Wsobne gawędy grzywackie i inne opowieści
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2026-02-09
- Data 1. wyd. pol.:
- 2026-02-09
- Liczba stron:
- 444
- Czas czytania
- 7 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788384234075
Gawędy o świecie, który już nie istnieje, a jednocześnie jest tak dziwnie znajomy…
Wioska, gdzie nic nie jest takie, jakim się wydaje. W powietrzu unosi się absurd, a codzienność przypomina sen – czasem śmieszny, czasem mroczny. Można tu spotkać pobożną sąsiadkę, grabarza z żoną, której nikt nie widział, lokalnego proroka spod sklepu i damę z przeszłością. Opowieści mieszkańców układają się w krętą mozaikę wspomnień i urojeń.
Wśród nich jest Tadek. Tadek Ogłada, pacjent szpitala psychiatrycznego, który słucha ludzi uważniej niż niejeden zdrowy człowiek. Pragnie im pomóc, zrozumieć ich świat, ale przede wszystkim na nowo odnaleźć siebie. Odkryć sens w życiu po życiu, porządek w chaosie i wsiąść do pociągu w stronę normalności.
Tylko… czym właściwie jest normalność? I czy wszyscy powinniśmy do niej dążyć?
„Wsobne gawędy grzywackie i inne opowieści” to książka, która wymyka się schematom. Zapis osobistej wędrówki przez pamięć, samotność i codzienność, gdzie każdy głos jest echem wewnętrznej rozmowy.
Kup Wsobne gawędy grzywackie i inne opowieści w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wsobne gawędy grzywackie i inne opowieści
Poznaj innych czytelników
14 użytkowników ma tytuł Wsobne gawędy grzywackie i inne opowieści na półkach głównych- Chcę przeczytać 9
- Przeczytane 5
- Posiadam 3
- Autografy/Dedykacje 1
- Recenzenckie 1
- 2026 1
- ♥♥♥ 1
- Mam do przeczytania 1
- Bohater niepełnosprawny lub poważnie chory 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Wsobne gawędy grzywackie i inne opowieści
Szczęście jest przeto elementem płodozmianu, atawizmem, sprzyja etapom rozrodu i wegetacji, a potem, gdy się ono ledwie kończy, bo wszystko w końcu swój spotyka kres, staje się kategorią i wizytówką zmarnowanego czasu. Kolejny raz i koncertowo oraz paradoksalnie odpowiada za nasze uczuciowe, emocjonalne kalectwo i bankructwo...(...)
- Zaprawdę powiadam, noszę w sobie ten ...
Opinia
„To, że tworzymy różnorakie, rosochate, skomplikowane figury algebraiczne, to matematycznie wszyscy się tak samo redukujemy. Do zera. To uczucie statyczności i własnego ciężaru, nietrwonionego na rowerkach bez kółek. To swobodne uprawianie rozrywki przy okazji poznawania. Nazwijmy to turystyką. Uprawianie turystyki przy okazji rozrywki to zupełnie mniej rzetelna jakość bytu...”
„Wsobne gawędy grzywackie i inne opowieści” to wyprawa za granicę przynależnej wspólnoty, wędrówka ku krzywiźnie zwierciadeł i doskonałe alibi na rozchwianie i życiową mitręgę.
Główny bohater niczym kaskader życia znajduje się na progu rzeczywistości. Z każdym dniem zmierza się ze swoją eklektyczną naturą i próbą „przygarniania nieużytecznego balastu codzienności”. Pozwala sobie w sposób wyrafinowany ”podróżować pomiędzy rzeczywistością a ułudą bezszelestnie i zgrabnie”. Przeważnie zdany na łaskę „mgiełki i muśnięcia niezauważalnego podmuchu obecności”.
Na powieść składa się wiele atutów: język, narracja i styl zapisu, choć ciężki, ale wyrafinowany, historie są ciekawe i w powieści występuje przeogromna ilość postaci, ale przede wszystkim ta nieopisana wrażliwość, która mimo otoczki i różnych sytuacji, które przytrafiają się bohaterom, nadaje im człowieczeństwa i prawdziwości. Można się wśród nich odnaleźć, nie odstraszają nas. Przede wszystkim czarny humor, to największy plus tych opowieści, zwłaszcza w pierwszej części, ponieważ najtrudniej napisać książkę, która wywołuje śmiech. To nie jest prosta sprawa. Jest bardzo mało książek zabawnych.
