rozwiń zwiń

Zaczęło się w sobotę

Okładka książki Zaczęło się w sobotę
Zygmunt Zeydler-Zborowski Wydawnictwo: LTW Seria: Kryminał LTW kryminał, sensacja, thriller
196 str. 3 godz. 16 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Seria:
Kryminał LTW
Data wydania:
2012-08-23
Data 1. wyd. pol.:
2012-08-23
Liczba stron:
196
Czas czytania
3 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375652406
Średnia ocen

                6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zaczęło się w sobotę w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Zaczęło się w sobotę

Średnia ocen
6,1 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
169
157

Na półkach:

Kolejna książka tego autora, którą przeczytałem z przyjemnością, bardzo ciekawy wątek kryminalny, nie jest banalny czy przewidywalny. Musimy pogodzić się z lekko nachalnym tonem, rodem z PRL, czyli "towarzyszem majorem" :) ale niestety takie były czasy, książka nie traci tym na fabule. Postaci są dość ciekawe, ale dość powierzchownie opisane, jak w całej serii, akurat w przypadku tych kryminałów, do jest na plus, bo autor skupia się na głównym wątku kryminalnym, zamiast na pierdołach :) Generalnie polecam bo są to książki dość łatwe w odbiorze, przyjemne a bohaterowie nie są nachalni, pretensjonalni i nie mają bagażu problemów.

Kolejna książka tego autora, którą przeczytałem z przyjemnością, bardzo ciekawy wątek kryminalny, nie jest banalny czy przewidywalny. Musimy pogodzić się z lekko nachalnym tonem, rodem z PRL, czyli "towarzyszem majorem" :) ale niestety takie były czasy, książka nie traci tym na fabule. Postaci są dość ciekawe, ale dość powierzchownie opisane, jak w całej serii, akurat w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

