-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać431 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Iga Świątek przed meczami najchętniej czyta jedną z autorek. Którą?
21-letnia Iga Świątek, niedawna zwyciężczyni turnieju Rolanda Garrosa, a także „najlepsza rakieta świata” – numer 1 w rankingu WTA – zaznaczyła w swoim felietionie dla BBC Sport, że poza tenisem jej największą pasją jest czytanie. W skupieniu i zrelaksowaniu się przed meczami szczególnie pomagają jej dzieła pewnej bardzo znanej angielskiej autorki.
Wikimedia Commons / za: https://flickr.com/photos/43555660@N00/
Tą autorką jest nie kto inny, jak Agatha Christie. To właśnie czytanie o śledztwach prowadzonych przez Herkulesa Poirot należy do jednej z ulubionych przedmeczowych tradycji Igi Świątek – lekturę „Morderstwa w Orient Expressie” sportsmenka ukończyła zaledwie 40 minut przed wejściem na kort i zagraniem przeciwko Alison Riske w II rundzie Rolanda Garrosa (Świątek pokonała swoją przeciwniczkę w 61 minut, wygrywając 6–0 i 6–2). W sumie lektura powieści Christie zajęła sportsmence 2 dni.
„Czytanie to moja pasja”
Jak wyjaśniła Iga Świątek w teście dla BBC Sport:
Czytanie to, poza tenisem, moja największa pasja i bardzo ważny czynnik pozwalający mi się zrelaksować i skupić na najważniejszym celu: wygrywaniu kolejnych meczów i graniu naprawdę dobrego tenisa. Czytanie sprawia mi przyjemność, chociaż w trakcie lektury Agathy Christie nie wiem, czy skupić się na tym, by spróbować odgadnąć, kto jest mordercą, czy po prostu czytać, bez prób wcielania się w detektywa.
Iga przyznała również, że w przypadku „Morderstwa w Orient Expressie” nie była na tyle kreatywna, by móc właściwie wskazać sprawcę. Dodała też, że pozwoliła sobie skończyć tę lekturę zaledwie 40 minut przed meczem tylko dlatego, że wiedziała, iż kryminał Agathy Christie na pewno nie spowoduje, że zacznie płakać. A takiej pewności nie miała przy niektórych innych powieściach. Dlatego współpracujący z nią zespół czuwa nad tym, by niektórych książek jednak przed meczami nie kończyła. Mogą one bowiem spowodować, że stanie się „zbyt emocjonalna”.
Tenisistka nierzadko podkreślała w wywiadach, jak ważne jest dla niej nie tylko zdrowie fizyczne, ale i psychiczne. Opiekująca się nią psycholożka, Daria Abramowicz, jak donosi brytyjskie „The Sun”, dopilnowała m.in. tego, by Świątek przed wstąpieniem na kort w czasie US Open nie czytała „Przeminęło z wiatrem”. Jak dodaje sportsmenka: „Psycholożka była w 100% pewna, że podczas czytania tej książki zaleję się łzami i miała absolutną rację!”. Iga dodaje również:
Myślałam także o tym, by przeczytać którąś z książek George’a Orwella, ale Daria odradziła mi ten pomysł, oczywiście tylko na czas, gdy gram, jestem w trasie – taka lektura wymagałaby przemyślenia wielu ważnych kwestii, więc nie byłaby najlepszym pomysłem na zrelaksowanie się.
„Jeśli nie znajduję czasu na czytanie, to oznacza, że pracuję za dużo”
Iga Świątek wspomniała też, że jeśli chodzi o poważniejsze publikacje, to w ostatnim czasie przeczytała „21 lekcji na XXI wiek” – to książka, w której Yuval Noah Harari w formie esejów odpowiada na 21 ważnych pytań związanych ze współczesnym światem. Pisze m.in. o polityce, zmianach klimatu, roli technologii.
Tenisistka zaznaczyła również, że zawsze ma przy sobie czytnik e-booków, choć w trasie czyta zdecydowanie mniej niż wtedy, gdy ma czas wolny i może sobie pozwolić na wyprawę do parku czy na plażę.
A jeśli nie znajduję czasu na czytanie, to dla mnie ważny znak, że pracuję za dużo. Mam wrażenie, że ono naprawdę pomaga mi oczyścić umysł.
W kontekście Igi Świątek i czytania warto również wspomnieć o książce „Young Power!” autorstwa Justyny Sucheckiej. Autorka przedstawiła w tej publikacji 30 sylwetek młodych, inspirujących ludzi. Wśród nich znalazła się właśnie Świątek, wtedy jeszcze nastolatka czekająca na swoje ogromne sukcesy.
Źródło: BBC Sport, „The Sun”
komentarze [50]
Mam prawie czterdziestkę a Iga imponuje mi dojrzałością, skromnością i naturalnością, i tym że dzięki swoje ciężkiej pracy osiągnęła prawdziwy sukces. W zalewie tandety, celebrytów i bylejakości to prawdziwa perełka, i jest mega sympatyczna. Im jestem starsza tym bardziej doceniam takie osoby.
