-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać431 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Jak układać książki na półkach? Różne sposoby czytelników
Według kolorów, rozmiarów, a może autorów? Jak układacie książki na półkach w domowej biblioteczce? Tę ważną dla każdego czytelnika i każdej czytelniczki kwestię postanowili zbadać brytyjscy naukowcy, zadając pytanie o porządki na półkach z książkami tym, którzy te książki w domach mają. Swoje sposoby na porządkowanie własnych księgozbiorów mają także sami pisarze.
Nick Fewings/Unsplash
Układanie książek według kolorów, o którym w ostatnich latach zrobiło się dość głośno, to dla jednych osób rzecz urocza, dla innych – niepokojąca kwestia, mająca teatralnie wręcz wypaczać to, o co w czytaniu chodzi – bo przecież nie o kolory. Jak jednak wynika z ankiety przeprowadzonej w czasie pandemii przez agencję badań rynku YouGov, jedynie 2 procent Brytyjczyków (bo akurat ich dotyczyło wspomniane badanie) układa książki właśnie według ich kolorów. Zdecydowanie bardziej popularnym sposobem organizowania domowej biblioteczki jest… zupełny brak organizacji i przypadkowość.
„W żaden sposób nie organizuję swoich półek”
Brak jakiegokolwiek zamysłu w porządkowaniu książek deklaruje aż 43 procent ankietowanych. Z kolei 23 procent osób układa egzemplarze posiadanych dzieł literackich według gatunku literackiego, do jakiego przynależą, a 21 procent – według rozmiaru książek. Tylko 11 procent osób układa egzemplarze w kolejności alfabetycznej, biorąc pod uwagę nazwisko autora, a 3 procent – biorąc pod uwagę tytuł. Wśród jeszcze mniej popularnych sposobów układania książek w domu są: porządkowanie utworów według czytelniczych preferencji (ulubione na wysokości wzroku, do przeczytania – niżej, odłożone na później – wyżej), w porządku chronologicznym (od tych wydanych najdawniej do współczesnych), według częstotliwości sięgania po nie czy według wydawnictw, które je opublikowały.
Być może wyniki te mogłyby powodować wrażenie chaosu w domowych bibliotekach, jednak czytelnikom i czytelniczkom, posiadającym nie aż tak bardzo rozbudowane księgozbiory, łatwiej jest po prostu spojrzeć na regał i wybrać konkretną pozycję. Wystarczy „przebiec wzrokiem” po tych kilku półkach i bez problemu znaleźć żądany tytuł.
Jak książki na półkach układają pisarze?
Kwestię organizacji domowej biblioteczki podjęła (między innymi) w swojej książce „Pokaż mi swoją biblioteczkę” Aleksandra Rybka. Wśród rozmówców autorki znalazła się Anna Dziewit-Meller, która tak opowiedziała o podziale swoich księgozbiorów:
Mieszkamy w starej kamienicy, gdzie często spotyka się dosyć absurdalne rozwiązania architektoniczne. W naszym mieszkaniu jest przechodnie pomieszczenie bez okien, gdzie trudno zorganizować sensownie przestrzeń, dlatego obudowaliśmy je od góry do dołu półkami i tym samym zaczęło pełnić funkcję typowej biblioteki. Oprócz tego zbioru bardzo dużo regałów mamy w sypialni, książki są również w salonie, tutaj trzymamy ładne wydania książek podróżniczych, albumy – i one też zajmują całą ścianę. W pokoju mojego męża są judaika, pozycje o Gruzji, o Kaukazie, wydania literatury podziemnej, w kuchni z kolei jest półka z książkami kucharskimi, które bardzo lubię mieć, ale niekoniecznie według nich gotować. Tak niefortunnie wisi nad stołem, że zastanawiam się, kiedy spadnie komuś na głowę. Ciągle ktoś się o nią uderza. I wreszcie jest również biblioteka w toalecie – bardzo ważna i już dosyć rozbudowana. Tam znajdują się nasze ulubione książki, do których lubimy wracać, czyli te z dzieciństwa, na przykład Asterix i Obelix, Kajko i Kokosz oraz poezja: Szymborska, Miłosz, Herbert, Ryszard Krynicki, Marcin Świetlicki.

Natomiast rozmowa z Jerzym Bralczykiem o jego bibliotece przebiegała tak:
Posiada Pan dwie biblioteki – jedną tutaj, w Milanówku, drugą w Warszawie. Z czego wynika ten podział? Czy one są podzielone tematycznie?
Tutaj mam przede wszystkim beletrystykę, stare książki, do których jestem przywiązany, w tym książki kilku moich ulubionych autorów. Znajdują się tu również pozycje nie całkiem beletrystyczne, w tym niezwiązane z językoznawstwem, czasopisma, trochę moich książek. To stanowi taki rezerwuar. W Warszawie mam wiele książek świeżo zakupionych, chociaż właściwie teraz mało kupuję. Ten podział powstał naturalnie, bo z tamtych korzystam o wiele rzadziej niż z tych zgromadzonych w głównej bibliotece w domu. Początkowo planowaliśmy ją w innym miejscu, ale pełni ona w tej chwili bardziej funkcję archiwum. Tam przechowuję na przykład serie wydawnicze. Obok mojego gabinetu jest gabinet żony wraz z jej księgozbiorem, natomiast biblioteka, z której korzystam, znajduje się w tym pokoju. Te regały powstały specjalnie do tego pokoju.

