Wszyscy tak jeżdżą

Okładka książki Wszyscy tak jeżdżą
Bartosz Józefiak Wydawnictwo: Czarne Seria: Reportaż reportaż
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Seria:
Reportaż
Data wydania:
2023-06-28
Data 1. wyd. pol.:
2023-06-28
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381917124

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Posłuchaj fragmentu
00:00 / 00:00
Reklama

Kup Wszyscy tak jeżdżą w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki  Wszyscy tak jeżdżą i



Przeczytane 3107 Opinie 653 Oficjalne recenzje 195

Opinia społeczności książki  Wszyscy tak jeżdżą i



Książki 2756 Opinie 2402

Oceny książki Wszyscy tak jeżdżą

Średnia ocen
7,5 / 10
2285 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1112
195

Na półkach:

Lektura z tych niełatwych. Czytałam na raty, ponieważ z każdą kolejną stroną narastało uczucie goryczy. To samo zresztą, które towarzyszy nam każdego dnia, gdy widzimy kolejnego kierowcę wymuszającego pierwszeństwo, rowerzystę nie sygnalizującego skrętu czy pieszego przechodzącego w niedozwolonym miejscu. Wszystkich tych ludzi łączy to samo - każdy się spieszy i myśli tylko o sobie. I w reportażu pan Józefiak ujął to z niesamowitą precyzją. Tylko, że zapisał również wymówki tych ludzi. Przeważają kierowcy, którzy przecież "znają swoje ograniczenia, jeżdżą bezpiecznie", "to nie prędkość zabija, zresztą nie da się jeździć wolno". A raporty, statystki i porównanie z innymi krajami zachodu mówią zupełnie coś innego. Reportaż jest solidny, wywołuje mnóstwo emocji i wielu nie zgodzi się z jego wydźwiękiem. W końcu ciężko słucha się prawdy. Doceniam także to, że autor znalazł miejsce w tej publikacji również dla kurierów, taksówkarzy i dostawców jedzenia. Ich głos dodatkowo potęguje egoizm jaki panuje na polskich drogach. Myślę, że ciężko będzie zapomnieć ten reportaż, zwłaszcza że nie ma dnia byśmy nie usłyszeli o jakimś wypadku drogowym.

Lektura z tych niełatwych. Czytałam na raty, ponieważ z każdą kolejną stroną narastało uczucie goryczy. To samo zresztą, które towarzyszy nam każdego dnia, gdy widzimy kolejnego kierowcę wymuszającego pierwszeństwo, rowerzystę nie sygnalizującego skrętu czy pieszego przechodzącego w niedozwolonym miejscu. Wszystkich tych ludzi łączy to samo - każdy się spieszy i myśli tylko...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5008 użytkowników ma tytuł Wszyscy tak jeżdżą na półkach głównych
  • 2 706
  • 2 224
  • 78
873 użytkowników ma tytuł Wszyscy tak jeżdżą na półkach dodatkowych
  • 233
  • 181
  • 170
  • 87
  • 84
  • 75
  • 43