Mam prawie czterdziestkę a Iga imponuje mi dojrzałością, skromnością i naturalnością, i tym że dzięki swoje ciężkiej pracy osiągnęła prawdziwy sukces. W zalewie tandety, celebrytów i bylejakości to prawdziwa perełka, i jest mega sympatyczna. Im jestem starsza tym bardziej doceniam takie osoby.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
"Jeśli nie znajduję czasu na czytanie, to dla mnie ważny znak, że pracuję za dużo"
O właśnie 😊
"Jeśli nie znajduję czasu na czytanie, to dla mnie ważny znak, że pracuję za dużo"
O właśnie 😊
Iga to ambasadorka naszego kraju i nie tylko z uwagi na spektakularne wyniki sportowe, ale również z powodu jej kultury, ogłady i tego, że jest niezwykle ułożona, a sukces i pieniądze nie zakręciły jej w głowie.
Nie ma wątpliwości, że jej posty o czytaniu to nie pokazówka, a rzeczywiście jest osobą, która nie stroni od literatury, co nie jest takie oczywiste, zwłaszcza wśród sportowców.
Pamiętam również jak jej kariera zaczynała nabierać rozpędu, ale jako że była w klasie maturalnej cały czas powtarzała, że najważniejszą rzeczą obecnie jest zdanie matury. Którą swoją drogą zdała podobno bardzo dobrze. Wzór do naśladowania dla młodych ludzi.
Iga to ambasadorka naszego kraju i nie tylko z uwagi na spektakularne wyniki sportowe, ale również z powodu jej kultury, ogłady i tego, że jest niezwykle ułożona, a sukces i pieniądze nie zakręciły jej w głowie.
Nie ma wątpliwości, że jej posty o czytaniu to nie pokazówka, a rzeczywiście jest osobą, która nie stroni od literatury, co nie jest takie oczywiste, zwłaszcza...
Niezmiennie fascynuje mnie umiejętność niektórych ludzi do całkowitej oceny charakteru, postawy i stylu życia kompletnie im nieznanej osoby na podstawie informacji medialnych, które w 99% są PRowym bełkotem. A potem wielkie zdziwko, że "ta porządna piosenkarka prowadziła samochód kompletnie nawalona", albo: "ten znany aktor, który tyle mówił o miłości i wierności do żony okazał się jebaką na miarę Kalibabki". 😀
Niezmiennie fascynuje mnie umiejętność niektórych ludzi do całkowitej oceny charakteru, postawy i stylu życia kompletnie im nieznanej osoby na podstawie informacji medialnych, które w 99% są PRowym bełkotem. A potem wielkie zdziwko, że "ta porządna piosenkarka prowadziła samochód kompletnie nawalona", albo: "ten znany aktor, który tyle mówił o miłości i wierności do żony...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Armand_Duval pelna zgoda, kreacja medialna albo urywki życia to raczej mało. Ale ale, mimo wszystko, na podstawie tych samych urywków, wyciągnęłam inne wnioski niż autor - przede wszystkim brak ogłady jakiejkolwiek.
@Armand_Duval pelna zgoda, kreacja medialna albo urywki życia to raczej mało. Ale ale, mimo wszystko, na podstawie tych samych urywków, wyciągnęłam inne wnioski niż autor - przede wszystkim brak ogłady jakiejkolwiek.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJakieś wnioski można zawsze wyciągać, w przypadku Igi np. że jak na tak młody wiek ma nieźle poukładane w głowie. Pytanie tylko na jak długo - sława i kasa już z niejednego skromnego człowieka zrobiła pajaca z rozbuchanym ego. Chodzi o to żeby na podstawie skrawków tego co do nas trafia, nie wyrabiać sobie kategorycznej opinii o danej osobie, bo jej nie znamy i nigdy nie poznamy.
Jakieś wnioski można zawsze wyciągać, w przypadku Igi np. że jak na tak młody wiek ma nieźle poukładane w głowie. Pytanie tylko na jak długo - sława i kasa już z niejednego skromnego człowieka zrobiła pajaca z rozbuchanym ego. Chodzi o to żeby na podstawie skrawków tego co do nas trafia, nie wyrabiać sobie kategorycznej opinii o danej osobie, bo jej nie znamy i nigdy nie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNie zgadzam się z wami. ,,w 99% są PRowym bełkotem''. Hm, występy na żywo też są sfałszowane? Przecież nie mówiła by takich rzeczy bez pomyślunku, ogarnijcie się ludzie.
Nie zgadzam się z wami. ,,w 99% są PRowym bełkotem''. Hm, występy na żywo też są sfałszowane? Przecież nie mówiła by takich rzeczy bez pomyślunku, ogarnijcie się ludzie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie przepadam za Igą, bardzo wkurzyła mnie swoją irytacją na pytanie o makijaż, ale to, co czyta, to akurat ciekawe, sama mam mieszane uczucia co do Christie, kiedyś mi się podobała, teraz raczej mi się nie podoba, ale może trafiłam na słabszą książkę - muszę powrócić i to sprawdzić!
Nie przepadam za Igą, bardzo wkurzyła mnie swoją irytacją na pytanie o makijaż, ale to, co czyta, to akurat ciekawe, sama mam mieszane uczucia co do Christie, kiedyś mi się podobała, teraz raczej mi się nie podoba, ale może trafiłam na słabszą książkę - muszę powrócić i to sprawdzić!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo a co to za pytanie do sportowca zawodowego o makijaż... Żałosne to były właśnie pytania tych dziennikarzy
No a co to za pytanie do sportowca zawodowego o makijaż... Żałosne to były właśnie pytania tych dziennikarzy
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNormalne pytanie, takie, jak każe inne. Takie samo jak o książki, ulubione dania. Kobiety, które nie noszą makijażu często gardzą tymi, które to robią i wywyższają się w dziwny sposób. To postawa bardzo antyfeministyczna, nie można zignorować tej części kobiet, które codziennie makijaż noszą, to normalny element życia wielu kobiet. I mówię to jako kobieta, która makijażu raczej nie nosi.