Z kolei portal literacki LitHub zapytał o to, jak układają książki na półkach, pisarzy amerykańskich. Hanya Yanagihara, autorka „Małego życia”, cały swój apartament na Manhattanie ma od podłogi po sufit wypełniony książkami. W swoim księgozbiorze pisarka ma ponad 12000 tytułów, ułożonych alfabetycznie. W jednym z wywiadów udzielonych „The Guardian” Yanagihara powiedziała:
Każdy, kto układa książki na półkach według kolorów, tak naprawdę ma gdzieś, co znajduje się w środku, jaka wypełnia je treść. Od zawsze miałam biblioteczkę i zbierałam wybrane egzemplarze, mam po kilka wydań niektórych tytułów, mogłabym je rozdać. Co jakiś czas porządkuję też swoje zbiory.
Innego zdania niż amerykańska pisarka jest zapewne Justyna Suchecka. Dziennikarka i autorka książki „Young Power!” udostępnia czasem na swoich profilach na Twitterze i Facebooku zdjęcia domowej biblioteczki, a tam, na półkach, można dojrzeć książki ustawione właśnie według kolorów.
Amerykańska pisarka i publicystka, znana ze swojego czarnego humoru i pełnych ironii komentarzy, w wywiadzie z „The New York Times” zdradziła, że układa książki według kategorii, dzieląc je na fikcję, eseje, listy itp. Następnie dzieli konkretne kategorie na dalsze podkategorie, a w nich układa książki alfabetycznie. Jak mówi:
Wszystkie mieszkania, które wynajmuję i kupuję, są przeznaczone dla książek, nie dla mnie. Ja nie potrzebuję za wiele przestrzeni.
Autorka „Strachu przed lataniem” również układa książki na półkach według konkretnych kategorii – bierze pod uwagę nie tylko autora publikacji, ale i jej temat oraz okres, w którym dana książka została napisana. Pisarka specjalne miejsce przeznaczyła również dla utworów, które po prostu lubi – o kobietach i ruchu kobiecym. I tak na jednej półce znalazły się Colette, Germaine Greer, Jean Rhys.
Susan Sontag swoją biblioteczkę porządkowała według tematu, na który napisano dane książki lub według języków (w przypadku dzieł nieanglojęzycznych), a także chronologicznie. Od „Boewulfa” do Virginii Woolf. Ale nigdy nie alfabetycznie. Eseistka i fotografka zaznaczała, że podział alfabetyczny własnego księgozbioru doprowadziłby ją do szału. Nie zniosłaby, gdyby Platon stał na półce obok Pynchona. Własne książki Sontag chowała w małym pokoju, by nie musieć na nie patrzeć.
Pozostaje więc na zapytać: jak Wy, drodzy czytelnicy i drogie czytelniczki, układacie książki na półkach w swoich biblioteczkach? Czy robicie to według jakiejś metody, czy zupełnie dowolnie?
komentarze [97]
Ja zawsze ukladam wedlug rozmiaru . Inaczej bola mnie oczy 😂
Ja zawsze ukladam wedlug rozmiaru . Inaczej bola mnie oczy 😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa staram się układać autorami i seriami, a także wydawnictwami, dlatego cholera mnie trafia jak jedno wydawnictwo ma różne formaty książek 🙈 No i nie potrafię zrozumieć ludzi którzy ukadają książki kolorami 🤯 serio jak oni to robią?
Ja staram się układać autorami i seriami, a także wydawnictwami, dlatego cholera mnie trafia jak jedno wydawnictwo ma różne formaty książek 🙈 No i nie potrafię zrozumieć ludzi którzy ukadają książki kolorami 🤯 serio jak oni to robią?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa czytam wyłącznie ebooki. Nie mam ani jednej papierowej książki. Polecam ten styl życia 👍
Ja czytam wyłącznie ebooki. Nie mam ani jednej papierowej książki. Polecam ten styl życia 👍
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW ten sposób z całej biblioteczki w tym samym może korzystać tylko jedna osoba, która dorwie się do czytnika przed innymi. Z papierowych tyle osób ile jest książek na półkach. Taki styl najbardziej idealny dla singli 😋
W ten sposób z całej biblioteczki w tym samym może korzystać tylko jedna osoba, która dorwie się do czytnika przed innymi. Z papierowych tyle osób ile jest książek na półkach. Taki styl najbardziej idealny dla singli 😋
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo chyba, że każdy ma swój czytnik 😉
No chyba, że każdy ma swój czytnik 😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNawet wtedy. Łatwiej buszować po biblioteczce i wybrać książkę niż grzebać komuś w czytniku a potem jeszcze przetransportować wybraną pozycję na swój czytnik.
Nawet wtedy. Łatwiej buszować po biblioteczce i wybrać książkę niż grzebać komuś w czytniku a potem jeszcze przetransportować wybraną pozycję na swój czytnik.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOczywiście każdy ma swoje preferencje. Ja wrzucam książki na Kindle przez aplikację Kindle od razu po zakupie. Dosłownie kilka kliknięć i już. W przypadku książek kupionych bezpośrednio na Amazonie nawet tego nie trzeba robić. W ten sposób mam całą bibliotekę zawsze ze sobą i będąc nawet gdzieś poza domem mogę sobie wybrać dowolną pozycję.
