Wygrana

Okładka książki Wygrana
David Baldacci Wydawnictwo: Buchmann Seria: Fabryka Sensacji kryminał, sensacja, thriller
464 str. 7 godz. 44 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Seria:
Fabryka Sensacji
Tytuł oryginału:
The Winner
Data wydania:
2010-11-04
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
464
Czas czytania
7 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376700960
Tłumacz:
Jacek Manicki
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wygrana w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wygrana

Średnia ocen
7,1 / 10
358 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
860
843

Na półkach:

"Wygrana" Baldacci'ego jest powieścią sensacyjną, oddajacą - jak mało jaka książka - ducha tej prostej, może nawet prymitywnej, dzisiaj zwycięskiej, Ameryki sprzed kilku dziesięcioleci. Czyli - marzenia o wielkich pieniądzach i wyobrażenia o silnych i uczciwych ludziach z Południa - w powieści uosabia ją LuAnn. A jeśli ci ludzie z Południa (nie to, co fałszywi Jankesi z Północy, jak powieściowy Jackson, źródło wszelkiej nieprawości) zrobią jakiś fałszywy krok, to i tak później wszystko z poczucia patriotyzmu naprawiają i wszyscy są szczęśliwi. Zwłaszcza, że za swoją uczciwość pozytywny bohater otrzymuje nagrodę (tutaj niebagatelne 100 milionów)

Naiwna i głupiutka, prostacka nawet, jest ta powieść. Ale napisana z tempem, z zębem i dlatego - ocena "dobra"

"Wygrana" Baldacci'ego jest powieścią sensacyjną, oddajacą - jak mało jaka książka - ducha tej prostej, może nawet prymitywnej, dzisiaj zwycięskiej, Ameryki sprzed kilku dziesięcioleci. Czyli - marzenia o wielkich pieniądzach i wyobrażenia o silnych i uczciwych ludziach z Południa - w powieści uosabia ją LuAnn. A jeśli ci ludzie z Południa (nie to, co fałszywi Jankesi z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

806 użytkowników ma tytuł Wygrana na półkach głównych
  • 452
  • 346
  • 8
144 użytkowników ma tytuł Wygrana na półkach dodatkowych
  • 113
  • 10
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 4