Normalne pytanie, takie, jak każe inne. Takie samo jak o książki, ulubione dania. Kobiety, które nie noszą makijażu często gardzą tymi, które to robią i wywyższają się w dziwny sposób. To postawa bardzo antyfeministyczna, nie można zignorować tej części kobiet, które codziennie makijaż noszą, to normalny element życia wielu kobiet. I mówię to jako kobieta, która makijażu...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Fajnych znasz ludzi jeśli uważasz, że kobiety gardzą innymi bo noszą makijaż i na odwrót. I NIE uważam, że pytania o wygląd są takie same jak pytania o książki czy ulubione dania.
Fajnych znasz ludzi jeśli uważasz, że kobiety gardzą innymi bo noszą makijaż i na odwrót. I NIE uważam, że pytania o wygląd są takie same jak pytania o książki czy ulubione dania.
Masz prawo do swojej opinii, dla Ciebie to nie to samo, a dla mnie tak, element życia, jak każdy inny. Nie okej jest robienie z niego czegoś niewartego uwagi, poniżej krytyki, tak jakby to było coś, czego należy się wstydzić, coś dziecinnego, głupiego, infantylnego. To wpędza kobiety w takie poczucie. Jestem przeciwna ocenianiu. Fajnych znasz ludzi, że tego nie robią, zazdroszczę, szczerze.
Plus zwróć uwagę, że ja nie komentuję samego pytania, komentuję jej odpowiedź. To dwie różne sprawy.
Masz prawo do swojej opinii, dla Ciebie to nie to samo, a dla mnie tak, element życia, jak każdy inny. Nie okej jest robienie z niego czegoś niewartego uwagi, poniżej krytyki, tak jakby to było coś, czego należy się wstydzić, coś dziecinnego, głupiego, infantylnego. To wpędza kobiety w takie poczucie. Jestem przeciwna ocenianiu. Fajnych znasz ludzi, że tego nie robią,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejInna sprawa, że idze nawet najlepszy makijaż nie bardzo pomoże. 😂 Tak, to było bardzo antyfeministyczne i patriarchalne nabijanie się z czyjejś urody, a właściwie jej braku. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko to, ze nawet noc listopadowa jest ładniejsza ode mnie. 😃
Inna sprawa, że idze nawet najlepszy makijaż nie bardzo pomoże. 😂 Tak, to było bardzo antyfeministyczne i patriarchalne nabijanie się z czyjejś urody, a właściwie jej braku. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć tylko to, ze nawet noc listopadowa jest ładniejsza ode mnie. 😃
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWeźcie poprawkę, że dziewczyna dopiero co skończyła 21 lat i impulsywne zachowania/wypowiedzi w takim wieku to norma. Na jej szkodę idzie to, że cały świat słucha twoich wypowiedzi. Dajmy zatem spokój Idze. Niech będzie sobą i o makijażu niech sobie myśli co chce. Zdaje się, że wystarczy cieszyć się nam, że mamy mistrzynię tenisa.
Weźcie poprawkę, że dziewczyna dopiero co skończyła 21 lat i impulsywne zachowania/wypowiedzi w takim wieku to norma. Na jej szkodę idzie to, że cały świat słucha twoich wypowiedzi. Dajmy zatem spokój Idze. Niech będzie sobą i o makijażu niech sobie myśli co chce. Zdaje się, że wystarczy cieszyć się nam, że mamy mistrzynię tenisa.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Armand_Duval pewnie Cię zaskoczę, ale tez większych bredni niż „każda kobieta jest ładna” nie słyszałam. Są ludzie brzydcy, są ładni, inna sprawa, czy koniecznie musimy im to mówić, to nie jest coś na co ma się wpływ, do pewnego stopnia. Ale jej odpowiedz na to pytanie wiele o niej mówi.
@Natanel ona może mieć jakie chce i ja także. Również nie obchodzą mnie „sukcesy” sportowe, bo to dla mnie żadne osiągnięcia, cenie tylko te intelektualne, nie bardzo wiem co miałoby mnie obchodzić kto lepiej macha rakieta, kopie piłkę, układa płytki albo kopie rowy.
@Armand_Duval pewnie Cię zaskoczę, ale tez większych bredni niż „każda kobieta jest ładna” nie słyszałam. Są ludzie brzydcy, są ładni, inna sprawa, czy koniecznie musimy im to mówić, to nie jest coś na co ma się wpływ, do pewnego stopnia. Ale jej odpowiedz na to pytanie wiele o niej mówi.
@Natanel ona może mieć jakie chce i ja także. Również nie obchodzą mnie „sukcesy”...