Tagi i tematy do książki Wszyscy tak jeżdżą

Inne książki autora

Bartosz Józefiak
Bartosz Józefiak
Absolwent Polskiej Szkoły Reportażu. Współpracuje z „Dużym Formatem”, „Tygodnikiem Powszechnym”, portalem weekend.gazeta.pl. Dwukrotnie nominowany do Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej w kategorii „Najlepsze w internecie”. Urodził się w Pabianicach, mieszka w Łodzi.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać Jan Mencwel
Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać
Jan Mencwel
Polska jest krajem, który systematycznie wysycha, choć rzadko o tym myślimy, patrząc na jesienne deszcze. Nasze zasoby wody słodkiej są dramatycznie niskie – statystyczny Polak ma do dyspozycji tyle samo wody co mieszkaniec Egiptu. Susze rolnicze przestały być anomalią, a stały się corocznym rytuałem klęski. Od tej brutalnej prawdy zaczyna Jan Mencwel w książce „Hydrozagadka. Kto zabiera polską wodę i jak ją odzyskać”. To nie jest tylko smutna diagnoza, to śledztwo w sprawie zbrodni na polskiej naturze. Diagnoza: Systemowe osuszanie Mencwel z reporterską precyzją tropi źródła problemu, wskazując, że „hydrozagadka” ma swoich konkretnych autorów. Winowajcą okazuje się archaiczny system melioracji, który od dekad opiera się na prostym, ale zabójczym schemacie: wodę należy jak najszybciej odprowadzić do rzek, a rzeki zamienić w betonowe rynny. Autor obnaża gigantomanię instytucji państwowych, które pod hasłem „regulacji” niszczą naturalną retencję. Wstrząsające są opisy kopalni odkrywkowych tworzących ogromne leje depresji, które „wypijają” okoliczne jeziora i studnie. Mencwel pokazuje, że polska woda jest nam odbierana przez krótkowzroczny przemysł, betonozę miast oraz rolnictwo przemysłowe, które zapomniało o roli miedz i śródpolnych oczek wodnych. Wnioski: Powrót do natury Główny wniosek Mencwela to wezwanie do „wielkiego rozbetonowania”. Autor dowodzi, że jedynym ratunkiem jest oddanie rzekom ich naturalnych rozlewisk i ochrona torfowisk, które działają jak gigantyczna gąbka. „Hydrozagadka” to pochwała małej retencji – działań lokalnych, które sumarycznie mają większą moc niż najdroższa tama. Musimy przestać traktować wodę jak odpad, który trzeba usunąć, a zacząć widzieć w niej warunek przetrwania. Mocne strony: Siła argumentacji: Mencwel łączy pasję społecznika z twardymi danymi hydrologicznymi, tworząc narrację, której trudno się oprzeć. Wizualizacja problemu: Książka sprawia, że zaczynamy widzieć polski krajobraz inaczej – dostrzegamy brak wody tam, gdzie wcześniej widzieliśmy „porządek”. Mobilizacja: To lektura, która daje nadzieję, pokazując konkretne przykłady udanych rewitalizacji rzek. Słabe strony: Jednostronność: Autor bywa bezlitosny dla inżynierów wodnych starej daty, rzadko dając im przestrzeń na merytoryczną obronę ich racji technicznych. To najważniejsza książka o polskiej przyrodzie ostatnich lat. Mencwel nie tylko stawia pytania, ale wskazuje drogę wyjścia z kryzysu, zanim ostatnia polska rzeka zmieni się w suchy rów.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Ojczyzna moralnie czysta. Początki HIV w Polsce Bartosz Żurawiecki
Ojczyzna moralnie czysta. Początki HIV w Polsce
Bartosz Żurawiecki
Całkiem aktualne jest dla nas - osób żyjących w XXI wieku - doświadczenie epidemii. Jeszcze nie tak dawno temu byliśmy zamknięci w domach, pozasłaniani maskami, a wszelka nasza aktywność przeniosła się do Internetu. Mamy zatem świeżą pamięć o tajemniczym, błyskawicznie rozpowszechniającym się (korona)wirusie, o którego źródle pochodzenia nadal krąży mnóstwo spekulacji. Kilka dekad wcześniej ludzkość żyła w podobnym strachu: zza oceanu docierają informacje o wirusie, który pojawia się wśród kręgów uważanych za nieobyczajne, nieznane są drogi jego przenoszenia, ale znane są jego potencjalne konsekwencje. Niewystarczająca wiedza na temat HIV/AIDS przyczyniła się do napiętnowania grup społecznych, wśród których zakażenia wirusem były najliczniejsze. Bliżej tej tematyce przyjrzał się Bartosz Żurawiecki, który swoje przemyślenia przelał na strony książki zatytułowanej "Ojczyzna moralnie czysta". Pozycja traktuje przede wszystkim o kwestiach społecznych w kontekście obecności zarażonych wirusem HIV. Żurawiecki opisuje reakcje zarówno osób aktywnie zaangażowanych w działalność dotyczącą wirusa, jak i również