Oczywiście każdy ma swoje preferencje. Ja wrzucam książki na Kindle przez aplikację Kindle od razu po zakupie. Dosłownie kilka kliknięć i już. W przypadku książek kupionych bezpośrednio na Amazonie nawet tego nie trzeba robić. W ten sposób mam całą bibliotekę zawsze ze sobą i będąc nawet gdzieś poza domem mogę sobie wybrać dowolną pozycję.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A czy z kindla można przerzucić na inny czytnik?
A co w przypadku kradzieży czytnika, czy da się jakoś odzyskać?
A czy z kindla można przerzucić na inny czytnik?
A co w przypadku kradzieży czytnika, czy da się jakoś odzyskać?
Z czytnika na czytnik nie. Jeśli chodzi o książki kupione w polskich księgarniach, po wysłaniu na czytnik książka jest przypięta do konta Amazon, dzięki któremu książki (ale też np. postęp czytania) synchronizują się między urządzeniami, które mamy do tego konta podpięte (Kindle, ale też np. tablet z zainstalowaną aplikacją Kindle).
W przypadku kradzieży trzeba wyrejestrować czytnik z konta. Można też ustawić PIN, żeby złodziej nie mógł używać czytnika.
Polecam ci stronę Świat Czytników, która jest kopalnią informacji na ten temat.
Z czytnika na czytnik nie. Jeśli chodzi o książki kupione w polskich księgarniach, po wysłaniu na czytnik książka jest przypięta do konta Amazon, dzięki któremu książki (ale też np. postęp czytania) synchronizują się między urządzeniami, które mamy do tego konta podpięte (Kindle, ale też np. tablet z zainstalowaną aplikacją Kindle).
W przypadku kradzieży trzeba...
To mnie właśnie przeraża, złodziej raczej nie kradną papierowych książek. 😊 A co z tego, że nie będzie mógł używać mojego czytnika skoro ja też nie.
A spotkałeś się może z takim tekstem może "Gdyby Amazon wyciągnął wtyczkę – z jakiegokolwiek powodu – setki milionów książek zniknęłyby z urządzeń konsumentów, a wraz z nimi niezliczona ilość podkreśleń i notatek" To ze strony https://spidersweb.pl/2019/07/cyfrowe-nie-znaczy-lepsze.html
To mnie właśnie przeraża, złodziej raczej nie kradną papierowych książek. 😊 A co z tego, że nie będzie mógł używać mojego czytnika skoro ja też nie.
A spotkałeś się może z takim tekstem może "Gdyby Amazon wyciągnął wtyczkę – z jakiegokolwiek powodu – setki milionów książek zniknęłyby z urządzeń konsumentów, a wraz z nimi niezliczona ilość podkreśleń i notatek" To ze strony ...
Pomyśl, co by było, gdyby np. Google wyciągnął wtyczkę 😉
Dla mnie osobiście wygoda tak korzystania, jak i posiadania praktycznie wszystkich dostępnych tytułów, również w języku angielskim (co dla mnie jest ważne) zawsze przy sobie wygrywa z powyższymi scenariuszami. W razie kradzieży kupuję nowy czytnik albo otwieram aplikację Kindle na iPadzie i moje książki już tam są. Jeśli tak spekulujemy, to czytnik jest też lepszym wyjściem, jeśli np. spali się mieszkanie 😉 Cyfrowe książki się nie spalą ani nie zamokną.
Każdy używa sobie to, co jest dla niego wygodniejsze i już ¯\_(ツ)_/¯
Pomyśl, co by było, gdyby np. Google wyciągnął wtyczkę 😉
Dla mnie osobiście wygoda tak korzystania, jak i posiadania praktycznie wszystkich dostępnych tytułów, również w języku angielskim (co dla mnie jest ważne) zawsze przy sobie wygrywa z powyższymi scenariuszami. W razie kradzieży kupuję nowy czytnik albo otwieram aplikację Kindle na iPadzie i moje książki już tam są....
Próbowałam kolorystycznie i naprawdę cudownie wyszło ale nie wszystkie zmieściły mi się na półce i tylko niektóre tam są. 😅 Reszta jest albo "Do przeczytania" albo "Przeczytane" i nie są specjalnie ułożone
Próbowałam kolorystycznie i naprawdę cudownie wyszło ale nie wszystkie zmieściły mi się na półce i tylko niektóre tam są. 😅 Reszta jest albo "Do przeczytania" albo "Przeczytane" i nie są specjalnie ułożone
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamproblem "jak układać na półkach" mnie nie dotyczy, bo ja już układam pod ścianami...😂
problem "jak układać na półkach" mnie nie dotyczy, bo ja już układam pod ścianami...😂
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamU mnie w biblioteczce książki ułożone są według... przypadku. Serio. Próbowałam metody wielkości, kolorów, alfabetycznie, i doszłam do wniosku, że szkoda mi czasu na to wszystko. I tak potem robił się bałagan. Teraz mam w biblioteczce artystyczny nieład 😉 I przeraża mnie liczba książek ludzi, których artykuł dotyczy. Ja w miarę regularnie oddaje niektóre tytuły np. do bibliotek czy uczestniczę w Bookcrossingu, i dzięki temu nie czuje się przygnieciona książkami.
