Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim

Okładka książki Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim
Wiktor KrajewskiNina Novak Wydawnictwo: Prószyński i S-ka biografia, autobiografia, pamiętnik
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2020-02-25
Data 1. wyd. pol.:
2020-02-25
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381692366
Średnia ocen

                7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim



książek na półce przeczytane 3213 napisanych opinii 1042

Oceny książki Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim

Średnia ocen
7,4 / 10
95 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
44
42

Na półkach: ,

Piękna biografia światowej sławy baletnicy, Polki, o której w Polsce zapomniano. Książka jest też psychologicznym zapisem piętna wojny, która pozostaje w psychice człowieka na całe życie. Opowieść pokazuje też jak ciężką pracę musi wykonać osoba, która chce osiągnąć sukces jak główna bohaterka Nina Novak.

Piękna biografia światowej sławy baletnicy, Polki, o której w Polsce zapomniano. Książka jest też psychologicznym zapisem piętna wojny, która pozostaje w psychice człowieka na całe życie. Opowieść pokazuje też jak ciężką pracę musi wykonać osoba, która chce osiągnąć sukces jak główna bohaterka Nina Novak.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

235 użytkowników ma tytuł Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim na półkach głównych
  • 126
  • 106
  • 3
41 użytkowników ma tytuł Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim na półkach dodatkowych
  • 23
  • 5
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim

Inne książki autora

Wiktor Krajewski
Wiktor Krajewski
WIKTOR KRAJEWSKI (ur. 1986) – dziennikarz i autor książek. Stale współpracuje z Wprost.pl, magazynem „Viva!” oraz Agorą. Jego pierwsza książka „Łączniczki. Wspomnienia z Powstania” ukazała się w 2015 roku. Jest autorem ośmiu książek, m.in. „Chciałbym nigdy cię nie poznać”, „Seksoholicy” i „Wiem, jak wygląda piekło”. W swoim najnowszym reportażu Wiktor Krajewski rusza tropem znanego podrywacza, aby zrozumieć, kim naprawdę był Jerzy Kalibabka i co sprawiło, że do dziś pozostaje najsłynniejszym polskim casanovą.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci Dorota Sumińska
Dość. O zwierzętach i ludziach, bólu, nadziei i śmierci
Dorota Sumińska
Wybrałam tę książkę w postaci audiobooka do samochodu. To był błąd – cały czas prowadziłam przez załzawione oczy. Na początku zdziwiłam się, że jest taka krótka. Teraz już wiem, że tyle wystarczyło. Zaglądamy do różnych przybytków, które człowiek – korona stworzenia, najwyższy stopień na drabinie ewolucji – zbudował dla racjonalizacji cynicznego wykorzystywania tych, którzy nie umieją się przed nim obronić. Dostajemy krótkie migawki na życie krowy mlecznej i mięsnej, świni, gęsi, karpia, ale także ukochanego domowego chomiczka, śmiesznej małpki, pociesznego delfinka, słodkiego pieska z płaską mordką. I nagle wszystkie nasze problemy przestają być ważne – bo doświadczamy codzienności wypełnionej cierpieniem od pierwszych do ostatnich chwil życia, dzień i noc. Czy łudzę się, że ta książka kogoś przekona? Absolutnie nie. No może tego, kto i tak skłania się w stronę kotleta z ciecierzycy i kurtki z eko-skóry, więc potrzebuje tylko ostatniego utwierdzenia w tym wyborze. Ci, którzy uważają, że zostali powołani do czynienia sobie ziemi poddaną, nie zaryzykują dysonansu poznawczego. Nie chcę przy tym sprawić wrażenia, że kogoś potępiam – uważam, że wegetarianizm/weganizm czy po prostu wejście do ciuchlandu zamiast do markowego sklepu to wybór, do którego każdy musi dojść sam. Ta książka nie jest więc po to, żeby zmieniać czyjś pogląd na świat – raczej żeby utwierdzać ludzi takich jak ja w naszych wyborach, gdy w wielu miejscach spotykamy się z wyśmianiem i niezrozumieniem. Jeśli więc za nic nie oddasz przyjemności zjedzenia skwierczącej kiełbaski z grilla – odpuść sobie lekturę. Nie dlatego, że jesteś złym człowiekiem, tylko dlatego, że to jeszcze nie Twój czas. Z kwestii technicznych – bardzo mnie ucieszyło, że książkę czyta autorka. Lubię jej nieco zadziorny, sugestywny ton, a i do dykcji nie można mieć zastrzeżeń.
SagittariusA - awatar SagittariusA
oceniła na 8 3 miesiące temu
Z niejednej półki. Wywiady Michał Nogaś
Z niejednej półki. Wywiady
Michał Nogaś
Lubię czytać wywiady z wielu różnych powodów. Głównie jednak dlatego, że jest to sposób na minimalne poznanie autora, ale bez głębokiego wnikania w jego całą biografię. Zbiór Z niejednej półki: wywiady Nogasia to rozmowy z plejadą gwiazd i ciekawa oraz przyjemna lektura, choć długa. Dobry wywiad nie jest łatwo przeprowadzić. Trzeba się świetnie przygotować, przemyśleć pytania, żeby nie były sztampowe i takie same, jakie już były zadawane setki razy. Widać, że Nogaś odrobił pracę domową i literatura, czy też najnowsze książki rozmówców są tylko punktem wyjścia do rozważań nad stanem świata, polityką, bliższym i dalszym otoczeniem rozmówców. Wszelkimi okolicznościami tychże książek powstawania. ✒️ Rozmowy o świecie I są to rozmowy ciekawe, jednocześnie wzbudzające u mnie odruch niechęci i zmęczenia. Większość tekstów ma smutny, lub nawet pesymistyczny wydźwięk. Współczesny świat, choć w pewnych wymiarach jest lepiej