"to dla mnie żadne osiągnięcia, cenie tylko te intelektualne"
A post wcześniej: "jestem przeciwna ocenianiu"
"Nie jestem rasistą, ale nienawidzę tych jebanych czarnuchów". 😂
"to dla mnie żadne osiągnięcia, cenie tylko te intelektualne"
A post wcześniej: "jestem przeciwna ocenianiu"
"Nie jestem rasistą, ale nienawidzę tych jebanych czarnuchów". 😂
@Mylengrave Ale gdzie w jej wypowiedzi można wyczuć irytację czy – tym bardziej – pogardę? Odpowiedziała jedynie, że nie widzi takiej potrzeby, a makijaż i tak zniszczyłby się po użyciu ręcznika. Tyle. W jaki sposób szczere stwierdzenie, że nie widzi się potrzeby danego zachowania wskazuje na czyjąś pogardę wobec tej czynności? Nawet w jej ekspresji nie widać niczego, co wskazywałoby na irytację, prędzej na zakłopotanie, które jest naturalne, bo – no właśnie – pytanie było niepoważne. Z tego, co się orientuję, był to wywiad po zawodach, więc powinien dotyczyć sportu. Pytanie o czyjeś preferencje czy to wizerunkowe, czy kulinarne, łóżkowe, dotyczące spędzania wolnego czasu albo światopoglądowe są niezwiązane z tematem, a więc skrajnie nieprofesjonalne. To tak jakby osobę, która właśnie dostała Nobla w dziedzinie fizyki, pytać czy jada mięso, albo dlaczego nie chce się czesać z aktualną modą. Taki przykład bardziej ,,intelektualny’’, aczkolwiek stwierdzenie, że sport sprowadza się wyłącznie do ,,machania rakietą’’ jest mocno nieprzemyślane. Mnóstwo dziedzin czy to sportowych, czy artystycznych jak najbardziej wymaga również wysiłku intelektualnego, a nawet odpowiednich zdolności kognitywnych. Szybkość reakcji, umiejętność antycypacji, synchronizacji – to wymaga wyższych procesów poznawczych niż tylko machanie rakietą, kopanie piłki albo uderzanie w struny.
@Mylengrave Ale gdzie w jej wypowiedzi można wyczuć irytację czy – tym bardziej – pogardę? Odpowiedziała jedynie, że nie widzi takiej potrzeby, a makijaż i tak zniszczyłby się po użyciu ręcznika. Tyle. W jaki sposób szczere stwierdzenie, że nie widzi się potrzeby danego zachowania wskazuje na czyjąś pogardę wobec tej czynności? Nawet w jej ekspresji nie widać niczego,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
"pytać czy jada mięso"
Ci, którzy nie jedzą, powiedzą Ci o tym prędzej czy później. Na ogół prędzej. Taka Tokarczuk zanim jeszcze dostała Nobla pierdoliła o tym na lewo i prawo. I wcale jej nie przeszkadzało, że jej wspólniczka w interesach prowadzi wędzarnię. 😁
"pytać czy jada mięso"
Ci, którzy nie jedzą, powiedzą Ci o tym prędzej czy później. Na ogół prędzej. Taka Tokarczuk zanim jeszcze dostała Nobla pierdoliła o tym na lewo i prawo. I wcale jej nie przeszkadzało, że jej wspólniczka w interesach prowadzi wędzarnię. 😁
@Armand_Duval co ma ocenianie do tego, co ja cenie i lubię i co mnie interesuje?
@Almara rozumiem Twój punkt widzenia, jednakże mam inny. Ja czytałam ze odpowiedziała „dobrze, dziękuje” i ze była zirytowana, mówisz, ze to był fake news? Jeśli tak to nie było tematu.
Interesujące jest dla mnie to, ze nazywasz inny punkt widzenia niż swój nieprzemyślanym. Dlaczego?
Ja nie oceniam jej hobby, może robić co chce, nie oceniam tez ile wysiłku ja to kosztuje, bo mnie to po prostu nie interesuje, zwyczajnie. Jeden lubi robić makijaż i się tym interesuje, inny uprawia sport, a jeszcze inny dostaje Nobla. Każdy z nas wybiera czym się interesuje i ceni. Moim zdaniem książki, nauka poszerzają horyzonty, sport tego nie robi, tak jak gotowanie, podróżowanie. Daje innym przestrzeń na to, żeby mieli inne zdanie, dla mnie bycie dobrym w sporcie to żadne osiągniecie, ot co.
Powtórzę, ze ja nie komentuje pytania, tylko odpowiedz. I wyobraz sobie, ze czasem pytanie znanych osób o pewne kwestie dobrze wpływa przykładowo na młodzież, bo może ktoś ma tradzik i się wstydził wyjść bez makijażu, a taka Iga to robi i ktoś nabierze większej pewności siebie, po prostu.
@Armand_Duval co ma ocenianie do tego, co ja cenie i lubię i co mnie interesuje?
@Almara rozumiem Twój punkt widzenia, jednakże mam inny. Ja czytałam ze odpowiedziała „dobrze, dziękuje” i ze była zirytowana, mówisz, ze to był fake news? Jeśli tak to nie było tematu.
Interesujące jest dla mnie to, ze nazywasz inny punkt widzenia niż swój nieprzemyślanym. Dlaczego?
Ja nie...
To , że patrzenie na innych przez pryzmat tego co samemu się lubi też jest ocenianiem. 😀
To , że patrzenie na innych przez pryzmat tego co samemu się lubi też jest ocenianiem. 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCóż, na tym polega lubienie kogoś i wybieranie sobie znajomych, wybiera się podobnych do siebie. Jak inaczej wybrać? Nadinterpretujesz trochę moje slowa, ale nie przeczę, ze mogłam się nieprecyzyjnie wyrazić, wybacz.