Tagi i tematy do książki Wygrana

Inne książki autora

David Baldacci
David Baldacci
Amerykański pisarz, z wyksztalcenia prawnik. Sławę przyniósł mu debiutancki thriller Władza absolutna, sprzedany w ponad dwumilionowym nakładzie i sfilmowany przez Clinta Eastwooda. Autor 36 powieści, które regularnie goszczą na amerykańskich i europejskich listach bestsellerów; a do ich lektury przyznają się nawet prezydenci USA. Książki Baldacciego, wydawane w 80 krajach w ponad 45 różnych językach, sprzedały się jak dotąd w łącznym nakładzie ponad 110 milionów egzemplarzy. Urodzony i wychowany w Wirginii, skończył politologię na Virginia Commonwealth University oraz prawo w University of Virginia School of Law, po czym podjął praktykę prawniczą w Waszyngtonie. Jest też znanym filantropem i wraz z żoną, Michelle, założył fundację Wish You Well, która wspiera nauczanie, tworząc i rozwijając programy oświatowe i edukacyjne. W 2008 roku ich fundacja, we współpracy z Feeding America, wzięła udział w akcji Feeding Body & Mind, mającej uświadomić powiązania między poziomem oświaty, biedą i głodem. W ramach akcji zebrano ponad milion nowych i używanych książek, które za pośrednictwem lokalnych banków żywności trafiły do czytelników w całym kraju. David mieszka z żoną i dwojgiem nastoletnich dzieci w Wirginii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Paranoja Joseph Finder
Paranoja
Joseph Finder
Joseph Finder, amerykański autor thrillerów politycznych i korporacyjnych, kryminałów i książek sensacyjnych. Tak naprawdę trudno go łączyć z jednym określonym gatunkiem literackim. Zadebiutował powieścią „Moscow Club” w 1991 roku, gdy był jeszcze na studiach. Opisywał w niej wyimaginowany zamach na Michaiła Gorbaczowa zorganizowany przez KGB i co ciekawe, zamach taki się dokonał pół roku po wydaniu powieści. Książkę przetłumaczono na 30 języków, stała się bestsellerem i przyniosła autorowi światowy rozgłos. „Paranoja” wydana w 2004 roku należy do gatunku thrillerów korporacyjnych. Znakomita, trzymająca w napięciu historia. Adam Cassidy, młody pracownik wielkiej korporacji elektronicznej Wyatt Telecommunications defrauduje fundusze firmy i aby uniknąć odsiadki, godzi się na propozycję szefa by zatrudnić się w konkurencyjnej firmie Trion Systems i wykradać dla niego poufne informacje. Z każdym kolejnym dniem pracy w nowej firmie zaczynają dręczyć go coraz większe wyrzuty sumienia, zwłaszcza że zdobywa tu coraz wyższą pozycję. Znakomite tempo, pełna zwrotów i nieoczywista akcja, świetni bohaterowie i zakończenie, które kompletnie zaskakuje. Jest tu również sporo humoru i groteski, gdy Joseph Finder opisuje korporacyjny świat Ameryki i bezwzględnej walki o rynki zbytu. W roku 2013 na podstawie powieści powstał film w reżyserii Roberta Luketic’a z gwiazdorską obsadą. Zagrali tu m.in. Liam Hemsworth, Gary Oldman i Harrison Ford. Polecam.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na 8 4 lata temu
Spisek Brian Haig
Spisek
Brian Haig
Dobrych kilka lat temu przeczytałem powieść Tajna sankcja mało u nas popularnego amerykańskiego autora, analityka wojskowego i byłego oficera armii USA, Briana Haiga. Książka, otwierająca cykl z byłym komandosem, obecnie wojskowym prawnikiem, Seanem Drummondem jako protagonistą, niezwykle przypadła mi do gustu i wystawiłem jej bardzo dobrą recenzję. Postanowiłem zaczekać na drugą powieść serii i tak czekałem, czekałem, czekałem... aż zapomniałem. Minęło ponad pięć lat, w końcu sobie przypomniałem; patrzę, i co widzę? Jest już trzecia powieść cyklu i czwarta, a drugiej jak nie było, tak nie ma! Cóż, Polska to nie jest kraj, który można zrozumieć, to stan umysłu, czyli Zulu-gula. Przekonawszy się o tym po raz kolejny, tym razem na przykładzie naszej polityki wydawniczej, postanowiłem nie czekać na upragniony odcinek drugi i przejść od razu do trzeciego, którym jest Spisek. Bill Morrison, amerykański generał i ostatnio attache wojskowy w Moskwie, którego karierę można było dotąd z powodzeniem określać jako błyskotliwą, nagle zostaje aresztowany pod zarzutem zdrady, zabójstw i mnóstwa innych pomniejszych przestępstw. Obrony zdrajcy, na prośbę jego żony, również pracownika amerykańskiego wywiadu, podejmuje się jej były kochanek, czyli znany nam już główny bohater całego cyklu powieściowego, Sean Drummond. Oskarżenie ma do pomocy cały aparat wywiadu i kontrwywiadu USA, ma także za sobą przewagę czasu, gdyż do momentu aresztowania gromadziło dowody, które do siedziby obrony teraz trzeba będzie dowodzić ciężarówkami, a obrońcy tak będzie brakować do pomocy ludzi, którym by mógł zaufać, że na swojego asystenta będzie musiał zatrudnić cywilną prawniczkę wziętą dosłownie z ulicy. Oczywiście będzie ona piękna, bystra i tak dalej, podobnie zresztą jak żona oskarżonego, co już na kilometr pachnie kłopotami. Czy Drummond ma jakiekolwiek szanse, by ze swym nielicznym zespołem stawić czoła machinie amerykańskich tajnych służb i prawnikowi oskarżenia, na którego wybrano laureata Nagrody Kata, takiego prawniczego Top Gun, majora Eddiego Goldena, który na dodatek podebrał Seanowi do swego zespołu najlepszą do takiej sprawy