U mnie w biblioteczce książki ułożone są według... przypadku. Serio. Próbowałam metody wielkości, kolorów, alfabetycznie, i doszłam do wniosku, że szkoda mi czasu na to wszystko. I tak potem robił się bałagan. Teraz mam w biblioteczce artystyczny nieład 😉 I przeraża mnie liczba książek ludzi, których artykuł dotyczy. Ja w miarę regularnie oddaje niektóre tytuły np. do...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejMam dokładnie tak samo. Po kilku próbach uporządkowania wg jakiegoś klucza się poddałam. Książek mam sporo, ale ze znalezieniem konkretnego tytułu nie mam problemu.
Mam dokładnie tak samo. Po kilku próbach uporządkowania wg jakiegoś klucza się poddałam. Książek mam sporo, ale ze znalezieniem konkretnego tytułu nie mam problemu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamU mnie stosy i stosiki, a ich klucz ich tematyki mam w głowie. w regałach tematyka przede wszystkie taka jak: historia, nauczanie, języki obce, słowniki. W stosach powieści i inne nabytki. Może to wszystko dawać wrażenie bałaganu, ale nie cierpię jak mi ktoś coś przestawia, przekłada.
U mnie stosy i stosiki, a ich klucz ich tematyki mam w głowie. w regałach tematyka przede wszystkie taka jak: historia, nauczanie, języki obce, słowniki. W stosach powieści i inne nabytki. Może to wszystko dawać wrażenie bałaganu, ale nie cierpię jak mi ktoś coś przestawia, przekłada.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamKiedyś marzyłem o takiej dużej biblioteczce, a dziś jestem minimalistą i mnie przeraża :P Dlatego staram się nie trzymać książek poza tymi "naj" i do przeczytania - mam więc dwie półki książek. Te "do przeczytania" nie są poukładane, a moje "naj" są tematycznie i wg autorów i trochę wg rozmiarów - więc taki mix ;)
Kiedyś marzyłem o takiej dużej biblioteczce, a dziś jestem minimalistą i mnie przeraża :P Dlatego staram się nie trzymać książek poza tymi "naj" i do przeczytania - mam więc dwie półki książek. Te "do przeczytania" nie są poukładane, a moje "naj" są tematycznie i wg autorów i trochę wg rozmiarów - więc taki mix ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDziś jak dobrze pójdzie będę miała skręconą witrynką na ukochane książki i poukładam je kolorami. Jestem wzrokowcem i znajdę w mig każdą okładkę. Zawsze tak chciałam i teraz będę cieszyć oko. Już tupię nóżkami na układanie ;)
Dziś jak dobrze pójdzie będę miała skręconą witrynką na ukochane książki i poukładam je kolorami. Jestem wzrokowcem i znajdę w mig każdą okładkę. Zawsze tak chciałam i teraz będę cieszyć oko. Już tupię nóżkami na układanie ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDla mnie najbardziej przejrzyście jest alfabetycznie, więc tak robie. 😀
Dla mnie najbardziej przejrzyście jest alfabetycznie, więc tak robie. 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamw przypadku literatury pięknej na pewno. Jeśli jest dużo poradników i książek popularnonaukowych może się zrobić mały nieład.
w przypadku literatury pięknej na pewno. Jeśli jest dużo poradników i książek popularnonaukowych może się zrobić mały nieład.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Mam szukać po kolorze dany atlas roślin (których mam wiele)? 😂
Jak miło przeczytać, że sterty książek "nagle wyrosłe" na podłodze to też biblioteka 😀
Mam szukać po kolorze dany atlas roślin (których mam wiele)? 😂
Jak miło przeczytać, że sterty książek "nagle wyrosłe" na podłodze to też biblioteka 😀
U mnie ma być przede wszystkim użytecznie, tak, żebym w kilka sekund odszukać mogła daną pozycję, szczególnie, że każda półka to dwa rzędy książek. Nie dzielę na standardowe gatunki, tylko typy. Pod ręką najbliżej biurka są te z teorii literatury, żeby szybko sprawdzić przy pracy. Zawodowe i obcojęzyczne też są traktowane jak "gatunek" 😁. W ramach półki rozmiarami, tak żeby po bokach było najwyżej i schodziło się do środka niskimi (wtedy taki dołek zakrywa się czymś ładnym frontem do przodu).
Jedynym problemem jest fantastyka, co złośliwie rozchodzi się po biblioteczce i nie chce słuchać, gdy proszę, żeby się opamiętała. Na całe szczęście jest jedna podstawowa zasada przy jej nieustannym układaniu - Harry Potter zawsze ma stać na wierzchu 😊
U mnie ma być przede wszystkim użytecznie, tak, żebym w kilka sekund odszukać mogła daną pozycję, szczególnie, że każda półka to dwa rzędy książek. Nie dzielę na standardowe gatunki, tylko typy. Pod ręką najbliżej biurka są te z teorii literatury, żeby szybko sprawdzić przy pracy. Zawodowe i obcojęzyczne też są traktowane jak "gatunek" 😁. W ramach półki rozmiarami, tak...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
A jeszcze mi się przypomniało, był podobno kiedyś w tvp program "Czytanie to awantura" albo "Sztuka czytania", nie wiem, znam tylko z YouTube.