Cóż, na tym polega lubienie kogoś i wybieranie sobie znajomych, wybiera się podobnych do siebie. Jak inaczej wybrać? Nadinterpretujesz trochę moje slowa, ale nie przeczę, ze mogłam się nieprecyzyjnie wyrazić, wybacz.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Mylengrave Zarówno pytanie, jak i jej pełną reakcję można zobaczyć na youtube:
https://www.youtube.com/watch?v=jUrujl5f2Xo
Natomiast mnóstwo osób – łącznie z autorem filmiku – dodaje do jej reakcji własne interpretacje i domysły.
Uznałam je za nieprzemyślane, ponieważ Twoja wypowiedź sugeruje, że wyłącznie do pracy ciała sprowadzasz dyscypliny, w których to ciało jest głównie widoczne i wykluczasz z nich potrzebę jakiegokolwiek wysiłku mentalnego lub też zdolności intelektualnych. Nie jest to jednak zgodne z prawdą, a więc kwestia ta musiała zostać nieprzemyślana w pełni, skoro doprowadziła do nieprawidłowych wniosków. Oczywiście, każdy może mieć dowolną opinię, co nie oznacza, że każda z tych opinii będzie oparta na równie rzetelnych informacjach lub też na równie dokładnym toku myślenia. Gdyby tak było, nie byłoby potrzeby dyskusji. ; )
@Mylengrave Zarówno pytanie, jak i jej pełną reakcję można zobaczyć na youtube:
https://www.youtube.com/watch?v=jUrujl5f2Xo
Natomiast mnóstwo osób – łącznie z autorem filmiku – dodaje do jej reakcji własne interpretacje i domysły.
Uznałam je za nieprzemyślane, ponieważ Twoja wypowiedź sugeruje, że wyłącznie do pracy ciała sprowadzasz dyscypliny, w których to ciało...
Ok, ja czytałam artykuł, który jak widać był tendencyjny, a ja nie sprawdziłam - mea culpa. Zasadniczo pragnę wyrazić skruchę i informuje, ze zmieniam zdanie o 180 stopni!
Ja nie bronię nikomu być sportowcem, wiesz, po prostu nie uważam, ze w jakikolwiek sposób rozwija ludzkość, a robi się z niego jakieś bohaterstwo i stawia obok osiągnięć naukowych, artystycznych. Wiesz, ja tez chodzę do fryzjera i kosmetyczki i nie uważam, ze zabiera mi to intelekt, a niestety sporo osób w takie ramy chciałoby to włożyć. Czytałam wiele tekstow feministycznych, które traktują o mężczyznach wyśmiewających kobiety interesujące się makijazem, jednocześnie interesując się majsterkowaniem. Obie czynności wymagają zdolności manualnych, ale to kobiece hobby uważa się za infantylne. Z tym mi się skojarzyło.
Ok, ja czytałam artykuł, który jak widać był tendencyjny, a ja nie sprawdziłam - mea culpa. Zasadniczo pragnę wyrazić skruchę i informuje, ze zmieniam zdanie o 180 stopni!
Ja nie bronię nikomu być sportowcem, wiesz, po prostu nie uważam, ze w jakikolwiek sposób rozwija ludzkość, a robi się z niego jakieś bohaterstwo i stawia obok osiągnięć naukowych, artystycznych. Wiesz,...
@Mylengrave Sport należy przede wszystkim do branży rozrywkowej, która w pierwszym świecie XXI wieku generalnie jest dość wysoko ceniona imo. Zresztą, sztuki też to dotyczy, bo przecież granica pomiędzy wielkimi dziełami a typowo rozrywkowymi jest w gruncie rzeczy dość umowna i płynna. Koniec końców główną rolą muzyki, powieści, filmu czy obrazu jest umilić czas i dostarczyć doznać estetycznych, a ewentualne ,,wartości wyższe’’ wychodzą raczej pobocznie i przy okazji. Gdybyśmy chcieli faktycznie cenić tylko to, co pragmatyczne, to innowacyjne osiągnięcia naukowe mogłyby i być na pierwszym miejscu, ale zaraz po nich cenieni musieliby być lekarze i rolnicy na równi, zamiast muzyków, pisarzy czy projektantów gier. Ale dyskusja o tym, kogo powinniśmy cenić, a kogo nie, już mocno jednak odbiega od tematu, a nie chcę robić spamu.
Niewątpliwie często mamy do czynienia z podwójnymi standardami w kwestii płci i zainteresowań, jednak w przypadku sytuacji Igi chodziło też raczej o fakt skupienia się na jej wyglądzie, co – pomijając już kwestię ogólnego braku profesjonalizmu – jest też sprowadzeniem kogoś z danymi umiejętnościami i wysiłkiem, który do tych umiejętności doprowadził, jedynie do ciała, które ma być miłe dla oka. Fakt, że takie sytuacje zdają się mieć miejsce częściej w przypadku kobiet niż mężczyzn w różnych dziedzinach, a wśród niektórych wciąż istnieją przekonania, że jedyną wartością kobiety jest jej atrakcyjność, pogorszyły tylko cały kontekst.
