Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat

Okładka książki Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat
Justyna Suchecka Wydawnictwo: Znak emotikon literatura młodzieżowa
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Data wydania:
2020-05-06
Data 1. wyd. pol.:
2020-05-06
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324052042
Średnia ocen

                7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat



książek na półce przeczytane 415 napisanych opinii 406

Oceny książki Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat

Średnia ocen
7,3 / 10
130 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
9
8

Na półkach:

Ile razy słyszałeś_aś, że dzisiejsza młodzież to nie nadaje się do niczego? Ja za często! Chyba wiesz, że tak nie jest? Ja to wiem doskonale, że to nieprawda! 😃 Jednak jeśli masz jakieś wątpliwości, to koniecznie przeczytaj książkę Justyny Sucheckiej "Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat”! 😃🔥

Jest to opowieść o młodych ludziach, którzy mają niesamowite pasje. Wiedzieliście, że są robaki, które jedzą styropian? Albo ile czasu trzeba poświecić na grę w tenisa? Tak, jak się pewnie domyśliłeś_aś Iga Świątek jest jedną z bohaterek. 😃

Czytając historie rozmówców Justyny, stwierdziłam, że to super książka, żeby się zainspirować w odkrywaniu własnego hobby czy pasji! 😃 Tam naprawdę są historie z różnych dziedzin: muzyka, sport, biologia, matematyka, chemia, działalność charytatywna czy historia. To tylko cześć z nich! 😃

Brzmi ciekawie? To koniecznie sięgaj po książkę! Czerp z niej ciekawe historie i działaj! 😃 Pamiętaj, że to od Ciebie zależy Twoja przyszłość. 😃😁 A ja wiem, że na sporo Cię stać! 🔥😃

Ile razy słyszałeś_aś, że dzisiejsza młodzież to nie nadaje się do niczego? Ja za często! Chyba wiesz, że tak nie jest? Ja to wiem doskonale, że to nieprawda! 😃 Jednak jeśli masz jakieś wątpliwości, to koniecznie przeczytaj książkę Justyny Sucheckiej "Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat”! 😃🔥

Jest to opowieść o młodych ludziach, którzy mają...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

420 użytkowników ma tytuł Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat na półkach głównych
  • 259
  • 157
  • 4
67 użytkowników ma tytuł Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat na półkach dodatkowych
  • 36
  • 7
  • 7
  • 6
  • 5
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat

Inne książki autora

Justyna Suchecka
Justyna Suchecka
Dziennikarka edukacyjna, instruktorka tańca, ekspertka do spraw młodzieży. Przez wiele lat była związana z Gazetą Wyborczą, od 2019 roku pracuje w TVN24. Pisze do dwumiesięcznika „Książki. Magazyn do czytania”. Wraz z Natalią Szostak prowadzi na YouTube kanał na temat książek „Krótka przerwa”. Laureatka nagrody im. prof. Romana Czarnieckiego w kategorii „Artykuł publicystyczny”. Otrzymała również nagrodę „Człowieka E(x)plory 2019” Fundacji Zaawansowanych Technologii. Od dawna kibicuje dzieciakom w spełnianiu marzeń i „robi z nimi hałas”. Owocem jej pasji stała się książka „Young Power”, która stanowi prawdziwy zastrzyk energii i udowadnia, że każdy ma jakiś talent.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem Przemysław Staroń
Szkoła bohaterek i bohaterów, czyli jak radzić sobie z życiem
Przemysław Staroń
Czy wiecie, że każdy może zostać bohaterką czy bohaterem. Uzmysłowiła mi to książka „Szkoła Bohaterek i Bohaterów” Przemka Staronia. Autor przywołuje historie znanych postaci z książek i filmów. Pisze między innymi jak sobie radzić z życiowymi wyzwaniami, jak również, że każda emocja ma znaczenie. Wspomina na przyklad o Percym Jacksonie, o dyslektycznym nadpobudliwym chłopcu, mającym kłopoty z koncentracją. Percy, rzeczywiście jest inny, dowiaduje się, że jest synem boga Posejdona. Gdy wreszcie trafia do obozu herosów spotyka inne dzieci bogów olimpijskich. Rozmowa z jednym z nich stanowi dla niego punkt przełomowy. Dowiaduje się między innymi, że brak koncentracji wynika z tego, że widzi za dużo, ma bardziej wyczulone zmysły niż inni śmiertelnicy. Staroń na podstawie tej historii uzmysławia nam, że często, to co jest w nas słabe, staje się źródełem sukcesu,mocy. Autor w tym rodziale przywouje również wybitne umysły Alberta Einsteina czy Thomasa Edisona, nie byli oni prymusami, a ich geniusze objawiły się dużo później. Może przedwodnią myślą tych historii niech będzie, to, żeby się nigdy nie poddawać. Kto wie kiedy objawi się w nas geniusz i trafimy na poddatny grunt dla naszego umysłu:) Czy naprwdę istnieją brzydcy ludzie? Ocenianie drugiego człowieka, nie mówi o ocenianym, tylko o tym, kto ocenia o jego kompleksach. „ Cokolwiek mówimy o innych, bardzo często mówimy o samych sobie”. Bohaterem tego rozdziału jest Auggie, z filmu „Cudowny chłopak”, wie on, że zawsze będzie oceniany przez pryzmat swojego nieestetycznego wyglądu.Jest z tym pogodzony. Jednak pewnego razu, będąc w stołówce przysiada się do niego Summer „-Dlaczego usiadłaś ze mną? A ta odpowiada wprost: Bo chcę mieć w koncu miłych przyjaciół” :) W tym momencie wygląd traci swoją moc,a ważniejsze okazuje się SERCE. W rozdziale tym znaczenia nabierają słowa Lisa z „Małego Księcia” - „Dobrze widzi się tylko sercem”. Gust zmienia się w zależności od sytuacji. A"(...) ranią, krzywdzą, upokarzają nas ci, którzy nie mogą sobie poradzić z własną frustracją." Każdy z nas ma inny temperament, osobowość i charakter. Dla każdego fajne jest coś innego. Bohaterka autorki Christelle Dabos, Lustrzanna, pokazuje, że po prostu nie koniecznie trzeba uwielbiać czas spędzany z inymi ludzmi. Nie każdy jest ekstrawertykiem. Każdy za to ma inny stopień pobudzenia wewętrznego. Otóż introwertyk pisze autor, jest pełen bodzców płynących z własnego organizmu. Ekstrawertyk ma niski poziom pobudzenia wewnętrznego i dlatego potrzebuje więcej bodzców z zewnątrz. Introwertyk nie boi się ludzi, potrzebuje po prostu mniej towarzystwa. Dla każdego z nich/nas jest miejsce w świecie. Dowiadujemy się jeszcze, że ten podział nie jest czarno - biały, że ludzi cechuje również ambiwersja. Świetnym przykładem ambiwertka wymienionym książce jest mój ulubiony bohater Włóczykij z Doliny Muminków. Jesienią wyrusza w samotną wędrówkę, by wiosną powrócić i przeżywać chwile ze swoimi przyjaciółmi Boimi się wszyscy, nie znam dziecka czy