I tam pisarze (i nie tylko) pokazywali swoje biblioteczki. No i można sobie znaleźć filmiki z wizytą u Mariusza Szczygła, Andrzeja Stasiuka czy Olgi Tokarczuk, plus Robert Makłowicz czy Muniek. Wrzucam Szczygła na zachętę. I tak à propos, niedawno ukazała się Praga magiczna[bookLink]4960580|Praga magiczna[/bookLink], którą w programie mocno poleca.
https://m.youtube.com/watch?v=XXZajNvIs2Q
Ale najlepsza jest, ekhm, biblioteczka, Pawła Dunina Wąsowicza.
A jeszcze mi się przypomniało, był podobno kiedyś w tvp program "Czytanie to awantura" albo "Sztuka czytania", nie wiem, znam tylko z YouTube.
I tam pisarze (i nie tylko) pokazywali swoje biblioteczki. No i można sobie znaleźć filmiki z wizytą u Mariusza Szczygła, Andrzeja Stasiuka czy Olgi Tokarczuk, plus Robert Makłowicz czy Muniek. Wrzucam Szczygła na zachętę. I tak à...
Wydał w końcu ten Fantastyczny Atlas Polski[bookLink]273976|Fantastyczny Atlas Polski[/bookLink], szkoda że nie do dostania...
Wydał w końcu ten Fantastyczny Atlas Polski[bookLink]273976|Fantastyczny Atlas Polski[/bookLink], szkoda że nie do dostania...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGatunkami, a w obrębie gatunku wielkością tomu, odpowiednio od lewej najwyższe, jeśli stoją, od dołu najdłuższe, jeśli leżą w stosie. Nad tym wszystkim góruje prawo serii, dlatego tak mnie denerwuje, jeśli wydawca w połowie zmienia format...
Gatunkami, a w obrębie gatunku wielkością tomu, odpowiednio od lewej najwyższe, jeśli stoją, od dołu najdłuższe, jeśli leżą w stosie. Nad tym wszystkim góruje prawo serii, dlatego tak mnie denerwuje, jeśli wydawca w połowie zmienia format...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA najlepsze, jak w ramach jednej serii ten sam wydawca część tytułów na grzbiecie umieszcza do przeczytania od góry, a część od dołu ... 😈
A najlepsze, jak w ramach jednej serii ten sam wydawca część tytułów na grzbiecie umieszcza do przeczytania od góry, a część od dołu ... 😈
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamUkładanie książek kolorami kojarzy mi się raczej z ludźmi, co pod koniec lat 90 oddawali lub wyrzucali książki, bo "skończyła się moda na półki z książkami w salonie". Rozumiem serie układać razem, ale poza tym układanie jakiekolwiek inne niż wg. treści ma dla mnie tyle sensu co robienie psu trwałej.
Układanie książek kolorami kojarzy mi się raczej z ludźmi, co pod koniec lat 90 oddawali lub wyrzucali książki, bo "skończyła się moda na półki z książkami w salonie". Rozumiem serie układać razem, ale poza tym układanie jakiekolwiek inne niż wg. treści ma dla mnie tyle sensu co robienie psu trwałej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPewnie wszystko zależy od tego, jak kto ma zbudowany mózg. Niektórzy "komputerowcy" wolą układać typowe, klarowne katalogi, a inni, jak Schultz, widzą świat kolorami. Jeśli dla nich barwy lepiej oddają porządek (a przy tym jest to estetyczne, nie oszukujmy się), to czemu by tak nie robić?
Pewnie wszystko zależy od tego, jak kto ma zbudowany mózg. Niektórzy "komputerowcy" wolą układać typowe, klarowne katalogi, a inni, jak Schultz, widzą świat kolorami. Jeśli dla nich barwy lepiej oddają porządek (a przy tym jest to estetyczne, nie oszukujmy się), to czemu by tak nie robić?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
A to była taka moda?
A jak ktoś ma same kryminały, bardzo dużo kryminałów to ma je układać według rodzajów zbrodni, płci detektywa czy jeszcze innego klucza?
A to była taka moda?
A jak ktoś ma same kryminały, bardzo dużo kryminałów to ma je układać według rodzajów zbrodni, płci detektywa czy jeszcze innego klucza?
Wg szeroko rozumianej treści to też m. in. wg autora czy cyklu. W końcu jak się czyta książki to też chyba ważne jest by w razie czego szybko odnaleźć książkę jaką chce się przeczytać, a nie zastanawiać się "Czy 7-my tom Lackberg był zielony czy fioletowy". Można, ale to dość głupie. Inna sprawa, że nie wszyscy czytają tylko jeden gatunek literatury.
A moda na lansowanie się książkami w salonie była. Były to czasy, gdy ludzie rzadziej wychodzili na miasto, bo nie było za bardzo wtedy gdzie, tylko raczej spotykali się w domach. Więc te półki były wtedy dla niektórych nie półkami na książki do przeczytania, tylko formą lansu i autopromocji. Każde czasy mają swoje głupotki.