wplata wątki autobiograficzne. Niestety w książce na próżno szukać informacji o badaniach nad wirusem, a także aspektach medycznych. Główną rolę w książce odgrywają głosy społeczne i aktywistyczne w obrębie naszego kraju. Moim zdaniem ogromnym plusem byłoby objaśnienie, jak wygląda wirus HIV od strony medycznej. Zabrakło również wzmianki o ikonicznym, znanym niemal wszystkim geście księżnej Diany, która na oczach kamer przytuliła dziecko zakażone wirusem. Mimo że było to wydarzenie zagraniczne, ciężko uwierzyć, że nie miało ono wpływu na polskie społeczeństwo. Bartosz Żurawski swoją książką zdementował mity, które współcześnie można usłyszeć z ust niektórych ludzi. "Kiedyś tego (homoseksualizmu) nie było". "Dawniej ludzie byli inni (w domyśle: serdeczniejsi, lepsi, porządniejsi)". Otóż homoseksualizm to nie jest "wymysł XXI wieku", a sceny przedstawione w książce niewiele różnią się od dzisiejszej mowy nienawiści. "Ojczyzna moralnie czysta" jest w mojej opinii książką przeciętną - zabrakło kilku istotnych aspektów, była ona również naznaczona doświadczeniem autora. Nie jest porywająca, jest nieco chaotyczna, ale nie jest zła. Dużym plusem jest przedstawienie osi czasu. Niezmiernie rozczuliło mnie uwzględnienie kitków w podziękowaniach.
Dżulia_K - awatar Dżulia_K
ocenił na 6 4 miesiące temu
Chłopki. Opowieść o naszych babkach Joanna Kuciel-Frydryszak
Chłopki. Opowieść o naszych babkach
Joanna Kuciel-Frydryszak
Jestem niezwykle wdzięczna autorce za przybliżenie mi rzeczywistego wyglądu polskiej wsi zaledwie 2 pokolenia temu. Brutalnie prawdziwa, obdzierająca z romantyzowania obrazu polskiej wsi i chłopomanii zostawiła mnie z nie do wypełnienienia pustką w serduszku. Historia według każdej możliwej definicji nigdy mnie nie interesowała, ale na fali popularności tytułu postanowiłam dać mu szansę. Nie żałuję, ale niestety kilka ostatnich rozdziałów mnie strasznie zmęczyło. Coraz bardziej odbiegały od problemów tytułowych "Chłopek", stawały się coraz bardziej nużące i powtarzalne. Nie mniej jednak bez wachania polecam dać książce szansę. Szczególnie jeśli tak jak ja nie macie możliwości porozmawiania z dziadkami czy rodzicami. Jestem niezwykle wdzięczna autorce za przybliżenie mi rzeczywistego wyglądu polskiej wsi zaledwie 2 pokolenia temu. Brutalnie prawdziwa, obdzierająca z romantyzowania obrazu polskiej wsi i chłopomanii zostawiła mnie z nie do wypełnienienia pustką w serduszku. Historia według każdej możliwej definicji nigdy mnie nie interesowała, ale na fali popularności tytułu postanowiłam dać mu szansę. Nie żałuję, ale niestety kilka ostatnich rozdziałów mnie strasznie zmęczyło. Coraz bardziej odbiegały od problemów tytułowych "Chłopek", stawały się coraz bardziej nużące i powtarzalne. Nie mniej jednak bez wachania polecam dać książce szansę. Szczególnie jeśli tak jak ja nie macie możliwości porozmawiania z dziadkami czy rodzicami.
Gabrysia Przysiężniak - awatar Gabrysia Przysiężniak
ocenił na 8 2 dni temu
Woda. Historia pewnego porwania Szymon Opryszek
Woda. Historia pewnego porwania
Szymon Opryszek
Tytuł książki nawiązuje do kwestii, wokół której autor skupia się w sposób szczególny - wody.  Opracowanie skupia się na terytorium Ameryki Południowej. Przedstawione są problemy związane z brakiem dostępu ludności do wody zdatnej do użytkowania, skrajnym wykorzystywaniem wody w celu nawadniania upraw wymagających potężnych jej zasobów (w książce jest to awokado), działania farm "chmur danych" dla globalnych platform, wydobywania surowców - co związane jest dodatkowo z zanieczyszczaniem wód, które wplywają zarówno na ubożenie bioróżnorodności, jak i jakość życia miejscowej ludności. Uprawy oraz wydobywanie surowców prowadzone są przez potężne koncerny z kapitałem zagranicznym, które w większości są eksportowane m.in. do Europy oraz Ameryki Północnej. O ich bezwzględności świadczy przedstawiony w książce, aby jako remedium na brak wody w pewnych regionach przywozić całe góry lodowe z Antarktyki... Aby bezrefleksyjnie, w imię zysku rozpuścić zapasy zamrożonej wody ważne dla całej planety...  