niż kiedykolwiek, to także schodzi na psy. Chociaż w sumie nigdy nie był za wysoko, więc to schodzenie niżej to tylko jakaś forma przenośni. Gdzieniegdzie jest coraz lepiej pod pewnymi względami, np. prawa kobiet, dzieci czy ekonomia. Są też miejsca, gdzie jest coraz gorzej. A wspólna dla wszystkich jest zmiana klimatyczna oraz zwiększające się poparcie dla populistów. Niektóre z tych tekstów lub historii źle się zestarzały. Np. ta historia o poszukiwaniu Alice Munro, albo wywiad z Llosą o wierze, że Trump upadnie po pierwszej kadencji. Że niby ludzie się ockną. Nie ocknęli, jak wiadomo. ✒️ O świecie Ostatecznie Z niejednej półki: wywiady to mnóstwo słusznych obserwacji świata i społeczeństw, trochę psychologii i uwag na temat dzisiejszych czasów. Stricte informacji o literaturze jest tu w sumie mało, choć na niektórych autorów zerknę uważniejszym okiem, bo jeszcze nie czytałam, a mnie zaciekawili. Trzeba przyznać, że Nogaś odwalił kawał rzetelnej roboty, chociaż zebrane w jeden tom mogą się te wywiady wydawać o tym samym. A jednak każdy z rozmówców ma trochę inne poglądy, spojrzenie, doświadczenia, mimo że wnioski podobne. To ważne, żeby o takie rzeczy pytać. [Na stronie bloga jest spis wszystkich nazwisk]
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na 7 7 miesięcy temu
Dodatkowa dusza Wioletta Grzegorzewska
Dodatkowa dusza
Wioletta Grzegorzewska
Bardzo lubię prozę Wioletty Grzegorzewskiej, zachwyca mnie jej zdolność do opisywania rzeczywistości w sposób poetycki, niemalże magiczny. Wciąż pamiętam uczucia towarzyszące lekturze jej poprzednich powieści, tych z wątkami autobiograficznymi. I być może właśnie dlatego sięgając po „Dodatkową duszę” spodziewałam się, że otrzymam więcej „Grzegorzewskiej w Grzegorzewskiej” – i odrobinę się rozczarowałam. To dobra, sprawnie napisana książka. Poruszająca, pełna ludzkich dramatów i wspomnień z czasów II wojny światowej. Autorka posłużyła się prawdziwą historią – historią jedną z wielu, ukrytą pośród cudzych wspomnień – ratując od zapomnienia postać żydowskiego inżyniera Juliana Brzezińskiego i jego syna Marcina. Jest w tej opowieści coś reporterskiego, odrobinę beznamiętnego, co nie pozwoliło mi się rozkoszować lekturą. Kilka razy czułam tę iskierkę kunsztu literackiego Grzegorzewskiej, ale błyskawicznie się te iskry wypalały, przykryte faktami, dialogami i językiem epoki. To wszystko sprawia, że mam duży problem z oceną tej książki. Bo oczywiście doceniam, jak dobrze autorka oddaje ducha tamtych czasów, dbając chociażby o charakterystyczne słownictwo. Doceniam też sam pomysł na udokumentowanie opowieści, która mogłaby zaginąć w odmętach historii. No ale pod kątem literackim to nie była najbardziej udana przygoda – i obawiam się, że problem nie leży w książce, a w moich oczekiwaniach. Ale może to i lepiej?
Klaudyna Maciąg - awatar Klaudyna Maciąg
ocenił na 7 6 miesięcy temu
Offline Mark Boyle
Offline
Mark Boyle
Mam dużo przemyśleń po przeczytaniu tej książki, jednak większość z nich nie dotyczy w ogóle głównego tematu, a raczej osoby autora i jego snobizmu. Książkę czytało mi się przyjemnie, byłam na wakacjach, z dala od komputerów, z ograniczonym zasięgiem i internetem w telefonie, co w pewien sposób korespondowało z przemyśleniami i trybem życia autora. Jednak jest w tej narracji kilka rzeczy, które mnie zastanawiają, a może nawet denerwują. Przede wszystkim autor dzielił przez większość czasu życie na swojej niemal samowystarczalnej farmie ze swoją dziewczyną, a ich wspólne dnie wypełniała głównie ciężka praca związana z zaspokojeniem swoich podstawowych potrzeb. Ona była artystką, tancerką i jak podkreślał