Wg szeroko rozumianej treści to też m. in. wg autora czy cyklu. W końcu jak się czyta książki to też chyba ważne jest by w razie czego szybko odnaleźć książkę jaką chce się przeczytać, a nie zastanawiać się "Czy 7-my tom Lackberg był zielony czy fioletowy". Można, ale to dość głupie. Inna sprawa, że nie wszyscy czytają tylko jeden gatunek literatury.
A moda na lansowanie...
Nie pamiętam z przeszłości takiej mody, jeśli już wspominamy dawne czasy to ludzie (może poza jakimiś wyjątkami) nie mieli żadnych salonów!! Był pokój, który był sypialnią (po rozłożeniu wersalki), jadalnią, pracownią (jeśli ktoś pracował w domu), jadalnią, pokoje zabaw dla dzieci.
Nie pamiętam z przeszłości takiej mody, jeśli już wspominamy dawne czasy to ludzie (może poza jakimiś wyjątkami) nie mieli żadnych salonów!! Był pokój, który był sypialnią (po rozłożeniu wersalki), jadalnią, pracownią (jeśli ktoś pracował w domu), jadalnią, pokoje zabaw dla dzieci.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAka: Widzę, że lubisz się czepiać słów. Kij jak to nazwiemy: salon, główny pokój, reprezentacyjny pokój, duży pokój, gościnny pokój, pokój w kwiatki - nie ma to żadnego znaczenie. Chodzi o pokój, w którym przyjmowało się gości. Nawet jeśli był też sypialnią, pełnił funkcję salonu. Użyłem skrótowo określenia salon, by nie musieć łopatologicznie definiować w krótkiej wypowiedzi. Założyłem, że na portalu o czytaniu książek będzie to jasne, zapomniałem o zwykłym czepiactwie. A co do reszty - ciężko odpowiedzieć na argument "(ja) nie pamiętam", bo to właściwie nie jest argument. Nie wszędzie byliśmy, nie wszystkich poznaliśmy, więc mogliśmy się z czymś nie spotkać, co nijak nie wpływa na to, że się wydarzyło. Ja to widziałem i nawet dzięki temu moja rodzina zdobyła od sąsiadów z bloku trochę ciekawych książek, bo "zmieniają wystrój SALONU". I tak, nie był to jednostkowy przypadek. Niestety był to taki czas, że spotkanie książki na śmietniku pod moim blokiem przy wyrzucaniu śmieci zdarzało się systematycznie.
Aka: Widzę, że lubisz się czepiać słów. Kij jak to nazwiemy: salon, główny pokój, reprezentacyjny pokój, duży pokój, gościnny pokój, pokój w kwiatki - nie ma to żadnego znaczenie. Chodzi o pokój, w którym przyjmowało się gości. Nawet jeśli był też sypialnią, pełnił funkcję salonu. Użyłem skrótowo określenia salon, by nie musieć łopatologicznie definiować w krótkiej...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKiedy miałam jeszcze przepastną biblioteczkę, układałam tematycznie, również dość snobistycznie, bo na samej górze była klasyka i inne, ambitne pozycje, a im niżej, tym większe badziewie. Kilka lat temu jednak, dzięki Legimi pozbyłam się wszystkich książek, rozdałam radośnie na prawo i lewo i czytam tylko z czytnika. Przełom w życiu, ogrom szczęścia.
Kiedy miałam jeszcze przepastną biblioteczkę, układałam tematycznie, również dość snobistycznie, bo na samej górze była klasyka i inne, ambitne pozycje, a im niżej, tym większe badziewie. Kilka lat temu jednak, dzięki Legimi pozbyłam się wszystkich książek, rozdałam radośnie na prawo i lewo i czytam tylko z czytnika. Przełom w życiu, ogrom szczęścia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWszystkie książki (trochę ponad 1100) poukładałem alfabetycznie autorami.
Wszystkie książki (trochę ponad 1100) poukładałem alfabetycznie autorami.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMoja biblioteczka jest dość jasno podzielona na działy "fiction" (proza, literatura piękna) i "non-fiction" (literatura faktu). Książki na półkach "fiction" ułożone są alfabetycznie według autorów (a w przypadku autorów, których książek mam kilka, chronologicznie według dat ich wydania). Książki "non-fiction" ułożone są według kategorii - m.in. biografie, sport (biografie klubów, zawodników, trenerów itp.), popkultura (muzyka/film), historia/polityka, reportaże, literatura popularno-naukowa, poradniki, podróże/świat, filozofia. Książki o mojej ulubionej tematyce (rodzina Beksińskich, seryjni mordercy, więziennictwo, film, muzyka) są pogrupowane razem i stoją na najbardziej reprezentatywnych półkach, czyli na wysokości wzroku. Natomiast mniej interesujące pozycje zajmują regały na samym dole albo na samej górze, do której dostęp wymaga podsunięcia taboretu. Są też takie książki lub albumy, które ze względu na swój gabaryt nie zmieszczą się na półkę, na którą ze względu na swoją tematykę powinny, więc siłą rzeczy te największe gabaryty również przebywają na samym dole.