49 użytkowników ma tytuł Zaczęło się w sobotę na półkach głównych
  • 32
  • 16
  • 1
15 użytkowników ma tytuł Zaczęło się w sobotę na półkach dodatkowych
  • 9
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Zygmunt Zeydler-Zborowski
Zygmunt Zeydler-Zborowski
Polski pisarz. Absolwent UW (polonistyka). W czasie II wojny światowej zarabiał na życie śpiewając w kawiarniach. Po wojnie oprócz pracy urzędniczej zaczął pisać powieści kryminalne. Pracował w Teatrze TV w Telewizji Polskiej, współpracował m.in. z ekipą tworzącą "Kobrę". Stworzył postać majora MO Stefana Downara, który był głównym bohaterem kilku jego książek. Jego powieść pt. "Bardzo dobry fachowiec" posłużyła za scenariusz do 21. odcinka serii "07 zgłoś się" (1987, reż. Krzysztof Szmagier, w rolach głównych: Bronisław Cieślak, Marcin Troński i Jerzy Rogalski). Żył 89 lat. Wybrane książki autora: ""Dziewczyna w męskiej koszulce" (Iskry, 1973), Dżem z czarnych porzeczek" (Iskry, 1974), "W kręgu podejrzenia" (Czytelnik, 1975), "Bardzo dobry fachowiec" (KAW, 1976), "Almiritis piją słoną wodę" (Czytelnik, 1976), "Major Downar przechodzi na emeryturę" (Iskry, 1984).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Alibi Adam Nasielski
Alibi
Adam Nasielski
Książka "Alibi" Adama Nasielskiego to przedwojenny kryminał, który należy do cyklu „Wielkie gry Bernarda Żbika” i osadzony jest w realiach międzywojennej Polski. Akcja powieści obraca się wokół klasycznej zagadki kryminalnej: morderstwa dokonanego w zamkniętym gronie osób, w atmosferze narastającego napięcia i tajemnicy. Fabuła rozpoczyna się podczas spotkania towarzyskiego w warszawskim mieszkaniu Alberta Godlewskiego, który niespodziewanie oznajmia, że otrzymał anonimowy list grożący mu śmiercią. Wśród gości znajduje się Jerzy Klin, słynny kryminolog i detektyw-amator, który z początku lekceważy ostrzeżenie jako nieprawdopodobne. Sytuacja zmienia się dramatycznie, gdy gospodarz nagle umiera. Wszystko wskazuje na to, że został zamordowany, a zabójca nadal znajduje się wśród zgromadzonych. Śledztwo rozpoczyna się natychmiast, a Klin przeprowadza dochodzenie, badając tropy i analizując psychologię obecnych osób. Pojawiają się liczne zwroty akcji, podejrzenia i napięte konfrontacje między uczestnikami wieczoru. Atmosfera klaustrofobii i rosnącego niepokoju podkreśla poczucie, że każdy z obecnych może być zabójcą. Nasielski buduje historię w stylu klasycznych kryminałów detektywistycznych, inspirowanych twórczością Conan Doyle’a czy Agathy Christie, gdzie logika, dedukcja i drobiazgowa analiza dowodów odgrywają kluczową rolę w rozwiązaniu zagadki. Jerzy Klin prowadzi śledztwo z metodyczną precyzją, a w finale wychodzą na jaw ukryte motywy, które rzucają nowe światło na wydarzenia. To klasyczny kryminał, który wciąga czytelnika w misternie skonstruowaną intrygę i trzyma w napięciu aż do samego końca.
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na 8 1 rok temu
Dom tajemnic Adam Nasielski
Dom tajemnic
Adam Nasielski
Książka „Dom tajemnic” Adama Nasielskiego to jeden z najbardziej intrygujących kryminałów z cyklu „Wielkie gry Bernarda Żbika”. Tym razem słynny inspektor zostaje wciągnięty w mroczną sprawę, której tło psychologiczne i elementy grozy wykraczają poza klasyczne śledztwo. Fabuła osnuta jest wokół willi „Gong”, miejsca owianego tajemnicą, w którym wydarzenia przybierają upiorny i groteskowy charakter. Bernard Żbik, znany ze swojej przenikliwości, zostaje wezwany do rozwiązania sprawy, zanim jeszcze dojdzie do zbrodni. Sprawa ta jednak wyróżnia się spośród innych śledztw inspektora – morderca lub morderczyni, działając w ukryciu, cały czas przebywa w otoczeniu Żbika, rozmawia z nim, obserwuje go i śledzi każdy jego ruch, nie dając się jednak zdemaskować. Atmosfera klaustrofobii i psychologicznego napięcia narasta z każdą chwilą. Żbik szybko orientuje się, że jego przeciwnik to nie tylko zbrodniarz, ale także osoba o zaburzonej psychice, której działania są napędzane nieprzewidywalną, wewnętrzną logiką. Zbrodnia jest precyzyjnie zaplanowana, a morderca wydaje się być kimś, kto rozumie zasady śledztwa i stara się je wyprzedzić. Wśród mieszkańców willi każdy skrywa tajemnice, a inspektor musi wykorzystać całą swoją intuicję i analityczny umysł, aby odróżnić prawdę od iluzji. Nasielski w „Domu tajemnic” łączy klasyczną intrygę kryminalną z elementami thrillera psychologicznego i grozy. To powieść, która wykracza poza schemat zwykłej zagadki detektywistycznej, prowadząc czytelnika przez labirynt ludzkiej psychiki i paranoi. W miarę jak Żbik zbliża się do prawdy, staje się jasne, że to śledztwo może być jednym z najtrudniejszych w jego karierze – nie tylko ze względu na zagadkę, ale i na grożące mu niebezpieczeństwo.
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na 9 1 rok temu