wielokrotnie autor, wolnym duchem. Momenty szczerości, w których przyznawał, że są chwilę, gdy obojgu im brakowało dostępu do technologii i choćby obejrzenia wspólnie filmu, zdarzyły się w tej książce może dwa razy. Przez większość czasu czytelnik zapoznaje się z trybem życia autora (to akurat ciekawy aspekt) oraz jego rozterkami odnośnie zakresu i elastyczności własnego przedsięwzięcia (mam tu na myśli np. rozważania nad kupnem wyposażenia wędkarskiego lub zwykłego ołówka). Autor ma dużą świadomość wpływu swoich nielicznych decyzji konsumenckich na świat natury, ale po kilku takich wywodach stają się ona mocno przewidywalne i zwyczajnie nudne - tak, wszyscy wiemy, że moglibyśmy obyć się bez wielu przedmiotów, którymi na co dzień się otaczamy, w dodatku myślę, że po tę książkę sięgają ludzie, którym również, jak autorowi, temat dewastacji środowiska naturalnego przez człowieka itp. nie jest obcy. Chyba spodziewałam się trochę bardziej praktycznego opisu tej nietypowej codzienności, którą autor wybrał dla siebie. Pod koniec książki, gdy niespodziewanie (czyżby?) ukochana autora zostawia go, by wyruszyć w podróż za przygodą dotarło do mnie, że najchętniej poznałabym tę historię z jej perspektywy. Myślę, że kobieta oprócz wszystkich trudności, które dotyczą przy takim stylu życia mężczyzn, ma dodatkowo więcej dylematów i spraw do rozwiązania/zaopiekowania. Jak np. radziła sobie z okresem? Czy stosowała jakąkolwiek antykoncepcję? To nie są pytania wydumane, bo w jednym fragmencie autor wyraźnie daje do zrozumienia, że oboje nie chcieli mieć dzieci, a niedługo potem, że z braku rozrywek typu telewizja, czy internet, w długie jesienne i zimowe wieczory uprawiali seks przy kominku. Tak, to brzmi romantycznie, ale od razu przyszło mi do głowy, że skoro autor ma wielki dylemat, czy kupić syntetyczną żyłkę do wędki, z pewnością prezerwatywy nie są na jego liście zakupów - egzaltowanie przeżywał nawet to, że książkę musiał pisać ołówkiem i że w ogóle musiał ten ołówek kupić (sic). Jak więc połączyć rezygnację z technologii i jednocześnie nie panikować każdego miesiąca? Tak, są sposoby naturalne, ale umówmy się, one nie działają i nie bez przyczyny ludzie w poprzednich epokach mieli zazwyczaj wiele dzieci... Ale oczywiście, tak przyziemne sprawy nie zostały uznane przez niego za godne opisania, a wielka szkoda. Bardzo interesuje mnie właśnie taka kobieca perspektywa w życiu bez elektryczności i technologii; pomiędzy wierszami z narracji autora wyczytałam co najmniej kilka powodów, dla których jego ukochana zrezygnowała z tego życia i ze związku z nim.
Romsi - awatar Romsi
ocenił na 6 6 miesięcy temu
Miss Birmy Charmaine Craig
Miss Birmy
Charmaine Craig
„Miss Birmy” opowiada historię ludów zamieszkujących tereny Birmy walczących o zachowanie swoich tradycji, języka, a przede wszystkim o własną wolność w czasach II wojny światowej i kilku lat po niej. Autorka przekazuje tę opowieść poprzez kilku bohaterów, najpierw są to rodzice Luizy - tytułowej Miss Birmy, a następnie jej samej. Jest to lektura pełna tragedii spotykających zarówno głównych bohaterów jak i lud Karenów, na którym skupia się akcja powieści. *SPOILERY* Pierwsza połowa książki bardzo się dłuży, przez co przeczytanie jej zajęło mi dłuższy czas i nie ciągnęło mnie do powracania do lektury. Dopiero od połowy, książka mnie wciągnęła. Największym problemem „Miss Birmy” jest skupienie się na kilkustronicowych opisach emocji i rozterek bohaterów, ale pominięcie wydarzeń doprowadzających ich do tego miejsca w życiu, w którym doświadczają opisywanych uczuć. Przez to ciężko było mi wczuć się w sytuację