Moja biblioteczka jest dość jasno podzielona na działy "fiction" (proza, literatura piękna) i "non-fiction" (literatura faktu). Książki na półkach "fiction" ułożone są alfabetycznie według autorów (a w przypadku autorów, których książek mam kilka, chronologicznie według dat ich wydania). Książki "non-fiction" ułożone są według kategorii - m.in. biografie, sport (biografie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Moja biblioteczka składa się z kubików, na których książki poukładane są gatunkami:
-fantastyka
-fantastyka z tłem historycznym
-horrory
-s-fi
-kryminały ciężkie
-kryminały lekkie
-baśnie, mitoligie
-Biografie
-Popularnonaukowe fauna
-Popularnonaukowe flora
-Popularnonaukowe True crime
-Popularnonaukowe medyczne
-Popularnonaukowe kosmos
-Popularnonaukowe fizyka i matematyka
-Popularnonaukowe chemia
-Popularnonaukowe genetyka
-Popularnonaukowe sicjologia
-Popularnonaukowe neurobiologia
-Popularnonaukowe język i pismo
-Popularnonaukowe jedzenie
-Popularnonaukowe "Krótka historia...."
-Reportaże
-histiryczne
-ekonomiczne
-prawo
- obyczajowe klasyka
-obyczajowe ukochane
-sztuka i malarstwo
-architektura wnętrz
-architektura krajobrazu
- LM Mongomery
-S King
-poezja
-poradniki
-językowe
Jejuniu.... Dużo tego wyszło 😀
Moja biblioteczka składa się z kubików, na których książki poukładane są gatunkami:
-fantastyka
-fantastyka z tłem historycznym
-horrory
-s-fi
-kryminały ciężkie
-kryminały lekkie
-baśnie, mitoligie
-Biografie
-Popularnonaukowe fauna
-Popularnonaukowe flora
-Popularnonaukowe True crime
-Popularnonaukowe medyczne
-Popularnonaukowe kosmos
-Popularnonaukowe fizyka i...
Wychodzi na to, że należę do mniejszości, która układa książki w kolejności alfabetycznej wg. nazwisk autorów. Nie wyobrażam sobie innego podziału, jedynie ten jest dla mnie logiczny i sensowny.
Wychodzi na to, że należę do mniejszości, która układa książki w kolejności alfabetycznej wg. nazwisk autorów. Nie wyobrażam sobie innego podziału, jedynie ten jest dla mnie logiczny i sensowny.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Super się czyta te wszystkie komentarze.
Ja w ogóle nie wyobrażam sobie u siebie jakiegokolwiek porządkowania. Jest totalny miszmasz, Kubuś Puchatek leży na "Komedii ludzkiej", "Józio i ryby" stoi koło książek Bonieckiego, literatura obozowa wymieszana z Agathą Christie (zupełnie nie wiem czemu, bo totalnie inne formaty), a Jalu Kurek stanął kiedyś obok "Alojzy@kot_w_podróży.com" i tak czeka na zbawienie. Kompletna profanacja tematyczna wszędzie, ale zupełnie nie chciałabym inaczej. Lubię jeszcze wtykać różne pierdoły na regały, jakieś koty z wiszącymi łapami, stare zdjęcia, puchata morda łosia – tego typu rzeczy.
Super się czyta te wszystkie komentarze.
Ja w ogóle nie wyobrażam sobie u siebie jakiegokolwiek porządkowania. Jest totalny miszmasz, Kubuś Puchatek leży na "Komedii ludzkiej", "Józio i ryby" stoi koło książek Bonieckiego, literatura obozowa wymieszana z Agathą Christie (zupełnie nie wiem czemu, bo totalnie inne formaty), a Jalu Kurek stanął kiedyś obok...
Ja układam stosując dwie zasady. Gatunek książki a gatunki autorami, ponieważ niektórych autorów kocham i kupuję wszystko co napiszą.
Ja układam stosując dwie zasady. Gatunek książki a gatunki autorami, ponieważ niektórych autorów kocham i kupuję wszystko co napiszą.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
7 półek:
1. Uczta Wyobraźni
2. Artefakty, H. G. Wells
3. Obcojęzyczne, The Expanse, seria Hyperion w wydaniu w obwolucie
4. Postapokalipsa Stephen King
5. Grube/wielkoformatowe książki
6. Półka serii (Hamilton, Altered Carbon, Abercrombie, Bobiverse itp)
7. Inne (przy czym tam panuje porządek według autorów)
A na książkach 3 ostatnich półek leżą poziomo książki głównie Petera Hamiltona oraz kilka starszych książek.
7 półek:
1. Uczta Wyobraźni
2. Artefakty, H. G. Wells
3. Obcojęzyczne, The Expanse, seria Hyperion w wydaniu w obwolucie
4. Postapokalipsa Stephen King
5. Grube/wielkoformatowe książki
6. Półka serii (Hamilton, Altered Carbon, Abercrombie, Bobiverse itp)
7. Inne (przy czym tam panuje porządek według autorów)
A na książkach 3 ostatnich półek leżą poziomo książki głównie...
Na pewno w kolejności w danej serii, a popularno-naukowe oddzielnie. Na pewno nie kolorystycznie.