dorosłego, który nie odczuwał by lęku. Świetną receptą na radzenia sobie z lękiem serwuje Lupin uczniom III rocznika Hogwardu. Bohaterowie dowiadują się, że w szafie znajduje się bogin, upiór. Nikt nie zna jego kształtu ani wyglądu, dopiero, gdy bogin wychodzi z ukrycia przybiera postać, dostosowaną do osoby, która ma z nim styczność. Dla Rona cierpiącego na arachnofobię przybrał postać pająka. Weasleya jednak nie dopada pająk ponieważ ochroniło go zalkęcie obronne Lupina. Polegało ono na tym, że zmieniało przeistoczonego w nasz największy strach, bogina w coś śmiesznego, w tym przypadku na odnóżach pająka pojawiły się wrotki. Wychodzi na to, że tym co najbardziej niweluje lęk jest śmiech drodzy Bohaterowie. W końcu często, to czego się boimy jest absurdalne, niedorzeczne i śmieszne, na przykłąd potwór w ciemnym pokoju, który zniknie, gdy tylko pojawi się światło. To właśnie znaczy obronne zaklęcie RIDDIKULUS, użyte przez nauczyciela. W końcu lęk wprowadza nas w stan absolutnej powagi i napięcia. Niestety, zagrożenia też bywają poważne i ich nie należy bagatelizować, a tylko od razu porozmawiać o nich z dorsosłymi. Każde emocje, nasze uczucia informują nas o tym co jest dla nas ważne. Nasza psychika jest złożona i często nas zaskakuje. Istotne jest, żeby, poznawać i uczyć się siebie. Poznaj samego siebie - mówi wyrocznia w Delfach.Natomiast sekretem uporania się z tym, co negatywnie rozsadza nas od środka jest pogodzenie się z danym uczuciem, dowiadujemy się z książki. Emocje należy traktować zupełnie serio. Poznać machanizmy ich działania. W końcu emocje są naszymi supermocami zauważa Staroń. Akceptacja, nie walka, dopuszcza miejsce dla danej emocji, co pozwala na jej racjonalizację. Warto wtedy wypowiedzieć, co się czuje lub porozmawiać z kimś bliskim. Ważne jest również to, że w momencie akceptacji emocji, przestajemy z nią walczyć i otwiera się przed nami masa możliwości radzenia sobie z nią i alternatywy usunięcia powodów, które ją wywołały. A jeszcze,co ważne:– chłopaki też płaczą. Przemsyłąw Staroń psycholog, nauczyciel etyki i filozofii przypomina również, że „Radość dzielona, jest radością podwójną. Ból dzielony jest bólem o połowę mniejszym”. Bohaterowie jeteście silni, wspaniali, mądrzy i zawsze dacie sobie radę! Trzymajcie się dzielnie. A jeśli coś was przerasta bez żadnych wahań przedstawcie temat rodzicom, bliskim, nauczycielom i pedagogom. Uczmy się rozmawiać, to wielka sztuka! Przemysław Staroń(nauczyciel roku 2018) napisał książkę między innymi o miłości, o nadziei, o lęku, o złości,o porażkach oraz o inności. Z którą sam musiał się mierzyć. Nie zdołałam opisać Wam wszystkich rozdziałów i szczegółów, zapraszam do zapoznania się z książką. Może odnajdziecie tam cenne wskazówki dla siebie. Książka jest skierowana zarówno dla młodzieży jak i dorosłych.Serdecznie polecam. Jest jeszcze druga część.❤️
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na 9 1 miesiąc temu
Pokaż mi swoją bibliotekę Aleksandra Rybka
Pokaż mi swoją bibliotekę
Aleksandra Rybka
Miała pani Rybka prosty pomysł: udać się do znanych i mniej znanych bibliofili i porozmawiać o ich bibliotekach, ulubionych lekturach, ogólniej o stosunku do książek i czytania. Ponieważ sam jestem miłośnikiem książek, więc z ochotą rzuciłem się na tę pozycję. I rzeczywiście, wchodzimy wraz z autorką do domów bibliofilów, poznajemy układ ich bibliotek, dowiadujemy się o pierwszych lekturach, ulubionych miejscach do czytania, itd., itp. Jakoś owe rozmowy pobudziły mnie do refleksji na temat mojej biblioteczki i ogólniej stosunku do książek. Pierwszy problem, to rozmiary bibliotek, u większości rozmówców są one olbrzymie, półki z książkami można znaleźć w prawie wszystkich pomieszczeniach. Do skrajności doszli panowie Paweł Dunin-Wąsowicz i Jerzy Jarniewicz, którzy nawet nie zaprosili autorki do swoich mieszkań, bo są tak pełne książek, że nie ma gdzie się