@Mylengrave Sport należy przede wszystkim do branży rozrywkowej, która w pierwszym świecie XXI wieku generalnie jest dość wysoko ceniona imo. Zresztą, sztuki też to dotyczy, bo przecież granica pomiędzy wielkimi dziełami a typowo rozrywkowymi jest w gruncie rzeczy dość umowna i płynna. Koniec końców główną rolą muzyki, powieści, filmu czy obrazu jest umilić czas i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZ jednej strony sport to rozrywka (niech będzie nawet, że dla troglodyty), a z drugiej to ciężka praca fizyczna i mentalna zawodnika, praca trenerów, psychologów, lekarzy, dietetyków, a także właśnie naukowców w laboratoriach. To jak sportowcy przekraczają granice swojej wytrzymałosci, pozwala naukowcom coraz bardziej poznawać możliwości ludzkiego ciała w najróżniejszych warunkach. To dzięki sportowcom i wyzwaniom jakie sobie stawiają wiemy ile czasu człowiek może przetrwać pod wodą bez oddychania, że może wspiąć się na Mt. Everest bez maski tlenowej, ile może wytrzymać w najniższych lub najwyższych temperaturach bez uszczerbku na zdrowiu, jak szybko może poruszać się piechotą lub płynąc, ile trzeba pić w danych warunkach, by się nie odwodnić, jakie reakcje chemiczne zachodzą w organizmie podczas wszystkich aktywności i co to oznacza itd itp. Podczas większości takich wyzwań naukowcy prowadzą wiele analiz z czego potem wyciągają wnioski... Np. sauna i morsowanie mają zastosowanie prozdrowotne, tak samo jak ruch na danej intensywności i objętości. Suplementacja. Zachowania szkodliwe dla organizmu. Co trzeba robić, by zniwelować lub zmniejszyć problemy z układem krążenia, układem hormonalnym, układem ruchu, zapobiegać i leczyć niektóre dolegliwości, urazy, jak długo to może trwać... Wiele zaleceń lekarskich jakie dostajemy w przychodniach i szpitalach wywodzi się z badań i prowadzonych statystyk na sportowcach. To głównie sportowcy są królikami doświadczalnymi dla naukowców. Bez sportu nadal nie wiedzielibyśmy wielu rzeczy o ludzkim organizmie (także o technologiach... Mamy sporty motorowe, gdzie rok w rok trwa wyścig "zbrojeń"... Aerodynamika, materiały i ich mieszanki, konstruktorzy wiecznie prześcigają się w nowinkach, które następnie wprowadza się do życia codziennego), więc osobiście nie uważam, iż nie rozwija on w żaden sposób ludzkości, a jest tylko tanią rozrywką dla pospólstwa. Przeciętny człowiek niechętnie chodzi do lekarza, natomiast sportowiec jest pod stałą obserwacją i chętnie współpracuje oraz poddaje się różnym testom. Sam trening jest już swojego rodzaju eksperymentem ewoluującym przez dziesiątki lat. Trzeba się trochę wysilić intelektualnie, by stworzyć plan, który ukształtuje człowieka "idealnego" w danej dziedzinie.
Z jednej strony sport to rozrywka (niech będzie nawet, że dla troglodyty), a z drugiej to ciężka praca fizyczna i mentalna zawodnika, praca trenerów, psychologów, lekarzy, dietetyków, a także właśnie naukowców w laboratoriach. To jak sportowcy przekraczają granice swojej wytrzymałosci, pozwala naukowcom coraz bardziej poznawać możliwości ludzkiego ciała w najróżniejszych...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejA właśnie mi tym zaimponowała, swoją naturalnością! nienawidzę makijażu! i kocham jej gust muzyczny! jeżeli miałabym dzieci to chciałabym żeby inspirowały się Iga a nie Kim K. albo Blanką L. 😉
A właśnie mi tym zaimponowała, swoją naturalnością! nienawidzę makijażu! i kocham jej gust muzyczny! jeżeli miałabym dzieci to chciałabym żeby inspirowały się Iga a nie Kim K. albo Blanką L. 😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamChciałbym się tylko przyczepić do jednej tezy postawionej przez @Mylengrave. ,,Sport nie rozwija ludzkości.'' Bardzo ładnie wytłumaczył to @Paweł85x2, lecz chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na jeden szczegół. Proszę nie traktować sportowców jak ludzi, którzy zarabiają masę pieniędzy bez wysiłku (choć czasem tak jest, że zarabiają za dużo 😀( piłkarze chociażby) i ludzi niewykształconych. Zauważcie, że poświęcili na to dużo czasu i wysiłku, na jaki większość tu piszących zdobyć by się nie mogła. Sam jestem lekkoatletą (choć na razie jeszcze nastolatkiem) i uważam ten sport za nieszanowany, tak jak wiele innych. ,,Przecież to tylko 1000 metrów'', ,,Biegać każdy umie - to nic trudnego, sam bym tak umiał.'', chociażby ,,machanie rakietą''. W takim razie zapraszam - można zademonstrować i tym samym obronić swych przekonań. Niestety na razie takim ludziom brak takich umiejętności. Ludzie, ogarnijcie się! Praca nawet cięższa od innych, wymagająca ogromnego poświęcenia, mentalnego i fizycznego. I to nie są ludzie niewykształceni, uwierzcie mi. Oni często mają ogromną wiedzę, a sport to ich wielka umiejętność, dzięki niej odkrywają swoje ciało i możliwości. I starają się je pokonać. Tym samem rozwijają horyzonty homo sapiens i pozwalają określić na jak wiele jest zdolny organizm człowieka.
