W poszukiwaniu Marcela Prousta

Okładka książki W poszukiwaniu Marcela Prousta
André Maurois Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy biografia, autobiografia, pamiętnik
358 str. 5 godz. 58 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
A la recherche de Marcel Proust
Data wydania:
1961-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1961-01-01
Liczba stron:
358
Czas czytania
5 godz. 58 min.
Język:
polski
Tłumacz:
Irena Wachlowska
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W poszukiwaniu Marcela Prousta w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W poszukiwaniu Marcela Prousta

Średnia ocen
6,5 / 10
11 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
64
64

Na półkach: ,

Książka nie jest klasyczną biografią. Jest raczej opowieścią o cyklu powieściowym na tle życia autora. Ciekawie zarysowano węzłowe problemy powieści i jej misterną konstrukcję. Biografia G. Paintera porządkuje życie pisarza na podstawie trzech zdarzeń z jego życia; tu nie mamy takiej próby, jednak za to otrzymujemy analizę jej podstawowych zagadnień formalnych.
Jedna z niewielu uczt, na które powinni trafić miłośnicy Marcela.

Książka nie jest klasyczną biografią. Jest raczej opowieścią o cyklu powieściowym na tle życia autora. Ciekawie zarysowano węzłowe problemy powieści i jej misterną konstrukcję. Biografia G. Paintera porządkuje życie pisarza na podstawie trzech zdarzeń z jego życia; tu nie mamy takiej próby, jednak za to otrzymujemy analizę jej podstawowych zagadnień formalnych.
Jedna z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

24 użytkowników ma tytuł W poszukiwaniu Marcela Prousta na półkach głównych
  • 14
  • 10
14 użytkowników ma tytuł W poszukiwaniu Marcela Prousta na półkach dodatkowych
  • 7
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki W poszukiwaniu Marcela Prousta