Na pewno w kolejności w danej serii, a popularno-naukowe oddzielnie. Na pewno nie kolorystycznie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
No wiadomo, gatunkami, w ramach gatunków seriami, w ramach serii autorami, a w ramach autorów kolorami. Przecież to oczywiste :-)
U dzieciaków w miarę możliwości wg tych samych zasad, chociaż ostatnio synuś wykrył logotypy wydawnictw na grzbietach książek i poprzestawiał wg tych logotypów właśnie.
Wyjątkiem jest szafka z gęstymi półkami - tam pakuję wszystkie wydania kieszonkowe, więc zdarza się, że prawie całego autora mam w jednym miejscu, ale jakąś jego powieść w wersji kieszonkowej upycham w tej szafce właśnie. No i do niej wtykam również pojedyncze egzemplarze, tzn. pojedyncze książki danego autora, albo pojedyncze z serii, albo w ogóle bez serii.
W sypialni przebywa tylko ta książka, którą akurat czytam.
W kuchni, łazience, kibelku nie przechowuję.
No wiadomo, gatunkami, w ramach gatunków seriami, w ramach serii autorami, a w ramach autorów kolorami. Przecież to oczywiste :-)
U dzieciaków w miarę możliwości wg tych samych zasad, chociaż ostatnio synuś wykrył logotypy wydawnictw na grzbietach książek i poprzestawiał wg tych logotypów właśnie.
Wyjątkiem jest szafka z gęstymi półkami - tam pakuję wszystkie wydania...
Ogólnie mam oddzielone od siebie gatunki (np. klasyki leżą na jednej półce, a młodzieżówka gdzie indziej itd.). W obrębie gatunku ułożone są wedle rozmiaru, możliwie jak najbardziej zbliżone kolorami. Często głowię się, gdzie stawiać nowe nabytki, ale nie wyobrażam sobie mieć pochowanych książek po szafkach, pudełkach, bo uwielbiam spoglądać na ich grzbiety i wiedzieć dokładnie co mam.
Ogólnie mam oddzielone od siebie gatunki (np. klasyki leżą na jednej półce, a młodzieżówka gdzie indziej itd.). W obrębie gatunku ułożone są wedle rozmiaru, możliwie jak najbardziej zbliżone kolorami. Często głowię się, gdzie stawiać nowe nabytki, ale nie wyobrażam sobie mieć pochowanych książek po szafkach, pudełkach, bo uwielbiam spoglądać na ich grzbiety i wiedzieć...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejKsiążki, które mam na półkach ściennych ułożyłam wg kategorii, czyli obok siebie biografie, literatura młodzieżowa, horrory, jest też osobne miejsce na sagę "zmierzch". Resztę książek mam w schowane w skrzyniach, gdyż nie mam miejsca, aby je układać inaczej.
Książki, które mam na półkach ściennych ułożyłam wg kategorii, czyli obok siebie biografie, literatura młodzieżowa, horrory, jest też osobne miejsce na sagę "zmierzch". Resztę książek mam w schowane w skrzyniach, gdyż nie mam miejsca, aby je układać inaczej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Z braku miejsca stawiam książki, gdzie się da, chociaż staram się ogólnie podzielić je na beletrystykę i resztę.
Za to każda papierowa książka dostaje odpowiednią pozycję w Calibre i tam, razem z e-bookami, porządkuję sobie alfabetycznie według autorów, a w obrębie autorów seriami (kolejność chronologiczna akcji serii). Dodatkowo wirtualne biblioteki dzielą mi wszystko tematycznie. Dodatkowo każda przeczytana książka dostaje kilka najważniejszych słów kluczowych i informację o przeczytaniu, i ile razy daną pozycję przeczytałem. Jedyny kłopot, że czasem jeszcze muszę sobie przypomnieć, gdzie udało mi się wcisnąć papierową książkę, gdy chcę ją przeczytać.
Z braku miejsca stawiam książki, gdzie się da, chociaż staram się ogólnie podzielić je na beletrystykę i resztę.
Za to każda papierowa książka dostaje odpowiednią pozycję w Calibre i tam, razem z e-bookami, porządkuję sobie alfabetycznie według autorów, a w obrębie autorów seriami (kolejność chronologiczna akcji serii). Dodatkowo wirtualne biblioteki dzielą mi wszystko...
Według regionów pochodzenia :)
Według regionów pochodzenia :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie wyobrażam sobie grupowania książek inaczej, niż według gatunku. Tak też uporządkowane są moje książki: osobno są poradniki i literatura faktu, osobno fantastyka, i osobno obyczajówki i kryminały. Mam też osobną półkę na literaturę w języku angielskim. Wewnątrz gatunków książki segreguję jedynie seriami. Przy łóżku zawsze leży czytnik, książki, które aktualnie czytam, i te, po które w danym czasie najbardziej lubię sięgać.
Nie wyobrażam sobie grupowania książek inaczej, niż według gatunku. Tak też uporządkowane są moje książki: osobno są poradniki i literatura faktu, osobno fantastyka, i osobno obyczajówki i kryminały. Mam też osobną półkę na literaturę w języku angielskim. Wewnątrz gatunków książki segreguję jedynie seriami. Przy łóżku zawsze leży czytnik, książki, które aktualnie czytam, i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
