czarownicy? _ Agnes pracuje w Hotelu Limbo, uzdrowisku dla bóstw i demonów. Przypadkowo zostaje kapłanką upadłego boga wojny, który to jest małym, irytującym chomikiem. Czy uda jej się wykaraskać z zaistniałej sytuacji?
zaczytania - awatar zaczytania
oceniła na 7 4 dni temu
Zaklinaczka kości Nicki Pau Preto
Zaklinaczka kości
Nicki Pau Preto
Akcja książki zaczyna się z przytupem i pochłonęła mnie już od pierwszej strony. Gdyby nie studia, na pewno wciągnęłabym ją w jedną noc. Życie w Dominach nie należy do łatwych. Trzeba wystrzegać się nie ty|ko ludzi, ale także duchów i upiorów, które w tym świecie stanowią śmiertelne zagrożenie. Martwi nie odchodzą na zawsze - ich dusze stają się gwałtowne, nieprzewidywalne i niebezpieczne dla żywych Wren poznajemy w chwili, gdy ma przystąpić do próby koniecznej, by zdobyć wymarzony tytuł- Walkyry. Jest jednak zbyt pewna siebie, przez co nic nie idzie po jej myśli, a wskutek intrygi, przegrywa najważniejszą dla niej sprawę i zostaje zesłana, na służbę na Murze chroniącym Dominy przed potworami. W wyniku spisku młoda, niedoszła walkyria trafia za Mur, gdzie wraz z księciem zostaje napadnięta przez porywaczy. Wren, wbrew własnej woli, musi współpracować z jednym z nich, by ocalić księcia! Jak potoczy się ich współpraca? Na uwagę tu zasługuje świetnie wykreowany, szczegółowo opisany świat z niezwykle ciekawym systemem magicznym. Jest mroczny, peten niebezpieczeństw czyhających z każdej strony - zarówno ze strony żywych, jak i umarłych W książce nie brakuje intryg, spisków i zdrad (często z najbardziej niespodziewanych stron). Podróż od punktu A do punktu B została przedstawiona naprawdę dobrze - pełno tu ciekawych przeszkód, tajemnic i pytań, a wszystko to osadzone w mrocznym klimacie pełnym nieumarłych, duchów i szczątków. Wren to bardzo charakterna bohaterka, która z jednej strony mierzy się z brakiem akceptacji ze strony rodziny, a z drugiej próbuje sprostać wygórowanym oczekiwaniom. Najpierw działa jej pewność siebie, a dopiero potem ona sama -jest impulsywna, uparcie próbuje udowodnić swoją wartość, co potrafi irytować. Jej zachowanie bywa tak nierozsądne, że ma się ochotę na nią krzyczeć. Jej całkowitym przeciwieństwem jest Julian - nieco gburowaty, skryty, lubiący mieć wszystko przemyślane pod kontrolą. Często irytuje go zachowanie Wren, co prowadzi do wielu zgrzytów między nimi. Żeby jednak nie było zbyt ponuro na ratunek czytelnikowi przychodzi gadatliwy wesotek, zapas zapasub Złoty książę Leo (ale to tylko nam, bo tak naprawdę to jego trzeba bronić) W książce pojawia się watek romantyczny - subtelny, nienachalny i idealnie wpleciony w fabułę. Choá ostatecznie wpływa na decyzje bohaterki, nie przytłacza głównej historii. To klasyczne enemies to lovers z pięknym, slow-burnowym napięciem. Uwielbiam tę parę! Nie mogłam się oderwać od obserwowania, jak ich relacja stopniowo ewoluuje. W książce pojawia się wątek romantyczny - subtelny, nienachalny i idealnie wpleciony w fabułę. Choć ostatecznie wpływa na decyzje bohaterki, nie przytłacza głównej historii. To klasyczne enemies to lovers z pięknym, slow-burnowym napięciem. Uwielbiam tę parę! Nie mogłam się oderwać od obserwowania, jak ich relacja stopniowo ewoluuje. Kupiłam tę książkę przez przypadek zobaczyłam opis drugiego tomu ogłoszono nabór recenzencki zgłosiłam się impulsywnie, a że nie znałam pierwszego tomu, to natychmiast go zamówiłam. I powiem Wam jedno: warto czasem posłuchać intuicji. Nie pożałowałam ani przez chwilę! Choć główna intryga była dość przewidywalna ilość zdrad, zwrotów akcji i sama końcówka naprawdę mnie zaskoczyły. Zakończenie zostawiło mi ogromny niedosyt i wzbudziło jeszcze większą ciekawość - na szczęście kolejny tom czekał już na półce, gotowy do przeczytania
Kasia Ziółkowska - awatar Kasia Ziółkowska
oceniła na 9 26 dni temu
Szkarłatna alchemiczka Kylie Lee Baker
Szkarłatna alchemiczka
Kylie Lee Baker
4,5/5 ⭐ Brakowało mi jakiejś dobrej azjatyckiej fantastyki, bo w końcu nie można w kółko czytać kilku tych samych książek. Miałem cichą nadzieję, że Czyste serce trafi do tego grona, ale niestety okazało się niewypałem. Więc następna w kolejności była Szkarłatna alchemiczka. I jakie to było dobre! System magiczny stosunkowo prosty, ale ciekawie wykorzystany i dobrze opisany sprawił, że słuchanie tej książki było czystą przyjemnością. Do tego nieprzewidywalna fabuła z plot twistami, które nie próbują być czymś wielkim, bo również są proste, a przy tym logiczne. Momentami było trochę (bardzo) brutalnie, ale po notce na końcu książki z tłem historycznym nabrało to sensu, w końcu postać Cesarzowej była inspirowana Wu Zetian, a autorka też chciała stworzyć coś podobnego do Wojen makowych. W kwestii Wojen, podobieństwa, które mi się rzuciły w oczy, to (oczywiście) brutalność I szczegółowe opisy niezbyt ciekawych elementów (zwłoki, zabijanie, przemoc) oraz same egzaminy. Podobało mi się, że chociaż bohaterowie mieli sporo do zrobienia na początku (zdanie egzaminów) oraz później, to nie przychodziły im te rzeczy z łatwością i nie dostawali pomocy od magicznych wróżek, których pojawienie się nie było w żaden sposób logiczne. Stawali przed trudnościami, szczęście im nie sprzyjało i jakoś musieli sobie z tym radzić, bez załamywania się. Do tego wszystkiego odrobina humoru i poboczny wątek romantyczny stanowiły idealny dodatek, który balansował tę brutalność. Ma ta książka swoje minusy, chociaż teraz mi nie przychodzą żadne konkretniejsze do głowy. Na pewno brakowało mi tutaj jakichś dokładniejszych, bardziej rozbudowanych opisów, ale jak się nad tym zastanowić, taki styl narracji wcale nie odejmował książce, raczej dodawał jej akcji. Brakowało mi też napięcia, ale to pewnie dlatego, że słuchałem na przyspieszeniu i nawet nie miałem czasu się jakąś trudną sytuacją bardziej przejąć. Co do samego audiobooka nie mam zastrzeżeń, lektorka czytała książkę z sensowną prędkością, więc nie musiałem jej dać na 3.0 i ubolewać nad tym, że 3.0 to limit. Chyba tyle, niedługo się zabiorę za drugi tom, bo to zakończenie sprawia, że chcę krzyczeć, BO CO TO MIAŁO BYĆ ZILAN???
Paweł - awatar Paweł
ocenił na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Zagłada puka do drzwi

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zagłada puka do drzwi