Inne książki autora

Okładka książki Terra Phantasia. Almanach fantastyki i science fiction 1 J.G. Ballard, Marcel Brion, Filip David, Philip K. Dick, Thomas M. Disch, Bolesław Leśmian, André Maurois, Marek S. Nowowiejski
Ocena 8,0
Terra Phantasia. Almanach fantastyki i science fiction 1 J.G. Ballard, Marcel Brion, Filip David, Philip K. Dick, Thomas M. Disch, Bolesław Leśmian, André Maurois, Marek S. Nowowiejski
André Maurois
André Maurois
Pisarz francuski, autor wielu biografii i książek dla dzieci. "André Maurois” to pseudonim, który stał się oficjalnym nazwiskiem pisarza w 1947. W czasie I wojny światowej zaciągnął się do armii francuskiej, gdzie początkowo służył jako tłumacz, a następnie oficer łącznikowy. Jego pierwszym wydanym utworem było Milczenie pułkownika Bramble (Les silences du colonel Bramble) – krótkie opowiadania pełne dialogów filozoficznych, dla których tłem jest wojna. W 1938 André Maurois został członkiem Akademii Francuskiej. Podczas II wojny światowej służył w armii francuskiej. Zmarł w 1967. Pochowany został na cmentarzu komunalnym Neuilly-sur-Seine niedaleko Paryża.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ja, Michał z Montaigne Józef Hen
Ja, Michał z Montaigne
Józef Hen
Mamy tutaj "próbę" myślenia renesansowego humanisty o silnych korzeniach umysłowych. Inspiracji i natchnienia szuka w twórcach antycznych i myślicielach politycznych oraz sztandarowych dziełach literackich.Możemy tutaj spotkać przekazy stoików, Platona, Machiavelliego i wielu innych oraz sporo cytatów z Prób. Montaigne poddawany był spartańskiemu wychowaniu umysłowemu co stworzyło go tak niepowtarzalnym światłym człowiekiem, wyprzedzającym swoje czasy. W swym realizmie i daleko posuniętym racjonalizmie spotyka się z wieloma myślicielami m.in. filozofią Barucha de Spinozy ( Etyka, Traktat polityczny). Zamyka się w wieży aby odsunąć się od zgiełku a tam niczym antyczny filozof studiować, tworzyć i w dalszym ciągu pracować nad sobą. Tytułowy Michał za swoje zasługi został "Saint". Całe życie walczył o człowieka, wartości i prawa, również reformacje sądownictwa w dobie inkwizycji. Mamy tutaj cały przekrój, biografia jest też pretekstem aby odsłonić kawałek historii odległych dziejów Francji i szerzej. Język profesora jest niespotykany, piękny i kwiecisty a książka niczym dialog z samym sobą zmusza do myślenia. Wymagający, nieśpieszny, potrzeba czasu i spokoju aby się wgryźć w meandry wykładu profesora. Książka jest lekturą obowiązkową dla każdego humanisty. Jeżeli ktoś będzie kiedyś we Francji :-) to bardzo polecam zwiedzić wyspę Saint-Michel. O Mont-Saint-Michel mówi się, że to granitowa i tajemnicza wyspa na Atlantyku, wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Jej tajemniczość przypisuje się występującej tu gęstej szarej mgle, która otacza gotycką budowlę dawnego opactwa benedyktynów.
Scarlett - awatar Scarlett
ocenił na 8 1 rok temu
Hemingway reporter Drahoslav Machala
Hemingway reporter
Drahoslav Machala Ivan Machala
„ - Ależ, kapitanie- powiedziałem po włosku- To nic takiego! My w Ameryce zawsze tak postępujemy! Mamy taki zwyczaj: nie dać wrogowi poznać, że mamy tego wszystkiego powyżej uszu! (…) Kiedy się obudziłem, odniesiono mnie na noszach na punkt opatrunkowy, oddalony o trzy kilometry. Sanitariusze mieli kręgi pod oczami. Droga usłana była dołami po wybuchających pociskach. Nagle nadleciał granat: fiuuu! bum! hopla! Rzucili nosze i padli na ziemię.”( 63.) Drahoslav i Ivan Machalowie, Hemingway reporter. Przekł. Andrzej Czcibor Piotrowski, Wyd. Śląsk, Katowice 1984. Cytat: • pochodzi Z Listu do ojca z 5 października 1918 r., opublikowanego na łamach „Oak Leaves”; • to historia rannego Hemingwaya (miał przestrzelone oba kolana, ale dotarł do swoich, dźwigając na plecach żołnierza, który już nie żył); • to scena, która weszła do historii literatury (umieścił ja autor w powieści „Pożegnanie z bronią”). Bracia Machalowie już w Przedmowie piszą, kim dla nich był Ernest Hemingway: • nazywają go „Golfstromem w morzu współczesnej literatury XX w.”; • zainteresował ich nowym spojrzeniem na świat i ludzi; • w miarę odkrywania twórczości autora, m. in. takich utworów jak: Michigan, Śniegi Kilimandżaro, Komu bije dzwon, Góry jak białe słonie, Słońce też wschodzi...postanowili odbyć podróż (rozpoczęła się w czerwcu 1975 r.), by odkryć europejskie miejsca Amerykanina; • z barwnej i niezwykłej przygody zdali relację w postaci opowieści „Hemingway reporter”; • mnóstwo faktów, nazwisk, nazw miejsc, spotkań z ludzi, zdarzeń, cytatów – tworzy kalejdoskop życia samotnego buntownika, będącego panem własnego życia i śmierci. Nic tylko czytać! 10/10