Tematy, które porusza Krzysztof Huber w swojej książce są bardzo trudne i osobiste, a przede wszystkim smutne, ale w sposób jaki nakreśla bohaterów stwarzając sytuacje absurdalne lub podsumowania niektórych przemyśleń, sprawia że trzeba się po prostu z tego śmiać. Bardzo trudno o taką formę przekazu w powieściach, dlatego to ujmuje, bo tekst stał się bardziej spójny fabularnie.
Druga część od samego początku wywiera wiele emocji, to smutna opowieść, ale towarzyszy jej bardzo delikatnie ten trafnie nadany humor. Tadek Ogłada, niczym bohater Leopold Bloom z „Ulissesa” J. Joyce`a przybliża nam swoją wędrówkę, próbuje odnaleźć się w realiach ośrodka, w którym się znalazł, prowadzi nie tylko siebie, ale i czytelnika poprzez swoje przemyślenia i wnikliwą obserwację otoczenia oraz odnoszenia się do samego siebie i innych, choć niekiedy znosi go to wszystko razem wzięte na manowce, i nie wie już czy się zgubił czy odnalazł i w którą stronę jest do tej wydumanej realności, normalności i czy właściwie tam chce zmierzać.
W trzeciej części nie mamy konkretnego bohatera, ale sytuacje, które prowadzą poprzez całkowicie odmienne realne postaci ku jakiemuś rzetelnemu wyjściu, obrazują nam krótkie opowieści, w których narrator był, jest lub być może będzie. Zmierza on ku dalszemu życiu, bez względu na to czy warto czy nie warto zabrać się pierwszym transportem do rzeczywistości, bowiem przydałoby mu się spróbować.
Każda z części powieści napisana została inną formą narracji, od rwanych beskidzkich opowieści, w których „ja” występuje w pierwszej osobie, w których dominuje chaos, który odzwierciedla jakąś przeszłość, nabyte doświadczenie i próbę zgłębienia tego, co się przydarzało bohaterowi, ku czemu zdąża poprzez drugą część opowiadaną przez narratora w trzeciej osobie, który obrazuje i podąża za swoim bohaterem, jakby był obserwatorem i podąża za Tadkiem Ogładą niczym operator kamery. Jest to część najbardziej linearna. Natomiast forma zapisu trzeciej części pokazuje, to czego nie wiemy, coś nowego, co ma się wydarzyć lub zdarza i stawia najwięcej niewypowiedzianych zapytań. Do tego jest napisana innym językiem, wyrafinowanym, gdzie zdania wyrażają żywe, twarde i mocno ugruntowane zamierzenia bohatera w sposób subtelny i unikalny pierwszorzędnym językiem, jakby zupełnie ktoś inny nakreślił te historie.
Absurd sytuacyjny, czarny humor i subtelnie prowadzona narracja sprawiają, że odnajdujemy się w krzywym zwierciadle. To ogromne atuty „Wsobnych gawęd i innych opowieści”.
Powieść została napisana z wielką wrażliwością, pomimo użytych wielu niecenzuralnych słów, które swoją drogą pasują bardzo w konkretnych miejscach i sytuacjach, które czynią powieść uczciwą względem czytelnika. Każdy czytelnik z łatwością będzie potrafił docenić i odnaleźć w tej książce to, czego sam próbuje się dowiedzieć o swoim życiu i otoczeniu. Czym jest normalność i czy warto do niej dążyć.
Powieść bawi i smuci, i samo w niej życie, bohaterowie mimo wszystko są przekonywający i barwnie przedstawieni, fabuła wciąga, przyjemnie się czyta, z satysfakcją, bo nie ocenia, nie uwłacza i nie poucza nikogo, a to są najważniejsze atuty dobrze napisanej prozy.
Można powiedzieć, że pod tym względem jest bardzo uniwersalna i napisana z przymrużeniem oka.
„Ci wszyscy zagonieni z zewnątrz powinni kiedyś dostrzec, że do normalności tak łatwo jest przywyknąć”.
„A w miejscach straceń
Słowa tulą
Się do znaczeń”.
„To, że tworzymy różnorakie, rosochate, skomplikowane figury algebraiczne, to matematycznie wszyscy się tak samo redukujemy. Do zera. To uczucie statyczności i własnego ciężaru, nietrwonionego na rowerkach bez kółek. To swobodne uprawianie rozrywki przy okazji poznawania. Nazwijmy to turystyką. Uprawianie turystyki przy okazji rozrywki to zupełnie mniej rzetelna jakość...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to