Czarny koń zabija nocą Jacek Roy
Czarny koń zabija nocą
Jacek Roy
W świnoujskim pensjonacie "Rybitwa" ma miejsce tajemnicze morderstwo kobiety. Zostaje ona uduszona szalikiem, gdy śpi obok męża. Dokładnie rok później w tej samej willi zbiera się dokładnie ta sama ekipa, co zeszłego lata i dochodzi do kolejnego zamachu. W czasie śledztwa wychodzi na jaw organizacja turnieju szachowego oraz jego stawka, która jest zdecydowanie wyższa niż butelka koniaku. O co naprawdę toczy się gra? Jakie powiązania łączą jej uczestników? Nie jest to typowy dla czasów PRL-u kryminał, gdyż dochodzenie prowadzą nie milicjanci, a naukowiec bawiący się w detektywa oraz działający na rzecz ówczesnych organów ścigania, o wdzięcznym imieniu Arystoteles. Nie ma tutaj również zamiennego dla tamtego okresu wychwalania pracy MO. Narracja została poprowadzona dwutorowo: pierwszoosobowo - z perspektywy majora nadzorującego śledztwo oraz trzecioosobowo, kiedy mamy już do czynienia z działaniami wyżej wspomnianego Arta Baxa. Autor przedstawia dość ciekawą intrygę, w której krew nie leje się strumieniami, a akcja nie pędzi na łeb na szyję. Powoli, tak jak po nitce do kłębka, docieramy do rozwiązania zagadki i poznania osoby zabójcy. Bohaterowie tworzą nietuzinkowy zlepek postaci, które zostały dość dobrze zarysowane. Zakończenie zaskakuje i powinno w pełni usatysfakcjonować czytelnika. Widać, że pisarz jest ogromnym miłośnikiem szachów oraz wiele o nich wie. Poświęca tej grze sporo miejsca w fabułę, a robi to w interesujący i nienużący sposób. Porównuje szachy do wojny pełnej podstępów, pułapek czy bezpardonowych bitew, ukazując tym samym ich trudność, ale też i piękno. To znakomita propozycja nie tylko dla miłośników kryminałów rodem z PRL-u czy szachowych rozgrywek. Z pewnością wielbiciele cosy crime i ciekawie uplecionych intryga znajdą w niej coś dla siebie.
ewelina_read - awatar ewelina_read
ocenił na 7 11 miesięcy temu
Ślady prowadzą w noc Janusz Faber
Ślady prowadzą w noc
Janusz Faber
Miejscowość Karłów, pensjonat „Rosiczka”, a w nim urlopujący się doktor Filip Mięta i piękna, ale nieprzystępna pani Bojarska. Między innymi oczywiście. Sielanka kończy się dość gwałtownie: Bojarska zostaje zamordowana, a wszelkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że to Mięta będzie głównym podejrzanym. Śledztwo prowadzi pewien, dość charakterystyczny z wyglądu, major. Jego sposób wypowiedzi sugeruje, że uważa składnię za coś, co nie zostało jeszcze dostatecznie sprecyzowane. Mięta, pełen obaw, rozpoczyna własne śledztwo. Zbiera informację podglądając, podsłuchując, a nawet kradnąc. To co udaje mu się ustalić jedynie zaciemnia obraz. Przełomem jest spotkanie z ekscentrycznym wędkarzem, który naprowadza go na ślady w dalekiej, wojennej przeszłości... Dobrze skonstruowana powieść w klimacie bliskim przygodom Joe Alex'a. Autor zadbał o zróżnicowany koloryt poszczególnych postaci. Malarz, inż. Zych, wędkarz, kierowniczka pensjonatu, major, wszyscy wymykają się standardom, wszyscy mają jakieś tajemnice. Nawet snująca się starsza pani Moll jest odpowiednio dziwna i niepokojąca. Finał zaskakujący, a przy tym rozsądnie zaaranżowany. Razi jedynie sposób narracji, autor chyba wychodził z założenia, że książka może wpaść w ręce czterolatka i ten nie zdoła ogarnąć kto jest kim. Z uporem maniaka każde zdanie zaczyna od Doktor Mięta: doktor Mięta wstał... doktor Mięta goli się... doktor Mięta ogolił się. To wszystko w momentach kiedy na scenie nie ma nikogo innego, a żadne dialogi nam nie grożą. Trudno nie wspomnieć o samym wydawnictwie – Legendarnym – śmiało można napisać, które stało się niekwestionowanym liderem niechlujstwa, tandety i braku odpowiedzialności. Chociaż... skoro na prawie każdej stronie są co najmniej dwa błędy to może nie jest to niechlujstwo, a ekstrawagancja?
Krzysiek Czyżowski - awatar Krzysiek Czyżowski
ocenił na 7 3 dni temu
Demon wyścigów Stanisław Antoni Wotowski
Demon wyścigów
Stanisław Antoni Wotowski
Powieść Demon wyścigów to sensacyjny kryminał, osadzony w realiach przedwojennej Warszawy, który odsłania kulisy świata wyścigów konnych, zakulisowych intryg i wielkich pieniędzy. Głównym bohaterem jest Jan Grot, doświadczony dżokej, który cieszy się nie tylko doskonałą reputacją na torze, ale również ogromnym zainteresowaniem różnych środowisk – zarówno tych legalnych, jak i półświatka hazardowego. Jego umiejętności i uczciwość czynią go celem dla tajemniczej grupy, która chce podporządkować sobie wyniki wyścigów. Fabuła rozpoczyna się, gdy Grot otrzymuje tajemnicze wezwanie – ma pojawić się w nocy na ulicy Belwederskiej. Tam czeka na niego ktoś, kto podpisuje się jako Demon wyścigów. W tym samym czasie na torze zaczynają się dziać niepokojące rzeczy: faworyci przegrywają w dziwnych okolicznościach, wyniki