W odniesieniu do prowadzonej w ostatnich latach polityki Unii Europejskiej odnośnie umów z tymi też krajami jest to temat bardzo "na czasie". Przedstawia problemy związane z łamaniem praw człowieka (" Karnej chciała z tym walczyć, ale Kolumbia to nie jest dobry kraj dla aktywistów. Według raportów Global Witness tylko w 2020 roku zamordowano ich tu sześciesięciu pięciu. Karmen i jej rodzina otrzymywali wiele gróźb na długo przed tym, zanim zdecydowano się na ich liczenie", wymuszenie na jednym z bohaterów rezygnacji z kandydowania do mandatu w wyborach),  ignorowaniem opinii autorytetów że środowiska naukowego w imię zysku (cytat jednego z naukowców: "Serce już nie to, mówił, trzeba się schować na uczelnianych korytarzach, za analizami, które nikogo nie obchodzą, jakoś dotrwać do emerytury"). Co więcej, odnieść można wrażenie, iż w imię haseł odnoszących się do "ochrony środowiska", "wspólnej polityki rolnej" oraz "praw człowieka" w UE ofiarami są właśnie zwykli ludzie oraz ekosystemy krajów Ameryki Południowej, gdzie w imię zysku kraje te są gotowe poświęcać własne ekosystemy oraz zdrowie ludności.  Autor daje czytelnikowi możliwość wyciągania własnych wniosku z opracowania, które nie narzuca własnych opinii autora. Są przedstawione dane statystyczne, opisy świadków wydarzeń oraz wypowiedzi aktywistów, naukowców, polityków oraz przedstawicieli koncernów.  Jednak w przypadku wątku odnoszącego się do migrantów na granicy polsko-białoruskiej oraz amerykańsko-meksykańskiej podawane dane oraz wypowiedzi nakierowują dość jednostronnie w kierunkach politycznych, w moim odczuciu w sposób dość... Naciągany nawiązujący do głównego tematu - jakim jest woda. Pojęcia "granicy" i "zapory" nie są wystarczająco zbliżone znaczeniem, aby przekonały mnie do przekonującego włączenia wątków migracyjnych... Problem nielegalnej migracji jest znacznie bardziej złożony, zaś przedstawienie go w tej książce jest zbyt płytkie i jednostronne jak na powagę i złożoność problemu. Mimo fo... Jest to lektura w sposób właściwy  poszerzająca sposób myślenia na sprawy związane z eksploatacją krajów uboższych na rzecz krajów wyżej rozwiniętych.  Moje pytanie brzmi po lekturze brzmi:  czy robienie interesów z władzami, które są gotowe szkodzić własnemu środowisku naturalnemu, ignorować krzywdę trutych dzieci, uciskanej ludności oraz bezwzględne rozprawianie się z ludźmi walczącymi o dobro swojego kraju jest słuszne?  W książce tej znajdziemy również wątek powiązany z wodą, konflikt między Palestyńczykami a Izraelitami oraz wpływ kulturowych zwyczajów religijnych na dodatkowe marnowanie wody, związane z rolą kobiet w życiu codziennym oraz chęcią rozwoju zawodowego. 
Mort_um - awatar Mort_um
ocenił na 7 11 dni temu
Żeńska końcówka języka Martyna F. Zachorska
Żeńska końcówka języka
Martyna F. Zachorska
Kobiety, czytajcie. Mężczyznom też polecam. Wszystkim, bez względu na Wasze przekonania polityczne. Przyznam jednak, że konserwatystom ksiażka może nie przypaść do gustu. No cóż! Może tym bardziej powinni przeczytać?Dla poszerzenia horyzontów, zobaczenia sprawy z innej strony? Zrozumienia problemu. Najbardziej polecam książkę językoznawcom. Ich na pewno zainteresuje. Myślę, że ludzi zainteresowanych językiem polskim lub takich, którzy zawodowo mają do czynienia z językiem nie trzeba specjalnie do czytania tej pozycji namawiać. Naprawdę warto! Czy wiecie, że feminatywy były w języku polskim od zawsze?! Taka jest specyfika naszego języka polskiego. Wszystko odmieniamy, mamy mnóstwo końcówek. I to jest piękne! Gościni (żeńska forma słowa gość) nie jest wymysłem lewicy i TVN. Gościni była w słownikach już w XVIII wieku, podobnie jak bogini. Jest też przecież gospodyni i naukowczyni. Inne takie ciekawostki znajdziecie w książce. Ileż tam tego! A jakże ciekawy jest rozdział o słowach związanych z seksualnoscią człowieka. Słuchałam audiobooka. Bez słuchawek. W samochodzie. Dobrze, że jechałam sama i nikt oprócz mnie nie tego słyszał 😂 W książce jest też dużo o języku inkluzywnym. W ogóle to bardzo ciekawa pozycja. Uświadomiła mi, że w języku odzwierciedlają się wszystkie zmiany zachodzące w społeczeństwie. Język jest ważny. A nasz język polski jest też po prostu piękny. Kocham go za te wszystkie gościnie, psycholożki, naukowczynie, a także za wszystkie przypadki i zdrobnienia 😁
Anna - awatar Anna
oceniła na 9 6 miesięcy temu

Cytaty z książki Wszyscy tak jeżdżą

Więcej
Bartosz Józefiak Wszyscy tak jeżdżą Zobacz więcej
Bartosz Józefiak Wszyscy tak jeżdżą Zobacz więcej
Bartosz Józefiak Wszyscy tak jeżdżą Zobacz więcej
Więcej