asystentkę, Karen Zbrovnię, gwiazdę korpusu JAG? Tego oczywiście nie zdradzę. Nadmienię tylko, że walka odbędzie się nie tylko na papiery, dowody i poszlaki, ale również na broń palną i białą. Będzie się działo i w Stanach, i w Moskwie, a Drummond będzie musiał zaryzykować nie tylko swoją karierę, ale i głowę. Do książki podszedłem uwzględniając wrażenia z Tajnej sankcji, a więc z oczekiwaniem na naprawdę dobry kawał beletrestyki. W pierwszej chwili doznałem jednak szoku - powieść niemal rozpoczyna się żenującą wpadką – scena rozmowy przez telefon płynnie przechodzi w rozmowę oko w oko, tak jakby autor zapomniał, o czym pisał. Na szczęście to jedyny, choć bardzo zastanawiający błąd, który zauważyłem w powieści. Gdzie korekta? Fabuła nie jest przesadnie rozbudowana, i całe szczęście, gdyż sama intryga jest dość skomplikowana i mam wrażenie, że może być trudna do ogarnięcia dla niezbyt uważnych czytelników, choć bez przesady. Akcja będzie, a jakże, i romanse też, czyli dla każdego coś miłego. Całość okraszona bardzo dobrym warsztatem literackim, znajomością realiów, specyficznym wojskowym humorem. Postać głównego bohatera może nieco sztampowa, ale przekonująca, sympatyczna, spójna psychologicznie. Czego można więcej chcieć? No właśnie. Gdyby chodziło tylko o to, o czym już wspomniałem, byłaby to piątka (w starej skali ocen) w swojej klasie, czyli na styku powieści prawniczej, szpiegowskiej, sensacyjnej i thrillera. Jest jednak coś jeszcze, co sprawia, że jest to pozycja z całkiem innej półki. Dotychczas uważałem, że głównie fantastyka jest gatunkiem, gdzie można pisać o rzeczach jak najbardziej realnych, prawdziwych, o których nie można opowiedzieć jako o rzeczywistych, z powodu cenzury, obawy przed pozwem, zemstą, czy z innych przyczyn. Tutaj powraca sprawa założeń fabuły powieści, a dokładniej sedna intrygi, wokół wszystko zbudowano. Polski tytuł Spisek jest fałszywy i szkodliwy, gdyż sugeruje, że mamy do czynienia z kolejną spiskową teorią dziejów. Tymczasem tytuł oryginału The Kingmaker odnosi się do rzeczy jak najbardziej rzeczywistej. W historii nawet najwięksi władcy, którzy od początku panowania startowali z silnej pozycji, musieli walczyć o utrzymanie swej niezależności od różnych, jak byśmy to dziś określili, grup nacisku. Często też walkę tę przegrywali i stawali się w mniejszym lub większym stopniu narzędziami w rękach możnowładców, szarych eminencji czy różnych układów politycznych. O tych słabych nawet nie ma co wspominać. Wielu z nich zostało osadzonych na tronach przez różnych kingmakerów, którzy potem aż do końca ich panowania pociągali za sznurki, niczym u marionetki w koronie, po czym tworzyli sobie nowego władcę. W ostatnich stuleciach, wraz z koncentracją kapitału, wzrostem jego wirtualności, gwałtownym rozwojem stojących ponad prawem tajnych służb i komplikacją światowej sceny politycznej, globalizacją i innymi procesami, nastąpiło drastyczne zmniejszenie realnej władzy osób i organów oficjalnie ją posiadających. W literaturze pięknej początki tego procesu niezmiernie obrazowo opisał choćby Umberto Eco w Cmentarzu w Pradze. Stan obecny jest tak odległy od tego, co funkcjonuje w powszechnej świadomości społecznej, że większość wprost nie może i nie chce uwierzyć w rzeczywistość taką, jaką jest. Brian Haig w lekkiej formie rozrywkowej, w założeniach intrygi, przemycił nam bardzo oryginalną wariację na temat obecnego stanu światowych tajnych służb, która pomimo pewnego pierwiastka fikcji, jest jak najwierniejszym odbiciem rzeczywistości. Nie każdemu chce się czytać poważne, udokumentowane opracowania w rodzaju Wielkich kłamstw Ameryki Diany West; ludzie w ogóle w większości nie lubią sobie łamać głowy i komplikować światopoglądu, a co za tym idzie życia. Wolą widzieć walkę wywiadów taką, jak w Stawce większej niż życie, niż zastanowić się, na przykład, jak to możliwe, że w Polsce listy agentów UB i SB są kilometrowej długości, a szpiegów służb zagranicznych jak na lekarstwo. I nikt nie pyta, kto pracował dla Stasi, że o Wielkim Czerwonym Bracie, czy obecnej Rosji, nie wspomnę. A trzeba zaznaczyć, że pomiędzy poziomem celów i środków polskiego wywiadu oraz kontrwywiadu, a celami i środkami służb głównych światowych graczy, jest mniej więcej taka różnica, jak między ich PKB. Do tego dochodzą jeszcze tradycje, zaszłości historyczne i wiele innych czynników. Uwzględniając tę wartość dodaną do tradycyjnej powieści, Spisek staje się powieścią must read, która może czytelnikom, którzy się dotąd w ogóle tym nie interesowali, otworzyć oczy na takie sprawy jak niezależność niepodległych państw, na „upadek” Rosji i wiele innych rzeczy. I zachęcić do sięgnięcia choćby po wspomniane już Wielkie kłamstwa Ameryki, bo w świecie tajnych służb nic nie jest takim, jakim się wydaje. Spisek Briana Haiga polecam gorąco i z pełnym przekonaniem. Zapraszam do lektury Wasz Andrew źródło i miejsce do pogadania : https://klub-aa.blogspot.com/2017/09/dugie-rece-moskwy-czyli-spisek-briana.html
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na 8 8 lat temu

Cytaty z książki Wygrana

Więcej
David Baldacci Wygrana Zobacz więcej
Więcej