stają się coraz bardziej nieprzewidywalne, a pojawia się coraz więcej podejrzeń o manipulacje. Jan Grot, nieufny wobec licznych propozycji korupcyjnych, od lat bronił się przed wpływami nielegalnych grup bukmacherskich, jednak tym razem sprawa jest poważniejsza. Tajemnicza organizacja ma szerokie kontakty, nie tylko wśród dżokejów, ale również wśród właścicieli koni i bogatych graczy. Grot staje się kluczowym celem – albo się podporządkuje, albo poniesie konsekwencje. Sytuację komplikuje fakt, że jego koń, Magnus, ma ogromne szanse na wygraną w nadchodzących gonitwach. Jego właściciel, hrabia Hubert Świtomirski, liczy na wielką wygraną, która ma uratować go przed finansowym upadkiem. W tle pojawia się także postać Irmy, kochanki hrabiego, która prowadzi własne gry i utrzymuje tajemnicze kontakty.
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na 9 1 rok temu
Martwy punkt Jerzy Żukowski
Martwy punkt
Jerzy Żukowski
Książka "Martwy punkt" Jerzego Żukowskiego to klasyczny kryminał milicyjny, w którym śledztwo nad śmiercią znanego adwokata ujawnia sieć intryg i niejasnych powiązań. Akcja rozpoczyna się w jednej z warszawskich kawiarni, gdzie prokurator Klecz spotyka się z mecenasem Sewerynem Marcem. Ich rozmowa pełna jest subtelnych napięć – obaj mężczyźni mają do siebie wzajemne pretensje i ukrywają rzeczy, które nie powinny ujrzeć światła dziennego. Wkrótce jednak dochodzi do tragedii – Marzec zostaje znaleziony martwy w swoim mieszkaniu. Oficjalna przyczyna śmierci wskazuje na atak serca, ale pojawiają się dowody, które sugerują, że mógł zostać zamordowany. Śledztwo prowadzi kapitan Polikarp Rybka, doświadczony, ale nieco ekscentryczny milicjant. Już na początku dochodzenia pojawiają się niepokojące fakty – mecenas obawiał się o swoje życie, a noc jego śmierci pełna była dziwnych wydarzeń, w tym tajemniczej obecności nieznanego mężczyzny w pobliżu willi. Rybka zaczyna łączyć tropy, bada powiązania Marca z przestępczym światem i próbuje ustalić, czy jego śmierć była efektem porachunków, zemsty czy może jeszcze czegoś innego. W tle pojawia się również postać dziennikarki Klaudii Hamer, której zainteresowanie sprawą wydaje się nieprzypadkowe. Rybka podejrzewa, że kobieta coś wie, ale celowo unika bezpośrednich odpowiedzi. W miarę postępu dochodzenia milicjant odkrywa coraz więcej powiązań między denatem a tajemniczą grupą osób działających na granicy prawa. Powieść charakteryzuje się dynamiczną narracją, precyzyjnie budowanym napięciem i realistycznym obrazem pracy milicji w latach 50.
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na 8 1 rok temu
Upiorny dom Stanisław Antoni Wotowski
Upiorny dom
Stanisław Antoni Wotowski
Upiorny dom to gotycka powieść kryminalno-sensacyjna, w której Stanisław Wotowski splata elementy klasycznego dreszczowca z wątkami detektywistycznymi i okultystycznymi. Akcja rozgrywa się w kresowym majątku Podbereże, gdzie tajemnicze zjawiska w starym pałacu budzą strach wśród mieszkańców. Główny bohater, detektyw Den, zostaje wezwany przez swojego dawnego przyjaciela Freda Podbereskiego, by rozwikłać zagadkę niepokojących wydarzeń. Już od pierwszych stron powieści czytelnik zostaje wciągnięty w atmosferę grozy. Fred opowiada Denowi o dziwnych dźwiękach, widmach pojawiających się nocą i serii niepokojących incydentów, które mają miejsce w opuszczonych komnatach pałacu. Najbardziej przerażającym świadectwem tych wydarzeń jest historia Wandy, siostry Freda, która pewnej nocy została zaatakowana przez niewidzialną istotę – czuła na szyi lodowate palce, jakby ktoś próbował ją udusić, a na jej skórze pojawiły się ślady tajemniczego uścisku. Den, sceptyczny wobec teorii o zjawiskach nadprzyrodzonych, postanawia sam sprawdzić, co dzieje się w posiadłości. Nocą zaczyna swoje własne dochodzenie i staje się świadkiem niesamowitych wydarzeń. W zamkniętym pokoju rozlegają się kroki, drzwi otwierają się same, a w ciemności pojawiają się złowrogie, hipnotyzujące oczy. Tajemnicza zjawa zdaje się mieć własne intencje – wypowiada złowieszcze słowa: „Poznasz ty mnie!”. Mimo prób racjonalnego wyjaśnienia, detektyw zaczyna się zastanawiać, czy rzeczywiście ma do czynienia z siłami nieczystymi. Wraz z postępem śledztwa Den odkrywa, że tajemnica pałacu może mieć związek z jego przeszłością i dawnymi wydarzeniami, które odcisnęły się piętnem na historii rodziny Podbereskich. Trop prowadzi do starego zapomnianego spisku, zaginionych dokumentów i prawdopodobnego morderstwa, które nigdy nie zostało wyjaśnione. Czy upiorny dom faktycznie jest nawiedzony? A może ktoś wykorzystuje atmosferę grozy, by osiągnąć własne cele?
Hobbyksiazka - awatar Hobbyksiazka
oceniła na 9 1 rok temu

Cytaty z książki Zaczęło się w sobotę

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Zaczęło się w sobotę