bohaterów. Przykładowo, gdy poznajemy ojca Luizy - Benny’ego, jest on młodym mężczyzną, który od pierwszego wejrzenia zakochuje się w Khin - młodej kobiecie z ludu Karenów oraz matki Luizy. Ich miłość jest pełna trudności wynikających głównie z bariery językowej, oraz różnic kulturowych. Następnie po kilku latach Benny przedstawiony jest jako mężczyzna, który dorobił się niezłej sumy, zdradza swoją żonę i patrzy na nią z niesmakiem ponieważ nie jest już tą młodą dziewczyną, którą poznał. Nie wiemy jednak co jest powodem jego zmiany. Jest to opisane, ale w kilku słowach, pozostawiając nas z wieloma pytaniami. Podobny przebieg „rozwoju” postaci dotyczy każdego z bohaterów. Wiele wątków dotyczących na przykład ludu Karenów nie jest też wystarczająco rozwiniętych, przez co ciężko zrozumieć pełnię historii ludu Khin. Wątek, który mi się nie spodobał to miłość pomiędzy Luizą i jej mężem. Poznali się oni kiedy mial on romans z matką Luizy, a mial wtedy 24 lata, natomiast Luiza była jedynie dziesięciolatką. Potem znika on z jej życia, a po powrocie od razu oświadcza się byłej Miss. W kilku zdaniach jest powiedziane, że żywi ona do niego głębsze uczucia, a nie chodzi tylko o wydostanie się z domu rodziców, ale miłość dorosłego mężczyzny do dziewczyny którą znał od dziecka i często bawił się z nią, by potem odwiedzić łóżko jej matki jest lekko gorszący. Nie mogę powiedzieć, że „Miss Birmy” nie podobała mi się, ale nie jest to książka którą będę polecać każdemu. Problem z odczuwaniem więzi z bohaterami sprawił, ze prawdopodobnie za kilka tygodni zapomnę co działo się w tej historii, po za ogólnikami.
Sara - awatar Sara
oceniła na 6 1 rok temu
Faworyty Manuela Gretkowska
Faworyty
Manuela Gretkowska
https://www.instagram.com/p/CCLDH6CB0g5/ Co to była za literacko-historyczna uczta dla duszy, no po prostu pychota 🤩. "Faworyty" Manueli Gretkowskiej opowiadają o trzech faworytach ostatniego króla Polski. Elisabeth Lubomirska, Izabela Czartoryska i Magdalena Sapieha walczą nie tylko o względy kochanka, ale też o władzę w państwie, bo w końcu jak podaje opis: "Wszystko kręci się wokół seksu. Z wyjątkiem seksu. Seks kręci się wokół władzy". Manuela Gretkowska w fenomenalny sposób ukazała społeczeństwo w XVIII wieku. Dała głos tym, którzy (a w zasadzie które) tego głosu nie mieli (miały). Ta powieść to swoisty manifest kobiecości i walki o swoje. Ogromnym plusem "Faworyt" jest bezpruderyjny język, który bardzo uwspółcześnia tę powieść, chociaż to może my jesteśmy o dziwo wstydliwi (w dobie szeroko zakrojonej seksualizacji, nadal tabuizujemy niektóre sfery związane z seksualnością czy seksem, np. język), a nie nasi przodkowie. Nie byłabym sobą, gdybym nie sprawdziła prawdziwości postaci, wydarzeń ukazanych w książce, tym bardziej, że podczas czytania coś mi zgrzytało. No i są zgrzyty, jeśli chodzi o chronologię. Wątpię, że jest to błąd autorki, raczej celowy zabieg w celu ukazania uniwersalizmu powieści. Mrugnięcie okiem do czytelnika, hej spójrz i pomyśl, może te historyczne postaci są tylko tropem/figurą, pod którymi kryje się coś więcej? Może to każda kobieta, która walczyła, walczy i będzie walczyć o siebie i lepsze jutro?
ksiazkowelupy - awatar ksiazkowelupy
ocenił na 10 1 rok temu
Ok, amen. Miłość i nienawiść w świecie nowojorskich chasydów Nina Solomin
Ok, amen. Miłość i nienawiść w świecie nowojorskich chasydów
Nina Solomin