obrócić. Na drugim biegunie mamy Michała Cichego, który ostatnio sprzedał do antykwariatu pięć i pół tysiąca książek, zostawił tylko pięćset najpotrzebniejszych. Nie wiem, czy zdobyłbym się na tak radykalny krok. W każdym razie ja książki trzymam tylko w jednym pokoju, bardzo pilnuję, żeby się nie rozpełzły po chałupie. Niektórzy z rozmówców (Justyna Sobolewska, Krzysztof Varga) cierpią na abibliofofobię – boją się, że nie będą mieli co czytać, zwłaszcza kiedy gdzieś wyjeżdżają; mam tak samo! Prawie wszyscy rozmówcy pani Rybki wizytę w nowym domu zaczynają od przeglądnięcia biblioteki, bo to bardzo wiele mówi o właścicielach. Pani Sobolewska mówi wprost: „Źle się czuję w mieszkaniach bez książek.” Mam tak samo. Wielu bibliofilów stale wraca do tych samych lektur, jak to ujął prof. Bralczyk: „czytam w kółko to samo, bo przecież nikt lepiej od Tołstoja czy Flauberta nie będzie pisał.” Ja też mam parę ulubionych książek, do których wciąż powracam. Bardzo się różnią przepytywani stosunkiem do czytników e-booków, jedni używają (Justyna Sobolewska, Michał Rusinek), inni wręcz nie znoszą (Jacek Dehnel). Zaś Agata Tuszyńska mówi: „Nie potrafię obcować z tekstem w ten sposób. To tak jakby jeść plastikowe lody.” No cóż, tu mam inne zdanie, bardzo lubię czytać książki na moim kundelku i preferuję e-booki nad książki papierowe – chyba że chodzi o wydania bibliofilskie. Jeszcze cytat z wywiadu z panią Małgorzatą Gutowską-Adamczyk: „Mój mąż ma też miły zwyczaj kupowania wielu egzemplarzy książek, które uważa za ważne. Potem rozdaje je dzieciom i przyjaciołom. Nie znam nikogo, kto by tak robił.” Rzeczywiście miły zwyczaj, wart popularyzacji. Muszę tu powiedzieć, że niektóre nazwiska bibliofilów kompletnie nic mi nie mówiły, te rozmowy pominąłem. Brakuje w książce zdjęć bibliotek i przepytywanych osób, niemniej to była dla mnie bardzo ciekawa lektura.
almos - awatar almos
ocenił na 8 1 rok temu
Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci Dorota Sumińska
Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci
Dorota Sumińska
Wybrałam tę książkę w postaci audiobooka do samochodu. To był błąd – cały czas prowadziłam przez załzawione oczy. Na początku zdziwiłam się, że jest taka krótka. Teraz już wiem, że tyle wystarczyło. Zaglądamy do różnych przybytków, które człowiek – korona stworzenia, najwyższy stopień na drabinie ewolucji – zbudował dla racjonalizacji cynicznego wykorzystywania tych, którzy nie umieją się przed nim obronić. Dostajemy krótkie migawki na życie krowy mlecznej i mięsnej, świni, gęsi, karpia, ale także ukochanego domowego chomiczka, śmiesznej małpki, pociesznego delfinka, słodkiego pieska z płaską mordką. I nagle wszystkie nasze problemy przestają być ważne – bo doświadczamy codzienności wypełnionej cierpieniem od pierwszych do ostatnich chwil życia, dzień i noc. Czy łudzę się, że ta książka kogoś przekona? Absolutnie nie. No może tego, kto i tak skłania się w stronę kotleta z ciecierzycy i kurtki z eko-skóry, więc potrzebuje tylko ostatniego utwierdzenia w tym wyborze. Ci, którzy uważają, że zostali powołani do czynienia sobie ziemi poddaną, nie zaryzykują dysonansu poznawczego. Nie chcę przy tym sprawić wrażenia, że kogoś potępiam – uważam, że wegetarianizm/weganizm czy po prostu wejście do ciuchlandu zamiast do markowego sklepu to wybór, do którego każdy musi dojść sam. Ta książka nie jest więc po to, żeby zmieniać czyjś pogląd na świat – raczej żeby utwierdzać ludzi takich jak ja w naszych wyborach, gdy w wielu miejscach spotykamy się z wyśmianiem i niezrozumieniem. Jeśli więc za nic nie oddasz przyjemności zjedzenia skwierczącej kiełbaski z grilla – odpuść sobie lekturę. Nie dlatego, że jesteś złym człowiekiem, tylko dlatego, że to jeszcze nie Twój czas. Z kwestii technicznych – bardzo mnie ucieszyło, że książkę czyta autorka. Lubię jej nieco zadziorny, sugestywny ton, a i do dykcji nie można mieć zastrzeżeń.
SagittariusA - awatar SagittariusA
oceniła na 8 3 miesiące temu
Mama zawsze wraca Agata Tuszyńska
Mama zawsze wraca
Agata Tuszyńska Iwona Chmielewska
7/52 Powinniście ją mieć, powinniście ją przeczytać 🥺 Mama zawsze wraca, to relacja z wojny oczami jej świadka. Malutkiego świadka. Zofia urodziła się w maju 1939 roku. Jej pierwsze wspomnienia, to wspomnienia z getta. Tyle, że... dziewczynka wcale nie pamięta niewoli. Jej mama robi wszystko, aby zamknąć ją w świecie fantazji. Z dala od brutalnego świata. Zamyka ją w starej piwnicy, ukrywa za stosami drewna. Wyznacza granice, dokąd może podejść, aby nie została zauważona przez maleńkie okienko. Wszystko to wydaje się być przerażające, ale dziewczynka się w tym odnajduje. Nie zna przecież innego życia. Nie wie co to jest podwórko. Nigdy nie czuła deszczu, nigdy nie oddychała świeżym powietrzem. Nie myśli o tym, aby się oswobodzić, uciec na zewnątrz. Nie wie co to jest zewnątrz. Gdy mama opowiada jej, że przyszedł wiatr- myśli, że to osoba i pyta skąd przyszedł... Czasami dziewczynce bywa tylko smutno, kiedy mama znika na dłużej niż zwykle. Wtedy malutka pociesza swoją laleczkę, tłumacząc jej że mama wróci - zawsze wraca. Dziewczynka dobrze wie, że nie może płakać, bo wtedy złapią ją Niemcy. Siedzi więc cichutko. Uczy się czytać, haftować, jeździ na wymyślonych sankach - narysowanych na brudnej podłodze. Większość jej wspomnień przypada na okres gdy miała 3-6 lat. I tak sobie myślę, że teraz boimy się zostawić same w domu, BEZPIECZNYM domu, 7-letnie dziecko. Nie chce nawet myśleć co czuła tamta i wiele innych mam... Bardzo wzruszająca, krótka książka. Jeszcze nie czytałam takiej wersji wspomnień wojennych. Bardzo Wam polecam. Nigdy więcej wojny!
Bookalove - awatar Bookalove
ocenił na 10 2 lata temu
Książka o śmieciach Stanisław Łubieński
Książka o śmieciach
Stanisław Łubieński
Nie lubię śmieci. W lasach, parkach, na ulicy. Drażni mnie, gdy ktoś wyrzuca pety z okna auta, robi z lasu gruzowisko albo pali plastiki w piecu, trując siebie i sąsiadów. Dlatego gdy trafiłem na publikację uznanego autora poświęconą temu tematowi, sięgnąłem po nią bez wahania. Muszę przyznać, że "Książka o śmieciach" Stanisława Łubieńskiego to bardzo udany reportaż. Autor zręcznie łączy suche fakty i wiedzę ekspertów z dziedziny gospodarki odpadami z bardzo ludzką perspektywą oraz własnymi rozterkami. Łubieński jawi się jako osoba, która z jednej strony jest świadoma kryzysu klimatycznego i stara się mu przeciwdziałać, a z drugiej - czuje zwykłą ludzką bezsilność i chęć normalnego funkcjonowania w dużym mieście. Sam miewam podobne przemyślenia, dlatego to podejście jest mi wyjątkowo bliskie. Kolejna ważna kwestia: autor nie mówi nam, jak mamy żyć. Nie moralizuje, a w najlepszym razie daje przykład. Przecież i tak nie wszystkiemu jesteśmy w stanie zaradzić, skoro u podstaw problemu leżą wadliwe regulacje, chciwe korporacje i system kapitalistyczny nastawiony na wieczny wzrost. Jedynym mankamentem tej książki są dla mnie liczby. Czasem pojawiają się w losowych miejscach, bez kontekstu, przez co trudno ocenić, czy dana wartość to realny problem. Zamiast pełnić funkcję informacyjną, sprawiają wrażenie narzędzia do straszenia czytelnika lub budowania quasi-autorytetu tekstu. Przykład - 8 mln ton plastiku rocznie trafiających do oceanu to dużo czy mało? Podsumowując: jeśli ktoś jest wrażliwy na kwestie ochrony środowiska, chce dowiedzieć się więcej o drugim życiu swoich odpadów i jest realistą, a przy tym nie znosi wyższościowego tonu "ekonazi" - ta książka będzie świetnym wyborem.
Piotr - awatar Piotr
ocenił na 8 20 dni temu

Cytaty z książki Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat

Więcej
Justyna Suchecka Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat Zobacz więcej
Justyna Suchecka Young power! 30 historii o tym, jak młodzi zmieniają świat Zobacz więcej
Więcej

Video

Video