zoe - awatar zoe
ocenił na 10 1 rok temu
Listy. Cwietajewa, Rilke, Pasternak Rainer Maria Rilke
Listy. Cwietajewa, Rilke, Pasternak
Rainer Maria Rilke Borys Pasternak Marina Cwietajewa
Jeśliby kiedyś miała wygasnąć moja miłość do piękna słowa pisanego to mam nadzieję, że jednak na dnie mojego serca na zawsze pozostanie esencja, osadzona tam przez trzy nadal błyszczące na moim poetyckim firmamencie gwiazdy. Ponieważ przeczytawszy ich korespondencję poczułem, że muszę od nich dostać coś, dla czego nie żałowałbym miejsca w tym przeładowanym niechcianymi drobnostkami świecie. A czemu miałbym to złożyć w sercu? Bo najmilsze skarby składa się właśnie tam. Byłoby niedorzecznością, gdybym do listów tej wielkiej trójki podchodził jak do zwykłego dokumentu, informującego o nawet najbardziej tajemnych marzeniach. Bo wejście do świątyni pragnień wydało mi się przemieszaniem "ja" i "ty" oraz "on". A w tym nigdy niespełnionym zamierzeniu spotkania zobaczyłem duchową samotność, ubrane w boskie szaty nadzwyczaj poruszające poetyckie zjawisko. Podobnie ma się sprawa z opowiadanymi snami, brzmią tak samo jak epistolarny dialog Cwietajewej, Rilkego i Pasternaka. W neoromantycznej atmosferze można tu odkryć "świat dusz" nigdy nieumierających, uszlachetniających ziemskie poczynania słowa często brutalnego i pośledniej jakości. Bo napisane przez nich frazy brzmią jak uwolnione z więzów doczesności i obowiązku wobec niej. Tu żyje miłość, w języku wielkich poetów wybrzmiewa niczym najwyższa sztuka słowa, epistolarna liryka nad którą pochylą się wszystkie wrażliwe sumienia. Poza tym te krótkie elektryzujące spięcia, gwałtowne porywy, powodowane uwielbieniem wywyższanie nad największe świętości. A nad tym ogrom odległości, Rosja, Francja, Szwajcaria. Problem dla nich nie do pokonania, lecz zapewne bez niego nie powstałaby nuta jedności, koncert na trzy serca wygrywany lekko i całkiem naturalnie. Wiele się dowiedziałem, jeszcze więcej wyczułem między wierszami. Taka lektura uczy cierpliwości i uważnego wsłuchiwania się w bicie serc. Bo przecież stale rozrastająca się gorycz jest tu tak samo obecna, jak czułość. Kto nie skosztował wylewności uczuć Cwietajewej, ten nie wie, co chcę wyrazić. Dzięki niej mogłem widzieć, słyszeć, czuć. Chłonąć zjawisko jakim był Rilke, na nowo poznawać określenie "wspaniały". Dlatego pomimo tego, że czytałem jedynie listy, to jednak myślę o nich jak o niepojętym cudzie poezji. Jest w nich subtelna arytmia połączona ze wspólnotą oddychania tym samym powietrzem. Nie dziwię się, że skoro tych ludzi połączyło coś tak pięknego, to ja urzeczony tym wszystkim wpatrywałem się w nich i chłonąłem każde ich słowo. Przecież tak się powinno reagować na uosobienie najwyższej duchowości. Szczególnie teraz, w zalewie miałkich spraw i jeszcze bardziej powierzchownej kultury masowej. Nie wiem, czy kiedykolwiek będzie mi dane z taką intensywnością ponownie przeżywać sen we śnie. Temperatura tej korespondencji przywoływała mi momentami myśli niekoniecznie nadające się do ich umieszczania na widok publiczny. Chociaż czułem, że na moich oczach przenikana jest tajemnica śmierci, to równie często otwierałem szeroko oczy na przejawy buzującego ekshibicjonistycznego życia. A wtedy Rilke w swym pustelniczym żywocie jawił się jako osoba na chwilę zesłana na ziemię tylko dlatego, żeby potem móc stąpać po podniebnych ścieżkach. Zapewne razem z Cwietajewą, bo to poczucie jej oderwania od wszystkiego co ziemskie, stanowi kwintesencję ich listów. "Jest mi wszystko jedno, dokąd lecieć". Te słowa pasują do niej najlepiej. Tak więc odlećmy razem z nimi. Ponieważ to dobre ćwiczenie dla naszej wyobraźni.
czytający - awatar czytający
ocenił na 10 4 lata temu

Cytaty z książki W poszukiwaniu Marcela Prousta

Więcej
André Maurois W poszukiwaniu Marcela Prousta Zobacz więcej
André Maurois W poszukiwaniu Marcela Prousta Zobacz więcej
André Maurois W poszukiwaniu Marcela Prousta Zobacz więcej
Więcej