Ta książka pochłonęła mnie w całości. Nie jest jednak wybitna pod względem literackim — czuć braki warsztatowe, a reportaż momentami mógłby być pogłębiony. Umówmy się: nie pisał tego Kapuściński. Mimo to autorka wykonała dobrą robotę. Nina Solomin opisuje życie zamkniętej enklawy ortodoksyjnych Żydów w Nowym Jorku. Robi to w sposób przystępny, momentami poruszający, momentami niewygodny. To książka, która wciąga treścią, nawet jeśli nie zawsze zachwyca formą. Największą siłą „Ok, amen” jest pokazanie codzienności świata rządzącego się surowymi zasadami, wyraźnie oddzielonego od reszty miasta — świata, który istnieje tuż obok, a jednocześnie funkcjonuje jakby w innym stuleciu. Autorka zagląda za mur społeczności chasydzkiej, pokazując mechanizmy kontroli, religijne rygory, role kobiet i mężczyzn oraz napięcie między wiarą a jednostkową wolnością. Czytanie tej książki bywa momentami trudne. Jako osoba z zewnątrz — „goj” — czytelnik zderza się z perspektywą ludzi, dla których świat poza wspólnotą jest nieczysty i moralnie gorszy. Solomin nie epatuje sensacją, raczej obserwuje i opisuje, zostawiając miejsce na własne emocje i refleksje odbiorcy. To reportaż, który skłania do pytań: jak to możliwe, że w samym sercu nowoczesnego Nowego Jorku funkcjonują społeczności żyjące według zasad sprzed dziesięcioleci? Jaką cenę płaci się za przynależność i bezpieczeństwo, a jaką za próbę wyrwania się poza narzucone ramy? „Ok, amen” nie jest książką doskonałą, ale jest ważna. Zostaje w głowie i zmusza do myślenia — a to w reportażu liczy się najbardziej.
ania020283 - awatar ania020283
ocenił na 7 2 miesiące temu
Tyrmand. Pisarz o białych oczach Marcel Woźniak
Tyrmand. Pisarz o białych oczach
Marcel Woźniak
“Tyrmand. Pisarz o białych oczach” Marcela Woźniaka to biografia, którą czyta się jednym tchem. Opowiada o egzystencjalnym rozchwianiu pomiędzy pragnieniem wolności człowieka i artysty a realnością świata ograniczającą go na każdym kroku. Dom rodzinny, ojczyzna są dla Tyrmanda zbyt ciasne, niedostosowane do skali jego ambicji i temperamentu. Z tego rodzi się poczucie niepokoju o własny rozwój. To napięcie między oczekiwaniami a rzeczywistością nie znika na emigracji. Zmienia się dekoracja, język, system, ale wewnętrzne oczekiwanie - by wolność trwała - ciągle jest obecne. Wydaje się, że kluczowe dla Tyrmanda są pryncypia: wolność artystyczna i osobista za cenę niepoddawania się systemowi, nawet jeśli oznacza to samotność, marginalizację, opóźnione uznanie. I nie ma znaczenia, czy to stalinowska Polska czy Ameryka lat 70. - może dzięki temu jego twórczość wytrzymała próbę czasu. Sukces, czytelnictwo, rozpoznawalność, legenda nie bierze się z kompromisu, lecz z konsekwentnego trwania przy własnych zasadach. Porażki, zagrożenia osobiste czy literackie prowadzą do kryzysu, ale jednocześnie stają się źródłem energii życiowej i twórczej. Impulsem do działania. Odmowa kompromisu jest zarazem siłą i przekleństwem; źródłem wielkości i powodem do nieustannego starcia z rzeczywistością. Barwne, intensywne życie znajduje bezpośrednie odzwierciedlenie w jego twórczości. Styl, tematy, postawy można odnaleźć choćby w “Filipie”, “Siedem dalekich rejsów”, “Życie towarzyskie i uczuciowe”. Rekonstrukcja biografii pisarza - od Nalewek, poprzez wojenne dramaty rozgrywające się w cieniu NKWD i nazistów, przez doświadczenie stalinowskiej Polski aż po emigracyjną Amerykę - oddziałuje na czytelnika siłą reportażowego, literackiego stylu. Dzięki niemu staje się gęstą, wielogłosową opowieścią pełną anegdot o życiu kulturalnym, wyrazistych postaciach i znaczących wydarzeniach, która układa się w sugestywny portret egzystencji z całą jej intensywnością.
mariuszowelektury - awatar mariuszowelektury
ocenił na 8 1 miesiąc temu

Cytaty z książki Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Taniec na gruzach. Nina Novak w rozmowie z Wiktorem Krajewskim