Chciałbym się tylko przyczepić do jednej tezy postawionej przez @Mylengrave. ,,Sport nie rozwija ludzkości.'' Bardzo ładnie wytłumaczył to @Paweł85x2, lecz chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na jeden szczegół. Proszę nie traktować sportowców jak ludzi, którzy zarabiają masę pieniędzy bez wysiłku (choć czasem tak jest, że zarabiają za dużo 😀( piłkarze chociażby) i ludzi...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Mylengrave Hooola, prrrr. Że sport nie rozwija ludzkości. Psze Pani, ależ Pani pitoli. Pan Paweł ładnie wszystko wyjaśnił, jednak muszę napisać, że boli mnie takie stwierdzenie. Oczywiście ze mnie żaden sportowiec, ot, lubię czasami pomachać ciężarami na siłowni i przywalić workowi. Sport przyczynia się do rozwoju człowieka, ale to, że w szkołach źle go uczą, a dorosłym życiu jest uważany za fanaberię pokazuje, że sporo nam brakuje w ewolucji. Jestem zawiedziony taką postawą.
Co do makijażu - nie znam się, ale widzę różnię między "tapetą" a finezyjnym, wręcz artystycznym makijażem. Mimo wszystko wolę kobiety bez lub z minimalnym makijażem, ale to kwestia gustu, preferencji, nie wywyższania się (chyba, że o każdym poranku trzeba wzywać Heńka, lokalnego mistrza tynkowania).
P.S.
Niestety mopa zapomniałem, jako że zawitał tutaj Armand_Duval.
@Mylengrave Hooola, prrrr. Że sport nie rozwija ludzkości. Psze Pani, ależ Pani pitoli. Pan Paweł ładnie wszystko wyjaśnił, jednak muszę napisać, że boli mnie takie stwierdzenie. Oczywiście ze mnie żaden sportowiec, ot, lubię czasami pomachać ciężarami na siłowni i przywalić workowi. Sport przyczynia się do rozwoju człowieka, ale to, że w szkołach źle go uczą, a dorosłym...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Niestety nie mogę edytować głównej wypowiedzi, a jedynie usunąć, co usunęłoby też całą dyskusję pod spodem, bez sensu.
Pozostaję przy swoim zdaniu, każdy z nas ma indywidualne upodobania, mnie interesują osiągnięcia intelektualne (własne, cudze) i czysta rozrywka, w moim przypadku sport nie wlicza się do żadnej z nich, przykładowo lubię bardzo sztukę, seks, ale też czytam książki o kosmetykach, więc ktoś inny może stwierdzić, że zajmuję się głupotami i proszę bardzo. Moje tatuaże to dla mnie sztuka, ale ktoś powie, że bohomazy i proszę bardzo.
@Władek @Mac Nigdzie nie napisałam, że sport nie wiąże się z wysiłkiem. Oczywiście, że się wiążę, głównie fizycznym. Sporo osób uważa inaczej i proszę bardzo. Kiedy słyszę wypowiedzi sportowców (dość ograniczone, bo się tym nie interesuję) to nie brzmią dla mnie jak orły intelektu, ale to samo mogę powiedzieć o wspomnianej Blance, czy Kim, też można powiedzieć, że osiągnęły sukces, są bogate, tyle tylko, że dla mnie to żadne jest osiągnięcie, każdy ma swoje wartościowanie.
Każda osoba z hobby poświęca mu prawdopodobnie sporo czasu i wysiłku, ale... co z tego? To, że ktoś podejmuje jakiś wysiłek nie oznacza, że zasługuje automatycznie na nagrodę. Ktoś w wolnym czasie będzie się uczył gry na skrzypcach, ktoś będzie grał w gry, ktoś czytał książki, ktoś grał w tenisa, a ktoś przeglądał Facebooka, każdy niech robi co chce, ale to, że ktoś uprawia sport wyczynowo, nie sprawia, że traktuję go jak bohatera, po prostu.
@Władek ",,Przecież to tylko 1000 metrów'', ,,Biegać każdy umie - to nic trudnego, sam bym tak umiał.'', chociażby ,,machanie rakietą''. W takim razie zapraszam - można zademonstrować i tym samym obronić swych przekonań. "
No właśnie chodzi o to, że mój przekaz jest z goła inny. Mój jest taki, że mnie nie interesuje to, że ktoś super biega, albo super macha rakietą, bo dla mnie to tylko bieganie i tylko machanie rakietą. Dla Ciebie to zapewne aż bieganie i aż machanie rakietą, ot co. I każdy z nas ma do tego prawo. Sport nie jest dla mnie ważny, interesujący.
@Mac no widzisz, mnie też boli robienie przykładowo z himalaistów bohaterów, dla mnie to ludzie, którzy jako hobby po prostu chodzą po górach. Pozostaję przy swoim zdaniu.
Co do makijażu, nie mam pojęcia w jakim kontekście to piszesz. Każdy człowiek może nie mieć makijażu, mieć makijaż delikatny, finezyjny, tapetę też. Piszesz, że to nie kwestia wywyższania się - cudownie by było, gdyby tak było, ale nie jest. Obserwacja codzienna, 30-letnia, powiedzmy.
Niestety nie mogę edytować głównej wypowiedzi, a jedynie usunąć, co usunęłoby też całą dyskusję pod spodem, bez sensu.
Pozostaję przy swoim zdaniu, każdy z nas ma indywidualne upodobania, mnie interesują osiągnięcia intelektualne (własne, cudze) i czysta rozrywka, w moim przypadku sport nie wlicza się do żadnej z nich, przykładowo lubię bardzo sztukę, seks, ale też czytam...
"ludzi, którzy zarabiają masę pieniędzy bez wysiłku (choć czasem tak jest, że zarabiają za dużo 😀( piłkarze chociażby)
@Władek:" dodaj tylko "piłkarze polskiej Ekstraklapy" i nikt nie będzie Ci miał za złe skrótu myślowego. 😁
"ludzi, którzy zarabiają masę pieniędzy bez wysiłku (choć czasem tak jest, że zarabiają za dużo 😀( piłkarze chociażby)
@Władek:" dodaj tylko "piłkarze polskiej Ekstraklapy" i nikt nie będzie Ci miał za złe skrótu myślowego. 😁
Nawiążę jeszcze do postu Mylengrave (z którym się w pełni zgadzam) o himalaistach i dodam od siebie, że dla mnie ten "sport" to taka gloryfikacja samobójstwa, tyle że podparta jakąś romantyczną legendą o "przełamywaniu barier" i "zdobywaniu szczytów". Przełamywać bariery i zdobywać szczyty ludzkich możliwości można bez zamarzania na śmierć albo duszenia się na szczycie jakiejś góry, ale wtedy to tak ładnie w mediach nie wygląda.
Sport wpływa na rozwój ludzkości bardziej niż się ludziom, którzy go nie uprawiają wydaje. Natomiast robienie ze sportowców "bohaterów" to przesada. Bohaterami byli ludzie, którzy podczas wojny ratowali żydów, albo na polu walki rzucali się na granat żeby ocalić kolegów z oddziału. To ci, którzy codziennie narażają swoje życie w służbie innym, albo tak normalnie, dzień po dniu, po ludzku próbują uczynić świat odrobinę przyjemniejszym miejscem.
Nawiążę jeszcze do postu Mylengrave (z którym się w pełni zgadzam) o himalaistach i dodam od siebie, że dla mnie ten "sport" to taka gloryfikacja samobójstwa, tyle że podparta jakąś romantyczną legendą o "przełamywaniu barier" i "zdobywaniu szczytów". Przełamywać bariery i zdobywać szczyty ludzkich możliwości można bez zamarzania na śmierć albo duszenia się na szczycie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej@Mylengrave, a ja czytałam, być może nawet tu, na LC, że himalaiści to tacy podrywacze; parafrazuję. Zamiast laski podrywają górę. Im trudniejsza do zdobycia, tym satysfakcja większa, podobno. W każdym razie, trudno dyskutować z pożądaniem.
@Mylengrave, a ja czytałam, być może nawet tu, na LC, że himalaiści to tacy podrywacze; parafrazuję. Zamiast laski podrywają górę. Im trudniejsza do zdobycia, tym satysfakcja większa, podobno. W każdym razie, trudno dyskutować z pożądaniem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Lucy Fair: tyle, że laska w najgorszym wypadku zostawi cię rogaczem, gołodupcem i pośmiewiskiem, a góra zimnym trupem. Nie wiem co gorsze. 😀
@Lucy Fair: tyle, że laska w najgorszym wypadku zostawi cię rogaczem, gołodupcem i pośmiewiskiem, a góra zimnym trupem. Nie wiem co gorsze. 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Armand_Duval, oczywiście lepiej zostać rogaczem, gołodupcem i pośmiewiskiem niż zimnym trupem. Usłyszałam to od jednego... aktora, który ostatnio zakończył karierę.
@Armand_Duval, oczywiście lepiej zostać rogaczem, gołodupcem i pośmiewiskiem niż zimnym trupem. Usłyszałam to od jednego... aktora, który ostatnio zakończył karierę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Mylengrave, powiedzenie że ,, nie brzmią dla mnie jak orły intelektu'' jest mocno ryzykowne. Po przebiegnięciu przykładowo dziesięciu kilometrów w dwadzieścia sześć minut i mówić normalnie to naprawdę wielka sztuka. Gdy sam byłem na zawodach, to ludzie po samym biegu nie myśleli - byli odurzeni sukcesem. Tak mają wszyscy, nawet najinteligentniejsi.
@Mylengrave, powiedzenie że ,, nie brzmią dla mnie jak orły intelektu'' jest mocno ryzykowne. Po przebiegnięciu przykładowo dziesięciu kilometrów w dwadzieścia sześć minut i mówić normalnie to naprawdę wielka sztuka. Gdy sam byłem na zawodach, to ludzie po samym biegu nie myśleli - byli odurzeni sukcesem. Tak mają wszyscy, nawet najinteligentniejsi.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZauważyłem też, że ci co sportu nie uprawiają traktują go jako coś banalnego.
Zauważyłem też, że ci co sportu nie uprawiają traktują go jako coś banalnego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCiekawe jak się Iga zachowa jak się dowie że ktoś nie lubi jej bo nie chciała odpowiadać na pytanie o makijaż :D Co post to lepszy xD 😂
Ciekawe jak się Iga zachowa jak się dowie że ktoś nie lubi jej bo nie chciała odpowiadać na pytanie o makijaż :D Co post to lepszy xD 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamZapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam